Oglądając filmiki z różnymi sytuacjami na drodze, wpadła mi taka myśl, że jeśli kierowcom, którzy znacznie przekraczają prędkość z automatu byłaby klepnięta wina za spowodowanie wypadku, to ludzie jeździli by wolniej - nie mówię, że zgodnie z przepisami, ale wolniej.
Chodzi mi trochę o to, że jak ktoś znacznie przekracza prędkość, to jest to celowe i świadome łamanie prawa, które może prowadzić do tego, że ktoś niecelowo i nieświadomie nie ustąpi Ci należytego pierwszeństwa.
Od razu dodam, że nie uważam, aby znacznym przekroczeniem prędkości była jazda 60km/h w zabudowanym, a powiedzmy przekroczenie prędkości o np. 30km/h.
@HmmJakiWybracNick Przy każdym większym przekroczeniu prędkości które można udowodnić powinna być z automatu współwina, podobnie z innymi wykroczeniami. Najbardziej mnie mierzi wyprzedzanie na skrzyżowaniach
Noo, najważniejsza część jest. Koło pasowe przy okazji kupiłem, bo juz pora na wymianę a tylko 100zł. Postanowiłem zaryzykować. Z kolei dwumas (Renault OE) jest nowy w 1/4 ceny w sklepie.
Teraz tylko nie wiem, czy celować w ori sprzęgło, zamiennik czy dać do wymiany okładzinę i splanować.
Czlowiek pojechał sobie samochod naprawić xD a podczas robienia mapy gazu, chlop mi się w dupsko wpierdzielił xD
Naszczescie lekko, ale w obu lampach poszły zatrzaski, tłumik(ten nowy drogi) wy⁎⁎⁎al sie z zatrzasków a zderzak wbił do srodka wiec troche uszkodzeń jest
@Sweet_acc_pr0sa to teraz tylko pouzerasz sie z ubezpieczycielem sprawcy, ktory wyplaci Ci kwote "bezsporna" w wysokosci 200zl a jak chcesz wiecej to prosze zlozyc wycene rzeczoznawcy lub zakladu mechanicznego. A wycena w warsztacie 500zl, ktorego ubezpieczyciel zwracac nie zamierza xD been there
Jest tu jakiś użytkownik Forda Ka pierwszej generacji?
Znalazłem pod kocem trzymany egzemplarz zabezpieczony bitexem tak w 1999r że masa auta wzrosła podwójnie zapobiegając przy tym korozji i zastanawiam się czy warto to kupić dla kuzynki która szuka dupowozu ale nie ogarnia nic poza nalaniem płynu do spryskiwaczy ༼ ͡° ͜ʖ ͡° ༽
@Ten_koles_od_bialego_psa ja bym tego wynalazku wrogowi nie sprzedal xD sasiedzi mieli dwie sztuki. Gnilo wszedzie, biodegradowalne auto. Pewnie jak zaczniie jezdzic to od wibracji ten caly bitex odpadnie i auto sie rozleci po pierwszej zimie xD
Niby każdy wie, niby nikt się nie boi ale przy lądowaniu tu nóżka skacze, tam rączka poręcz urywa, tam udaje że śpi z powiekami ściśniętymi jak zwieracz pod prysznicem w areszcie, tam się nerwowo śmieją.
Niby każdy wie, że prawdopodobieństwo śmierci jest wiele wieele razy mniejsze w samolocie niż w aucie ale jednak lądowania takiego kolosa ma w sobie coś, co każe wątpić w te statystyki. Zapewne stąd ujście stresu pod postacią klaskania w wielu krajach i kulturach.
Oraz mam taką opinię, że w trakcie turbulencji czy jak to się nazywa, jak samolot w sekundę opada od xx metrów, że ludzie łbami przy suficie latają, nie ma na pokładzie osób niewierzących.
Przeżyłem jedną taką czkawkę podczas zbliżania się do lotniska w Kopenhadze (to był sezon szkwałów czy jak to się zwie, wtedy w tv ciągle mówili o "cofkach" na morzu od silnego wiatru, jakieś 12-13 lat temu. Jak samolot dosłownie runął, na pokładzie zaraz po krzyku zaczęły się modlitwy
Linie lotnicze SAS, samolot niewielki odrzutowiec chyba jakiś Bombardier?
Ja za kazdym razem odtwarzam sobie scene a fight clubu, mysle sobie no w koncu double enginge failure I juz nie trzeba bedzie wstawac, no j⁎⁎⁎ij no i nigdy nic.
Wygląda jak maskowanie okrętów wojennych springsharp. Na bank jeżdżą nim na granicę patrioty bonkiewiczowskie, żeby ich niemieckie pancerniki nie namierzyli 😆
pomijając opis ogłoszenia - bardzo ciekawe auto, ogromny bydlak, wyposażony we wszystkie możliwe bajery. Do tego dizelek który prawie nic nie pali, 200% bezwypadkowy. Nic tylko wsiadać i jeździć
@rith jedyne beemwu, które naprawdę mi się podoba, bez patrzenia na znaczek.
Piękna linia, sensowny, szybciutki, nie sportowy na siłę, da się jako daily dzięki wersji xdrive i 4 drzwiowej jak się ma dzieciaki - choć coupe zdecydowanie ładniejsze z profilu.
Próbowałem rodziców namówić, ale jednak za sportowy dla emerytów, więc wzięli lexusa.
Z największych problemów to silniki benzynowe chyba dalej są w hotV przez co wszystkie plastiki tam się gotują na gulasz. Trochę za dużo historii z rozpadającymi się silnikami jak na moje gusta za 200k za 5 letnie auto.
Zbliża mi się popyt na ostatnie i jedyne szybkie auto w życiu przed starością i BMW8 jest jednym z kandydatów. Dokładam do tego Jaga XKR, Astona Rapide, 911 997. Ale względy praktyczne (karta dużej rodziny) kierują niestety bardziej w stronę x5 lub f-pace SVR
Jakiej aplikacji używacie do płacenia za parkingi w Krakowie? Dotąd używałem mPay, ale ostatnio wycofali się z Krakowa i już nie obsługują płatności za parking. Przerabiałem moBilet - jednak gdy wprowadzili obowiązek używania 3D-Secure stali się nazbyt uciążliwi i odszedłem. Jak widzę dalej mają pełne potwierdzenie dla każdej z transakcji. Do tego moBilet ma jakieś z d⁎⁎y wzięte opłaty.
Coś polecacie, z czego korzystacie w #krakow zostawiając #samochody w centrum?
Puchar, dyplom, winko za najdłuższy dystans na zlot (855 km).
Do tego, tym razem, kupiłem trochę losów na loterię i wygrałem trochę gratów. W tym używaną ścierę wykonaną z damskiej koszulki na ramiączkach Węgrzy są śmieszkami, aż sam prowadzący rozdanie nagród srogo prychał.
Odnowił mi się też samochód! Z tego powodu zaraz zamawiam części do napraw 🥲
W mieścinie Chełmno doszło do "wypadku", typ potrącił kilkoro osób, w tym dwie dziewczynki które trafiły z dość poważnymi obrażeniami do szpitali ;((
znam osobiście sprawcę. zanim się dowiedziałem że to on byłem przekonany że to jakiś zamach
chłop raczej uczciwy, ma historię alkoholową lecz od kilkunastu miesięcy nie pije.
pracuje w szpitalu, tego dnia parę godzin po pracy zapytał swoją kobitę "czy ja byłem dziś w pracy?" - wzięła to początkowo za żart na rozpoczęcie urlopu ale po tragedii zaczęła sklejać fakty, że takie drobiazgi z zapominaniem miewał częściej.
nazajutrz mieli jechać na wakacje.
Nie chcę tu niczego przesądzać, mam nadzieję że rzetelnie sprawdzą czy mu odjebało czy nie miał np jakiegoś mikroudaru.
I trzymam kciuki za ofiary tego zdarzenia.
No i to cholerne bydło z internetu które teraz obwinia za tragedię wszystkich z tego typa otoczenia. Bo to wola tłumu!
@Michumi @AdelbertVonBimberstein nie wygląda to dobrze, bo sprawca został tymczasowo aresztowany na 2 m-ce i dostał zarzut usiłowania zabójstwa 5 osób.
@rith jak większość helmuwagenów przyprawia mnie o odruch wymiotny, tak ten nie wygląda z wierzchu tak źle.
Ale te wnętrza w nowych samochodach to jest jakaś tragedia. Jakaś kwadratowa kierownica, naje*bane wszędzie chińskich tabletów, tapicerka jak zaje*bana z PKS-u z lat '90 i te błyszczące gówniane plastiki, które pewnie trzeszczą od samego patrzenia na nie.
@MostlyRenegade te tablety i brak fizycznego przycisku to dramat. A tapicerka zawsze taka była. Ale mozna wziąć wentylowane, skórzane za dopłatą i jest lepiej
W tym roku już powiedziałem sobie, że na pewno zmienię auto i wciąż nim jeżdżę XD
Najbardziej blokowała mnie niechęć do samego procesu sprzedaży, ale ostatnio byłem wymieniać olej, to inny klient podszedł i spytał mnie, czy nie planuję sprzedaży auta i jakbym sprzedawał, to prosił, aby dać mu znać, bo byłby zainteresowany (powiedziałem mu ile chcę za nie) - więc odpada mi cały proces sprzedaży.
Auto ma dokładnie 10 lat, mam je od 5 lat i jest praktycznie bezawaryjne. Do tego wizualnie mi pasuje i kupiłem je w wersji i kolorze, który mi się podobał. Niby japończyk, ale stoi w garażu + zrobiona konserwacja podwozia, więc rdzy nie ma od spodu, olej i filtry wymieniam co 8-10kkm - generalnie jest bardzo zadbane, więc szkoda mi je sprzedawać. Tylko z drugiej strony jest myśl, że kolejne pięć lat może być już mniej bezawaryjne + cena może polecieć na łeb i szyję, i może warto je sprzedać, póki trzyma dobrze cenę.
I miotam się, pomiędzy:
a) zostawieniem samochodu,
b) sprzedażą i dorzuceniem ~100k na nowe z salonu,
c) sprzedażą i dorzuceniem ~70k na 1-2 letnie ze śmiesznym przebiegiem poniżej 20kkm
Zawsze jak wracam z wakacji, na których wynajmuję samochód, to przez pierwsze dni czuję, jakbym jeździł czołgiem, bo auto jest ociężałe.
Teraz rozważałbym prawdopodobnie hybrydę ze skrzynią automatyczną. Może moje auto jest bezawaryjne, ale jednak po tych 10 latach jest już trochę rozklekotane, słabo wyciszone, jakość dźwięku z głośników mierna. Z takich "ficzerów" to brakuje mi najbardziej w pełni automatycznych świateł, systemu rozpoznawania znaków i może czujnika martwego pola. Do tego wydaje mi się, że im nowsze auto, tym lepsze bezpieczeństwo w razie ewentualnego wypadku.
Jest też niewielka opcja, że przygotowując się do kryzysu wieku średniego, poszedłbym w bardzo ładne, ale bardzo niepraktyczne auto sportowe, zaprzeczające wszystkiemu co napisałem wcześniej XD
@HmmJakiWybracNick Generalnie jeśli Cię stać i nie będzie to problemem w osiąganiu Twoich finansowych celów, to nie widzę nic złego w opcji B lub C.
Civiki niestety takie są. Ja ze swojego byłem bardzo zadowolony z tych samych powodów o których piszesz, ale jakoś się ucieszyłem jak go sprzedałem i przesiadłem się do czegoś innego.
Teraz jestem w podobnej sytuacji - z moim obecnym samochodem jest wszystko ok, właśnie stuknęło mu 8 lat i zachodzę w głowę czy już go sprzedawać i brać coś nowego, czy jeszcze poczekać.
Ale są we mnie dwa wilki:
Jeden, za każdym razem jak się naogląda filmików i otomoto to myśli, że chciałby coś fajnego - bo kryzys wieku średniego i te sprawy.
Drugi, za każdym razem jak się przejedzie obecnym, mówi, że w sumie to o co mi chodzi - przecież normalny mam samochód ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
Na szczęście w rozmowie jest jeszcze wąż w kieszeni ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@rith No to identycznie z tym podejściem do kupna samochodu mamy, w dupie się poprzewracało od dobrobytu XD Jeszcze liczę, że moja baba w końcu zrobi prawko, to wskoczy potrzeba posiadania dwóch samochodów, wtedy mógłbym kupić nowe, bez pozbywania się obecnego.
@HmmJakiWybracNick A, to inna sprawa - wiadomo, że w dupach od dobrobytu się poprzewracało xD
U mnie żona jeździ do pracy samochodem, dlatego też muszę ją brać pod uwagę (czyli Kombi brzydkie, może jakiegoś suva, a nowy Superb może i bardzo ładny, ale 5m to trochę za duży samochód ( ͡° ʖ̯ ͡°))
Ja pracuję z piwnicy co jest kolejnym argumentem za tym, żeby nie ładować dużo pieniędzy w szybki/drogi samochód.
Problem: smrodek po wyłączeniu klimy, ogólne wrażenie że coś "delikatnie" stęchłe w aucie.
Do wyboru:
- ultradźwięki,
- ozonowanie,
- spray typu "granat",
- pianka na parownik,
Czytając internety, mam wrażenie że pianka na parownik to tanio i dobrze, mam jednak obawy, ta pianka tak się rozpręża że potrafi wyjść z otworów nawiewnych, boję się że skropli się nie tam gdzie trzeba, zaleje elektronikę i będzie problem. Drugi problem to dostęp do parownika.
Jak to robicie?
Kolejny aspekt, poprzedni właściciel jeździł kilka lat, nic się nie działo. Dostałem ja na rok i od razu grzybo problem ( ͠° ͟ʖ ͡°)
Dzień dobry, dawno nie było #porannyprzegladotomoto
Otóż, pojechałem sobie ostatnio z mojej wioski do Warszawy ( ͡° ͜ʖ ͡°) i tak jakoś do mnie dotarło, że bardzo dużo spotkałem młodych łepków w Becie 2. Głównie M2 ale też 240i było trochę widać.
No i zacząłem się zastanawiać, dlaczego? Skąd ich na to stać.
Ale przejrzałem sobie otomoto i w sumie to już wiem dlaczego. Pod wieloma względami jest to dość "tani" samochód do "nabycia". Tzn wiadomo, 320k/290k za furkę to nie jest tanio, utrzymanie takiego to pewnie też kupa siana, ale przy kosztach M3/M4 to jednak trochę mniej.
Myślę, że to raczej mała przeszkoda dla ~28-30 letnich programistów co to właśnie dostali swoje pierwsze seniorskie stanowiska i wystawiają fakturki po 30k brutto. Nie oceniam - młodość jest tylko raz i pewnie trzeba się nią cieszyć. Sam miałem podobne myśli, nie raz sobie kalkulowałem, "że przecież 5k leasing to bez problemu zmieszczę w domowym budżecie". Czasami też trochę żałuję, z perspektywy czasu, że niektóre moje decyzje finansowe nie były trochę bardziej ryzykowne (ale wiadomo, analiza wsteczna, zawsze skuteczna xdd).
W każdym razie, prezentuję wam dzisiaj M2 oraz m240i.
Oba samochody - bardzo szybkie. Jak dla mnie - w sumie to ładne. Jakbym miał 25 lat albo 4x to bym się jarał (już niedługo rith, już niedługo xdd). Oba mają 6 cylindrowy, liniowy silnik. Przy czym w M jest S58 a w tej słabszej mamy "cywilne" B58. Moce ogromne, 460 albo ~370KM, Napęd na tył albo xdrive.
Ktoś powie, że małe - ale to znak naszych czasów: wszystko teraz jest i musi być ogromne, że na samochód 4.5m mówi się mały.
@Shotsel Cóż, ja na szczęście nie należę do ludzi którzy chcą wydawać tyle kasy na samochody xD.
Choć jakbym miał totalnie luźne 500k i szukał szybkiego samochodu to pewnie by był na liście.
Choć z drugiej strony - ja jako staruszek raczej brałbym nowego golfa r w kombi. Najlepiej biały, z brzydkimi felgami. Tak żeby nie był za drogi, zupełnie się nie wyróżniał na ulicy, ale żeby mieć czym pojeździć xD