Zdjęcie w tle

KatieWee

Gruba ryba
  • 527wpisów
  • 2705komentarzy

Czytam Nad Niemnem dla opisów przyrody.

@Gepard_z_Libii mi przypomniał...

Dziecię moje, dyslektyczne bardzo, napisało kiedyś jako odpowiedź na sprawdzianie z mapy w czwartej klasie słowo "FSHUT" i pani od przyrody zaliczyła mu to, bo pomimo pisowni była to dobra odpowiedź.


886642e1-a5f0-4bb2-aed9-e51928776895

@KatieWee lol, z nudów wpisałem w google i mi wypluło niecenzuralną okładkę jakiegoś punkowego zespołu.


W dodatku wyglądająca na narysowaną przez artystę którego kojarzę.

@KatieWee czepiać się liter by miała? W końcu to nie na polskim napisał , ale dobre podejście, tok myślenia dobry, tylko litery trochę nie te.

Zaloguj się aby komentować

Przypominając Państwu, że kolega @splash545 rozpoczął nową wspaniałą zabawę #naopowiesci , która polega na stworzeniu krótkiego opowiadania na zadany temat (do 9 czerwca piszemy opowiadanie SF na temat utraty czegoś albo kogoś cennego), proszę jednocześnie o pomoc

Właśnie obmyśliłam sobie z grubsza fabułę, ale potrzebuję pomocy w wyborze narzędzia pisarskiego. Dłuższe teksty piszę długopisem wymazywalnym, a że mam ich sporo, a to czym się pisze ma duży wpływ na sam tekst, to proszę o wsparcie


Nie tworzę ankiety, bo ankiety na hejto nie mają tylu odpowiedzi


Zapraszam więc do zabawy: proszę o wybranie długopisu (opisanie stworzonka lub korpusu długopisu) i wybranie imienia dla bohatera, który zostanie ukochanym głównej bohaterki Wpis, który o godzinie 21 będzie miał najwięcej piorunów wygrywa

EDIT: piszcie proszę w jednej odpowiedzi zwierzątko i imię, bo ja w liczeniu to prawie jak ci wiosną urodzeni...

c2e751e2-f5e7-4ed4-9b63-48f9782b7840

No dobrze proszę Państwa, pisać będę długopisem z pandą (skoro @entropy_ nie wybrał którym, to na każdej stronie będę pisała innym, a co).

Ukochany mojej bohaterki będzie miał na imię Bogumił, zdrobniale Bogduś

Zaloguj się aby komentować

Na początek długiego weekendu bardzo łatwe pytanko:


Jaka rewolucyjnie nowatorska koncepcja finansowa, zaimportowana przez turystę z Kontynentu Przeciwwagi, doprowadziła do spalenia większej części Ankh-Morpork?


Zagadki pochodzą z książki Testy Niewidocznego Uniwersytetu. Księga zagadek ze Świata Dysku Terry'ego Pratchetta. Zamieszczam je w weekendy.

Zapraszam do zabawy!


#zagadkizeswiatadysku #uuk

Zaloguj się aby komentować

@KatieWee chyba też to obejrzę parę lat temu byłam na nowej wersji zrobionej przez Mazowiecki Teatr Muzyczny, ale nie przypadła mi do gustu - za dużo zmian w stosunku do oryginału, no i od pienia niektórych śpiewaczek można było ogłuchnąć xD

Zaloguj się aby komentować

449 + 1 = 450


Własny licznik: 58 + 1 = 59

Tytuł: Macoszka

Autor: Barbara Wiza

Kategoria: literatura młodzieżowa

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

ISBN: 8310098650

Liczba stron: 191

Ocena: 6/10


Wyobraźcie sobie, że żyjecie sobie spokojnie w małym miasteczku, macie czternaście lat i troje młodszego rodzeństwa. I nagle wasz ojciec ogłasza, że w tym tygodniu się żeni z kobietą mającą troje dzieci i że wszyscy sprowadzają się do waszego domu.


O tym opowiada książka Barbary Wizy Macoszka, której akcja umiejscowiona jest gdzieś na Śląsku w ostatnich latach PRL.


Bardzo lubiłam tę książkę jako wczesna nastolatka, kibicowałam bohaterom w ich próbach odnalezienia się w tej sytuacji.


Dorośli w tej książce podejmują bezmyślnie decyzje, których skutki mają duży wpływ na dzieci bez jakiejkolwiek konsultacji i uprzedzenia, a pomimo tego dzieci myślą o nich z szacunkiem i miłością, co już wtedy wydawało mi się głupie. Myślą też, że dobrze by było gdyby rodzice wzięli rozwód, bo mieliby więcej czasu dla nich.

Ja pierdzielę.

Dzisiaj widzę to jako przemoc.

Szkoła to w ogóle zagłębie pedagogicznych nieudaczników, miejsce opresji i przykrości.


A ja lubiłam tę książkę!


Chociaż w sumie to najbardziej za ilustracje, ilustracje w książkach dla nastolatek zdarzają się rzadko.

Ale pomimo ilustracji nie polecam.


#bookmeter #ksiazki #ksiazkikatie

d01db91a-b745-4361-83ec-e4df88f6f5ff

@KatieWee


Szkoła to w ogóle zagłębie pedagogicznych nieudaczników, miejsce opresji i przykrości.


W 2k24 sporo polskich szkół wygląda tak samo

Zaloguj się aby komentować

Dzisiejsza zagadka że Świata Dysku:


Jaki jest jedyny przepis w książce kucharskiej niani Ogg, który nie odnosi się do... tych działań.

("Chociaż... Nie, skłamałam").


Zagadki pochodzą z książki Testy Niewidocznego Uniwersytetu. Księga zagadek ze Świata Dysku Terry'ego Pratchetta.


#zagadkizeswiatadysku #uuk

Zaloguj się aby komentować

-Nie mam pomysłu na wiersz. O wszystkim już pisałam...

-A o psim ogonie pisałaś?


Patrzę na ciebie i zupełnie się nie wzruszę

Szczerze patrzę ci w oczy - daje ci słowo


Ja te słodkie spojrzenia tworzę przemysłowo

Łaciatym ogonem machać po prostu muszę.


Być może sztuczki umieją robić geniusze

Więc też patrzę na inne psy surowo

Ale ja jestem słodka - na to daję słowo

Patrz na mnie - ja swoim spojrzeniem cię wzruszę

Utonąć możesz w brązowych oczach toni

Uwierz, że kochanie mnie to nie jest udręka

I nawet największy pompon się mnie nie lęka

Choć jestem dużą dziewczynką, on się mi nie skłoni


Jestem Astrid i świat mi wiele ofiarował

Miłość, radość!

Ty powiedz, a zaszczekam!


#nasonety #zafirewallem

a7bd14b5-2e30-4f32-bd0b-55c128c1a83b

Zaloguj się aby komentować

Z jedzenia czego znane są krasnoludy, poza słynnym chlebem krasnoludów?


Oto kolejne pytanie z serii #zagadkizeswiatadysku

#uuk


Zagadki pochodzą z książki Testy Niewidocznego Uniwersytetu . Księga zagadek że Świata Dysku Terry'ego Pratchetta.

Zaloguj się aby komentować

@KatieWee @moll może zrobimy jakąś zabawę #naopowiadania i będziemy pisać opowiadanie na zadany temat z określoną minimalną i maksymalną ilością słów?

Zaloguj się aby komentować

Szukając wiersza do #nasonety w zastępstwie za @entropy_ trafiłam na uroczy, owczy wiersz Jana Brzechwy:


Owieczka zaprosiła wilka na śniadanie.

Wilk był głodny niesłychanie,

Bo o pustym żołądku zwykle się wałęsa.

Dań jest dużo. Patrzy na nie…

Cóż to? Jarskie każde danie,

Ale ani kęsa

Mięsa!

Wilk zawahał się troszeczkę

I – zjadł gościnną owieczkę.

Uczcie się, kochane dzieci:

Gdy ciocia raczy was marchewką z groszkiem,

A wam się marzy kotlecik,

Zjedzcie ciotunię jaroszkę.


#poezja #owcacontent

dedd58c5-0a20-4fa2-b6e1-0e562afee2f4

Dzisiaj w zastępstwie za @entropy_ w kawiarence #zafirewallem #nasonety Katie jako #diproposta proponuje tekst pana Tuwima:


Gdzież mnie do poematów? Ledwo wiersz wykrztuszę

Z rozdygotanej krtani, drżąc o każde słowo,

Trwożąc się, czy coś znaczysz, o zawodna mowo,

Dla której dźwięków tajnych żyć i umrzeć muszę.


Znakami czarnej męki pstrząc białe arkusze

Modlę się, płaczę, płonę, śmierć słyszę nad głową,

Oczy na świat podnoszę – świat patrzy surowo,

A ja myślałem przecież, że niebiosa wzruszę.


Spróbuj, proszę, lancetem na swej własnej dłoni

Wyryć choć jedno słowo, którym serce pęka,

A potem prawdę powiedz: rozkosz to czy męka?


Tak bym poemat pisał, co mi z ziemi dzwoni,

Tak bym to zasłuchanie żarem krwi roztrwonił,

Tak by serce zabiła ta pisząca ręka.

Zaloguj się aby komentować

Na dobry początek weekendu


Kto i dlaczego stworzył napis:


NIE JESTEM MARTFA.


Oto kolejne pytanie z serii #zagadkizeswiatadysku

#uuk


Zagadki pochodzą z książki Testy Niewidocznego Uniwersytetu . Księga zagadek że Świata Dysku Terry'ego Pratchetta.

Zaloguj się aby komentować

Kiedy przerażający i pożerający ludzi stwór nadbiega z tyłu na mnóstwie małych nóżek... spodziewałbyś się, że z jakiego materiału jest zbudowany?


#zagadkizeswiatadysku #uuk #swiatdysku


Oto pierwsze pytanie w serii #zagadkizeswiatadysku, ale zapewniam Was, że będzie ich więcej:D

Zaloguj się aby komentować

Podsumowanie targów Vivelo na stadionie narodowym


Pierwszy raz w życiu przyjechałam do Warszawy i w sumie chęć pozwiedzania była większa niż chęć uczestnictwa w targach, których program jakoś nie do końca mnie zachęcał. 

Ogromny plus mają dla mnie za rozplanowanie. Stoiska wydawnictw są w dwóch rzędach, więc można obejść dwa razy stadion, raz od wewnętrznej i raz po zewnętrznej, żeby odwiedzić wszystkie stoiska. Nie ma krążenia i zastanawiania się "czy ja tutaj już byłam?".

Toalety (mam malutki pęcherz, więc to dla mnie ważny punkt) są na każdym kroku, tak samo jak punkty gastronomiczne.

Autoreczki mają swoje miejsce na płycie głównej, więc można odwiedzać targi omijając z daleka stada nastolatek. 

Na dole są punkty antykwariatów i sklepików z różnościami okołoksiążkowymi, okołokomiksowymi i okołogrowymi. 


Nie polubiłyśmy się z Warszawą i pewnie nie wrócę do tego miasta na targi. Musiałam wyjechać wcześniej niż planowałam, więc nie spotkałam wszystkich autorów, których chciałam, trudno jest mi więc ocenić całe targi. Były rzeczy, które mnie zachwyciły (czyste toalety bez kolejek) i takie słabsze jak to, że wiele wydawnictw zrezygnowało z udziału. Wielu ciekawych autorów będzie podpisywać swoje książki na innych targach w przyszłym tygodniu pod pałacem kultury. Ja mam jednak daleko do Warszawy i nie mogę być za tydzień, teraz wykorzystałam długi weekend jaki mieliśmy u nas w pracy.

Przywiozłam trochę literatury azjatyckiej, głównie japońskiej, trochę reportaży z Czarnego, trochę zabawnych kryminałów i odrobinkę fantastyki. 


#ksiazki #czytajzhejto #ksiazkikatie

15cbc24f-edca-493f-8b79-42dd3646794c

Zaloguj się aby komentować

429 + 1 = 430

Własny licznik: 56 + 1 = 57

Tytuł: Idealny czas na smuteczek

Autor: Nanae Aoyama

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Mova

ISBN: 9788383711119

Liczba stron: 185

Ocena: 7/10


Moim ulubionym motywem literackim jest dorastanie, być może dlatego, że ja sama musiałam dorosnąć zbyt szybko.

W tej książce dorasta Chizu, dwudziestolatka, która nie chce iść na studia, woli imać się różnych prac dorywczych.

Mama znajduje jej mieszkanie u siedemdziesięcioletniej cioci gdzie dziewczyna czuje się nieswojo i próbując się bronić przed tym uczuciem staje się niemiła zarówno wobec starszej pani jak i wobec jej przyjaciela. Trochę pogardza starszą panią i trochę obawia się tego, że może ona umrzeć.

Przez cały rok kiedy mieszka u pani Ginko prowadzi poszukiwania siebie i raczej nie jest zadowolona z tego co znajduje.


Ostatnio na rynku pojawia się wiele książek japońskich i koreańskich, jest na nie duży popyt. Pojawia się wiele książek, które być może są współczesnymi bestsellerami, jednak nie niosą ze sobą żadnej wartości.

Ta książka z jednej strony pokazuje sposób myślenia japońskich młodych dorosłych, a z drugiej jest uniwersalna - dzisiejsze dzieciaki nasiąkają japońskim sposobem myślenia w sposób większy niż my jesteśmy sobie to w stanie wyobrazić.

Czytając tę książkę stawiałam się w sytuacji matki Chizu, problemy tej dziewczyny były dla mnie tak odległe i niezrozumiałe. Odnajdywałam w tej postaci jednak mojego syna, jego przyjaciół i ich problemy i postrzeganie świata.

Ich świat jest zupełnie różny od naszego.

Wczoraj w radio usłyszałam opinię, że pokolenie zet nie ma poczucia humoru, nie rozumie sarkazmu i ironii. Wydaje mi się, że jest to prawda, oni przyjmują świat trochę za bardzo na serio.


Trudno jest być dzieciakiem z pokolenia zet.


Dodatkowy punkt do oceny dostaje u mnie ta książka za okładkę, to jedna z najlepszych jakie ostatnio widziałam.

No i są kotki.


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #japonia #ksiazkikatie

12a5b7ca-07fb-42bd-8e3f-dd6e9cc3bbc1

@KatieWee


>Trudno jest być dzieciakiem z pokolenia zet.

>Czytając tę książkę stawiałam się w sytuacji matki Chizu, problemy tej dziewczyny były dla mnie tak odległe i niezrozumiałe. Odnajdywałam w tej postaci jednak mojego syna, jego przyjaciół i ich problemy i postrzeganie świata.


Czy ja wiem....

Zaloguj się aby komentować

428 + 1 = 429

Własny licznik: 55 + 1 = 56

Tytuł: Miasto Dzieci Świata

Autor: Beata Chomątowska

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

ISBN: 97888381918756

Liczba stron: 469

Ocena: 8/10


Rabka, Miasto Dzieci, miasto sanatoriów, miasto-uzdrowisko, gdzie dzisiaj normy jakości powietrza przekraczane są wielokrotnie. Miasto, gdzie dzieci z całej Polski w imię zdrowia pozbawiane były godności i podmiotowości, były bite, karane i głodzone.


To historia rabczańskich Żydów, rabczańskich żołnierzy wyklętych, rabczańskich dziedziców, artystów, wizjonerów i mieszkańców wsi.


To książka, która mnie zaskoczyła. Zupełnie nie tego się spodziewałam, ale to zaskoczenie było jak najbardziej pozytywne. To bardzo pogłębiona historia małego miasteczka uzdrowiskowego i ludzi, którzy się przez nie przewijali.

Polecam z całego serca, to świetny reportaż i kawał dobrej roboty związany z docieraniem do źródeł i do świadków wydarzeń.


Pani autorka była zaskoczona, kiedy powiedziałam, że ja już po lekturze. Przeczytałam książkę na Legimi, a w piątek kupiłam sobie wersję papierową, co pani autorka, tak samo jak ja, uznała za wielki komplement dla książki.


I dostałam dedykację z obrazkiem


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #ksiazkikatie

0e865622-40e1-4368-8b68-19d81ce82696
b0a85455-8bc6-45b7-a9cf-530f80f7a191

@KatieWee człowiek wchodzi na Hejto i widzi swoją rodzinną wiochę :D


Rabka to cholernie specyficzne miejsce. Trochę zapuszczone i zapomniane jednocześnie próbujące wchodzić w XXI wiek turystyki, ale przez wieloletnie zaniedbania władzy i długi które narobiono dekadę temu Rabka niestety ale mocno przegapiła swoją szansę.


ALE - żeby nie skupiać się na narzekaniu. Rabka potrafi być cudowną bazą wypadową w Gorce i ogólnie małe górki w których praktycznie nie ma turystów.

- Maciejowa

- Luboń

- Stare Wierchy

- Turbacz

- Mogielica


Jak do tego dołożymy dwa dni na jazdę rowerem po okolicach Nowego Targu i Czorsztyna można ogarnąć budżetowe spokojne wakacje trochę zdała od tłumów i zgiełku.


Na upartego jeśli już ktoś strasznie chce Zakopane z Rabki to niecala godzina jazdy (albo 3 jak są korki i ktoś ich nie ominął xD)


Ale tak szczerze - nie żałuję, że się stamtąd wyprowadziłem. Wolę wracam właśnie w wolnych chwilach łapać oddech :)

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

395 + 1 = 396


Tytuł: Historynka

Autor: Lucy Maud Montgomery

Kategoria: literatura młodzieżowa

Wydawnictwo: Wydawnictwo J. Przeworskiego

Liczba stron: 363

Ocena: 8/10


Dzisiaj przypomniałam sobie Historynkę w pierwszym przedwojennym wydaniu, w tłumaczeniu Janiny Zawiszy Krasuckiej z ilustracjami Stefana Haykowskiego


Narratorem jest trzynastolatek, który wraz z bratem przybywa na Wyspę Księcia Edwarda, aby zamieszkać z rodziną wuja. Jedną z jego kuzynek jest Sara nazywana Historynką, bo potrafi opowiadać niezwykłe historie, co w czasach przed radiem, telewizją i internetem jest niezwykle cenne.

Jak zwykle u Montgomery znajdujemy w tej książce silną bohaterkę i wspaniałe opisy kanadyjskiej przyrody. W tej książce chyba najbardziej objawia się poczucie humoru autorki, którą chyba najzwyczajniej w świecie lubi swoich dziecięcych bohaterów.


#bookmeter #ksiazki #ksiazkikatie

449fd071-db23-4c48-801e-711f9c44ffe4

Zaloguj się aby komentować

Czy widzieliście na Discovery programy o poławiaczach krabów? Bo jeżeli tak, to jesteście prawdopodobnie przekonani, że to najgorsza praca na świecie.

Mylicie się.

Najgorsze są zastępstwa w zerówce.


-A psze pani, bo mnie ząb wypadł i Wojtek mi go zjadł!

-Ja muszę kupę!

-Pójdziemy na dwór?

-Zostańmy w sali, bo tu jest tyle zabawek, którymi można komuś zrobić krzywdę!


Czeka mnie radosny poniedziałek!


#pracbaza

f9ef6399-067f-40ae-9ee8-10ed8b5febff

Zaloguj się aby komentować

Robię sobie ilustracje do książek Montgomery korzystając z #ai Midjourney. Wrzucam je na Pinteresta, mam tam kilka fanek. I dzisiaj jedna z nich zapytała, która książka o Ani z Zielonego Wzgórza jest moją ulubioną.


A ja teraz siedzę od godziny i się zastanawiam.


Czy najbardziej lubię pierwszą część, czy wolę Anię z Avonlea, gdzie Ania jest już trochę starsza, ale dalej wpada w tarapaty? W tej części Ania ma 16 lat i jest nauczycielką. Ja też jestem nauczycielką i czasem przy dzieciach czuję się jakbym dopiero rozpoczynała pracę, więc Ania jest mi bardzo bliska. W następnej książce Ania idzie na uniwersytet i wreszcie zaczyna rozumieć, że kocha Gilberta, co my wiedzieliśmy już dwa tomy temu. Potem Ania wyjeżdża do Summerside i zostaje kierowniczką szkoły, czekając aż Gilbert zostanie lekarzem. W tej części poznajemy tak wiele cudownych historyjek o ludziach z miasteczka! W następnym tomie Ania wychodzi za Gilberta i zamieszkują w domu nad morzem. Ta część jest przesycona morskim wiatrem i pełna radości, pomimo tego, że wokół młodego małżeństwa dzieją się małe tragedie. Kolejne dwie części opowiadają o dzieciach Ani, a wśród tych opowiadań można wyłowić prawdziwe perełki. No i ostatnia książka opowiada o Rilli, najmłodszej córce Gilberta i Ani, która dorasta w cieniu pierwszej wojny światowej.


Wszystkie te książki kocham, więc jak mogłabym wybrać którą kocham najbardziej?!


#ksiazki #czytajzhejto

6286a7ec-d8af-4e62-9586-191c725392e2

@KatieWee spodziewałem się takich komentarzy facetów. Ale ja jestem chuopem i bardzo lubię Anię z Zielonego Wzgórza. Jest sprytna i nie daje sobie w kaszę dmuchać, ale jednocześnie nie jest nieomylną one-man-army, popełnia błędy i ma wady. Świetnie napisana postać i książki, moim zdaniem nie tylko dla dziewczynek, ale dla wszystkich.

Zaloguj się aby komentować