Jest tu jakiś użytkownik Forda Ka pierwszej generacji?
Znalazłem pod kocem trzymany egzemplarz zabezpieczony bitexem tak w 1999r że masa auta wzrosła podwójnie zapobiegając przy tym korozji i zastanawiam się czy warto to kupić dla kuzynki która szuka dupowozu ale nie ogarnia nic poza nalaniem płynu do spryskiwaczy ༼ ͡° ͜ʖ ͡° ༽
@Ten_koles_od_bialego_psa ja bym tego wynalazku wrogowi nie sprzedal xD sasiedzi mieli dwie sztuki. Gnilo wszedzie, biodegradowalne auto. Pewnie jak zaczniie jezdzic to od wibracji ten caly bitex odpadnie i auto sie rozleci po pierwszej zimie xD
Niby każdy wie, niby nikt się nie boi ale przy lądowaniu tu nóżka skacze, tam rączka poręcz urywa, tam udaje że śpi z powiekami ściśniętymi jak zwieracz pod prysznicem w areszcie, tam się nerwowo śmieją.
Niby każdy wie, że prawdopodobieństwo śmierci jest wiele wieele razy mniejsze w samolocie niż w aucie ale jednak lądowania takiego kolosa ma w sobie coś, co każe wątpić w te statystyki. Zapewne stąd ujście stresu pod postacią klaskania w wielu krajach i kulturach.
Oraz mam taką opinię, że w trakcie turbulencji czy jak to się nazywa, jak samolot w sekundę opada od xx metrów, że ludzie łbami przy suficie latają, nie ma na pokładzie osób niewierzących.
Przeżyłem jedną taką czkawkę podczas zbliżania się do lotniska w Kopenhadze (to był sezon szkwałów czy jak to się zwie, wtedy w tv ciągle mówili o "cofkach" na morzu od silnego wiatru, jakieś 12-13 lat temu. Jak samolot dosłownie runął, na pokładzie zaraz po krzyku zaczęły się modlitwy
Linie lotnicze SAS, samolot niewielki odrzutowiec chyba jakiś Bombardier?
Ja za kazdym razem odtwarzam sobie scene a fight clubu, mysle sobie no w koncu double enginge failure I juz nie trzeba bedzie wstawac, no j⁎⁎⁎ij no i nigdy nic.
Wygląda jak maskowanie okrętów wojennych springsharp. Na bank jeżdżą nim na granicę patrioty bonkiewiczowskie, żeby ich niemieckie pancerniki nie namierzyli 😆
pomijając opis ogłoszenia - bardzo ciekawe auto, ogromny bydlak, wyposażony we wszystkie możliwe bajery. Do tego dizelek który prawie nic nie pali, 200% bezwypadkowy. Nic tylko wsiadać i jeździć
@rith jedyne beemwu, które naprawdę mi się podoba, bez patrzenia na znaczek.
Piękna linia, sensowny, szybciutki, nie sportowy na siłę, da się jako daily dzięki wersji xdrive i 4 drzwiowej jak się ma dzieciaki - choć coupe zdecydowanie ładniejsze z profilu.
Próbowałem rodziców namówić, ale jednak za sportowy dla emerytów, więc wzięli lexusa.
Z największych problemów to silniki benzynowe chyba dalej są w hotV przez co wszystkie plastiki tam się gotują na gulasz. Trochę za dużo historii z rozpadającymi się silnikami jak na moje gusta za 200k za 5 letnie auto.
Zbliża mi się popyt na ostatnie i jedyne szybkie auto w życiu przed starością i BMW8 jest jednym z kandydatów. Dokładam do tego Jaga XKR, Astona Rapide, 911 997. Ale względy praktyczne (karta dużej rodziny) kierują niestety bardziej w stronę x5 lub f-pace SVR
Jakiej aplikacji używacie do płacenia za parkingi w Krakowie? Dotąd używałem mPay, ale ostatnio wycofali się z Krakowa i już nie obsługują płatności za parking. Przerabiałem moBilet - jednak gdy wprowadzili obowiązek używania 3D-Secure stali się nazbyt uciążliwi i odszedłem. Jak widzę dalej mają pełne potwierdzenie dla każdej z transakcji. Do tego moBilet ma jakieś z d⁎⁎y wzięte opłaty.
Coś polecacie, z czego korzystacie w #krakow zostawiając #samochody w centrum?
Puchar, dyplom, winko za najdłuższy dystans na zlot (855 km).
Do tego, tym razem, kupiłem trochę losów na loterię i wygrałem trochę gratów. W tym używaną ścierę wykonaną z damskiej koszulki na ramiączkach Węgrzy są śmieszkami, aż sam prowadzący rozdanie nagród srogo prychał.
Odnowił mi się też samochód! Z tego powodu zaraz zamawiam części do napraw 🥲
W mieścinie Chełmno doszło do "wypadku", typ potrącił kilkoro osób, w tym dwie dziewczynki które trafiły z dość poważnymi obrażeniami do szpitali ;((
znam osobiście sprawcę. zanim się dowiedziałem że to on byłem przekonany że to jakiś zamach
chłop raczej uczciwy, ma historię alkoholową lecz od kilkunastu miesięcy nie pije.
pracuje w szpitalu, tego dnia parę godzin po pracy zapytał swoją kobitę "czy ja byłem dziś w pracy?" - wzięła to początkowo za żart na rozpoczęcie urlopu ale po tragedii zaczęła sklejać fakty, że takie drobiazgi z zapominaniem miewał częściej.
nazajutrz mieli jechać na wakacje.
Nie chcę tu niczego przesądzać, mam nadzieję że rzetelnie sprawdzą czy mu odjebało czy nie miał np jakiegoś mikroudaru.
I trzymam kciuki za ofiary tego zdarzenia.
No i to cholerne bydło z internetu które teraz obwinia za tragedię wszystkich z tego typa otoczenia. Bo to wola tłumu!
@Michumi @AdelbertVonBimberstein nie wygląda to dobrze, bo sprawca został tymczasowo aresztowany na 2 m-ce i dostał zarzut usiłowania zabójstwa 5 osób.
@rith jak większość helmuwagenów przyprawia mnie o odruch wymiotny, tak ten nie wygląda z wierzchu tak źle.
Ale te wnętrza w nowych samochodach to jest jakaś tragedia. Jakaś kwadratowa kierownica, naje*bane wszędzie chińskich tabletów, tapicerka jak zaje*bana z PKS-u z lat '90 i te błyszczące gówniane plastiki, które pewnie trzeszczą od samego patrzenia na nie.
W tym roku już powiedziałem sobie, że na pewno zmienię auto i wciąż nim jeżdżę XD
Najbardziej blokowała mnie niechęć do samego procesu sprzedaży, ale ostatnio byłem wymieniać olej, to inny klient podszedł i spytał mnie, czy nie planuję sprzedaży auta i jakbym sprzedawał, to prosił, aby dać mu znać, bo byłby zainteresowany (powiedziałem mu ile chcę za nie) - więc odpada mi cały proces sprzedaży.
Auto ma dokładnie 10 lat, mam je od 5 lat i jest praktycznie bezawaryjne. Do tego wizualnie mi pasuje i kupiłem je w wersji i kolorze, który mi się podobał. Niby japończyk, ale stoi w garażu + zrobiona konserwacja podwozia, więc rdzy nie ma od spodu, olej i filtry wymieniam co 8-10kkm - generalnie jest bardzo zadbane, więc szkoda mi je sprzedawać. Tylko z drugiej strony jest myśl, że kolejne pięć lat może być już mniej bezawaryjne + cena może polecieć na łeb i szyję, i może warto je sprzedać, póki trzyma dobrze cenę.
I miotam się, pomiędzy:
a) zostawieniem samochodu,
b) sprzedażą i dorzuceniem ~100k na nowe z salonu,
c) sprzedażą i dorzuceniem ~70k na 1-2 letnie ze śmiesznym przebiegiem poniżej 20kkm
@HmmJakiWybracNick Generalnie jeśli Cię stać i nie będzie to problemem w osiąganiu Twoich finansowych celów, to nie widzę nic złego w opcji B lub C.
Civiki niestety takie są. Ja ze swojego byłem bardzo zadowolony z tych samych powodów o których piszesz, ale jakoś się ucieszyłem jak go sprzedałem i przesiadłem się do czegoś innego.
Teraz jestem w podobnej sytuacji - z moim obecnym samochodem jest wszystko ok, właśnie stuknęło mu 8 lat i zachodzę w głowę czy już go sprzedawać i brać coś nowego, czy jeszcze poczekać.
Ale są we mnie dwa wilki:
Jeden, za każdym razem jak się naogląda filmików i otomoto to myśli, że chciałby coś fajnego - bo kryzys wieku średniego i te sprawy.
Drugi, za każdym razem jak się przejedzie obecnym, mówi, że w sumie to o co mi chodzi - przecież normalny mam samochód ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
Na szczęście w rozmowie jest jeszcze wąż w kieszeni ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Problem: smrodek po wyłączeniu klimy, ogólne wrażenie że coś "delikatnie" stęchłe w aucie.
Do wyboru:
- ultradźwięki,
- ozonowanie,
- spray typu "granat",
- pianka na parownik,
Czytając internety, mam wrażenie że pianka na parownik to tanio i dobrze, mam jednak obawy, ta pianka tak się rozpręża że potrafi wyjść z otworów nawiewnych, boję się że skropli się nie tam gdzie trzeba, zaleje elektronikę i będzie problem. Drugi problem to dostęp do parownika.
Jak to robicie?
Kolejny aspekt, poprzedni właściciel jeździł kilka lat, nic się nie działo. Dostałem ja na rok i od razu grzybo problem ( ͠° ͟ʖ ͡°)
Dzień dobry, dawno nie było #porannyprzegladotomoto
Otóż, pojechałem sobie ostatnio z mojej wioski do Warszawy ( ͡° ͜ʖ ͡°) i tak jakoś do mnie dotarło, że bardzo dużo spotkałem młodych łepków w Becie 2. Głównie M2 ale też 240i było trochę widać.
No i zacząłem się zastanawiać, dlaczego? Skąd ich na to stać.
Ale przejrzałem sobie otomoto i w sumie to już wiem dlaczego. Pod wieloma względami jest to dość "tani" samochód do "nabycia". Tzn wiadomo, 320k/290k za furkę to nie jest tanio, utrzymanie takiego to pewnie też kupa siana, ale przy kosztach M3/M4 to jednak trochę mniej.
Myślę, że to raczej mała przeszkoda dla ~28-30 letnich programistów co to właśnie dostali swoje pierwsze seniorskie stanowiska i wystawiają fakturki po 30k brutto. Nie oceniam - młodość jest tylko raz i pewnie trzeba się nią cieszyć. Sam miałem podobne myśli, nie raz sobie kalkulowałem, "że przecież 5k leasing to bez problemu zmieszczę w domowym budżecie". Czasami też trochę żałuję, z perspektywy czasu, że niektóre moje decyzje finansowe nie były trochę bardziej ryzykowne (ale wiadomo, analiza wsteczna, zawsze skuteczna xdd).
W każdym razie, prezentuję wam dzisiaj M2 oraz m240i.
Oba samochody - bardzo szybkie. Jak dla mnie - w sumie to ładne. Jakbym miał 25 lat albo 4x to bym się jarał (już niedługo rith, już niedługo xdd). Oba mają 6 cylindrowy, liniowy silnik. Przy czym w M jest S58 a w tej słabszej mamy "cywilne" B58. Moce ogromne, 460 albo ~370KM, Napęd na tył albo xdrive.
Ktoś powie, że małe - ale to znak naszych czasów: wszystko teraz jest i musi być ogromne, że na samochód 4.5m mówi się mały.
Od kiedy Chińczycy ich kupili to jest zjazd jakościowy, jeździłem S60 i V90 ale w tym ostatnim miałem nieusuwalną usterkę systemu BLIS a potem zrobili kaganiec na 180 km/h i zaczęli sprzedawać tylko hybrydy i elektryki więc przesiadłem się na Skodę i jestem zadowolony.