@Dudleus - alko niszczy choć złudnie wydaje się, że pomaga.
Łatwiej nie pić w ogóle i jasno określić sprawę z koleżkami i rodziną - nie piję znaczy nie piję - i jak ktoś coś burczy to odwracasz się i wychodzisz. Ludzie o silnych przekonaniach postrzegani są lepiej i automatycznie dostają +100 do szacunku.
Polecam zagospodarować sobie cały wolny czas i trzymać się planu - zajęty mózg nie ma czasu myśleć o pierdołach.
Wyjście ze strefy komfortu prawie zawsze daje dobre rezultaty - chociaż może być wpierw przerażające. Możesz się nieźle zaskoczyć, że okaże się iż jesteś dobry w czym co myślałeś nie jest dla Ciebie bądź Cię nigdy nie pociągało - ale trzeba z uporem maniak próbować nowych rzeczy.
Do tego podstawą jest ciągły samorozwój i uczenie się czegoś nowego chociaż godzinę dziennie.