Udało wam się w jakim kolwiek stopniu poprawić swoje życie? Bo nie widzę żadnej nadziei a bez alkoholu ciężko jest. Macie zamiennik alkoholu?
#przegryw
Udało wam się w jakim kolwiek stopniu poprawić swoje życie? Bo nie widzę żadnej nadziei a bez alkoholu ciężko jest. Macie zamiennik alkoholu?
#przegryw
Ogólnie rzecz biorąc moje życie nie jest złe tylko łeb zjebany. Alkohol jest dla mnie swojego rodzaju wentylem bezpieczeństwa dla narastających emocji czy to dobrych czy to złych. Udaje mi się czasem robic przerwy miesiąc czy dwa. Podobno są leki które działają podobnie ale nigdy sie nie odważyłem pójść do lekarza.
Polepszyło mi się życie znacznie jak alkohol odstawiłem całkowicie. Brak zmęczenia kacem, kiepski tydzień bo weekend bez odpoczynku bo było pite. Nowy rok po Sylwku to dzień na zdychanie. Zrezygnuj z tego a poczujesz że twoje życie jest lepsze. Ten moment się zbliża i ja tak zacząłem czyli właśnie sylwester 5 lat temu, zostaje w domu i nie piję, wcale. Znajomi byli zdziwieni, nie wierzyli że się uda, oswajałem się wychodząc do nich i kupując 0%. Teraz na imprezę jadę samochodem wracam do domu jak człowiek, rano się budzę jakbym nigdzie nie był. Jest spoko, polecam.
@Dudleus ale po co poprawiać co jest dobre. Widzisz różnica między tobą a mną jest taka że Ty masz zryty beret. Ja 7-15 praca, 15-22 konsola, komputerek, książki i filmy. W domu sam na sam czuję się elegancko i nie nudzę się sam ze sobą. Byłem w kilku związkach, miałem nawet romans z mojej pracy z mężatką <same kłopoty, odradzam> i już powiedziałem dość chcę być sam <już 7 lat mija> plus bo nikt d⁎⁎y nie truje i niczego ode mnie nie chce. Ja jestem szczęśliwy, to Ty masz problem a potem zdziwko że ludzie plują na takich jak Ty bo ewidentnie masz ze sobą problem natury psychicznej. A da się być szczęśliwy jak na przykład ja.
@gawafe1241
a potem zdziwko że ludzie plują na takich jak Ty bo ewidentnie masz ze sobą problem natury psychicznej. A da się być szczęśliwy jak na przykład ja.
o kurwa to jest mocniejsze niż "wyjdź pobiegać" xD sugerowałbym zachować nieco pokory, ale jeśli świat Ci runie to możesz do mnie pisać śmiało.
@ziel0ny dla mnie jest przerażajace kiedy przyjdziesz po pracy, będziesz chciał odpocząć a tu żona mówi zrób to, to i to, jedz tam, zabierz dzieci, zabierasz dzieci, drą się całą drogę i wracasz o 20. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ja wtedy strzelałbym sobie w łeb.CHCĘ MIEĆ ŚWIĘTY SPOKÓJ PO PRACY I CZAS DLA SIEBIE. ¯\_(ツ)_/¯ Żona i dzieci byłyby tylko problemem.
@Dudleus silka, inne sporty tez spoko ale mi machanie sztanga pomoglo sporo, depra troche mniejsza i cale czwiczenie, gotowanie posilkow itp wypelnia czas wiec jest go mniej zeby siedziec i plakac nad swoim chlopskim losem. A jak na serio masz problem z alko to moze idz z kims o tym pogadac, grupy AA sa wszedzie, z butelka bardzo latwo przegrac ehh trzymaj sie mordzia.
@Dudleus - alko niszczy choć złudnie wydaje się, że pomaga.
Łatwiej nie pić w ogóle i jasno określić sprawę z koleżkami i rodziną - nie piję znaczy nie piję - i jak ktoś coś burczy to odwracasz się i wychodzisz. Ludzie o silnych przekonaniach postrzegani są lepiej i automatycznie dostają +100 do szacunku.
Polecam zagospodarować sobie cały wolny czas i trzymać się planu - zajęty mózg nie ma czasu myśleć o pierdołach.
Wyjście ze strefy komfortu prawie zawsze daje dobre rezultaty - chociaż może być wpierw przerażające. Możesz się nieźle zaskoczyć, że okaże się iż jesteś dobry w czym co myślałeś nie jest dla Ciebie bądź Cię nigdy nie pociągało - ale trzeba z uporem maniak próbować nowych rzeczy.
Do tego podstawą jest ciągły samorozwój i uczenie się czegoś nowego chociaż godzinę dziennie.
@Dudleus udało ale alkohol nie miał z tym nic wspólnego.
to jest jakiś mit że trzeba odstawić używki żeby mieć dobre życie. Mnóstwo ludzi chla i ćpa i ma wszystko poukładane i odnosi sukcesy. Wielu lekarzy czy prawników pije pali ćpa, o artystach nie ma co gadać.
Po prostu rób swoje, pracuj ciężko rozwijaj się ale te musisz się umieć bawić i odpoczywać jeśli lubisz wypić to się napij wyluzuj odpocznij a potem znów pracuj i się rozwijaj, i tak aż do śmierci.
I nie przejmuj się tym nad czym nie masz kontroli
@Dudleus mi sie udało rzucić alkohol i ograniczyć negatywne myśli, właściwie po odstawieniu alkoholu miałem najgorszy epizod, bo wczesniej zapijałem wszystkie negatywne emocje i w koncu musialem je znieść na trzeźwo
było ciężko, ale przetrwałem, teraz moje życie jest średnie, odbebnic 8h w kołchozie, pograc w gierki i sie nie stresowac, nic więcej mi nie trzeba
a alko odstawiłem, bo przestał działać, kończyłem każdy dzień płacząc przy szklance
@splash545 tak wiem, że dzięki ćwiczeniom stoickim jest 100% gwarancji, że będę super prze szczęśliwym człowiekiem, ale to nie dla mnie. Ja od wczoraj nie woozywam alkoholu a wcześniej od sierpnia, ale naciąłem się na Pawełkaz pale raz na parę miesięcy czy w raz w roku. Wolności nigdy nie miałem bo stoikiem nie jestem to nie wiem z czym ona się wiąże. Schudnąć bardziej nie muszę tylko potrzebuję siły i hipertrofii by więciej wyciskać.
Zaloguj się aby komentować