Wczoraj wieczorem przyjechałem do niego po równo dobie, praktycznie nie oddalił się od miejsca w którym go zostawiłem.
Dałem mu znowu wiaderko z wodą to sobie z niego poszedł, ale potem wrócił.
Jedno oko ma jakby większe, spuchnięte, podejrzewam jakiś uraz mózgu, to by chyba tłumaczyło dlaczego się nie oddala, pewnie też nie ma siły, nie wiem czy cokolwiek je.
@Opornik jedzeniem się nie przejmuj, węże potrafią nie jeść kilka miesięcy do nawet roku. Ja mam pytona króleweskiego obrażonego na żarcie co 3 miesiące nic nie jadł, i przez ten czas nawet nic nie schudł.
Ten Twój ziomeczek jest młody więc tak raz w miesiącu powinien coś zjeść, ale jak nawet 2 miechy nie zje to też nic mu się nie stanie. Póki co jak ma schronienie i wodę to mu w zupełności wystarczy.
Takie tam z wężykiem Zielona skrzynka-książka alchemiczna z bogatszymi ornamentami wypukłymi i małym wężem na wieczku. Tradycyjnie decoupage na drewnie, wzór z pasty szklistej, ręcznie malowane detale z glinki i wypukła imitacja stron po bokach. Wnętrze zdobione grafiką, ramką z ozdobnymi narożnikami i wypukłym, malowanym i lakierowanym "medalionem" - odlewem gipsowym w stylu magicznej pieczęci. Z boku metalowe zapięcie, dno wyklejone czarnym filcem.
Zbliża się Dzień Matki, więc jeśli ktoś chciałby sprawić mamie prezent w postaci magicznego pudełka na biżuterię lub inne drobiazgi, zapraszam do kontaktu Istnieje możliwość dołożenia drobnej personalizacji od wewnątrz wieczka w postaci inicjałów, imienia lub daty.
Więcej szpargałów twórczych z Pracowni Apaturium jak zawsze na #apaturiart
#rekodzielo #handmade #tworczoscwlasna #diy #magia #alchemia #weze #gady i tak trochę #sztuka
Postrach węży wodnych Pluskwiaki wodne z rodziny Belostomatidae to największe pluskwiaki na świecie – przedstawiciele rodzaju Lethocerus osiągają nawet długość dwunastu centymetrów, a to niemal tyle, co największe znane chrząszcze. Zamieszkują w większości krainę neotropikalną, a w Europie występuje tylko jeden ich gatunek, Lethocerus patruelis spotykany w południowo-wschodniej części kontynentu.
Pluskwiaki z tej rodziny są w stanie skutecznie polować na kręgowce – odnotowano osobniki zabijające nie tylko ryby, kijanki czy dorosłe płazy, ale także węże (w tym także węże jadowite), młode żółwie, a nawet młode kaczki. Polują na ofiarę z ukrycia, chwytają ją silnymi przednimi odnóżami i przytrzymują, a następnie przebijają ją kolcowatą kłujką i wstrzykują do jej ciała ślinę z enzymami trawiennymi, by potem wyssać wnętrzności.
Większość samców z rodziny Belostomatidae troskliwie opiekuje się swoim potomstwem, samice z kolei nie mają oporów przed niszczeniem jaj i zabijaniem młodych własnego gatunku. Niektóre samce strzegą miejsca, w którym zostały złożone jaja i regularnie zwilżają je przenoszonymi na własnych ciałach kroplami wody, co zapobiega ich obumarciu. Niektóre natomiast noszą złożone przez samicę jaja przyczepione do swojego grzbietu (przedostatnie zdjęcie).
Zdarza się, że samica upatrzy sobie samca, który już ma jaja innej samicy pod opieką – żeby go "zaklepać", atakuje i próbuje zniszczyć jaja. Samiec zaciekle walczy w ich obronie, czasem odnosząc przy tym poważne obrażenia. Średnio w jednej trzeciej przypadków udaje mu się odnieść sukces i przepędzić atakującą samicę. Jeśli jednak nowa samica skutecznie zniszczy jaja swojej poprzedniczki, samiec zaprzestaje walki i odbywa z nią gody, a następnie bez oporów pilnuje jaj, które ona złoży.
@Apaturia nie miałem pojęcia że coś takiego istnieje. Ogólnie w świecie natury nie ma sentymentów, ale te owady to już osiągnęły szczyt w okrucieństwie. Ale co począć, taka natura
@Opornik zwierzę może umrzeć ze stresu po takim kontakcie a miłości nie uczy się poprzez macanie dzikich zwierząt tylko poprzez obserwację i edukację. To co piszesz jest niestety skrajnie nieodpowiedzialne i odklejone.
Jak dziecko zobaczy żmiję zygzakowatą i "zrobi tak jak tatuś" to może dotrze do ciebie co żeś właśnie odjebał.