Wobec ostatecznej zniewagi Polski przez rząd węgierski i udzieleniu azylu politykowi z Polski przed polskimi służbami, powinna być podjęta decyzja o wykonaniu siłami zbrojnymi SPECJALNEJ OPERACJI WOJSKOWEJ kryptonim "DUNAJ 2@24" na Węgry.
Nie możemy sobie pozwolić na takie traktowanie i dlatego zwiększa się obecność Wojska Polskiego na południu Polski, np. nowe bataliony w Limanowej - nie ma przypadków.
Specjalna Operacja Wojskowa "DUNAJ 2@24" musi być przeprowadzona w porozumieniu ze:
- Słowacją, która pozwoli na przerzut;
- Czechami, które blokują Austrię;
- Rumunią, która blokuje ucieczkę rządu węgierskiego i azylanta do Rumunii.
Zakłada się, ze tak jak w operacji Wicher większość wojska węgierskiego nie stawi oporu.
WAŻNE!
Dotarliśmy do komunikatu, który w najbliższym czasie (dane są tajne, aby nie ujawnić daty operacji) ma zostać rozesłany przez Alert RCB do narodu:
"Uwaga! A więc wojna! Z dniem dzisiejszym wszelkie sprawy i zagadnienia schodzą na plan dalszy. Całe nasze życie publiczne i prywatne przestawiamy na specjalne tory. Wszyscy jesteśmy żołnierzami. Musimy myśleć tylko o jednym: walka aż do zwycięstwa. Przywrócimy na Węgrzech terror praworządności!
PAMIĘTAJ: nie blokuj dróg przeciwko spalinowym Rosomakom i czołgom, nie nagrywaj filmików, nie uciekaj na zachód (po co uciekać, jeśli przyłączymy Węgry do Polski jako terytorium mandatowe), nie uciekaj na wschód (tam nie ma cywilizacji), nie puszczaj dronów, nie wykupuj całych półek w sklepie, nie stój w kolejkach na Orlenie (przejmiemy węgierski Lotos i paliwo będzie po 5,99). Zabezpiecz swoje rzeczy przed innymi obywatelami RP. Słuchaj poleceń służb."
Nie używa się młota do wyciągnięcia drzazgi. Powinien dostać w łeb gdzieś na ulicy, do bagażnika i nagle znalazł się w Polsce, nie wiadomo jak W przypadku bandytów PiSowieckich jestem też w stanie zaakceptować użycie "nowiczoka"
@DirtDiver Eh niby heheszki ale dokładnie tak potraktowano właśnie Doktora Jana Malickiego, dyrektora Studium Europy Wschodniej. W parku, dwóch typów go skatowało po potwierdzeniu tożsamości.
Gdybyś się zastanawiał kto to: Prof. Jan Malicki kieruje w ramach Uniwersytetu Warszawskiego ośrodkiem, który kształci ekspertów ds. Wschodu i obsługuje program im. Konstantego Kalinowskiego skierowany do białoruskich studentów prześladowanych w swoim kraju.
Romanowski to kolejny azylant który ukrywa się na Węgrzech przed wymiarem sprawiedliwości. Wcześniej schronienie u Orbana uzyskał Nikoła Gruewski, premier Macedonii w latach 2006–2016, został on skazany na 2 lata więzienia za przestępstwo korupcyjne związane z nabyciem kuloodpornego luksusowego pojazdu na potrzeby publiczne. Dodatkowo wydało się że podczas jego rządów około 20 tysięcy osób (w tym polityków, funkcjonariuszy służb specjalnych i dziennikarzy) było nielegalnie podsłuchiwanych.
Ruszyła przedsprzedaż nowej książki prof. Bogdana Góralczyka Ojczulkowie. Filary czy przekleństwo Węgrów?
Jak wytłumaczyć fenomen Viktora Orbána? Jakie są tajniki jego dojścia do władzy? Skąd sukces "swojego człowieka" w Europie - zarówno Chin jak i nowej administracji USA?
Jak premier Węgier- niedużego państwa w centrum Unii Europejskiej, sympatyk prezydenta Rosji, może zostać jednym z głównych „rozgrywających" w polityce europejskiej 2025 roku? To wszystko zostanie wyjaśnione czytelnym językiem przez doskonałego znawcę stosunków międzynarodowych profesora Bogdana Góralczyka.
Jak napisał red. Robert Walenciak, Węgrzy kochają swoich dyktatorów, a Viktor Orbán garściami od nich czerpie. Franciszek Józef zbudował mit Wielkich Węgier, Miklós Horthy mit narodu zdradzonego, János Kádár mit porządku i małej stabilizacji. Oto polityczni ojcowie Viktora Orbána.
Profesor Bogdan Góralczyk w swej najnowszej książce w dynamiczny sposób prowadzi nas przez historię Węgier i ich przywódców od czasów Monarchii Habsburgów aż po obecnego premiera, ze znawstwem i polotem tłumacząc motywacje Węgrów i ich niełatwe dzieje najnowsze, opierając się zarówno na licznych źródłach, głównie węgierskich, które poznawał w oryginale jak i własnych obserwacjach z licznych wizyt na Węgrzech. To książka dla każdego, kto pragnie się dowiedzieć, co tak naprawdę Węgrom w duszy gra i jak wykorzystywali to ich przywódcy na przestrzeni ostatnich 180 lat.
Węgry wpadły w techniczną recesję - drugi raz z rzędu dynamika wzrostu PKB w ujęciu kwartalnym była ujemna. W III kwartale br. wyniosła ona -0,7 proc. Wynik rozczarował; konsensus rynkowy wyniósł -0,2 proc.
Wczoraj:
Lider opozycji Peter Magyar, zdobył większe poparcie wśród wyborców niż obecny premier Viktor Orban. Według sondażu przeprowadzonego przez instytut Median poparcie Magyara sięga 51 proc., natomiast Orban uzyskał 40 proc.
No i standardowo, nawet jak opozycja wygra, to państwo jest tak zabeonowane, że przez jedną kadencję tego nie posprzątają, trzeba bedzie walczyć z recesją i w kolejnych wyborach Orban wjedzie na białym koniu, no bo przeceiż za niego było lepiej
@binarna_mlockarnia @Pan_Buk jak opozycja przez 4 lata nie jest w stanie przekonać obywateli, że jest co najmniej mniejszym złem, to może wcale nie jest?
@smierdakow To dobrze rokuje. I to nawet nie dlatego, że poparcie jest obecnie wysokie, a dlatego, że wybory są za ponad rok.
Jeśli gospodarka Węgier mocno j⁎⁎⁎ie, i ludzie odczują mocny spadek poziomu życia, to opozycja wjedzie tam z wysokim mandatem społecznym, a także wysokim kredytem zaufania.
Problem w Polsce jest taki, że wybory były za wcześnie. Ludzie już trochę odczuli spadek poziomu życia, ale dzięki różnym trikom, (dopłaty do energii, cuda przy dystrybutorach etc.) PiSowi udało się do wyborów zminimalizować pogorszenie warunków odczuwalne dla zwykłych ludzi. Opozycja dostała słabo zbalansowany budżet, ukryte długi i a w efekcie tego niski kredyt zaufania, i rząd koalicyjny, którego jedynym wspólnym punktem programu jest to, że nie lubią PiSu.
To jest w sumie odwieczny problem demokracji - władze zdyscyplinowane fiskalnie poprawiają koniunkturę i budżet, po czym przychodzą populiści, widza spory wolny margines na wydatki, i "roz⁎⁎⁎⁎⁎⁎lają na głupoty". Dobrym przykładem jest różnica w podejściu prezydentów z różnych partii w USA. Niestety wykres kończy się na pierwszym Trumpie, nowszego nie znalazłem, choć od czasów covida pewnie i u jednych i drugich się wszystko rozjechało.
@LondoMollari Ave! W samo sedno. Dodatkowo, jesli podpisany zostanie pakiet pokojowy to Wegry stana sie hubem importowym rosyjskich towarow do Europy i tym samym PKB moze im mocno odbic na wiosne 2025
@smierdakow nie widzę sprzeczności, to jest ten sam typ przywódców, o bardzo podobnym charakterze.
Kojarzysz może byłego prezydenta Filipin, Rodrigo Duterte? Koleś, który miał naprawdę dobrą relację z Trumpem, a jednocześnie postulował stworzenie osi Manila-Moskwa-Pekin.
Przypomnę, że sam Trump podczas tegorocznej kampanii wyborczej mówił z podziwem o Putinie i Xi Jinpingu, że są mądrymi, twardymi kolesiami, którzy kochają swoje państwa
Prezydent Rumunii, Klaus Iohannis, którzy przybył dziś do Budapesztu na szczyt Europejskiej Wspólnoty Politycznej postanowił po przybyciu na miejsce ostentacyjnie odwrócić się plecami i nie przywitać z Viktorem Orbanem.
Węgierski premier Viktor Orbán przyjechał do Tbilisi, aby osobiście pogratulować rządzącej partii Gruzińskie Marzenie zwycięstwa w wyborach parlamentarnych. W chwili, gdy premier opuszczał hotel w centrum stolicy Gruzji, został powitany przez tłum wyrażający swoje niezadowolenie głośnymi okrzykami i gwiazdami.
To jest hańba, co Orban wyprawia. Brata się z onucami i legitymizuje ich władzę po skradzionych wyborach, wbrew woli narodu gruzińskiego i ku uciesze Kremla. Na miejscu Węgrów najpierw bym się zesrał ze wstydu, a potem bym poszedł z widłami na parlament, żeby taką władzę natychmiast wymienić. Ale im nie przeszkadza nawet odwiedzanie Moskwy przez Orbana i ściskanie dłoni samemu Putinowi, zbrodniarzowi wojennemu. Tfu.
dobrze że to nasz największy sojusznik, witany nad wisłą zawsze z największymi honorami, który w tej zepsutej unii wyznaczył ścieżkę którą i nasz kraj teraz podąża aż do... a nie, czekaj, pis już nie rządzi xD
tylko jeszcze nasz "prezydent" temu pajacowi gałę opierdala (no ale to jest polityka, nie można sobie zamykać furtek, czy jakoś tak. furtek do moskwy)
@powodzenia Z naszej perspektywy łatwo oceniać, ale przecież tak samo mówimy o swoich wyborach i inni o naszych. xD Raczej ciężko nam sobie wyobrazić sytuację, że dziś Ruscy zajmują od lat warmińsko-mazurskie oraz lubelskie, grozi nam kolejny wjazd w każdej chwili, tylko że w przeciwieństwie do wciąż rozwalanej w pył Ukrainy nie mamy UE przy granicy, a taką Turcję wysyłającą interwencyjnie masło do ruskich. W strefie postsowieckiej ludzi zastraszonych, podatnych rusofilskim szczekaczom, szczerze popierających obecną opcję, podobnych do "nienaszawojna" czy wolących uniknąć zniszczenia kraju w wysoko prawdopodobnym konflikcie na pewno jest więcej.
@powodzenia na Twitterze jest analiza rozkładu głosów. Bardzo mocna nieregulatność głosów z małych miejscowości wskazuje na fałszerstwo, coś jak u nas było 100% na Długopisa z Domów Pomocy Społecznej. Ogólnie wydaje się, że partia proruska ma poparcie jak nasz "żelazny elektorat", ale ze to za mało do samodzielnego rządzenia to wiadomy kraj dopomógł.
Pomiary, wykonane za pomocą georadarów w trzecim co do wielkości paśmie górskim Węgier, wykazały, że w głębi ziemi (do głębokości 2100 m) zgromadziła się ogromna ilość złota i srebra. Według szacunków jest to po ok. 9 tys. ton każdego z kruszców. Ich łączna wartość może sięgać nawet 720 mld euro. Aby osiągnąć tak wysokie zyski, potrzeba jednak wielu lat ciężkich prac wydobywczych. Węgrzy nie zamierzają czekać — firma wydobywcza już stara się o niezbędne zezwolenia.
@maximilianan trochę tak będzie bo znając życie to całkowita ilość zasobów. A ile z nich będzie się nadawało do wydobycia…. No i 2100 to już całkiem spora głębokość. Koszty będą spore
Z sondażu przeprowadzonego przez Centrum Badawcze 21 wynika, że Fidesz może liczyć na 40 proc. poparcia, podczas gdy opozycyjna partia Tisza po raz pierwszy w historii zajmuje pierwsze miejsce, zdobywając zaufanie 42 proc. ankietowanych. Z opublikowanego we środę sondażu wynika, że gdyby głosowanie odbyło się w tym tygodniu, pięcioprocentowy próg wyborczy byłyby w stanie przekroczyć jedynie Tisza, Fidesz i skrajnie prawicowy Ruch Naszej Ojczyzny.