Ziomy, pisze bo muszę się wygadać.
W mojej firmie był ostatnio wypadek. Jeden pracownik ucierpiał z powodu eksplozji w maszynie, która najpewniej czyścił. Dostęp do tej maszyny ma każdy techniczny pracownik. Tydzień temu czyścił ja mój kolega. Ofiara była w takim stanie, że okoliczne szpitale nie mogły nic zrobić, obecnie leży w stanie zagrażającym życiu w uppsali. Na miejscu sprawę bada policja.
Co robi firma? Już szefowie kombinują kiedy tutaj możemy zaczynać z produkcją, chociaż nasz kolega prawdopodobnie umiera z powodu rozległych obrażeń i poparzeń. To mógł byc prawie każdy z nas. Niedobrze mi się robi myśląc o tej całej sytuacji...
Więcej dowiaduje się z lokalnej gazety niż z informacji przekazywanych przez firmę, bo przecież pracownicy lepiej będą pracować będąc trzymanym w niepewności.
Nie wiem co o tym myśleć, nie ogarniam tej sytuacji. Pisze, żeby to z siebie wyrzucić.
#pracbaza #wypadek #przemyslenia