#humorinformatykow

25
350

Przy tcp to było by raczej: - witam chcę wodę + Witam czyli chce pan wode, - tak chcę wodę, + Ok to dostanie pan wodę, - dziękuję, to poproszę. + < Wysyła wodę> oto pana woda, - a dziękuję dostałem, + Czy chce pan jeszcze coś do tej wody - nie dziękuję chcę tylko wodę + Ok w takim razie jeszcze przez minutę będę czekał w razie zmiany zdania, - ok to ja jeszcze przez minutę się zastanowię

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@entropy_ Nigdy nie rozumiałem czemu to ma w nazwie vibe xD. Taki vibe, że najpierw siedzisz i gapisz się w ekran aż agent łaskawie ci odpisze, następnie czytasz jak kilkukrotnie cię przeprasza bo po jego edycjach nie przechodzą checki albo kod się nie kompiluje w zależności w czym piszecie. Jak jusz wysra ten kod, to odpalacie i nie robi tego co chciałeś, albo robi tylko trochę więc siedzisz i debugujesz gówno kod. Owszem można porzeźbić w gównie i doprowadzić to do stanu używalności, albo prosić AI dalej aby naprawiało po sobie i liczyć na cień szansy, że mu się uda. Jeśli to jest ten "wajb" to ja wole powrót do starych czasów gdzie czytało się dokumentacje i StackOverflow xD.

Zaloguj się aby komentować

Moja uczelnia poszła drogą moich innych szkół przypadkiem boiska szkolnego, jak chodziłem to też miałem 8051, a następne roczniki już miały STMy xD

@entropy_ Sam nigdy nie chodziłem ale z opowieści znajomych co pokończyli niedawno to nie było assemblera wgl ale za to była Java. A wiedzę z niej sprawdzali na kartce xD, skompiluj se w głowie czy coś. Pomagałem też jednemu znajomemu z zadaniami z c++ na studia, to wykładowca nie miał pojęcia o tym języku xD. Jego przykłady z wykładów się wgl nie kompilowały a zadania były skopiowane z jakiejś strony do nauki programowania bo wyskoczyły od razu jak się wpisało polecenia w googla xD. To, że nie poszedłem na studia IT to była najlepsza decyzja ever.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@zomers pfff, amatorka. U mnie to często wystarczyło, że wszedłem do pokoju i już zaczynało działać. W końcu jak ktoś dzwonił z problemem to kazałem poczekać minimum 10 minut i też pomagało w większości przypadków. Ehhh, stare czasy robienia w helpdesku... Ale fakt, do niektórych zgłaszających to chodziliśmy bez czekania i nawet była rywalizacja kto pierwszy

Zaloguj się aby komentować

@fadeimageone BTW nie ma co ukrywać, że GitHub jest tak nieczytelny, że jak ktoś wchodzi pierwszy raz na stronę projektu to pierwsze pytanie na forum czy grupie jest zawsze "GDZIE TU JEST PRZYCISK DOWNLOAD!?" xDDD

Zaloguj się aby komentować

Może akurat kogoś z #programowanie lub #humorinformatykow to rozbawi - zainspirowany ciągle pojawiającymi się w moich feedach wojakowymi memami w stylu "... be like" stworzyłem własną interpretację tego mema, obrazując znane mi stereotypy nt. programistów, piszących w różnych językach. Jak coś, to przyjmuję oficjalne skargi od PHP-owców i frontasiów.

https://www.youtube.com/watch?v=iULFxTbngtM


#heheszki #humorprogramisty

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Catharsis ISP loguje czas i dostęp do serwerów. Podmiana adresów DNS nie zmienia tego, że ISP jest wszechwiedzący.

Można skorzystać z VPN, ale to i tak nie zapewnia anonimowości (dane ma provider VPN oraz ISP).

VPN ewentualnie oszukuje hosty, które mają ograniczenia regionalne, nic po za tym.


Profesjonalny VPN firmowy to tunel szyfrowany między klientem, a np. serwerami firmy.


Ergo, anonimowość w Windows, to trudna sprawa (wiele miejsc kolekcjonowania danych o użytkowniku, złożoność danych i ich przetwarzanie przez system).


HTTPS chroni ruch sieciowy przed nasłuchem ze strony np wrogiego klienta w sieci (na poziomie DNS to DoH/DoT/DoQ/Dnscrypt).

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować