@Gepard_z_Libii mi przypomniał...
Dziecię moje, dyslektyczne bardzo, napisało kiedyś jako odpowiedź na sprawdzianie z mapy w czwartej klasie słowo "FSHUT" i pani od przyrody zaliczyła mu to, bo pomimo pisowni była to dobra odpowiedź.


Czytam Nad Niemnem dla opisów przyrody.
@Gepard_z_Libii mi przypomniał...
Dziecię moje, dyslektyczne bardzo, napisało kiedyś jako odpowiedź na sprawdzianie z mapy w czwartej klasie słowo "FSHUT" i pani od przyrody zaliczyła mu to, bo pomimo pisowni była to dobra odpowiedź.

@KatieWee lol, z nudów wpisałem w google i mi wypluło niecenzuralną okładkę jakiegoś punkowego zespołu.
W dodatku wyglądająca na narysowaną przez artystę którego kojarzę.
O jaki fajny awatar
@KatieWee czepiać się liter by miała? W końcu to nie na polskim napisał
Zaloguj się aby komentować
Przypominając Państwu, że kolega @splash545 rozpoczął nową wspaniałą zabawę #naopowiesci , która polega na stworzeniu krótkiego opowiadania na zadany temat (do 9 czerwca piszemy opowiadanie SF na temat utraty czegoś albo kogoś cennego), proszę jednocześnie o pomoc
Właśnie obmyśliłam sobie z grubsza fabułę, ale potrzebuję pomocy w wyborze narzędzia pisarskiego. Dłuższe teksty piszę długopisem wymazywalnym, a że mam ich sporo, a to czym się pisze ma duży wpływ na sam tekst, to proszę o wsparcie
Nie tworzę ankiety, bo ankiety na hejto nie mają tylu odpowiedzi
Zapraszam więc do zabawy: proszę o wybranie długopisu (opisanie stworzonka lub korpusu długopisu) i wybranie imienia dla bohatera, który zostanie ukochanym głównej bohaterki
EDIT: piszcie proszę w jednej odpowiedzi zwierzątko i imię, bo ja w liczeniu to prawie jak ci wiosną urodzeni...

I imię jego to CzosnkowySmok! A pisać o nim będzie koń z doczepionym rogiem na głowie rzygający tęczą.
Dłuższe teksty piszę długopisem wymazywalnym
@KatieWee ( ͡° ͜ʖ ͡°)

No dobrze proszę Państwa, pisać będę długopisem z pandą (skoro @entropy_ nie wybrał którym, to na każdej stronie będę pisała innym, a co).
Ukochany mojej bohaterki będzie miał na imię Bogumił, zdrobniale Bogduś
Zaloguj się aby komentować
Na początek długiego weekendu bardzo łatwe pytanko:
Jaka rewolucyjnie nowatorska koncepcja finansowa, zaimportowana przez turystę z Kontynentu Przeciwwagi, doprowadziła do spalenia większej części Ankh-Morpork?
Zagadki pochodzą z książki Testy Niewidocznego Uniwersytetu. Księga zagadek ze Świata Dysku Terry'ego Pratchetta. Zamieszczam je w weekendy.
Zapraszam do zabawy!
#zagadkizeswiatadysku #uuk
Zaloguj się aby komentować
Telewizja Polska dodała spektakl na podstawie Błękitnego zamku L. M. Montgomery.
Zgadnijcie jak będzie wyglądało moje popołudnie

no na pewno nie tak jak na załączonym foto (⌒ ͜ʖ⌒)
@KatieWee chyba też to obejrzę
@KatieWee będą seksy?
Zaloguj się aby komentować
449 + 1 = 450
Własny licznik: 58 + 1 = 59
Tytuł: Macoszka
Autor: Barbara Wiza
Kategoria: literatura młodzieżowa
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
ISBN: 8310098650
Liczba stron: 191
Ocena: 6/10
Wyobraźcie sobie, że żyjecie sobie spokojnie w małym miasteczku, macie czternaście lat i troje młodszego rodzeństwa. I nagle wasz ojciec ogłasza, że w tym tygodniu się żeni z kobietą mającą troje dzieci i że wszyscy sprowadzają się do waszego domu.
O tym opowiada książka Barbary Wizy Macoszka, której akcja umiejscowiona jest gdzieś na Śląsku w ostatnich latach PRL.
Bardzo lubiłam tę książkę jako wczesna nastolatka, kibicowałam bohaterom w ich próbach odnalezienia się w tej sytuacji.
Dorośli w tej książce podejmują bezmyślnie decyzje, których skutki mają duży wpływ na dzieci bez jakiejkolwiek konsultacji i uprzedzenia, a pomimo tego dzieci myślą o nich z szacunkiem i miłością, co już wtedy wydawało mi się głupie. Myślą też, że dobrze by było gdyby rodzice wzięli rozwód, bo mieliby więcej czasu dla nich.
Ja pierdzielę.
Dzisiaj widzę to jako przemoc.
Szkoła to w ogóle zagłębie pedagogicznych nieudaczników, miejsce opresji i przykrości.
A ja lubiłam tę książkę!
Chociaż w sumie to najbardziej za ilustracje, ilustracje w książkach dla nastolatek zdarzają się rzadko.
Ale pomimo ilustracji nie polecam.
#bookmeter #ksiazki #ksiazkikatie

Zaloguj się aby komentować
Dzisiejsza zagadka że Świata Dysku:
Jaki jest jedyny przepis w książce kucharskiej niani Ogg, który nie odnosi się do... tych działań.
("Chociaż... Nie, skłamałam").
Zagadki pochodzą z książki Testy Niewidocznego Uniwersytetu. Księga zagadek ze Świata Dysku Terry'ego Pratchetta.
#zagadkizeswiatadysku #uuk
Zaloguj się aby komentować
-Nie mam pomysłu na wiersz. O wszystkim już pisałam...
-A o psim ogonie pisałaś?
Patrzę na ciebie i zupełnie się nie wzruszę
Szczerze patrzę ci w oczy - daje ci słowo
Ja te słodkie spojrzenia tworzę przemysłowo
Łaciatym ogonem machać po prostu muszę.
Być może sztuczki umieją robić geniusze
Więc też patrzę na inne psy surowo
Ale ja jestem słodka - na to daję słowo
Patrz na mnie - ja swoim spojrzeniem cię wzruszę
Utonąć możesz w brązowych oczach toni
Uwierz, że kochanie mnie to nie jest udręka
I nawet największy pompon się mnie nie lęka
Choć jestem dużą dziewczynką, on się mi nie skłoni
Jestem Astrid i świat mi wiele ofiarował
Miłość, radość!
Ty powiedz, a zaszczekam!
#nasonety #zafirewallem

Zaloguj się aby komentować
Z jedzenia czego znane są krasnoludy, poza słynnym chlebem krasnoludów?
Oto kolejne pytanie z serii #zagadkizeswiatadysku
#uuk
Zagadki pochodzą z książki Testy Niewidocznego Uniwersytetu . Księga zagadek że Świata Dysku Terry'ego Pratchetta.
Zaloguj się aby komentować
Czekając na nowy tekst w bitwie na sonety i patrząc co stworzyła @moll napisałam trzy różne początki opowiadań;)

Zaloguj się aby komentować
Szukając wiersza do #nasonety w zastępstwie za @entropy_ trafiłam na uroczy, owczy wiersz Jana Brzechwy:
Owieczka zaprosiła wilka na śniadanie.
Wilk był głodny niesłychanie,
Bo o pustym żołądku zwykle się wałęsa.
Dań jest dużo. Patrzy na nie…
Cóż to? Jarskie każde danie,
Ale ani kęsa
Mięsa!
Wilk zawahał się troszeczkę
I – zjadł gościnną owieczkę.
Uczcie się, kochane dzieci:
Gdy ciocia raczy was marchewką z groszkiem,
A wam się marzy kotlecik,
Zjedzcie ciotunię jaroszkę.
#poezja #owcacontent

Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj w zastępstwie za @entropy_ w kawiarence #zafirewallem #nasonety Katie jako #diproposta proponuje tekst pana Tuwima:
Gdzież mnie do poematów? Ledwo wiersz wykrztuszę
Z rozdygotanej krtani, drżąc o każde słowo,
Trwożąc się, czy coś znaczysz, o zawodna mowo,
Dla której dźwięków tajnych żyć i umrzeć muszę.
Znakami czarnej męki pstrząc białe arkusze
Modlę się, płaczę, płonę, śmierć słyszę nad głową,
Oczy na świat podnoszę – świat patrzy surowo,
A ja myślałem przecież, że niebiosa wzruszę.
Spróbuj, proszę, lancetem na swej własnej dłoni
Wyryć choć jedno słowo, którym serce pęka,
A potem prawdę powiedz: rozkosz to czy męka?
Tak bym poemat pisał, co mi z ziemi dzwoni,
Tak bym to zasłuchanie żarem krwi roztrwonił,
Tak by serce zabiła ta pisząca ręka.
Zaloguj się aby komentować
Na dobry początek weekendu
Kto i dlaczego stworzył napis:
NIE JESTEM MARTFA.
Oto kolejne pytanie z serii #zagadkizeswiatadysku
#uuk
Zagadki pochodzą z książki Testy Niewidocznego Uniwersytetu . Księga zagadek że Świata Dysku Terry'ego Pratchetta.
Zaloguj się aby komentować
Kiedy przerażający i pożerający ludzi stwór nadbiega z tyłu na mnóstwie małych nóżek... spodziewałbyś się, że z jakiego materiału jest zbudowany?
#zagadkizeswiatadysku #uuk #swiatdysku
Oto pierwsze pytanie w serii #zagadkizeswiatadysku, ale zapewniam Was, że będzie ich więcej:D
Zaloguj się aby komentować
Podsumowanie targów Vivelo na stadionie narodowym
Pierwszy raz w życiu przyjechałam do Warszawy i w sumie chęć pozwiedzania była większa niż chęć uczestnictwa w targach, których program jakoś nie do końca mnie zachęcał.
Ogromny plus mają dla mnie za rozplanowanie. Stoiska wydawnictw są w dwóch rzędach, więc można obejść dwa razy stadion, raz od wewnętrznej i raz po zewnętrznej, żeby odwiedzić wszystkie stoiska. Nie ma krążenia i zastanawiania się "czy ja tutaj już byłam?".
Toalety (mam malutki pęcherz, więc to dla mnie ważny punkt) są na każdym kroku, tak samo jak punkty gastronomiczne.
Autoreczki mają swoje miejsce na płycie głównej, więc można odwiedzać targi omijając z daleka stada nastolatek.
Na dole są punkty antykwariatów i sklepików z różnościami okołoksiążkowymi, okołokomiksowymi i okołogrowymi.
Nie polubiłyśmy się z Warszawą i pewnie nie wrócę do tego miasta na targi. Musiałam wyjechać wcześniej niż planowałam, więc nie spotkałam wszystkich autorów, których chciałam, trudno jest mi więc ocenić całe targi. Były rzeczy, które mnie zachwyciły (czyste toalety bez kolejek) i takie słabsze jak to, że wiele wydawnictw zrezygnowało z udziału. Wielu ciekawych autorów będzie podpisywać swoje książki na innych targach w przyszłym tygodniu pod pałacem kultury. Ja mam jednak daleko do Warszawy i nie mogę być za tydzień, teraz wykorzystałam długi weekend jaki mieliśmy u nas w pracy.
Przywiozłam trochę literatury azjatyckiej, głównie japońskiej, trochę reportaży z Czarnego, trochę zabawnych kryminałów i odrobinkę fantastyki.
#ksiazki #czytajzhejto #ksiazkikatie

Zaloguj się aby komentować
429 + 1 = 430
Własny licznik: 56 + 1 = 57
Tytuł: Idealny czas na smuteczek
Autor: Nanae Aoyama
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Mova
ISBN: 9788383711119
Liczba stron: 185
Ocena: 7/10
Moim ulubionym motywem literackim jest dorastanie, być może dlatego, że ja sama musiałam dorosnąć zbyt szybko.
W tej książce dorasta Chizu, dwudziestolatka, która nie chce iść na studia, woli imać się różnych prac dorywczych.
Mama znajduje jej mieszkanie u siedemdziesięcioletniej cioci gdzie dziewczyna czuje się nieswojo i próbując się bronić przed tym uczuciem staje się niemiła zarówno wobec starszej pani jak i wobec jej przyjaciela. Trochę pogardza starszą panią i trochę obawia się tego, że może ona umrzeć.
Przez cały rok kiedy mieszka u pani Ginko prowadzi poszukiwania siebie i raczej nie jest zadowolona z tego co znajduje.
Ostatnio na rynku pojawia się wiele książek japońskich i koreańskich, jest na nie duży popyt. Pojawia się wiele książek, które być może są współczesnymi bestsellerami, jednak nie niosą ze sobą żadnej wartości.
Ta książka z jednej strony pokazuje sposób myślenia japońskich młodych dorosłych, a z drugiej jest uniwersalna - dzisiejsze dzieciaki nasiąkają japońskim sposobem myślenia w sposób większy niż my jesteśmy sobie to w stanie wyobrazić.
Czytając tę książkę stawiałam się w sytuacji matki Chizu, problemy tej dziewczyny były dla mnie tak odległe i niezrozumiałe. Odnajdywałam w tej postaci jednak mojego syna, jego przyjaciół i ich problemy i postrzeganie świata.
Ich świat jest zupełnie różny od naszego.
Wczoraj w radio usłyszałam opinię, że pokolenie zet nie ma poczucia humoru, nie rozumie sarkazmu i ironii. Wydaje mi się, że jest to prawda, oni przyjmują świat trochę za bardzo na serio.
Trudno jest być dzieciakiem z pokolenia zet.
Dodatkowy punkt do oceny dostaje u mnie ta książka za okładkę, to jedna z najlepszych jakie ostatnio widziałam.
No i są kotki.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #japonia #ksiazkikatie

Widzę @KatieWee i koty i nic więcej nie trzeba żeby pierunąć ale wpis przeczytałem.
@KatieWee
>Trudno jest być dzieciakiem z pokolenia zet.
>Czytając tę książkę stawiałam się w sytuacji matki Chizu, problemy tej dziewczyny były dla mnie tak odległe i niezrozumiałe. Odnajdywałam w tej postaci jednak mojego syna, jego przyjaciół i ich problemy i postrzeganie świata.
Czy ja wiem....
@KatieWee Chciałoby się ciągle dorastać.
Zaloguj się aby komentować
428 + 1 = 429
Własny licznik: 55 + 1 = 56
Tytuł: Miasto Dzieci Świata
Autor: Beata Chomątowska
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Czarne
ISBN: 97888381918756
Liczba stron: 469
Ocena: 8/10
Rabka, Miasto Dzieci, miasto sanatoriów, miasto-uzdrowisko, gdzie dzisiaj normy jakości powietrza przekraczane są wielokrotnie. Miasto, gdzie dzieci z całej Polski w imię zdrowia pozbawiane były godności i podmiotowości, były bite, karane i głodzone.
To historia rabczańskich Żydów, rabczańskich żołnierzy wyklętych, rabczańskich dziedziców, artystów, wizjonerów i mieszkańców wsi.
To książka, która mnie zaskoczyła. Zupełnie nie tego się spodziewałam, ale to zaskoczenie było jak najbardziej pozytywne. To bardzo pogłębiona historia małego miasteczka uzdrowiskowego i ludzi, którzy się przez nie przewijali.
Polecam z całego serca, to świetny reportaż i kawał dobrej roboty związany z docieraniem do źródeł i do świadków wydarzeń.
Pani autorka była zaskoczona, kiedy powiedziałam, że ja już po lekturze. Przeczytałam książkę na Legimi, a w piątek kupiłam sobie wersję papierową, co pani autorka, tak samo jak ja, uznała za wielki komplement dla książki.
I dostałam dedykację z obrazkiem
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #ksiazkikatie


@KatieWee człowiek wchodzi na Hejto i widzi swoją rodzinną wiochę :D
Rabka to cholernie specyficzne miejsce. Trochę zapuszczone i zapomniane jednocześnie próbujące wchodzić w XXI wiek turystyki, ale przez wieloletnie zaniedbania władzy i długi które narobiono dekadę temu Rabka niestety ale mocno przegapiła swoją szansę.
ALE - żeby nie skupiać się na narzekaniu. Rabka potrafi być cudowną bazą wypadową w Gorce i ogólnie małe górki w których praktycznie nie ma turystów.
- Maciejowa
- Luboń
- Stare Wierchy
- Turbacz
- Mogielica
Jak do tego dołożymy dwa dni na jazdę rowerem po okolicach Nowego Targu i Czorsztyna można ogarnąć budżetowe spokojne wakacje trochę zdała od tłumów i zgiełku.
Na upartego jeśli już ktoś strasznie chce Zakopane z Rabki to niecala godzina jazdy (albo 3 jak są korki i ktoś ich nie ominął xD)
Ale tak szczerze - nie żałuję, że się stamtąd wyprowadziłem. Wolę wracam właśnie w wolnych chwilach łapać oddech :)
Zaloguj się aby komentować
@moll zobacz jaką ciekawostkę sobie dzisiaj kupiłam
#terrypratchett #ksiazki #ksiazkikatie #uuk


Zaloguj się aby komentować
395 + 1 = 396
Tytuł: Historynka
Autor: Lucy Maud Montgomery
Kategoria: literatura młodzieżowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo J. Przeworskiego
Liczba stron: 363
Ocena: 8/10
Dzisiaj przypomniałam sobie Historynkę w pierwszym przedwojennym wydaniu, w tłumaczeniu Janiny Zawiszy Krasuckiej z ilustracjami Stefana Haykowskiego
Narratorem jest trzynastolatek, który wraz z bratem przybywa na Wyspę Księcia Edwarda, aby zamieszkać z rodziną wuja. Jedną z jego kuzynek jest Sara nazywana Historynką, bo potrafi opowiadać niezwykłe historie, co w czasach przed radiem, telewizją i internetem jest niezwykle cenne.
Jak zwykle u Montgomery znajdujemy w tej książce silną bohaterkę i wspaniałe opisy kanadyjskiej przyrody. W tej książce chyba najbardziej objawia się poczucie humoru autorki, którą chyba najzwyczajniej w świecie lubi swoich dziecięcych bohaterów.
#bookmeter #ksiazki #ksiazkikatie

Zaloguj się aby komentować
Czy widzieliście na Discovery programy o poławiaczach krabów? Bo jeżeli tak, to jesteście prawdopodobnie przekonani, że to najgorsza praca na świecie.
Mylicie się.
Najgorsze są zastępstwa w zerówce.
-A psze pani, bo mnie ząb wypadł i Wojtek mi go zjadł!
-Ja muszę kupę!
-Pójdziemy na dwór?
-Zostańmy w sali, bo tu jest tyle zabawek, którymi można komuś zrobić krzywdę!
Czeka mnie radosny poniedziałek!
#pracbaza

Zaloguj się aby komentować
Robię sobie ilustracje do książek Montgomery korzystając z #ai Midjourney. Wrzucam je na Pinteresta, mam tam kilka fanek. I dzisiaj jedna z nich zapytała, która książka o Ani z Zielonego Wzgórza jest moją ulubioną.
A ja teraz siedzę od godziny i się zastanawiam.
Czy najbardziej lubię pierwszą część, czy wolę Anię z Avonlea, gdzie Ania jest już trochę starsza, ale dalej wpada w tarapaty? W tej części Ania ma 16 lat i jest nauczycielką. Ja też jestem nauczycielką i czasem przy dzieciach czuję się jakbym dopiero rozpoczynała pracę, więc Ania jest mi bardzo bliska. W następnej książce Ania idzie na uniwersytet i wreszcie zaczyna rozumieć, że kocha Gilberta, co my wiedzieliśmy już dwa tomy temu. Potem Ania wyjeżdża do Summerside i zostaje kierowniczką szkoły, czekając aż Gilbert zostanie lekarzem. W tej części poznajemy tak wiele cudownych historyjek o ludziach z miasteczka! W następnym tomie Ania wychodzi za Gilberta i zamieszkują w domu nad morzem. Ta część jest przesycona morskim wiatrem i pełna radości, pomimo tego, że wokół młodego małżeństwa dzieją się małe tragedie. Kolejne dwie części opowiadają o dzieciach Ani, a wśród tych opowiadań można wyłowić prawdziwe perełki. No i ostatnia książka opowiada o Rilli, najmłodszej córce Gilberta i Ani, która dorasta w cieniu pierwszej wojny światowej.
Wszystkie te książki kocham, więc jak mogłabym wybrać którą kocham najbardziej?!
#ksiazki #czytajzhejto

@KatieWee tylko brutalistyczna ania z berlina
@KatieWee odpisz, że "Ania z Lechickich Pól" https://lubimyczytac.pl/ksiazka/70475/ania-z-lechickich-pol-dziecinstwo-ani
@KatieWee spodziewałem się takich komentarzy facetów. Ale ja jestem chuopem i bardzo lubię Anię z Zielonego Wzgórza. Jest sprytna i nie daje sobie w kaszę dmuchać, ale jednocześnie nie jest nieomylną one-man-army, popełnia błędy i ma wady. Świetnie napisana postać i książki, moim zdaniem nie tylko dla dziewczynek, ale dla wszystkich.
Zaloguj się aby komentować