Zdjęcie w tle

KatieWee

Gruba ryba
  • 528wpisów
  • 2706komentarzy

Czytam Nad Niemnem dla opisów przyrody.

Nareszcie ferie, feriunie, feriusie!


W tym roku nie stawiam sobie żadnego celu ani wyzwania, po prostu będę się dobrze bawić


Moje plany to trochę komiksów (parę czeka już chyba rok na swoją kolej ), kilka nowości z pracy i kilka powrotów do ukochanych książek z dzieciństwa (Kleks zaczytany jest przeze mnie tak, że fruwają mu kartki ).


W poniedziałek pojadę jeszcze do biblioteki i mogę przez najbliższe dwa tygodnie nie wychodzić z domu


#komiksy #ksiazki #ksiazkikatie #czytajzhejto

eb87ae58-475e-48aa-afad-9e987d227a73

@KatieWee kojarzę twoją działalność wiec dobór lektur nie dziwi, u mnie Pratchet by się obronił ale reszty chyba nie dałbym rady

Zaloguj się aby komentować

131 + 1 = 132


Tytuł: Trylobity

Autor: Breece D'J Pancake

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Czarne

ISBN: 9788364379451

Liczba stron: 216

Ocena: 8/10


Prywatny licznik: 22 + 1 = 23


Zbiór krótkich mocnych opowiadań, których bohaterami są ludzie skonfrontowani z przeszłością, swoimi pragnieniami i nieuchronnie zmieniającym się światem. Są w tym tak zwyczajnie ludzcy, słabi a jednocześnie mocni jak góry z których wyrastają.

Góry i ich dzika przyroda są ważną częścią tej prozy - to nie tylko tło ale i współuczestnik narracji. Ludzie zamieszkujący te okolice - biedni, niewykształceni, niemający przed sobą żadnej przyszłości żyją prosto, mają proste potrzeby i proste rozrywki. Wydają się być twardzi a jedyne emocje jakie wyrażają to złość i nienawiść.

Bohaterowie opowiadań gubią się we własnych uczuciach, nie mogą nawiązać prawdziwych relacji i obawiają się przyszłości. Nie potrafią jednak o tym rozmawiać.


Autor wiele treści przemyca w drobnych gestach swoich postaci, aluzjach, półsłowkach i niedopowiedzeniach, zostawia wiele kwestii otwartych, nie ma tu zamkniętych zakończeń.


Polecam, bo to naprawdę świetny kawałek literatury. Aż żal, że autor zostawił po sobie tylko te dwanaście opowiadań.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

25326fc5-d08b-4678-87ce-74d53a0e9325

Zaloguj się aby komentować

Dzisiejszy późnowieczorny spacer z psem obrodził jakby poetycko:


Król wichru


Pierwszy krok przed siebie - jakby mnie owinęło

Odzienie szaleńca. Oddana we władanie

Władcy mego szłam śmiało na jego wezwanie.

Wokół jakby tysiąc trąb jerychońskich dęło,


Tysiąc krwistordzawych chur na niebie mignęło,

Gdy bez lęku szłam królowi na spotkanie,

Tysiąc diabłów miało wokół swoje zebranie -

Wtem wszystko zamarło, w jednym ruchu stanęło


A świat zastygł i zamilkł. Wtedy kroki ciche

Wciąż bliżej i bliżej odbijały się echem

Czekam na niego tak nagle onieśmielona


A tysiąc cieni spłata się z liśćmi uschłemi,

Ty królu głaszczesz mi włosy - my też spleceni...

Lecz - to tylko wiatr - na nic wyciągam ramiona.


Jest to sonet do risposta czyli odpowiedź na sonet di proposta zaproponowany przez @moll w X edycji bitwy #nasonety w kawiarence #zafirewallem

https://www.hejto.pl/wpis/mam-nadzieje-ze-ponizszy-sonet-stanie-sie-strzalem-w-x-i-wzlecicie-wysoko-na-skr

@KatieWee W temacie erosomaństwa, proponuję tytuł Wiatr mnie przeleciał


@moll Masz coś do Kielecczyzny? Tam też ładnie, chociaż piździ.

Zaloguj się aby komentować

Proszę Państwa, oto wyniki IX bitwy na sonety! W tym tygodniu tekstów zdecydowanie mniej, ale też wspaniałe:


1. @Moose *Że życie jest piękne - 10

2. @splash545 Historia powstania stoickiego ćwiczenia - perspektywa kosmiczna - 9

3. @George_Stark Antygoja - 9

4. @Statyczny_Stefek Finisz na Grand Tourze (debiut) -11

5. @Moose Podryw na dzielni - 10


I niekwestionowana zwyciężczyni tej edycji:


(prosimy o werble!)


**@moll** ze wspaniałym i docenionym przez szerokie grono miłośników poezji Erotykiem o męskich dłoniach!


Gratuluję wszystkim wspaniałych tekstów, dziękuję za uwagę i życzę wszystkiego dobrego w ten piątkowy wieczór!


#nasonety #zafirewallem #poezja

#podsumowanienasonety

A tak swoją drogą to wszyscy jacyś tacy wyprztykani z weny bo, żeby @Moose , ja, a nawet @George_Stark oddaliśmy tylko po jednym to wręcz niesłychane

Zaloguj się aby komentować

Byliście kiedyś w ostatnim kręgu piekła?


Bo ja byłam. Dzisiaj.


Nazwano go dla niepoznaki bałem karnawałowym dla klas 0-3, a mój wyrok brzmiał "zastępstwo w 2B".


Wróciłam spocona, z koszulką umazianą na wysokości pasa (bo małe potwory musiały koniecznie mnie przytulić po zjedzeniu pączków z różową polewą i kolorową posypką) i z brokatem we włosach.


Nawet po koncertach, na których szłam w pogo przez pół nocy nie wracałam tak zmęczona jak dziś


#dzieci #pracbaza

5004e3cb-ee05-444c-ba26-23829632c21a

@KatieWee przedszkole przynajmniej raz w miesiącu wynajmuje mnie na fotografa "z imprez". Za każdym razem pochylam się lub kucam pod takimi nienaturalnymi kątami, że mam większe zakwasy niż po pierwszym pojściu na siłownię po kilku latach niećwiczenia. Do tego godzina pracy z przedszkolakami to jak 3 normalne godziny. Przedszkolanki i nauczycielki młodszych klas to superbohaterowie o nadludzkiej wytrzymałości

Zaloguj się aby komentować

Dzisiejszy temat w #naczteryrymy to miejscowość uzdrowiskowa po sezonie i tak tylko chciałam napisać, że na serio uwielbiam takie miejsca, szczególnie jesienią. Kocham spacery po parkach zdrojowych i tę paskudną wodę, uwielbiam dziwną atmosferę rozkładu.


Za każdym razem jestem pod wrażeniem jak te miejsca się wyludniają w godzinach posiłków i tym, że w sklepach spożywczych można kupić kieliszki na sztuki.


Często już wiosną planuję jaką miejscowość omijaną przez rodziny z dziećmi odwiedzę tym razem. ;D

5b811150-5bb7-4889-a0a3-8d97b18a1fbd

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry Państwu!

Oto za kontuarem kawiarenki #zafirewallem wita Was KatieWee i zaprasza do układania wierszy w IX edycji bitwy #nasonety !


Termin nadsyłania zgłoszeń to piątek 2 lutego 2024 roku do godziny 18:00.


Dzisiejszy sonet #diproposta pochodzi od samego Wieszcza Mickiewicza:


DO WIZYTUJĄCYCH


Pragniesz miłym być gościem, czytaj rady moje.

Niedość wszedłszy donosić o czém wszyscy wiedzą,

Że dzisiaj tam walcują, ówdzie obiad jedzą,

Zboże tanie, dészcz pada, w Grecyi rozboje.


Jeśli w salonie znajdziesz bawiących się dwoje,

Zważaj czy cię z ukłonem, z rozmową uprzedzą,

Czyli daleko jedno od drugiego siedzą,

Czy wszystko jest na miejscu, czy w porządku stroje.


Jeśli pani co wyraz zaśmiać się gotowa,

Choć usta śmiać się nie chcą; jeśli panicz z boku

Pogląda i zegarek dobywa i chowa,


I grzeczność ma na ustach a cóś złego w oku:

Wiész jak ich trzeba witać? Bywaj zdrów, bądź zdrowa;

A kiedy masz ich znowu odwiedziéć? — po roku.


Miłego wierszowania i powodzenia!

Jest to #diriposta czy nie jest - oto jest pytanie:


Ja tam niczego nie pragnę,rady to są twoje

zasad sonetów nie znam,choć stoją za miedzą

co z winnymi rozbojów – ano przecież siedzą

żaś reszta prawd tych – toż to plotkar znoje.


Na salonach tak naprawdę pokojowe boje

blichtr - co tak naprawdę, jest tam tylko nędzą

panicz tam jest draniem,a szlachcianka jędzą

takie niepoetyckie jest spojrzenie moje.


Niby tak wychowani - boją się rzec słowa

bowiem dobrze wiedzą,że po takim kroku

nie zostanie z ułudy nawet i połowa !


Zatem mój ty drogi litewski Polaku

Pozwól prawdziwe powiedzieć te słowa:

Witać: wcale.Odwiedzać ? Ależ ni po wieku.

(Ach,czegoż oczekujesz,ty dawny człowieku)

@KatieWee

Widzę, że Pani nie dość, że ładnie pisze

To liczyć też umie i na datach się zna.

To wyższa liga - jak widać. Ulala!

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj spadły na mnie dwa zaszczyty - wybieram rymy do #naczteryrymy i sonet. Postaram się sprostać obu zadaniom


Dzisiejsze rymy: tonie - dłonie - ranek - firanek

Temat: zima


Powodzenia!


#zafirewallem

Głowa znow w myślach tonie,

Czuję chyba twoje dłonie

Niech już wreszcie będzie ranek

Zimnowy krajobraz przykrywają łagodne fale firanek

Zaloguj się aby komentować

90 + 1 = 91


Tytuł: Polne róże. Powieść z życia dziewcząt

Autor: Wilhelmina Adamówna

Kategoria: literatura młodzieżowa

Wydawnictwo: Polskie Towarzystwo Pedagogiczne

Liczba stron: 133

Ocena: 7/10


Prywatny licznik: 15 + 1 = 16


Kocham przedwojenne książki dla dziewcząt. Świat jaki się z nich wyłania jest prosty, jasny i czysty. Są jednak bardzo często oparte na stereotypach i trudno znaleźć wśród nich takie, które wyróżniają się tematyką. W przypadku Polnych róż mamy coś bardzo nietypowego - bohaterka tej książki wydanej w 1914 roku zakłada własną firmę!


Nastoletnia Stefa po wizycie u koleżanki Niemki we Wrocławiu postanawia, że nauczy się szycia. Koleżanka bowiem pracuje w szwalni, której wysokiej jakości produkty trafiają do Polski. W krajowych sklepach królują zagraniczne wyroby, ponieważ polska bielizna jest o wiele gorszej jakości niż ta z Berlina czy Paryża. Stefę ogarnia patriotyczny zryw i postanawia zrobić wszystko, żeby spełnić swoje marzenie. 


Książki pensjonarskie (czytywane przez panienki na pensjach dla dziewcząt) wyróżnia szczególnie wysoki poziom moralizatorstwa. Autorki i autorzy takiej literatury często stawiają sobie za punkt honoru upchnięcie w tekście jak największej liczby morałów, złotych myśli i pouczeń. Biedne dziewczęta ciągle upominane są za lekkomyślność, chęć strojenia się, plotkowanie i myślenie o chłopcach. Wciska się im pracowitość, skromność i patriotyzm w naprawdę zbyt dużych dawkach. Czasami jest to niestrawne, szczególnie w książkach wydawanych przez różne towarzystwa okołokościelne, które za pomocą literatury starały się zbawiać dziewczęce duszyczki.


W Polnych różach moralizatorstwo idzie w stronę patriotyzmu, ale bardzo spodobało mi się to, że bohaterka zaczyna walczyć o polski przemysł (na niewielka skalę oczywiście) bo się złości. Wściekłość wywołuje w niej bunt i to właśnie kieruje ją na drogę patriotyzmu. Zapewniam was, że w tego typu książkach złość, a w szczególności złość odczuwana przez kobietę nie pojawia się raczej jako zjawisko pozytywne. Zwykle bohaterki, które okazują złość czy nawet niechęć są w taki czy inny sposób karane.  


Poziom moralizatorstwa: 7/10


Ponieważ mam fazę na powrót do czytania tego typu książek i na pewno pojawi się kilka recenzji z tego dość przecież niszowego nurtu zakładam tag #pensjonarskie :).


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

5515ef36-ed80-4073-beee-091c05f14e90

Zaloguj się aby komentować

Z pewną taką nieśmiałością przedstawiam swój utwór w VIII edycji bitwy #nasonety


Powrót kota


Czy to dzisiaj z dalekiej podróży on wróci?

Jego powrót odejmie mym licom bladości,

A w mej piersi serce radośniej się rzuci,

Podskoczy pełne wiary, nadziei, miłości.

Odejdą precz zmartwienia, troski, nocne lęki,

Bezsenność; serce przed nimi zamknę na głucho,

A głowę swoją przed myśli złych zawieruchą.

To dzisiaj kończą się moje z tęsknoty męki,

Wyrwę się z pajęczyny czarnej beznadziei.

Zeszłą noc bezsenną - a Księżyc był mi świadkiem -

Spędziłam w ogrodzie, nogę włócząc za nogą,

Dzisiaj razem zgodnie będziemy mruczeć błogo.


#tworczoscwlasna #zafirewallem

@KatieWee Pamiętam Panią jeszcze z portalu, którego nazwy nie wolno wypowiadać i kilka miłych dyskusji w komentarzach (chyba że sobie je uroiłem). W każdym razie, od kiedy błysnął mi przed oczami przy jakichś moich wytworach pierwszy błysk od Pani pioruna po cichu liczyłem, że Pani dołączy. Cieszę się bardzo! Proszę zostać z nami dłużej.

Zaloguj się aby komentować

77 + 1 = 78

Prywatny licznik: 11 + 1 = 12


Tytuł: Idol w ogniu

Autor: Rin Usami

Kategoria: literatura młodzieżowa

Wydawnictwo: Grupa Wydawnicza Relacja

ISBN: 9788367817523

Liczba stron: 136

Ocena: 7/10


Sensem życia nastoletniej Akari jest jej idol Masaki.

Poświęca każdą chwilę na lepsze poznanie i zrozumienie go.

Poświęca każdy grosz na jego wspieranie. 

Poświęca siebie na stopienie się z nim.


Gdy rozchodzi się plotka, że idol popełnił błąd i wielu z dotychczasowych fanów odwraca się od niego, Akari czuje się zagubiona. Walczy i wspiera Masakiego, rozumie bowiem, że bez niego ona sama i świat, który stworzyła dla siebie po utracie idola straci rację bytu.


Książka ta jak wiele innych o #japonia zostawiła mnie w ogromnym zdumieniu.


Czy ci Japończycy nie mogliby chociaż czasem ze sobą rozmawiać?!


To dobry kawałek obyczajowej młodzieżówki, chociaż nie sądzę, żeby nasze nastolatki zrozumiały wymowę zakończenia. Nie do końca mogą też przełożyć doświadczenia Akari na swoje życie - japoński chory system idoli wygląda zupełnie inaczej niż zachodnia scena muzyczna.

Na szczęście.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki

e2e78797-17f6-421c-a841-2cda05256e3f

Zaloguj się aby komentować

@KatieWee widziałem nadawno w sklepie produkt gdzie flaga usa była i napisano że from usa a z tyłu napis że w USA to było tylko zaprojektowane a produkcja Chiny xD

Zaloguj się aby komentować

W tym roku przeczytałam 190 książek. W osiągnięciu takiego wyniku bardzo pomogły mi dwa wyzwania jakie podjęłam na hejto - 20 książek na ferie i 30 książek w sierpniu. To nigdy nie była za bardzo ambitna literatura, ale też nie harlequiny czy książki dla małych dzieci.


Najlepsza książka w tym roku: Prawdziwa powieść, Minae Mizamury;


Najgorsza dokończona książka w tym roku: Poradnik prawdziwej damy. Dobre maniery a morderstwo, D. Freeman (ta książka była zła na tak wielu poziomach, że aż chciało się czytać ją dalej, żeby dowiedzieć się jak się skończy. Nie podjęłam się jednak czytania kolejnej części);


Największe pozytywne zaskoczenie: Dziennik prowincjonalnej damy, E. M. Delafield (okładka i blurb zapowiadały kolejnego gniota w ładnych sukienkach - "Bridget Jones lat trzydziestych", ale książka jest urocza i zabawna w ten dobry sposób;


Największe negatywne zaskoczenie: Ziemianki. Co panie z dworów łączyło z chłopkami. M. Strzelecka (ta książka była po prostu słaba, liczyłam na coś dużo lepszego);


Procent Pratchetta w tym roku: 4,74


Co czytałam można zobaczyć na LubimyCzytać: 

https://lubimyczytac.pl/profil/2123386/Katie_Weatherfish


To był bardzo dobry czytelniczo rok, nie zapomnę go nigdy.

#ksiazki #ksiazkikatie #czytajzhejto

23a3eec3-d023-4815-8a21-396d789e298b

@KatieWee teraz pomyśl że średnia polska to okolo jedna książka na osobę, jesteś taki ty (190 książek) i 189 innych osób które nawet jednej nie przeczytało xD


Sam w tym roku 5 przeczytałem, słabo, ale czasu nie było, zazwyczaj celuje w 12 (1 na miesiąc)

Zaloguj się aby komentować

Mam i ja swoją #hejtopaka ! Już nie mogłam się doczekać

Bardzo lubię pachnące świeczki, więc ten zestaw w ładnym pudełeczku to dla mnie super sprawa

Reszta prezentów to sama przyjemność dla takiej kociary jak ja

Magnesiki już wiszą na lodówce, breloczek już przypięty do kluczy, skarpetki już na stopach, tylko kalendarz musi poczekać na przyszły rok


Dziekuję ślicznie mojemu Mikołajowi i życzę wszystkiego najlepszego w nowym roku!!!

3d4ab17f-a961-4e58-820f-c11a50f5d137

Zaloguj się aby komentować

Mam w sobie coś takiego co sprawia, że starsze panie uwielbiają mnie zagadywać w komunikacji miejskiej.

Dzisiaj o siódmej rano usłyszałam tyradę przeciwko paskudnym piosenkom śpiewanym okropnym głosem puszczanym w radio w tramwaju i że mogliby puszczać coś ładniejszego.


Wiecie co to było?


Paul McCartney i Wonderful Christmastime


https://www.youtube.com/watch?v=94Ye-3C1FC8


Nie wdawałam się w rozmowę a pani krzywiła się jakby ją ząb bolał.

Naprawdę nie wiem co by ją zadowoliło

#gownowpis

Zaloguj się aby komentować

711 + 1 = 712


Tytuł: Prawdziwa powieść

Autor: Minae Mizamura

Kategoria: literatura obyczajowa, romans

Wydawnictwo: Tajfuny

ISBN: 978-83-67034-23-4

Liczba stron: 743

Ocena: 9/10


Piękna, niezwykła opowieść o zwykłych ludziach. Rozpisana na kilka głosów historia o miłości i nienawiści skłania do refleksji nad naturą przemijania i wpływem społeczeństwa na jednostkę.

To prawdziwy literacki majstersztyk, najpiękniejsza książka jaką czytałam w tym roku.

Polecam z całego serca.

#czytajzhejto #japonia


#bookmeter

8853ba40-18a4-400a-9932-7c296454f50a

@KatieWee miałam taki problem z jedną książką tłumaczoną z japońskiego („Zanim wystygnie kawa”), że jej język był bardzo prosty, a zdania krótkie, przez co traciłam jakąś frajdę z czytania. Czy przy tej książce też się odczuwa takie różnice? Domyślam się, że wynika to z charakterystyki języka japońskiego i tworzenia w nim literatury, ale nie wiem, czy to tamten pojedynczy przypadek, czy faktycznie jest to cecha wspólna większości powieści z Japonii.

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj pierwszy raz byłam na targach książki we Wrocławiu i mam trochę mieszane uczucia. Najpierw minusy:

-malutkie stoiska, nawet duże wydawnictwa miały kilka książek na krzyż;

-problemy z internetem i tym samym z płatnościami kartą, przez co

-nie kupiłam nowej Pajączkowskiej i nie wzięłam autografu


Plusy:

+małe, kameralne, bez ludzi włażących sobie na głowę;

+krótkie kolejki, w tym te do toalety;

+parking podziemny z wolnymi miejscami (szok i niedowierzanie, więc to tak się da? Kraków, wstań kiedy do ciebie mówię);

+były malutkie niszowe wydawnictwa, lokalne antykwariaty i kilka stoisk z płytami;

+historyczny budynek, a nie zwykła blaszana buda;

+można było odwiedzić też Targi Wszystkiego Dobrego z milionem pierdółek, cudeniek, skorupek i ozdóbek.


Nie zrobiłam zbyt wielkich zakupów, wzięłam kilka romansideł za 5 zł w Tezeuszu dla osiemdziesięcioletniej cioci, a dla siebie jeden kryminał, jeden reportaż i książkę na której mi najbardziej zależało, czyli Życie codzienne w Londynie Dickensa.

#ksiazki #ksiazkikatie

719c058b-0a4c-49ff-83d7-f92f929d6326

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj obchodzimy urodziny najważniejszej autorki w moim życiu - Maud Montgomery, tej od Ani z Zielonego Wzgórza/Anne z Zielonych Szczytów.


Montgomery urodziła się w Clifton (dzisiaj New London) na Wyspie Księcia Edwarda dokładnie 149 lat temu — 30 listopada 1874 roku.


Napisała kilkanaście książek dla młodych dorosłych (Ania nigdy nie miała być książką dla dzieci), setki opowiadań i wierszy. Zmagała się w życiu z wieloma problemami, w tym z chorobą psychiczną męża czy nieuczciwym wydawcą, z którym procesowała się przez lata.


Polubiłam ją za Anię, pokochałam za Emilkę, uwielbiam za Błękitny zamek.


Na pierwszym zdjęciu moja kolekcja, na drugim kilka moich najnowszych nabytków - Ania po węgiersku, szwedzku i litewsku


#ksiazki #ksiazkikatie

5c9c1ccc-1b2f-4703-8885-306b28e8b9ad
95c5b526-38bf-469b-98b3-7c90d86b7f7c
fb9091f7-be04-487c-9ba7-4069c5c71319

@KatieWee nie byłem fanem Ani z Zielonego Wzgórza, powiedziałbym "zbyt babska" jak dla nastolatka. Niemniej ostatnio znajoma z pracy poleciła mi na Netflixie "Anna, nie Ania". Również uważam je za mocno "babskie" i mimo paru średnich wstawek (rekord to był w jednym odcinku: uciskanie kobiet, uciskanie gejów i uciskanie czarnoskórego), to mi - około trzydziestoletniemu chłopu naprawdę mi się spodobał mimo tych rzeczy. Momentami mocno sielski, wsiowy, klimatyczny oraz uczuciowy. Szkoda, że nie ma kontynuacji po 2 sezonach, ale to już chyba klasyk w Netflixie, że tak przerywają z cliffhangerami.

Zaloguj się aby komentować

674 + 1 = 675

Prywatny licznik: 174 + 1 =175


Tytuł: Dziennik pustki

Autor: Emi Yagi

Kategoria: Literatura piękna

Wydawnictwo: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego

ISBN: 9788323352754

Liczba stron: 157

Ocena: 7/10


To jedna z tych książek, które odkłada się z myślą "ale dziwni ci Japończycy".


Bohaterka czuje się źle w pracy ponieważ współpracownicy wykorzystują ją do prac postrzeganych jako typowo kobiece - podawania kawy czy sprzątania filiżanek po spotkaniach itp. W pewnym momencie stwierdza, że ma dosyć i ulegając impulsowi oświadcza, że jest w ciąży. Od teraz jest jej niedobrze od zapachu kawy i powinna wychodzić z pracy już po ośmiu godzinach.


Autorka z poczuciem humoru (takim japońskim, nie spodziewajcie się gagów i dowcipów) opowiada o sytuacji pracujących Japonek, o samotności, o tym do czego można się posunąć będąc wykorzystywanym i ciągle ocenianym i jak daleko można zabrnąć w kłamstwo, żeby obronić swoje prawdziwe ja.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/


#bookmeter #czytajzhejto #hejtoczyta #japonia #ksiazki #ksiazkikatie

1e21cf14-a0eb-480c-a6d8-6b6484422f82

Zaloguj się aby komentować

651 + 1 = 652

Prywatny licznik: 173 + 1 = 174


Tytuł: Córki samurajów w podróży życia. Ze wschodu na zachód i z powrotem

Autor: Janice P. Nimura

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego

ISBN: 9788323352709

Liczba stron: 383

Ocena: 9/10


W XIX wieku w Japonii, która dopiero otworzyła się na świat kilku mężczyznom udało się przekonać władze, że kształcenie dziewcząt też może być przydatne. W tamtych czasach Japończyk, który chciał się czegoś nauczyć udawał się do Stanów Zjednoczonych, postanowiono więc wysłać kilka dziewczynek do USA i tam je wykształcić. Wybrano pięć córek samurajskich w wieku od sześciu do czternastu lat i wysłano je na dziesięć lat do Ameryki przykazując im, że mają pilnie się uczyć, aby po powrocie kształcić inne dziewczynki.

Dwie musiały szybko wrócić do Japonii, ale dla trzech najmłodszych rozpoczął się wtedy najciekawszy okres życia.

Starały się sprostać oczekiwaniom ludzi, którzy chcieli przy ich pomocy zmienić oblicze szkolnictwa w Japonii. Po powrocie okazało się jednak, że przez te lata Japonia zmieniła się i tak naprawdę nie wiadomo do końca co zrobić z tymi młodymi kobietami.


To książka o poświęceniu, o ambicji i poszukiwaniu własnego miejsca w świecie, który nie do końca rozumie czy nawet nie chce rozumieć bohaterek tej historii.


Widać w niej nie tylko ogromną pracę w docieraniu do źródeł, ale też wielki talent do tworzenia narracji, co raczej rzadko się zdarza.

Polecam!


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/


#bookmeter #ksiazki #ksiazkikatie #japonia

73c92e7e-9fb4-4cd5-8bee-b5f58c04d044

@KatieWee Więcej tam jest o tym co robiły w USA czy już po powrocie do kraju? Bo interesuje się Japonią z tego okresu ale niekoniecznie interesuje mnie co robiły te dziewczynki w Ameryce to się zastanawiam czy mnie zainteresuje ta pozycja.

Zaloguj się aby komentować