Grose sukces:) Najazdy skończone i wytrzymały XD Póki co test wykonany chryslerem voyagerem 3gen (1600kg około) i brak znaczącego ugięcia (nie podniesiony do poziomu ponieważ źle sobie podstawiłem podnośnik). Postaram się pożyczyć od znajomego Iveco daily to będzie test na 3 tony, ale to nie wiem kiedy mi się uda:) Chwilowo i tak nic cięższego nie będzie wjeżdżać, muszę swoje rupcie naprawić:)
Standardowo proces TIG to spawanie prądem stałym, a prądem przemiennym w przypadku spawania aluminium.
Ktoś mądry wpadł jednak na pomysł, by spróbować modulować prąd stały.
Dzięki temu geniuszowi obecne źródła prądu oprócz nastaw podstawowych, oferują takie cudo, jak parametry impulsowe spawania.
Nie jest już rzadkością, że w typowej spawarce Makrokesz znajdziemy włącznik prądu impulsowego. Może nie będzie posiadać dostępnej opcji zmiany częstości pulsu, lub będzie ona ograniczona, ale do kilku zastosowań taki podstawowy puls może być wystarczający.
Teraz do rzeczy. Spawanie impulsowe polega na osobnym doborze ilości Amper górnego i dolnego prądu, oraz stosunku ich trwania wyrażonego procentowo lub w Hz.
Co to daje? A no bardzo wiele, odpowiedni dobór prądu impulsowego pozwala na spawanie detali o wyjątkowo niewielkiej grubości. Mowa tutaj o grubosciach 1mm i mniej. Jeziorko spawalnicze utrzymuje się w bardziej skupionej formie, jest mniej dynamiczne i pozwala na więcej precyzji i kontroli przebiegu procesu.
Spawanie prądem impulsowym TIG znalazło swoje zastosowanie w procesach zautomatyzowanych i zrobotyzowanych, przy codziennych pracach spawalniczych na cienkich detalach, a nawet przy pracach artystycznych.
Z wad należy wymienić hałas jaki towarzyszy spawaniu w częstotliwościach większych niż 0.2KHz. Jest świdrująco i nieprzyjemnie, a męczący dźwięk nasila się wraz ze wzrostem Hz.
Dodatkowo wadą przy spawaniu ręcznym jest niemożliwość używania przycisku przerwy przy spawaniu impulsem powyżej 100Hz (na pewno istnieją źródła prądu które to umożliwiają, ale na takich nie pracowałem, a trochę tego było)
Jeśli pracujecie przy tigu hobbystycznie lub zawodowo, to gorąco polecam zabawę sprzętem i eksplorację jego możliwości, pulsem można sobie sporo ułatwić przy pracy
Na filmiku makro zautomatyzowanego spawania pulsem 0.5Hz (nie moje, znalezione w czeluściach internetu)
Planuję niedługo kupić spawarkę TIG AC do niewielkich prac prototypowych wymagających czystej pracy i precyzji. Zależy mi też na tym żeby robić wszystko w osłonie argonu i nie bawić się w trzymanie kilku butli i ciągle przezbrajanie sprzętu
Masz jakieś sprawdzone modele takich sprzętów w cenie tak do 5k? Zależy mi na tym żeby miały jonizator HF
Raz na ruski rok znajdę w pracy chwilę, żeby zrobić sobie próbkę tigiem. Co mogę poprawić, na co zwracać uwagę?
5G DN50, standardowa ścianka, przetop i lico (jak patrzyłem z góry przez szczelinę, to przetop wyszedł) gdzieś w zakresie 90-105A się poruszałem, z wolnej ręki, drut 2.4, albo 2.0.
Przetop porcelanką 6, wypływ gazu maks 7L/min, drut 2.0, amper 90 jak najbardziej ok. Rozstaw te dobre 4mm, spytasz czemu? A no temu, że się skurczy po połowie pf po obu stronach, no i temu, że drut można podawać PRZEZ RURĘ (nikt tego nie sprawdza :D, ma wyjść przetop i tyle)
Robię tę warstwę graniową, biorę szlifiereczkę w ręce, ewentualnie mały frezik i równam wszystkie garby na powierzchni pierwszej warstwy. Spytasz po co? A no po to, by przede wszystkim wystudzić rurkę i mieć tyle samo do nałożenia mięsa na kolejnej warstwie. Dodatkowo zwracam uwagę na upalenia krawędzi rurki i ewentualnie je rozszlifowuje by mieć równe prowadzenie dla porcelanki gdy będzie kręcona wartwa licowa.
Na lico porcelanka 7, ewentualnie 8, luźniutka ręka, wypływ gazu 8-9L/min, amper 95-100, drut 3.2 i kręcenie w takt jakiegoś spokojnego bitu. Kluczowa sprawa to podawanie drutu, jak zaczynasz gonić kulkę, to coś jest bardzo niet. Dobry jest nawyk taktowania podania drutu, np na każdym lewym i prawym przejściu z kręcenia ósemki kropla musi być. To zależy od tego ile do zalania jest, jak jest rowek mały, to np na każdym lewym przejściu kropla. Albo co półtora. Ale MUSI być w tym takcie za każdym razem, wtedy nie ma górek i niedolań na licu.
No i pozycja ciała wyluzowana i stabilna, jak się zaczyna człowiek w połowie trząść, bo korpus nie wie jak się ustabilizować, to łatwo o omsknięcie się łuku.
Twoja próbeczka nie wygląda źle, jak rzadko spawasz, to jest całkiem fajna. Ale widać, że kręcone było niewiele i tu bym się skupił
Edit:
z wolnej ręki
Właśnie doczytałem.
Więc lepiej raczej nie będzie, z wolnej ręki za często i za łatwo o zmianę kierunku i bliskości łuku do materiału.
10h dziennie(+dojazd) 6dni w tygodniu, seems legit. 2400€ w teorii, ale może zabiorą za zakwaterowanie i jedzenie. Tylko ostatni punkt jest oznaczony "opłacany przez firme". Takie małe niewolnictwo na okres pracy.
@fov też ostatnio przeglądałem oferty na olx i nawet na jedna odpowiedziałem, wygladało, że trzeba było cos potrafic, ogłoszenie bez stawki; odezwali się na drugi dzien, potem rozmowa na teams ale babka nie chciała powiedzieć gdzie jest ta praca a wygladało to tak: zbiórka w mieście pod granicą i wyjazd na 4-6 tyg ale nikt nie wie gdzie a mozna jechać w rózne miejsca w Niemczech, Francji, dowiadujesz się na miejscu gdzie jesteś i na ile przyjechałeś a płacą 14 ojro za montaż maszyn i urządzeń, uruchomienie linii produkcyjnej
Naoglądałem się filmików z pakistańską produkcją tłumików to i sam zacząłem coś rzeźbić.
Będzie to filtr cyklonowy do odkurzacza, zbiornikiem będzie beczka 60l. Będzie możliwość podłączenia rury ssącej fi50mm i do trzech odkurzaczy jako elementy ssące. Może zrobię jakąś przejściówkę żeby się dało podpiąć dmuchawę do liści jako element ssący.
#spawanie będzie prawdopodobnie gazowe, bo czemu by nie, jak naśladować pakistańczyków to po całości.
#Konstruktorelektrykamator bawi się w #hydraulika i #detektyw jednocześnie.
Dwa tygodnie temu wymieniałem hydrofor i bojler, na samoróbkę z nierdzewki.
Tak teraz mniej więcej przedstawia się schemat mojego centralnego ogrzewania.
Obieg czerwony (rys.2) to przepływ wody w trakcie grzania CO z #pompaciepla, niebieski to grzanie CWU z PC.
Zielony to grzanie CO z kotła na opał stały, żółty to obieg w czasie grzania CWU z kotła.
Akurat grzanie CO i CWU z kotła może być jednoczesne.
Odbiorów w postaci grzejników i podłogówki już nie rysowałem bo to oczywiste jak są podłączone.
Teraz jak były te chłodniejsze dni zauważyłem że po nagrzaniu CWU dosyć szybko wystudza się woda.
Cały zbiornik jest oklejony 26mm maty kauczukowej więc to raczej nie przez to. Ciepłej wody nikt nie pobierał więc też nie tędy droga. Pomysł już był że ciepła woda grawitacyjnie idzie rurami, tam oddaje ciepło i ochłodzona wraca. Jest to realne, w np 1,5 calowej rurze ale nie 25PP. No to zostaje opcja ucieczki przez wężownicę.
Tyle że przecież są zawory zwrotne uniemożliwiające powrót wody (np grawitacyjny), jest bufor który tworzy bardzo fajne sprzęgło hydrauliczne, więc ciśnienia powinny być zbilansowane.
Tak mówi teoria, a praktyka robi swoje nie bacząc na teorię.
W czasie pracy pompy ciepła w trybie grzania bufora (czerwony obieg, rys2.), powoduje niewielki spadek ciśnienia na odcinku rury zaznaczonym na różowo (rys.3). Różnica ciśnień jest minimalna, pewnie kilka albo max kilkanaście centymetrów słupa wody. Bo jest to dosłownie 30cm rurek i kolanek. Ale to już jest wystarczająco żeby wymusić obieg w taki sposób jak zaznaczono na błękitno na rysunku 3. Przepływ jest minimalny, ale na tyle znaczący że potrafi wydrenować ciepło z CWU w 1h.
Jedynym rozwiązaniem jest dołożenie kolejnego zaworu zwrotnego na rurze idącej z kotła do bufora (dorysowany na czarno, rys.3). Mimo że jeden zawór już jest na rurze powrotnej i zabezpiecza przed wystudzaniem bufora przez kocioł. No to teraz będzie redundancja.
Muszę poczekać aż będzie trochę cieplej i będę mógł wyłączyć ogrzewanie na jakieś 2-3h. Muszę wyciąć kawałek rury 5/4", wstawić zawór, nypel i śrubunek, oraz skrócić rurę o długość tej armatury. Będzie trochę #spawanie
Tyle dobrze że będę musiał spuścić tylko jakieś 20 litrów wody.
@myoniwy jak samemu źle nie zrobisz to zapłacisz za źle zrobione. Ale trochę wiedzy i z większości sytuacji da się wybrnąć. Ja z braku wiedzy i czasu na zdobycie tej wiedzy mam 'centralne' powietrzne, kominek na pellet z dystrybucją gorącego powietrza (mały metraż). Jako ekspert możesz mi podpowiedzieć czego wymaga kominek na pellet z płaszczem wodnym? Rozbudowaliśmy dom o kilka metrów i trzeba wstawić nieco inny kominek, zastanawiam się nad podwójną dystrybucją gorącego powietrza a kominkiem z płaszczem wodnym właśnie. Tylko zastanawiam się ile instalacji muszę wtedy dorobić, niby w kominku masz naczynie, pompkę itp, czyli wystarczą mi grzejniki i orurowanie? Ewentualnie kilka zaworów jednokierunkowych i jakaś szyna rozdzielająca? Do ogrzania całe nic, 50m². I nie, nie przejdę na klimę ani pc bo kosztowo sporo, mam bardzo słabe przyłącze, każdy kW na wagę złota. System wodny ma chyba znacznie większą bezwładność co mnie średnio przekonuje przy taksobieocieplonym budynku ale może to na plus by było a nie na minus? I dodatkowo zimą można by podgrzać wodę w termie np. Daj jakieś swoje przemyślenia bo nie znam nikogo kto by posiadał wiedzę praktyczną, sami teoretycy i wszyscy twardo mówią 'montuj klimę z grzałką'
Spokojnie można to było wykonać na jednym zbiorniku kombinowanym. Na pomarańczowo to twój zbiornik cwu który umieszczony jest w buforze. Zamiast zbiornika można też zamontować wężownicę miedzianą i grzać wodę przepływowo. Odpada wtedy problem z legionellą.
Zbudowałem taką kotłownie rodzicom. Działa to już 5 rok. Co prawda nie ma pompy ciepła ale króćce są przygotowane w buforze.
Są tu jacyś NDTowcy(badania nieniszczące, badania NDT)? Bo szukam kolegów w internetach, a ci których znam w życiu są nudni i za c⁎⁎j nie potrafią śmieszkować -,-
Zasadniczo nie stawiam sobie celów na nowy rok (jak dotąd to chyba tylko oddawanie krwi kontynuuje, taki cel sobie postawiłem 8 lat temu), ale w nadchodzącym roku mam zamiar zaopatrzyć się w dużą butle argonu i przypomnieć sobie jak się sprawa Tigiem, w pracy, że tak powiem trochę niepewnie, więc trzeba mieć jakąś alternatywę jak coś :)
Nie spawalem tą metodą już chyba z 10 lat :p
A może jak już się wprawię to się jakiś destylator zrobi i sprzeda? :)
Nigdy nie spawałem w jakikolwiek sposób ale czeka mnie zrobienie paru rzeczy do warsztatu i zazyczyłem sobie od rodziny migomat bezgazowy, co też dostałem pod choinkę.
Wiem że to nie jest najlepsza z opcji, ale cholera jaram się - właśnie powoli robię koncepcję na regał warsztatowy pod moje potrzeby i może uda mi się też siostrze wyspawać coś pod kwiatki.
Aż bym wziął te foty potrolować januszy na grupach pomp ciepła przebranzowionych z kopciuchow co majątek wołają za takie zbiorniki tzn płacisz i za robotę i za materiał, a jak sam kupisz to robota droższa xD
Miedziany kabelek 1x240mm^2. #elektryka Metr takiego kabelka to jakieś #2137 gramów miedzi. Dzisiaj takie kładłem, najpierw mufowanie a potem do ziemi.
A tak wygląda spoina w zbiorniku CWU z wcześniejszego wpisu. 50A, pozycja 2G #spawanie #pracaspawaczamnieprzeistacza
No i git, akcja #spawanie zakończona. Zbiorniczek jest w całości.
Wężownica finalnie ma ok 7,5m długości.
Do poboru ciepłej wody zrobiłem specjalną rurkę tak by brać ją z jak najwyższego miejsca.
Wlot zimnej wody jest przez kolanko. Dzięki czemu nie powinno dochodzić do burzliwego mieszania ciepłej i zimnej wody.
Zrobiłem też miejsce na grzałkę, choć nie planuję na razie takowej. Jest też port do cyrkulacji. Tego też nie planuję używać ale jest na przyszłość.
Jak już poskładałem wszystko do kupy to się zorientowałem że nie włożyłem jednego portu do termometru. A wchodzi tylko od środka. Zwinne ręce i kawałek drutu załatwiły sprawę.
Przez gwint od grzałki widać że ładnie przetopiło obie warstwy blachy. Kalafiorów brak, ale brązowe przebarwienia i tak są. Mimo ogromu argonu który tam wpuściłem.
Teraz tylko wytrawić spoiny, zrobić próbę ciśnieniową i możną wziąć się za ocieplanie.
@myoniwy jak robisz przyłącza i się liczysz, że bez próby ciśnieniowej będzie, to pierwszą spoinkę na przyłączach drucikiem 2.0 taką zamykającą 100% wizualnie, a na to nalewasz na ciepły materiał odejmując 15-30A z prądu i drut 3.2. Masz wtedy pewność, że będzie szczelne
kupiłem trochę gratów i też będę łączył rurki i zbiorniki poprzez #spawanie
Uprzedzając pytania co to będzie.
A będzie to zbiornik na CWU.
Mój aktualny bojler nie bardzo chce współpracować z #pompaciepla.
Wiec stwierdziłem że pospawam nowy, pionowy z nierdzewki.
Jak zobaczyłem ceny materiałów, i jeszcze roboty na zwalcowanie blachy, wycięcie i wyoblenie dennic to stwierdziłem że zrobię to inaczej. Kawałek blachy 1,5mm grubość, 1250x300mm kosztuje więcej niż jeden keg po piwie, gdzie w cenie dostaje zwalcowaną blachę i dwie dennice.
Mam zamiar zespawać 3 beczki ze sobą. To powinno dać ok 140l pojemności.
Powierzchnia wężownicy w aktualnym jest nikła, bo ledwie 0,9m². To powoduje powolne grzanie i wysoką temperaturę wody wychodzącej z PC, a to obniża COP
W sumie te 8mb rurki karbowanej pewnie też nie mają wcale więcej. Ale producent podaje 2,5kW/mb*K czyli 8mb może teoretycznie oddać do 20kW przy tylko 1K ∆T. Grubość ścianki 0,25mm robi swoje, jeszcze karbowanie powoduje turbulentny przepływ cieczy.
No i teraz mam zagwostkę, czy robić typowy zbiornik na CWU z wężownicą zasilaną z CO. Czy wręcz odwrotnie czyli bufor CO z wężownicą grzejącą wodę przepływowo. Nakład pracy taki sam, grzanie przepływowe powoduje że jest mniejsza objętość wody, brak problemu z Legionellą, ale za to gdy wężownica nie będzie w pełni otoczona ciepłą wodą to skraca się jej efektywna długość i spada temperatura wody.
W przypadku standardowego zbiornika dochodzi podwójna wymiana ciepła w czasie grzania. To trochę podnosi temperaturę grzania PC, ale za to ciepła woda powinna być w miarę ciągle.
Raczej jestem nastawiony na typowy zbiornik, ale zobaczymy co do powiedzenia mają ludzie.
EDIT.
zakładając że jedna fala na rurce karbowanej ma powierzchnię jak torus (A nie będzie to prawda, bo wynik będzie zaniżony) to 8mb rurki ma z wyliczeń 2,6m², co w praktyce będzie kilka(naście) procent więcej.
Więc powierzchnia wymiany ciepła będzie przynajmniej 3x większa niż jest teraz.
No mi się udało w końcu po dłuższym czasie ogarnąć maskę z nawiewem do środka. Dopiero jak pospawasz trochę w czymś takim a następnie ściągniesz i pomieszczenie nie jest dobrze wentylowane to dopiero czuć co to za syf...
@kominiorz_sandomierz a całkiem serio to się cieszę, że nie zostałem. Kiedyś człowiek był młody i głupi i myślał, że jak się narobi w syfie to będzie coś fajnego :D
Ale cóż, nigdy nie wiadomo co się w życiu może przydać :p
@Daewoo_Esperal Ja akurat mialem frajde przy spawaniu (tlen plus gaz) ale jednak po takim calym dniu spawania chlopa leb bolal i chodzil otepialy od tych oparow. Ale na przyszlosc skill zostal
Dzisiaj nic konkretnego nie będzie. Trochę drobnych mało ważnych newsów.
#konstruktorelektrykamator
Znajomy buduje jakąś drewnianą szopę i chciał staromodne zawiasy które będą jak najbliżej ściany, w sklepach wszystkie są z jakimś odstawieniem. No to mu wytoczyłem takie, bliżej ściany to już chyba się nie da.
#obrobkametali
Inny znajomy wymyślił sobie że chce popielniczkę z tłoka od silnika diesla. Bo na stożku w komorze wirowej dobrze się petuje. Dziwne bo on nie pali fajków.
Tłok z silnika od Stara 200 #mechanikasamochodowa
Załatałem dziury w podłodze samochodu, to co ostatnio pisałem. Całkiem ładnie to wyszło. Wyklepywanie takich łat to nie jest prosta rzecz, trzeba pomyśleć gdzie metal się rozszerzy i jak się wygnie. Nie mam zdjęcia całości, tylko pierwsza łata.
Siostra wymyśliła sobie że chce stojaki na kwiatki na 3 nogach, jako żeby kupić takie to trzeba dać kilka stów to za ułamek tej ceny kupiłem drut, chwila cięcia na taśmowej, kilka minut #spawanie TIG i gotowe. Malowanie już nie w mojej kwestii.
I ostatnie zdjęcie z serii #zdjeciamasakry
Kto monterem k⁎⁎wa był? Jak nie masz czucia w łapie to se k⁎⁎wa śrubokręt dynamometryczny kup.