Zdjęcie w tle

JapyczStasiek

Gruba ryba
  • 717wpisów
  • 1822komentarzy

Raport do pobrania tutaj: https://www.pb.pl/polska-potrzebuje-nowego-modelu-rozwoju-1242729


Osiągnęliśmy w 2024 r. poziom 60% PKB na głowę mieszkańca w relacji do światowej granicy technologicznej. Ale dużo dalej na obecnym modelu rozwoju nie zajedziemy - argumentujemy w raporcie pt. "Nowy model rozwoju Polski".


Pójście dalej wymaga przejścia od bezpiecznego imitowania zachodnich rozwiązań do bardziej ryzykownego eksperymentowania i odkrywania własnego potencjału technologicznego.


Polski wzrost opierał się na dwóch filarach: imporcie technologii i stabilnych instytucjach.


Ale jest kilka zmian, które sprawiają, że trudno będzie podtrzymać wysokie tempo wzrostu w nadchodzącej dekadzie bez istotnych zmian w modelu rozwoju:


1. Zakończenie okresu silnej dewaluacji realnego kursu złotego, która pozwoliła Polsce podtrzymać wzrost po 2008 r. (kiedy wszyscy mówili o pułapce średniego dochodu, Polska zdewaluowała kurs o kilkadziesiąt procent i jechała dalej na eksporcie).


2. Zakończenie okresu dywidendy demograficznej (on się naturalnie skończył 10 lat temu, ale przedłużyła go dekada dużej imigracji).


3. Zakończenie konwergencji do Zachodu pod względem wskaźników edukacji i kapitału ludzkiego.


4. Zakończenie globalnego konsensusu politycznego.


Co musi się zmienić? Pokazujemy kilka ważnych czynników, tu zwrócę uwagę na jeden: wzmocnienie krajowych firm prywatnych.


Polski model gospodarki charakteryzuje się bardzo dużym udziałem podmiotów państwowych i zagranicznych w sektorze przedsiębiorstw. Pierwsza grupa odpowiada za 38 proc. kapitału zakładowego średnich i dużych firm, zaś druga za 29 proc. Tym samym polskie firmy prywatne stanowią zaledwie jedną trzecią sektora przedsiębiorstw(!). Polityka publiczna powinna dążyć do tego, by wzmocnić rolę krajowych podmiotów prywatnych, ponieważ w ten sposób uwolniony zostanie potencjał innowacji, eksperymentowania i wytwarzania krajowych technologii niezbędnych do osiągnięcia kolejnych światowych szczebli technologicznych.


#gospodarka #ekonomia

05b92993-e834-462f-a7d9-77193288b215

Zaloguj się aby komentować

Takie tam pierdolenie. Narod glosuje na skrajna prawice ktora nie bedzie sie zajmowac nierównościami spolecznymi ze wzgledu na nierozwiązane nierownosci spoleczne? Bzdura. Narod glosuje jak debil, bo nie interesuje sie kompletnie polityka i nie potrafi weryfikować informacji. Tylko tyle.

@JapyczStasiek Jan Śpiewak? Ten co obrażał państwo polskie bo w Rumunii policzono głosy szybciej a okazało się że debill porównał naszą pierwszą turę z 13 kandytatami z ich drugą turą z 2 kandytatami, a jak prównasz obie pierwsze tury to wychodzi że szybciej policzyliśmy mimo 2 kandytatów więcej.

Zaloguj się aby komentować

Czym było "wielkie rozczarowanie" po upadku PRL i jakie były jego przyczyny


___


Solidarność rywalizowała z PZPR i jej satelitami o zaledwie 161 mandatów w 460-osobowym, ale w pierwszej turze zdobyła je wszystkie, prócz jednego. Ze 100 miejsc w Senacie (którego obsada pochodzić miała w całości z wolnych wyborów), kandydaci „S” zdobyli 92.


Słabość systemu komunistycznego, do tej pory ukrywana tak skrzętnie, że nie zdawali sobie z niej sprawy sami komuniści, objawiła się w sposób, którego nie dało się już zignorować: komunistyczny władca był nagi. Moment rewolucyjny, nieobecny w polityce od sierpnia 1980 r., pojawił się w niej ponownie. Ale nie został wykorzystany.


I to właśnie reakcja elit solidarnościowych na ten moment stała się ważnym elementem łańcucha wydarzeń, z których zrodziła się emocja „wielkiego rozczarowania” – doświadczenia społecznego, znacząco oddziałującego na politykę w III RP.


Ani Wałęsa, ani jego doradcy nie byli przygotowani na wzięcie władzy. Nie odważyli się nawet wymusić na komunistach rezygnacji z listy krajowej, lecz przeprowadzili wspólnie z nimi nowelizację ordynacji wyborczej, umożliwiającą wybór skompromitowanych upadkiem listy działaczy obozu rządzącego w II turze. Wyłoniony w ten sposób parlament wybrał – zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami – generała Jaruzelskiego na prezydenta.


Dopiero w lipcu Adam Michnik, pod naciskiem części Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego dokonał wypowiedzenia umowy Okrągłego Stołu, postulując w artykule "Wasz prezydent, nasz premier" powołanie rządu zdominowanego przez „Solidarność” (ale pozostawiającego dla PZPR resorty obrony i spraw wewnętrznych, czyli kontrolę aparatu przemocy).


Polską transformację zdeterminował paradoks: ponieważ opozycja była (relatywnie) silna, była w stanie przystąpić do negocjacji z partią komunistyczną wcześniej, niż miało to miejsce w jakimkolwiek kraju bloku wschodniego. Ponieważ jednak przystąpiła do nich wcześnie, negocjowała z pozycji partnera słabszego, a nie silniejszego. Gdy zaś system zaczął ujawniać rzeczywistą skalę swojej dezintegracji, „Solidarność” podtrzymała go, bojąc się chaosu i – być może naprawdę – wierząc, że jest silniejszy, niż się wydaje.


Jednak prawdziwą przyczyną takiego a nie innego przebiegu wydarzeń był, jak sądzę, przede wszystkim silnie utrwalony wzorzec społecznego funkcjonowania polskiej inteligencji, której przedstawiciele zdominowali ośrodki decyzyjne „Solidarności” (jak również utworzony przez nią w końcu rząd) w kluczowych momentach przełomu, jaki dokonał się pomiędzy wiosną 1988 a jesienią 1989 r. Wzorzec ten wykluczał co do zasady rewolucyjne przejęcie władzy. Cała kultura inteligencka, oparta na krytycznej symbiozie z PRL-em, dopuszczała tylko różne formy poprawiania go, poszerzania sfery względnej wolności w obrębie jego struktur. Nikt jednak nie wierzył, że PRL może ot tak, z dnia na dzień, po prostu zniknąć. Dlatego też negocjowana transformacja nie brała scenariusza jego szybkiego zniknięcia czy całkowitego upadku systemu w ogóle pod uwagę. I dlatego tak chętnie przedstawiciele opozycji wierzyli w rzekomy „beton partyjny” i rzekomych krwiożerczych pułkowników, którymi straszył swoich rozmówców generał Czesław Kiszczak.


Cała formacja kulturowa inteligencji oparta była na założeniu bezalternatywności PRL-u. Dlatego też wywodzący się z niej solidarnościowi liderzy nie potrafili odnaleźć się z dnia na dzień jako elita władzy i nie potrafili sformułować programu innego niż tylko „poprawianie PRL-u”. Na tym bowiem polegała w istocie działalność rządu Mazowieckiego w wymiarze pozaekonomicznym (wymiar ekonomiczny zdominowany został przez plan Balcerowicza): na stopniowych, niesłychanie ostrożnych zmianach, które rozmyły doniosłość przełomu do tego stopnia, że do dziś Polacy nie są w stanie wskazać konkretnej daty, od której PRL stał się w końcu przeszłością.


Powołanie rządu Mazowieckiego i sposób jego funkcjonowania zlały się w zbiorowej pamięci w jeden łańcuch wydarzeń, u źródeł których znajdował się Okrągły Stół. A całość tego procesu część Polaków odebrała jako złamanie niepisanej umowy społecznej: mandat, jaki otrzymała inteligencja od „ludu” w okresie karnawału „Solidarności”, został w odczuciu pewnej części społeczeństwa nadużyty do „dogadania się” z komunistami. W połączeniu z wysokim kosztem społecznym reform Balcerowicza stworzyło to podłoże społeczne zjawiska „wielkiego rozczarowania”, szczególnie mocno odczuwanego przez robotników, których położenie ekonomiczne ulegało w tym okresie gwałtownej degradacji, zwłaszcza na prowincji.


W początkach III RP ta negatywna emocja społeczna przybrała postać resentymentu wobec przedstawicieli nowych, solidarnościowych elit oraz szerzej – wobec inteligencji, z której przedstawicieli się ona składała.


I ci, którzy to rozczarowanie odczuwali, jak i ci, którzy zagospodarowali je politycznie, przyjęli Okrągły Stół za jego symbol, pomimo że w istocie realne „negocjacje” pomiędzy dawną nomenklaturą a rodzącą się nową elitą polityczną trwały przez okres lipiec 1989 – październik 1991. To w tym okresie przesądzone zostało uznanie partii postkomunistycznej, w jaką przekształciła się PZPR, za legitymizowanego uczestnika nowej, politycznej gry. I w tym też okresie powstały dwa nurty postsolidarnościowych formacji politycznych: te, które orientowały się na partię postkomunistyczną jako na użyteczny element nowego systemu i te, które jej obecność w tym systemie deklaratywnie odrzucały.


Równie ważne jednak okazało się to, że „wielkie rozczarowanie” – z czego długo nie chcieli zdać sobie sprawy członkowie solidarnościowej elity – znalazło swój wyraz przede wszystkim w bierności politycznej obywateli nowego państwa. Ta bierność ogromnej części społeczeństwa, dystansującej się od polityki i przerzucającej swoją aktywność na inne obszary, stała się jedną z charakterystycznych cech polskiego systemu politycznego i ułatwiła powstanie zjawiska, określanego jako postkomunizm.


(Fragmenty książki Transnaród. Polacy w poszukiwaniu politycznej formy)


#historia #ciekawostki #czytajzhejto

d7bad7ab-553a-4926-b449-92bf1bbebdbb
c9fd1536-6bcd-45b5-aa1a-5fa2f41c8cd8
3b6bdb08-2784-40d1-a8eb-0ac660787211
ed8308a6-e881-4b41-a52b-abbe7d2bbb17
f6508ccc-83f7-4b37-9d5c-23108f9f3bee

Solidarność


Inteligencja


Wybierz jedno.


A największym rozczarowaniem było nierozliczenie komuchów i uwłaszczenie się sbków na państwowym. Praktycznie wszyscy liczący się działacze dostali miękkie lądowanie, kościółek gratisy, a zwykły obywatel zapierdol w nowej wspaniałej rzeczywistości.

Zaloguj się aby komentować

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego poinformowało, że podnosi kwotę wynagrodzeń za wypożyczenia biblioteczne z 5 do 10 proc. wartości zakupów bibliotek publicznych z poprzedniego roku. W efekcie do twórców i wydawców trafi ponad 10 mln zł.


Program wynagrodzeń za wypożyczenia biblioteczne ma na celu zrekompensowanie autorom i wydawcom potencjalnej utraty dochodów ze sprzedaży ich książek, gdy są one za darmo udostępniane czytelnikom w bibliotekach publicznych.


Zgodnie z ustawą 75 proc. wynagrodzeń jest wypłacanych twórcom utworu, a 25 proc. wydawcom. Wysokość wynagrodzeń jest obliczana na podstawie danych dotyczących wypożyczeń zebranych w danym roku w wybranych bibliotekach publicznych


https://www.pap.pl/aktualnosci/wieksze-wynagrodzenia-dla-autorow-i-wydawcow-ksiazek-za-wypozyczenia-w-bibliotekach


#wiadomoscipolska #ksiazki

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Dorokaito tu ipsos miał też dodatkowe pytanie dla niezdecydowanych (które też mówi, że będzie remis xd)


Jakie jest prawdopodobieństwo, że odda Pan/Pani głos na Rafała Trzaskowskiego lub Karola Nawrockiego?


19% w tej grupie odpowiedziało, że raczej zagłosuje na Karola Nawrockiego,

25%, że raczej zagłosuje na Rafała Trzaskowskiego,

11% zadeklarowało, że na pewno nie zagłosuje na Nawrockiego,

9%, że na pewno nie zagłosuje na Trzaskowskiego.


Gdyby to zsumować z sondażem, można założyć że wynik to:


Trzaskowski - 50%

Nawrocki - 48%

Niezdecydowani - 2%

Gdyby to zsumować z sondażem, można założyć że wynik to:


Trzaskowski - 50%

Nawrocki - 48%

Niezdecydowani - 2%


@JapyczStasiek Biorąc pod uwagę, że Nawrocki będzie niedoszacowany w takiej ankiecie (bo wstyd się przyznać do popierania patusa), to Polska ma przejebane.

Brauniarze XDDD Obstawiałem, że w większości nie pójdą do wyborów (II tura) i dochowają wierności swoim poglądom, ale jak widać, to prostytuujące się bęcwały, absolutnie pozbawieni godności. Śmieszni ludzie, nic więcej.


Mentrzen miał szanse pozyskać całkiem pokaźną grupę centrowców, centro-liberałów, wystarczyłoby, tylko żeby przestał pieprzyć głupoty światopoglądowe i wykazał się czasem powściągliwością, co zapewne wielu uznałoby to za wystarczające, ale jak widać i to potrafił koncertowo spierdolić XD

Grają na koalicję w PiS, lecz nie z pozycji siły, a jako przystawka do rozmontowania. Utopią się w szambie własnych deklaracji.

@JapyczStasiek dziwi mnie, że aż tyle osób niezdecydowanych w pierwszej turze wybiera się na Nawrockiego.


Ale jeszcze bardziej dziwi mnie przepływ głosów od Zandberga i, czy może zwłaszcza, Hołowni na Nawrockiego.

Typ od 5 lat nieustannie kurwi na pis, j⁎⁎ie ich na czym ziemia stoi, jest przeciwko wszystkiemu co robią.

Więc jak to się k⁎⁎wa wpisuje w przejście od Hołowni na Nałrokiego? Ni wim.

@Rozpierpapierduchacz Hołownia to nie wiem, ale na pewno Zandbergowców zachęca to, że platformerskie media wyzywają ich od komunistów i stawiają obok AfD

@Rozpierpapierduchacz Bo to trzeba pamiętać, że w badaniach deklaracyjnych ludzie kłamią. Do 3% głupich/na złość odpowiedzi może być.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@starszy_mechanik ale może być silnym lobbystą w sprawie myśliwych


Już i tak muszę głosować na Trzaskowskiego i wesprzeć w ten sposób deweloperów, teraz jeszcze myśliwych?

Zaloguj się aby komentować

Podział góra-dół, który zastępuje podział lewica-prawica, pozwala zrozumieć czemu afery nic nie zmieniają, a Zandberg i Mentzen rywalizują o ten sam elektorat:


___


Żeby to, co się dzieje w polskiej polityce złapać i zrozumieć, trzeba porzucić tradycyjny podział prawica-lewica i spojrzeć na świat poprzez spór góra-dół. Wtedy wiele rzeczy będzie jaśniejszych.


Widać to na przykład w przepływach elektoratu pomiędzy Mentzenem i Zandbergiem, co wydaje się absurdalne i nielogiczne. Tymczasem w polityce zorganizowanej wokół sporu góra-dół - a ten mechanizm napędza Stany Zjednoczone i coraz więcej państw Europy - Mentzen stoi tuż koło Zandberga. Obaj mówią w podobny sposób o zasadniczym współczesnym konflikcie politycznym.


Donald Trump to wykorzystał, określił, kto w USA jest establishmentem, a kto ludem, po czym stanął po stronie ludu. W Ameryce establishmentem nie są inni miliarderzy, nie jest Amazon czy Facebook, jest nim Nowy Jork, telewizja CNN, gender i agenda lewicowa, która kładła nacisk na równość płci i preferencji seksualnych, a nie na równość szans awansu społecznego i kariery. W Polsce pod wieloma względami jest bardzo podobnie jak w Stanach.


U nas kto jest establishmentem?


To też każdy pytany wie: Warszawa, Kraków, TVN, agenda lewicowa, duże portale, ale również obie główne partie, które tworzą polaryzację od 20 lat. Tak długo na przemian rządzili, że zostali w nich sami ministrowie, wiceministrowie, premierzy, prezesi, członkowie zarządów i rad nadzorczych. Obie te partie w dość szerokim odbiorze reprezentują górę, a nie dół, zwłaszcza w opinii młodych wyborców z grupy 18-39 lat. Do drugiej tury co prawda nadal wchodzą kandydaci duopolu PiS i PO, ale z najniższym łącznym wynikiem w historii. I to też jest objaw wchodzenia naszej polityki w mechanizm nowej polaryzacji góra-dół, co będzie tym bardziej przemożne, że tę zamianę napędza mocny wicher światowy.


Można znaleźć sporo rozsądnych wyjaśnień, skąd się taka zmiana na całym świecie bierze, jakie są jej wspólne przyczyny w krajach bardzo różnych, ale główna diagnoza brzmi: nierówności.


Buzuje pod pokrywką. Ludzie, którzy w latach 90. awansowali, pozajmowali stanowiska, zrobili kariery, wchodzą teraz w wiek emerytalny. I trwa naturalny proces sukcesji. Tyle że ta sukcesja nie odbywa się na zasadach rynkowych, wolnych, mówię teraz nie tylko o skali warszawskiej, ale powiatowego szpitala, gdzie ordynator przekazuje władzę następcom. Sukcesja po pokoleniu lat 90. odbywa się na zasadach takich, w jakich czujemy się w Polsce najlepiej: po znajomości, po relacjach rodzinnych plus różne dziwne układy. Wkurzenie z tego powodu jest podskórnym stanem chorobowym, który rozchodzi się szeroko po całej Polsce. Widać liczne symptomy. Ludzie zderzają się z barierami. Kilka procesów zachodzi równocześnie, one się wzmacniają, razem tworzą coraz większe ciśnienie.


Jeżeli w Polsce istnieje polityk, który mógłby być wzorcem establishmentu, to jest nim Rafał Trzaskowski. On stanowi establishment nawet w samej Platformie. Do tego to całe zakochanie mediów w nim, koledzy celebryci, prezydent największego i najbogatszego miasta, cztery języki. Podkreślanie tego, mówienie o sobie, pisanie o sobie. Z tego punktu widzenia on się idealnie wpisuje w stereotyp. Więc gdy patrzymy na politykę poprzez spór góra-dół, to Rafał Trzaskowski jest absolutnie najgorszym możliwym kandydatem, żeby w tej walce góry z dołem albo dołu z górą wygrać. Bo jeśli ciśnienie jest odpowiednio duże, to nigdy nie wygra góra z dołem, ludu jest po prostu dużo więcej, dopóki każdy z nas ma równy głos, to matematycznie dół będzie miał przewagę.


Strona liberalna cały czas bardzo liczy, że ujawnianie kolejnych brzydkich afer i aferek otworzy ludziom oczy. Alfons Nawrocki i tak dalej. Kampania w USA i tak samo w Polsce pokazuje, że w polityce, gdy wejdzie ona w tryb sporu góra-dół, przestaje być ważne, czy kandydat jest dobry czy zły.


#polityka

uwielbiam te alarmistyczne artykuly, ktore stawiaja calkiem celna diagnoze, tylko przez przekonanie o nieomylnosci swojej perspektywy nie sa w stanie znalezc w sytuacji zadnych pozytywow

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dzisiejsze #nowosciksiazkowe


Wielki Zrównywacz. Przemoc i historia nierówności od epoki kamienia do XXI wieku


Książka historyczna z mocną tezą: nierówności społeczne zmniejszają się, gdy dochodzi do rzezi i katastrof, a rosną, gdy wraca pokój i stabilność. Czterej Jeźdźcy Zrównania, jak autor określa siły sprawcze egalitarnych przemian, to: masowa mobilizacja społeczeństwa w obliczu wojny, zmiany w wyniku rewolucji, upadek państwa i zabójcze pandemie. Tak jak ich biblijne odpowiedniki, przybywają, aby "odebrać ziemi pokój" i by zabijać "mieczem i głodem, i morem, i przez dzikie zwierzęta".


Marksizm: nowa generacja. Jak z nim walczyć


Dogłębna analiza strategii i taktyk stosowanych przez radykalną lewicę w ostatnich latach w celu podważenia instytucji Stanów Zjednoczonych wraz z sugestiami, jak przeciwdziałać ich postępom.


Kruszenie świata. Podróż do Iranu


Désérable nie przychodzi z gotową tezą: włóczy się po uliczkach Teheranu, nawiązuje kontakty z ludźmi, przygląda się ich codzienności. Jedna z jego rozmówczyń nazywa Iran krajem o „popsutym DNA”. To właśnie ze spotkań z Irańczykami wyłania się tragiczna opowieść o państwie, w którym religijny fundamentalizm rządzących zderza się z nienawiścią bezsilnych obywateli i wielkim głodem wolności.


#ksiazki #historia

7e0810ac-233e-42fc-b7dd-0b441c41888b

Zaloguj się aby komentować

Jak brak licznej, miejskiej klasy robotniczej i wiejskie przywiązanie do wiary katolickiej pomogły obalić w Polsce komunizm.


___

Polski model komunizmu oprócz uniwersalnych cech wykazywał też pewne, dość niezwykłe, odrębności: Polska jako jedyny kraj bloku sowieckiego posiadała w większości prywatne, nieskolektywizowane rolnictwo; tylko tu Kościół katolicki zachował niezależność organizacyjną i swobodę sprawowania kultu.


Mieliśmy przed wojną rozwinięty przemysł, proletariat, a także mieszczaństwo. W miastach. Ale połowę ludności stanowili żyjący na wsi chłopi, zaś ponad połowę z nich (9 milionów!) – chłopi bezrolni i małorolni. Jednocześnie praktycznie nie występowało w Polsce (nawet w rejonach wysoko uprzemysłowionych) poparcie dla ideologii komunistycznej. Wynikało to ze specyfiki historycznej: Piłsudski połączył socjalizm z ideą niepodległościową, która wykluczała komunizm jako rozwiązanie problemów społecznych, zaś doświadczenie wojny polsko-bolszewickiej jako mitu założycielskiego II Rzeczypospolitej ugruntowało tę postawę w społeczeństwie. Na wsi zaś rząd dusz sprawował jednoznacznie antykomunistyczny Kościół.


Forsowna industrializacja uruchomiła falę migracji ze wsi do miast, ale konsekwencje tego zjawiska okazały się dla partii komunistycznej nieco zaskakujące. Istotnie, udało jej się bardzo szybko – wręcz błyskawicznie – wykreować klasę robotniczą, która, zgodnie z doktryną, powinna stać się podporą jej władzy.


Klasa ta składała się jednak w przytłaczającej większości z chłopów, „rzuconych” gwałtownie w przemysłowy świat, niekiedy wielkich, ale często też stosunkowo niedużych, miast. Wnosili oni w ten świat swoją tradycyjną kulturę, przesiąkniętą religijnością, szacunkiem dla Kościoła oraz sporym konserwatyzmem obyczajowym – i z jakichś powodów zachowywali ją, pomimo zakorzenienia w mieście. Przywiązanie do tych wzorców przekładało się na działania, które w komunizmie miały wymiar jednoznacznie polityczny: w 1960 r. w Nowej Hucie wybuchły zamieszki w obronie krzyża na osiedlu Teatralnym. Pięć lat później władze ugięły się ostatecznie, zezwalając na to, by we wzorcowym mieście socjalistycznym powstał pierwszy kościół, słynna Arka Pana. Polscy robotnicy okazali się nie podlegać procesom sekularyzacji.


Szybkie tempo industrializacji oraz – być może – siła wzorców wiejskiego życia, przeniesionych na miejski grunt, doprowadziły do ukształtowania się zjawiska, które odegrało ogromną rolę zarówno w rewolcie „Solidarności”, jak i w formowaniu się polskiej sceny politycznej po 1989 r.: polskiego „prawicowego” robotnika. „Prawicowego” oczywiście wyłącznie w wymiarze światopoglądowym: religijnego i konserwatywnego obyczajowo.


Dlatego właśnie rewolucja „Solidarności” szokowała zachodnich reporterów, a zwłaszcza przedstawicieli zachodnich central związkowych: oglądali rewoltę robotniczą (co, w ich rozumieniu świata, niejako automatycznie oznaczało „lewicową”), ale przyodzianą w „reakcyjne” atrybuty (jak choćby słynna Matka Boska w klapie marynarki Wałęsy); rewoltę, której stałym elementem były karne kolejki do spowiedzi, w jakich ustawiali się robotnicy podczas strajków.


Robotnicy okazali się nie tylko zachowywać tradycyjną religijność. W przeciwieństwie do swoich pozostałych na wsi ojców i braci, stosunkowo często zajmowali postawę krytyczną wobec komunistycznej rzeczywistości i nie wahali się przeciw niej buntować. Kolejne kryzysy, najczęściej o charakterze lokalnym, katalizowały stopniowo coraz silniejsze postawy nieufności, a nawet wrogości wobec władzy, a także przekonanie o własnej sprawczości wobec niej.


(Fragmenty książki Transnaród. Polacy w poszukiwaniu politycznej formy)


#historia #ciekawostki #czytajzhejto

9246143e-d253-4724-98ae-888336c951a8

Naciągane nieco, gdyż KK był pierwszy do kolaboracji z komunistami i głównie dzięki temu utrzymał się na powierzchni. Motorem wszelkich buntów była micha, a to że Wałęsa paradował z bozią w klapie, to tylko o nim świadczy. Kk doskonale wiedział jak dużo może wygrać na "zmianach", więc aktywnie je wspierał, bynajmniej nie z altruizmu. I wygrał, świadczy o tym chociażby komisja majątkowa.


W dużych miastach nie było jakiejś wyjątkowej religijności, np. w podstawówce koło połowy klasy miało w duepach chodzenie na religię do kościółka.


A wiocha była religijna, bo była ciemna jak najczarniejsza noc. Edukacja w okresie międzywojennym tam praktycznie nie istniała. 4 klasy to był sukces, a i po wojnie dopiero gdzieś od lat 60-tych powstała na tyle gęsta sieć szkół, żeby miało to jakieś znaczenie.


Takie trochę przykłady wyrwane z kontekstu, mające potwierdzać tezę.

I do dzisiaj przez to cierpimy (nie przez obalenie komuny, ale przez chłopstwo).

Jako naród wywodzący się obecnie głównie z chłopstwa, nadal wierzymy bezmyślnie w to, co nam powiedzą, jak te tępe chłopy przedwojenne.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Możliwe, że sporo ludzi rozumie, że przynajmniej część problemów aktualnej koalicji to wina Dudy.


Po drugie ciągle pamięta się rządy ZP.


Po trzecie ten kandydat PiS serio odpycha porządne osoby, nawet jeśli bliżej im do poglądów PiS niż KO.

@onpanopticon ta składka zusowska to jedyne poważne weto Dudy, no i ogólnie on za to akurat był bardzo chwalony, ja rozumiem przedsiębiorców, ale obniżanie składki w sytuacji, gdy za miesiąc ma być wyczerpane roczne wsparcie NFZ z budżetu państwa, to jest absurd kompletny. To jest wybór czy przedsiębiorcy mają zapłacić mniej ale więcej ludzi ma umrzeć

Zaloguj się aby komentować

Siadaj funkcjonariuszu Dziubka, Szymon Jadczak ci pokaże jak się robi śledztwo bez pomocy służb ( ͡° ͜ʖ ͡°):


25 października 2009, czyli w trakcie udziału w bójce z kibicami Lecha Poznań Karol Nawrocki był już pracownikiem Instytutu Pamięci Narodowej. Miał 26 lat.


Łącznie doliczyliśmy się 135 przestępstw popełnionych przez osoby biorące udział w tej samej ustawce, co Karol Nawrocki.


Radosław B. — udział w ustawce pod Gdańskiem, skazany za oszustwa i wyłudzenie kredytu;


Łukasz B., ps. "Balon" — udział w ustawce, oskarżony o 67 czynów, m.in. kierowanie grupą przestępczą, handel i produkcję narkotyków, przestępstwa przeciwko dokumentom, kradzież;


Przemysław J. — udział w ustawce, nie żyje;


Karol K. — udział w ustawce;


Mirosław K. — udział w ustawce, oskarżony o udział w grupie przestępczej, przemyt, obrót narkotykami (marihuana za 1,7 mln zł), posiadanie narkotyków, groźby;


Jerzy L. — udział w ustawce, skazany za oszustwo, oskarżony o udzielanie narkotyków małoletnim, udział w bójce, prowadzenie pojazdu po cofnięciu uprawnień, nielegalny handel bronią, paserstwo, fałszowanie dokumentów, handel narkotykami w recydywie;


Dawid M. — udział w ustawce, oskarżony o wnoszenie alkoholu na imprezę masową;


Jarosław M. — udział w ustawce, oskarżony o 33 czyny, m.in. kierowanie grupą złodziei samochodów, kradzieże, oszustwa, wyłudzenia kredytowe, przemyt, handel narkotykami, zmuszanie do prostytucji, paserstwo, groźby;


Patryk M. — udział w ustawce, skazany za porwanie i przetrzymywanie zakładnika, oskarżony o zniszczenie mienia, rozbój z użyciem broni, kierowanie grupą przestępczą, stręczycielstwo, kradzież (przedawniona);


Rafał R. — udział w ustawce;


Łukasz S. — udział w ustawce, skazany za prowadzenie pojazdu mimo cofnięcia uprawnień, udział w grupie handlującej amfetaminą (30 kg) i kokainą;


Tomasz S. — udział w ustawce;


Marek S. — udział w ustawce, oskarżony o udział w bójce;


Daniel U. — udział w ustawce, skazany za zabójstwo, usiłowanie zabójstwa, handel narkotykami;


Artur Z. — udział w bójce, skazany za prowadzenie pojazdu pod wpływem, oskarżony o obrót kokainą (540 tys. zł), udział w grupie przestępczej, tymczasowo aresztowany od 28 października 2023 r.;


Robert Z. — udział w ustawce, oskarżony o handel znaczną ilością narkotyków;


"Diabeł" — udział w ustawce (dane personalne nieznane);


"Edi" — udział w ustawce (dane personalne nieznane).


https://wiadomosci.wp.pl/karol-nawrocki-i-32-rozbojnikow-wszystkie-przestepstwa-uczestnikow-slynnej-ustawki-oto-z-kim-ramie-w-ramie-bil-sie-kandydat-pis-7161585238543072a


#polityka

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@JapyczStasiek Trochę nie ma się co dziwić, dzikusy z palestyny wydały wojnę izraelowi, a ten ma jeszcze ichniejszy paszport. Polak z kacapskim rodowodem też zostałby zatrzymany na granicy Ukraina-orkland.

Zaloguj się aby komentować