Nie ma to jak mechanika w Mitsu. Dwie minuty i zrzucona poduszka, 1.5 minuty rozpięte wiązki, 1 minuta zrzucona kierownica bez rąbania i w 2 mim zdjęta obudowa cała. Wymiana zwijaka całość 10 min.
Miód. Pamiętam tą samą operację w Audi A6AC7 jak przestało działać sterowanie z kierownicy to kurvowałem chyba z 3h, w Range z kolei wymiana taśmy spowodowała stały bład klaksonu po 2h użerania się ze ściągaczem do kierownic (╯°□°)╯︵ ┻━┻
@PanNiepoprawny rozbierania samej obudowy kolumny chyba niecale dziesięć o róznych dlugościach śrub z czego 2 takie, 3 śrakie, 4 owakie i 1 pstrokata, podważanie klipsów, centrowanie taśmy i śruby różne średnice i długości. Dodatkowo kasowanie błędów klaksonu i czujnika skrętu. Rwanie kiery z powodu oksydacji wieńca na trzpieniu stalowym też jakiś dramat. W mitsu po 17 latach wciąz była wazelina na wieloklinie (▀̿Ĺ̯▀̿ ̿)
@razALgul moj kumpel z Tychow pojechał do roboty do korpo w Warszawce i otrzymał tam ksywę Haziel na kilka lat, bo w pierwszy dzien roboty zapytal "kaj je haziel?"
BMW , będziesz miał wydatek. Teraz wysadziło chłodnicę. Wszystki płyn wysikał a zbiorniczek wygląda na cały. Ledwo wróciłem na raty dolewając płynu. Nalał mi w 2 bańki mechanik ale powiedział że nie ma siły żeby naprawiać tanie chłodnice.
Mechanik francuskich samochodów, nawet wyglądał na francuza
#bmw
Sam nie wiem czy na pewno chłodnica jutro jak to wszystko wystygnie zobaczę.
Z alfą w dizlu nie miałem takich problemów.
Jakie są objawy UPG? Prawie od razu wskazówka temp leci za daleko?
@Fox w motoryzacyjnym albo na jakimś portalu aukcyjnym kup sobie zestaw o nazwie tester upg, kosztuje to 20-pare zł i dosyć proste do wykonania, raz w życiu używałem, i na szczęście było co innego
@Fox objawy - masło pod korkiem płynu chłodniczego
wskazówka wywala poza skalę, ale jak auto nie jest w ruchu
jak odpalasz na zimnym to zostawiasz jakiś czas białą chmurę za sobą
U mnie kiedyś w Saxo UPG poszła tak że jak silnik pracował to wywalało płyn przez korek. A jak zgasiłem to natychmiast przestawał wywalać. No ale UPG może teoretycznie się rozszczelnić na kilka różnych sposobów więc objawy mogą być różne.
Noo dziś bardzo intensywnie, Rohackie stawy zaliczone. Młode górskie kozice miały dwa lekkie kryzysy ale mocno parły do przodu, jestem z nich strasznie dumny. Podejście dosyć wymagające ale widoki wynagradzały wszystko, no a na 11km nastąpiła pełna regeneracja kozic i ostatnie 2km był pełen bieg z górki na pazurki, w samochodzie jeszcze mieli siły śpiewać piosenki i się bić... Na szlaku praktycznie brak ludzi, pusto i przyjemnie.
@Ravm od strony wodospadu ale czy ja wiem czy gorzej? Dzięki temu mogliśmy się zatrzymać na godzinę w Tetliakowej Chacie po całym wymagającym szlaku i coś wrzucić na ząb, energia u kozic poszybowała ponad skale po hranolkach XD