Zdjęcie w tle

GazelkaFarelka

GURU
  • 1005wpisów
  • 13683komentarzy

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

A dajcie spokój. 4 kulki są na tydzień, a codziennie sypię z litrowego słoika do karmnika i na ziemię i pusto

56284ad0-cdd5-45fe-a74e-29b9fa60db91

@GazelkaFarelka I namówiłeś. Zrobiłem dzisiaj dwie kostki smalcu + sezam, płatki owsiane, mieszanka zbóż, risotto gotowane, chia. Od kilku dni wieszałem kulki. Ptaki jadły dopóki temperatura nie spadła do -4. Dzisiaj zero ptaków. Kulkami można gwoździe wbijać. Nie polecam firmy. Fotki twórczości własnej i producenta poniżej.

33a825ce-a8df-4d25-b3af-8f750d4288bb
9f3d1137-1a7a-410e-bb7e-c31ea57e3711

Zaloguj się aby komentować

645 + 1 = 646


Tytuł: Cywilizacja Słowian

Autor: Kamil Janicki

Kategoria: popularnonaukowe, historyczne

Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie

ISBN: 9788367815383

Liczba stron: 400

Ocena: 7/10


Cywilizacja to coś, co kojarzy nam się z monumentalnymi budowlami, z drogocennymi przedmiotami i dziełami sztuki. Podziwiamy to, co pozostawili po sobie starożytni Rzymianie czy Egipcjanie. Na ich tle nasi przodkowie wypadają bardzo ubogo. Ot, trochę pozostałości drewnianych budowli, skorupy brzydkich garnków...


Czas rozprzestrzenienia się kultury Słowian na olbrzymich połaciach Europy zbiega się czasowo z upadkiem Cesarstwa Rzymskiego. Z perspektywy "cywilizacji" wydaje się to tragedią, upadkiem, zacofaniem. Mamy tendencję do wzdychania do "dawnych dobrych czasów" podziwiając architekturę, przedmioty codziennego użytku - z góry zakładając, że należelibyśmy do elit, które posiadały by te piękne wille, dobra ziemskie, dzieła sztuki, służących...


To, co rozumiemy potocznie jako oznaki cywilizacji - budowle wymagające nakładu zorganizowanej pracy wielu ludzi, kunsztowne wyroby - do czasów nowożytnych wymagało istnienia elit, które kontrolowały zwykłych ludzi i dostępne zasoby naturalne. Elity nie były zamożne dlatego, że pracowali więcej i cieżej niż inni ludzie, że - jak w dzisiejszych czasach - zdobyli fortunę wytwarzając i sprzedając jakieś dobra lub wynalazki, które przysłużyły się innym ludziom. Dawne elity bogaciły się niemal wyłącznie kosztem innych ludzi, podporządkowując ich swojej władzy, pobierając daniny, zaganiając do przymusowej, darmowej pracy. To, że dzisiaj oglądamy jakiś piękny pałac, oznacza to, że setki a nawet tysiące ubogich ludzi oddawało na niego część swoich dochodów i pracy.


Autor wysnuwa wniosek, że pozostałości po wczesnej cywilizacji Słowian świadczą o tym, że nie istniały tam żadne elity. Nie było budynków, czy pochówków, które można by przypisać do bardziej zamożnych ludzi. Nie było "równych i równiejszych". Było to społeczeństwo bez władzy narzucającej innym swoją wolę i czerpiącej z tego tytułu profity. Słowem, wygląda na to, że słowiańska rodzina nie miała wobec nikogo żadnych zobowiązań i mogła pracować jedynie na swój byt. Choć życie w zimnym klimacie nigdy nie było łatwe, to Słowianin był samowystarczalny - był sam sobie panem na własnym gospodarstwie, miał do dyspozycji szerokie przestrzenie dookoła - lasy, pola uprawne, jeziora, w których mógł łowić do woli, hodował zwierzęta na własny użytek. Odżywiał się lepiej, jadł więcej mięsa niż mieszkaniec wspaniałego starożytnego Rzymu, o czym świadczy m.in. wyższy przeciętny wzrost. Więc choć pozornie cywilizacja Słowian wydawała by się mało atrakcyjna, to po przemyśleniu tematu, mając do wyboru życie jako przeciętny człowiek w jakiejś ówczesnej "cywilizacji" i jako przeciętny słowiański gospodarz, wybór wydaje się skłaniać jednak ku temu drugiemu...


Lepszym określeniem zresztą na "cywilizację Słowian" byłoby raczej "styl życia Słowian". Samowystarczalny - Słowianin sam sobie zrobił wszystko, co mu było w życiu potrzebne, od narzędzi po garnki z materiałów dostępnych na miejscu, w pewnym sensie anarchistyczny, ceniący sobie wolność i niezależność, z dystansem od innych. Coś wam to przypomina? Czytając tą książkę, nie sposób czasem zachichotać, jak wiele z tego stylu życia zostało w nas do tych czasów.


#bookmeter

Zaloguj się aby komentować

Ponieważ na hejto niegodni ludzie szkalują kotlety mielone, postanowiłam podzielić się z wami tym fantastycznym daniem polskiej kuchni.


Dzisiaj trochę chude, bo taki kawałek mięsa dostałam od mamy, ale normalnie polecam z karkówki.

1b38d8ea-fb5b-4ae2-b292-71f9c62d654d
11e5c1bb-f096-4d93-ac0d-8ce8057770bd
ca45eb3c-a479-4ff0-bd3b-64c194a19a8d

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Najlepszy żwir dla kota to? ...

Priorytet: żeby nie waliło jak w murzyńskiej chacie (tak, sprzątam regularnie, kot ma krytą kuwetę).


#koty i chyba pasuje #srajzhejto

@GazelkaFarelka jak często myjesz kuwetę? Z mojej perspektywy, żwirki zapachowe dość szybko wietrzeją, a jedyna możliwość zapanowania nad smrodem to porządne mycie kuwety raz na tydzień-dwa.

@GazelkaFarelka Bierz bentonit. Jak nawalisz dużo, że siki nie dojdą do dna to łatwo się usuwa i nawet nie ma potrzeby takiej kuwety co X czasu czyścić bo żwirek jest w obiegu. Tu wybierzesz bryłkę sików a dosypiesz świeżego.

Trzeba trochę eksperymentować. Przerobiłem większość żwirków z benka, najmniej sprawdził się zapachowe (najbardziej odpowiadał nam leśny). Super Compact wypadł najlepiej, a obecnie testuję najtańszy, standardowy (żółte opakowanie) i rozrzucają go częściej niż wszystkie inne. Obok kompaktowego najlepszy kukurydziany. Miałem jeszcze Cat's Best Original, który był najlepszy ze wszystkich żwirków, które testowałem, lecz w lato zamówiłem opakowania opakowania po 10l, które różniły się znacząco od tych, które były poprzednio, czy to w opakowaniu 10l czy 20l. Planuję wrócić do niego po nowym roku, ludzie piszą w opiniach, iż jakoś się znowu poprawiła.

Zaloguj się aby komentować

@GazelkaFarelka W takiej sytacji wjeżdzamy do lasu, bieżemy rozpęd, rura - przeskakujemy drogęi jeb w łosia tak jak to one robią.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@GazelkaFarelka z czego jest to wnętrze? Dla mnie wygląda jak jakaś herezja, jakbym babci pokazał, że tam nie ma zmielonego maku to by zawału dostała xD

Zaloguj się aby komentować

Recenzja maszynki do mielenia od robota MUM5.


Powiedzieć, że jest słaba, to jak nic nie powiedzieć. Ślimak słabo zbiera i przesuwa materiał do zmielenia, praktycznie cały czas trzeba popychać i podawać mu małe ilości bo inaczej się zapycha. Po uznaniu, że chyba doczekam się wnuków, zanim ten cały mak uda się zmielić, wyciągnęłam starego Zelmera i poszło ekspresowo. Rzadko trzeba popychać, materiał spada sam grawitacyjnie na ślimak, który błyskawicznie go zgarnia, nie trzeba co chwilę przerywać nakładania żeby popchnąć.


Początkowo sądziłam, że jest to kwestia wielkości rury dolotowej, ale są identyczne. W starej maszynce jest jednak dużo większy sam korpus i ślimak. Dodatkowo ślimak wygląda jakby miał inną geometrię - na początku "luźniejszy" a bliżej nożyka i sitka większy ścisk. Co prawda pracuje jak ruski traktor ale wszystko mieli bez litości.


W sumie to jak mają takie gówno do tego Boscha dodawać, to lepiej żeby nie dodawali wcale i nie robili sobie złej opinii.


#gotowanie

c5be429b-e0d4-4a67-aa17-fd7b6c68796d
93965dd7-cdf3-4aa6-8a6d-a3bbccdb8916

@GazelkaFarelka 

Z małym AGD dałem sobie spokój po tym, jak Zelmerynka rozsypała się podczas robienia świątecznych wyrobów.

Za jakieś śmieszne pieniądze kupiłem dwie uszkodzone maszynki AL2-4 Mesko z zamiarem zrobienia z nich jednej.

Po kontakcie z serwisem okazało się, że części są nadal dostępne.

Po wymianie smaru, łożysk, uszczelek, szczotek i jednego przełącznika udało się reanimować obie.

Polecam.

BTW: Przy takiej wydajności jaką podają na stronie, to zapewne sprzęt dla chłopców z Medellin czy innego Corleone

272f9185-1b44-4257-acb6-b5551c56244e
51b4767d-45bb-4f35-80a3-28f9c76ce7f3

Zaloguj się aby komentować

@GazelkaFarelka żona robi od czasu do czasu, nie znam osoby, której by to nie smakowało. Co prawda mega słodkie, ale kawałek do gorzkiej kawki wjeżdża pięknie

Zaloguj się aby komentować

@GazelkaFarelka Jedyne czego nie potrafię w kuchni, to lepienia pierogów, skorka za⁎⁎⁎⁎sta mi wychodzi, a pierogi szkoda gadać. Co to za maszyna?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

"Miłość, śmierć i roboty" na Netflixie, jakie to jest kurde dobre. Jedna z tych rzeczy, które chciałoby się od-obejrzeć, aby obejrzeć jeszcze raz. Jak ktoś jakimś cudem jeszcze nie widział, to polecam.


#fantastyka #filmnawieczor #seriale

@GazelkaFarelka wiele odcinków zlewa się w jeden, bo lecą na tym samym słabym motywie, że tajemnicze coś atakuje bohaterów i się bronią. Po początkowym zachwycie zostało mi w głowie kilka świetnych odcinków, jak Jibaro czy ten o szczurach.

Zaloguj się aby komentować

Kto nagle tu jest takim słodkim i mrusiastym kotkiem, jak na dworze pizga i pada? Kto nagle na kolanka wchodzi i w oczy zagląda, jak żreć się chce trzy razy tyle, co zawsze?


"Daj żreć i zabieraj ode mnie te łapy stara lampucero, idę na dwór, nara"

"Hej, chcesz coś z Avonu?"

8a2260db-8aec-4f59-95d8-7c84e01b1e8d

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować