Zaloguj się aby komentować
#swiniobicie
Nie przeszedłem jeszcze przez wasze pomiary, więc nie oznaczę na razie nikogo personalnie, ale przypominam, że dzisiaj upływa termin na ostateczny pomiar do zakończenia zabawy!
@cweliat Jutro z samego rana zrobię, jak zawsze pod koniec miesiąca
Zaloguj się aby komentować
#swiniobicie Kiedy następna edycja?
Zaloguj się aby komentować
prawie zapomniałem napisać, ale pomiarów dokonywałem rano jakby co:
waga 84.0kg (a pewnie jak zejdzie woda i glikogen po bickpackingu to będzie jezscze mniej)
brzuch: 97cm
#swiniobicie #teamswiniarnia
Zaloguj się aby komentować
Raport 2tygodniowy, bo powroty z urlopu bywają ciężkie:
Pierwszy tydzień
Masa: 86,2kg
Calgon: 102cm
2 treningi po 10km biegu w tym jeden mocniejszy poniżej godziny. Dobrze ze sie udało dwa bo powrot do pracy był intensywny.
Drugi tydzień
masa: 86,7kg
Calgon: 102cm
zakończony jednym treningiem i wybieganymi ponad 15km. Z pozytywów,
od kilku lat tyle nie było na raz i ominęło mnie mocne alko
W tym tygodniu się poprawię i bedzie raport na koniec tygodnia a jak nie to gole nogi
#swiniobicie
Zaloguj się aby komentować
W sumie to nie bardzo mam o czym pisać, bo żadnych poważnych osiągnięć nie było. Zeszły tydzień mi trochę dojechał łeb ale pora wracać do żywych. Jeśli chodzi o #swiniobicie czy tam #redukcja to 115kg---->94kg stabilne chociaż czasami waga pokazuje 93kg, pomimo że w tamtym tygodniu miałem mało ruchu bo dwa razy delikatnie rower i dwa razy normalne bieganie (nawet fajny czas mi wychodził. A jeśli chodzi o poniedziałek to starałem się spać ile się da ale około 7:30 już się zwlekałem, szybka kawka i bieganie. Nie wiem czemu ale na około 3-4 km #bieganie złapała mnie kolka i towarzyszyła do samego końca. Później szybki #spacer do #dino po #kawa zbożową i #sniadanie picrel. Później pojechałem rowerem zapisać się do okulisty i do #lidl bo mega mi się spodobał zestaw z crivit czy jakoś tak sportowy a mocno zszedłem z rozmiarów i ciuchów mi zaczyna brakować. Po powrocie umyłem okna bo już mi muchy obsrali i złożyłem pranie oraz podszylowalem obiad. Teraz przerwa regeneracyjna bo może pójdę sobie na #rower po obiedzie. I niestety nocka w robocie i tu mam nadzieję że będzie bez niespodzianek.pozdro wszystkim i życzę miłego tygodnia.

Zaloguj się aby komentować
#heheszki
Prawdziwy bukiet dla zwycięzcy #swiniobicie
https://img.joemonster.org/i/mtv/zzf/fd2b0595aPANdjw_460sv.mp4
@Nervous99 Na sam widok mi się tętnice zapychają
Zaloguj się aby komentować
I myk branczyk na #swiniobicie - krupnik z wkładką. Wczoraj był cheatday, bo pierogi u rodziców a wieczorem pizzerka i wino.


Zaloguj się aby komentować
#swiniobicie @cweliat
waga: 121,3 kg (+0,2 / +0,3 od ostatniego/początku)
bebech: 117,5 cm (-0,5)
Zasadniczo to zgodnie z moim prywatnym planem - na razie nie waga, a zwiększenie aktywności do normalniejszego poziomu. Teraz w końcu rower, hantle czy inne rozciąganie to nie jest u mnie aktywność od święta, a codzienna aktywność.
Choć miałem nadzieję, że jednak będzie lepiej. Niestety wygląda na to że dodatkowe "motywatory" również w kwestii odchudzania działają u mnie odwrotnie. Swego czasu przy aktywnym używaniu Stravy odechciało mi się jeżdżenia (bo to upierdliwe zawsze załączać Stravę, tu zapomniałem, tam gps zgłupiał, etc.), a teraz próbując "podgonić" do świniobicia wpadłem w pułapkę zajadania stresu...

@D21h4d
Dokładnie. Ja dla przykładu:
- pierwszy tydzień nie liczyłem w ogóle kcal, tylko starałem ograniczyć słodycze i trochę ilościowo żarcie,
- drugi tydzień dołożyłem 2x w tygodniu cardio i mniej więcej liczyłem kcal,
- trzeci tydzień już konkretniej liczyłem kcal w apce fitatu i starałem się zwiększyć białko,
- czwarty nic nie zmieniłem.
Waga leci powoli, ale leci. Zero presji, zero potrzeb, koń zwalony. Mógłbym próbować urwać dodatkowe 200kcal i szybciej chudnąć, ale czułbym więcej stresu, myślałbym ciągle o żarciu, a mi nie o to chodzi. Dla przykładu celuję w 2500kkcal dziennie i to mi zakłada deficyt 300-500kkcal. Jak jednego dnia zjem 2700kkcal, to nie próbuję kolejnego dnia tego odrabiać, bo to wciąż jest jakiś deficyt. Dużo pomogło mi porzucenie podejścia "wszystko albo nic", które jest męczące psychicznie i dla mnie nie do utrzymania w dłuższej perspektywie, bo mam słabą wolę.
Sama dieta mnie nie męczy prawie w ogóle, bo jem wszystko co jadłem, męczy mnie trochę wpisywanie tego do apki. Jak jeszcze jem pakowane rzeczy z kodem kreskowym to jest git. Gorzej jak jem coś niestandardowego, to wtedy trudno mi się wstrzelić z wartościami i jest to upierdliwe/demotywujące.
Za to przede mną dwutygodniowe wakacje i nie zamierzam na nich liczyć kcal, ani specjalnie ograniczać się w jedzeniu. Co prawda moje wakacje są zawsze bardzo aktywne, wiec przewiduję utrzymanie masy ciała, za to boję się, że po powrocie do szarej rzeczywistości nie będzie mi się chciało liczyć kcal i pozostanę świniakiem :c
@HmmJakiWybracNick
Za to przede mną dwutygodniowe wakacje i nie zamierzam na nich liczyć kcal, ani specjalnie ograniczać się w jedzeniu. Co prawda moje wakacje są zawsze bardzo aktywne, wiec przewiduję utrzymanie masy ciała, za to boję się, że po powrocie do szarej rzeczywistości nie będzie mi się chciało liczyć kcal i pozostanę świniakiem :c
Nie rób tego. U mnie tak właśnie zaczęło się perfidne jojo z którym aktualnie walczę. Ze stabilnych 110 ze średnią/dużą ilością mięśni złamane biodro+stres wystrzeliły mnie do 140, potem zbiłem poniżej 100 więc było już bardzo dobrze (sztanga większa od własnej masy to zdecydowanie "jest dobrze"
Niestety, z jedzeniem i ruchem jest chyba podobnie jak z alkoholem, nie bez powodu AA mówią o sobie "niepijący alkoholicy", jak raz musiałeś to potem już musisz trzymać dyscyplinę
A co do podejścia to imho jedyne sensowne. Zarówno z tego co czytam, jak i z paru wcześniejszych prób na pół gwizdka wyraźnie widzę, że "diety cud" przynoszą zwykle jojo i wzrost masy w długim okresie.
Zaloguj się aby komentować
Waga 85.1 kg (- 0,1 od startu)
Pas 97 cm =
Wspaniała to była rywalizacja, którą kończę z szalonymi 10 deko mniej ! xD
W międzyczasie waga pokazywała nawet 84 kg ale później był wyjazd na domek i po powrocie + 2,5 kg
Także spoko, że chociaż udało się wrócić do wagi startowej. Na następnych zawodach was pokonam !
#swiniobicie
Zaloguj się aby komentować
Masa spoczynkowa 100,6 kg.
Obwód w równiku 108 cm.
#chudnijzhejto #swiniobicie #niczegoniezaluje

Zaloguj się aby komentować
W końcu coś ruszyło, przynajmniej w pasie.
Waga: 106.15kg
Bebzon: 109cm
Przypominam, że ostateczne pomiary można dosyłać do jutra.
#swiniobicie
Zaloguj się aby komentować
#swiniobicie
Waga 109 kg
Bebzol 120 cm
Zaloguj się aby komentować
Tak. Jem takie śniadanka i chudnę:) boczek, jajka, pomidory polane oliwą (pomidorki #chwalesie własne, świeżo zerwane). Wczoraj wywołałem mikrogównoburzę o ziemniaczkach. W sumie macie rację: i ziemniaki wrócą do łask. Skrobia to nie cukier prosty, organizm musi się trochę nad nią trochę nagiminastykować. I przecież ja, rasowy Podlasianin, bez ciastków wytrzymam, bez czekolady wytrzymam, bez bułków wytrzymam. Ale nie wytrzymam swojego życia bez ziemniaczków. A dzisiaj kolejny kij w mrowisku. Jedyna sól w tym śniadanku to sól z boczku. Pomidory przyprawiłem czystym glutaminianem sodu. Bo... sól jest bardziej szkodliwa niż glutaminianu sodu. Już tłumaczę dlaczego. (dla uproszczenia wywodu pomijam znaczenie anionu Cl-) Kwas glutaminowy jest cząsteczką naturalną, jednym z 20 aminokwasów niezbędnych dla wszystkich zwierząt. Człowiek wytwarza w swoim organizmie potrzebną dla funkcjonowania ilość, w diecie może być, może go nie być. W niewielkich ilościach kwas glutaminowy jest w prawie wszystkich produktach odzwierzęcych i grzybach. Przy spożyciu ogromnej dawki toksyczność jest, ale nie wydaje się istotnie wyższa niż innych aminokwasów. Za to jest o kilka rzędów niższa niż toksyczność soli. Kwas glutaminowy przy długotrwałym nadmiernym spożywaniu wpływa negatywnie na układ nerwowy (kwas glutaminowy jest prekursorem jednego z najważniejszych neuroprzekaźników hamujących: GABA). Stąd tzw. syndrom chińskiej restauracji. Który wiąże się pewnym dyskomfortem (w typie i natężeniu nieprzyjemnych objawów porównywalnym do przedawkowania kofeiny), ale nie jest ani letalny, ani nie pozostawia trwałych skutków negatywnych. Badań nad tą substancją było mnóstwo, ale nie stwierdzono innych negatywnych skutków. Nie potwierdzono ani kancerogenności ani wpływu na układ pokarmowy, ani negatywnego na inne układy organizmu człowieka. Samego kwasu glutaminowego , choć to substancja powszechnie i naturalnie występująca, trudno używać w przemyśle spożywczym czy gastronomii. Dlatego bardziej znamy jego sól sodową: glutaminian sodu. Na+, kation sodowy, i to właśnie on odpowiada za prawie cały potencjał toksyczności glutaminianu sodu! Ale dokładnie taki sam kation jest w soli. Ale w glutaminianie sodu jest go 13,6,%, a w NaCl 39,6%. Trzy razy więcej w soli. Ale w NaCl jest jeszcze anion chlorkowy, nieporównywalnie bardziej szkodliwy niż anion kwasu glutaminowego

Zaloguj się aby komentować
Waga: 74 kg
Obwód: 73,5 cm
Liczyłem na zjechanie poniżej 74 kg, a tymczasem obwód zaliczył jakiś nagły spadek. Dziwne, ale żaden ze mnie antropometrysta, więc może coś pojebałem w którymś momencie. Nie ma źle. Około 10 kg od startu, jeszcze 4 kg. Siła jeszcze się utrzymuje, spokojne tempo redukcji zdecydowanie pomaga.
#swiniobicie
Zaloguj się aby komentować
143.5kg
135cm
#swiniobicie
@kainserezc Kawał wuja
Zaloguj się aby komentować
#swiniobicie Waga: 84.6 kg (-0.8 kg od ostatniego pomiaru) Brzuch: 96.3 cm (- 0.2 cm) Dawno nie miałem 84 kg... @cweliat ile planujesz sezonów #swiniobicie ?
Zaloguj się aby komentować
@cweliat
Waga: 76,8 kg
Bebzon: 83 cm
No ewidentnie mi nie idzie w odchudzanie w wakacje, praktycznie stoję w miejscu i tylko się oszukuję że zrzucę wagę. Mam jeszcze dwa miesiące na zrzucenie tych 3-4 kg, ale musi mi przełącznik pyknąć w głowie bo teraz to ewidentnie we łbie pustka.
#swiniobicie
Zaloguj się aby komentować
#swiniobicie
------------------------------------------------------------------
waga 101.4 kg / obwód brzucha na wysokości pępka 107.0 cm ~ 01.08.2026
waga 101.1 kg / obwód brzucha na wysokości pępka 105.0 cm ~ 08.08.2026
waga 100.8 kg / obwód brzucha na wysokości pępka 104.5 cm ~ 15.08.2026
waga 100.2 kg / obwód brzucha na wysokości pępka 103.5 cm ~ 22.08.2026
waga 100.1 kg / obwód brzucha na wysokości pępka 103.5 cm ~ 29.08.2026
wzrost 175cm
------------------------------------------------------------------
Jako, że to ostatni pomiar w tej edycji, to chciałbym podziękować @cweliatowi za samą inicjatywę, bo na pewno pomagała mi utrzymać motywację. Mam nadzieję, że od 01.09 startujemy z kolejną edycją.
Drugie podziękowania dla twarogowego księcia @AdelbertVonBimberstein za naganianie ludzi do twarogu. Akurat personalnie mnie nie werbowałeś do twarogowej mafii, ale gdzieś tam podświadomie ten twaróg pojawiał się w komentarzach i finalnie na kolację był zjadany XD Może pora pomyśleć nad projektem koszulek "twarogowa mafia"?
Spodziewałem się już w tym pomiarze zobaczyć wagę poniżej 100kg... no trudno. Wczoraj nierówno zjadłem - w ciągu dnia niewiele, a na wieczór zostało mi 1200kcal, może z tego taki wynik. O czipsach na kolację nie będę wspominał nawet - na swoją obronę dopiszę tylko, że to te z pieca -50% tłuszczu i były uwzględnione w kcal XD
Z plusów:
- przy pierwszym pomiarze (01.08) zmierzyłem dodatkowo biceps i pozostał dokładnie taki sam - 43cm
- lepsze samopoczucie, spadek ~2kg (tydzień przed oficjalnymi pomiarami miałem 102.4kg) jest już ulgą dla kolan
- nie robiłem rewolucji w kuchni, nie odstawiałem całkowicie słodyczy, jadłem co lubię, tylko w trochę mniejszych ilościach, żeby zamknąć się w kcal.
@HmmJakiWybracNick jedz Twaróg i pamiętaj. Czypsy ze względu na dużą zawartość soli (oprócz sporych kalorii i tłuszczy lujowych) powodują trzymanie wody w tkankach i pomiary mogą być zaburzone.
Po długich biegach jak było sporo elektrolitów to i 3 dni zanim dojdę do normy a u mnie to widać dobrze przy niskim body fat. Jak jest trochę tłuszczu to ciężko rozróżnić co woda co fat.
@AdelbertVonBimberstein ja sobie okresowo świniobicie małe robię na przemian z swiniotyciem i za każdym razem jak idę w dół to obserwuje: trzymanie masy, lekkie podbicie do góry, ostry spadek w dół, nagły pik ponad srednią, lekki spadek, trzymanie masy.
Taka sinusoida pod kątem.
Z tymi elektrolitami mnie teraz zafrapowales. Wiedziałem, że te wahania to kwestia wody, ale ciekawił mnie ten mechanizm.

@AdelbertVonBimberstein @plemnik_w_piwie Przed momentem sprawdziłem ponownie wagę i po całym dniu (jedzenia) wyszło mi 99.6kg, gdzie wczoraj rano (na czczo) było 100.1kg XD
Myślę, że musi być jedno z następujących czynników:
- efekt Cziperkva (Lay's Oven Baked)
- lepszy sen (pt -> sb 9h, sb -> nd 10h vs w tygodniu 5h) + mniejszy stres (brak treningów w weekend, brak roboty)
- przyciąganie księżyca XD
Zaloguj się aby komentować
Życie tak ma że służbowe wyjazdy nie pomagają, także niewielki postęp.
Waga: 84,8 kg
Bebzon: 92 cm
Wzrost: 179 cm tutaj dalej w miejscu
#swiniobicie #team5 #swinieboriego
Zaloguj się aby komentować