#ksiazki

126
7900

Wydawnictwo Marginesy zapowiada premierę książki "Minione Światy. Podróż do początków Ziemi" Thomasa Hallidaya.
Przekład z języka angielskiego: Jarosław Mikos.


Premiera zaplanowana jest na 11.03. Wydanie w miękkiej oprawie liczy 448 stron, a cenę okładkową ustalono na 74,90zł.
W przedsprzedaży książka jest dostępna za połowę tej ceny.

Krótko o książce:

Jesteście gotowi na niezwykłą podróż przez pięćset milionów lat historii Ziemi?
Książka „Minione światy. Podróż do początków Ziemi” w księgarniach od 11 marca.

Thomas Halliday – wybitny paleontolog i biolog – odwiedza miejsca, których już nie ma: plioceńskie sawanny w Kenii, gdzie gigantyczny pyton ściga grupę australopiteków, tropikalne lasy eocenu na Antarktydzie, płytkie wody ediakarskiej Australii, w których rodzi się pierwsze makrobiologiczne życie, czy klify przyszłego Morza Śródziemnego w chwili, gdy ocean zaczyna wdzierać się do wyschniętego basenu.
Każdy rozdział to osobne geologiczne safari, podczas którego można zobaczyć, usłyszeć i niemal dotknąć dawnych ekosystemów: przyjrzeć się tamtejszym zwierzętom i roślinom, zanurzyć się w otaczającym je krajobrazie i zrozumieć, w jaki sposób życie przystosowywało się do gwałtownych zmian klimatu i środowiska – czasem z powodzeniem, a czasem bezskutecznie.

Halliday nie unika również współczesnej perspektywy, przypominając, że masowe wymierania i znikanie całych światów już się zdarzały, a także stawia pytania, czego możemy dowiedzieć się o naszym własnym świecie od tych wymarłych ekosystemów.


#ksiazki #czytajzwujkiem #zapowiedziksiazkowe #wydawnictwomarginesy

8a11f9cd-bd32-4e3c-86ae-03cf30e336db

Zaloguj się aby komentować

308 + 1 = 309


Tytuł: Zabijemy Stellę / Piąty rok

Autor: Marlen Haushofer

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: ArtRage

Format: e-book

Liczba stron: 144

Ocena: 8/10


Dwa opowiadania autorki "Ściany", którą czytałem kilka lat temu i bardzo mi się podobała.


Tym razem dostajemy 2 teksty, które są bardzo różne od siebie, choć skupiają się wokół młodych kobiet, dziewczynki i nastolatki. Każda z nich jest inna, ale każda uczy się doświadczania życia. Każda też przeywa na swój sposób tragedię, jedna traci niewinność, druga traci godność i szacunek do świata. Obie nie mają rodziców, obie żyją w czyimś domu i stosują się do panujących w nim reguł.


"Zabijemy Stellę" opowiada o nastolatce (Stelli), choć narratorką jest dorosła kobieta (Anna). Anna przyjmuje ją pod swój dach. Z jednej strony opiekuje się nią, z drugiej - traktuje jak projekt do uformowania. Poprawia jej zachowanie, ubiór, cywilizuje ją, wydobywa z niej atrakcyjność i kobiecość. Jednocześnie doskonale wie, że jej mąż Richard jest typem mężczyzny, który nie przepuści takiej okazji.


Richard zaczyna romans ze Stellą. Anna widzi to. Rozumie to. I… nic nie robi. Najmocniejsze w tym tekście jest właśnie to "nic". Nie ma scen dramatycznych konfrontacji. Nie ma wybuchów złości czy płaczy. Jest milczenie, racjonalizowanie, wygodne samozakłamanie. Anna woli utrzymać pozory stabilnego małżeństwa niż stanąć w obronie dziewczyny.


Stella nie wytrzymuje psychicznie. Popełnia samobójstwo. To nie jest historia o jednym winowajcy. To historia o współudziale. O biernej zgodzie. O systemie, który pozwala silniejszym wykorzystywać słabszych, a reszcie udawać, że to nie ich sprawa i nie muszą z tym nic robić. Anna nie jest potworem. I to jest najbardziej niepokojące. Jest zwyczajna. Tłumaczy się, analizuje, rozkłada winę na czynniki pierwsze, ale nigdy naprawdę jej nie przyjmuje na swoje barki.


"Piąty rok" to opowieść o małej dziewczynce (Marili), która mieszka na wsi u dziadków. Fabuła jest prosta, wręcz minimalistyczna - obserwujemy codzienność dziecka: dom, obejście, rytuały, drobne lęki i fascynacje. Ale to, co ważne, dzieje się pod powierzchnią.


Opowiadanie jest o momencie granicznym - symbolicznym końcu niewinności i dzieciństwa. Marili zaczyna dostrzegać, że świat nie jest jedynie bezpiecznym miejscem. Pojawiają się elementy niepokoju: religijne obrazy (np. Ukrzyżowanie), sny, zwierzęta, dziwne przeczucia. Dziewczynka nie rozumie jeszcze świata dorosłych, ale wyczuwa jego napięcia: milczenia, ukryte konflikty, coś, co wisi w powietrzu.


Autorka genialnie pokazuje, jak dziecko interpretuje rzeczywistość po swojemu. To nie jest historia o jakimś dramatycznym wydarzeniu. To historia o pierwszym pęknięciu w poczuciu bezpieczeństwa. O chwili, kiedy wyobraźnia przestaje być wyłącznie schronieniem, a zaczyna też produkować lęk.


Obie te historie przywołały mi na myśl wyznanie @Fafalala i jeszcze bardziej uświadomiły z czym musiała się mierzyć.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem

6779c3b3-ae1f-468c-a8ca-1ee01a122c32

Zaloguj się aby komentować

307 + 1 = 308


Tytuł: Ślady palców bogów

Autor: Graham Hancock

Kategoria: popularnonaukowa

Wydawnictwo: Amber

Format: książka papierowa

ISBN: 83-7169-223-3

Liczba stron: 408

Ocena: 6/10


Licznik #dwanascieksiazek: 3/12


Książka z pogranicza nauki i zakazanej archeologii. Autor, znany szkocki pisarz i publicysta, na kolejnych stronach opowiada o różnych zabytkach, tajemnicach, tradycjach i wierzeniach z całego świata: zagadce dawnych map i naniesionej na nie Antarktydy, budowlach, geoglifach i wierzeniach Ameryki Południowej, budowlach i wierzeniach Ameryki Środkowej, zbieżnościach religii Ameryk i Starożytnego Egiptu, zjawiskach astronomicznych i precesji Ziemi, piramidach Egiptu i Wielkim Sfinksie, prahistorii Egiptu i "zapomnianych" Faraonach, zagadkach świątyń Egiptu, legendarnych kataklizmach w mitach i podaniach oraz przeszłości Antarktydy. Z przedstawionych hipotez i wysnutych wniosków autor konkluduje, że w przeszłości naszej planety istniała zaawansowana cywilizacja, która wskutek globalnego kataklizmu upadła, a jej przedstawiciele rozpierzchli się po świecie, nauczając prymitywne ludy co pozostawiło po sobie liczne ślady w postaci wierzeń oraz monumentalnych budowli.


Książka jest całkiem ciekawa, o ile nie reaguje się alergicznie na klimaty "zakazanej archeologii". W dzieciństwie z chęcią czytałem Danikena, więc do lektury tej pozycji zasiadłem z ciekawością. W dużej części powtarzała ona fakty oraz teorie mi już znane, ale dowiedziałem się też kilku nowych rzeczy. Pozycja została wydana w 1995 roku, więc już liczy sobie ponad 30 lat, ale moim zdaniem się nie zdezaktualizowała. W komentarzach wrzucam dwie ciekawsze teorie które powstały od momentu jej wydania.


To, na co książka zwróciła mi uwagę, a z czego nie zdawałem sobie do tej pory sprawy, to szczegóły detale pewnego stylu budownictwa przyporządkowanego do okresu Starego Państwa w Egipcie, opartego na wielkich kamiennych blokach, które sprawiają, że jeszcze bardziej nie mają one praktycznego sensu.


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #historia #archeologia #zakazanaarcheologia

53911a6b-2f14-456b-b68a-c6c942d2730c
bori userbar

@bori Łoj ale te książki schodziły w latach 90, wszyscy czytali, ile tam bredni było wyszło dopiero w dobie internetu. :)
Kto miał zarobić ten zarobił.

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo MAG zapowiada ogłasza finał Wampirzego Cesarstwa. "Cesarstwo świtu" Jaya Kristoffa trafi do sprzedaży 25 marca 2026 roku. Dwa wydania w twardej oprawie, różniące się jedynie szatą graficzną, liczą 1024 strony, w cenie detalicznej 89 zł. Poniżej okładki (lewa pasuje do czarnej okładki pierwszego tomu, prawa do białej) i krótko o treści.

Ze świętego kielicha blask święty się sączy.
Ład na świecie wyjdzie spod wiernego ręki,
a przed obliczem męczeńskiej siódemki
szary człowiek noc bezkresną zakończy.

Gabriel de León stracił rodzinę, wiarę i ostatnią nadzieję na położenie kresu nieskończonej nocy – Świętego Graala, Dior. Kiedy jego jedyną motywacją pozostaje zemsta, wyprawia się z drużyną wiernych towarzyszy do serca rozdzieranego wojną Augustin, by pozbawić życia Wiecznotrwałego Króla.

Ostatni Srebroświęty nie wie jednak, że Graal żyje – i spieszy do oblężonej stolicy cesarstwa, wiedziona wątłą nadzieją na zakończenie bezdnia. W dworskich salach czai się jednak zdrada, a legiony Wiecznotrwałego Króla z każdym dniem są coraz bliżej. Gabriel i Dior zostają wciągnięci w ostateczną bitwę, która zadecyduje o przyszłych losach cesarstwa. Kiedy słońce zachodzi po raz – być może – ostatni, nikomu nie mogą już ufać.

Nawet sobie nawzajem.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #mag #fantasy #fantastyka #jaykristoff #wampirzecesarstwo

196afc40-7889-40a1-a30b-8f7a60f5d932

Zaloguj się aby komentować

304 + 1 = 305


Tytuł: Mechanicum

Autor: Graham McNeill

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Copernicus Corporation

Format: audiobook

Ocena: 7/10


Czas trwania: 13h 58m

Czytał: Krzysztof Polkowski


Dziewiąta pozycja z cyklu Herezji Horusa jest smutną historią Schizmy Marsa.


Mars jest planetą‑zbrojownią imperium, to w jego kuźniach i fabrykach powstają pancerze kosmicznych marines oraz tytani dla armii imperialnej. Podzielony jednak pomiędzy liczne frakcje i sprzeczne interesy, nie jest monolitem.


Narracja obejmuje dwa główne, prowadzone równolegle wątki. Pierwszy ma formę przygodową i dotyczy prac zespołu specjalistów nad nową, rewolucyjną technologią oraz odkrywaniem sekretów kryjących się za marsjańskimi legendami. Drugi ma charakter trzymającego w napięciu dreszczowca wypełnionego polityką, prowokacjami, szantażem i zdradą.


Dialogi są drewniane, a postacie płaskie, szczególnie te drugoplanowe. Książka nadrabia jednak bogactwem detali fabularnych dotyczących Marsa i Mechanicum, umiejętnie budowanym napięciem oraz epickimi bitwami potężnych tytanów.


#czytelniczebingo - nietypowy system magii lub technologia - bóg-maszyna, połączenie technologii z mocami demonicznymi, maszyny samoświadome, “zły” kod


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #warhammer40k

3bc17b25-3ed3-4b6b-aec7-0854d0d672b3
77b08f5b-f423-45fa-8706-405cace029e9

Zaloguj się aby komentować

#ksiazki #historia


"Świnia na sądzie ostatecznym"


Maja Iwaszkiewicz


Trudno jest mi napisać cokolwiek o tej książce w sposób bezstronny. Jej autorka jest bowiem moją znajomą i pracowaliśmy razem przez kilka lat. Podobnie jak trudno jest mi odnieść się do wartości merytorycznej, bo niestety moja wiedza o średniowieczu nie wystaje ponad poziom przeciętnego ucznia liceum. Jednak spróbujmy. Maja Iwaszkiewicz podjęła się tematu bardzo interesującego, mianowicie podejścia ludzi do zwierząt w epoce średniowiecza. Znam autorkę i mogę zaświadczyć, że to jak wielką pasją darzy średniowiecze, jest na prawdę godne podziwu. Jest to więc książka napisana przez historyczkę mediawistkę, ale też zajawkowiczkę. I to czuć. Niestety... dlaczego niestety? Ano dlatego, że tego entuzjazmu jest aż za dużo. Wylewa się z kart książki, autorka stosuje sporo wykrzyknień i ma to moim zdaniem niezbyt dobry wpływ na odbiór całości. Jednak sama tematyka jest niezwykle interesująca, podana w luźny sposób i okraszona ilustracjami. Jest to idealna pozycja do przeczytania dla kogoś, kto chce się zrelaksować a jednocześnie czegoś dowiedzieć. Masa ciekawostek a czasami zabawnych faktów. Jak dla mnie, głównie ze względu na styl pisania autorki, dobra książka dla powiedzmy starszej młodzieży w przedziale 15-18 lat.

12a87dc4-c1a8-407d-8ea7-b3a0cd8bf8a3

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Taka mnie myśl dzisiaj naszła: Dukaj w "Czarnych Oceanach" 2001 przewidział teraźniejszość:

  • wojny ekonomiczne - cła, przenoszenie produkcji, algorytmy giełdowe

  • turingówki (ahh piękne słowo) - spersonalizowane AI służące analizie tego co się dzieje wokół nas i ułatwiające interakcje ze światem

  • modyfikacja genów - narazie dopracowujemy crisprcas ale jesteśmy coraz bliżej terapiom genowym

  • memetyka - informacja potrafi zniszczyć całe rządy czy państwa

  • "Czarne Oceany" - noi tytuł, wszyscy toniemy w bezkresie informacji

#przemyslenia #ksiazki

Zaloguj się aby komentować

303 + 1 = 304


Tytuł: Legion Wspomnień

Autor: James S.A. Corey

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: MAG

Format: książka papierowa

Liczba stron: 448

Ocena: 5/10


Książka jest zbiorem 8 opowiadań z uniwersum Expanse: Napęd, Rzeźnik stacji Anderson, Bogowie ryzyka, Kocioł, Życiowa otchłań, Dziwne psy, Auberon oraz Grzechy naszych ojców. Akcja osadzona została w różnych przedziałach czasowych zarówno przed, w trakcie, jak i tuż pod wydarzeniach głównej linii fabularnej.


Mam mieszane uczucia.


Przede wszystkim w oczy razi słaby styl części opowiadań, chaotyczne przeskoki i brak spójności narracji nawet w ramach tego samego opowiadania. Nie jestem pod tym względem jakoś wyjątkowo wymagający, ale momentami odnosiłem wrażenie, że pisały je zupełnie inne osoby niż podstawowe 9 tomów cyklu albo nawet różne akapity pisały różne osoby. Być może autorzy powierzyli to zadanie stażystom. W ostatnim opowiadaniu, aby sięgnąć jeszcze niżej, ktoś zdecydował się zastosować idiotyczne gender-bender formy czasowników. Podejrzewam, że w oryginale były to po prostu wyimaginowane zaimki, ale w polskiej wersji wyszło z tego kalectwo językowe, które przy pierwszym wystąpieniu wziąłem za literówkę, a po przeczytaniu najeżonego nimi akapitu podejrzewałem początki wylewu.


Również strona fabularna nie trzyma stałego poziomu. Część opowiadań w wiarygodny sposób wyjaśnia przeszłość bohaterów (np. jak Timothy został Amosem) lub uzasadnia ich motywacje (Fred). Inne są wyraźnie inspirowane istniejącymi wzorcami popkultury (Smętarz dla zwierzaków), a jeszcze inne sprawiają wrażenie wymyślonych naprędce podczas defekacji.


Mając cykl Expanse na świeżo można jednak przymknąć oko na niedostatki i uznać ten zbiór za miłą ciekawostkę.


Najbardziej spodobały mi się: Napęd, Rzeźnik stacji Anderson, Kocioł


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

47434020-7354-40b3-889f-64c3a988c5f3

Zaloguj się aby komentować

My name is Bane, Whoresbane ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Skarpa Warszawska prezentuje wznowienie szóstego tomu serii o najsłynniejszym agencie MI6. "Doktor No" Iana Fleminga wyląduje w księgarniach od 25 lutego 2026 roku. Wydanie w miękkiej oprawie obejmie 384 strony, w cenie detalicznej 52,90 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

M wysyła Bonda na Jamajkę, aby zbadał tajemnicze zniknięcie szefa tamtejszej ekspozytury MI6. Bond spodziewa się przyjemnego urlopu w ciepłym kraju, jednak gdy w swoim pokoju hotelowym odkrywa zabójczą skolopendrę, zdaje sobie sprawę, że nie ma mowy o wypoczynku.

Jeśli na wyspie dzieje się coś podejrzanego, trop nieuchronnie prowadzi do doktora Juliusa No, żyjącego w odosobnieniu megalomana, który zamiast dłoni ma stalowe szczypce. Aby poznać sekrety tajemniczego doktora, 007 musi skorzystać z pomocy miejscowego rybaka, Quarrela, oraz atrakcyjnej poławiaczki muszli, Honeychile Rider.


Cała trójka mierzy się z legendarnym potworem, w opowieściach okolicznych mieszkańców występującym jako „Smok“. Na koniec Bond przechodzi najbardziej morderczy test w życiu: musi pokonać tor przeszkód zaprojektowany osobiście przez Juliusa No. Sadystyczny doktor pragnie zmierzyć zdolność człowieka do znoszenia bólu…


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #skarpawarszawska #ianfleming #jamesbond #007

4bdb87e7-1800-4faf-bb21-dae47cd4dcde

Zaloguj się aby komentować

302 + 1 = 303


Tytuł: Miecz przeznaczenia

Autor: Andrzej Sapkowski

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: superNOWA

Format: audiobook

Liczba stron: 400

Ocena: 8/10


Jak mi się to fajnie słucha. Naprawdę dużo robi świetnie zrealizowane słuchowisko. Jest tak dobre, że nawet puszczałem przed snem, choć jestem przyzwyczajony by zasypiać z fizyczną książką.


Tym razem ani jednego słabego opowiadania. Wszystkie rewelacyjne, no i w porównaniu do poprzedniego Ostatniego Życzenia, są ze sobą w końcu powiązane i łączą się w spójny obraz. Wcześniejsze wydanie było jakby losowymi historyjkami, a tutaj już czuć ciągłość.


No to teraz hopsasa i skoro skończone opowiadania, to lecimy w końcu do sagi o Geralcie i wpada Król Elfów


#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki

609426a2-20ee-4d6b-878d-ffba885351c9

Zaloguj się aby komentować

@Daniel_Obajtek jak stoisz dobrze z angielskim, to przeczytaj na Wiki biografie dwóch pierwszych dowódców wyprawy (Franklina i Croziera), będzie ci łatwiej przebrnąć przez pierwszą część książki, składająca się głównie z retrospekcji z POV ww. postaci.

Zaloguj się aby komentować

Wymyśliłem sobie, że dokończę w tym roku listę Top100 najlepszych książek wszechczasów według magazynu TIME. Niestety na liście jest 1 komiks (numer 18), którego nie da się dostać w formie ebooka, więc zamówiłem wydanie papierowe i właśnie przyszło :)

Tłusta ponad 400-stronicowa cegła - idealna, żeby zacząć w Tłusty czwartek.
#ksiazki #komiksy #timemagazine #chwalesie

09dc0543-4abf-48ac-bc9e-a8442626f1b8

@WujekAlien kolego, jaka to jest technologia, że tak taśmowo wcinasz lektury? To kurs szybkiego czytania, audiobooki na spacerach czy jakieś inne czary?

Zaloguj się aby komentować

301 + 1 = 302


Tytuł: Czas zapłaty

Autor: John Grisham

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Albatros

Format: e-book

Liczba stron: 608

Ocena: 6/10


"Czas zapłaty" to powrót do Clanton i do Jake’a Brigance’a - prawnika, którego poznaliśmy w "Czasie zabijania". Tym razem stawką nie jest życie oskarżonego w sprawie, która dzieli całe miasto na dwa wrogie obozy, ale testament nieboszczyka. Seth Hubbard, bogaty i zgorzkniały samotnik, tuż przed popełnieniem samobójstwa, zmienia wolę i zapisuje majątek czarnoskórej opiekunce/gosposi, pomijając dzieci i wnuki. Rodzina oczywiście rusza do sądu. I zaczyna się proces, w którym Jake będzie odpowiedzialny za wykonanie administracyjnej i prawnej części testamentu.


Warsztatowo książka Grishama wciąż jest solidna. Procedury sądowe, przygotowania do procesu, napięcie budowane wokół strategii procesowej - to wszystko działa. Jake to nadal bohater, którego łatwo polubić, a klimat małego miasteczka z jego układami, plotkami i lokalną polityką jest wiarygodny. Problem w tym, że tematyka - choć społecznie istotna - nie niesie już takiego ładunku emocjonalnego jak w pierwszym tomie. Spór o testament, po raz kolejny z mocno nakreślonym tłem rasowym i tajemnicą z przeszłości, po prostu nie angażuje tak mocno.


Momentami miałem wrażenie, że historia toczy się poprawnie, ale bez iskry. Jest napięcie, są zwroty, jest finał, który domyka sprawę - tylko że brakuje tej moralnej eksplozji i ciężaru, które sprawiały, że "Czas zabijania" długo siedział w głowie. Tu czyta się dobrze, ale bardziej z przyzwyczajenia i chęci poznania zakończenia, niż z autentycznego poruszenia. To rzetelny, sprawnie napisany dramat sądowy, który trzyma poziom serii, ale tematycznie nie dorównuje sile i emocjonalnemu uderzeniu pierwszego tomu, a szkoda.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

6122a266-57e8-420c-b891-fa6b887eebef

Zaloguj się aby komentować