Zdjęcie w tle

GazelkaFarelka

GURU
  • 1005wpisów
  • 13684komentarzy

Pinsa z niebieskim serem pleśniowym, gruszką, orzechami włoskimi i miodem.

To danie, które postawię na stole, kiedy moja córka przyprowadzi chłopaka do domu - aby sprawdzić, czy jest jej godny, czy pasuje do naszej rodziny - czy też może będzie skakał i darł mordę jak małpa w zoo #pdk


Bazą jest pinsa z Dino - gotowe, podpieczone ciasto. Ma całkiem dobry skład, nie zawiera połowy tablicy Mendelejewa (jak wiele innych produktów, które muszą być w stanie poleżeć w opakowaniu). Fajna opcja na szybki obiad.

3ab2c1a8-10b9-41fa-a71d-893ac2165d2b
ca120082-872c-4d2b-88c9-1ad2e8953fa7
2309aec0-2be2-4995-86bd-14afe0fa12cb
bf97a286-a963-4c5b-8f9c-c3e1d32b3b0a

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Szalom,


Dziś chałka oraz recenzja robota Mum5


Chałka chodziła za mną od dawna. Należę jednak do tego typu ludzi, których ulubione przepisy brzmią "wrzuć wszystko do jednej miski i wymieszaj". Jak mam już coś ucierać, ubijać, miksować i to wszystko w jednym przepisie, brudząc przy tym niesamowitą liczbę garnków i misek to już mi się nie chce tego jeść i wolę w sumie napić się wody.


Ostatnio sprawiłam sobie robota i muszę przyznać, że to gamechanger. W sumie niby można to wszystko robić mikserem ręcznym, ale robot planetarny robi jedną niesamowitą rzecz - uwalnia cię od stania przy tym. Można w tym czasie przygotować kolejne składniki, sprzątnąć poprzednie, coś umyć, czy - jak w przypadku chałki - w czasie jak wyrabiała się kruszonka, ja pletłam warkocz.


Na koniec, ponieważ zostały mi jeszcze białka i rozgrzany piekarnik, to oczywiście bezy. Spokojnie robiłam inne rzeczy, podczas gdy robót ubił mi białka z cukrem.


Co do samego robota: na pewno warto posiadać taki sprzęt. Jeśli chodzi o ten konkretny model, to mam trochę mieszane uczucia. Tzn. żeby być uczciwym, to też nie mam porównania jakiegoś z innymi modelami i markami, więc może marudzę oczekując nie wiadomo czego za te pieniądze.


Co na plus? Stalowa miska. Solidne bydlę, takim można zabić. Mieszadła też są konkretne i solidne. Obudowa - całkiem przyjemny plastik, mam w kolorze który nie palcuje i nie brudzi się za bardzo. Pracuje miło i kulturalnie, w porównaniu do mojej np. starej maszynki zelmera - jak nowe audi w porównaniu do starego poloneza. Kulturalnie podnosi się też i opuszcza samo ramię robota. Do samego procesu miksowania, ubijania nie mam uwag, wszystko robi tak jak powinno być zrobione.


Co mnie rozczarowało? Przystawka do siekania i krojenia w kostkę. Jakiś ten plastik obudowy taki cienki, trzeszczący, mam gdzieś z tyłu głowy ciągle myśl, że pewnego dnia rozpędzone ostrze tnące urwie się, przeleci przez ten plastik i rozerwie mi tętnice szyjne. Nieswojo się czuję korzystając z tego, jakieś wydaje mi się to niesolidne.


Plus, że tarcze są dwustronne, więc każda z nich służy do tarcia / krojenia innej grubości.


Maszynki do mielenia i blendera jeszcze nie próbowałam, blender prawdopodobnie sprzedam nieużywany, bo mam kielichowy szklany, a ten jest z plastiku. Maszynka do mielenia - jeszcze się waham. Niby się wydaje mniej solidna niż mój stary zelmer, ale może chociaż pracuje bardziej kulturalnie.

d2f10353-4bfb-42b5-840e-5725e9c7e93d
c8c1ea3c-8f0a-4282-998c-d2887211b671
989bfb1e-2b0b-4dc4-a318-a083ae064cea
0a6fd56c-4adb-4216-8eb8-e4f878f32857

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@GazelkaFarelka też mam, początkowo myślałem, że będzie częściej używany, a w sumie to czasami nawet do robienia racuchów, czy naleśników, jednak wygodniej wyciągnąć po prostu mały mikser (u mnie mum nie stoi na blacie, bo mi szkoda miejsca na coś tak dużego) i jest też mniej zmywania. Przy większych akcjach typu sałatka jarzynowa, czy przygotowywanie jakiegoś ciasta z kremem bardzo spoko. Tylko też minimum to dwie miski do niego, żeby był użyteczny

Zaloguj się aby komentować

Ka'aper, egipski skryba i kapłan, żyjący około 5,5 tys. lat temu.

Drewniany posąg, znaleziony w jego grobowcu jest niesamowicie fotorealistyczny.


Dzięki dobrze płatnej, siedzącej pracy mężczyzna dorobił się pulchnych polików, drugiego podbródka oraz okazałego bebzona.


#ciekawostki #zabytki

4407389a-2120-460e-988c-5fe8ea69a704
c07f99a5-21b7-4f39-92a0-2a7a1ac0cf08
73324b93-8756-4f24-8089-8b4066ce4607
4f833582-d267-46ce-8931-99feeaa1d2ee

@GazelkaFarelka włosy niestety nie przetrwały

tak jak u sporej ilości polskich facetów

problem w tym, że już za ich życia (´・‸・ ` )

Zaloguj się aby komentować

Myślę o zakupie robota kuchennego.

Może coś podpowiecie, jakie są firmy i modele warte uwagi, może o czymś nie wiem, a mi się przyda?


Chciałabym mieć funkcję mieszania, wyrabiania ciasta, robienia ciasta kruchego, ciasta na pierogi. Miło by było też siekanie warzyw i tarcie np. sera (jeżeli takie cuda istnieją). Fajnie by było, jakby było kilka wymiennych misek (ewentualnie do dokupienia osobno), żeby nie trzeba było co chwila myć miski robiąc coś.


Blendera nie potrzebuję (mam osobno blender kielichowy).

Nie potrzebuję wbudowanej wagi, nie potrzebuję podgrzewania, nie potrzebuję przepisów w stylu thermomixa.

Chciałabym coś solidnego, a nie plastik który sparcieje po dwóch latach - oraz silnik, który nie zesra się jak dostanie do wyrobienia kilogram ciasta.


#porady

@GazelkaFarelka Ja u siebie mam Boscha MUM 5, można sobie wybrać, na jakich akcesoriach Ci najbardziej zależy, można dokupić misę ze stali bądź z tworzywa sztucznego — nie używam bardzo często, ale mi odpowiada. Mam z jakieś 2 lata, nigdy nic się nie zadziało złego, moi rodzice już chyba z dobre 5-6 lat i też bez problemu

Roboty kuchenne MUM 5

Dzięki wyjątkowo mocnemu silnikowi roboty kuchenne Bosch MUM 5 działają niezawodnie. Nawet przygotowanie „ciężkich”, gęstych ciast, np. na chleb czy pizzę, jest łatwe i szybkie. Misy ze stali nierdzewnej, wytrzymałe mieszadła oraz planetarny ruch mieszadeł w trzech kierunkach jednocześnie (3D) w celu uzyskania jak najlepszego połączenia wszystkich składników to gwarancja, że wszystkie one zostaną perfekcyjnie wymieszane. Jeśli brakuje ci pomysłów na to, jak użyć swojego robota kuchennego MUM 5 od Boscha, kod QR na opakowaniu odeśle cię do książki z przepisami kulinarnymi. Skorzystaj z nich, aby doskonalić swoje umiejętności. Specjalne silikonowe przyssawki zapobiegające przesuwaniu się urządzenia podczas pracy sprawią, że będziesz czuł się pewnie i komfortowo. MUM 5 marki Bosch – każdy element to czysta perfekcja Wszystkie akcesoria towarzyszące robotom MUM 5 wykonane są z niezwykłą starannością, co gwarantuje bezpieczeństwo oraz komfort pracy. Funkcja automatycznego parkowania mieszadeł ułatwia dodawanie składników do misy, możesz więc w każdej chwili dosypać mąki do wyrabianego ciasta albo dołożyć kolejną porcję warzyw do pokrojenia. Po zakończeniu pracy wyposażenie robota schowasz do praktycznego etui. Jeśli wybrany przez ciebie model MUM 5 nie ma w zestawie potrzebnego ci akcesorium, możesz zamówić go osobno. Bosch oferuje m.in.: przystawkę do przygotowania domowych lodów i sorbetów czy młynek do mielenia zbóż. Skonfiguruj swój wymarzony robot kuchenny i ciesz się jego nieograniczonymi możliwościami.

Bosch-home

https://www.amazon.pl/dp/B073BCG131/?tag=ceneo0c-21&creative=380333&creativeASIN=B073BCG131&linkCode=asn&utm_source=ceneo&utm_medium=referral&ceneo_cid=b2a6ef7d-23e8-3add-fe86-becbf9f91e3a

Ja od ok 6 lat mam ten model, cudowny sprzęt który odmienił moje życie :D Bez żadnych udziwnień typu waga, gotowanie. Po prostu porządny, konkretny, ciężki i mocny robot. Nie znalazłam go już niestety w żadnych polskich elektromarketach, kenwood poszedł w te awaryjne badziewia w stylu termomixa :(

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Once you killed a cow, you gotta make a burger.


Wzbraniałam się i wzbraniałam, ale znowu przecier, szkoda żeby zgniły na krzakach. Odkryłam, że może postać kilka dni w lodówce. Nie chce mi się bawić w pasteryzację. Jeszcze.


#pomidory najbrzydsze i popękane, bo na przecier idą

10e410fe-3111-4fdc-9c6a-8057f97d84d4

@GazelkaFarelka jak nie chcesz pasteryzować to ugotuj krem z pomidorów, na krem idzie w od ch.... pomidorów, nigdy wystarczająco

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Promka na paprykę w Lidlu oznacza jedno - rozpoczął się sezon na leczo. Poza boczkiem i papryką wszystko swojskie - cukinia i cebula od mamy, swoje pomidory i przecier, kiełbasa z dzika od znajomego. Do tego własny chleb - dziś żytni.

ab6e54bc-a3cb-4b79-b814-fd72e8a47ea8
f30d2f8e-cc38-41a7-b062-ad23c35035e9

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@GazelkaFarelka ruchanie jest przereklamowane. Dobry, świeży chlebek z masełkiem albo oliwą to jest coś o co warto się starać a nie jakieś kurła kwiatki czekoladki.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Kupiłam sobie nowe filiżanki do kawy.


Żartuję, to kubki z cywilizacji minojskiej. Mają 3700 lat i znajdują się w muzeum na Krecie.

Ukradzione z profilu "Archeology and art" na FB.


#zajebanezfacebooka #zabytki

7cf4ecd7-a892-41d5-b325-bb095fd0c722

Kurde patrzę i myślę ale mega ktoś wyprodukował kubasy stylizowane na antyczne też chce takie, czytam a tu trach wystrychnięto mnie na dudka

I wszystkie są funkcjonalne z dużym uchem.

Współczesne "designerskie" filiżanki mają czasami takie gówniane uszy, których nie da się używać Ale za to są drogie

Zaloguj się aby komentować

Wrażliwych proszę o opuszczenie tego wpisu...


Dziś na obiad prawdziwa pizza a'la polacca. Taka, jak w latach 80 piekły nasze matki. Ciasto drożdżowe na blachę i na to dodatki. Moja matka robiła nawet z bigosem zajadaliśmy się tym wierząc, że jemy wyśmienitą pizzę.


Nie chciało mi się dziś w taki upał szuflować jak murzyn węgiel do silnika parowca i piec trzech cienkich placków.


Chciałam zrobić jakieś danie z pomidorami, które - jak wspomniałam w poprzednim wpisie - będziemy teraz jeść na śniadanie, obiad i kolację Miałam kilka przejrzałych, zcukrzonych pomidorów, które już są niesmaczne na kanapce, idealnie za to nadały się na sos. Bazylia również z własnej szklarni.

bb23417b-ed21-40bb-8453-68d85c54d390
f13343d2-661a-4496-a2a6-e0f0c129ff05

Mi się takie coś przejadło. Teściowa często robi taką "pizzę", z tym że jak większość jej kulinarnych dzieł robi zawsze tak samo, na pałę i w ilościach hurtowych. Później nas uszczęśliwia takim drożdżowym plackiem który ląduje w zamrażalniku na wcześniej dostawie.


Taka pizza może być dobra ale z dobrymi składnikami, a nie z półsurowymi pieczarkami i kukurydzą bo zazwyczaj takie dodatki są dla mnie. Sos bez przypraw, całość bez smaku bo przecież sobie poleje ketchupem... ehhh

Moja mama robiła do tego typu pizzy specjalny sos, ciekawa jestem czy u kogoś jeszcze było podobnie?

Przepis na sos to mniej więcej:

Na patelni usmażyć cebulę, kiełbasę, paprykę, pieczarki, pod koniec dodać koncentrat pomidorowy. Wystudzony sos nałożyć na wyrośnięte ciasto (koniecznie grube, prostokątna blacha) i na górę posypać startym żółtym serem, oregano i do pieca.

Ostatnio robiłam i polecam bo to na prawdę ciekawa wariacja pizzy, i cała rodzina się naje 😅

Zaloguj się aby komentować