Zaloguj się aby komentować
Jakiś samolocik nad skrzydłem B-52. War Museum w Duxford.
#muzeum #lotnictwo #samoloty #uk #emigracja

Zaloguj się aby komentować
Ratunku!!!
Przyślijcie mi tu na CITO Macieja Laska razem z Donaldu Tusku, bo władze Irlandii i prywatni inwestorzy całkowicie oszaleli i chcą przeprowadzać jakieś MEGALOMAŃSKO/GIGANTOMAŃSKIE PROJEKTY rozbudowy lotniska o terminal 3 i zwiększyć jego przepustowość nawet do 70+ mln pasażerów. Majaczą też coś o zwiększeniu transportu Cargo!
Zwariowali i chcą fantasmagorie urzeczywistniać, a przecież samoloty już są passe no i mamy już lotniska w Manchesterze i Londynie...
( ͡° ͜ʖ ͡°)
Całość:
#cpk #samoloty #gospodarka #irlandia #polska #ciekawostki

Zaloguj się aby komentować
Pierwszy i jedyny taki atak bombowców w historii lotnictwa. Mało kto dawał wiarę, że pilotom uda się przeżyć. 16 amerykańskich samolotów B-25B Mitchell pod dowództwem podpułkownika Jamesa Doolittle’a 18 kwietnia 1942 roku wystartowało z pokładu lotniskowca, by zbombardować stolicę Japonii. Miał to być symboliczny odwet za atak na Pearl Harbor.
Jeden z członków załogi sprawdza mocowania swojego bombowca na pokładzie USS Hornet, w ramach przygotowań do "rajdu" Doolittle'a.
#historia #ciekawostkihistoryczne #ciekawostki #historiajednejfotografii #samoloty #lotnictwo


@przemoko90 To nie był tylko symboliczny odwet a jeden z elementów szerszego planu. Hamburgerom bombardowanie Japonii marzyło się już od pierwszego dnia wojny, kręcili się szukali, którędy tu się do tej Japonii dostać.
Atak średnich bombowców z pokładu lotniskowca był owszem odwetem, ale głównie była to próba 'czy tędy się da'.
Podczas gdy Mitchelle Doolittle'a płynęły w kierunku Japonii w tle był przygotowywany jeszcze bardziej po⁎⁎⁎⁎ny rajd, który miał poprowadzić pułkownik Halverson. Halverson miał przeprowadzić formację ciężkich bombowców Liberator dookoła świata, do Chin i z obszaru Chin zaatakować Japonię w tym samym czasie co Doolittle.
Ciekawostka:
Nie wszystko poszło zgodnie z planem, Halverson zamiast bombardować Tokio 'wylądował' w Egipcie, by następnie zbombardować rumuńskie Ploeszti, co w sumie było pierwszym nalotem murykańskich bombowców na kontynent europejski.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Uuuuu jest nowy sezon Katastrofy w Przestworzach. To już 24.
No nic, trzeba ogarnąć herbatkę, kocyk i szykuje się przyjemne kilka wieczorów.
https://www.dailymotion.com/video/x8tphey
#lotnictwo #katastrofylotnicze #samoloty
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
#oswiadczeniaposelskie
Co prawda pan marszałek nie odpowiedział W terminie, więc dzisiaj powinien być update ale mam wyjazd służbowy więc dam mu jeszcze trochę czasu.
Tymczasem coś co jest dla mnie niezmiennie magiczne #lotnictwo i #samoloty

Zaloguj się aby komentować
10 rocznica zaginięcia samolotu MH370.
8 marca minęło 10 lat od zaginięcia Boeinga 777-200ER linii Malaysia Airlanes (cztery miesiące później - 17.07.2014 r. ruscy zestrzelili dokładnie ten sam model samolotu tej linii lotniczej nad Donbasem). Pomimo największej akcji poszukiwawczej w historii do dziś nie odnaleziono wraku ani czarnych skrzynek, choć szczątki samolotu pojawiły się zarówno u wybrzeży Australii, jak również na wyspach Mauritius, Reunion, Madagaskar i na plażach wschodniej Afryki.
Istnieje oczywiście wiele różnych teorii, ponieważ samolot przewoził m.in. baterie litowo-jonowe, ładunek tropikalnych owoców, które potrafią wydzielać sporo soków i ich ładunki czasem ciekną, wśród pasażerów było także dwóch, którzy weszli na pokład przy pomocy kradzionych paszportów (obywatele Iranu, którzy mieli podróżować do Europy, żeby ubiegać się tam o azyl). Sam kapitan miał w domu własny symulator lotów, którego dane zostały usunięte, lecz są doniesienia, że udało się to odzyskać (i teorie, że kapitan wszystko zaplanował i zostało to utajnione).
Dziś pojawił się film na kanale Mentour Pilot, który zwracał uwagę na kilka ciekawych faktów i możliwości.
Niezwykle doświadczony kapitan, będący instruktorem dwa razy powtórzył kontroli lotów wysokość przelotową. Niby nic, pierwszy raz był raczej kurtuazyjny, gdy ją osiągnięto. Natomiast po 7 minutach powtórzył komunikat (wg. autora filmu za tym drugim razem brzmiał już trochę inaczej - bardziej nerwowo). Robi się tak, gdy ściszasz, wyłączasz radio lub ściągasz słuchawki i chcesz się później po powrocie upewnić, że cię nie wywoływano. Kilka minut później system przekazał przez satelitę ostatni pełny raport lotu. Mniej więcej wtedy samolot wleciał nad wody Morza Południowochińskiego zmierzając do Pekinu.
Przez kolejną godzinę i 17 minut była cisza. Wtedy malezyjska kontrola lotu poinstruowała, żeby kontaktować się z kontrolą wietnamską na danej częstotliwości. Kapitan odpowiedział tylko na końcówkę komunikatu, czyli dobranoc (Good Night Malaysian 370). Nie potwierdził w odpowiedzi częstotliwości, co powinien był zrobić. To była ostatnia komunikacja.
Samolot "postanowił" zniknąć w bardzo dobrym miejscu - na granicy dwóch kontroli lotów - z jedną się pożegnał, a druga zwykle czeka aż samolot się "przedstawi". To był moment, w którym wyłączono transponder i dokonano ostrego nawrotu, do którego pilot musiał rozłączyć autopilota. Było to spowodowane chęcią uniknięcia naruszenia strefy kontrolowanej przez wojsko, gdzie była by konieczność nawiązania kontaktu i identyfikacji, a samolot bez transpondera zwróciłby szczególną uwagę. Z punktu widzenia wojska lub wietnamskiej kontroli lotów (którym zostało jedynie śledzenie lotu na radarze) samolot po prostu zawrócił do Malezji, bywa.
Przeleciał nad całą Malezją, obok wyspy Penang, prawdopodobnie wciąż ręcznie sterowany. Nadajnik GSM na wyspie odebrał log z telefonu pierwszego oficera, co jest dziwne, bo jego telefon powinien być wyłączony. Tam zmienił kurs i przeleciał nad wodą 200 mil aż do zniknięcia z zasięgu radaru.
Ktoś zapyta: a co z systemem satelitarnym? Przecież co godzinę automatycznie wysyła dane lotu.
Gdyby system został wyłączony, byłby z tego przekazany log, a gdyby przestał działać, to byłby komunikat, że system nie działa. Żeby zniknąć trzeba całkowicie odciąć zasilanie: dwa główne generatory, dwa zapasowe, a potem jeszcze zapobiec automatycznemu uruchomieniu APU poprzez włączenie go i wyłączenie. Wtedy samolot wypuszcza RAM - mały wiatrak, który umożliwia zasilanie podstawowych systemów - głównych ekranów pilotów, nawigacji, radia, ale już nie dla autopilota, czy systemu satelitarnego. Sterowanie wciąż jest bezproblemowe, bo silniki działają prawidłowo i zapewniają ciśnienie w hydraulice. W kabinie pasażerskiej byłoby jednak zupełnie ciemno.
Co z pasażerami?
Ten "problem" można dość łatwo rozwiązać - wystarczy otworzyć zawory powietrza, czyli obniżyć ciśnienie. Wyskoczą maski, które w tym modelu zapewniają pasażerom tlen na ok. 22 minuty. Po tym czasie w ciągu 1 minuty następuje niedotlenienie, czyli właściwie nikt nie jest w stanie jasno myśleć, ani wykonywać jakiejkolwiek czynności przez następne ok. 20 minut, do śmierci. Piloci mają do dyspozycji butle z tlenem (akurat uzupełnione tego dnia), które jednemu człowiekowi wystarczą na 27 godzin. Oczywiście paliwa mieli w tym momencie na maks. 7 godzin lotu. To są czyste spekulacje, bo nie wiadomo co się działo w samolocie.
I nikt nie zauważył zniknięcia samolotu?
Zauważono i skontaktowano się z linią lotniczą, która potwierdziła, że widzi samolot dolatujący do Kambodży! Kontaktowano się więc z kontrolami lotów na trasie, żeby próbowały nawiązać kontakt. Nikt nie zwrócił uwagi na radarowe echo nieznanego samolotu lecącego niemal w przeciwnym kierunku.
Skąd ta odpowiedź linii lotniczej? Dali się nabrać tak samo, jak niektórzy użytkownicy Flight Radaru - kiedy znika sygnał transpondera (np. jest poza zasięgiem) system pokazuje estymowaną pozycję samolotu i to widziała linia lotnicza.
Po uciecze poza zasięg radarów prawdopodobnie przywrócono zasilanie, bo satelita zarejestrował ping (godzinę po "zniknięciu"). Były dwie próby dodzwonienia się do kokpitu, nikt nie odebrał. Samolot leciał przez kolejne 6 godzin, ostatni ping był o 8:19 lokalnego czasu. Niestety dane z jednego satelity nie pozwalają dokładnie ustalić położenia samolotu, a jedynie odległość od tego satelity (co z kolei sugeruje, że samolot obleciał Indonezję i mógł się kierować mniej więcej w stronę Australii lub Antarktydy). Odnalezione szczątki zawierały elementy wnętrza samolotu, co każe przypuszczać, że się rozbił zamiast wodować i zatonąć. Zginęło 239 osób.
#samoloty #lotnictwo #mh370

@Nemrod
Piloci mają do dyspozycji butle z tlenem (akurat uzupełnione tego dnia), które jednemu człowiekowi wystarczą na 27 godzin
Mnie uczono, że zapas tlenu dla załogi to ok. 2h.
Przepisy w tej kwestii mówią:
The total oxygen capacity must be sufficient to supply all flight deck occupants with adequate oxygen for a defined period of time at an altitude profile specified in the applicable National Aviation Authority
27h to o wiele za dużo (żaden samolot nie może utrzymać się tyle w powietrzu) i nie chce mi się wierzyć, że jakaś linia zgodziłaby się wozić bez sensu ekstra ciężar w postaci za dużych butli z tlenem, które lekkie nie są.
Z tego co rozumiem to te butle są na 2 pilotów czyli na jednego ~13h. 777er robi raczej takie 10-12h loty więc wychodzi prawdopodobnie przy założeniu że potrzebna by była taka butla na cały lot.
@Nemrod
Bardzo ciekawe w filmie jest poruszenie tematu śledzenia trasy samolotu z bazy danych krótkofalowców na zasadzie sledzenia zaklocen pomiedzy nadajnikami a odbiornikami. Szczególnie jeśli by się okazało że na końcu rzeczywiscie zaczął kręcić ósemki. Mam nadzieję że wznowią akcję poszukiwawcza
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Panie premieru Donaldu Tusku przestań pan już kłamać w temacie #cpk bo nos panu urośnie dłuższy od Pinokia Morawieckiego.
Kłamał pan w temacie cytuje: "wszystkie dotychczasowe ekspertyzy stawiają pod znakiem zapytania całą inwestycję" i teraz to panu Donaldu Tusku udowodniono!
Każdy, kto posiada więcej niż 4 szare komórki i zna się odrobinę na polityce, musi dostrzec, jak na rympał chcecie uwalić ten projekt. Musicie się tym razem trochę bardziej natrudzić, bo łatwo nie będzie!
Tym bardziej, że też dziennikarzy zaczynacie mieć powoli przeciwko sobie.
I tu się nawet nie dziwię, skoro stosujecie tak prymitywne metody, a nikt tak bezczelnie w c⁎⁎ja robiony być nie lubi...
Wincyj kłamstwa!!! Społeczeństwo wytrzyma( ͡° ͜ʖ ͡°)
Posłanka zapytała o ekspertyzy ws. CPK
I znów rozpoczęła się publiczna dyskusja, jakie konkretnie ekspertyzy miał na myśli premier Donald Tusk. Dotąd opublikowane analizy, które money.pl na bieżąco brał pod lupę, zachęcały rząd do dalszego działania, czyli wręcz przeciwnie do tego, co powiedział premier.
Całość:
#inwestycje #samoloty #gospodarka #polska #tusk#pieniadze
#polityka

@rebe-szunis cały czas myślę, to proces gwarantowany do śmierci. Nasz gatunek tak już ma. Doszedłem do wniosku, że można by jedną z tych szprych kolejowych poprowadzić na Zachodni Brzeg. Niejeden rebe by się ucieszył.
Tak jestem lekko ironiczny. Zauważyłem, jak własna piersią bronisz ten projekt. Ja, co nietrudno zauważyć, jestem sceptyczny. Polska jest za mała powierzchnią, ludnością. jesteśmy też zbyt biedni. Taki gigant pozamyka wszystkie lotniska w Polsce. Nikt nie będzie leciał 100/200 km, to nie russja, gdzie samoloty robią za PKS po ich zadupiach. Gdy znikną lokalne lotniska, to i biznesy z nimi związane. Proste.
Zaloguj się aby komentować
źródła kacapskie podają, że podczas startu IŁ-76 w jeden ze silników uderzył ptak, co spowodowało odpadniecie silnika i w konsekwencji katastrofę samolotu, ktory wykonywał lot szkoleniowy... z pasażerami. ¯\_(ツ)_/¯
#rosja #samoloty #memy


@rebe-szunis "uderzenie ptaka sprawiło, że odpadł silnik" czytaj: serwisowany bez części i narzędzi silnik odpadł, co pewnie uszkodziło jakieś inne systemy, które były serwisowane w podobny sposób, co uniemożliwiło sterowanie samolotem i ostatecznie spowodowało katastrofę. Spodziewam się kolejnych incydentów z ptakami.
@Felonious_Gru Bo to tytanowy ruski ptak był
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Panie pilocie, dziura w samolocie, czyli Alaska Airlines lot 1282
5 stycznia 2024 r. z Boeinga 737 MAX 9 podczas wznoszenia nagle odpadły ślepe drzwi ewakuacyjne, doszło do rozhermetyzowania kabiny i awaryjnego lądowania. W samolocie było 6 wolnych miejsc, w tym akurat dwa obok powstałej dziury - dzięki czemu obyło się bez ofiar. Każdy pewnie widział fotki odnalezionych drzwi, a nawet telefonów. O zgrozo nie znaleziono jednak 4 śrub, które te ślepe drzwi powinny zabezpieczać.
Historia problemów
30 lat temu Boeing postanowił odciąć i sprzedać swoje produkcyjne gałęzie i zająć się bardziej projektowaniem i składaniem samolotów z części wykonanych przez podwykonawców. Zakłady w Wichita i Tulsie zostały ostatecznie kupione przez Spirit AeroSystems i firma ta stała się głównym podwykonawcą dla Boeinga, a Boeing jej głównym klientem. Produkowano tam całe kadłuby samolotów, jak również wiele innych komponentów. W ostatnim czasie (zwłaszcza w 2023 r.) raportowano dużo problemów z jakością kadłubów, w końcu Boeing wysłał do Spirita swoich inżynierów, aby nadzorowali ich rozwiązanie. Są doniesienia, że sugerowano nawet przerwanie produkcji, ale z powodu wielu zamówień i ostrych terminów nie wchodziło to w grę. Feralne ślepe drzwi, które odpadły zostały wyprodukowane w Malezji (Spirit), ale były wykonane prawidłowo.
Po co te ślepe drzwi?
Samolot musi posiadać odpowiednią liczbę wyjść ewakuacyjnych dostosowaną do ilości miejsc. Wszyscy muszą móc się ewakuować z samolotu korzystając z połowy wyjść ewakuacyjnych w 90 sekund. B 737 MAX jest powiększony, więc ma dodatkowe drzwi ewakuacyjne w połowie drogi między drzwiami na skrzydłach, a tylnymi. Oczywiście nie każdy klient chce mieć samolot do wożenia sardynek, więc 2 linie lotnicze w USA zamówiły konfigurację, gdzie dodatkowa przestrzeń została wykorzystana na 1 klasę i dodatkowe miejsce na nogi dla pasażerów - liczba miejsc w samolocie była mniejsza, więc dodatkowe wyjścia ewakuacyjne nie były potrzebne. Można było po prostu od środka zaślepić normalne drzwi ewakuacyjne zwykłą "tapicerką", ale wtedy nie byłoby okna, a takie drzwi też dodatkowo ważą. Wybrano więc inne rozwiązanie - zamontowano zaślepkę z normalnym oknem, od środka zastosowano normalne wykończenie i właściwie pasażer nawet nie wiedział, że siedzi obok ślepych drzwi. Zaślepka była zamontowana tak samo, jak normalne drzwi ewakuacyjne, ale nie miała dźwigni do ich otwierania ani zjeżdżalni, a zaczepy, na których wisiała, były zabezpieczone 4 śrubami, żeby "drzwi" się nigdy nie otwarły. Do USA zaślepka trafiła z zamontowanymi śrubami. W fabryce Spirita w Wichita ślepe drzwi zostały prawidłowo zamontowane w kadłubie i całość wysłano do fabryki Boeinga do Renton(!).
Więc co się stało?
Boeing dość ostro kontrolował kadłuby z powodu znanych problemów z jakością i w tym konkretnym odkryto nieprawidłowości w metalowych żebrach obok feralnych ślepych drzwi. Problem wpisano do systemu, poinformowano o tym Spirita, którego pracownicy stacjonujący w Renton dokonali "naprawy". System wymagał oczywiście odpowiedniej inspekcji, która odkryła, że zamiast jakiejkolwiek naprawy po prostu elementy konstrukcyjne pomalowano jeszcze raz
Pracownicy Spirita postanowili tym razem dokonać faktycznej naprawy i zaraportowali, że uszczelka ślepych drzwi została uszkodzona (prawdopodobnie w skutek tej naprawy). Trzeba było ją zamówić oraz otworzyć lub wymontować tę zaślepkę - oba rozwiązania wymagały usunięcia śrub zabezpieczających, ale wymontowanie dodatkowo też wpisu do systemu i późniejszej inspekcji, co jeszcze bardziej zwiększyłoby opóźnienie. Wobec tego zaślepkę otwarto (w podobny sposób jak otwiera się drzwi ewakuacyjne), wymieniono uszczelkę i zamknięto, ale ktoś zapomniał zamontować śrub, a kontroli jakości nie było, bo nie było wpisu w systemie. Wykonano nawet fotografie dokonanych napraw, na których widać wyraźnie nieobecność śrub zabezpieczających. Zaślepka więc wisiała na bolcach siłą grawitacji, niestety posiadała na dole sprężyny, które pomagają w otwieraniu prawdziwych drzwi ewakuacyjnych. Zamontowano tapicerkę i samolot wszedł do służby 11.11.2023 r.
Na kilka dni przed wypadkiem system kontroli ciśnienia w kabinie wyświetlał błędy, ale wystarczało przełączyć go na zapasowy - zgodnie z procedurami. Linia lotnicza zdecydowała, że na wszelki wypadek samolot będzie latał wyłącznie nad lądem, aż problem zostanie rozwiązany. Prawdopodobnie wymieniono by komputer sterujący ciśnieniem, co oczywiście niczego by nie rozwiązało. Istnieją też doniesienia, że pasażerowie siedzący na tych miejscach wcześniej zgłaszali świst powietrza, a załoga miała to przekazywać pilotom, jednak żadnego wpisu do dokumentacji nie dokonano.
5 stycznia br. podczas wznoszenia ok. 6 minut po starcie z Portland, na wysokości ok. 16 tys. stóp (4900 m) w wyniku różnicy ciśnień (i prawdopodobnie wielu drgań i wstrząsów w poprzednich lotach) poluzowana zaślepka się otwarła i momentalnie odpadła od samolotu, na szczęście omijając poziomy statecznik. Niemal jednocześnie drzwi kabiny pilotów otwarły się z wielkim hukiem. To zostało celowo zaprojektowane, aby różnica ciśnień w obu kabinach nie wywołała uszkodzeń innych elementów, jednak piloci Boeingów nie mieli o tym pojęcia (producent nie podzielił się wiedzą o tym mechanizmie). Doświadczeni piloci wykonali wszystko zgodnie z procedurami (czyli założyli swoje maski, sprawdzili łączność, anulowali wznoszenie, a po chwili rozpoczęli awaryjne obniżanie). Prawdopodobnie nie wiedzieli jaki jest stan samolotu - huk powietrza oraz maski bardzo utrudniały komunikację, więc wybrali wariant jak najszybszego powrotu na lotnisko. Komuś z załogi udało się zamknąć drzwi ich kabiny, co nieco ułatwiło im pracę. Samolot wylądował, obyło się bez ofiar śmiertelnych i ciężkich obrażeń.
Oczywiście uziemiono wszystkie samoloty z takimi ślepymi drzwiami (czyli wyłącznie w USA) i dokonano ich inspekcji, które jednak nie wykazały podobnych problemów (dziś wiemy, że to nie była wina producenta, a naprawy tego konkretnego kadłuba dokonanej w fabryce Boeinga).
FAA rozpoczęło również śledztwo zarówno w fabrykach Boeinga jak i Spirita dot. kontroli jakości.
[są o tym materiały na YT na Mentour Pilot i Mentour Now! gdzie jest więcej szczegółów technicznych - polecam]
#samoloty #lotnictwo #boeing

@Huxley Rozwiń, bo ta fotka niczego nie wyjaśnia. Czyli wiedzą, że w razie rozhermetyzowania kabiny otwierają się z hukiem całe drzwi do kokpitu? Bo bardziej bym się spodziewał, że ta klapa - to powinno wystarczyć do wyrównania ciśnień.
Znalazłem, że to są wręgi i podłużnice - ok. Po angielsku było "ribs" i pasowało.
Zaloguj się aby komentować
Laik jestem z lotnictwa to tak można latać? Odleglość nie jest chyba duża czy to Turki takie kozaki :]?
#samoloty #flightradar24


Zaloguj się aby komentować
Fajna sprawa, "magazynek bębenkowy" do bombowca strategicznego B-52.
Na zdjęciu "Common Strategic Rotary Launcher (CSRL)"
https://www.youtube.com/watch?v=WOMgxrivv0k
Nie wiem niestety, czym jest to ładowane (pociski manewrujące, JDAM?), niemniej wygląda ciekawie.
https://www.af.mil/News/Article-Display/Article/1759147/conventional-rotary-launcher-upgrade-tested/
https://www.youtube.com/watch?v=br_8VUTmn4A
#militaria #usaf #ciekawostki #samoloty

@globalbus i są lepsze, bo są radzieckie! A jak wiadomo, Związek Radziecki upadł, bo klasa robotnicza miała już wszystko, czego potrzebowała i gospodarka mogła się na jakiś czas zamknąć. Tylko nie podumali, że jak się zamknął na 20-25 lat, to jednak zbiednieją i wyrośnie pokolenie, które nie będzie umieć pracować. I tak oto socjalizm upadł z powodu własnego sukcesu.
Zaloguj się aby komentować