Robiłam porządki w bieliźnie pościelowej i znalazłam takie cuda sprzed lat
#starwars #lego


Czytam Nad Niemnem dla opisów przyrody.
Robiłam porządki w bieliźnie pościelowej i znalazłam takie cuda sprzed lat
#starwars #lego

Zaloguj się aby komentować
Jedna z najukochańszych książek mojego dzieciństwa - Poczwarki Wielkiej Parady Haliny Auderskiej. To typowa opowieść o pensji dla dziewcząt, urocza, pełna figli i pierwszych miłości. Główną bohaterką jest Ala, maturzystka a Wielka Parada to ukochana przez wszystkie pensjonarki przełożona.
Wtedy czytałam wydanie z 1994 roku przygotowane na podstawie tego z 1947 roku. Nie wiedziałam jeszcze, że autorka wprowadziła mnóstwo zmian i nie jest to ta sama książka co wydane w 1935 roku pierwsze wydanie. Te zmiany to zwykle proste modyfikacje nazwisk bohaterek na mniej kojarzące się z wyższą sferą (Barska staje się Bratkówną, Liwska - Bukówną), zmiana nazwiska i narodowości krawca ciotki Inki (z Żydka Schaba staje się zwykłym krawcem Kulą), usunięcie fragmentów mówiących o tym, że uczennice modliły się za swoją ciężko chorą koleżankę, ale też wprowadzenie rozdziałów, które w łopatologiczny sposób tłumaczą wartość pracy, zwłaszcza tej na wsi.
W wydaniu z 1994 roku zmieniło się nawet zakończenie!
Przylepki w książkach to ślad mojej pracy zaliczeniowej na studia. Miała mieć maksymalnie dwie strony. Praca zajęła mi tydzień a każda karteczka to różnica w tekście. W wydaniu z 1947 roku przylepek nie ma, bo papier jest tak zły, że przylepienie do niego czegokolwiek skończyłoby się katastrofą.
Znacie jeszcze inne książki, które tak zmieniły się przez lata?
#ksiazki

Zaloguj się aby komentować
Dobra, możecie nazwać mnie beneficjentką 500+, ale dawno mnie nic tak nie wkurzyło.
Bąbelek mój jest jedynakiem, więc 500 dostawał od lipca 2019. Pieniądze wpływały od razu na konto oszczędnościowe, z którego wyciągałam tylko w wyjątkowych wypadkach - na porządny komputer, na nowy telefon, kiedy starego już się nie opłacało naprawiać i na wakacje (nie Seszele czy Zanzibar, ale Gdańsk z jego Muzeum II Wojny, gdzie bąbelek przepadł na prawie cztery godziny lub Zamość z jego Arsenałem, gdzie robił za przewodnika dla obcych ludzi).
Odkładałam te pieniądze właśnie z myślą o studiach bąbelka.
Ale dzisiejsza inflacja to suka.
W tym momencie na tym koncie jest tyle, że bąbelkowi mogę opłacić kaucję i jakieś trzy miesiące mieszkania w mieście, gdzie będzie studiował.
Chyba lepiej bym zrobiła, gdybym wydała tę kasę na paznokcie gdy były cokolwiek warte.
#inflacja #pieniadze #zalesie

Zaloguj się aby komentować
Miałam beznadziejny tydzień, a piątek miał być jego zwieńczeniem, wisienką na torcie zjawisk, które jeżeli mogły pójść źle to poszły.
Ale obudziłam się dziś i czuję, że tak nie będzie! Dzisiaj jestem Katie Królową Piratów!
Śniło mi się, że płynęłam z mężem, kupcem bławatnym, za którego prawie siłą wydał mnie ojciec. Napadli nas piraci, zabrali nam towary, a nam pozwolili odpłynąć a ja wtedy zakochałam się w ich przystojnym kapitanie.
Zmusiłam załogę męża i naszego kapitana, żeby uznali mojego męża za niespełna rozumu i niebezpiecznego i poprowadzili go po desce a ja objęłam władzę nad firmą.
Potem zabiłam kochankę tamtego pirata, zostaliśmy parą i zdobyliśmy władzę na morzach, a potem przejęliśmy pewne wyspiarskie państwo a nasi poddani nas uwielbiali.
Urodziłam dwoje dzieci i wtedy napadło nas sąsiednie państwo. Uwięzili nas a regentką została moja prawa ręka. Gdy nas wypuszczono, okazało się, że państwo jest w ruinie a moje dzieci mają wyprane mózgi. Jako mojego męża pirata przedstawiono mi jakiegoś mężczyznę, który ponoć wycierpiał wiele, więc się zmienił. Wiedziałam, że to nie on, bo zwrócił się do mnie po imieniu, a mój najdroższy kapitan mówił do mnie "moja pani morderczyni".
Uciekłam, porwałam dzieci, ukradłam statek, ruszyłam na morze szukać popleczników i wtedy zadzwonił dzwonek budzika.
Jak królowa piratów ma się przejmować tym, że w pracy nie ma tymczasowo drzwi i okien i pracuje tak naprawdę na placu budowy albo że musi jechać z bandą ośmiolatków na basen.
Królowa piratów gwiżdże na takie pierdoły!

Zaloguj się aby komentować
Dwóch siódmoklasistów stało w kolejce do odbioru podręczników i z nudów wyzywali się nawzajem. A że wyzwiska były z gatunku "twoja mama gotuje herbatę z wody po pierogach", a ja wiedziałam, że to najlepsi kumple, więc nie reagowałam.
Jeden z nich podchodząc do mojego biurka powiedział doceniając drugiego "uu, ale mi pocisłeś", ale chwilę później poprawił się sam: "mówi się pocisnąłeś. Dobrze mi pocisnąłeś".
Byłam pod takim wrażeniem jego samoświadomości językowej, że obiecałam poprosić ich polonistkę o plusik, czy nawet piąteczkę z polskiego
#jezykpolski #szkola

@KatieWee dzieciaki mają 5 godzin języka polskiego tygodniowo. Albo i więcej. Ten przedmiot w szkole służy głównie mieleniu mózgów młodych ludzi i indoktrynację narodową od najmłodszych lat. To jest cena "darmowej" publicznej szkoły. Trochę Cię pouczą ale za te kilka godzin przydatnych przedmiotów zrobią papkę z mózgu. Takaprawda
Zaloguj się aby komentować
Czy podjęłam się przeczytania 30 książek w 31 prawie wakacyjnych dni?
Tak.
Czy miałam ochotę rzucić to w diabły w dni kiedy wracałam do domu po przerzuceniu kilkuset kilogramów podręczników w pracy i chciałam jedynie spać, spać, spać?
Tak.
Czy czytanie uspokaja mnie, rozluźnia i wycisza i nigdy go nie rzucę?
Oczywiście
W sierpniu przeczytałam 33 książki i kilka następnych rozpoczęłam. Były to głównie książki i wspomnienia dotyczące dwudziestolecia międzywojennego, trochę opowieści z Japonii, parę reportaży:
Gdzie ten dom, gdzie ten świat, Z. Morawski, 8/10 (wspomnienia);
Ania z Avonlea, Maud Montgomery, 9/10 (powieść młodzieżowa);
Ślady na piasku, Maud Montgomery, 7/10 (opowiadania);
Zapiski na biletach, M. Olszewski, 8/10 (reportaże);
Brzydki ogród, S. Grodzieńska, 7/10 (felietony, krótkie utwory sceniczne);
W rajskiej dolinie, wśród zielska, J. Hugo-Bader, 8/10 (reportaże);
Ostatnia cyganeria, T. Wittlin, 9/10 (wspomnienia);
Łyżka za cholewą a widelec na stole, M. Berezowska i in., 6/10 (książka kucharsko-historyczno-wspomnieniowa :);
Róża jest Różą, K. del Soldato, 6/10 (literatura młodzieżowa);
Dawno temu gdy byłam mała, E. Nesbit, 8/10 (wspomnienia);
Mali pielgrzymi, F. Hodgson Burnett, 7/10 (literatura dziecięca);
Menażeria, G. Durrell, 8/10 (wspomnienia);
Przeciążona arka, G. Durrell, 7/10 (wspomnienia, opowieści o zwierzętach);
Utwory wybrane. Prozy krótkie, M. Twain, 9/10 (opowiadania);
Girlaski, J. Krzewiński, 6/10 (literatura piękna);
Farfałki staropolskie, A. Harmeliński-Dzierożyński, 8/10 (anegdotki historyczne);
Zapiski ze zwierzyńca, G. Durrell, 8/10 (wspomnienia, opowieści o zwierzętach);
Opakowania, czyli perfumowanie śledzia. O grafice, reklamie i handlu w PRL-u, K. Jasiołek, 6/10 (historia, sztuka, reklama);
Jak się różnimy. Gender oczami prymatologa, F. de Waal, 8/10 (literatura popularnonaukowa);
Kameliowy Sklep Papierniczy, I. Ogawa, 8/10 (literatura piękna);
O kocie, który ratował książki, S. Natsukawa, 6/10 (literatura piękna);
Miasto kotów. 10 niesamowitych opowieści o kotach, 6/10 (opowiadania);
Wasilewska. Czarno-biała, P. Lipiński, 8/10 (reportaż);
Pokój na poddaszu, W. Wasilewska, 6/10 (literatura dziecięca);
Serce narodu koło przystanku, W. Nowak, 8/10 (reportaże);
Strachy, M. Ukniewska, 8/10 (literatura piękna);
Czynnik królika, A. Tuomainen, 7/10 (kryminał);
Bardzo martwy sezon. Reportaże naoczne, M. Kołodziejczyk, 8/10 (reportaże);
Ania ze Złotego Brzegu, Maud Montgomery, 9/10 (powieść młodzieżowa);
Oszczędnego czarodzieja poradnik przetrwania w średniowiecznej Anglii, B. Sanderson, 6/10 (sf/fantasy);
Morderstwo w księgarni, M. Allingham, 6/10 (kryminał);
Co jest cacy a co jest be. Wybór felietonów z "Kuriera Polskiego"1970-1982, E. Lipiński, 7/10 (felietony);
Moje nogi i ja, L. Halama, 7/10, (wspomnienia).
Odpowiadając na pytania:
-Tak, szybko czytam.
-Tak, lubię książki dla dzieci i młodzieży i nie czytam ich tylko dlatego, że pracuję w bibliotece szkolnej.
-Tak, czytam szybko, ale też zapamiętuję wszystko. Szybkie czytanie w moim wypadku to nie wybieranie słów-kluczy, ale czytanie całymi wierszami. To się dzieje samo i nie wiem jak to robię
#ksiazki #czytajzhejto

@KatieWee Ładny wynik i szacun za listę lektur - zapiszę sobie, bo nie wszystkie pozycje znam.
Sama staram się regularnie czytać, ale na co dzień jestem rozproszona, przebodźcowana i zmęczona. Jednak udaje się - pomału wracam do czasów, kiedy więcej czytałam, niż w necie siedziałam.
Nie robię sobie wyzwań, aleeee mogę się pochwalić, że podczas urlopu (bez neta i na wsi <3) przeczytałam 5 książek w 10 dni, i to nie cienkich, bo wyszło prawie 2100 stron (tak, korciło, by dobić do 2137 ( ͡° ͜ʖ ͡°) jakby doliczyć strony tytułowe i spisy treści, to pewnie tyle by wyszło xD).
Zaloguj się aby komentować
Drogi pamiętniczku!
Dzisiaj rano, pełna empatii, poszłam do mojej ludź. Później wypominała mi, że przeszłam jej po żebrach, ale myślę, że to takie ludziowe marudzenie.
Cel uświęca środki, a ja chciałam wyczyścić jej chore oczko.
Powiedz mi pamiętniczku, co ją skłoniło do używania brzydkich słów i mówienia "tylko mi kociej śliny w tym oku brakowało"?
W dodatku poszła sobie do łazienki zostawiając mnie bez głaskanka.
Nic z tego nie rozumiem pamiętniczku!
Idę spać, bo dobre uczynki o piątej rano są męczące.

Zaloguj się aby komentować
I ja trafiłam na swoje Waterloo.
Szybkie czytanie bywa do kitu.
W ramach wakacyjnego odprężenia wróciłam do Geralda Durrella, zwierzoluba, którego książki o dzieciństwie na Korfu są jednymi z moich ukochanych.
I wzięłam do ręki Zoo w walizce.
To ma taką wielkość i czcionkę, że czytało mi się jednocześnie nie dwa-trzy wersy jak zwykle, tylko dwie strony naraz.
Dostałam zeza, bólu głowy, nic nie zapamiętałam i doszłam tylko jakoś do dwudziestej strony.
Wydawanie w ten sposób książek dla dorosłych powinno być karane!
#ksiazki #czytajzhejto
#koty

Zaloguj się aby komentować
Mam dziś urodziny, kotek siedzi mi na kolanach, a ja piję piwo z filiżanki z Włocławka. To jest ten styl życia, który uwielbiam!
#koty #piwo #chwalesie

Zaloguj się aby komentować
Jest czwarta rano, leje deszcz. Siedzę sobie na kanapie z kotem na kolanach, czytam książkę. Jest mi tak cudownie dobrze, że chciałam się tym z kimś podzielić, padło na Was

Zaloguj się aby komentować
Podczas ferii podjęłam wyzwanie przeczytania 20 książek przez 16 dni i udało mi się
Powoli zaczynam już wracać do pracy (podręczniki same się nie opracują
Myślę o wyzwaniu na kolejne 30 książek w sierpniu, jak myślicie, dam radę?
#ksiazki #midjourney

Zaloguj się aby komentować
Ksionszki kłamio!
Całe życie (to znaczy dokladniej od momentu kiedy przeczytałam Kometę nad Doliną Muminków w wieku lat siedmiu) byłam pewna, że piżmowce to rodzaj świnki morskiej czy innego chomika. Tak narysowała je Tove Jansson i ja jej uwierzyłam.
Nieraz czytałam, że piżmo do produkcji #perfumy produkuje się z gruczołów okołoodbytniczych piżmowca syberyjskiego i myślałam, że to się dzieje na fermach podobnych do ferm fretek.
A tu nagle dowiedziałam się, że są to takie jeleniopodobne z kłami.
Chryste panie, co jeszcze w moim życiu okaże się nieprawdą?!
#ksiazki

Zaloguj się aby komentować
Obejrzałam nowy netfliksowy film Pan Samochodzik i Templariusze.
Czy oprócz imion bohaterów ten film ma cokolwiek wspólnego z książką Nienackiego?
#ksiazki #filmy

Zaloguj się aby komentować
Czy wiedzieliście, że Fundusz Wczasów Pracowniczych jeszcze funkcjonuje?
Od momentu powstania w 1949 roku skierował na wypoczynek miliony Polaków. Dzisiaj to tylko kilka ośrodków wczasowych w Kotlinie Kłodzkiej.
Na tabliczkę trafiłam w Lądku Zdroju. #prl #nostalgia #wakacje

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Kiedy na lokalnej fejsbukowej śmieciarce pojawiają się książki zawsze jestem pierwsza do odbioru

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Trochę ponad 100 lat temu, po rewolucji w #rosja zawiązano Polski Komitet Ratunkowy Dzieci Dalekiego Wschodu. Na Syberii panował głód, warunki życia były tragiczne. Komitet ratował dzieci zesłańców, sieroty wojenne i wszystkie maluchy, które potrzebowały pomocy. Pomogła wtedy #japonia , jej Czerwony Krzyż i sama cesarzowa Teimei. Uratowano dziewięćset dzieci, które podróżując przez Japonię i USA dotarły do Polski.
Muzeum Manggha od 5 lat organizuje konkurs związany z tą historią i po raz piąty moi uczniowie biorą w nim udział.
Tematem konkursu jest przyjaźń, pomoc i solidarność społeczna i jestem pod gigantycznym wrażeniem tego jak dzisiejsze dzieciaki rozumieją i czują ten temat.
Życzcie nam, proszę, powodzenia, w tym roku do drugiego etapu w Krakowie dostało się aż czworo moich uczniów:) #chwalesie
Obrazek sponsoruje #midjourney

Zaloguj się aby komentować
Bąbelek dzisiaj maturę pisze. On do szkoły poszedł zupełnie na luzie, a ja w domu po ścianach z nerwów chodzę
#matura

Zaloguj się aby komentować