Zdjęcie w tle

Dudleus

Fenomen
  • 897wpisów
  • 5490komentarzy

Zaloguj się aby komentować

Są tu ludzie trenujący sztuki walki i mogliby poradzić od czego zacząć lub polecić klub w Łodzi? Jeden pan na studiach polecał jju kursy, ale myślę czy najpierw nie zacząć od boksu na siłowni, na którą chodzę by chociaż załapać jak cios wyprowadzić.


Jeszcze dla #hejtokoksy chcąc się bardziej skupić na walce to po prostu robić trening siłowy i cardio na kondycję dołożyć?


#mma #sport #pytanie

@Dudleus Wszystko zależy co bardziej ci się podoba, BJJ to walka w parterze i jeżeli lubisz chwyty, dźwignie itp to jest to świetny wybór. Boks natomiast to klasyka gatunku i podstawy zawsze są w cenie. Niezależnie co wybierzesz uważnie wybieraj klub/trenera, patrz po opiniach i klubach których zawodnicy regularnie występują w zawodach.

Zaloguj się aby komentować

Zacząłem bawić się w nofap i to straszna lipa. Tyle pięknych kobiet widzę a zwalić sobie nie mogę tylko podnosi się siusiak co chwilę. #nofap #zalesie

Dla mnie no fap to pseudonauka. Jedyne do czego nofap porównują to do jakiegoś kompulsywnego koniobijcy. Wtedy to może mieć sens. Ale od czasu do czasu warto sobie strzelić. JA szczerze mając dziewczynę czasem sobie strzelę.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Eh ludziom to się nigdy nie dogodzi. Gadam se o życiu z kierowniczką w robocie i mówię, że planuje zrobić kurs na wózki widłowe a ona" nie myślałeś lżejszej pracy?" Ja powiedziałem szczerze, że już kariery nie zrobię bo nie mam doświadczenia. A ona, że na początku każdy nie ma doświadczenia. Z robotą w korpo już się pożegnałem bo moje szanse wynoszą 0% a na wózki czy inne maszyny wydaje mi się, że pewniejszy próg wejścia jest jak się zrobi kurs. Czasem nas odwiedza ziomek, który tu pracował i zrobił papiery na diagnostę, oraz na szkoleń trochę jeździł i sprawia wrażenie zadowolego.

#pracbaza #przemyslenia

Zaloguj się aby komentować

Miał ktoś tak, że duolingo cofnęło go w ramach " aktualizacji kursu"? Nawet nie zdążyłem zrobić screena komunikatu i odechciało mi się robić bo muszę powtarzać. #duolingo

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj minie miesiąc od kiedy nie piję akoholu. Nie wiem, o której bo nie zapisałem sobie kiedy w lipcu dokładnie piłem, ale sierpień miałem nie pić i tak się stało. Wypiłem za to 5 zerówek (2 lagery, raz IPA, 2 radlery)


Super mocy żadnych nie dostałem o: poznaniu nowych emocji, lepszym zdrowiu, większym ku⁎⁎⁎ie mogę jedynie pomarzyć a życie jest dalej jakie jest. Lubię tak porządnie się zbombić, na⁎⁎⁎ać się w sensie a teraz sobie odebrałem tę przyjemność.


Huberman w podcaście mówił, że efekty są po 3 miesiącach, na razie nie jestem mniej agresywny ani impulsywny.


#alkoholizm

Alkoholik potrafi i 10 lat nie pić a potem ląduje na oddziale. Inna skala ale typie, miesiąc nie pijesz, pewnie nie zmieniłeś trybu życia ani przyzwyczajeń, liczysz godziny xD Typowe objawy xD


Podejrzewam, że tak jak z fajkami. Jak ciągle o tym myślisz(nie palę!) to i pewnie bardziej podkurwiony czy rozemocjonowany chodzisz.

@Dudleus tak mnie jeszcze naszło. Jak zrezygnowałeś z białego pieczywa i innych prostych cukrów to możesz mieć dodatkowy spadek nastroju i energii. To może potrwać aż się przyzwyczaisz.

Zaloguj się aby komentować

Są jakieś zawody ponad minimalną, które nie wymagają znajomości angielskiego nawet pośredniej, że źródła wiedzy są po angielsku? #pracbaza #pytanie

@Dudleus Sprzedawca w jakimś sklepie. Nie zliczę, ile razy pomagałam tłumaczyć jakiegoś klienta, bo obsługa ani be, ani me. Czyli angielski niewymagany.

Zaloguj się aby komentować

@Dudleus Zatrudnić się w jakimś większym zakładzie (coś poważniejszego niż fabryka smrodu typu januszex z kilkudziesięcioma pracownikami) i ponosić za majstrem skrzynkę narzędziową przez chociaż kilka miesięcy, często zadając mu pytania i patrząc na ręce oraz co nimi robi.

Kurs SEP to fikcja. Chodzi tylko o zrobienie papierka, który jest przykrywką dla pracodawcy, żeby nie miał problemów w sytuacji kiedy pracownika porazi prąd w pracy. Niczego się tam nie nauczysz.

Elektryka to dość trudna dziedzina. Po pierwsze musisz jednak kumać sporo fizyki, rozumieć jak działa prąd zmienny trójfazowy, co to jest potencjał względem ziemi, rozumieć prawo ohma. To są rzeczy niezbędne żeby wykonywać nawet najprostsze prace takie jak układanie prostych instalacji w domach jednorodzinnych i robienie prostych napraw. Żeby robić rzeczy bardziej zaawansowane, np. w zakładach przemysłowych potrzeba już lat solidniej nauki. To tyle jeśli idzie o teorie.

Praktyka jest też ważna. Tutaj bardzo wiele nauczysz się z YT (polecam kanal luksiu elektryk). Ja skończyłem studia kierunkowe ale jak miałem u siebie sam zrobić całą instalację w domu jednorodzinnym od zera to okazało się, że nic nie wiem. Kilka tygodni nauki i z YT, książek i blogów i się udało. Jest zrobione lepiej, niż jakbym to zlecił. Ale paru błędów nie udało się uniknąć.

Pamiętaj tylko, że bycie elektrykiem to ciężka, niebezpieczna i trudna praca fizyczna. Typowa budowlanka, gdzie stoisz na drabinie z wiertarką, stoisz po pas w zabłoconym rowie itp. Ciężki pieniądz. Bez wiedzy i lat doświadczenia trudniejszych prac nawet się nie podejmuj, bo może się to skończyć tragedią. Na początek możesz zrobić remont instalacji elektrycznej u siebie w domu.

Zaloguj się aby komentować

Całe życie zmarnowałem, teraz zbieram tego efekty i nie mam szans na poprawę swojego bytu w żadnej dziedzinie.


Zdrowie:

W tym miesiącu nie piję alkoholu bo to ma odmienić moje życie w ogóle dostanę super moce. Nie palę papierosów bo mi to nie smakuje. Ograniczam cukier bo tak, ale nie czuję się zdrowszy z tego powodu. Ćwiczę na siłowni, ale nienawidzę tego jak żyd pana Jezusa. Problemy mam ze snem, nie potrafię wstać przed 10 i 2 godziny zajmuje mi dochodzenie do siebie bo tak to ciągle ziewam i nie ogarniam co się dzieje. Chyba największy plus jest taki, że nie mam depresji.


Relacje:

Z dziewczynami, nigdy się nie udawało czy to polka czy ukrainka. Z facetami próbowałem, ale nie miałem z tego żadnej satysfakcji a nawet czułem lęk. Rzadko zdarzy mi się zobaczyć z kimś spoza rodziny.


Kariera:

Mam płaskostopie i kolana mi schodzą do środka więc sportowcem nie miałem szans zostać, brak poczucia rytmu i słaby słuch dyskwalifikują mnie z zostania muzykiem. Kierowcą tira nie zostanę bo przez swoją nie rozgarniętość boję się, że spowoduje wypadek. Budowlanka też nie bo uważam, że trzeba przed pracą tam wypić setkę a nie mam ochoty tak codziennie. Na każdą inną pracę trzeba się czegoś nauczyć a to jest dla mnie toporną męczarnia bez efektów. Od 2 miesięcy uczę się angielskiego i nic nie wiem dalej. Na własną firmę się nie nadaję bo mam mindset biedaka.


Najbardziej chciałbym nigdy się nie urodzić, a jakbym miał się cofnąć w czasie to tak około 10 roku życia, wtedy tylko się bawiłem i po trochu coś kumałem, ale nie na tyle by zdać sobie sprawę z swojego położenia. Wtedy jeszcze był śnieg na zimę i zjeżdżałem z górki osiedlowej na sankach. 


I tak się żyje mając 21 lat nie zostaje mi nic innego niż chwytać się byle czego za minimalną żeby przeżyć i pracować do śmierci.


#zalesie

Nie pije i nie pali - jak dla mnie duży sukces. Nie lubi siłowni a chodzi. Nie jest tak źle. Wiele rzeczy da się wypracować - najważniejsza jest wytrwałość i dyscyplina.


Dokonaj stopniowej zmiany - nie wszystkim wychodzi rewolucja:)

@Dudleus sorry, ale z takim mindsetem to faktycznie możesz się położyć do grobu. Ja się 12 lat języka uczyłam, żeby być w nim płynna. Są języki, których się nauczyłam na b2 w 2 lata i umiem się podstawowo komunikować, a Ty po 2 tygodniach oczekujesz spektakularnych efektów xD

Płaskostopie? Ortopeda, rehabilitacja

Picie na budowie? Nie każdy pije, mam kolegę, który w ogóle nie pije i jest budowlańcem

Jak masz 21 lat to masz w c⁎⁎j czasu, żeby do 30 porządnie odmienić swoje życie. Ale ty wybrałeś zaleganie psychiczne do śmierci Gratuluje podejścia do życia!

Problemy mam ze snem, nie potrafię wstać przed 10 i 2 godziny zajmuje mi dochodzenie do siebie bo tak to ciągle ziewam i nie ogarniam co się dzieje. Chyba największy plus jest taki, że nie mam depresji.

Pewnyś? Bo napisałeś to pod jednym z typowych objawów depresji i ogólnie w dość czarnowidzacym poście

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Kierowniczka w pracy zwracała mi uwagę, że tylko przytakuję i nie mam własnego zdania i w ten sposób nic nie osiagnę. Taka jest prawda, że nie mam zdania i też wiem, że zawsze nie mam racji, oraz znam swoje miejsce w szeregu, ambicje zerowe. #pracbaza #zalesie

Co ona się tak przypierdala? Gówno ją to powinno obchodzić czy masz swoje zdanie czy nie. Ona ma wydawać polecenia a ty masz je realizować. Koniec relacji. Trochę to wyglada jak mobbing

Zaloguj się aby komentować

W wieku 21 lat, nie mając żadnych kwalifikacji i nie mając siły da się zarabiać powyżej minimalnej? Kursy z urzędu pracy odpadają bo mam status studenta. #pracbaza

@Dudleus jako pomagier na budowie zarobisz więcej. A jeśli będziesz tylko chciał, to stosunkowo szybko możesz się nauczyć jakiegoś fachu.

@lactozzi taaa zarobi więcej xD znajomy poszedł ostatnio, już ma doświadczenie w budowlance i dostał 4 k na łapę, na umowę-zlecenie.

@lactozzi nie piję w tym miesiącu, w ogóle nie rucham, nie mam siły do takiej pracy i sama patologia robi u mnie w okolicy

@Dudleus nie da, wyucz się jakiegos sensownego zawodu. Stolarz, murarz, elektryk, hydraulik - tylko wtedy będziesz kosił hajsy. To proste zawody, nie wymagają nie wiadomo jakiej wiedzy.

Zaloguj się aby komentować

Wszedłem na wagę i pokazało 79kg. Cieszę się że spadłem poniżej 80 i czekam na jeszcze mniejszą wagę. Dalej wyglądam jak gówno, ale po mału do przodu. #odchudzanie

Zaloguj się aby komentować

@Dudleus oczywiście, że w takim sposób jak on to przedstawił to jest to bzdura. Natomiast sama obserwacja jest bardzo trafna.

Zostawiając na boku depresje, która jest bardzo poważną chorobą to jest sporo mniej poważnych chorób, które w dłuższej perspektywie, nieleczone mogą przerodzić się w depresje.

I często te mniej poważne choroby wynikają między innymi z tego co napisał ten człowiek. Kompleksy wynikające z niedbania o sobie, stres w pracy i niezadowolenie z życia zawodowego spowodowane tym, że odpuściłeś szukanie nowej pracy i rozwój kariery. Problemy w związku bo ludzie zamiast ze sobą rozmawiać, po pracy siedzą z telefonem w ręku. Problemy ze snem z powodu siedzenia 24h w pomieszczeniu ze sztucznym światłem, a potem świecenie sobie ekranem do późna w nocy.

Ogromne uproszczenie, może być nawet krzywdzące, ale gdy się chwilę nad tym zastanowisz to trochę sensu w tym jest.

Nie, nie jestem gościem piszącym "depresja? idź pobiegać". Jak wyżej, depresja to zbyt poważna choroba żeby o niej dyskutować w taki sposób jak na screenie z wykopu.

@-nvm- "to trochę sensu w tym jest." - No bo to trochę takie oczywiste prawdy, o których każdy wie i nawet mama ci je powie ale ubiera je w kontekst lekrstwa na poważną chorobę co jest chore. Każdy ma swoje demony i są ludzie sławni, sukcesu, którzy dali się im ulec. Z doświadczenia to wiem, że im ktoś z mniejszą pokorą takie rzeczy mówi jak ten koleś z wykopu, to przeważnie mało jeszcze doświadczył i spotkałem osoby, które miały takie podejście, a jak w końcu ich samych trafiły w życiu tego typu rzeczy to nie potrafili sobie z nimi poradzić i kończyli na stryczku. Bo byli zbyt dumni by szukać pomocy.

@-nvm- ja się nie rozwijam i obiektywnie żyję w ubóstwie jak ktoś z 5 świata i nie zapowiada się bym miał depresję a według takich ekspertów z wykopu powinienem mieć. Może innych chorób się doczekam. Jestem zbyt leniwy i tyle

@Dudleus czy on właśnie pomylił złe samopoczucie z powodu chujowego życia z depresją, która jest chorobą dotykającą ludzi bez względu na to, jak dobrze idzie im w życiu? xDDDDDDDDdddddddddd

@jestem_na_dworzu Ja bym nawet powiedział, że czym lepiej idzie w życiu tym większe ryzyko depresji. Rozwój, cele - wszystko cacy, ale jak dochodzisz w końcu do muru to jest zjazd po całości.

Zaloguj się aby komentować

Po mału zaczynam nierozumieć ludzi narzekających na moje miasteczko powiatowe. Ja mówię, że mi się tu podoba i mam wszystko czego potrzebuje a jedna laska do mnie," że tu pracy nie ma, wózek widłowy, kostka brukowa" oraz standardowe pierdololo, że mi jako facetowi jest łatwiej bo mogę iść na kostkę a ja na to, że nie bo jestem zbyt leniwy i słaby. Dla ludzi narzekających na brak roboty mam tylko odpowiedź, żeby założyli swoją firmę i stworzyli takie miejsca pracy. Ja jestem leniwy, moją jedyną ambicją jest by przeżyć i obejrzeć mecz na stadionie czy czasem wyjść z kolegami i nie ukrywam tego. Jakbym nie był leniwy miałbym swoją firmę i hajs już dawno. #polska #rozwojosobisty #bekazpodludzi

Zaloguj się aby komentować

Nie rozumiem alkoholików, którzy biorą alkohol po parę razy dziennie w małych ilościach zamiast raz a porządnie. W robocie mam pana Tadzia, który przychodzi parę razy dziennie po 200ml i jakieś piwko, ale to chyba jedno dziennie i wczoraj był 3 razy wziął 2X 200ml i jedną setkę. Za ten zestaw przepłacił 18 zł zamiast jakby wziął pół litra od razu. Inny typ robi parę kursów dziennie po podobne ilości smakowej wódki. Najbardziej to nie mogę z tych emerytów, którzy ledwo chodzą, ale piwko i wódeczkę muszą wziąć. Jak są w Biedronce promocje przy zakupie kartonu całego to mi starcza to na długo. #alkoholizm

@Dudleus


Wysoko funkcjonujący alkoholik będzie miał tendencje do niskich dawek, żeby właśnie funkcjonować.

Ten nisko funkcjonujący będzie chciał się tylko sponiewierać

@Dudleus

No właśnie po to żeby funkcjonować. Wiek nie ma znaczenia. Wysoko funkcjonujący alkoholik nie musi być od razu kimś w rodzaju dyrektora. Tak samo jak wysoko funkcjonujący psychopata czy wysoko funkcjonujący neuroatypowy. To są zwykli ludzie dookoła nas.


Nawet nie zdajesz sobie sprawy ile osób, które codziennie mijasz pije, ćpa lub ma inne uzależnienia. Można powiedzieć, że swoją "dysfunkcje" trzymają na smyczy. Woli wziąć 2 razy dwusetke i raz setkę, bo łatwiej wtedy dawkować. Mniejsza szansa, że wyjebie wszystko na raz i się upodli. Ci ludzie nie bardzo lubią ten stan.


W pewnym momencie swojego życia, nie mogłem kupować piwa na zapas. Jak miałem skrzynkę w piwnicy to często przekraczałem dawkę jaką sobie na początku ustaliłem. Zrozumiałem, że to jest niepokojący objaw, więc ograniczyłem pokusę. Tak, to jeden z mechanizmów uzależnienia.

Na szczęście teraz piwo może w lodówce leżeć miesiąc, ale jak sobie ustalę, że dziś nie chce alkoholu, to go nie ruszam. Gdyby nie to ograniczenie pokusy to nie wiem jak by się skończyło

Zaloguj się aby komentować

Jak mieć dyscyplinę i nie mieć wymówek?


Ciągle słyszę, że jestem leniem, nic nie chce i same wymówki mam. A wszystkim się wszystko udaje bo im się chce zmienić życie i nie mają wymówek ja całe życie wszystko robię źle.


#zalesie #psychologia

@moll zerknąłem na pierwszy lepszy artykuł i to nie dla mnie bo się nie rozwijam. Dla mnie każdy krok jest duży. Żeby rozwiązać problemy muszę iść na terapie a zanim ją skończę miną lata.

@Dudleus nie potrafisz rozbić dużego problemu na małe?


Ja dzięki temu poradziłam sobie z żarciem czekolady w zbyt dużych ilościach i z kilkoma innymi rzeczami. Zaczynasz od kroku tak nieistotnego, że to aż śmieszne, a potem już z górki, bo dokładasz tylko odrobinę poważniejsze, więc nie jest to tak straszne.


Ja zaczynałam od kostki mniej niż miałam faktycznie ochotę zjeść.

Zaloguj się aby komentować