#wegry

5
305

https://wydarzenia.interia.pl/raporty/raport-ukraina-rosja/aktualnosci/news-viktor-orban-ukraina-nie-ma-szansy-na-wygranie-wojny,nId,6795692


#węgry #orban #ukraina #wojna


Ale spokojnie,zwyzywa się go od onuc i tyle, to podnóżek putina, co on tam może wiedzieć w porównaniu z wykopkami i tutejszymi ukrofilami.


Interesujące powinno być dla was normiki,że stanął po stronie "przegranego" Trumpa.


I darujcie sobie tą bzdurę wyssaną z palca przez FBI i Hillary Clinton że Trump to ruski agent,bo #twitterfiles i to co opublikował #durham właśnie dowodzą,że jest inaczej. Gdyby były dowody na Trumpa nie musieliby wysuwać tych bzdurnych oskarżeń ze Stormy Daniels - członkinią sekty #nxivm .


Orban już po prostu moim zdaniem WIE. Co wie ? To,że skończy się to powrotem Trumpa na fotel, rozejmem i osądzeniem hillary,bidena itd. Oraz tych co z nimi trzymają.


Wy jeszcze w to nie wierzycie i nazywać mnie będziecie onucą. W porządku. W tej sprawie - do zobaczenia w momencie gdy nasze media będą nawijać o kryzysie finansowym i wolnie. Choć nie wiem,czy nie wyłączą nam wtedy internetu.

@Prometeusz Nie. Ja pierdolę. Tak po pierwsze elementarz - wymieszany z propagandą rządową dla takich jak ty,ale w sumie może na początek wystarczy:

https://pl.wikipedia.org/wiki/QAnon


Gwoli kolejnego wyjaśnienie: całe to odtajnienie w ramach działań Q jest operacją psychologiczną w ramach tzw. wojny 5 generacji. Jeśli Q nie kłamie - właśnie wykorzystanie anonów takich jak np. ja jako "pudeł rezonansowych" wzmacniających przekaz,generujących zamieszanie nawet gdy się mylą (co daje zużywanie istotnych zasobów przeciwnika w wojnie informacyjnej a jednocześnie dezorganizuje jego działania propagandowe poprzez serwowanie najbardziej skutecznej możliwej kontrpropagandy : PRAWDY)


Całość tego wystartowała na chanach właśnie dlatego,że internetowe śmieszki tworzące "memy" i typki od teorii spiskowych są najlepsza grupą jeśli chodzi o wprowadzenie takich rzeczy do alternatywnego obiegu w sytuacji gdy przeciwnik kontroluje pole bitwy jakim są serwisy informacyjne i media społecznościowe, a przy tym gwarantuje jakaś motywację i obchodzenie mechanizmów cenzorskich. Bez tego zmanipulowana masa "owiec" takich jak wy została by użyta i uniemożliwiła by realizację sprzątania na górze.


Jeżeli Q natomiast to kłamstwo celem jest pacyfikacja takich jak ja wierzących w #teoriespiskowe by bydlaki z #wef i całej reszty "deep state" przeprowadziły swój plan do końca. Ale w takim wypadku chyba lepiej by dla nich nie uruchamiać tego całego cyrku z Q bo skala jest "troche za duża" (no przynajmniej poza Polską)


Poza tym i tak bez lektury wątka o #twitterfiles oraz wpisów o #ftx nie za bardzo zrozumiesz sytuację bieżacą i dlaczego właściwie tak was dojeżdżam z tą ukrainą. Ba - BEZ ZAPOZNANIA SIĘ Z #twitterfiles NAWET NIE SPRÓBUJESZ POTRAKTOWAĆ SERIO TEGO,CO DO CIEBIE PISZĘ.


Ukraina jest elementem układanki dość istotnym ze względu na laboratoria - ale raczej wcale nie najważniejszym.

@dsol17

Orban już po prostu moim zdaniem WIE. Co wie ?


To nie jest dobre pytanie;)

Skąd wie? To jest dobre pytanie, a skoro wie to dlaczego mówi?

Dlaczego mając tę wiedzę się nie boi?

Przecież jaszczury już nie takich kozaków wykańczały

@danny-cot Kolejne klocki wskakują na miejsce. Człowiek małpa, Trump i Orban osobiście przeprowadza wymianę satanistycznych p*defolow na szczytach władzy. Dysponują polem siłowym na jaszczurki. Sprawdź, jaka data była w 665 roku jak dodasz 1! Otwórz oczy! Xd

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@schweppess chętnie bym się tam wybrał i zostawił trochę kasy, ale dopóki mają lizidupca fiutina u władzy to wolę wszystko inne

Zaloguj się aby komentować

Będąc dziś w Szczecinie zauważyłem taki mural i naszła mnie rozkmina:


Dlaczego ze wszystkich dostępnych państw w regionie akurat proputinowskich i antyunijnych Węgrów uważamy za braci?


#putinowskapolska #szczecin #pytanie #wegry #polska

997ba2fd-53de-4126-b5a1-1c912d472d7b

Ech jesteś człowiekiem leniwym. W lewym dolnym rogu murala jest kod QR który przeniesie cię do artykułu poświęconego temu muralowi, ma za zadanie odpowiedzieć "dlaczego". Tekst wydaje mi się trochę ogólny, dlatego jeśli chciałbyś dowiedzieć się więcej zajrzyj tutaj, wygooglowałem za ciebie

https://letmegooglethat.com/?q=dlaczego+Polacy+przyja%C5%BAni%C4%85+si%C4%99+z+W%C4%99grami


Generalnie zgadzam się że obecnie orbanowskie Węgry próbują stać po przeciwnej stronie sceny politycznej niż my i też to powoduje u mnie pewną niechęć do nich, ale nie zmienia to faktu że w historii obu narodów było wiele przyjaznych gestów. Ogólnie przyjemnie jest tam jechać turystycznie, polityka polityką, ale gdy Węgier usłyszy, że jesteś z Polski to traktują cię jak swojego. Podejrzewam że u nas jest podobnie

Nawiązując do samego murala wiem o co chodzi z 1956 rokiem, ale nie bardzo rozumiem rok 2021. Poza tym nie rozumiem czy to jakiś zakres dat, dlaczego właśnie takie i dlaczego nie inne, wcześniejsze

ale gdy Węgier usłyszy, że jesteś z Polski to traktują cię jak swojego


@ZohanTSW mieszkając w Niemczech poznałem w sumie kilkunastu Węgrów/Węgierek, z kilkoma współpracowałem - niestety nie mogę potwierdzić Twoich słów.

Też nie wiem skąd to pierdololo o Węgrach. Ani historycznie nie wychodzą na plus względem innych sąsiadów, ani ideologicznie do wartości prawdziwej Polski i prawdziwych Polaków nie dostają... Od dawien dawna ten kraj był po stronie "złych" względem Polski... Pomijając zamordyzm i autorytarzym, który podnieca pisowców, kucy i inne spierdoliny, to co ten kraj ma do zaoferowania Polsce lub Polsce na wzór?

Zaloguj się aby komentować

@Suodka_Monia Niech jeszcze kolejny raz wybiorą na prezydenta tanie ku⁎⁎⁎⁎zcze putina, to w sejfach będą mortadelę trzymać. Polak i Wegier tak samo głupi przy urnach

Zaloguj się aby komentować

W sumie Węrgry to papierek lakmusowy Jakby popierali NATO, to bym się trochę cykał o jutro. A tak śpię bez problemu.... Bo oni zawsze wybierają źle... Kiedyś spółkowali z Nazistami, teraz z Rosją.... czyli z przegranymi. #takaprawda #rosja #wojna #ukraina #wegry

Mnie to trochę dziwi, że pseudopatrioci i inni "polscy polacy" często odnosząc się do tego co robi Polska piszą, że zawsze byliśmy idiotycznym narodem i zawsze nas dymano, bo kierujemy się empatią i sprawiedliwością.

Szkoda, że koniec końców Polska i tak dużo dużo dużo lepiej na tym wyszła niż Węgry, które właśnie stosowały przez wieki tą słynną "gre interesuff", napadając na inne kraje wokół i przez to prowadząc wyniszczające przez stulecia wojny.

Polska odzyskała niepodległość, staliśmy się krajem zachodu 1 świata, jesteśmy w sojuszu z najpotężniejszymi państami w historii, jesteśmy w unii która inwestuje w Polsce setki miliardów złotych i pomimo katastroficznych rządów pisu i tak standard życia się polepsza.


Tymczasem na węgrzech inflacja zaraz dobije 30%, pieniędzy brak, paliwa brak, gaz i prąd drogi jak sk⁎⁎⁎⁎syn, a sam kraj jest cieniem tego czym był kiedyś.

@Bayzedman ale właśnie polska tak robi. Pomaga Ukrainie bo to jest w interesie Polski. Niepomaganie Ukrainie by było przeciw interesów Polski i jej przyszłości.


Tak samo USA. Nie pomagają bo są mili i mają RIGCZ, lecz.... ich biznes się pokrywa z Polskim i Ukraińskim. Tak więc to co robimy po prostu pokrywa się z moralnością, ale jako efekt uboczny zapewnienia bezpieczeństwu Polsce.


Konfederackie kacapy i ruskie trolle próbują nam wmówić że nie pomaganie Ukrainie jest w interesie Polski. Ot propaganda

@Klopsztanga Generalnie ciężko się połapać w tym gównie ponieważ to co piszą jest tak idiotyczne, że ręce opadają.

Ale tak już jest z propagandą.

Zaloguj się aby komentować

#wegry #pierwszawojnaswiatowa #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #tagdoczarnolistowania #historiajednejfotografii


  • Miejsce: Węgry

  • Data: 1916 r.


Węgierski operator telegrafu. Zdjęcie z Węgierskiego Muzeum Techniki i Transportu.

004b5a1c-ca6a-4b21-aa71-6eff69de8c2c

Zaloguj się aby komentować

#wegry #zala #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #tagdoczarnolistowania #historiajednejfotografii


#smiesznypiesek


  • Miejsce: Węgry, Zala (Zichy-kúria)

  • Data: 1916 r.


Pies prowadzący wózek inwalidzki z osobą niepełnosprawną.

b424e83d-62c0-4aac-afc4-b96a03b114f7

Zaloguj się aby komentować

"Europa dryfuje w kierunku wojny. A jej państwa już są pośrednio w stanie wojny z Rosją.


Jeśli dostarczacie broń, informacje satelitarne, szkolicie żołnierzy, finansujecie..., to niezależnie od tego, co mówicie, jesteście w stanie wojny, na razie pośredniej”.


- Viktor Orbán


#rosja #ukraina #wojna #wydarzenia #wegry

@end-stage-capitalist Serbia ostatnio zaczęła się ogarniać, po początkowej euforii zobaczyli, że to na ich podeszwie to nie Snickers a gówno i zrewidowali swoje podejście. Orban nie może, bo jest umoczony w korupcję i przelewy od Putina tak bardzo, że będzie szedł do samego końca i utonie razem ze swoim panem.

Zaloguj się aby komentować

https://tvn24.pl/swiat/prezydent-turcji-recep-tayyip-erdogan-zasugerowal-zatwierdzenie-kandydatury-finlandii-do-nato-6703607


Czyżby szykowała się na razie zgoda na akcesję do #nato tylko dla #finlandia ? #turcja stawia warunki.


O ruskim szkodniku Orbanie i zgodzie #wegry nie wspominam teraz, bo to temat na długi i oddzielny wpis, a nie czuję się kompetentny na robienie tego.


#polityka #wiadomosciswiat #europa

Zaloguj się aby komentować

Dominik Hejj, Węgry na nowo. Jak Viktor Orbán zaprogramował narodową tożsamość, Kraków 2022


Bardzo fajna książka.


Węgierskim systemem władzy interesuję się od lat, czytałem na przykład (i każdemu polecam) pozycję "Węgry. Anatomia państwa mafijnego" Balinta Magyara.


Książka Dominika Hejja jest inna. Nie opisuje architektury węgierskiej tzw. "nieliberalnej demokracji" (czyli nowoczesnego autorytaryzmu) z taką zaciekłą systematycznością, choć oczywiście najważniejsze elementy architektury systemu (np. przejęcie mediów prywatnych przez proorbanowską oligarchię, podtrzymywanie traumy Trianon, itd.) są ogólnie przedstawione. Przybiera formę nieco luźniejszego, choć pełnego danych i przypisów, eseju, który pozwala polskiemu czytelnikowi zrozumieć lepiej dlaczego Węgrzy są jacy są i zachowują się jak się zachowywują.


Największą zaletą pozycji jest zanurzenie autora w obu (polskim i węgierskim) językach i kulturach dzięki jego związkom rodzinnym w obu krajach i pełnej dwujęzyczności. Nie bez znaczenia jest też formalne (doktorat) wykształcenie politologiczne autora. W efekcie nawet jeśli wiecie już o Węgrzech sporo, nie będziecie się nudzić i odkryjecie liczne fakty i miejsca być może dla was nieznane: muzeum "Dom Terroru", Kalwarię Węgierską i wiele innych. Pośmiejecie się (albo wprowadzą was one w zadumę, któż może wiedzieć) przy opisach Opery Trianon. Dowiecie się też, gdzie kręcono C. K. Dezerterów. W skrócie - nawiązania kulturowe będą liczne, a do tego nie będą one "suche", bo Hejj przedstawia często swoje odczucia z tych miejsc i wydarzeń z pierwszej ręki.


Jako że książka jest świeża, dość szeroko opisane są związki Węgier Orbana z Rosją i ich nieprzyjazny stosunek do Ukrainy oraz zachowanie Węgier w pierwszym okresie wojny w Ukrainie.


Hejj, jak przystało na pracownika naukowego, stara się zachować obiektywizm i dystans w swoich opisach (no, może poza epilogiem), za co go z w sumie cenię, bo "dzieło" Orbana jest jednocześnie intrygujące i odpychające, z naciskiem na to drugie.


Szkoda, że - jak sam autor zaraportował na Twitterze - sprzedało się do tej pory tylko ok. 2000 egzemplarzy książki. Wiem, że jak na polskie non-fiction nie jest to jakiś zły wynik, ale mimo wszystko jeśli człowiek sobie oszacuje w głowie honorarium autorskie (to zwykle mniej niż 10% ceny okładkowej) w porównaniu z włożoną energią i sercem, robi się człowiekowi smutno.


No cóż, za swojej strony mogę tylko powiedzieć (jeśli pan Hejj przypadkiem to przeczyta): gratuluję i dziękuję. Bardzo dobrze, że jest w Polsce ktoś przybliżający nam ten pod wieloma względami bliski, ale też daleki, kraj i że jest to osoba z tak głębokimi związkami z oboma.


PS: Recenzję wrzuciłem też na Lubimy Czytać: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/wegry-na-nowo-jak-viktor-orban-zaprogramowal-narodowa-tozsamosc/opinia/72881960


#ksiazki #czytajzhejto #wegry #anatomiapopulizmu #postkomunistycznepanstwomafijne

b747a47e-2c77-45aa-b05a-56470ec756c7

@eoneon witam najlepszego użytkownika


jak sam autor zaraportował na Twitterze - sprzedało się do tej pory tylko ok. 2000 egzemplarzy książki. Wiem, że jak na polskie non-fiction nie jest to jakiś zły wynik, ale mimo wszystko jeśli człowiek sobie oszacuje w głowie honorarium autorskie (to zwykle mniej niż 10% ceny okładkowej) w porównaniu z włożoną energią i sercem, robi się człowiekowi smutno.


To faktycznie demotywujące, sam chciałbym napisać w przyszłości książkę non-fiction, ale jeśli cały włożony wysiłek jest wyceniony na tyle tak faktycznie się odechciewa. A tylko nieliczni mogą być takimi farciarzami jak Harari

Zaloguj się aby komentować

#pasta #wegry #klasyka


https://copypasta.pl/pasta/1045/Pasta-o-leczo


Bądź mną, Anon lvl 28. Odkąd pamiętam mój stary był fanatykiem leczo. Odkąd k⁎⁎wa pamiętam tylko to gotował. Zaczęło się niewinnie, jakoś za komuny jak pojechali z matką i starszym bratem na Węgry. Tak mu k⁎⁎wa posmakowało, że za⁎⁎⁎ał cały garnek miejscowemu Makłowiczowi i wpierdolił razem z matką i bratem do malucha, po czym zaczął spierdalać. Do dziś matka opowiada jak w bananem na ryju wpierdalał chochla za chochlą aż sraki dostał. K⁎⁎wa, komuna jak c⁎⁎j, stacji nie ma i co kawałek zatrzymywał się w krzakach i srał na pomarańczowo. Ale wpierdalał bez opamiętania aż się skończyło. Wy⁎⁎⁎ał ten garnek i mówi: „Grażyna, jutro robimy leczo na obiad!” Stara panika w oczach, brat zaczął płakać. Po powrocie do domu polazł na rynek w poszukiwaniu papryki. C⁎⁎j nakupował ze 30 kilo, przytargał kocioł do weków i wstawił na gazówkę. Jaki był wkurwiony, bo akurat remont instalacji w bloku mieliśmy! Pobiegł do monterów i zaczął ich napierdalać chochlą, aż go milicja na 24 zamknęła. Teraz k⁎⁎wa wszem i wobec opowiada jak on to za komuny nie siedział za wolność kraju. C⁎⁎ja prawda. Siedział za leczo. J⁎⁎⁎ny teraz potrafi stać nad garem cztery godziny i wysyłać mnie dwa razy dziennie po paprykę do sklepu, bo sam za zakaz wstępu. Ekspedientka na mój widok wypierdala z magazynu bez słowa worek z papryką. Tachaj to k⁎⁎wa na trzecie piętro bez windy. Raz chciałem się wykąpać to k⁎⁎wa „Nie teraz k⁎⁎wa, bo się papryka moczy!”. Noszkurwa, żeby we własnym domu nie można się było umyć! J⁎⁎⁎ny potrafi stać nad garem i do siebie gadać „Ale bym sobie leczo zjadł!”. Potrafi za⁎⁎⁎ać cały zamrażalnik tym gównem. Za dzieciaka na wielkanoc kazał nam iść szukać prezentów od zajączka pod blokiem i k⁎⁎wa co znalazłem pod krzakiem? Słoik leczo k⁎⁎wa! Super k⁎⁎wa prezent. Pomijam fakt, że słoik był ciepły, a stary mi go za⁎⁎⁎ał i wpierdolił na śniadanie. Z resztą on nic innego nie wpierdala. Kiedyś chciałem sobie lody zeżreć. Stary oczywiście maczał w tym palce i zrobił lody z leczo! K⁎⁎wa, wyobraźcie sobie leczo na patyku! Raz przejebał z solą i pieprzem, bo mu opakowanie do gara wpadło. I tak to k⁎⁎wa zeżarł. 15 litrów w dwa dni, czaicie?! Żarł i srał leczo. Brat mu powiedział, żeby sobie rurę z d⁎⁎y do mordy zamontował, bo się wkurwił na niego. Ojciec okładał go workiem z papryką, a potem lamentował że 20 kilo do wyjebania przez niego! Wigilia, święta, stypy tylko k⁎⁎wa leczo na obiad! Goście już do nas nie przychodzą, bo kto to k⁎⁎wa będzie wódkę leczo zagryzał. Raz w Krakowie na wycieczce ze starymi chciałem iść do makdonalda, to on „gdzie te k⁎⁎wa chemje będziesz żarł, tatuś nagotował dobre jedzonko” i zdejmuje termos wojskowy z pleców na środku Rynku. Matka w torbie na szczęście dwa bochenki chleba miała przygotowane na tę okazję. Siara przed kolegami, bo jak mnie w podbazie na wycieczkę do Biskupina wysyłali, to stary przytargał przyczepkę z beczka od kapusty kiszonej pełnej oczywiście k⁎⁎wa leczo! „Zjedz sobie, bo cały dzień będziecie chodzili!” Potrafi całego świniaka wjebać zamiast kiełbasy do tego chujstwa. Bo niby taniej. A właśnie, kupił sobie kocioł elektryczny na 500 litrów i wstawił do suszarni w bloku. Administracja już olewa sąsiadów, że ma go stamtąd wy⁎⁎⁎ać. Poddali się po 70 wezwaniu. Teraz zamawia paprykę z gospodarstwa. Hurtowo. Matka płacze, że przez to jego leczo nie ma na nic innego kasy. Więc wymyślił, że zrobi bar w którym będzie leczo tylko. Na gęsto, na rzadko, na srako i owako!


Ojciec jak tylko mógł kombinował kasę na nowy interes. Po wizycie w kilku bankach, w których z resztą stwierdzili, że jest niedojebany mózgowo siedział przez tydzień wkurwiony i kminił. Tak k⁎⁎wa kminił, że w sobotę o 4 nad ranem wy⁎⁎⁎ał z zaanektowanej suszarni krzycząc coś o Węgrach. A właśnie, w suszarni odcięli mu prąd po pół roku, więc tylko teraz przesiadywał tam i przytulał kocioł. Znowu gotował w domu nakurwiając rachunek za gaz. Strasznie bóldupił jak te z administracji nic nie rozumiejo i tylko żerujo na czynszach. W sumie k⁎⁎wy mogły mu ten prąd zostawić, bo znowu cała chałupa j⁎⁎ie. Wrócił do domu z furią w oczach, że k⁎⁎wy nie chciały mu biletu sprzedać na polskiego busa z bagażem w postaci kotła 500 litrów! W końcu u wujka, który w budowlance robi wyżebrał busa, którym to na Węgry pojedzie. Napierdalał o swojej wizji interesu cały k⁎⁎wa dzień napierdalając nożem papryki w łazience naprzemian stojąc w kuchni przy garze. Machał w nim jak k⁎⁎wa na speedzie! Aż mu się oczy świeciły. Następnego dnia podjechał wujas, a ten mu k⁎⁎wa kazał wpierdolić ten kocioł na pakę. Strasznie się pożarli, bo chciał jeszcze od niego na paliwo wyżebrać. Cebula mocno. Zaczęli się napierdalać w tej suszarni, aż matka musiała ich rozdzielić. Stary z limem pod okiem zwiesił pizde i lamentował. Wujas zabrał busa i tyle go widzieliśmy. Skłócony jest strasznie z ojcem. W sumie mu się nie dziwie. Stary wjebał na uspokojenie cały gar, oczywiście nie przemieszanego leczo, które od spodu się zdążyło przypalić. Darł przy tym p⁎⁎dę na nas, że nie pilnowaliśmy. J⁎⁎ie mnie to. Tym razem uderzył do jakiegoś kolegi z pracy, ale ten tylko miał osobówkę. Kurwił ojciec, ale c⁎⁎j, załadował gar 15 litrów do bagażnika i pojechali. Było pięć dni spokoju w domu. Wrócił zajeżdżając pod dom jakąś ciężarówką z jakimś sprzętem i krzyczał „Grażyna, zwalniam się z roboty! Znalazłem k⁎⁎wa inwestora na Węgrzech!”. K⁎⁎wa, tego już było za wiele. Z ciężarówki wysiadł jakiś koleś w wieku ojca i zaczął napierdalać jakieś byszy ryszy kysze leczo eżgdar. Za c⁎⁎ja nie wiedziałem o co mu chodzi. Stary też nie, ale cieszył się jak dziecko. Podobno na wyjeździe molestował jakiegos tłumacza, który mając go dość zgodził się na tłumaczenie rozmowy o interesie. Po tygodniu ponownego gotowania i wpierdalania leczo kupili przy wylotówce z miasta jakąś ruderę do remontu. Stary podniecony na maksa spuszczał się nad wizją zarobienia kokosów na leczo. C⁎⁎j, niech mu się wiedzie. Ja miałem tego dość i podjąłem decyzję o wyprowadzce. Matka wkurwiona na mnie, stary jeszcze bardziej, bo kto mu k⁎⁎wa będzie pomagał. Kazałem mu spierdalać i zatrudnić kogoś. Po remoncie ruszyli. Na początku napierdalał od rana do nocy przy tym swoim kotle 500 litrów i sprzedawał, ale nie wyrabiał. Jaki wkurwiony był, że musiał zatrudnić osobę do pomocy. Biedny człowiek, nie wiedział na co się pisze. Co rusz k⁎⁎wa zjebe od starego dostawał, że źle gotujo to leczo, że on inaczej, że c⁎⁎j go jasny strzeli. W międzyczasie zdążyłem się wyprowadzić 50km od domu. Ale to niestety nie koniec przygody.Minęło kilka tygodni odkąd mnie nie ma w domu. Dzwonię co dzień do matki, ta w sumie już nie taka wkurwiona, bo starego w domu całe dnie nie ma, interes nawet idzie. Coś mi gada, ze stary ochujał, bo te ludzie leczo żro jak po⁎⁎⁎⁎ne i będzie jakąś fabrykę stawiać z tym Węgrem. C⁎⁎j, dobrze, że w tym się stary odnalazł. Może to i lepiej. Nie, nie było lepiej. Staremu odkurwiło do tego stopnia, że postanowił pierdolnąc sobie gar największy k⁎⁎wa na świecie. Przekurwawyjebisty. Nie mam pojęcia jak to będzie wyglądać. Ten co na początku robił nawet dostał jakąś wyżej posadę. Stary mimo, że jest prezes to sam zapierdala przy tych kotłach, bo co chwilę chujoza go łapie jak widzi jak uni jego leczo beszczeszczo. Matka dzwoni i mówi, że stary o jakieś fundusze się stara, dofinansowanie. Jak się okazało c⁎⁎ja w zęby dostał. Ponoć sam marszałek starego chce pozwać, bo taką manianę odpierdolił przy wniosku. J⁎⁎⁎ny chciał dotacje na innowacyjność, to go wyśmieli, że leczo to nie innowacyjność i ma spierdalać. Tak w skrócie. Ku⁎⁎⁎ca go ponoć nieziemska wzięła, że pinionc obok nosa przeszedł. Ale, nie ma tego złego, bo stary dostał kontrakt na leczo do Stonki. Teraz oprócz tego przekurwistego gara będzie miał całą linię chłodniczą. Węgier jak to usłyszał to konia walił przez tydzień na zmianę z sekretarką. Znaczy ona mu waliła, nie on jej. Stwierdziłem, c⁎⁎j pojadę zobaczyć co tam się dzieje u ojca. Jadę se k⁎⁎wa pekaesem, a tu z 10 kilometrów widać wykurwistą jakąś fabrykę. Myślę sobie „o ty c⁎⁎ju stary, żeś odpierdolił ładnie”. Wyobraźcie sobie k⁎⁎wa jakiś ciśnieniowy gar wielkości pałacu kultury. I na tym jebitny k⁎⁎wa neon LECZO! O sk⁎⁎⁎⁎syn. Stary zamawia paprykę, pomidory już na wagony. Zatrudnia jakieś 500 ludzi, ale oni „nic nie wiedzu o leczo, sam musze pilnować” jak to mówi. Zajeżdżam pod tą starego fabrykę, on do mnie wychodzi i mówi „pacz k⁎⁎wa synek, trzeba było tu zostać i mnie pomagać, byś dyrektoram został”. Wchodzimy do odjebanego gabinetu, a tu k⁎⁎wa oczom nie wierzę. Basen z leczo! K⁎⁎wa, olimpijski basen pełen leczo! Stary rozbiera się do gołego pindola i wpierdala się do tego basenu z leczo. K⁎⁎wa, co tu się odjebuje?! Wychodzę, nie zdzierżę. Potykam się o jakiegoś przestraszonego technika, który się drze „panie prezes, zawór ciśnieniowy się zaciął zaraz to wszystko wykurwi w powietrze!”. Odwracam się i widzę starego z fiutem na wierzchu jak w przerażeniu patrzy na pojawiające się pęknięcie w przekurwistym garze z leczo. „KUUUUUUUUURWAAAAA!”. Nie dokończył, gdy całe leczo zaczęło spierdalać jakby łysy z brejzers trysnął przez tę szczelinę zalewając miasto. Nawet na tefałenie o tym mówili. Miasto zalane przez leczo! Stary taką traumę wyłapał, że mi czasem go było żal. Odgrzewał tylko to leczo co było w zamrażarce i wpierdalał, do nikogo się nie odzywał. Wpierdalał i milczał. Milczał i wpierdalał. A nie, jeszcze sraki dostał, ale nawet na kiblu srając przepuszczał przez siebie leczo. Tylko przez sen kurwował na jakiegoś Zenka co mu sabotaż fabryki z zazdrości zrobił. Aż nadszedł ten dzień. O ja głupi, miałem nadzieję, że nie nadejdzie. Stary obudził się z okrzykiem „WIEM!”.


„WIEM K⁎⁎WA, WIEM!”. W tym momencie optymizm prysnął jak dobrze wyrośnięty pryszcz. Po c⁎⁎j znów się do domu przeprowadzałem? Stary ubrał się i o dziwo nie zeżarł leczo na śniadanie, tylko wy⁎⁎⁎ał z domu jeszcze szybciej niż wtedy jak na Węgry jechał. Myślę sobie, po kiego grzyba, co on znowu k⁎⁎wa wymyślił? Toć kasę za odszkodowanie ma, to niech siedzi na piździe w domu i się nie rusza. No ale nie mój stary. Wrócił po południu. Czerwony jak sam sk⁎⁎⁎⁎syn na ryju i dyszący jakby ataku astmy dostał. Spodziewałem się kolejnych worków z papryką, ale tym razem się na nieszczęście myliłem. Przytargał jakąś torbę ważącą z 50 kilo, jakieś siaty z ubraniami. Nie zgadniecie co ten stary pojeb wymyślił. Za c⁎⁎ja nie zgadniecie. Też bym nie zgadł. Aż mnie na moje nieszczęście oświecił. „Anon, pamiętasz to sąsiadke, co ona tam po tych szamanach jeździła? Spod trójki, nie?”. O c⁎⁎j mu chodzi pomyślałem. „No pamiętam tate, a co z nią?”. Jak ja żałuję, że k⁎⁎wa zapytałem… „Bo oni tam LECZO raka! I jo wyleczyli!”. K⁎⁎wa, no nie. W tym momencie rzuca otwartą torbę i siatę na szklany stół, z której wysypują się instrumenta lekarskie. Torba ciężka jak sam sk⁎⁎⁎⁎syn, blat pęka, matka drze mordę na ojca, on na nią, że nic się nie stało i kupi nowy, jakiś pies w korytarzu (od kiedy mamy psa?!) chce iść się wysrać, bo go stary leczo karmi i wali taką srakę jak ociec po tym żarciu. Cyrk k⁎⁎wa na gąsienicach. Tak, zgadliście. Stary chce leczyć raka przy pomocy LECZO! Ręce opadli. Twice. Dzwoni do wujasa, tego od budowlanki, ale jak się tylko połączył, to usłyszałem ze słuchawki stek urywanych przekleństw najwyższych lotów pod adresem starego. „C⁎⁎j mu w d⁎⁎ę”. Stary nie był dłużny. Poleciał na pocztę dać ogłoszenie do gazety. Później w kilka dni ogarnął nową miejscówkę z równiej jebitnym neonem (tak, to ten co z fabryki został) – Tutaj LECZO raka. Nawet nagrał komórką reklamę, co ją wysłał do naszej kablówki : kobita idzie ulicą i pyta przechodnia „Gdzie tu LECZO raka?”, w tym momencie wyskakuje mój stary w kitlu i drze japę „TU LECZO!” i adres. Żenua lvl 9999 albo i lepiej. Siara się na mieście pokazać. Pacjenty walą drzwiami i oknami. Jak się łatwo domyśleć wcale k⁎⁎wa nie leczo. Po pół roku do starego przyjebała się izba lekarska, że nie ma prawa wykonywania zawodu. I c⁎⁎j bombki strzelił. Staremu dowalili wyrok w zawiasach, na szczęście odszkodowania z kasy po fabryce popłacił. Teraz kurwi i chuji w domu, że nie pozwalajo na nic w tym kraju. Miałeś stary capie za⁎⁎⁎⁎sty pomysł. Taki był wkurwiony, że znów żarł i srał leczem. Aż pewnego dnia przyniósł z kiosku po egzemplarzu Wędkarza Polskiego, Świata Wędkarza i Super Karpia. No i się zaczęło…

Zaloguj się aby komentować