#samoloty

19
1098

Hejka,


Ankieta zakończona, zwycięzcą jest Thunderbolt. Wkrótce postaram się rozpocząć warsztat. Z dodatków będą metalowe lufy karabinów Browninga, waloryzacja kokpitu od Eduarda. Dzięki wszystkim za udział i pomoc w dokonaniu wyboru.


#modelarstwo #samoloty #lotnictwo

948b1693-13eb-46cb-88fe-6b20cc9d76b4

Zaloguj się aby komentować

Szybowiec z Gimli, czyli lot 143 z 1983 r.

Wczoraj ktoś zadał pytanie kiedy wreszcie lotnictwo przejdzie na normalne jednostki. Pewnie nigdy. Bo dopóki wszyscy używają tych samych (nawet jeśli są głupie), to jest to dość bezpieczne. Problemy powstają, gdy to się zmienia.

Historia się wydarzyła, gdy kanadyjskie lotnictwo przechodziło z funtów na kilogramy i otrzymali pierwszego Boeinga, który miał paliwo liczone w kilogramach. Nasza Wikipedia podaje wyjaśnienie, że zamiast 22 300 kg paliwa zatankowano 22 300 funtów, czyli 10 155 kg i dlatego w połowie lotu zabrakło paliwa. Dość głupie. Gdybym zatankował tylko pół baku do auta, to bym wiedział od razu.

Czemu nie wiedzieli? Bo to nie było do końca tak. W samolocie zepsuł się jeden z 3 wskaźników paliwa. Żeby mieć pewność ile go jest realnie w zbiornikach wykonano ręczny pomiar (mechanik musi wyciągnąć ze skrzydeł miarki i odczytać ile jest cm, a potem się sprawdza w książce ile to litrów). Załoga musiała przeliczyć litry na kilogramy, od potrzebnej ilości paliwa odjąć posiadaną i wynik znowu przeliczyć na litry, żeby zamówić tankowanie. Wcześniej w samolotach latał też mechanik, który się zajmował takimi sprawami, ale to był już nowy samolot, który przewidywał 2 osoby w kokpicie, a pilotów nikt nie przeszkolił jak się przelicza jednostki.

Mimo to w pierwszym locie wykonano to poprawnie i samolot z Ottawy wylądował bez problemów w Edmonton, gdzie mechanik wszedł do kokpitu, wyłączył bezpiecznik ekranu wskaźników paliwa i ustalił, że trzeba wymienić element, którego nie mają na stanie (ale jest w Ottawie, gdzie samolot miał wrócić). Powinien włączyć bezpiecznik, ale zawołano go do wykonania ręcznego pomiaru ilości paliwa. W tym czasie kapitanowie spotkali się na parkingu, gdzie następca został uprzedzony o awarii. Gdy wszedł do kokpitu zauważył, że ekran wskaźników paliwa całkiem nie działa i uznał, że to jest ta awaria, a skoro tak przyleciano, to przecież można też wrócić

Gdy piloci otrzymali pomiary paliwa z baków to zamiast przeliczyć litry na kilogramy, przeliczyli na funty. Mieli w zbiornikach 6169 kg, a przyjęli 13 597. Od potrzebnej ilości paliwa na lot w kg odjęli liczbę funtów, czyli dwa razy większą. Wyszło im, że potrzebują dotankować zaledwie 8700 kg paliwa, a potrzebowali 16 131 kg. Ale musieli to przeliczyć na litry dla cysterny - tu znowu użyli funtowego przelicznika i w rezultacie podwójnego błędu zamiast 20 tys. litrów zamówili 5 tys. i tyle dostali. Ekran nie działał, więc nie wiedzieli ile paliwa mają faktycznie w zbiornikach. W połowie lotu zabrakło im paliwa.

Najpierw wysiadła pompa paliwa jednego silnika, wtedy zdecydowali się skierować na najbliższe lotnisko, ale po chwili wysiadła druga i stali się dość dużym szybowcem. Z powodu braku zasilania zgasła część ekranów, a hydraulika była napędzana małą prądnicą ze śmigiełkiem (RAT), więc działała na pół gwizdka. Szybko obliczyli, że nie dolecą do lotniska, ale na szczęście jeden z pilotów znał wojskowe lotnisko w Gimli z czasów jego służby w armii. Nie wiedzieli, że lotnisko jest nieczynne i że tego dnia na jego pasie odbywały się wyścigi. Skierowali samolot w tamtą stronę, ale musieli wytracić prędkość. W tym celu kapitan zdecydował się na manewr, który znał z szybowców - nigdy niestosowany w dużych samolotach - przypominał trochę drift, albo lot pod boczny wiatr. Tego się nie stosuje, bo zaburza przepływ powietrza w silnikach, ale tu silniki i tak nie działały. Zaburzyło to jednak pracę tej małej prądnicy i było jeszcze trudniej sterować samolotem. Na płycie lotniska nikt nie wiedział o zbliżającym się do lądowania samolocie, bo go nie było słychać. Cała sprawa mogła się skończyć tragedią, ale "na szczęście" przednie podwozie nie zablokowało się i w momencie lądowania od razu się schowało. Siła tarcia kadłuba o beton wyhamowała samolot dość blisko zajętej części. Jedyne ofiary to osoby poszkodowane przy ewakuacji tylnymi wyjściami, ponieważ zjeżdżalnie nie dotykały płyty lotniska, z powodu przechyłu samolotu.

Samolot naprawiono i dwa dni później stamtąd odleciał pozostając w służbie przez następne 25 lat. Kapitan został zdegradowany na pół roku, a pierwszy oficer zawieszony na dwa tygodnie. Ekipie mechaników wysłanej samochodem z lotniska Winnipeg w drodze do Gimli zabrakło paliwa...

#lotnictwo #samoloty #ciekawostki

ca58b2d5-0e40-4e47-bd93-6b18c3356d39

Zaloguj się aby komentować

Hejka,


Mała ankieta. Który wybrać na następny?


W grę wchodzi jesczcze jeden, którego fizycznie nie mam, ale takowy planuje zakupić, a mianowicie Martin 167 Maryland w 1/48 od Special Hobby.


Wszystkie skala 1/48, większość Eduard, jeden od Tamiya. Pudła od góry do dołu ułożone jak w ankiecie.


Pomożecie?


#modelarstwo #samoloty #lotnictwo

d50e9856-837c-4948-930a-55180d8e9fae

który kolejny na warsztat?

76 Głosów

Zero też kiedyś zmontowałem w 1/72. Poprzednio były jakieś szybowce, Migi-15, pełno było tego w papierniczych, a po za tym nic. Coś innego wpadło w ręce i była radocha.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@przemoko90 jak mozna takie liczby podawac w tak popierdolonych jednostkach. kiedy w koncu amerykanie skoncza z tym cyrkiem.

Zaloguj się aby komentować

Hejka,


FW-190 A-5 Eduard 1/48 można uznać za zakończony. Spachlowania była minimalna ilość, dość dobrze jest spasowany.


Z dodatków to lufy dzialek i karabinów oraz golenie podwozia z żywicznymi osłonami. Malowany Mr. Colorami. Brudzony kredkami AK oraz olejami Abteilug. Kalki Cartograf.


#modelarstwo #chwalesie #lotnictwo #samoloty

ab98037d-ca0b-464e-a722-eda2e5b8fb23
c85884e1-0226-4853-af11-d59f6f15afba
1c16211d-52e6-4683-a381-040a8ba8adf2
aa1f2083-7fb1-42bc-b500-08b22d735926
c329c59d-19a4-4628-994e-1ac2905324f8

@przemoko90 Piękny, choć nie moja tematyka. Póki co, zbieram materiały do Porsche Carrera GT w skali 1/12 od Tamiya.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@American_Psycho mogliby, ale zarówno osprey jak i f35 w trybie samolotu zużywają mniej paliwa i tankowanie pewnie nie jest wtedy konieczne xD

sprawdziłem kosztu lotu - paliwo, obsługa, itp

dane z 2022


  • A-10 Thunderbolt: $22,531/hour

  • F-16 Fighting Falcon: $26,927/hour

  • F/A-18E/F Super Hornet: $30,404/hour

  • F-22 Raptor: $85,325/hour

  • F-35 Joint Strike Fighter: $41,986/hour


F35A - Lockheed zdecydował się na obniżenie kosztów w 2023 na 30 tys $




dla zwykłego zjadacza KOSMOS

@Felonious_Gru panie, to bez transferu technologii budowali, każdy zepsuty modul wysyłają do sąsiedniej galaktyki na rewitalizację

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Na drogowym odcinku lotniskowym pomiędzy miejscowościami Nidzica i Wielbark na Mazurach trwa ćwiczenie Route604 z lądowaniem samolotów Sił Powietrznych. Przez kilka najbliższych dni lądowanie będą ćwiczyć piloci F-16, MiG-29, SU-22, M346 Master, C-130 Hercules, C-295 CASA i M-28 Bryza oraz oczywiście obsługa naziemna potrzebna do zabezpieczenia lądowania, startu i obsługi na miejscu samolotów. To pierwsze ćwiczenie lądowania na DOLach od 20 lat w Polsce.


https://streamable.com/i5j4c0


#ciekawostki #wojsko #samoloty #lotnictwo

@Lubiepatrzec nie ma mowy o sojusznikach w komunikatach. Z racji tego, że to pierwsze ćwiczenie od 20 lat pewnie chcą sprawdzić procedury.

Zaloguj się aby komentować

Po delikatnej modyfikacji anteny poprzez dodanie drucika do pilota zasięg samolotu wzrósł do okolo 250m

Wywaliłem też koła oraz nawierciłem kadłub zyskując jakieś 12 gramów.

Jest szybszy i bateria zamiast ciągnać 10-12 minut dała radę około 15minut

Mogę już rozpylać z tej wysokości chemitrails nad śląskimi szurami ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)


#modelarstwo #samoloty

815bad0c-ed25-425c-9128-00fb826a3d6c
01dd8d15-5df7-4eec-af5e-658f776330fb
63d9b0b4-67dc-47dc-8c58-5335b00d2e96

>Mogę już rozpylać z tej wysokości chemitrails nad śląskimi szurami ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)


@Zly_Tonari nie lepiej jakieś dragi co by przynajmniej - choć nawet całkiem uśmiechnięta - społeczność ślonzoków była jeszcze bardziej radosna? (´・ᴗ・ ` )

@VonTrupka nie da rady, chemitrails mam za friko od agentów obcych mocarstw co by wytruć wielką lechię. A koks bym musiał za swoje ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯

Zaloguj się aby komentować

Na zdjęciu samolot niezwykły, chociaż to tylko jeden z 900 wyprodukowanych szkolno-treningowych samolotów British Aerospace Hawk. Ten konkretny Hawk Mk.51 o numerze bocznym HW-320 należał do Sił Powietrznych Finlandii i jest jedynym na świecie dwumiejscowym odrzutowym samolotem, z którego udanie katapultowały się 4 osoby. Pierwsze udane katapultowanie miało miejsce w roku 1988, kiedy to podczas lądowania w bardzo trudnych warunkach pogodowych samolot zbyt mocno przyziemił i podwozie się złożyło, Ponieważ spod trącego o asfalt samolotu wydostawały się strumienie iskier załoga podjęła decyzję o katapultowaniu. Okazało się, że struktura samolotu nie ucierpiała i przywrócono go do sprawności. Samolot służył kolejne 35 lat aż do maja 2023. Wtedy to gdzieś nad Finlandią zgasł silnik i kolejna dwuosobowa załoga użyła foteli katapultowanych do opuszczenia samolotu. Trzeciego razu nie będzie, bo samolot uległ całkowitemu zniszczeniu.


Jest jeszcze tylko jeden znany przypadek samolotu, z którego katapultowano się dwa razy i jest to należący do Kanady jednomiejscowy F-18 o numerze bocznym 188761. Oba przypadki katapultowania się (1987 i 2004) miały miejsce na lotnisku po tym jak samolot opuścił pas startowy i zjechał na trawę. W obu przypadkach zniszczenia dało się naprawić. Samolot o numerze bocznym 188761 ostatni raz publicznie był widziany w 2015 roku, ale ponieważ nadal jest na stanie tamtejszych sił powietrznych to w dalszym ciągu jest potencjał, aby został on pierwszym samolotem z którego katapultowano się 3 razy.


#ciekawostki #lotnictwo #samoloty

a651045e-2c2d-4a96-87e3-5f5a94f22141

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Może oni tymi oponami dociążają makiety żeby ich wiatr nie porwał. Nie wiem. Bo chyba nie liczą, że spadająca bomba się odbije od opony i trafi w samolot co ją zrzucił.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować