Zdjęcie w tle

KatieWee

Gruba ryba
  • 525wpisów
  • 2700komentarzy

Czytam Nad Niemnem dla opisów przyrody.

Proszę Państwa,

nie zwlekając otwieramy kolejną już, XXI edycję zabawy #naopowiesci w naszej ukochanej Kawiarence #zafirewallem !


Temat: żywioły (ogień, woda, ziemia, powietrze)

Forma: dowolna

Termin: 31 października


Myśl o takim temacie narodziła się na gorzowskim kawiarenkopiwie, gdzie uznaliśmy, że z tymi żywiołami to nie ma żartów, w Gorzowie wszystko może spłonąć, a w Grudziądzu utonąć.

A co z pozostałymi żywiołami?

Doszliśmy do pewnych wniosków, jednak może Wy dołożycie cegiełkę do tej dyskusji.


Życzę miłej zabawy


PS Dodatkowe punkty przewidziane będą za motywy halloweenowe, uwielbiam Halloween , a to już niedługo

20ccc73e-1daf-4002-9f2b-806960f0b67d

Zasady:

Tworzymy opowiadanie na zadany w tej edycji temat (żywioły). Może to być opowiadanie przygodowe, fantastyczne, romantyczne, dla dzieci, obojętnie.


Umieszczamy je w osobnym wpisie, oznaczamy tagami #naopowiesci i #zafirewallem do 31 października 2025 r.


Wygrywa osoba wybrana przez organizatora, czyli w tym wypadku mnie. Lubię Halloween, przypominam jeszcze raz


Dla zwycięzcy przewidziana jest nagroda i zaszczyt poprowadzenia następnej edycji zabawy.

Zaloguj się aby komentować

#naopowiesci


Ze specjalną dedykacją dla kolegi @bori


Do wszystkiego

30 września 1925


-No i rozumiesz, ten złodziej niemyty wlazł na dach, wziął wędkę i skorzystał z tego, że Antosia od Sługockiego wywiesiła palto i futro i złapał je haczyk, fruuu, wciągnął na dach i chodu! Wyobrażasz sobie Hanka? I najpierw Antośkę oskarżyli, że do Żydówki zaniosła i sprzedała te palto, niesłychana sprawa - oburzona Wiktoryna spojrzała na Hankę, z którą razem stały w bramie i wyglądały za Józkową, która miała przynieść nowy numer gazety od zytek. Hanka niby patrzyła w perspektywę ulicy, ale tak naprawdę przeglądała się w swoim wnętrzu.


-Hanka, ale ty mnie nie słuchasz!


-Słucham, słucham - odparła Hanka flegmatycznie i spojrzała w ten kawałeczek zachmurzonego i ściemniającego się już nieba widoczny między kamienicami. Para wróbli bijących się na kalenicy robiła hałas większy niż wydawało to się możliwe.

-No właśnie nie słuchasz! Ja ci tu o takiej sprawie, co to nawet w Kurierze pisali, a ty nic! Ech, z tobą…

A co tam u ciebie w domu? Stara dalej się czepia?

-A co ma się nie czepiać, czepia się, czepia, najwięcej to o te lustra co to je sama tymi frymuśnymi mazidłami paćka - zirytowała się Hanka - no wyimaginuj sobie, że wczoraj na lustrze przy gotowalni namazała mi tłustym paluchem moje imię, że niby powinnam je lepiej umyć - zapłonęła gniewem, Wiktoryna zaś zaśmiewała się do rozpuku z bojowej miny Hanki, której mała, trochę płaska twarz o guziczkowatym nosie rozkwitła czerwienią.

-Umyłaś?

-No umyłam, a miałam ja wybór? Ech, beznadziejne to życie, szoruj od rana do wieczora, oskarżają o jakieś kradzieże a jeszcze wieczorem spać nie dają…

-Znowu?

-No znowu, ech…


I Hanka nie czekając na nikogo ruszyłą w stronę tylnych schodów. Zaraz stara będzie się czepiać, że tyle czasu stała w bramie i że to nie wypada, żeby służba z porządnego domu wystawała tyle prawie że na ulicy.

W kuchni było przyjemnie ciepło, przy rozgrzanej kuchence leżał rozciągnięty na całą długość kot, jasny blask wydobywający się spomiędzy fajerek rozjaśniał pomieszczenie, którego jedyne okno wychodziło na studnię podwórka.

-Hanka, a tobie to nie jest zimno, jak ty bez chusty na dworze wystajesz - rzuciła pani Szymańska wchodząc do kuchni - przecież już koniec września.

-Nie, proszę pani - rzuciła Hanka i schowała zgrabiałe ręce w kieszenie fartucha.

-Dzisiaj pan będzie później, podaj kolację tylko dla mnie i dla Rafałka. Rafałkowi dosmaż kilka naleśników, może z mózgiem? No nieważne, obojętnie, chłopiec rośnie, musi jeść. Reszta tak jak rano rozmawiałyśmy - tu pani Szymańska spojrzała krzywo na rondel wiszący na ścianie, a niewystarczająco wyszorowany, przejechała po nim palcem i spojrzała na palec, później na Hankę i wyszła z kuchni, zostawiając tam dziewczynę, która zaciskała pięści w kieszeniach fartucha.

-Proszę pani! - zdecydowała się i szybkim krokiem ruszyła do saloniku, gdzie pani zdążyła już rozłożyć się z pasjansem - Proszę pani! Bo ja muszę coś powiedzieć!

-Słucham cię.

Miękkie światło lampy stołowej obejmowało nieduży pokój zastawiony drogimi, choć nieco już wysłużonymi meblami i załamywało się w fałdach sukni pani Szymańskiej.

-Bo pan…

-Pan Rafał czy mój mąż - uściśliła ostro Szymańska.

-Pan Rafał - przełknęła wielką gulę w gardle Hanka międląc w ręku rąbek fartucha - bo pan Rafał, bo on…

- No mówże! - krzyknęła coraz bardziej zdenerwowana Szymańska - co się stało?!

- Bo mi się spóżniaaa! - rozpłakała się Hanka padając na kolana i ukrywając głowę w ramionach złożonych na wyściełanym wytartym aksamitem krześle. Rozszlochała się, a czepeczek jeszcze chwilę temu tkwiący na jej lokach, opadł smętnie na prawe ucho.


Pani Szymańska potrzebowała jedynie chwili, żeby wrócić do siebie.


-No już, to nie tragedia. Przestań płakać. Oczywiście nie możesz tu zostać, to porządny dom. Dostaniesz pewną kwotę i odejdziesz. Najlepiej dzisiaj, żeby Rafał nie widział. No już, pakuj się - rzuciła ostro, a Hanka ocierając twarz ruszyła do kuchni, aby zebrać swój skromny dobytek - niedzielną sukienkę, zapasowy fartuch i kilka świętych obrazków, które wędrowały z nią od jednej do drugiej kuchni po całym mieście.

- A nie mogę zostać choć dzisiaj? Gdzie ja się o tej godzinie podzieję?! Nikt mnie nie przyjmie w takim stanie!

- Odejdź. Przyjdź jutro w południe, gdy Rafał będzie w szkole, dam ci pieniądze. I nigdy więcej nie chcę cię tu widzieć, flądro! Takie rzeczy w porządnym chrześcijańskim domu, och - i pani Szymańska trzasnęła ciężkimi drzwiami od sypialni, jedynie w ten sposób uzewnętrzniając swoje uczucia.


W trzy miesiące później Wiktoryna spotkała Hankę na rynku, gdzie pomimo mrozu rozpromieniona dziewczyna sprzedawała na stoisku wstążki i kołnierzyki do sukienek.

-O, Hanka, ty nawet nie wiesz jak po tym jak zniknęłaś kamienica huczała! - Wiktoryna nie mogła wyjść z podziwu jak ta upadła dziewczyna dobrze wyglądała i jak wielki uśmiech miała na twarzy.

-I dobrze - roześmiała się Hanka - dobrze mi tu, jak widzisz - roztoczyła ręką nad swoim stoiskiem, a koleżanka mogła podziwiać lekkie koronki i atłaski.

Wiktoryna po chwili namysłu przecisnęła się do Hanki, żeby szeptem zapytać co zrobiła z dzieckiem - oddała rodzicom, na wieś, czy też może…

-Z jakim dzieckiem - Hanka śmiała się w głos - czyś ty oczadziała? Żadnego dziecka nie było, ja dzieci mieć nie będę, powiedział mi to jeden doktur, po tym jak krwawiłam za mocno jak mi jedna baba za mocno szydłem popsowała. Zresztą ten Rafałek to mi tylko wierszydła swoje czytał, gdzie ja bym go do łóżka wpuściła, takiego niezgułę. Za pieniądze od Szymańskiej kupiłam sobie to stoisko i teraz to ja jestem wielką pani. Dobrze sobie wymyśliłam, prawda? - roześmiała się.


Wiktoryna odeszła zamyślona.


#zafirewallem

f5651326-8908-4a3c-8425-427c61599164

@KatieWee Jakim językiem napisane ❤️

I czyżby inspiracja "Służącymi"? 🤔

P.S. W ogóle powiadomienia nie dostałem ☹️

Zaloguj się aby komentować

Uwaga, #cieszesie


Bąbelek dostał awans

Niecałe dwa lata temu, po rzuceniu studiów, zaczął pracować jako sprzedawca w dużym sklepie. Pierwszy raz awansował zanim skończył mu się okres próbny


Niedawno zwolniło się stanowisko zastępcy kierownika, poszedł na rozmowę i dostał tę robotę


Dzieciak ma 20 lat, utrzymuje się sam w dużym mieście i zarabia ponad dwa razy więcej niż ja.


Jestem z niego okropnie dumna


#rodzicielstwo

6c940583-b86c-4e34-b833-0ed7217fbdb0

@KatieWee też się cieszę. To potwierdza że te całe pierdolenie o generacjach to jak zwykle uogólnianie a najgłośniej się mówi o skrajnych przypadkach.

@KatieWee ooo miałem podobny start w życiu, w sensie szybko byłem "kierownikiem" w sklepie

Moja rada niech ucieknie szybko z handlu spożywczego do handlu elektroniką na bliźniacze stanowisko.

Kasa ta sama lub lepsza, a mniejszy wyzysk człowieka i normalniejsze godziny pracy.


Ewentualnie niech ciśnie w stronę magazynów tj. koordynatorzy produkcji, liderzy zmian itp. różnie to nazywają

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@KatieWee

Świat nie widział co to będzie

Ja wiedziałem że tak się stanie

Żona odkryła me tajne spotkanie

Teraz lata po izbie w dzikim obłędzie

Zaloguj się aby komentować

pożegnanie prawdziwego mężczyzny

słuchaj, czas się pożegnać, wycharczał szeptem
byłem po bułki i pewnie wtedy na mnie się rzucił
wirus jakiś, patrz już trzydzieści siedem a przedtem
żadnych znaków, najmniejszego kata... ucichł

Zaloguj się aby komentować

@KatieWee Dziwnie to ich ówczesne AI halucynowało...
A tak poważnie to zawsze mnie fascynowali ilustratorzy książek. To prawdziwe dzieła sztuki i perełki były.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

1357 + 1 = 1358


Tytuł: Przepraszam za brzydkie pismo. Pamiętniki wiejskich kobiet

Autor: Antonina Tosiek

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

Format: e-book

ISBN: 9788383961354

Liczba stron: 352

Ocena: 9/10


Wyjątki z nadsyłanych na konkursy pamiętników kobiet wiejskich.


Książkę świetnie opisała koleżanka @Wrzoo tutaj , nie będę więc się rozpisywać i powiem tylko, że naprawdę dobre to było - przeczytałam jednym tchem.


Bardzo, bardzo polecam!


#bookmeter #ksiazki

11805d5c-993d-47c6-9942-0d78e38b1f21

@KatieWee zawsze jest stresik, jak ktoś wrzuca książkę, którą już się oceniło. :D cieszę się, że Tobie też sprawiła przyjemność 💛

Zaloguj się aby komentować

1349 + 1 = 1350


Tytuł: Wyspa niechcianych kobiet

Autor: Agata Komosa-Styczeń

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

Format: e-book

ISBN: 9788383961460

Liczba stron: 216

Ocena: 7/10


Kolejna książka o eugenice, tym razem realizowanej jako projekt poprawy życia obywateli duńskich.


Skupiamy się w niej na życiu na wyspie Sprogø, gdzie w 1923 roku powstał specjalny ośrodek dla kobiet o niższym niż przeciętny ilorazie inteligencji i wyższych niż przeciętna potrzebach seksualnych.


Autorka próbuje odczarować popkulturowy obraz wyspy jaki wytworzył się w Danii w ostatnich latach razy pomocy filmów i romansideł, w których podkreślana była przemoc wobec tych kobiet - gwałty i przymusowe sterylizacje.


Książka jest oparta na materiałach, do których dotarła, a z których wynika jasno, że owszem przetrzymywanie wbrew woli tych kobiet nie zawsze miało jakiekolwiek jasno określane podstawy, ale większość z nich odnajdywała się tam całkiem nieźle.


Autorka odkrywa, że takie były czasy, a ludzie, których bez wahania niektórzy dzisiaj nazywają zbrodniarzami, chcieli pomagać i naprawdę przejmowali się losem osób niepełnosprawnych.


Polecam!


#bookmeter #ksiazki

476e6fff-9780-436f-bde3-c74cb85eeec4

Zaloguj się aby komentować

1348 + 1 = 1349


Tytuł: Wszystko dla N

Autor: Kanae Minato

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Tajfuny

Format: e-book

ISBN: 9788367034524

Liczba stron: 205

Ocena: 6/10


Kilkoro znajomych, którzy są świadkami morderstwa opowiada o tym, co sprawiło, że znaleźli się na miejscu zbrodni.


Każde wydarzenie, które ich tam doprowadziło pojawia się kilkukrotnie, a to co się stało oglądane jest z różnych perspektyw.


Motywacja postaci jest niejasna, a choć one same tłumaczą nam co się stało, to nie do końca możemy być pewni, czy jest to do końca prawda. Każde następne wyznanie to jak nowa warstwa, którą odkrywamy, ale nie wiemy co znajdziemy w samym środku.


Struktura tej opowieści podobna jest do "Wyznań" tej samej autorki, ale ta książka podobała mi się dużo mniej. Przez cały czas czytania pamiętałam, że czytam książkę. Doskonale skonstruowaną, dobrze napisaną, ale cały czas tylko książkę.


Nie wciągnęła mnie, więc nie polecam.


#bookmeter #ksiazki

1f83c4c0-4c3b-4982-abb3-b8472544f9cc

Zaloguj się aby komentować

Potwierdzam słowność kolegi @onpanopticon !


Filiżaneczka jest urocza, stanie sobie na półce razem z hejtokubeczkiem.


A tak w ogóle to poszłam po paczkę wcześniej niż planowałam, bo wpis kolegi @George_Stark sprawił, że umierałam z ciekawości czy coś jeszcze będzie w paczce i czy będą to witaminy dla mężczyzn


Okazało się że nie, dostałam dwa absolutnie przesłodkie króliczki z absurdalnie długimi uszami


Dziękuję ślicznie!


#zafirewallem

4825ce28-23d6-45b3-bd1f-4da1290f9e70

@KatieWee Ponownie cieszę się W kolejnych edycjach również są przewidziane upominki, więc mam nadzieję, że zachęci to do udziału wszystkich w kawiarnianych zabawach. Szczególnie, że jeśli ktoś wygra ponownie #naopowiesci i ma już filiżankę, to kolejna będzie niespodzianką ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

1342 + 1 = 1343


Tytuł: Kraina jednej szansy. O edukacji w Korei Południowej

Autor: Anna Sawińska

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

Format: e-book

ISBN: 9788383961507

Liczba stron: 280

Ocena: 7/10


Dzieci w Korei zdają sobie sprawę z tego, że jedynie dzięki wykształceniu są w stanie osiągnąć w życiu sukces. Dlatego od najmłodszych lat wkładają nieproporcjonalnie dużo wysiłku we wtłaczanie do głów ogromnych zasobów wiedzy, które są przydatne tylko do zdobywania punktów na egzaminach. Ochoczo wspierają ich w tym rodzice umożliwiając im naukę po szkole (z korepetytorami czy w popołudniowych szkołach) do późnych godzin wieczornych - niezależnie od możliwości, zainteresowań czy sił.


Koreański system edukacji, oparty na nieustannej rywalizacji i presji jest patologiczny, a do jego skutków należy jeden z najwyższych wskaźników samobójstw wśród dzieci i młodzieży.


Poprzednie książki tej autorki, które czytałam (W Korei i Przesłonięty uśmiech. O kobietach w Korei Południowej) jakoś mnie nie porwały. Pierwsza, z tego co pamiętam, była chaotyczna i o niczym, druga była idiotycznie skonstruowana i bardzo słabiutka, dziwiłam się, że Czarne to wydało i nawet reklamowało.


I tak jednak dałam szansę Krainie jednej szansy, ponieważ najzwyczajniej na świecie interesuje mnie temat życia codziennego Azji wschodniej.


Książka cierpi na bolączki poprzednich w o wiele mniejszym stopniu i jako źródło wiedzy jest całkiem w porządku. Mamy tu co prawda całkowicie seulocentryczne postrzeganie zjawiska edukacji i autorka po raz kolejny nie postarała się, aby wyjść ze swojej bańki, ale gdy już wiemy, że nie ma co spodziewać się opowieści o prowincjonalnych szkółkach, to całość wypada całkiem nieźle.


Czy polecam?

Z dużymi zastrzeżeniami, ale tak.


#bookmeter #ksiazki

1d3dfac6-a166-4d70-ac60-956804f321dc

Koreańczycy mówili że min. dlatego mają katastrofalnie niską dzietność (jak i my). Po prostu nie stać ich na więcej dzieci, gdy każde zapierdziela na masę zajęć dodatkowych.

Zaloguj się aby komentować

No mnie pani doktor co prawda przepisała dziś antybiotyk, ale książka, kocyk i herbata są istotną częścią procesu leczenia.


#ksiazki #memyksiazkowe #jesien

9c83e9a7-d963-4e88-8dbb-8ecd1db00d1d

Zaloguj się aby komentować

Chciałabym serdecznie podziękować wszystkim, którzy pojawili się na wczorajszym #hejtopiwo w Gorzowie!

Naprawdę, zaczynając organizować to spotkanie nie spodziewałam się aż takiej frekwencji


Do Gorzowa jest wszystkim daleko i nic tu nie jeździ, więc tym bardziej doceniam, że Wam się chciało


Uroki bezrobocia pozwoliły jako pierwszemu (już w piątek wczesnym popołudniem) przyjechać koledze @George_Stark , który mógł zwiedzić Gorzów przy całkiem przyjemnej pogodzie. Mogłam mu pokazać miejsca, które są dla mnie ważne i które lubię - a w których dawno nie byłam, bo normalnie nie ma na takie spacery czasu. Dziekuję Dżordżu!


Trochę później pojawił się @CzosnkowySmok i wybraliśmy się razem na slam (czyli taką jakby bitwę poetów). Niestety liczba osób slamerskich na metr kwadratowy przekroczyła nasze możliwości i poszliśmy na piwo Smoku, dziekuję Ci za przewspaniałe historyjki i cierpliwość;)


W sobotę koło południa wybraliśmy się na zwiedzanie muzeum i weszliśmy na najmniejszy i najbrzydszy punkt widokowy w Polsce, co oczywiście sprawiło nam dużo radości


Niedługo później zaczęło się właściwe #kawiarenkopiwo i przyjechali cudowni jak zawsze @Wrzoo z @owczareknietrzymryjski i @Patkapsychopatka ze @splash545 , którym chciałabym podziękować nie tylko za przybycie, ale też za wspaniały humor i uśmiechy jakie ze sobą przywieźli.

I za Ziomeczka, cudny psiur

Dziękuję!


Pojawiły się jeszcze dwie osoby - kolega @dasistfubar , który niewiele się udziela (a myślę, że powinien więcej, bo to bardzo miły kolega) oraz @bori ! Dziekuję za przybycie i podzielenie się fachową wiedzą na temat kolei


Podziękowania należą się też oczywiście @patryk-pis , który dzielnie znosił moje panikowanie na różne tematy. Dziekuję!


Chciałabym podziękować też tym, którzy chcieli być, ale zdrowie - własne lub bliskich - lub inne zawirowania im na to nie pozwoliły i byli z nami tylko serduszkiem - dzięki @bojowonastawionaowca , @razALgul i @fonfi - na pewno zobaczymy się już niedługo


Do zobaczenia w Kielcach kochani!


#gorzowwielkopolski #gorzow #hejtopiwogorzow #zafirewallem

0b31f673-9b87-497f-b63d-ced528f20a17
2a0b1b13-f5f5-4f80-80ef-6d18f43cb7ba
a481e61e-4743-4960-99cf-907fbd940042
cdfc7bbf-ab15-4530-b75b-a1f0dcfa9e2d
116e984c-1723-4a78-9175-9a0e4b797536

Zaloguj się aby komentować

*


myśli niechciane

serce nie sługa

woreczek łzowy nie sługa

wszystkiemu przytakiwanie


wszystkiemu zaprzeczanie

język nie sługa

i w sumie nic nie sługa

bezhołowie, panie!


w dzień marnie

w nocy męczarnie

nic z tego nie wynika


z rozsądkiem polemika

ten też do pracy się nie garnie

cała nadzieja znika


#zafirewallem #nasonety

Zaloguj się aby komentować

1300 + 1 = 1301


Tytuł: Nowe życie Nesty. Powieść dla dziewcząt

Autor: Angela Brazil

Kategoria: literatura młodzieżowa

Wydawnictwo: Nowe wydawnictwo

Format: książka papierowa

Liczba stron: 304

Ocena: 8/10


Powieść pensjonarska w swojej najbardziej wąsko pojmowanej odmianie jest moim ulubionym typem literatury. Doskonale wiem jakie braki, potrzeby i kompleksy się za tym kryją, nie przeszkadza mi to jednak w cieszeniu się historyjkami o dorastaniu w szkole dla dziewcząt.


Autorkę lubię i cenię za pokazywanie postaci prawdopodobnych psychologicznie i nieidealnych, z wadami i zaletami oraz dydaktyzm w postaci całkowicie nienachalnej - co jest bardzo rzadkie w tym typie literatury.


W Nowym życiu Nesty dostajemy historię adoptowanej dziewczynki, która trafia na angielską pensję w Szwajcarii. I tutaj jest coś, co mi się bardzo spodobało - autorka zamiast ględzić o historii czy przyrodzie szwajcarskiej, zabiera swoją bohaterkę i jej koleżanki na wycieczki, na których one, co prawda, bardziej zainteresowane są kotem mieszkającym w zamku niż przewodnikiem, ale my możemy dowiedzieć się czegoś ciekawego.


Nie jest to książka idealna, ale pozbawiona jest schematyzmu - co prawda wiemy co się wydarzy, ale nie do końca wiemy jak.


Mnie się podobała, więc polecam, choć zdaję sobie sprawę, że to w dzisiejszych czasach książka dla bardzo, bardzo wąskiego grona czytelników.


#bookmeter #ksiazkikatie #ksiazki

b8325535-7d75-41da-bd8d-06b898880757

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Co musisz wiedzieć zanim przyjedziesz do Gorzowa Wielkopolskiego na hejtopiwo:


1. Bułka z pieczarkami jest dobrem narodowym.


2. Zielona Góra powinna zastanowić się nad swoim zachowaniem.


3. Gorzów Wielkopolski leży w Nowej Marchii. Kto myśli, że w Wielkopolsce, ten chyba spał na historii.


Przymiotnik Wielkopolski Gorzów otrzymał w roku 1946, żeby podkreślić, że jest częścią Ziem Odzyskanych, chociaż nigdy nie należał ani do Wielkopolski, ani nawet do Polski. Przez setki lat przechodził z rąk do rąk, ale były to wciąż ręce niemieckie (mieliśmy nawet krzyżaków, kurde).


Nowa Marchia czyli Neumark była historyczną prowincja Marchii Brandenburskiej, utworzoną na przełomie XIII i XIV wieku na pograniczu Pomorza Zachodniego, Wielkopolski i ziemi lubuskiej.

Pod koniec XVII w., w okresie największego rozkwitu terytorialnego obejmowała ziemię chojeńską, myśliborską, gorzowską, strzelecką, choszczeńską, drawską, świdwińską, torzymską, krośnieńską i chociebuską. 


Po II wojnie światowej większość terytorium znalazła się w granicach Polski. Idiotyczna reforma 1999 roku podzieliła Nową Marchię między województwa zachodniopomorskie i lubuskie.


#gorzowwielkopolski #gorzow #lubuskie #nowamarchia

abc3d6ba-22a9-492b-821b-e8f73aa8a437

@KatieWee W pierwszych wersjach nowego podziału administracyjnego miał być w województwie wielkopolskim 😉


Ale spokojnie, co się odwlecze...

Zaloguj się aby komentować