#revoltagainstmodernworld

13
486

Zaloguj się aby komentować

W pewnym sensie czy tego chcemy czy nie to przemoc rządzi tym światem. Działa to zarówno w polityce wewnętrznej jak i zewnętrznej. Państwo może kontrolować społeczeństwo bo ma monopol na użycie brutalnej siły. Supermocarstwa mogą bezprawnie napadać na inne kraje bo mają silniejsze wojska. Dlatego właśnie Marks uważał, że większe zmiany nie będą możliwe bez konieczności rewolucji. Nawet droga pokojowych reform może być dokonana tylko, jeśli elity będą miały widmo rewolucji za plecami. Podobnie dyktatorów nie da się obalić w sposób pacyfistyczny. Gdyby liberałowie zaczęli podkładać w Rosji bomby pod samochody oligarchów, mieli by dużo więcej do gadania niż mają obecnie. To jest pewna prawda na temat naszej rzeczywistości.


#revoltagainstmodernworld #antykapitalizm #polityka

3d410e22-cff4-4b8d-ad3d-24d4f18e87f3

Zaloguj się aby komentować

Ogólnie wyśmiewam szurów, ale jest kilka kwestii z którymi się z nimi zgadzam. Uważam się dla przykładu za przeciwnika cyfrowego pieniądza. Jak najbardziej też przeszkadza mi fakt, że korporacje i rządy nas inwigilują na masową skalę. Zabrzmi to może dziwnie, ale zgadzam się również z teorią, że część elit może mieć zainteresowania około okultystyczne. Im dalej jednak w las tym gorzej. Szczególnie gdy dochodzimy do śmiercionośnych szczepionek czy sieci 5g.


#revoltagainstmodernworld #antykapitalizm #polityka

Jak będzie 100% cyfrowy pieniądz to znika szara strefa (nie da się dać pod stołem/prać pieniędzy).

Jedyny minus to brak "prywatności" czyli czegoś, czego i tak nie masz w sieci.

Czyli same plusy (uszczelnienie systemu prawnego) I zero minusów (i tak Cię inwigilują)

Jestem całkowicie za cyfrowym pieniądzem.

@Kubilaj_Khan

A masz wlaczonego asystenta google?

Ja mam wylaczonego i nigdy nie mialem reklam w przegladarce,fb,instagramie rzeczy o ktorych mowilem.

Maks co mialem to reklamy produktow rtv agd albo media expert ktore przegladalem kilka dni wczesniej xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Oglądanie zdjęć tych budynków daje mi niesamowite uczucie mieszanki nostalgii, melancholii i tęsknoty za czymś czego nigdy w praktyce nie doświadczyłem. Jednocześnie mam wrażenie, że te dwie wieże w jakiś sposób symbolizowały ameryke lat 80 i 90. Ich zniszczenie było w pewnym sensie końcem pewnej epoki. To, że zdarzyło się na samym początku nowego milenium można też potraktować bardzo alegorycznie. World Trade Center w polskim tłumaczeniu znaczy też "Światowe Centrum Handlu". Znowu więc symbolika narzuca nam skojarzenia z kapitalizmem tamtej epoki, który po upadku ZSRR wydawał się osiągnąć swój szczytowy sukces. Rynek działał wtedy jednak na innych zasadach. Nie było wtedy jeszcze społecznościowych, a internet ciągle był w fazie rozwoju. Nie było więc jeszcze influencerek które by sprzedawały wodę z wanny. Zamach na nie więc uznałbym za datę rozpoczęcia wejścia w okres późnego kapitalizmu z jakim spotykamy się dziś. Cytat "The world you were born in no longer exist" często pojawia się wpisany właśnie w zdjęcie WTC. Lata 90 często ludziom kojarzą się z pewnym optymizmem i wiarą w przyszłość. Obecne czasy, szczególnie po pandemii są dużo bardziej depresyjne. Może więc stąd bierze się to unikalne uczucie którego obecnie doświadczam. Taka luźna moja dygresja.


#antykapitalizm #filozofia #revoltagainstmodernworld #przemyslenia

96f5a722-e716-459b-afed-58f7d736228f

Depresyjne dlatego, że daliśmy się wpędzić w spiralę strachu. Strach to najlepszy środek kontroli. Nie będę dawał przykładów bo tego pełno. Świat się zmienił i będzie zmieniał a to se ne wrati.. Trzeba się w nim po prostu umościć na tyle wygodnie ile się da. Dla mnie to też symbol zmiany ale pozytywnej takiej w stylu never give up. W 2008 gospodarka USA i EU były podobne a dziś ta pierwsza jest 2x wieksza. Każdy upadek prowadził mądrych ludzi do powstania i bycia silniejszym...

WTC zdecydowanie zakończyło pewną erę. Lata 90te w popkulturze to była totalna beztroska i przekonanie, że jutro może być tylko lepsze.

Zaloguj się aby komentować

Nie zgadzam się w ogóle z ideą, że teorie spiskowe są popularne bo upraszczają rzeczywistość. Znaczy owszem. W wielu przypadkach może tak być, ale myślę też nad całkowicie odwrotnym powodem. Myślę, że dla wielu osób teorie spiskowe mogą się wydawać mocno ekscytujące bo przełamują oczywistość naszej szarej rzeczywistości. Sam lubiłem je czytać w swoim czasie jako po prostu formę rozrywki. W pewnym sensie świat w którym istnieje zła organizacja chcąca przejąć władze nad światem i wszędzie mająca swoich ludzi z którymi dana jednostka musi walczyć bo tylko ona zna prawdę sprawia, że życie jest bardziej ekscytujące. Nie bez powodu też do teorii spiskowych często nawiązywały różne gry komputerowe, książki czy filmy. Z drugiej strony łatwo wpaść w paranoje i kompletny brak stabilności psychicznej. Tutaj teorie spiskowe przestają być wygodnym narzędziem do upraszczania świata, a stają się paliwem dla koszmarów.


Ja jednak dostrzegam w teoriach spiskowych jeszcze jedną rzecz. Mianowicie z punktu widzenia postmodernizmu, wiele teorii spiskowych mimo wszystko przedstawia jakieś argumenty. Nie można całkowicie odrzucać ich jako całkowicie irracjonalne wymysły ludzi znudzonych życiem. W ten czy inny sposób są one częścią intersubiektywnego dyskursu i dla kompletnego laika dawanie większej wiary w przekaz serwowany nam przez mainstreamowe media jest kwestią czysto umowną. Bardziej bazuje ona na pewnym przeświadczeniu i zaufaniu do profesjonalnych dziennikarzy niż so anonimowych typów z internetu. Nie jest to postawa całkowicie pozbawiona racji bytu, ale nie ma ona jednak podstawy w faktycznej wiedzy danej jednostki na omawiany temat. Tymczasem od czasu do czasu zdarza się, że dana teoria spiskowa okazuje się prawdziwa. Stwierdzenie więc, że coś jest nieprawdą tylko i wyłącznie na podstawie faktu mienia do czynienia z teorią spiskową nie jest w żadnym wypadku lepsze od założenia by wszystko co mówią politycy i media jest kłamstwem. Jest to jednak temat na nieco większy wpis. Tutaj chciałem dać jedynie nieco inne spojrzenie na zjawisko szurii które zwykle krytykuje. Tyle ode mnie.


#revoltagainstmodernworld #teoriespiskowe #filozofia #socjologia #polityka

@Al-3_x tekst własny czy inspiracja jakimś twórcą? Lubię taki kontent i jeśli możesz polecić na przykład jakiegoś bloga z tego typu przemyśleniami to poproszę:)

Ja pi⁎⁎⁎⁎le piszesz to jak jakieś rozprawki w liceum, wszystko jest takie płytkie, bez pazura.


Skup się na jakimś aspekcie, daj przykład który byś poddał analize i wyciagaj z niego ile wlezie.

@Al-3_x człowiek myśli przy użyciu historii, współczesna nauka mówi ze świat jest poddany bezsensownym immanentnym prawom, a teorie spiskowe interpretują go narracyjnie wiec są dużo lepiej przyswajalne.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ogólnie to nie uważam konfederacje za partie faszystowską. Uważam za to, że faszyzm mógłby skutecznie rozwiązać problem konfederacji. Brzmi jak żart, ale nie do końca. Polski publicysta i myśliciel konserwatywny, Tomasz Gabiś opublikował jakiś czas temu na swoim blogu dość ciekawy artykuł na temat Leo Straussa (link podam poniżej), konserwatywnego filozofa pochodzenia żydowskiego i miłośnika Carla Schmitta. Gabiś przytacza nam cytaty, które świadczą, że Strauss miał dość pozytywne zdanie o faszystowskich Włoszech, przed zbliżeniem się Mussoliniego z Hitlerem. Filozof ten opisywał faszyzm jako lekarstwo na rosnący w siłę nazizm. W przytaczanych cytatach wyraża on pogląd, że nie da się powstrzymać rosnącej w siłę skrajnej prawicy poprzez demokratyczne metody i autorytarne rządy jako mniejsze zło są dużo skuteczniejsze w radzeniu sobie z tym problemem. Lepsza bowiem jego zdaniem była oświeceniowa dyktatura niż krwawe rządy osób pokroju Hitlera. Dlatego i dziś sam zgadzam się z tezą, że silna władza skupiona w okół bardziej racjonalnej alternatywy byłaby wstanie powstrzymać pochód psychoprawicy gdyby ta urosła za bardzo w siłę. Nie uważam jednak by taka sytuacja byłaby obecnie potrzebna bo nie wierze żeby Konfederacja kiedykolwiek zaszła tak daleko.


Artykuł


#filozofia #polityka #bekazprawakow #konfederacja #antykapitalizm #revoltagainstmodernworld

03b2819d-3fa3-4a5b-be19-3675bc35d5c8

Zaloguj się aby komentować

zalozenie jest bledne. Prywatna firma jest wtedy prywatna gdy nie jest na utrzymaniu rzadu, a konkretnie jej najcenniejsze zasoby (ludzie i bron) nie sa nadawane z woli panstwa. Gdyby nie panstwo nie byloby helikopterow, pociskow, wiezniow itp Wiec teza jest bledna, to jest zwykla firma panstwowa tylko nieoficjana i dlatego udaje prywatna.

@666 xD wyobraź sobie, że większość firm jest dofinansowana w jakiś sposób przez państwo w większym lub mniejszym stopniu, albo realizuje kontrakty rządowe gdy dostaje na to zlecenie. Wagner jest prywatną firmą nie tylko ze względu na swój status prawny, ale tez dlatego, że lata po świecie i realizuje zamówienia od innych rządów i dostaje za to pieniądze. Teraz przenieśli sie z kolei na Białoruś. Sam bunt pokazuje ich niezależność od rządu bo podlegali głównie samemu Prigożynowi który jest biznesmanem od lat, jeszcze przed poznaniem Putina. To, że w jakiś sposób jednak byli uniezależnieni od pomocy rosyjskiego monu pozwalał ich mimo wszystko kontrolować do pewnego stopnia. Całkowicie niezależna firma najemnicza byłaby jeszcze grożniejsza.

Pucze armii panstwowych w ostatnich 10 latach (serie prob i sukces w tym samym kraju licze jako jeden sukces, zeby nie robic dlugiej listy):

  • 2022 Burkina Faso

  • 2022 Gwinea-Bissau

  • 2021 Sudan

  • 2021 Gwinea

  • 2021 Mali

  • 2021 Niger

  • 2021 Armenia

  • 2021 Myanmar

  • 2020 Republika Srodkowoafrykanska

  • 2019 Boliwia

  • 2019 Gabon

  • 2017 Zimbabwe

  • 2016 Turcja (u nich to wlasciwie byla tradycja od Ataturka)

  • 2015 Burundi

  • 2014 Tajlandia (to juz dwunasty!)

  • 2014 Lesoto

  • 2013 Egipt

Nie spodziewalem sie, ze bedzie az tyle pracy z lista Ale chyba generalnie problemem nie jest to, ze armia jest prywatna, tylko ze armia jest silna, spojna, a rzad jest slaby.


Dodam jeszcze, ze nie jestem fanem armii prywatnych z roznych wzgledow, szczegolnie humanitarnych - maja bardzo zle wyniki pod tym wzgledem. Natomiast akurat pucze nie sa jakas ich specjalnoscia. Blackwater jakos nie probowala obalic rzadu USA.

@Skylark Podałeś mi przykłady dosłownie samych krajów trzeciego świata przy czym w większości afrykańskich, gdzie ciągle masz wysoką przestępczość, rewolucje, zamieszki i wojny, a stabilność państwowa jest tam praktycznie zerowa. Przy stabilnej sytuacji państwowej takie sytuacje nie mają zwykle miejsca. Może poza Turcją, ale jak sam wspomniałeś tam to już trochę tradycja. Przy okazji najemnicy też aktywnie działają i potrafią zmieniać strony czy się buntować w Afryce. Z ostatnich przykładów patrz Sudan, ale też bunt Séléka w Republice Środkowoafrykańskiej czy bunt w Mali w 2012. Ja wiem, że Rosja bywa porównywana do krajów trzeciego świata, ale mimo wszystko może cieszyć się dużo większą stabilnością systemu nawet podczas obecnej wojny. Dlatego zwykła armia tam wciąż nie podnosi rewolucji. Co do Blackwater to obawy były i również mają sporo kontrowersji za sobą.

@Al-3_x 100% zgadzam sie, ze warunkiem jest generalnie niestabilna sytuacja. W Rosji tez pucz nie zostal doprowadzony nawet do kulminacji, bo sytuacja okazala sie stabilniejsza, niz Wagnerowcom sie wydawalo. Gdyby mieli bardziej dokladne rozeznanie sytuacji politycznej, pewnie nawet by nie zaczeli.


Wyobrazmy sobie, ze Putin, zamiast otwarcie wspierac armie, powiedzialby: "Jewgienij Wiktorowicz, ty mnie mowisz dobrze, Szojgu i Gierasimow to zdrajcy ojczyzny i czas przyszedl na ostateczne rozliczenie." Czy armia pod ich komenda siedzialaby cicho pozwalajac Wagnerowcom przejac struktury kierownicze? Byc moze, ale nie liczylbym na to!


Blackwater jest znana z okropnego zachowania wzgledem cywili i jencow, nie z atakow na cele rzadowe w Stanach. Jedyny moze ich wyskok to byl atak na inspektora, ktory mial ich nadzorowac, czysta samoobrona bez celu politycznego. Wlasciwie nie robili niczego, czego nie dopuscily sie panstwowe agencje wywiadowcze USA. Tylko oczywiscie agencje trudniej wyciagnac przed sad, wiec prawda wychodzi na jaw 50 lat pozniej jak archiwa odtajniaja. Ale to jest dygresja.

@Al-3_x "Dobry materiał" ? No może celnie z perspektywy lewaka,ale...

  • co do państwa które nie zapewnia sprzętu żołnierzom...

  • co do państwa które decyduje czego się mają uczyć jego obywatele...


Mogę wyjść na ulicę i zamanifestować swoje niezadowolenie wobec państwa - racja i oberwać z armatki wodnej albo pałą od pana policjanta.


Czym się różni państwo od monopolistycznej korporacji tak naprawdę ? Państwo może przymusić do korzystania z jego "usług" i płacenia za nie,albo i płacenia nawet bez nich.I tyle różnic.

Zaloguj się aby komentować

W wolnej chwili staram się trochę poznawać i podjadać filozofii, w szczególności XX wiek oraz szeroko pojęty marksizm (ale nie będzie o pieniądzach i polityce, obiecuję). A że lubię się dzielić znaleziskami, duperelami z ludźmi to w sumie natrafiłem na ciekawego autora, sowieckiego filozofa Evalda Ilyenkova. Spokojnie, ja też o nim wcześniej nie słyszałem.


Ten oto nasz radziecki kolega rozwijał i badał między innymi materializm dialektyczny w ujęciu kosmologii. W jednej ze swoich prac wyjaśniał, że konieczny atrybut materii: myśl, stanowi nierozerwalną część przyrody. Wszechświat zmierzający do hipotetycznej "termalnej śmierci", kiedy równowaga termiczna kosmosu sprawi, że wszystko stanie w bezruchu, sprawiłoby, że cały pęd świata zostanie przerwany.


Myślące istoty, w naszym przypadku: ludzie, mieliby tym samym osiągnąć etap rozwoju tak zaawansowany w bardzo dalekiej przyszłości, że jedyną sensowną opcją byłoby stworzenie takiej chmury termalnej, wysadzenie wszechświata, drugiego Wielkiego Wybuchu, który ewentualnie dałby początek kolejnym myślącym istotom.


Ten bezinteresowny akt poświęcenia się umysłu, który miałby kiedyś nastąpić byłby zwieńczeniem materii, ostatecznym celem myśli. Trochę na myśl przychodzi mi kosmologia chrześcijańska i archetyp Boga Stworzyciela, jaki ludzkość miałaby zrealizować, ale to tylko chyba moje skojarzenie.


Ilyenkov mówi, że taka wizja nie jest niemożliwa. Skoro rozszczepienie jąder atomu tworzy ekstremalnie wielką eksplozję bomby atomowej, to zniszczenie jeszcze mniejszej struktury materii wyzwoliłoby jeszcze większą destrukcję. "Gdyby zanihilowano drobinkę kurzu, to wszechświat by przestał istnieć" powiedziałby Leibniz.


#horrorzone #filozofia #antykapitalizm #revoltagainstmodernworld #kosmos


https://pressto.amu.edu.pl/index.php/prt/article/view/30338

3b851428-e582-4b11-847a-1ebbc37ed720

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Miałem okazje podjąć się ostatnimi czasy dość długiej dyskusji na temat natury faszyzmu ze znajomą. Moja oponentka odwołując się do poglądu Jasona Stanleya, twierdziła, że faszyzm objawia się w mitologizacji przeszłości. Osobiście nie zgadzam się z tym światopoglądem. Każda ideologia bowiem w pewnym sensie mitologizuje historie. Dowodził tego chociażby Sorel. Marcin Napiórkowski w swojej książce "Mitologia współczesna" pisał, że historia nie jest badana jako zestaw obiektywnych faktów, lecz przez pryzmat określonych znaków i kodów, które pozwalają nam rozumieć dawną przeszłość. Są one jednak zakorzenione w naszej teraźniejszości i nasz pogląd na temat historycznych wydarzeń zmienia się z czasem. Również Gadamer pisał, że badanie historii opiera się na akcie komunikacji z tekstami przeszłości i kluczem jest tu hermeneutyka, a nie udawanie obiektywnego znawcy faktów.


Z drugiej strony jak pisał Mircea Eliade mity występują praktycznie w każdej kulturze. To one w ogóle nadają sens całej historii nadając jej formę narracyjną. Inaczej historia byłaby dla nas tylko przypadkowym splotem wydarzeń, których interpretacja nie byłaby możliwa. Z punktu widzenia polityki natomiast to każda ideologia odwoływała się do pewnych wydarzeń, którym nadawała wyjątkowe znaczenie. Dla liberałów byłaby to rewolucja francuska i cały wiek oświecenia. Dla marksistów różnego rodzaju rewolucje, które zdaniem Marksa były punktami przemian systemowych. W Polsce również obcujemy z mitologizacją historii dzięki dziełom Sienkiewicza, które są dla nas lekturami szkolnymi, a kiedyś były tworzone ku pokrzepieniu serc. Nikt jednak nie twierdzi, że Sienkiewicz był faszystą.


Jason Stanley w moim odczuciu forsuje tu rozumienie historii jako obiektywnej nauki o faktach, a w praktyce współczesne rozumienie przeszłości bazuje na interpretacji przez pryzmat ideologii liberalnej. Panująca ideologia zawsze stara się nadawać sobie znaczenie obiektywnej, a wszelkie odstępstwa z góry odrzuca jako fałszywe. Jako postmodernista nie mogę się jednak zgodzić z takim podejściem.


#filozofia #historia #revoltagainstmodernworld #polityka

e976d751-838e-4266-8d74-da73c9388f3c

@Al-3_x

Jason Stanley w moim odczuciu forsuje tu rozumienie historii jako obiektywnej nauki o faktach, a w praktyce współczesne rozumienie przeszłości bazuje na interpretacji przez pryzmat ideologii liberalnej. Panująca ideologia zawsze stara się nadawać sobie znaczenie obiektywnej, a wszelkie odstępstwa z góry odrzuca jako fałszywe. Jako postmodernista nie mogę się jednak zgodzić z takim podejściem.


Szczerze mówiąc zawsze mi się wydawało że postmodernizm jest czymś bliskiemu libertarianizmowi.

@Grewest Cóż... W przypadku Foucaulta może troche? Kiedyś czytałem jakiś artykuł libertariański który chwalił jego filozofie.

@Al-3_x dlatego narracja zależy od tego, kto ją opowiada/tworzy. Co dla jednego jest wrogim najazdem dla drugiego chwalebnym wyczynem rodzimego oręża.


A historia to tworzenie opowieści na podstawie faktów, w oparciu o źródła, aktualną kulturę i etykę oraz potrzeby polityczne

@Al-3_x

Sorry za potencjalnu offtop:


lecz przez pryzmat określonych znaków i kodów

przez pryzmat ideologii liberalnej.


Czy to jest właśnie ten motyw, który sprawia, że nie idzie "swobodnie" dyskutować o niewolnictwie? Że niektóre tematy są niejako "tabu"?

Myślę że na stwierdzenie "niewolnictwo to była norma cywylizacyjna i ledwo z tego wypełznęliśmy" to bym został wyjebany z twittera w trybie natychmiastowym. Ponieważ, niewolnictwo wyłącznie kojarzy się z ciężką pracą fizyczną, smaganiem bicza, a już nie wspomnę o afroamerykanach

https://www.youtube.com/watch?v=Lhu4T_vwxIU


Sorry za potencjalny offtop, ale mam wrażenie, że zahaczam o Twój wywód tutaj?

@wielkaberta

Czy to jest właśnie ten motyw, który sprawia, że nie idzie "swobodnie" dyskutować o niewolnictwie? Że niektóre tematy są niejako "tabu"


Po części?

Zaloguj się aby komentować