Ja pi⁎⁎⁎⁎lę jak to można było tak wydać (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻
#ksiazki #terrypratchett #piekloperfekcjonistow

Ja pi⁎⁎⁎⁎lę jak to można było tak wydać (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻
#ksiazki #terrypratchett #piekloperfekcjonistow

@WujekAlien ale że co?
@Felonious_Gru że są generyczne jak jasny hooy.
@Cerber108 a to okładka wazna czy treść?
Pominę to, że czcionka tytułu sama w sobie jest nieczytelna, ale brak planowania jak umieścić tytuł na grzbiecie i przeanalizowania długości tytułów kolejnych tomów, żeby dobrać rozmiar czcionki to dramat. Tekst zaczyna się też w różnych miejscach grzbietu, dlaczego? Bo nie jest to spowodowane symetrią.
Ło matko xD
Dla mnie stare wydanie to jedyne prawilne.

Zaloguj się aby komentować
Jak ktoś chce tanie książki to tu se można wybrać z części oferty wydawnictwa Dowody 15 książek za 125 zł albo 10/100 5/75.
https://dowody.com/kategoria/zabookuj-wakacje/
Głównie reportaże i czeskie książki.
#ksiazki #czytajzhejto
@Hilalum Ogień wyszedł z lasu bardzo polecam
Zaloguj się aby komentować
Obecnie słucham sobie pierwszego tomu serii Księga Całości, czyli Północnej granicy. Pomysł na uniwersum bardzo ciekawy, ale mam wrażenie, że historia zmierza donikąd (jestem już przy rozdziale 12 jbc). Ktoś czytał całą serię i może powiedzieć, czy fabuła rozkręca się w dalszych tomach i warto brnąć dalej w tę historię?
#ksiazki #polskafantastyka #fantasy #kiciochpyta
@AndzelaBomba Nie czytałem ale słyszałem, że pierwszy to jeden z lepszych tomów. Więc jeśli już Ci się nie podoba to szkoda czasu
Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Wydawnictwo Media Rodzina zapowiada nowe wydanie pierwszego tomu o najsłynniejszym czarodzieju. "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" J.K. Rowling ukaże się 29 października 2025 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmuje 336 stron, w cenie detalicznej 64,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Pierwszy tom kultowej serii z wyczekiwaną polską okładką, w twardej oprawie i z barwionymi brzegami! Wróć do Hogwartu i poznaj na nowo Harry’ego, Rona i Hermionę narysowanych kreską utalentowanej ilustratorki, Kai Bajowskiej.
Edycja z polską okładką to nie tylko idealne ukoronowanie jubileuszu 25-lecia pierwszego wydania książki „Harry Potter i Kamień Filozoficzny“ w Polsce, ale i prawdziwa gratka dla wszystkich miłośników cyklu o świecie czarodziejów.
Jeszcze nigdy Harry Potter nie był tak bliski polskim czytelnikom!
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #mediarodzina #harrypotter

@Whoresbane czy są gdzieś dostępne ebooki HP?
@Schecterro Szczerze nie wiem. Ebooki to nie moja bajka.
Zaloguj się aby komentować
Recenzja: "Neron"
Książka "Neron" to powieść historyczna autorstwa Conna Igguldena, przedstawiająca dramatyczne losy młodego Nerona, którego rodzina uwikłana jest w intrygi, zdrady i brutalną walkę o władzę w Rzymie. Książka wydana została przez wydawnictwo REBIS. Jest to pierwsza część zapowiedzianej trylogii.
Fabuła książki "Neron" skupia się przede wszystkim na Agrypinie Młodszej – matce przyszłego cesarza – kobiecie ambitnej, bezwzględnej i niezwykle inteligentnej, która w bezlitosnym świecie rzymskiej polityki walczy o przetrwanie i wpływy. Jako siostra cesarza Kaliguli zostaje zesłana na wygnanie, jednak po jego brutalnym zamordowaniu i objęciu tronu przez Klaudiusza, Agrypina wraca do Rzymu, gdzie zaczyna realizować misterny plan: odzyskać pozycję, zdobyć władzę i utorować swojemu synowi drogę do cesarskiej purpury. Neron to opowieść o ambicji, manipulacji i walce o dominację, ale również o chłopcu, który dorasta w cieniu wielkiej matki i zostaje wrzucony w sam środek politycznych intryg i zdrad, jakie rozgrywają się u szczytów Imperium.
Na szczególne uznanie zasługuje dbałość o detale. Już na początku książki czytelnik znajdzie cenne dodatki, które pomagają lepiej zrozumieć realia przedstawionego świata: mapę Imperium Rzymskiego, plan ówczesnego Rzymu oraz drzewo genealogiczne dynastii julijsko-klaudyjskiej. To znakomite wsparcie w orientowaniu się w gęstej siatce postaci i wydarzeń.
Dodatkowym atutem jest - znajdująca się na końcu - nota historyczna, w której autor wyjaśnia, na ile wiernie trzymał się faktów i gdzie zdecydował się na twórczą interpretację. Dzięki temu książka zyskuje nie tylko walory literackie, ale i edukacyjne.
Zdecydowanie polecam książkę wszystkim miłośnikom historii starożytnego Rzymu, ale też fanom dobrze skonstruowanej powieści z wartką akcją i wyrazistymi postaciami. To ponad 400 stron świetnie napisanej opowieści, która wciąga od pierwszych stron.
Gdzie kupić? https://www.poczytaj.pl/ksiazka/neron-iggulden-conn,645319?pp=5
https://imperiumromanum.pl/recenzje/recenzja-neron/
#imperiumromanum #ciekawostki #historia #gruparatowaniapoziomu #ksiazki

Zaloguj się aby komentować
Abonamenty książkowe - #4 BookBeat
Kończę serię o subskrypcjach platform, kóre oferują zarówno Ebooki, jak i Audiobooki. W poprzednich wpisach opisywałem Legimi , EmpikGo i Storytel . A dziś pora na BookBeat, choć początkowo miała się tu znaleźć Audioteka.
Kolejne wpisy będą poświęcone platformom z samymi audiobookami
BookBeat to szwedzka platforma subskrypcyjna oferująca dostęp do audiobooków i e-booków. Na polskim rynku dostępna jest od 2019 roku. Od początku swojego istnienia BookBeat wyróżnia się jasną i elastyczną ofertą, bazującą na różnych wariantach abonamentu ograniczonych liczbą godzin, które użytkownik może przeznaczyć miesięcznie w dowolnych proporcjach na słuchanie lub czytanie.
Platforma szybko zdobyła popularność ze względu na atrakcyjny stosunek ceny do liczby godzin dostępu i liczne promocje, którę są dużo częstsze niż u konkurencji. BookBeat oferuje również możliwość współdzielenia konta w ramach pakietów rodzinnych z aż 4 dodatkowymi osobami oraz świetną cenę dla studentów. Chociaż BookBeat nie oferuje planu całkowicie nielimitowanego, jego najwyższy pakiet (Premium – 100 godzin miesięcznie) będzie wystarczający dla większości użytkowników.
Zalety:
Przystępna cena za godziny - już najniższy plan (Basic) oferuje 20 godzin za około 23 zł, a Premium pozwala na 100 godzin słuchania za ok. 35 zł.
Elastyczne opcje rodzinne - możliwość dodania do 4 profili dodatkowych w ramach konta rodzinnego, każde z własnym limitem godzinowym.
Rabat studencki - plan Basic dostępny za 9,99 zł/miesięcznie po weryfikacji statustu studenta.
Duża baza tytułów - BookBeat oferuje jedną z największych bibliotek audiobooków i e-booków w językach obcych, ale i oferta książek po polsku jest dość bogata.
Wady:
Brak planu bez limitów godzin - nawet w najwyższym pakiecie (Premium) obowiązuje limit - maksymalnie 100 godzin miesięcznie. Dla większość użytkowników będzie to wystarczające, ale każdy kto czyta/słucha więcej niż 10 książek miesięcznie, już się w tym limicie nie wyrobi.
Konkurencja ma więcej godzin w podobnej cenie - plan Unlimited w Storytel oferuje nielimitowany dostęp za bardzo zbliżoną cenę (~40 zł) przy bogatszej ofercie książek po polsku.
Brak wsparcia dla czytników - BookBeat podobnie jak Storytel dostępny jest tylko jako aplikacja na smartfony i tablety (Android, iOS, iPadOS). Nie ma żadnej integracji z czytnikami Kindle, PocketBook czy Inbook.
Brak Synchrobooków - brak funkcji płynnego przełączania między e‑bookiem a audiobookiem.
Aplikacja - ograniczone wyświetlanie serii - choć serie i poszczególne tomy są nieźle oznaczone, często nie są one ułożone we właściwej kolejności, co sprawia, że możemy przeczytać 1 tom, a później zupełnie przypadkiem przeskoczyć do 3, z pominięciem 2.
Baza audiobooków - porównując BookBeat do najbliższego konkurenta - Storytel - zobaczycie, że choć niemal te same tytuły wsytępują na obu platformach, to często gdy Storytel ma zarówno Ebooka i Audiobooka, to Bookbeat już tylko samego Ebooka.
Ceny abonamentów BookBeat:
Basic – 22,99 zł/miesiąc, w pakiecie 20 godzin słuchania/czytania miesięcznie
Basic Student - 9,99 zł/miesiąc, w pakiecie 20 godzin słuchania/czytania miesięcznie (z kodem "student")
Standard – 29,99 zł/miesiąc, 40 godzin miesięcznie
Premium – 34,99 zł/miesiąc, 100 godzin miesięcznie
Dodatkowe profile - 9,99 zł w planie Basic | 12,99 zł w Standard | 14,99 zł w Premium
(Każdy dodatkowy profil uzyskuje swój własny limit, w wysokości zależnej od poziomu abonamentu)
Podsumowując:
BookBeat to platforma atrakcyjna przede wszystkim dla osób konsumujących Audiobooki i Ebooki na telefonie lub tablecie, które cenią sobie przejrzystość oferty i nie potrzebują nielimitowanego dostępu. BookBeat ma obecnie najlepszą ofertę dla kilku profili w ramach jednej subskrypcji (Family). Jeśli jednak zależy Ci na nieograniczonym dostępie do treści z podobnej oferty, to lepiej sprawdzi się Storytel. A jeśli posiadasz jeden z najpopularniejszych czytników (Kindle, Inbook, Pocketbook) i zależy Ci na jego obsłudze w ramach subskrypcji, rozważ alternatywy takie jak EmpikGo czy Legimi.
Mam nadzieję, że wpis Wam się podobał, jeśli macie jakieś pytania - zapraszam do komentarzy.
#ksiazki #ebook #audiobook #czytajzhejto #czytajzwujkiem #abonamentyksiazkowe #bookbeat

Dziękuję Pan @WujekAlien.
Dzięki tym rzetelnym opisom już wiem, że za trzy miesiące porzucam Legimi na zawsze na rzecz Empik Go.
@FoxtrotLima jeśli się wyrobię z czasem, to na wtorek/środę planowałem podsumowanie z tabelką i zebranymi w jednym miejscu wadami i zaletami wszystkich platform.
@WujekAlien Audioteke planujesz?
Zaloguj się aby komentować
A nie masz może "Rzucanie klątw i uroków"?
Chetnie bym sobie poczytał.....
Taka okładka sugeruje raczej romantasy z czarownicami, niż poradnik okultystyczny
@AndzelaBomba ja może poczekam aż ktoś przeczyta i oceni
Jak nie wierzysz w klątwy i uroki to cię nie dopadną ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯
Zaloguj się aby komentować
Po "Interstellar" myślałem, że największą fizyczną siłą we wszechświecie jest siła miłości, ale jestem właśnie w trakcie "Żniwa" Neala Shustermana i wychodzi na to, że na pierwsze miejsce wskakuje siła kokosów.
#ksiazki #pdk
@grzmichuj_gniezno tych przenoszonych przez jaskółki afrykańskie?
Zaloguj się aby komentować
1167 + 1 = 1168
Tytuł: Jestem legendą. Piekielny dom. Człowiek, który nieprawdopodobnie się zmniejszał
Autor: Richard Matheson
Kategoria: horror
Wydawnictwo: MAG
Format: książka papierowa
ISBN: 9788366409460
Liczba stron: 752
Ocena: 4/10
Tym razem przyszła kolej na zbiór zawierający solidne starocie - najstarszy ma ponad 70 na karku. Jak się za chwilę okaże, niestety nie zestarzały się zbyt godnie.
Jestem legendą - to historia opowiadająca o próbach przetrwania (a czasami nawet sensownego bytowania) w świecie spustoszonym przez plagę wampiryzmu. Akcja nie zaczyna się w dniach wiodących do wybuchu plagi - te fragmenty poznajemy poprzez retrospekcje bohatera - tylko kilka miesięcy po śmierci lub zarażeniu się wszystkich ludzi.
Na przestrzeni całego tekstu jesteśmy świadkami toczenia przez bohatera 3 różnych bojów: o przetrwanie, o odkrycie natury plagi i o zachowanie człowieczeństwa.
Ten pierwszy, najbardziej podstawowy i najwcześniej w tego typu okolicznościach przychodzący na myśl, opierał się oczywiście na gromadzeniu zapasów spożywki i części zamiennych czy szukaniu komponentów przydatnych w akurat prowadzonych eksperymentach, ale także na utrzymywaniu schronienia w odpowiednim stanie, dbaniu o kluczowe uprawy i przygotowywaniu się na codzienną, nieuniknioną dawkę zabijania. Przywodziło to na myśl gry typu zombie-survival (z tą różnicą, że tutaj mamy wampiry) i nawet jeżeli czasami można było dostrzec oczywiste głupotki albo uproszczenia np. opisanie jakiejś czynności, którą bohater musiał codziennie, bez wyjątku, odfajkować, by później już o niej nie wspominać, ale wciąż zakładać, że w tle dalej się tym zajmuje, choć w międzyczasie nagromadziło mu się całkiem sporo innych zajęć, a doba przecież nie jest z gumy, tak generalnie stanowiło to całkiem ciekawe urozmaicenie dla tego rodzaju historii - bardziej techniczne, konkretne, osadzone w ramach.
Bój drugi: protagonista, właściwie od momentu, kiedy go poznajemy, cały czas eksperymentuje z metodami, które pozwoliłyby mu w łatwiejszy sposób - oszczędzający materiały i czas - pozbywać się zarażonych i przemienionych. Z czasem wyczuwa jednak, że to za mało, postanawia więc dosłownie odkryć naturę choroby: czym jest, co ją spowodowało, w jaki sposób się rozprzestrzenia, jak funkcjonuje i się rozwija oraz najważniejsze - jak zabić ją oraz jej nosicieli lub - w miarę możliwości - wyleczyć. Ponownie, jest tu - co oczywiste - jeszcze więcej uproszczeń i bzdur niż w punkcie poprzednim, niemniej jednak zostało to napisane na tyle sensownie i ciekawie, że nie zwraca się na to większej uwagi, a cały ten element - obok aspektów survivalowych - podobał mi się najbardziej.
Punkt trzeci - czyli zachowanie człowieczeństwa, borykanie się z osamotnieniem i wszystkie ich pokrewne - jest bodaj najważniejszym z bojów toczonych przez bohatera i ciągnie się przez cały utwór. Przybiera on najróżniejsze formy: od ataków depresji wywoływanych beznadzieją stanu świata, poprzez pijackie epizody spowodowane czymkolwiek dusza zapragnie, aż po dwojakiej natury próby radzenia sobie z samotnością. Zachowania bohatera dosyć często zakrawają o prymitywizm, choć w obliczu upadku społeczeństwa można to chyba wybaczyć. Cały aspekt "trzeciego boju" wychodzi różnie: z jednej strony poruszane są istotne, zwłaszcza w takich okolicznościach, tematy, gdzie przy niektórych można się z bohaterem identyfikować, a przy jeszcze większej ilości mu współczuć; z drugiej jednak strony sposób przedstawienia bywa niekiedy dosyć pokraczny, słownictwo oraz składnia ubogie i proste, a wisienkę na torcie stanowią powtórzenia - przeważnie w dialogach - której jeżeli już się pojawią, to robią od razu z 6 rundek i zamiast wzbogacać konkretną scenę, czynią ją przerysowaną, idiotyczną i nierealistyczną. Niestety, wszystko, co wyżej wymieniłem, w reszcie książki jeszcze dobitniej zaznacza swoją obecność.
W mojej opinii ten tekst jest najlepszy z całego zbioru; to spojrzenie na postapokalipsę z trochę innej strony i z naciskiem na inne akcenty.
Piekielny dom - tutaj mamy dziwny przypadek. W lewym narożniku - ciekawy pomysł polegający na postawieniu przeciw sobie dwóch polaryzujących podejść do wyjaśnienia sprawy nawiedzonego domu: naukowego, w postaci specjalisty patrzącego na wszystko logicznym wzrokiem, ufającemu swojemu doświadczeniu i sprzętowi oraz spirytystycznemu, reprezentowanemu przez dwie osoby o pozornie zbliżonych umiejętnościach, aczkolwiek o zupełnie odmiennych przeżyciach i podejściach do tematu. W drugim narożniku: drewniane dialogi, dziwna kreacja postaci, recykling scen, ogólna powtarzalność, absurdalne podejście do cielesności itepe, itede. Co z tego, że pomysł na fabułę wydawał się całkiem interesujący, a kolejne strony niekiedy oferowały ciekawe motywy, jeżeli w ostatecznym rozrachunku autor nie był w stanie przekuć tego w dobrą historię? Postacie to po prostu gadające kukły wykonujące dziwne czynności, ich relacje są sztuczne, interakcje niemrawe i po prostu nie da się ich brać na poważnie. Muszę jednak przyznać, że scena doktorka w saunie wypadła bardzo dobrze, no ale raczej nikt nie przeczyta 200 stron lipy dla kilku jako-takiej jakości.
Człowiek, który nieprawdopodobnie się zmniejszał - kolejna dziwna sytuacja, choć trochę odmienna od poprzedniej. Sam zamysł nie jest tutaj wg mnie aż tak zajmujący, jednakże - jakby nie patrzeć - implikacje związane z ciągle zmieniającą się sytuacją życiową człowieka, którego wzrost zmniejsza się o 1/7 cala dziennie, otwierają drzwi do interesujących rozważań. No i muszę przyznać, że to się nawet autorowi udało: czuć rosnącą desperację bohatera, jego ciągłe wahania nastroju, niknącą nadzieję, psujące się relacje z rodziną i całą ludzkością. Ale ponownie - co z tego? Opisy i dialogi są bardzo często wręcz infantylne i proste do bólu, wspomniane wahania zachowań głównej postaci następują aż za często, a ciągle powtarzające się mini-sceny lub sytuacje doprowadzają do szału. Jednakże to nie wszystko. Gwoździem programu (i do trumny) jest przytrafienie się wielu mało prawdopodobnych zdarzeń akurat osobie, w której przypadku jeszcze dobitniej ukaże to jej postępującą odmienność. Wycieczka samochodowa z pijanym, plecącym nawiązaniami pederastą? Jest. Napadniecie przez 3 nastoletnich hultajów dzielących jedną szarą komórkę i mogących się pochwalić najgorzej napisanymi linijkami w książce? Jest. Wynajęcie niepełnoletniej opiekunki, która myszkuje po domu, kąpie się i chodzi tylko w szlafroku, a gdy się pochyli, to ze stanika wypadają jej cyce? A jak, jest. Spotkanie z karlicą, która z otwartymi ramionami oddaje się wyposzczonemu bohaterowi? Tak, to też.
Ta historia jest tak toporna, tak powtarzalna, tak naiwna, tak denna, że to aż śmieszne. To co jej wychodzi - poza tym, o czym wspomniałem wcześniej - to podział na 2 linie czasowe: w jednej bohater mierzy sobie już zaledwie cal i śledzimy jego codzienne próby przetrwania w domowej piwnicy (przy czym w tych fragmentach słowo "pająk" pojawia się chyba więcej razy niż w dowolnej publikacji poświęconej tym zwierzętom), w drugiej natomiast widzimy wycinki z niedalekiej przeszłości - od początku całej "przygody", a potem skokowo, za każdym razem z kilkoma calami mniej na liczniku.
Z opowiadań (o których istnieniu nawet nie wiedziałem, przynajmniej do chwili zerknięcia na spis treści) całkiem niezły, choć trochę ckliwy, był "Test". "Montaż" również mogę zaliczyć do udanych; historia sama w sobie nie była niczym specjalnym, aczkolwiek forma i zabawa konwencją wyszły tutaj całkiem nieźle, do tego zakończenie fajnie to wszystko spina. "Dystrybutor" ciągle trzyma w napięciu i bez przerwy zastanawiamy się, jaki jest cel działań protagonisty, by wreszcie zderzyć się z raczej rozczarowującym zakończeniem, do tego pozbawieni odpowiedzi na jedno niejasne pytanie. Czy w trzystronicowym "Tylko umówione wizyty" na serio trzeba było wspomnieć o "piersiach napierających na ciasny sweter" i zawrzeć scenę dymania? To jakiś rekord? "Guzik, guzik" natomiast, pomimo bycia objętościowym mikrusem, w taki sposób skonstruował fabułę, że mogła ona podążyć w masę kierunków i żaden by mnie nie zdziwił. Do tego podwójna puenta daje radę. Nie wspomniałem o kilku opowiadaniach, bo po prostu nie było nawet na czym się oprzeć. Cierpią one, zarówno te wymienione z nazwy, jak i nie (podobnie zresztą jak główne pozycje tego zbioru) na drewniane dialogi, irytującą powtarzalność i ogólnie pojętą nieporadność. Główne postacie zbyt często w wewnętrznych monologach skręcają w kierunku infantylności i żenady; nikt tak do siebie nie mówi/myśli (chyba że o czymś nie wiem, podobno przecież niektórzy ludzie nie posiadają wewnętrznego głosu).
Książki nie polecam. Wady wymieniłem wystarczającą ilość razy, zalet - poza ciekawymi pomysłami na historię lub zabawę formą - właściwie brak. Taka wysoka ocena tylko i wyłącznie za tytułowe "Jestem legendą", reszta jest doprawdy mierna.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #richardmatheson #artefakty #mag #ksiazkicerbera

Zaloguj się aby komentować
1166 + 1 = 1167
Tytuł: Jakbyś kamień jadła
Autor: Wojciech Tochman
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Czarne
Format: książka papierowa
Liczba stron: 136
Ocena: 8/10
Ciężko się ocenia takie reportaże, jedynie 136 stron. Książka opowiada o masowych mordach podczas rozpadu Jugosławii na terenie Bośni i Hercegowiny. Temat mi bliski, pisałem pracę licencjacką na temat rozpadu tejże, 15 lat temu.
Wśród tragicznych historii lokalnych kobiet, przejawia się jak anioł dr antropologii - Ewa Klonowski, której naprawdę zależy na pełnym dopasowaniu wszystkich kości ofiar do siebie. Link do artykułu na wiki o Pani Ewie: https://en.wikipedia.org/wiki/Ewa_Klonowski (polska wersja ssie)
Tym bardziej boli bylejakość polskich władz po katastrofie smoleńskiej, gdy dopuszczono do tego aby chowano wymieszane części ofiar. Szczególnie, że technologia od tego czasu poszła do przodu.
#bookmeter #ksiazki

@Gilgamesh Tochmana kojarzę, z pióra które bardzo sugestywnie dotyka wnętrza człowieczeństwa. Ciekawe czy w tej pozycji jest tak samo. Przekonam się, książka ląduje na liście. Dzięki
Zaloguj się aby komentować
1163 + 1 = 1164
Tytuł: Śmierć to zdecydowanie za mało
Autor: Jacek Getner
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Lira
Format: e-book
ISBN: 9788368342772
Liczba stron: 304
Ocena: 8/10
Prywatny licznik: 40/48
Idealne zakończenie z lekka już tasiemcowatej serii komedio-kryminałów. Definitywne, autor tutaj serio nie ma do czego wracać. Żegna się z bohaterem i czytelnikami serii.
A same przygody Jacka Przypadka? Z zagadkami skromnie, bo całe dwie, ale za to profesorskie. Mało o ulubionych postaciach drugoplanowych, ale ich losy wyczerpały poprzednie tomy i tu się nie ma o co czepiać. Wątek głównego antagonisty i szwarcharaktera wybija się tu pierwszoplanowo, chociaż mocno enigmatycznie. Rozwiązanie karkołomne i brawurowe, jednak do przyjęcia w ramach dotychczasowej narracji.
Tom i całą serię mogę polecić, jeśli ktoś szuka wciagającego czytadła na nieco dłużej.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #dwanascieksiazek #czytajzhejto #ksiazki

Zaloguj się aby komentować
1162 + 1 = 1163
Tytuł: Drugie życie Czarnego Kota
Autor: Stanisław Łubieński
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Agora
Format: audiobook
Liczba stron: 312
Ocena: 8/10
Drugie życie Czarnego Kota to zbiór esejów, które wciągają i zachwycają. Nie przez dramatyczne wydarzenia, ale przez umiejętność opowiedzenia o tym, co zwyczajnie istnieje… ale zwykle jest niewidoczne. Łubieński zabiera nas na spacery po Warszawie pełne mchów wyrastających z brukowanych chodników, ruderalnych roślin czy lisów zaglądających sąsiadom na podwórka. To opowieść o naturze, która nie tylko przetrwała w mieście, ale wbrew człowiekowi, jeszcze piękniej rozkwita.
Autor pisze z erudycją, ale bez nadęcia. Łączy kulturę, historię i przyrodę w narrację, która momentami przypomina detektywistyczną wyprawę: analizuje pradawne ziarna pyłków, rewitalizację miejskich działek, obecność porostów na ścianach i w ten sposób odkrywa Warszawę, jakiej nie pozna się z przewodników.
To co poszło nie tak?
Momentami narracja jest zbyt poetycka/restauracyjna - nie każdemu spodoba się spacer zamiast akcji. Miejscami autor się rozmarza i można poczuć niedosyt konkretów, nie razi to tak mocno, ale też ne pomaga w odbiorze. Przypomina trochę kolegę, który z pasją opisuje swoje pasje, ale akurat te, których z nim nie dzielimy.
Drugie życie Czarnego Kota to książka dla tych, którzy chcą przestać widzieć miasto jako betonowy monolit i zacząć je odczuwać jako ekosystem, który żyje własnym rytmem i to mimo wszechobecnych do okoła ludzi. Łubieński pokazuje, że prawdziwa przyroda nie potrzebuje wielkich parków - wystarczy chwila uważności. Dla mnie - to pozycja, po której Warszawa (którą schodziłem wzdłuż i wszerz) nigdy nie będzie już wyglądać tak samo.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 119/128
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem

Zaloguj się aby komentować
1161 + 1 = 1162
Tytuł: Tell Me Who I Am
Autor: Alex i Marcus Lewis z Joanną Hodgkin
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Hodder & Stoughton
Format: e-book
Liczba stron: 353
Ocena: 7/10
Tell Me Who I Am to hipnotyzująca autobiografia, która łączy osobisty dramat z elementami thrilleru psychologicznego. Autorzy, bracia bliźniacy Alex i Marcus Lewis, opowiadają nam historię opartą na traumie, amnezji i grze między pamięcią a zapomnieniem. Alex traci pamięć po wypadku, a Marcus staje się jego jedynym przewodnikiem po przeszłości - tej, którą zna i którą chce się z bratem podzielić, i tej, którą celowo zaciera i przed nim ukrywa.
Współpracując z Joanną Hodgkin, stworzyli opowieść, która powoli odsłania przed nami rodzinny sekret - najpierw słodkie wspomnienia dzieciństwa, potem coraz ciemniejsze fragmenty. Kiedy Alex zaczyna odkrywać sprzeczne ślady między wspomnieniami brata, a rzeczywistością, historia wchodzi na zupełnie nowe tory.
Podobało mi się, jak autorzy oddają dramat milczenia i konsekwencji zatajania. Ale niestety - książka chwilami wlecze się jak echem odbite echo przeszłości. Tempo bywa zbyt powolne, a pytania długo pozostają bez odpowiedzi. Mimo silnego momentu wyjawienia prawdy, zakończenie przyniosło więcej niedopowiedzeń niż satysfakcji.
Tell Me Who I Am było też przyczynkiem do powstania dokumentu na platformie Netflix, który dużo bardziej mnie zafascynował i lepiej budował napięcie i duszną atmosferę. Na ocenę mogło też wpłynąć to, że obejrzałem film przed przeczytaniem książki i znałem zakończenie i największe tajemnice.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 118/128 - Udało się nadrobić wszystkie zaległe książki
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem

Zaloguj się aby komentować
1160 + 1 = 1161
Tytuł: Czarna owca medycyny. Nieopowiedziana historia psychiatrii
Autor: Jeffrey A. Lieberman
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie
Format: e-book
Liczba stron: 344
Ocena: 8/10
To jedna z tych książek, która mogła łatwo popaść w akademicką nudę, a tymczasem okazuje się całkiem wciągającym spojrzeniem na historię jednej z najmniej zrozumianych dziedzin medycyny - Psychiatrii.
Lieberman - autor tej historii i psychiatra, wciąga nas w opowieść o psychiatrii jako „czarnej owcy medycyny”. I to nie dla stylu, ale dlatego, że przez lata była marginalizowana, stygmatyzowana i wręcz odgrodzona od normalnej opieki lekarskiej. Zamiast pełnoprawnej opieki pacjenci dostawali: izolowane szpitale, eksperymenty, lobotomie, „leczenie gorączką”, terapię malarią i inne zabiegi często podnoszone w horrorach medycznych. Wszystko to balansuje na granicy absurdu, aż nagle okazuje się, że wielu ludziom pomogło - mimo okrutnego kontekstu.
Narracja prowadzona jest z dystansem, momentami z ironią, ale bez szyderstwa. Autor potrafi pokazać zarówno triumfy, jak i frustracje z tego jak długo psychiatrii odmawiano statusu nauki. Pokazuje, że zmiany nie przyszły z dnia na dzień, ale dzięki, a może nawet na przekór dekadom błędów, konfliktów i społecznych uprzedzeń.
Przekonały mnie przede wszystkim:
- Lekki ton narracji, nawet gdy autor opisuje lobotomię.
- Spora dawka ciekawostek - od Freuda zaskakująco powiązanego ze Steve’em Jobsem, przez trepanację czaszki w prehistorii, aż do wpływu Al Capone’a na Schumanna.
- Przedstawienie szerszej perspektywy: nie tylko o Freudzie i psychoanalizie, ale także o rozwoju terapii, alinizacji DSM i ewolucji opieki psychiatrycznej w USA.
Książka ma jednak wady:
- Chronologia jest dość chaotyczna - trudno było się połapać w tym, co dzieje się kiedy, zwłaszcza po pierwszym rozdziale pełnym dat i nazwisk.
- Nie jest też historią psychiatrii w ujęciu globalnym, ale raczej wypustką amerykańską. Mi bardzo zabrakło szerszego kontekstu europejskiego czy azjatyckiego.
- Czasem brakuje głębszych studiów przypadków - wiele historii tylko zarysowano, a obietnice takie jak ta z okładki („co łączy Freuda ze Steve’em Jobsem?”) nie zawsze były rozwinięte w pełni.
Czarna owca medycyny to opowieść o tym, jak długo psychiatrię traktowano jak pariasa medycyny, zanim się zrehabilitowała lekami, terapią i empatią. To książka edukacyjna, ale podana z humorem, dystansem i narzędziami detektywa historii nauki. Nie idealna, ale zdecydowanie warta poznania.
A wszystko to, co napisałem powyżej i tak nie ma znaczenia, bo książka ma owcę na okładce i wiadomo co się będzie zaraz działo w komentarzach. Ale mimo tego, próbowałem podzielić się swoimi wrażeniami
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 118/128
(brak 1 recenzji na bookmeter - nadrabiam wpisy z zaległymi książkami)
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem

Zaloguj się aby komentować
1159 + 1 = 1160
Tytuł: Family Matter
Autor: Claire Lynch
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Scribner
Format: e-book
Liczba stron: 240
Ocena: 7/10
Family Matter to czuła i poruszająca opowieść o dwóch pokoleniach jednej rodziny oraz tajemnicach i próbach pogodzenia sprzecznych wersji prawdy. To spojrzenie na to, jak dobre intencje mogą ranić — i jak trudno te rany zabliźnić. Doskonałe portrety bohaterów i ich ciche emocje. Maggie i Dawn przechodzą przez wydarzenia powoli, bez dramatu, ale z wyczuwalną prawdą. Dwutorowa narracja (1982 i 2022) pozwala zobaczyć skutki decyzji sprzed dziesięcioleci i ich wpływ na losy obu pokoleń. Autorka nie moralizuje, nie raczy nas czarno‑białymi postaciami. To w końcu tylko ludzie próbujący żyć najlepiej jak potrafią, mimo ciężaru historii, która jest ich kotwicą.
Miejscami książka jest przewidywalna: wątek rodzinnych sekretów i nakładających się relacji nie zaskakuje. Brakuje mocniejszych zwrotów akcji, tempo jest refleksyjne, co dla jednych może być atutem, dla innych wadą.
Family Matter to wzruszająco opowiedziana historia o miłości, stracie, lojalności i tym, że czasem trzeba przerwać zasłonę milczenia. To książka o małych gestach, które ranią i o milczeniu, które potrafi zabić.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 118/128
(brak 2 recenzji na bookmeter - nadrabiam wpisy z zaległymi książkami)
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem

@WujekAlien ładna okładka
@moll to prawda, a sama książka jest bardzo udanym debiutem
@WujekAlien więc po polsku tego nie uświadczę
Zaloguj się aby komentować
Żona wysłała mnie do apteki. Niestety obok jest księgarnia i na wystawie była książka Ambrożego, więc biere
#ksiazki

Komentarz usunięty
Zaloguj się aby komentować
1158 + 1 = 1159
Tytuł: Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął
Autor: Jonas Jonasson
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Świat książki
Format: książka papierowa
Liczba stron: 416
Ocena: 7/10
Książka lekka do poczytania na luzie :)
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #czytanie #czytajzhejto #ksiazki

@Mazia czy to ta książka na podstawie filmu?
@owczareknietrzymryjski lodwrotnie
Chyba tylko raz widzialem ksiazke na podstawie filmu, jak nam w gimnazjum kazali przeczytac "Stowarzyszenie umarlych poetow". Jak mi starszy brat powiedzial, ze to na podstawie filmu, to obejrzalem i dostalem 5 ze sprawdzianu
@owczareknietrzymryjski nie mam pojęcia, filmu nie widziałam
Zaloguj się aby komentować
Abonamenty książkowe - #3 Storytel
Kontynuujemy serię o subskrypcjach ebooków i audiobooków. Po Legimi i EmpikGo czas na platformę, która przynajmniej do pewnego czasu była platformą kojarzoną tylko z audiobookami i pierwszą zagraniczną, która rozgościła się na polskim rynku.
Storytel to globalna platforma subskrypcyjna założona w Szwecji, dostępna w Polsce od blisko dekady (2016). Wyróżnia się przede wszystkim bardzo bogatym katalogiem tytułów, których obecnie liczy ponad 500 000, w tym audiobooki, ebooki, dramatyzowane słuchowiska Storytel Original.
Storytel stawia przede wszystkim na format audio - audiobooki są świetnie promowane na platformie, a ebooki są właściwie tylko ich tłem i widoczne dopiero przy wyszukiwaniu konkretnego tytułu czy autora. Storytel Original to specjalne produkcje wielogłosowe z udziałem znanych lektorów i aktorów, niekiedy również z podkładem muzycznym i tłem akcji. Są odobne do Superprodukcji Audioteki i Empik Originals. Korzystanie z platformy jest możliwe na smartfonach (Android, iOS) a dodawanie treści na półkę również przez stronę internetową (dość nieporęcznie, ale jednak). Choć aplikacja sama w sobie może być zainstalowana na wielu urządzeniach, odtwarzanie treści jest możliwe tylko na jednym urządzeniu jednocześnie.
Ceny abonamentów Storytel:
Flex - 22,90 zł/mies. z limitem 10 godzin słuchania lub czytania w miesiącu. Obejmuje audiobooki i ebooki.
Unlimited – 39,90 zł/mies. za nielimitowany dostęp do całej oferty: audiobooków, ebooków, podcastów; dostęp na jedno konto i jedno urządzenie.
Unlimited dla studentów: specjalna cena 24,90 zł/mies. przy weryfikacji legitymacji.
Unlimited Family – Dostęp rodzinny dla 2 kont za 59,90 zł/mies. lub 3 kont za 69,90 zł/mies. każdy użytkownik ma pełny dostęp do treści.
Storytel ma też promocje długookresowe, np. plan Unlimited na rok kosztuje 320 zł (czyli ok. 26,67 zł/mies. zamiast 479,88 zł).
Zalety:
Ogromna biblioteka - ponad 500 000 tytułów (audiobooki i ebooki) po polsku i angielsku
Zróżnicowane plany – od opcji z limitem godzin po pełny dostęp bez ograniczeń, także dla studentów i rodzin
Kids Mode – bezpłatny tryb dziecięcy dla konta głównego, który daje dostęp do treści dostosowanych wyłącznie do młodszych użytkowników, podobnie jak w EmpikGo
Brak systemu kredytów i dopłat - wszystko, co jest w ofercie, jest dostępne w planie Unlimited
Możliwość słuchania audiobooków z prędkością do 2.0x i regulacją prędkości co 0.1
Oferta tańsza niż u konkurencji (Legimi i EmpikGo)
Możliwość dodawania treści na półkę również przez stronę internetową (dość nieporęcznie, ale jednak)
Wady:
Brak wsparcia dla czytników ebooków - ebooki można czytać tylko w aplikacji mobilnej, brak obsługi czytników Kindle, PocketBook czy InkBOOK
Tylko jedno urządzenie naraz (na użytkownika) - aplikacja działa na wielu urządzeniach, ale nie pozwala na jednoczesne odtwarzanie czy czytanie na dwóch urządzeniach jednocześnie (oprócz planu Family, ale tam każdu ma swoje konto)
Biblioteka audiobooków po polsku - szacowana na około 11 000 pozycji, mniejsza niż w konkurencyjnych serwisach, a duża część katalogu to treści obcojęzyczne
Katalog obcojęzyczny mniejszy niż Audible - choć bogaty, nadal nie dorównuje ofercie największych globalnych audiobookowych bibliotek
Możliwość słuchania audiobooków z prędkością do 2.0x, choć wcześniej prędkością maksymalną było blisko 4.0x
Podsumowując:
Storytel to najlepszy wybór dla osób, które cenią nielimitowany dostęp do szerokiej oferty audiobooków, a ebooki traktują raczej jako wyjątek od reguły. Do tego doceniają własne treści audio (Storytel Originals), elastyczne plany z opcją studencką lub rodzinną (i niższą niż u konkurencji ceną), oraz słuchają w języku angielskim. Jeśli zależy Ci jednak na komforcie czytania ebooków na czytniku albo na obsłudze wielu urządzeń jednocześnie, to polecam zerknąć na oferty konkurencji - Legimi lub Empik Go.
#ksiazki #audiobook #czytajzhejto #czytajzwujkiem #abonamentyksiazkowe #storytel

Tylko jedno urządzenie naraz (na użytkownika) - aplikacja działa na wielu urządzeniach, ale nie pozwala na jednoczesne odtwarzanie czy czytanie na dwóch urządzeniach jednocześnie
Można w trybie offline po ściągnięciu książki.
Zaloguj się aby komentować
Coś dla fanów #ksiazki w formie #audiobook -> bookbeat na 50 dni za darmo dla nowych użytkowników
Ponieważ sama nie przepadam za taką formą książki, niech leci w świat.
#rozdajo

Gdybym nie miał kupionego to bym brał, takie to jest za⁎⁎⁎⁎ste
@moll dzięki za cynk. Skorzystałem
@jedikk to zapraszamy na #bookmeter jeśli masz ochotę się potem podzielić wrażeniami z lektur
@moll to było dla mojego młodego. Już jedną książkę przesłuchał, ale nie mogę go namówić do napisania opinii. Bardzo mu się podobała, zarówno lektor, jak i treść książki.
@jedikk luzik, to niech słucha dalej. Wykształcisz taki nawyk to potem może szkoła książek nie obrzydzi do cna
Zaloguj się aby komentować
Bierzcie i czestujcie się.
Korzystający niech da znać że kod wykorzystany.
Kod:
UC4F8XT4K3
#ksiazki #bookbeat

Zaloguj się aby komentować