410 + 1 = 411
Tytuł: Carrie
Autor: Stephen King
Kategoria: horror
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Format: książka papierowa
ISBN: 9788383913636
Liczba stron: 272
Ocena: 8/10
Muszę uczciwie przyznać, że King zaczął swoją karierę z wysokiego C. Choć niewielka objętością, książka ukazuje bogatą gamę zachowań ludzkich, wywołujących u czytelnika szeroki wachlarz emocji. Ogólnikowe to do bólu, ale o szczegółach później, a jakiś wstęp trzeba było machnąć.
Zacznę może od formy prowadzenia historii, której typ tutaj użyty niezmiernie i niezmiennie mi się podoba. Chodzi, w pewnym sensie, o osadzenie czytelnika w przyszłości względem ukazywanych wydarzeń: wszystko już się stało, a historię poznajemy poprzez punkty widzenia różnych osób oraz, co najważniejsze, wycinki z gazet, książek, przesłuchań itp. związanych z tragiczną kulminacją losów Carrie White, tym, co do niej doprowadziło, oraz możliwych jej konsekwencji. O orientacyjnej formie zakończenia dowiadujemy się dosyć wcześnie, ale, oczywiście, diabeł tkwi w szczegółach, które do niego wiodły - a wiodły drogą wyboistą.
To wydanie zaczyna się od wstępu z okazji 50-lecia premiery książki, które osoby decyzyjne mogły zamienić w posłowie z prostego powodu - zdradza istotne momenty z fabuły. Samą historię natomiast rozpoczynamy od sceny krępującej i niecodziennej - krępującej, bo mowa o doświadczeniu pierwszej miesiączki w szkolnym prysznicu, w otoczeniu nieprzychylnych rówieśniczek; niecodziennej, bo dotknęła szesnastolatki. Nie oznacza to tylko tego, że - jak to powiedziała matka bohaterki - stała się kobietą, ale ponownie obudziło uśpione w niej moce telekinezy. Dziewczyna była nagminnie gnębiona przez "koleżanki", lecz to wydarzenie wniosło dręczycielstwo na nowe wyżyny. Jednakże Carrie nie znajduje wytchnienia od upodlenia w domu, gdzie musi żyć ze swoją fanatycznie religijną matką, baczącą na wszystkie błahe i pozornie grzeszne aspekty bytowania wychowywanej na odludka, dojrzewającej dziewczyny, do tego żałośnie zrzucającej winę za swój "moment słabości" na dziecko, doprowadzając ją swoim zelotyzmem do załamania. Czasami jej postępowanie zakrawa o smutną parodię, choć łatwo uwierzyć mi w istnienie podobnych jej ludzi.
Choć większość książki skupiona jest stricte na Carrie, sporo tu fragmentów śledzących działania innych osób w mniej lub większym stopniu związanych z kryzysem bohaterki, ukazujących ich pogląd na jej sytuację, ale również po prostu podejście do różnych aspektów życia. Widzimy tu budzące odrazę zepsucie niektórych, rozterki moralne jednych oraz godne podziwu akcje drugich - do tej ostatniej grupy mogę zaliczyć dyrektora i jego słowną batalię z pewnym wymuskanym tatusiem, gdzie nie dał się on zastraszyć i stłamsić; wiedział, co ma wiedzieć, powiedział, co miał powiedzieć, nawet jeżeli było to podyktowane bardziej pragmatycznymi niż idealistycznymi pobudkami. Postacie są w tej książce dobrze napisane, nawet jeżeli niekiedy niektóre z nich mogą wydawać się deczko przerysowane.
Dziwiło mnie, że w kluczowym momencie wszyscy zaczęli się śmiać, choć zewnętrznemu obserwatorowi wydaje się to zupełnie absurdalne i nieczułe. Później jednakże zdałem sobie sprawę, że ludzie przecież często reagują śmiechem na stresujące sytuacje, by przeciwdziałać zastrzykowi kortyzolku.
Jest to książka przykra w odbiorze, wywołująca odczucie bezsilności, obrazująca destrukcyjny wpływ niedostatku empatii dla tych, którzy koniecznie jej potrzebują. Spójrzmy na to jednak z innej perspektywy: czy współczulibyśmy osobie nawet w najgorszy sposób gnębionej, gdyby zabiła kogoś nam bliskiego? No wątpię. Kończąc oklepanym frazesem: pozycja bardzo dobra i godna polecenia.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #stephenking #proszynski #ksiazkicerbera

@Vampiress mając na uwadze akcje świętoszkowatych lobbystów chcących zabraniać sprzedaży np. seks-gierek na Steamie, można bardzo łatwo w to uwierzyć. Nie jestem targetem takich tytułów, ale swoich napalonych odbiorców one mają, no i przynajmniej nie ma w nich, ekhen, pedofilii, która, ekhem, w pewnych miejscach ma się bardzo dobrze i o dziwo nikt nie chce jej odkryć.
Zaloguj się aby komentować
409 + 1 = 410
Tytuł: Fizjologiczne podstawy wysiłku fizycznego
Autor: Jan Górski
Kategoria: inne, sport, medycyna
Wydawnictwo: PZWL Wydawnictwo Lekarskie
Format: e-book
ISBN: 8320026962
Liczba stron: 554
Ocena: 7/10
Prywatny licznik: 8/10
Trochę usystematyzowałam wiedzę w zakresie fizjologii lecz czuć że wydanie ma już dobre ponad 20 lat. Nie mniej na załapanie podstaw ok.
#bookmeter #ksiazki

Zaloguj się aby komentować
408 + 1 = 409
Tytuł: Polowanie na czas
Autor: Jeffery Deaver
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Format: e-book
Liczba stron: 440
Ocena: 7/10
Tom 4 serii z Colterem Shawem.
W "Polowaniu na czas" Colter Shaw podejmuje się odnalezienia kobiety uciekającej wraz z nastoletnią córką przed brutalnym mężem. Początkowo sprawa wygląda na dość typowy przypadek przemocy domowej i desperackiej próby ukrycia się przed prześladowcą, ale szybko okazuje się, że sytuacja jest bardziej skomplikowana, niż wynika z pierwszych informacji. Shaw musi ustalić, kto naprawdę jest ofiarą, a kto manipuluje faktami, jednocześnie ścigając się z czasem i przeciwnikiem, który wydaje się być zawsze o krok przed nim.
Podobnie jak w poprzednim tomie, najmocniejszą stroną książki jest wątek rodzinny, choć tym razem pokazany z innej perspektywy. Relacja matki i córki oraz historia ich ucieczki nadają fabule emocjonalnego ciężaru i sprawiają, że zagrożenie przestaje być abstrakcyjne. Konflikt z mężem przestępcą buduje napięcie w bardziej osobisty sposób niż typowe zagadki kryminalne Deavera i dobrze współgra z charakterem Coltera Shawa, który z natury staje po stronie słabszych. Miałem tu pewny vibe Reachera, co oczywiście nie jest żadnym przytykiem do autora, a bardziej ciekawym smaczkiem, który zdecydowanie doceniam. Ciekawym zabiegiem jest też wrzucenie nam bohatera, który jest byłym policjantem i zna metody pracy policji, przez co jest dużo większym wyzwaniem niż poprzedni "przeciwnicy" Coltera.
Konstrukcyjnie to wciąż bardzo sprawny thriller - krótkie rozdziały, dynamiczna akcja i typowe dla Deavera zwroty fabularne utrzymują tempo i sprawiają, że książkę czyta się szybko. Jednocześnie niektóre rozwiązania są trochę przewidywalne dla czytelnika znającego styl autora, a sama historia nie zostawia aż tak mocnego wrażenia jak najlepsze tomy cyklu. To raczej solidna kontynuacja niż wyraźny krok naprzód serii.
Nie mogę się doczekać tego, co przyniesie zakończenie w postaci tomu 5. Bo może tom 4 trzeba traktować jak ciszę przed burzą.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
407 + 1 = 408
Tytuł: The Deadline Clock
Autor: Jeffery Deaver
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: G.P. Putnam's Sons
Format: e-book
Liczba stron: 56
Ocena: 6/10
Tom 3.5 serii z Colterem Shawem. Nie przetłumaczony do tej pory na nasz język.
To taka typowa przekąska z głównym bohaterem: szybka, sprawnie napisana, z rytmem, który Deaver ma w małym palcu, ale też z tą specyficzną frustracją, że zanim historia na dobre się rozkręci, już trzeba ją odkładać. W praktyce działa jak dodatkowa scena po odcinku serialu, a może jako scena po napisach w filmie - miło wrócić do bohatera, złapać jego sposób myślenia i tempo działania, tylko że finał przychodzi za wcześnie.
Fabułowo najciekawsze są smaczki o pracy Coltera "od kuchni". Widać, jak układa relacje z policją (ani służbista, ani samotny wilk w próżni), jak wchodzi w sprawę przez rozmowę, napięcie czasu i pracę z ludźmi, którzy są na granicy wytrzymałości. Te fragmenty: współpraca, tarcia, pragmatyczne zasady gry, postrzeganie innych ludzi - mają fajny, uniwersalny ciężar: pokazują, czemu Shaw działa inaczej niż sztampowy detektyw z kryminału.
Jednocześnie krótka forma robi tu sporą krzywdę. Jest zarys stawki i presji, jest sprawna mechanika śledcza, ale brakuje miejsca na satysfakcjonujące "dokręcenie śruby" i mocniejszą puentę. Zostaje poczucie, że dostałeś połowę emocji, które mogłyby wybrzmieć, gdyby tekst miał dłuższy oddech. Przyjemny suplement i dobre dopalenie świata Coltera, ale właśnie dlatego aż prosi się o wydanie w formie porządnego zbioru opowiadań, bo jednak kilka tych połówkowych tomów serii się uzbierało, a nie osobnych, 50-stronicowych mini-książek.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #opowiadania #czytajzwujkiem

Zaloguj się aby komentować
406 + 1 = 407
Tytuł: Futerał. O urządzaniu mieszkań w PRL-u
Autor: Agata Szydłowska
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Czarne
Format: e-book
Liczba stron: 600
Ocena: 7/10
Tytuł dosyć jasno wskazuje o czym jest książka. Chociaż nie do końca. Bo nie jest to tylko o tym w jaki sposób urządzano mieszkania, rodzaje mebli, panująca moda, okraszone dużą ilością zdjęć. Jest to rzecz dużo bardziej kompleksowa. I to tak kompleksowa że miejscami przytłaczająca. Poruszany jest temat planowania przez władzę sposobu mieszkania polaków, jak nastroje polityczne wpływały na to planowanie, wpływ społeczny i dużo więcej.
Po tego typu pozycji spodziewalibyśmy się sporo zdjęć. I tu małe rozczarowanie bo nie ma ich aż tyle. Wynika z tego trochę śmieszna sytuacja bo często zdarza się że autorka opisuje nam jakieś zdjęcie a nie pokusiła się o to żeby go zamieścić xD I jest to spory minus.
Pozycja ciekawa bo pozwala spojrzeć na PRL z innej strony, ale trzeba mieć trochę samozaparcia bo jak pisałem miejscami przytłacza ilościa skrupulatnych informacji.
Prywatny licznik: 6/30
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

Zaloguj się aby komentować
DRM w ebookach.
Jaki wasz stosunek do zabezpieczeń DRM w ebookach?
#ksiazki #ebooki #ebook #ankieta
Zaloguj się aby komentować
Książki, które ci nie przypadły do gustu
#ankieta #ksiazki
Zaloguj się aby komentować
Król jest tylko jeden...
Ikea
BILLY / OXBERG
#ksiazki #gownowpis #ankieta
Kiedyś przeglądałem grupkę na FB poświęcona domowym bibliooteczkom, z całego świata. Ten model tak popularny w Polsce, że na co którymś zdjęciu się przewijał

Zaloguj się aby komentować
405 + 1 = 406
Tytuł: 20:32
Autor: Marcin Mortka
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Format: audiobook
Ocena: 8/10
Czas trwania: 7h 43m
Czytał: Filip Kosior
Marcin Mortka, który pojawiał się dotychczas na bookmeterze głównie jako autor książek dla dzieci (Przygody Tappiego), tym razem serwuje coś z pogranicza sci-fi i horroru o inwazji obcych.
Fakt, pomysł nie jest zbyt oryginalny, jednak książka napisana jest efektownie. Opowieść wciąga od samego początku. Narracja prowadzona jest naprzemiennie z dwóch punktów widzenia Irminy i Piotra, pokazuje nieraz bardzo odmienny pogląd na te same wydarzenia. Wartką akcję uzupełniają obrazowe opisy, świetnie budowane napięcie, szczegółowe portrety psychologiczne. Piotr jest nieco apatyczny, chciałby mieć święty spokój i wolałby stać z boku. Irmina natomiast przez większą część jest wyjątkowo irytująca i toksyczna, przypierdala się wszystkiego niczym matka z Wron. Nieznane zagrożenie wydobywa z bohaterów wiele skrajności, zarówno najlepsze jak i najgorsze cechy charakteru. Na tym tle niestety naiwnie wypadają nagłe i radykalne zwroty zachowań w tę i z powrotem. Dopiero mniej więcej w połowie zmieniłem nieco podejście do tego słuchowiska i zacząłem je traktować z przymrużeniem oka jako coś w rodzaju polskiego Zombieland z kosmitami. Z drugiej strony, jakby przy okazji, autor przemyca swoje przemyślenia natury społecznej i dotyka poważniejszych tematów jak np. depresja.
A właśnie, jedną z ciekawszych cech książki jest lokalizacja. To nie jest hollywoodzka inwazja, nie ma amerykańskich marines ani Willa Smitha tylko podkoloryzowany polski pseudorealizm. Akcja dzieje się pod Poznaniem, mamy więc typowe polskie elementy krajobrazu: wiaty przystankowe PKS, “k⁎⁎wę” zamiast przecinka, różnice polityczne, patusów i “Barkę” jako wisienkę na torcie.
Ponadto Filip Kosior jak zwykle zaprezentował mistrzowski poziom, a momentami znów słyszałem w nim Garviela Lokena.
Nie jest to jakaś wyjątkowo ambitna literatura, ale do oceny końcowej dodaję +1, bo wciągnęła mnie jak mało co i bawiłem się przy niej znakomicie.
#czytelniczebingo - świeżaczek, książka wydana w/lub po 2025
PS. Usunąłem i dodałem powtórnie, bo pomyliłem społeczność
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto


Zaloguj się aby komentować
Koniec ferii i koniec porządków w #domowabiblioteczka
Na zdjęcia nie załapały się kryminały, kameleony, literatura faktu i dziecięca, tam bedą nowe regały, nie ma co marnować energii na sprzątanie.
#ksiazki #ksiazkikatie




Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Recenzja: Tyran
Książka "Tyran" to znakomita kontynuacja serii o Neronie, w której Conn Iggulden prowadzi czytelnika głębiej w mroczny i bezwzględny świat rzymskiej polityki I wieku n.e. oraz skomplikowanych relacji wewnątrz dynastii julijsko-klaudyjskiej. Drugi tom ukazuje moment przełomowy w życiu młodego Nerona - czas, gdy przestaje on być narzędziem w rękach silniejszych osobowości i zaczyna coraz świadomiej oraz odważniej sięgać po pełnię władzy. Pozycja wydana została przez wydawnictwo REBIS.
Autor wprowadza czytelnika głęboko w zakulisowy świat cesarskiego pałacu, gdzie każde słowo i każdy gest mogą zmienić układ sił. Coraz większą rolę odgrywają Seneka i Burrus - opiekunowie młodego Nerona, próbujący nadać kierunek jego wychowaniu i politycznym wyborom. Równolegle rozwijają się relacje z Brytanikiem, Oktawią oraz gronem młodych towarzyszy. Stopniowo rośnie także napięcie w relacjach między Neronem a jego matką, która wprowadziła go na tron i dotychczas miała niemal nieograniczone wpływy; sygnalizuje to nadchodzące tragedie. Neron stopniowo także wyzwala się spod wpływu swoich doradców, a jego ambicja, potrzeba uznania i artystyczne ego zaczynają dominować nad rozsądkiem i tradycją.
Iggulden z dużą dbałością o realia oddaje atmosferę epoki, a czytelnik niemal czuje gwar zatłoczonych ulic i nieustanny lęk elit, które muszą odnaleźć się w świecie kapryśnego i coraz bardziej nieprzewidywalnego Nerona. Imperium Rzymskie jawi się tu jako potęga imponująca rozmachem, ale jednocześnie kruche wewnętrznie, pełne rywalizacji, zdrad i politycznych rozgrywek. Fabuła, licząca ponad 400 stron, rozwija się dynamicznie i nie traci tempa.
Dużym atutem książki jest staranne, estetyczne wydanie. Mapy i szkice poglądowe Rzymu oraz Imperium Rzymskiego I wieku n.e. pomagają lepiej zrozumieć skalę wydarzeń i realia geograficzne opisywane w powieści, co dodatkowo wzmacnia wrażenie zanurzenia w historii. Na szczególne uznanie zasługuje również końcowa nota historyczna, w której autor jasno wskazuje, gdzie oparł się na źródłach, a gdzie pozwolił sobie na literacką interpretację.
Podsumowując, "Tyran" jest wciągającą powieścią i godną kontynuacją pierwszego tomu.
Recenzja: https://imperiumromanum.pl/recenzje/recenzja-tyran/
Gdzie kupić: https://www.poczytaj.pl/ksiazka/tyran-neron-tom-2-conn-iggulden,686909?pp=5
#historia #kultura_sztuka #rzym #imperiumromanum #artefakt #ksiazki

Zaloguj się aby komentować
404 + 1 = 405
Tytuł: Mówca Umarłych
Autor: Orson Scott Card
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Format: e-book
ISBN: 9788376483443
Liczba stron: 374
Ocena: 9/10
Prywatny licznik: 7/30
Druga część sagi Endera. Moim zdaniem lepsza, niż pierwsza. Z perspektywy czasu, pierwszej części dałabym 8/10 (oceniłam na 9/10).
Czuć, że jest to już bardziej dojrzalsza pozycja. Główny wątek jest wokół poznawania nowej rasy na innej planecie oraz tajemnicą z nimi związanych. Dochodzi kilka wątków natury psychologicznej postaci. Też mała otoczka polityczna się tworzy.
Na początku było mi trochę ciężko się rozeznać w postaciach, na start jest ich sporo do poznania.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki

Zaloguj się aby komentować
403 + 1 = 404
Tytuł: Stanisław Lem. Wypędzony z Wysokiego Zamku. Biografia
Autor: Agnieszka Gajewska
Kategoria: inne
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Format: e-book
ISBN: 9788308074527
Liczba stron: 707
Ocena: 8/10
Moim zdaniem trudno jest napisać dobrą biografię. Bo czy da się streścić czyjś życiorys, pokazać, jakim był człowiekiem, co go ukształtowało i motywowało na kilkuset stronach? Szczególnie gdy mamy do czynienia z jednym z najwybitniejszych polskich pisarzy. Dlatego nie będę się czepiał, że brakowało mi chociażby zagłębienia w relację Stanisława i jego syna Tomasza. No ale nie ukrywam, że uwielbiam biografie i nie przeszkadzałoby mi, gdyby ta konkretna była znacznie dłuższa. ; )
Uważam, że autorka wykonała świetną pracę, zgłębiając przeszłość Lema, dzięki czemu mogliśmy chociaż trochę zrozumieć, dlaczego był takim, a nie innym człowiekiem. Nie chcę sobie nawet wyobrażać, co musieli czuć ludzie podczas drugiej wojny światowej, którzy obawiali się, że w każdej chwili może ich spotkać śmierć - jak człowiek, który chodzi z fiolką trucizny w kieszeni, miałby stać się kimś łatwym do życia? Szczególnie, jeśli po wojnie wciąż musiał się obawiać. Może nie śmierci, ale odkrycia jego żydowskich korzeni, które wiązałyby się z przymusem emigracji z Polski, gdyby tylko komuś podpadł.
I nie dziwię się poczuciu osamotnienia, które towarzyszyło Lemowi. Nie tylko nie mógł zaufać pierwszej lepszej osobie (a jak historia pokazała, Stanisław przejechał się na kimś, kogo uważał za przyjaciela), ale i niewielu ludzi dorównywało mu intelektem na tyle, by mógł prowadzić z nimi dyskusje na odpowiednim poziomie. Dodajmy do tego fakt, że większą popularnością i poważaniem cieszył się poza granicami kraju, przynajmniej za swojego życia.
Czytanie o PRL zawsze skłania mnie ku myśleniu, jak wyglądałaby polska literatura, gdyby nie konieczność użerania się z cenzorami, którzy mogli bez problemu zablokować twórczość niepasującą do linii partii.
Może trochę za dużo było w tej biografii o polityce, relacjonowaniu poszczególnych wydarzeń, jednak mogło to być potrzebne do nakreślenia realiów, w których musiał żyć Lem. I wytłumaczenia, dlaczego niekiedy był bierny.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #biografia #fantastyka #sciencefiction

Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Wydawnictwo Dolnośląskie ogłasza wznowienie numer pięćdziesiąt sześć. "Kot wśród gołębi" Agathy Christie ma zaplanowaną premierę na 25 marca 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie liczy 272 strony, w cenie detalicznej 49,90 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
W Meadowbank, prestiżowej szkole dla dziewcząt, nie można narzekać na nudę. Ale zamordowanie nauczycielki zdecydowanie przekracza to, co mieści się w standardach placówki.
Zbrodnie, zaginione osoby i klejnoty, szantaże, intrygi, szpiedzy i niespodziewane wizyty – żadna z tych atrakcji nie była przewidziana w planie lekcji. I któż mógł przypuszczać, że w tak szacownym miejscu nie każdy jest tym, za kogo się podaje?
Na pomoc Herkulesa Poirota trzeba poczekać, ale gdy już przybędzie, to wraz z nim wreszcie pojawi się szansa na odkrycie sekretów Meadowbank. I powstrzymanie mordercy, który najwyraźniej jeszcze nie zakończył swojej misji.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #dolnoslaskie #kryminal #agathachristie #herculespoirot

Zaloguj się aby komentować
402 + 1 = 403
Tytuł: Ucz się do Wielkiego Nauczyciela
Autor: anonimowy, czemu się nie dziwię
Kategoria: mózgotrzep
Wydawnictwo: Watchtower Bible and Tract Society
Format: papierowa
ISBN: 8386930632
Liczba stron: 256
Ocena: 0/10 i honorowa karta VIP szpitala psychiatrycznego w Świeciu
Hello, I'm the BapitanKomba I remember it so you don't have to!
Zacznijmy od tego, jak to się stało, że publikacja świadków Jehowy trafiła w moje ręce. Otóż w pracy mamy inwentaryzację i plikach dokumentów znalazła się ta publikacja. Okazało się, że kilkanaście lat temu pracowała sprzątaczka reprezentująca ŚJ. Ta aż do momentu nieprzedłużenia umowy przynosiła do pracy publikacje, które regularnie były wyrzucane na makulaturę. Ta jedna ocalała. Miała iść na makulaturę, ale z ciekawości wziąłem ją ze sobą do domu, by ją przeczytać, byście mieli o czym rozmawiać, gdy ktoś zacznie was nękać w sobotę o jedenastej.
Publikacja ŚJ kierowana do dzieci, jednak wstęp do książki jest adresowany do rodziców. Cel? Biblia zachęca rodziców, żeby usilnie starali się zaszczepić dzieciom właściwe zasady. Często jednak bywa tak, że im dzieci są starsze, tym trudniej rozmawiać z nimi o sprawach najważniejszych. Książka "Ucz się od Wielkiego Nauczyciela" ma Wam pomóc nie dopuścić do tego, by taka sytuacja wytworzyła się w Waszej rodzinie. Dostarcza rodzicom i dzieciom lektury pożytecznej pod względem duchowym. Co więcej, została tak pomyślana, by pobudzić do wymiany myśli oraz: Co jednak ważniejsze, dzięki tym pytaniom łatwiej się zorientować, co dziecko myśli. Oczywiście jego odpowiedzi mogą pozostawiać sporo do życzenia. Ale po każdym pytaniu znajduje się wyjaśnienie, które ma naprowadzić dziecko na poprawne rozumowanie. Aby ułatwić rodzicom zadanie, wszystkie pytania mają charakter opisowy, gdzie teza zostaje narzucona już w pytaniu. Klasyka gatunku, niech dzieci od małego będą upupiani jak ich rodzice, gdy starszy zboru zadanie pytanie na spotkaniu.
Jest to typowa dla świadków Jehowych publikacja z ich systemem wiary, wobec czego jak ktoś trzymał w dłoni COKOLWIEK od nich to w zasadzie zna już 90% zawartości tej publikacji. Jak trzeba oprzeć swoje dogmaty badaniami naukowymi, nie podaje się konkretnego nazwiska tylko pisze o "pewnym historyku" czy też "pewnym naukowcu". Raz tylko odwołano się bezpośrednio do "The Catholic Encyclopedia". Jak to tak ŚJ korzystają z wydawnictwa wydanego przez Wielki Babilon?!
Interesujące mogą być tylko wstawki o seksie. No kurczę, ŚJ nie bawią się w żadne kiełkujące nasionka tylko w rozdziale "Jezus ma większą moc niż demony" mówią, czym jest stosunek seksualny, penis i srom. Nigdy nie przypuszczałbym, że ŚJ będą skuteczniejsi od Nowackiej.
Jest również inny rozdział poświęcony pedofilom, gdzie dzieciaki są uświadamiane, że nikt nie ma prawa dotykać ich narządów płciowych, a każdą taką próbę mają zgłaszać najbliższym. Pochwaliłbym, ale wiem jak te k⁎⁎wy systematycznie ukrywają skandale seksualne, przez co ten rozdział stanowi obrzydliwy przejaw hipokryzji.
Parę innych ciekawostek z tej książki:
* dzieci aniołów i ziemskich-kobiet poginęły w potopie, anioły zaś ocalały, dołączać do Szatana i stając się demonami. Trochę to nieetyczne pisać, że dzieci, które nie prosiły się na świat, są złe z natury i muszą zginąć pod wielką wodą, a demony żyją po dziś dzień jak nigdy nic;
* Jehowa nie kazał aniołom chronić nas przed każdym nieszczęściem. W zasadzie nigdy nie zastanawiałem się, czy ŚJ wierzą w aniołów stróżów. Cóż, oni ich nie uznają, taka ciekawostka;
* jak ktoś cię uderzy to nie oddawaj tylko przeczekaj, bo ograniczy się tylko do kilku szturchnięć. Z kolei jak są bójki, odejdź jak najdalej i zgłoś sprawę nauczycielom. Pedagogika poziom szkolny pedagog "nieważne, kto zaczął";
* nie wolno obchodzić urodzin, ale można "w dowolnym dniu w roku" przygotować jakieś przyjęcie. Czyli można świętować w dniu urodzin, tylko składamy się po prostu życzenia, nie mówiąc, że to z okazji urodzin?
#bookmeter #bapitankombaczyta #czytajzhejto #ksiazki #swiadkowiejehowy

Zaloguj się aby komentować

Z Nieodbytej Wyprawy w Himalaje Wisława Szymborska Poezja Wiersz
himalaje, szymborska, poezja, wiersz, poezja dla duszy, wisława szymborska, poezje, wiersze
https://youtu.be/bEM78_l03Ko
#poezja #wiersze #literatura #czytajzhejto #ksiazki #szymborska
401 + 1 = 402
Tytuł: Zbiorowa Tricksteria
Autor: Jakub Ćwiek
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: SQN
Format: audiobook
ISBN: 9788383304250
Liczba stron: 352
Ocena: 6/10
Skończyłem! Pan Jakub nawiązuje do ikon popkultury (bez spoilerów) i jakoś to mu wychodzi. D⁎⁎y nie urywa, ale jest okey.
Polecam/Nie polecam: Raczej polecam jak się czyta serię od początku.
Licznik prywatny: 3/52 (spokojnie, nadrobię)
P.S. I znowu, weźta dajcie tego synchrobooka w opcje gnoje z #bookmeter
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki

Zaloguj się aby komentować