Hejto.pl
Zdjęcie w tle

GazelkaFarelka

GURU
  • 1093wpisów
  • 14565komentarzy

Sezon na pyszne koktajle uważam za otwarty.


Sezon, bo jest dużo owoców, które rosną w ogródku lub dostaje się od kogoś za darmo, nierzadko ciężko je samemu wszystkie zjeść - ewentualnie można tanio kupić.


Nie musicie wydawać 6 kawałków na termomixa, 5 stów na szklany blender kielichowy, wystarczy słoik i blender ręczny, w którym na koniec wystarczy opłukać końcówkę. Z blenderami kielichowymi jest ten problem, że więcej potem rozkręcania i mycia. Jak chcesz użyć go ponownie za godzinę to trzeba to wszystko umyć ręcznie, albo czekać aż się umyje w zmywarce. A tak, to po prostu to bierzecie kolejny słoik


Skład: jogurt naturalny, dowolne owoce sezonowe, cukier do smaku.


#gotowanie

f006e725-61fa-4b65-b5e5-cb7b94fc96ef
ed06aab5-bdc0-4186-9cd6-c8df8c723f8d
efec0dff-2f43-4da7-8e0a-9df43423870d

Zaloguj się aby komentować

Na TT grillowanie kulinariów Janusza Palikota

https://x.com/Papaja360/status/1804869899082244149


Podaję streszczenie wszystkich filmików.


Weź byle co, co tam masz.

Może być kromka chleba, albo trochę ugotowanego makaronu, albo plasterek szynki.

Coś dziwnego też może być, wszak jesteś artystą w kuchni, więc plasterek cytryny też da radę.

Posyp pokrojonymi pomidorami.

Posyp tym co akurat masz zielonego, jak kupiłeś niedawno doniczkę bazylii w Lidlu to rwiesz i sypiesz do każdej potrawy, dopóki się nie skończy. Potem możesz kupić np. kolendrę.

Polej oliwą.

Posyp grubą solą - ważne, grubą, bo nadaje właściwą głębię smaku

Opowiadasz o tym że jest to wykwitne, niesamowite danie które jadłeś w Toskanii w restauracji Roberta de Niro w 2007 roku.


Do tego walisz setę wódy albo półlitrowy kieliszek wina.


#heheszki #zajebaneztwittera i nie #gotowanie

Zaloguj się aby komentować

Zostałam ostatnio vintedziarą i muszę powiedzieć, że to świetna sprawa. Fajnie to żre.


Zaczęło się od porządków w kurtkach. Miałam jedną, noszoną parę razy. Założyłam raz czy dwa i stwierdziłam, że w sumie to nie mój styl i do niczego mi nie pasuje. Walała się w szafie ze cztery lata, niemniej wyglądała jak nowa, a ja okropnie nie lubię wyrzucać dobrych rzeczy. Wystawiłam z głupia frant za 10 zł, sprzedała się w ciągu godziny.


Zachęcona sukcesem zaczęłam robić kolejne porządki. Prawie nie używane ciuchy, które już czwarty rok czekają aż schudnę żeby się w nie wejść. Sukienka na jedną imprezę. Nietrafione zakupy, niektóre jeszcze z metką. Normalne używane bluzki, po parę złotych. Na tą chwilę mam już ponad 200 zł, za rzeczy które w sumie by wylądowały w kontenerze.


W międzyczasie nabyłam drogą kupna za 20 zł używany pasek, który nowy kosztował ok. 300 zł


No normalnie win-win. Zero waste. Bardzo kibicuję takim pomysłom. Tanie przesyłki (także za granicę), możliwość obserwowania, negocjacji ceny, podejrzenia za ile zostały sprzedane podobne produkty.


Mocny vibe Diablo II czy innych gierek RPG, gdzie zbiera się wszystkie itemki i handluje, żeby ciułać hajs na coś lepszego.


#vinted

@GazelkaFarelka potwierdzam, też niedawno spróbowałem bo miałem buty do sprzedania i udało się sprzedać 2 pary, niezła frajda

Vinted to dziwna appka. Z jednej strony, poza ubraniami, kupiłem tam szpej typu scyzoryk, walkman i figurki do warhammera a z drugiej od 4 lat nie mogę sprzedać tam kurki za 10zł. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Z profilu "Polska Archeologia" na FB:


Czy najwyższy polski szczyt górski – Rysy nazwany został imieniem mitologicznego skandynawskiego giganta? Na Islandii odwiecznym patronem południowo-zachodniej części wyspy jest Bergrisi (Górski Risi - gigant), którego wizerunek umieszczono na islandzkich monetach o nominale 1 korony.


Rektor Uniwersytetu Warszawskiego, Włodzimierz Antoniewicz (1893-1973), zwracał uwagę na trwające do dziś relikty kultury gockiej na Podhalu. Pisał on: „Najbardziej miano prototypów góralskich [spinek do koszul] zasługują fibule brązowe, srebrne i złote pochodzenia gockiego”. W 1928 roku prof. Antoniewicz opublikował pracę pt. Metalowe spinki góralskie, w której udowodnił, że są one kontynuacją spinek używanych przez Gotów. Według prof. Antoniewicza, Goci około 375 roku wypierani znad Wisły przez koczowniczych Hunów, mieli się osiedlić w Beskidach i Kotlinie Nowotarskiej. Najwyższy szczyt górski w Polsce – Rysy w masywie Tatr zapewne przypominał Gotom mitologicznego skandynawskiego giganta. Do dziś w języku norweskim rise to „górski troll”, a w języku niderlandzkim reus oraz niemieckim Riese, to „olbrzym”. Słowo to wywodzi się z protogermańskiego risiz, które znaczy właśnie tyle, co ‎“olbrzym”. Jak pisze prof. Jerzy Strzelczyk (Goci Rzeczywistość i legenda, s. 86) nazwami górskimi pochodzenia gockiego są także: Beskid, Beskidy i Bieszczady. Na fotografi islandzki górski olbrzym - Bergrisi na islandzkich monetach. 


#ciekawostki

b59900bc-aafd-47ed-b367-38e7079c4dd8

Problem z tym, że etymologia Rysów pochodzi od rysów żlebu brzmi prosto. Poza tym, współcześnie patrzymy na to tak, że skoro jest to najwyższy szczyt w Polsce to spodziewalibyśmy się odpowiednio dumnej nazwy. Prawda jest jednak taka, że w okolicy po słowackiej stronie jest więcej gór wyglądających dumnie i majestatycznie (Inna rzecz, że Rysy z Morskiego Oka wyglądają mało okazale). Czemu więc Goci mieliby nazywać jakiś jeden z wielu szczytów od giganta, a nie Łomnicę, Lodowy Szczyt, czy Vysoką.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Patrzcie na tego łobuza, jak wyrósł. Matka Kopru. Królowa Wszystkich Koprów.


Zdjęcie robiłam z pozycji stojącej, sięga mi do brody. Usunęłam kwiatostany z pozostałego kopru w szklarni, wysieję nasiona z tego następnym razem


#ogrodnictwo

5eab11e2-c0a0-485d-a23b-0341b7053cf1
3ebba563-ecc2-4c9e-8c95-1e9e361c9ae2

Zaloguj się aby komentować

@GazelkaFarelka Tak Tak.

Masz sporo miejsca to puść na max 2 pędy.

Nie wiem jakie masz podłoże ale roślina może nie wydolić, i za mocno pójdzie w zielone.


Ale rośliny masz bardzo ładne, ja trochę później wszedłem do tunelu, bałem się przymrozków.

Zaloguj się aby komentować

Ekspresowe buły


Nie jest to zbytnio wykwintne pieczywo, ale przyrządza się je bardzo szybko - 2 godziny od rozpoczęcia roboty do konsumpcji. W sam raz na okazję, kiedy o 16 w niedzielę orientujesz się że nie ma żadnego pieczywa na kolację.


500g mąki pszennej typ 450 lub 500

50g drożdży

10g cukru

9g soli

280g wody

30g oleju

Trochę zakwasu ze słoika prosto z lodówki dla smaku (albo i nie)


Wyrabiasz ciasto, odstawiasz na 30min, formujesz 10 bułek, kładziesz na blachę i zostawiasz na 30min. Piec w 220 stopniach przez 20 min. Ostudzić.


Można do ciasta dorzucić ziarenka jak się lubi np. siemię lniane, słonecznik, pestki dyni. Kiedyś dorzuciłam trochę zupy krem dyniowej.

6c9d62d0-105d-498c-b660-906dc5e6c84d

Zaloguj się aby komentować

Co robią włoscy karboniarze z białkiem, które zostanie po zrobieniu spaghetti a'la carbonara?

Na przykład ciasteczka brutti e bueni, czyli "brzydkie ale dobre".


Zostały mi białka po carbonarze z przepisu od @DzialaczWiejski , kupiłam ostatnio w sklepie mielone orzechy włoskie z krótkim terminem za pół ceny, słońce świeci - więc prąd za darmo. Dwie blachy ciasteczek. Przepis na zdjęciu.


#ciasteczka

96d57766-31aa-47ea-a1cf-c7d1efbc8e06
e952dc3e-b48c-4728-b2bb-36192fd7e7b6

Zaloguj się aby komentować

Nieodmiennie mnie śmieszy, że ktoś sprzedaje buty wyglądające jak osrane, za 700 zeta.

W sensie, wtf, czy chodzi o to żebyś wyglądał jakbyś w tych butach przebiegł już 500 km? #pdk

#niewiemjaktootagowac

171a8cb9-cc8d-40e4-b893-51c8f7bb7482

Nie widze innego wytlumaczenia jak adidas podazajac za balenciaga wydaje zniszczone, wadliwe, upierdolone buty dla beki po ogromnej cenie zeby zobaczyc jak cymbsly kupuja je, bo drogie to musza byc premium xD

Zaloguj się aby komentować

Jedni pracują, inni dziś wypoczywają, inni pieką chleb*.

Dzisiaj trochę inny bochenek, bo uznałam że moje umiejętności obróbki są na tyle wystarczające i sypnęłam 10% mąki żytniej razowej.

Wcześniej tego nie robiłam, w obawie o zmniejszenie siły ciasta i rozpłynięcie się bochenka (mąka żytnia nie wytwarza glutenu), fakt - ciasto było trochę bardziej lepiące, ale finalnie mu to nie zaszkodziło.

Fermentacja poszła jak kuna w agrest, pierwszy raz mi w ogóle urósł w lodówce, w piekarniku też jak widać na zdjęciu, pęknięcie było dzikie.


W smaku jest również bardziej chlebowy i bardziej kwaśny. To żyto wspaniale podkręciło smak. Wg mnie lepszy niż z dodatkiem razowej pszennej. Zobaczymy co jeszcze rodzina powie, ale raczej będzie to stały dodatek do chleba.


*) w zasadzie to chleb był robiony już wczoraj i wstawiony na noc do lodówki, a dzisiaj tylko upieczony


#365chlebowgazelki

b218eff5-fc3d-4ca5-8b52-1ec0cf593b30
4cf7cd5e-91a3-4536-a61a-11c91ceec269

@Lvter Standardowy przepis na chleb na zakwasie.


DZIEŃ 1: Dwa dni wcześniej ok. 16.00 wyciagasz zakwas z lodówki i dokarmiasz.

ok. 23:00 znów dokarmiasz.


DZIEŃ 2: Przed 8:00 rano mieszasz ciasto:

375g wody

100g zakwasu

450g mąki pszennej chlebowej (u mnie Ciechanowiec), 50g mąki razowej żytniej.

Po wymieszaniu zostawiasz na 30 minut, potem dodajesz 10g soli i jeszcze raz mieszasz.

Potem leży i fermentuje to w misce - w zależności jak ciepło masz w domu - od 6 do 8,9 godzin.

Składasz bochenek, wrzucasz do koszyczka opróczonego mąką, wstawiasz na noc do lodówki.


DZIEŃ 3: Rano rozgrzewasz piekarnik do 23 stopni, wyciągasz bochenek z lodówki, nacinasz i pieczesz ok 35 minut.

@dildo-vaggins Akurat przy chlebie przepis jest prosty i zawsze ten sam - na 100g mąki, 65-75g wody, 20g zakwasu i 2g soli - natomiast sam proces produkcji wymaga treningu i wprawy, oraz powoduje że dwóm osobom nie wyjdzie nigdy ten sam chleb, bo żyją w różnych regionach świata, mają inne warunki w domu, inny piekarnik, inny mikrobiom na rękach .


To tak jakbyś osobie, która nie umie jeździć rowerem, wrzucał opis jak ma jeździć rowerem.


https://www.youtube.com/watch?v=NMglhwp2lNs

I reszta filmików z kanału tego gościa.

Zaloguj się aby komentować

Król Nabuchodonozor II zbudował swojej żonie Wiszące Ogrody, mąż mój wykonał nawodnienie mojego małego tunelu. Do tej pory nawadnianie odbywało się zaawansowanym systemem rozłożonego węża ogrodowego i dwóch konewek


Celem projektu było podlewanie kropelkowe, automatyzacja podlewania z uwzględnieniem bezpieczeństwa podlewania w czasie kiedy nas nie ma, czyli podlewanie z bufora (mauser) - żeby nie zostawiać odkręconej wody podczas wyjazdów. Projekt ten chodził mi po głowie już od wielu lat, ale nie zdążyliśmy go zrealizować w poprzednim domu. Jedyne co wyszlo, to zakup sterownika, który przewracał się w kartonach przez parę lat.


Dlaczego podlewanie kropelkowe? Krótkie wyjaśnienie dla laika. Po pierwsze, lanie wody zraszaczem, jak na trawnik, nie wchodzi w grę, ponieważ pomidory nie lubią lania po liściach (zwiększa ryzyko chorób). Podlewanie kropelkowe pozwala na dostarczanie wody bezpośrednio do gruntu, a wolno sącząca sie woda wnika głęboko w ziemię, w odróżnieniu od zwykłego lania wody, która rozlewa się na boki i podlewa głównie górną warstwę gleby. Nawodnienie głębokiej warstwy gleby powoduje, że roślina lepiej rozwija system korzeniowy - głęboko i szeroko, co pozwala jej lepiej pozyskiwać substancje odżywcze oraz zapobiega szybkiemu wysychaniu bryły korzeniowej. Dodatkowo jest to rozwiązanie, które po prostu oszczędza wodę.


Początkowo myślałam o linii kroplującej, ale u @Niv podejrzałam rozwiązanie linii z kroplownikami wpinanymi w linię. Jest to świetne rozwiązanie, ponieważ każdy emiter można wetknąć i nawadniać dokładnie to miejsce, które się chce.


40 metrów dalej od tunelu postawiony został mauser. Wybór na to miejsce padł z dwóch powodów - po pierwsze wykorzystanie naturalnego, delikatnego spadku terenu - jest położone o ok. 1 m wyżej niż tunel, co daje ciśnienie od 0,1 do 0,2 bara przy maksymalnym napełnieniu. Po drugie - być może będzie napełniany deszczówką z rynny budynku - chociaż tutaj jeszcze się waham, ze względu na zanieczyszczenia, które mogą zatykać kroplowniki. Na tą chwilę mauser napełniany jest szlauchem z wodociągu.


Od mausera poprowadzone jest pod ziemią 40 metrów rury fi 20. Na końcu rozdzielone jest na kranik oraz wyjście na linię kroplującą. Na wyściu na linii kroplującej został zamontowany sterownik czasowy.


Na mauserze zaznaczyłam poziom, żeby sprawdzić, ile schodzi na dobę wody przy aktualnym ustawieniu sterownika. Docelowo powinno to być ok. 40 litrów dziennie. Przy pełnym mauserze daje to 25 dni bezobsługowego podlewania.


W wykopie poprowadzony został od razu kabel do zasilania, aby w przyszłości móc podłączyć np. nagrzewnicę w razie przymrozków.


#szklarnia #ogrodnictwo

b50bfac8-33fc-41e5-a76d-563361cb925b

Polecam kroplowniki katowe, wtedy kable tak nie stercza a woda nie music leciec pod gorke co w przypadku zasilania z mausera moze sie okazac istotne

@GazelkaFarelka elegancko, a do ziemi jaką rurę zakopaliscie, też z tych czarnych? Mam w planie u siebie to zrobić ale ona lubi sie łamać przy zbyt ostrych kątach i tak kminie nad alternatywami których mi gryzonie nie zjedzą.

Zaloguj się aby komentować

Dziś - 30 kwietnia - zauważyłam pierwszy kwiatek na pomidorze - odmiany Sungold F1. Z ciekawości sprawdziłam - w zeszłym roku wrzucałam pierwsze kwiatki 7 czerwca i również była to odmiana Sungold F1.


To oznacza w tym roku pomidory miesiąc wcześniej.


#pomidory #globalneocieplenie

04ff459f-2d56-46db-ba34-93b9f65bff89

Zaloguj się aby komentować

Ostatnio bardzo często spotykam się ze stwierdzeniem, że przez zielony ład i rząd likwidujący dopłaty, ceny prądu pójdą w górę, będzie 2zł/kWh, wszyscy się zesramy* i umrzemy.


Aktualnie już od początku 2024 roku - choć mało kto to zanotował - spadły ceny taryfowe prądu dla gospodarstw domowych. Aktualna cena za 1 kWh to 73 grosze, a cena w 2023 roku wynosiła 1,05 zł. Mało to kto zanotował, ponieważ nadal obowiązywało mrożenie, które ustalało maksymalną stawkę na 69 groszy, a resztę dopłacał rząd. Z czego w 2023 rząd dopłacał do 1 kWh 64 grosze (w limicie 2500 kWh) i 36 groszy (powyżej limitu 2500 kWh). W 2024 dopłacał już tylko - odpowiednio - 32 gr i 4 gr.


Aktualnie cena energii elektrycznej na rynku oscyluje ok. 40 groszy za 1kWh.

Co to oznacza? Że sprzedawca energii (PGE, Tauron, Enea itp) kupuje w tym roku 1 kWh za 40 groszy, a następnie sprzedaje ci ją za odpowiednio 41gr/69gr, a na dodatek jeszcze bierze od państwa dopłatę 32gr/4gr. Czyli kupują za 40 groszy, sprzedają za 73 grosze.


Teraz uwaga, przypomnienie - dopłaty powstały po to, żeby zrekompensować sprzedawcom straty ze sprzedaży gospodarstwom domowym prądu poniżej kosztów...


Tyle, że takich strat de facto już nie ma. Ceny prądu na rynku spadają i nie ma żadnego uzasadnienia, żeby konsument płacił więcej niż ~50 groszy, a rząd doatkowo jeszcze dopłacał koncernom za coś, na czym i tak zarabiają. Stąd jedyny sensowny ruch, czyli likwidacja dopłat oraz wymuszenie na sprzedawcach energii przedstawienia do URE na przyszły rok nowych taryf, oczywiście z uzasadnieniem czemu tak drogo.


Na jesieni powinniśmy się więc spodziewać złożenia przez sprzedawców do URE nowych cenników do zaakceptowania, a cenniki te muszą uwzględniać rzeczywiste koszty. Jeżeli ceny rynkowe energii spadają, to wszystko wskazuje na to, że również cenniki ponownie spadną, bo sprzedawcy nie będą mieli uzasadnienia, żeby nadal kroić prawie 2 x tyle niż rzeczywiste koszty zakupu energii. A co za tym idzie, mrożące krew w żyłach historie o prądzie za 2,50 zł/kWh można już teraz między bajki włożyć.


*) a zwłaszcza ci grzejący domy pompą ciepła


#energetyka #prad

678c87f0-981a-4e93-b7ba-9fdd11304016

@Donald_Tusk Ciężko powiedzieć, nie śledzę cenników gazu dla gospodarstw domowych. Na pewno rynkowe ceny gazu też spadły i są praktycznie takie jak przed wojną, więc ciężko mi powiedzieć z czego miałaby wynikać ta podwyżka. Może też jest cennik raz na rok ustalany i są jeszcze ceny z poprzedniego roku, a znikają od lipca dopłaty?

Zaloguj się aby komentować

Jako, że czekam na paczkę wysłaną kurierem we wtorek (paczka nadana 150 km stąd - zakładając, że człowiek dziennie zrobi pieszo 30 km, to pokonuje ten dystans wolniej niż maszerujący człowiek) zrobiłam na tę frustrującą okoliczność mema.


#heheszki #pocztapolska #nicsmiesznego

317cd7fc-f12f-487d-b029-d9492aaf35b1

Allegro ma ten plus, że dokładnie podaje jaki kurier dostarcza paczkę i można pp omijać szerokim łukiem. Niestety niektóre sklepy internetowe wpisują tylko "kurier" i nie wiesz czego oczekiwać.

Zaloguj się aby komentować

@Mr.Mars system nawadniania jedzie kurierem pocztex od wtorku, już by był dziś położony bo woda jest doprowadzona, dzisiaj podpięliśmy mausera żeby działało ze zbiornika i żeby można było zakręcić wodę na wyjazd

https://www.hejto.pl/wpis/jako-ze-czekam-na-paczke-wyslana-kurierem-we-wtorek-paczka-nadana-150-km-stad-za

Zaloguj się aby komentować