Lubię zbierać rzeczy, a książki nadają się do zbierania najlepiej
#ksiazki #czytajzhejto #ksiazkikatie


Czytam Nad Niemnem dla opisów przyrody.
Lubię zbierać rzeczy, a książki nadają się do zbierania najlepiej
#ksiazki #czytajzhejto #ksiazkikatie

Zaloguj się aby komentować
640 + 1 = 641
Tytuł: Futerał. O urządzaniu mieszkań w PRL-u
Autor: Agata Szydłowska
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Czarne
ISBN: 9788364379451
Liczba stron: 600
Ocena: 9/10
Historia i polityka przeplatają się w tej książce z życiem zwyczajnych i niezwyczajnych ludzi.
Autorka opowiada o samych mieszkaniach, o meblach, bibelotach, przedmiotach porządania, kolejkach, kartkach, antykach i meblościankach.
To opowieść o brakach, niedoborach i trudnościach a jednocześnie o potrzebie zaznaczenia własnej indywidualności.
Autorka opowiadając o mieszkaniach Polaków w czasach PRL mówi też o nas samych, o tym co dla nas, naszych dziadków i rodziców było ważne i jak zmieniały się nasze priorytety.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #ksiazkiKatie

Zaloguj się aby komentować
Uwaga, #chwalesie !
Jestem osobą introwertyczną i bardzo spokojną, więc kiedy koleżanka poprosiła mnie, żebym poprowadziła szkolenie online o podręcznikach w WOMie trochę się zestresowałam.
Ale nie dość, że poradziłam sobie, to jeszcze organizatorka powiedziała, że dałam czadu i zrobiłam niezłe szoł (w tym dobrym sensie, mam nadzieję :D).
Słuchało nas 80 osób z całej Polski
Ja wiem, że są tu na pewno osoby, które codziennie mówią do większych grup, ale dla mnie to duży sukces, więc się pochwalić chciałam
Tematem były podręczniki, ale mówiłam też o wróżkach. Nie pytajcie mnie co mówiłam dokładnie bo nie pamiętam

@KatieWee Mimo że przeprowadziłem już sporo różnych prezentacji, na żywo i online, to niestety zawsze mnie to stresuje, wcześniej przez miesiąc (tak, przez miesiąc) przygotowuję materiały, drukuję sobie tekst wystąpienia i właściwie go czytam, tak modulując głos, żeby wyglądało to na naturalne przemawianie "z głowy". Szczerze mówiąc nie lubię tych wystąpień, ale specjalizuję się w wąskim temacie i po prostu nie ma zbyt wielu osób, które tym się zajmują i mogą zrobić prezentację.
Miałaś szczęście, że nie wbił Ci się na Zooma taki troll, który podłącza nagrania patocelebrytów, a biedni organizatorzy myślą, że to uczestnik spotkania:
No i petarda 😎
Zaloguj się aby komentować
618 + 1 = 619
Tytuł: Ziemianki. Co panie z dworów łączyło z chłopkami
Autor: Strzelecka Marta
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Marginesy
ISBN: 9788367790918
Liczba stron: 260
Ocena: 5/10
Jeden z największych zawodów tego roku. Książka jest chaotycznie napisana, pełna powtórzeń i po prostu o niczym. Trochę frazesów z czasopism ziemiańskich i ledwo parę wspomnień nie mogą stworzyć książki interesującej.
To co stanowiło o mocy bestsellerowych "Chłopek" J. Kuciel-Frydryszak, z którymi na pewno ta książka będzie porównywana, czyli osobiste opowieści, zbliżenie się do bohaterek i głębokie zrozumienie, tutaj się nie pojawia. Nie poznajemy bliżej żadnej ziemianki i żadnej chłopki, nie możemy przejąć się ich losem czy polubić. Dostajemy suchą narrację, która przypomina bardziej pracę magisterską, ale od pracy magisterskiej wymaga się pewnego uporządkowania tematów i wątków, którego tutaj brakuje.
Nie polecam.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/
#bookmeter

Zaloguj się aby komentować
Podsumowania Targów Książki część druga.
Targi to przede wszystkim kontakt z innymi czytelnikami i z twórcami książek. W tym roku dostałam między innymi autograf od pani Kuciel-Frydryszak (autorki Służących do wszystkiego i bestselleru Chłopki) czy Maryli Szymiczkowej (Śmierć w Wenecji, nowy tom przygód profesorowej Szczupaczyńskiej można było dostać dwa tygodnie przed oficjalną premierą), ale najbardziej cieszy mnie autograf tłumacza komiksu na podstawie Wielkiego Gatsby'ego. To nie był ktoś nastawiony na tłum fanów jak wattpadowe autoreczki dla nastolatek czy autorzy tysiąca kryminałów i był trochę zawstydzony moją prośbą o autograf :) To było urocze :)
#ksiazki #koty #pokazkota



@KatieWee obaj Maryle się podpisali? Strasznie lubię te kryminały. Ostatniego nie mam, ale też do mnie dojechały kolejne i będzie czytane. Jak już mam regał, który cały zawaliłam, to dokupuję teraz zaległości i nadrabiam
@KatieWee piękne zbiory :)
@KatieWee ale sie obkupilas! Ja mialam kiedy autograf Cejrowskiego, ale juz gdzies zgubilam ta ksiazke xD
Zaloguj się aby komentować
Targi Książki w Krakowie to moja ulubiona impreza książkowa. Do Krakowa mam 500 kilometrów, ale jezdzę co roku, bo mam tam rodzinę, którą lubię odwiedzać, no i jest mój październikowy Kraków, który kocham.
Jeżeli chodzi o organizację, to było zdecydowanie lepiej niż w zeszłym roku.
Żeby było gorzej to musiałby się zawalić dach, czy coś, poprzeczka była ustawiona wysoko.
Na plus był oczywiście mniejszy tłum. Kolejka do wejścia w sobotę rano miała tylko jakieś 500 metrów i szła szybko. W środku nie było mdlejących ludzi, przynajmniej ja nie widziałam tylu co w zeszłym roku. Udało mi się skorzystać z szatni, więc pewnie mieli więcej wieszaków. Widziałam kilka osób z paczkami zapakowanymi przez tantis, ale nie wychodziłam za bardzo na dwór, więc nie wiem czy paczkomat za 5 zł był mocno oblegany - kiedy wychodziłam było tam pusto.
Można było też wchodzić drugi raz tego samego dnia, trzeba było wziąć tylko pieczątkę na łapkę. Kiedy zapytałam, gdzie mogę ją dostać usłyszałam "tam, na polu" i poczułam się jakbym była za granicą
Najbardziej oblegani autorzy podpisywali książki na zewnątrz i to był strzał w dziesiątkę. Największe kolejki wyprowadzono z samych targów i przez to łatwiej się po nich było poruszać.
Wystawcy byli mniej więcej ci co zwykle, dużo było autorów, których lubię, ale to dlatego że ostatnio wydali nowe książki
Podsumowując: organizacja była dużo lepsza, ale w sobotę i tak był dziki tłum, w niedzielę było trochę lepiej.
Wołam @ciszej , która chciała zobaczyć podsumowanie targów
#ksiazki #krakow

@KatieWee co złowiłaś w tym roku? Wszystko z bombelkiem obskoczyliście planowo?
@KatieWee dzięki za relację, przyznam że prychłam mocno z tego fragmentu:
Żeby było gorzej to musiałby się zawalić dach, czy coś, poprzeczka była ustawiona wysoko.
Chyba się w przyszłym roku wybiorę
@KatieWee a ja nie poszlam bo oburzylo mnie, ze trzeba kupowac bilety. Bylam kilka lat temu, bylo za darmo. Rozumiem jednak, ze to wynika z tego, ze kazda impreza teraz w Krakowie co by to nie bylo jest w c⁎⁎j oblegana i jak cos jest za darmo to sa dzikie tlumy.
Zaloguj się aby komentować
Planowanie wyjazdu na Targi Książki w Krakowie jest trudne. To nie jest takie hop-siup, tu każda minuta musi być zaplanowana, pomocnicy ustawieni w odpowiednich kolejkach a torby muszą być wystarczająco pojemne.
Podejrzewam, że wielu wodzów było gorzej przygotowanych do swoich największych bitew niż ja do Targów Książki w Krakowie, mojej najukochańszej imprezy książkowej
Kto się wybiera?
#krakow #ksiazki

@KatieWee poczekam na dobrą recenzję z tego roku, mieli poprawić logistykę - poprzednie edycje to niestety był nieprzebrany tłum i kiepskie planowanie, a potem przyszła pandemia
Zrobisz podsumowanie po-targowe?
@KatieWee kiedy som? Moze sie przejde
Wpadnij na stanowisko Speedcube. Gdyby nie to, że mam zobowiązania związane z życiem (i mieszkaniem daleko od krakowa) to wpadłbym pomóc tam chłopakom, ale i tak robią dobrą robotę z tego co ich znam, zwłaszcza że są z LNu ludzie
Zaloguj się aby komentować
Taka mi się reklama olx wyświetla.
Ja wiele rzeczy zrozumiem - rozumiem Muminki, mogę zrozumieć Mein kampf, ale książek Krula w proponowanych dla mnie to ja proszę państwa nie rozumiem.
#polityka #korwin #cotusieodpierdala #ksiazki
Zaloguj się aby komentować
Zwykle nie wychodzę z domu kiedy jestem przeziębiona, siedzę zawsze grzecznie pod kołderką z kubeczkiem herbaty z cytryną w ręku, ale dzisiaj będzie wyjątek.

@KatieWee Świetnie! Takiej postawy potrzebuje ten kraj!
A na c⁎⁎j ci maseczka szurze :)
@KatieWee mi w czwartek odezwala sie przepuklina krazka miedzykregowego, tak ze moglem tylko lezec i delektowac sie kitranymi od lat lekami przeciwbolowymi, ale dzis po przebudzeniu okazalo sie moge chodzic dluzej niz 5 minut bez sapania i skorzystam z tego, udajac sie do komisji wyborczej.
Jakby nie przeszlo, to bym kazal sie tam zawiezc na lezaco w bagazniku Tourana ;)
J⁎⁎ac sami wiecie kogo.
Zaloguj się aby komentować
Robiłam porządki w bieliźnie pościelowej i znalazłam takie cuda sprzed lat
#starwars #lego

Zaloguj się aby komentować
Jedna z najukochańszych książek mojego dzieciństwa - Poczwarki Wielkiej Parady Haliny Auderskiej. To typowa opowieść o pensji dla dziewcząt, urocza, pełna figli i pierwszych miłości. Główną bohaterką jest Ala, maturzystka a Wielka Parada to ukochana przez wszystkie pensjonarki przełożona.
Wtedy czytałam wydanie z 1994 roku przygotowane na podstawie tego z 1947 roku. Nie wiedziałam jeszcze, że autorka wprowadziła mnóstwo zmian i nie jest to ta sama książka co wydane w 1935 roku pierwsze wydanie. Te zmiany to zwykle proste modyfikacje nazwisk bohaterek na mniej kojarzące się z wyższą sferą (Barska staje się Bratkówną, Liwska - Bukówną), zmiana nazwiska i narodowości krawca ciotki Inki (z Żydka Schaba staje się zwykłym krawcem Kulą), usunięcie fragmentów mówiących o tym, że uczennice modliły się za swoją ciężko chorą koleżankę, ale też wprowadzenie rozdziałów, które w łopatologiczny sposób tłumaczą wartość pracy, zwłaszcza tej na wsi.
W wydaniu z 1994 roku zmieniło się nawet zakończenie!
Przylepki w książkach to ślad mojej pracy zaliczeniowej na studia. Miała mieć maksymalnie dwie strony. Praca zajęła mi tydzień a każda karteczka to różnica w tekście. W wydaniu z 1947 roku przylepek nie ma, bo papier jest tak zły, że przylepienie do niego czegokolwiek skończyłoby się katastrofą.
Znacie jeszcze inne książki, które tak zmieniły się przez lata?
#ksiazki

@KatieWee dziwnym uwazam ze wydanie z 94 jest skomunizowane do cna, gdyby to bylo wydanie z lat 80 to mogl bym zrozumiec xD
@KatieWee ja kojarzę jedna książkę, która miała tylko jedno wydanie, kontynuacja Szpitala przemienienia Lema. Wyszła tylko raz jako książka, potem została bodaj okrojona do formatu artykułu i wyszła w prasie. Jak ktoś nie wie, to w zasadzie szpital przemienienia jest zamkniętą powieścią
O czym jest bo nigdy nie przeczytam?
Zaloguj się aby komentować
Dobra, możecie nazwać mnie beneficjentką 500+, ale dawno mnie nic tak nie wkurzyło.
Bąbelek mój jest jedynakiem, więc 500 dostawał od lipca 2019. Pieniądze wpływały od razu na konto oszczędnościowe, z którego wyciągałam tylko w wyjątkowych wypadkach - na porządny komputer, na nowy telefon, kiedy starego już się nie opłacało naprawiać i na wakacje (nie Seszele czy Zanzibar, ale Gdańsk z jego Muzeum II Wojny, gdzie bąbelek przepadł na prawie cztery godziny lub Zamość z jego Arsenałem, gdzie robił za przewodnika dla obcych ludzi).
Odkładałam te pieniądze właśnie z myślą o studiach bąbelka.
Ale dzisiejsza inflacja to suka.
W tym momencie na tym koncie jest tyle, że bąbelkowi mogę opłacić kaucję i jakieś trzy miesiące mieszkania w mieście, gdzie będzie studiował.
Chyba lepiej bym zrobiła, gdybym wydała tę kasę na paznokcie gdy były cokolwiek warte.
#inflacja #pieniadze #zalesie

@KatieWee nie oszczędza się w walutach.
@KatieWee po co takiemu dziecku komputer i telefon? xD
@KatieWee Rząd Maowieckiego oferował specjalne obligacje dla beneficjentów 500+. Oprocentowanie było zawrotne jak na ten instrument - inflacja plus 2 procent (a może 3%, nie pamiętam). Szkoda że dla mnie na przykład były niedostępne.
Szkoda że o tym nie wiedziałaś.
Zaloguj się aby komentować
Miałam beznadziejny tydzień, a piątek miał być jego zwieńczeniem, wisienką na torcie zjawisk, które jeżeli mogły pójść źle to poszły.
Ale obudziłam się dziś i czuję, że tak nie będzie! Dzisiaj jestem Katie Królową Piratów!
Śniło mi się, że płynęłam z mężem, kupcem bławatnym, za którego prawie siłą wydał mnie ojciec. Napadli nas piraci, zabrali nam towary, a nam pozwolili odpłynąć a ja wtedy zakochałam się w ich przystojnym kapitanie.
Zmusiłam załogę męża i naszego kapitana, żeby uznali mojego męża za niespełna rozumu i niebezpiecznego i poprowadzili go po desce a ja objęłam władzę nad firmą.
Potem zabiłam kochankę tamtego pirata, zostaliśmy parą i zdobyliśmy władzę na morzach, a potem przejęliśmy pewne wyspiarskie państwo a nasi poddani nas uwielbiali.
Urodziłam dwoje dzieci i wtedy napadło nas sąsiednie państwo. Uwięzili nas a regentką została moja prawa ręka. Gdy nas wypuszczono, okazało się, że państwo jest w ruinie a moje dzieci mają wyprane mózgi. Jako mojego męża pirata przedstawiono mi jakiegoś mężczyznę, który ponoć wycierpiał wiele, więc się zmienił. Wiedziałam, że to nie on, bo zwrócił się do mnie po imieniu, a mój najdroższy kapitan mówił do mnie "moja pani morderczyni".
Uciekłam, porwałam dzieci, ukradłam statek, ruszyłam na morze szukać popleczników i wtedy zadzwonił dzwonek budzika.
Jak królowa piratów ma się przejmować tym, że w pracy nie ma tymczasowo drzwi i okien i pracuje tak naprawdę na placu budowy albo że musi jechać z bandą ośmiolatków na basen.
Królowa piratów gwiżdże na takie pierdoły!

Zaloguj się aby komentować
Dwóch siódmoklasistów stało w kolejce do odbioru podręczników i z nudów wyzywali się nawzajem. A że wyzwiska były z gatunku "twoja mama gotuje herbatę z wody po pierogach", a ja wiedziałam, że to najlepsi kumple, więc nie reagowałam.
Jeden z nich podchodząc do mojego biurka powiedział doceniając drugiego "uu, ale mi pocisłeś", ale chwilę później poprawił się sam: "mówi się pocisnąłeś. Dobrze mi pocisnąłeś".
Byłam pod takim wrażeniem jego samoświadomości językowej, że obiecałam poprosić ich polonistkę o plusik, czy nawet piąteczkę z polskiego
#jezykpolski #szkola

To jak mu pocisł w końcu?
@KatieWee Kurnia, siódmoklasiści to już duże chłopy. Normalna świadomość językowa dla kogoś, kto ma w miarę oleju pod kopułą.
@KatieWee dzieciaki mają 5 godzin języka polskiego tygodniowo. Albo i więcej. Ten przedmiot w szkole służy głównie mieleniu mózgów młodych ludzi i indoktrynację narodową od najmłodszych lat. To jest cena "darmowej" publicznej szkoły. Trochę Cię pouczą ale za te kilka godzin przydatnych przedmiotów zrobią papkę z mózgu. Takaprawda
Zaloguj się aby komentować
Czy podjęłam się przeczytania 30 książek w 31 prawie wakacyjnych dni?
Tak.
Czy miałam ochotę rzucić to w diabły w dni kiedy wracałam do domu po przerzuceniu kilkuset kilogramów podręczników w pracy i chciałam jedynie spać, spać, spać?
Tak.
Czy czytanie uspokaja mnie, rozluźnia i wycisza i nigdy go nie rzucę?
Oczywiście
W sierpniu przeczytałam 33 książki i kilka następnych rozpoczęłam. Były to głównie książki i wspomnienia dotyczące dwudziestolecia międzywojennego, trochę opowieści z Japonii, parę reportaży:
Gdzie ten dom, gdzie ten świat, Z. Morawski, 8/10 (wspomnienia);
Ania z Avonlea, Maud Montgomery, 9/10 (powieść młodzieżowa);
Ślady na piasku, Maud Montgomery, 7/10 (opowiadania);
Zapiski na biletach, M. Olszewski, 8/10 (reportaże);
Brzydki ogród, S. Grodzieńska, 7/10 (felietony, krótkie utwory sceniczne);
W rajskiej dolinie, wśród zielska, J. Hugo-Bader, 8/10 (reportaże);
Ostatnia cyganeria, T. Wittlin, 9/10 (wspomnienia);
Łyżka za cholewą a widelec na stole, M. Berezowska i in., 6/10 (książka kucharsko-historyczno-wspomnieniowa :);
Róża jest Różą, K. del Soldato, 6/10 (literatura młodzieżowa);
Dawno temu gdy byłam mała, E. Nesbit, 8/10 (wspomnienia);
Mali pielgrzymi, F. Hodgson Burnett, 7/10 (literatura dziecięca);
Menażeria, G. Durrell, 8/10 (wspomnienia);
Przeciążona arka, G. Durrell, 7/10 (wspomnienia, opowieści o zwierzętach);
Utwory wybrane. Prozy krótkie, M. Twain, 9/10 (opowiadania);
Girlaski, J. Krzewiński, 6/10 (literatura piękna);
Farfałki staropolskie, A. Harmeliński-Dzierożyński, 8/10 (anegdotki historyczne);
Zapiski ze zwierzyńca, G. Durrell, 8/10 (wspomnienia, opowieści o zwierzętach);
Opakowania, czyli perfumowanie śledzia. O grafice, reklamie i handlu w PRL-u, K. Jasiołek, 6/10 (historia, sztuka, reklama);
Jak się różnimy. Gender oczami prymatologa, F. de Waal, 8/10 (literatura popularnonaukowa);
Kameliowy Sklep Papierniczy, I. Ogawa, 8/10 (literatura piękna);
O kocie, który ratował książki, S. Natsukawa, 6/10 (literatura piękna);
Miasto kotów. 10 niesamowitych opowieści o kotach, 6/10 (opowiadania);
Wasilewska. Czarno-biała, P. Lipiński, 8/10 (reportaż);
Pokój na poddaszu, W. Wasilewska, 6/10 (literatura dziecięca);
Serce narodu koło przystanku, W. Nowak, 8/10 (reportaże);
Strachy, M. Ukniewska, 8/10 (literatura piękna);
Czynnik królika, A. Tuomainen, 7/10 (kryminał);
Bardzo martwy sezon. Reportaże naoczne, M. Kołodziejczyk, 8/10 (reportaże);
Ania ze Złotego Brzegu, Maud Montgomery, 9/10 (powieść młodzieżowa);
Oszczędnego czarodzieja poradnik przetrwania w średniowiecznej Anglii, B. Sanderson, 6/10 (sf/fantasy);
Morderstwo w księgarni, M. Allingham, 6/10 (kryminał);
Co jest cacy a co jest be. Wybór felietonów z "Kuriera Polskiego"1970-1982, E. Lipiński, 7/10 (felietony);
Moje nogi i ja, L. Halama, 7/10, (wspomnienia).
Odpowiadając na pytania:
-Tak, szybko czytam.
-Tak, lubię książki dla dzieci i młodzieży i nie czytam ich tylko dlatego, że pracuję w bibliotece szkolnej.
-Tak, czytam szybko, ale też zapamiętuję wszystko. Szybkie czytanie w moim wypadku to nie wybieranie słów-kluczy, ale czytanie całymi wierszami. To się dzieje samo i nie wiem jak to robię
#ksiazki #czytajzhejto

@KatieWee która książka Twoim zdaniem była najlepsza? Chętnie przeczytam coś innego 😊 zazwyczaj czytam fantastykę
@KatieWee Ładny wynik i szacun za listę lektur - zapiszę sobie, bo nie wszystkie pozycje znam.
Sama staram się regularnie czytać, ale na co dzień jestem rozproszona, przebodźcowana i zmęczona. Jednak udaje się - pomału wracam do czasów, kiedy więcej czytałam, niż w necie siedziałam.
Nie robię sobie wyzwań, aleeee mogę się pochwalić, że podczas urlopu (bez neta i na wsi <3) przeczytałam 5 książek w 10 dni, i to nie cienkich, bo wyszło prawie 2100 stron (tak, korciło, by dobić do 2137 ( ͡° ͜ʖ ͡°) jakby doliczyć strony tytułowe i spisy treści, to pewnie tyle by wyszło xD).
@KatieWee podziwiam i zazdraszczam trochę, u mnie dwie od pół roku niedokończone
Zaloguj się aby komentować
Drogi pamiętniczku!
Dzisiaj rano, pełna empatii, poszłam do mojej ludź. Później wypominała mi, że przeszłam jej po żebrach, ale myślę, że to takie ludziowe marudzenie.
Cel uświęca środki, a ja chciałam wyczyścić jej chore oczko.
Powiedz mi pamiętniczku, co ją skłoniło do używania brzydkich słów i mówienia "tylko mi kociej śliny w tym oku brakowało"?
W dodatku poszła sobie do łazienki zostawiając mnie bez głaskanka.
Nic z tego nie rozumiem pamiętniczku!
Idę spać, bo dobre uczynki o piątej rano są męczące.

Zaloguj się aby komentować
I ja trafiłam na swoje Waterloo.
Szybkie czytanie bywa do kitu.
W ramach wakacyjnego odprężenia wróciłam do Geralda Durrella, zwierzoluba, którego książki o dzieciństwie na Korfu są jednymi z moich ukochanych.
I wzięłam do ręki Zoo w walizce.
To ma taką wielkość i czcionkę, że czytało mi się jednocześnie nie dwa-trzy wersy jak zwykle, tylko dwie strony naraz.
Dostałam zeza, bólu głowy, nic nie zapamiętałam i doszłam tylko jakoś do dwudziestej strony.
Wydawanie w ten sposób książek dla dorosłych powinno być karane!
#ksiazki #czytajzhejto
#koty

Zaloguj się aby komentować
Mam dziś urodziny, kotek siedzi mi na kolanach, a ja piję piwo z filiżanki z Włocławka. To jest ten styl życia, który uwielbiam!
#koty #piwo #chwalesie

Zaloguj się aby komentować
Jest czwarta rano, leje deszcz. Siedzę sobie na kanapie z kotem na kolanach, czytam książkę. Jest mi tak cudownie dobrze, że chciałam się tym z kimś podzielić, padło na Was

Zaloguj się aby komentować
Podczas ferii podjęłam wyzwanie przeczytania 20 książek przez 16 dni i udało mi się
Powoli zaczynam już wracać do pracy (podręczniki same się nie opracują
Myślę o wyzwaniu na kolejne 30 książek w sierpniu, jak myślicie, dam radę?
#ksiazki #midjourney

@KatieWee Dwa razy więcej w miesiąc niż ja w rok (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻
Proponuję pięć książek w ramach 30 na sierpień:
-Krzyżacy
-Ogniem i mieczem
-Potop
-Pan Wołodyjowski
-Kroniki Amberu
Jak kiedyś robiliśmy porównanie to czytałem stronę A4 około cztery razy szybciej od innych. Rocznie czytam 2-3 książki
Zaloguj się aby komentować