#lata90

27
1867

@deafone parę dni temu (31 grudnia) miał premierę. Grałem króciutko, ale kiedyś to przejdę. Czuć było klimacik od pierwszych minut

@Cinkciarz właśnie pamiętam, że grałem kiedyś tak w przeglądarce, nic nie musiałem pobierać xD. Podobnie z gta albo Larą Croft


Ale jednak co na pc, to na pc, pamiętam że właśnie system "erpegowy" mnie w tym wciągnął, dlatego też za dzieciaka tyle w Tibię grałem

@szatkus-1 Korzystając z okazji, polecam moda o nazwie projeckt diablo II, nowe słowa runiczne, nowe przedmioty, nowe mapy. Tam gdzie D2LoD się kończyło, to w PD2 jest połowa

@deafone


Chyba lepiej już poczekać, jak będzie free to play.


Chociaż gdy kupiłem, to otrzymałem równowartość tej kwoty w growej walucie premium, którą wykorzystałem do kupienia dodatkowych skrzynek, żeby miejsca nie zabrakło. X)

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ech byłem z mamą na Portishead w Hucie Sendzimira jak grali kiedyś tam z okazji festiwalu Sacrum Profanum. Krótki koncert, ale wrażenia potężne

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@deafone Tak, Panie kolego, gdyż:


"O 27 godzin dzień krótszy od najdłuższego,

W ciągłym mroku..."


Aż sobie odpalę album na spacerze do sklepu.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#ciekawostki #zima #snieg #zabawa #dziecinstwo #lata90 Swego czasu organizowałem kuligi traktorem ursus 3512 idealny do zakrętów! Nie miałem wtedy prawa jazdy ale jeździłem ale też nigdy nie prowadziłem kuligu ktoś z kwitami nas rozbijał. Bo wolałem jechać na 3 sance od końca i patrzeć jak się tamci roz⁎⁎⁎⁎⁎⁎lają po płotach słupach rowach. I tutaj do czego pije @Byk twoja sanka by się nie nadawała na kulig raz by się rozciągnęła drugi by się rozbiła.

Opłata za taki kulig wynosiła 1zł nie ogłaszaliśmy się, kto zdążył to się podpiął ale limit był do 20 sanek. Jazda była od 14 do 19, jakoś tak my jako dzieciaki przy nawrotce zgłaszaliśmy że wysiadamy.

Ale dzisiaj tak se myślę jakie to było niebezpieczne! A i mieliśmy sanie konne przy ciągniku żeby kogoś w koła nie wjebało.

75619c9e-fdf1-4532-80ff-51e29df46002

To są: te sanki, a nie ta sanka.

Moje sanki nie brały udziału w takich zawodach, może dzięki temu przetrwały i mogą się z nich cieszyć obecnie moje dzieci.

@AlawarIII w ogóle jak sobie tak pomyśleć jakie to nasze dzieciństwo było czasem po⁎⁎⁎⁎ne, to cud, że my to przeżyliśmy No ale z drugiej strony faktycznie COŚ robiliśmy poza scrollowaniem tiktoka i tych wspomnień nikt nie zabierze ¯\_(ツ)_/¯

@NiebieskiSzpadelNihilizmu Bałwany się lepiło, skrobało się szyby ze szronu,sople odrywało ale przede wszystkim cała zgraja na sanki a jak ktoś nie miał to na worki.

@AlawarIII bitwy na śnieżki, zjeżdżanie z byle jakiejś górki, tarzanie się we śniegu, gonienie się cały dzień- jedyny twardy wymóg jaki mieliśmy to powrót na obiad. Przychodziło się zmęczonym, spoconym, ciuchy wszystkie mokre, więc szybka przebiórka, obiad, a po obiedzie jak były siły (rzadko kiedy xD) i z kim dalej gonić (jak wyżej xD), to do wieczora powtórka z rozrywki.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#rozkminkrzaka #lata90


Lata 90 to była jazda bez trzymanki na pewno. Jestem rocznikiem 90 więc nostalgia bardziej jak szarość Polski tamtego okresu.


Gość który jeździł wtedy w Małopolsce po jarmarkach z grami wbił się za⁎⁎⁎⁎ście w nisze - małe podhalańskie wioski, raz w tygodniu jarmark, a przyjeżdża gość od którego możesz kupić dosłownie każdą grę o której słyszałeś. A jak nie ma?

Zapisuje Cie na listę i po tygodniu w tym samym miejscu masz to co chciałeś.


Kupiłem od niego pierwszego gameboya advance za chyba 180zł, z pół roku oszczędzałem. A marzyłem o nim po tym jak pojechałem do kuzyna do Warszawy na Ursynów, gdzie stacja metra była na łące, a my tam zamiast gdzieś łazić graliśmy w pokemony a później w piłke z osiedlakami.

Dla mnie wtedy inny świat, szczególnie podwórka osiedlowe gdzie u mnie podwórko było po prostu wokoło mojego domu + drogą gruntowa którą można było jeździć motorynka 4km do innej wiochy i starzy tylko mówili żeby nic nie rozjebać co i tak robiliśmy xD


A wypalanie płyt?


Mój dobry kumpel, swoją drogą niezły skurwisyn który za co się nie brał to mu wychodziło - snowboard? Wicemistrz Europy juniorów w slalomie. Biegi do dzisiejszego dnia rekordy w szkole. Jednocześnie wziął się za kulturystykę i gdyby nie Polska (wygrane 1 miejsca na oficjalnych polskich dużych zawodach a w nagrodzie pakiet odżywek) to mógłby z tego żyć.


Ale. Mój sąsiad prócz tego że brał stypendium z gówno szkoły, jeździł w piekarni od 4 do 10 (na pełen etat, po prostu dobrze sobie poukładał punkty i ludzi) zajmował się też sprzedażą i wypalaniem gier na płytach.


Miałem pierwszego kompa w 96 (Pentium mmx166 i voodoo2 robiły robotę) a on kilka lat później wydał chore pieniądze za nagrywarkę, prędkość chyba x4. Nagrywarka wtedy kosztowała naprawdę chore pieniądze.


Kupował gry na jarmarku o którym była mowa na który przyjeżdżał gość który otworzył nam wszystkim oczy na świat gier i powielał a później w szkole rozprowadzał.


Nagrywarka zawróciła się w dwa miesiące xD


Ciekawe czasy dla takich dzieciaków jak my, wspominam całkiem miło i nie wiedziałem że czasem było patologicznie i ciężko.


Także nostalgia, ale jednocześnie jak pomyślę, gdy po latach rozmawiam ze znajomymi z mojej wiochy o alko i co tam się w domach różnego wyrabiało to nostalgia trochę jest przemywana spirytusem.


Mój stary wysoko funkcjonujący więc wielkiej patoli nie było, ale alko mocno bo trzeba sobie jakoś radzić z Polską lat 90 i czasami w których gotówka to coś nowego.


Przez lata nawet nie wiedziałem że rozkręcając firmę ze wspólnikiem zastawili chałupy, żeby było co zapłacić ludziom jako że ktoś nie zapłacił za robotę 2 miesięcy i strzelili prawie bankruta


No po⁎⁎⁎⁎ne czasy generalnie, ale i tak nostalgia.

ec08ceae-368b-4730-a2eb-73df93b4cf50

@Krzakowiec To były naprawdę po⁎⁎⁎⁎ne czasy i szczerze współczuję ludziom którzy mieli wtedy te 20-30 lat i musieli w tej rzeczywistości zakładać rodziny. Jako dzieciak nie odczuwałem tego tak bardzo ale teraz rozumiem, że rodzice musieli naprawdę grubo kombinować żeby jakoś wiązać koniec z końcem.


Pamiętam jak na komunię dostałem trochę kasy i kupiłem sobie WIEŻE STEREO. Ależ to był szał - kumple przychodzili z jakimiś piraconymi kasetami i słuchaliśmy tych pierdzących głośników całymi dniami.


Jak trochę podrosłem to chodziłem pracować do lasu na "plewienie młodnika", czyli wyrywanie samosiejek, trawy itd. Przerąbana to była robota ale płacili 400zł za hektar co dla nastolatka w tamtych czasach było ogromną forsą.


Wspominam tamte czasy z nostalgią bo oczami dziecka świat wygląda inaczej ale patrząc na to na chłodno wiem, że to były naprawdę przejebane lata dla wszystkich Polaków i skok jaki zrobiliśmy w te kilkanaście lat jest naprawdę ogromny.

Zaloguj się aby komentować

@grzymislaw-mocowladny postaram się conieco przesłuchać. Lubię wczesny Hardtrance, ale w nie za dużych ilościach. Większość kawałków z tego nurtu, mimo że wpada w ucho, jest robiona na jedno kopyto.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować