#lata90

27
2014

#lata90 #hejto30plus #hejto40plus #nostalgia #preczzmitologizacjalat90

Osiedle, bloki, ulica, te miejsca wychowywały setki tysięcy dzieciaków w latach 80. i 90. Było jakoś fajnej? Niby tak, ale nie do końca. Z jednej strony z moich wspomnień wyłania się grupa kolegów, swego rodzaju społeczność mieszkańców, ganianie po podwórku... z drugiej strony, gdy w zimie 1988 roku niebieski Żuk przywiózł nasze meble do nowego mieszkania, to co zobaczyliśmy było jednym wielkim placem budowy. Na osiedlu stały dwa bloki z pięciu, które miały powstać. Wszędzie walały się deski, rury, jakieś kable inne śmieci. Do osiedla nie było drogi dojazdowej. Wczesną wiosną wszyscy grzęźli w błocie. Osiedlem od razu zaczęły rządzić dzieciaki. Były zabawy w wykopach, chodzenie "na górki" czyli pobliski teren starego sadu, gdzie wysypywano ziemię po wykopywaniu fundamentów z drugiej strony starsze chłopaki goniły nas, wtedy 6-8 letnich maluchów, a w wykopie można było spotkać przysypiającego, upojonego alkoholem robotnika i usłyszeć "wypie...j gówniarzu", Cyganie kradli na potęgę co się dało. Do dziś pamiętam, jak weszli nam do domu licząc chyba, że nikogo nie ma. Jak nie miałeś pod ręką flaszki, to z tzw. fachowcami nic nie załatwiłeś. Przez prawie dwa lata nie mieliśmy telefonu bo nie podłączono jeszcze linii, nie było kablówki, bo jeszcze nie powstała, a do szkoły szło się przez ulicę rozjeżdżoną kołami Kamazów i Starów.

e07d0f22-9079-4b35-8720-c39fc2d06774

Przez dwa lata nie mieliśmy telefonu 😂😂😂 Nam na wsi założono tak koło 2002 roku. Jakoś żyliśmy bez tych wygód 😂 Ty musiałeś mieć naprawdę traumatyczne dzieciństwo 🤦🏻

@WatluszPierwszy i to jest to słynne "kiedyś to było lepiej", nabożnie powtarzane przez starych, którzy ten gnój pamiętają i założyli sobie okulary nostalgii jak tylko z tego się wynieśli i poprawiła się ich jakość życia.

@NiebieskiSzpadelNihilizmu Ja nie wiem o co chodzi. Wychowywałem się w latach 90. Na wsi ale takiej przemysłowej, bez rolnictwa, koło dużych ośrodków pracy. Lata 80 i 90. Owszem było skromnie, ale czytając ten tag odnoszę wrażenie że wszędzie poza nami była patologia. Nas nikt nie bił, nie prześladywał, nauczycieli miałem spoko, klasę zajefajną. Jednego przyjaciela z którym broilismy i dorastaliśmy razem w każdą wolną chwilę. Była ekipa parę dziewczyn i nas paru z najbliższych ulic, zgrana paczka, bez obrabiania dupy i dram. Owszem może i miałem tylko piłkę, kolarzówkę, czytałem masę książek bo biblioteka była na wsi. Rodzice dbali jak umieli najbardziej i mieli czas, bo obydwoje pracowali na zmiany. Dwójka rodzeństwa. Było inaczej, ale nie uważam tego za coś złego. Że miałem mniej od innych? Że było skromnie? Kurde, patrząc na dzisiejsze relacje między ludźmi to moje doświadczenia z dorastania były o niebo lepsze.

@pawel-4 ja też się wychowałem w kochającej się rodzinie, bez przemocy, alkoholu itd. Miałem kumpli, fajne relacje z nimi. Jednak, jak patrzę całościowo na te czasy, to obraz mam nieco inny. Było wysokie bezrobocie, wskaźnik tzw. drobnej przestępczości szybował w górę, alkohol był wszechobecny a statystki śmierci z przedawkowania dragów były zatrważające. Dziś napisałem sporo o siebie, ale do wcześniejszych wpisów robiłem mały research m.in. na stronach policji, GUS itd. i nie było kolorowo.

@WatluszPierwszy Dostać telefon w 1990 roku? Gratulacje, rodzice musieli być wysoko w hierarchii społecznej. Z moich wspomnień to poza niekończącym się placem budowy doszło jeszcze kopanie rur ciepłowniczych. Było to na linii starach grobów, więc dzieciaki bawiły się szkieletami zmarłych. Jeden wziął sobie czaskę na sznurek i kręcił wokół siebie - niezapomniany widok... Ówczesna władza za bardzo się tym nie przejmowała.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#lata90 #szkola #hejto40plus #hejto30plus #nostalgia #preczzmitologizacjalat90

"Szkoło, szkoło gdy cię wspominam oczy mam pełne łez". Taki napis wisiał na sali gimnastycznej, gdy kończyłem moją podstawówkę w 1997. No i... w punkt, bo szkołę podstawową wspominam bardzo dobrze. Typowa prostokątna "tysiąclatka" wybudowana na początku lat 60. do której chodził też mój ojciec. Oczywiście otarłem się o wuefistę z hasłem "macie piłeczkę i grajcie", miałem nauczycielkę fizyki furiatkę, ale w ogólnym rozrachunku było nieźle a klasa była bardzo zgrana. Niemniej jako rocznik tzw. wyżu demograficznego mieliśmy WF na korytarzu, albo w szkolnym holu a w drugiej klasie wyeksmitowano nas do pobliskiego Domu Harcerza, bo w budynku szkolnym dzieciaki po prostu się nie mieściły. Lekcje na 12:30, które kończyły się kilka minut przed 16:00, to była norma.

Gorzej było w liceum ekonomicznym, gdzie skumulowana została chyba cała możliwa szkolna patologia a mi przyszło funkcjonować przez pięć lat, bo była to szkoła na zasadach technikum a więc pięcioletnia. Było znęcanie się starszych nad młodszymi, nauczyciel alkoholik, który zasnął na schodach, lejący się strumieniami alkohol na szkolnych imprezach i budynek internatu, który był niemal jak więzienie i rządził się swoimi prawami. Nauczyciele byli w tej szkole w większości przypadków chyba za karę. Nikt nie chciał nam przekazać żadnej wiedzy ponadprogramowej (wyjątek stanowiła chyba jedynie starej daty nauczycielka polskiego), szkoła szurała po dnie we wszystkich możliwych rankingach i przegrywała z kretesem rywalizacje sportowe. W szkole kilka razy pojawiła się policja. Raz doszło do bójki w takim stylu, że jako jej obserwator, miałem wrażenie, że ktoś straci życie. Mam zerowy sentyment do szkolnictwa tamtych lat i do podejścia do uczniów w tamtych czasach.

048dffdd-15d5-46a8-b900-3fbce6e8080c

Ja pochodzę już z rocznika gimnazjum, (gówniarz here chwilę przed 40). Też tak mam, że podstawówka u mnie bardzo spoko. Nauczycielom czasem chciało się bardziej a czasem mniej. Problem większy pojawił się w gimnazjum, choć nigdy tragedii nie było, chociaż młoda nauczycielka z polaka łatwego życia przy naszej klasie nie miała, jak poszła na chorobowe to nam się oberwało bo przyszła największa sieka ze wszystkich. Jako jeden z 3 facetów w klasie udało mi się mieć 2 na koniec semestru. Reszta równo pały

Liceum to i tak w większości kumple z poprzednich szkół bo mi się trafiła klasa samych bab...

Także, mamy całkiem inne doświadczenia jak na razie z lat 90tych, małomiasteczkowość miała jednak swój urok. Miejscowość gdzie bezrobocie nie było takim problemem oraz to że nie przekraczało 40tys. to zmienia zasadniczo odczucie tych magicznych lat.

@SpokoZiomek ten pomysł z gimnazjami, to był chyba jakieś eksperyment społeczny. Każda osoba z którą rozmawiam, a która chodziła do gimnazjum mówi, że to był chyba najgorszy wiek, by pokazać dzieciakom, że już są "niby dorośli", bo nie chodzą do podstawówki. To im odpalało jakiś przycisk z napisem "głupota" w głowie. Zresztą to samo mówi kumpel, który był nauczycielem w tamtym czasie i przeszedł przez tę reformę już jako wychowawca młodzieży.

@WatluszPierwszy chodziłem do gimnazjum dla bananów, bo miało reprezentować wyższy poziom od takiego rejonowego. Reprezentowało kolesiostwo i nepotyzm. Idealny obraz rodzin skąd pochodziły te spierdoliny. Kraj i rynek pracy się zmienił, więc właściwie 90% sobie nie poradziło we współczesnym świecie.

@WatluszPierwszy podstawówka była u mnie kompletnie bezpłciowa. Gimnazjum było apogeum patoli przełomu wieków, gdzie już kiedyś pisałem, że miałem tajne wyjścia ze szkoły jak miałem przy sobie jakikolwiek hajs, albo coś cenniejszego na sobie, a bójki były na porządku dziennym, z okazjonalnymi przyjazdami karetek. Technikum wspominam turbo miło, miałem mega ogarniętą klasę, a poziom w szkole był tak niski że ja jako uczeń zazwyczaj trójkowy uchodziłem za kujona i robiłem jako korepetytor dla połowy klasy.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Znowu zdjecie odkopalem u mame wiec #pokazmorde, sp babcia trzyma mnie zebym nie rozjebal typa co powiedzial mi ze nie zachowamy wszystkich tych slodziakow jamniczkow tylko im znajdziemy kochajace rodziny.

#gownowpis #lata90 #fotografia

e64ad3eb-0475-4c03-a675-d1805a35872e
ErwinoRommelo userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@deafone Przesłuchałem kilka albumów ale jakoś mi nie podszedł The Cure. Poza Lullaby - nie wiem dlaczego ale ten kawałek wlazł mi w głowę i już tam został. Do tego ma zajebisty teledysk.

Zaloguj się aby komentować