Mój wpis o tym, że morderca z Międzyzdrojów nie pochodzi z Polski został zdjęty, bo ktoś ma problem z akceptacją faktów XD. Tym razem odsyłam do artykułu, gdzie w materiale wideo wypowiada się rzecznik szcecińskiej policji.
Podinspektor Alicja Śledziona, rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie, poinformowała w niedzielę, że kierowca, który doprowadził do tragedii to 35-letni mieszkaniec Polski, nie jest mieszkańcem województwa zachodniopomorskiego.
Badania wykazały we krwi 35-latka obecność ecstasy oraz alpa-PHP (to dopalacz, silny stymulant). Kierowca odpowie za spowodowanie w tym stanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz za prowadzenie auta pod wpływem substancji odurzających. Grozi mu od 5 do 20 lat więzienia. Prokuratura wystąpi do sądu o 3-miesięczny areszt dla niego.
Mężczyzna odmówił składania zeznań i nie odniósł się do zarzutów.
@suseu wyjaśnienie: w USA suszarki nie są ogrzewane prądem tylko gazem. Jakbys kręcił praniem nad palnikiem gazowym. Jak się coś rozszczelni to potrafi dupnac. Jak kuchenka gazowa.
Przeczytałam dzisiaj że w Polsce, w samym centrum dwudziestotysięcznego miasta, zamarzła na śmierć czternastolatka.
Jest to informacja o tyle bulwersująca że od momentu porannego zgłoszenia do popołudnia policja nie zrobiła prawdopodobnie NIC, by jej pomóc.
Wyobraźcie to sobie - dzwoni do was ktoś najbliższy, że źle się czuje i nie wie gdzie jest, zgłaszacie to na numer alarmowy, sprawa zostaje przekierowana do policji, a ta jedyne co robi to informacja medialna wysłana popołudniu.
Dla czego domniemanie że policja nie zrobiła kompletnie niczego?
W doniesieniach medialnych ojciec opisywał że zmierzała ona do szkoły w pobliskich Kętach, musiała wiec skorzystać z komunikacji i udać się na przystanek - prawdopodobnie przystanek który znajduje się MNIEJ NIŻ 100 metrów od miejsca w którym została znaleziona! Załączam screen oraz lokalizację : https://maps.app.goo.gl/Q6x43HPAzJGtWeD39
Jakby tego było mało andrychowski komisariat policji znajduje się 400 metrów od tego miejsca! 5-6 minut pieszo! Czyli nikt nie pofatygował się by sprawdzić najbliższą okolicę w której mogła się znajdować.
I tak Natalia, bo tak miała na imię, konała sobie kilka godzin pod marketem, przy drodze krajowej, otoczona ludźmi którzy mijali ją bez jakiejkolwiek refleksji.
Ja mam swoją najbliższą rodzinę udostępnioną w lokalizacji Google, co mam nadzieję nie przyda się. Choć już raz kolegi szukaliśmy helikopterem po lasach i skończyło się po 2 dobach tak samo. Od tej pory wszystkim opowiadam że udostępnienie lokalizacji może uratować Ci życie.
@jaczyliktoo to policja powinna sprawdzic. jestem osobą techniczna na pewno bardziej niż większość, a lokalizacji nigdy nie udostępniłem i wątpię czy bym dał radę udostępnić będąc bliski omdlenia
"Jakby spał" nabiera nowego znaczenia. Na szczęście nikt w tym wypadku nie ucierpiał.
"Kierowcy nic się nie stało, zasnął młody chłopak około 21 lat." Jak ustaliła policja, kierowca poruszał się autem niedopuszczonym do ruchu. Został ukarany mandatem w wysokości 5000zł 24.11.2023 S7 w Żurominku, kierunek Gdańsk
@radek-piotr-krasny Ojciec mi opowiadał kiedyś o podobnym przypadku. Jakiś chłopak znalazł w lesie granat z czasów wojny i wrzucił do ogniska, przy którym siedziała jego rodzina (matka, ojciec, siostra). Jakimś cudem przeżył, może dlatego że podświadomie wiedział co wrzucił do ogniska. Przeżył, ale wszyscy jego bliscy zginęli.
W mojej firmie był ostatnio wypadek. Jeden pracownik ucierpiał z powodu eksplozji w maszynie, która najpewniej czyścił. Dostęp do tej maszyny ma każdy techniczny pracownik. Tydzień temu czyścił ja mój kolega. Ofiara była w takim stanie, że okoliczne szpitale nie mogły nic zrobić, obecnie leży w stanie zagrażającym życiu w uppsali. Na miejscu sprawę bada policja.
Co robi firma? Już szefowie kombinują kiedy tutaj możemy zaczynać z produkcją, chociaż nasz kolega prawdopodobnie umiera z powodu rozległych obrażeń i poparzeń. To mógł byc prawie każdy z nas. Niedobrze mi się robi myśląc o tej całej sytuacji...
Więcej dowiaduje się z lokalnej gazety niż z informacji przekazywanych przez firmę, bo przecież pracownicy lepiej będą pracować będąc trzymanym w niepewności.
Nie wiem co o tym myśleć, nie ogarniam tej sytuacji. Pisze, żeby to z siebie wyrzucić.
Ale że Northvolt takie rzeczy odstawia, że maszyny wylatują w powietrze i prawie zabijają pracowników. Mam nadzieję, że w Gdańsku nie będzie ofiar. Ogólnie to nie mają wystarczająco ludzi do pracy i mocno się promowali w rejonach fińskiej Ostrobothni, w Vaasie i Kokkoli. Podobno 2500 ludzi chcieli znaleźć do pracy.