Poszedłem ze szczypiorkiem na podryw mamusiek, dla lepszego efektu kupiłem se kawę co by tak bardziej światowo wyglądać i oczywiście musiałem się oblać xD
@cebulaZrosolu gówniak za 30 lat powinien wrzucić takie samo ogłoszenie: "stara matka niegrzeczna zamienię na taką która nie szcza pod siebie i nie narzeka na pielęgniarkę"
Tak sobie paczam na dziecioskład gier i zabawek, i w ogólnej ilości tego szajsu, najbardziej rzuca się objętość pudełek na gry i puzzle. Nawet jeśli zawartość nie jest zbyt imponująca w wielkość/mnogość elementów, typu najprostsze układanki, to karton musi być taki, że dobre 2/3 przestrzeni pozostaje puste.
Znalazłam dosłownie jedną serię puzzli, gdzie opakowanie jest adekwatnie małe do zawartości i nie zagraca to otoczenia. Z grami podobnie - większość pudeł służy głównie do przechowywania powietrza
@moll mają tworzyć złudzenie wielkości, ot zabieg marketingowy, ale i tak nie przebije unifikacji pudełek, w niektórych sklepach internetowych, gdzie dostajesz np. słuchawki, w kartonie 20x30x10 xD
Tata nie chce zapłacić TV, to biblioteka poszła w ruch. Na szczęście w #szpital mają komplet Dziennika Cwaniaczka. Czekam aż skończy książkę i zapoda streszczenie, bo się wciągnął, a już czytał parę książek z tej serii. A tak jak widać po nogach, wszystko ok. Aczkolwiek kazali leżeć. Niestety minimum poniedziałek, albo nawet czwartek, jak się uprą, że cały antybiotyk musi przyjąć na oddziale. Ciężko się cokolwiek dowidzieć, jak nie ma ordynatora. Tak trochę głupio, że zajmujemy miejsce, aczkolwiek oddział jest zapełniony tak na 50%, więc może muszą cokolwiek robić.
Dziś Janek wymyślił łącznik, żeby pociągi nie opuszczały pokoju, gdy mu powiedziałem żeby na razie nie jeździł, bo Marysia śpi Dobudował też jeszcze jeden peron, żeby wszystkie się zmieściły na torach i był przejazd. Spryciula
P.S. ale geometria oryginalnych zwrotnic LEGO jest słaba
Pacjent "cudownie ozdrowiał", jak to stwierdził ordynator i nawet nie jęknął przy dzisiejszym dodatkowym kłuciu, na pobranie krwii, więc będzie jakiś pozytywny aspekt, tych jego wakacji w szpitalu. Generalnie na ten moment wyszło mu ASO na poziomie 500, co sugeruje że musiał przejść jakąś infekcję i to są efekty po niej (tylko nie było tego widać). Pan doktor powiedział, że w dawnych czasach dostał by strzała Penicyliny i pora na CS'a, ale teraz to oni muszą z tej kolanowej zupy wyhodować kolegów podejrzanego, a następnie zmusić ich do przyznania się kim są, aby dać już kierowaną antybiotykoterapię. W związku z tym, pewnie minimum do poniedziałku posiedzimy. Tak, że dostarczyłem jedzenie i kawkę Mżonce, i zabieram się do roboty, bo po południu trzeba się spakować i dzisiaj moja nocka w szpitalu.
A szpitalu, jak widać na załączonym obrazku, na moje karmią całkiem nieźle.
I jeszcze raz dziękuje za te wszystkie życzenia i pioruny, na wsparcie.
Co było w tym pojemniku? ChatGPT oszacował pozostałą część posiłku na 6zl i 6,5g białka. Jeśli tam nie było jajecznicy z 5 jajek albo owsianki z orzechami, to wychodzi, że ze szpitala trzeba szybko uciekać, żeby atrofii nie dostać
@zomers i bardzo dobrze, że robią celowaną antybiotykoterapię bo tak to byłby płacz, że jest tylko gorzej i pacjent się pogorszył tak, że dostał sepsy albo staw zniszczony i endoproteza przed 30. Także niech pan doktor nie opowiada anegdotek jak to drzewiej bywało tylko trzyma się standardów.
@cremaster wiem, że dobrze, no i w sumie dla bezpieczeństwa dobrze, że jest na oddziale. Minimum do poniedziałku zostaje, ale on podczas przyjęcia, sam powiedział, że i do 7 dni może zostać, bo chcą dokładnie ustalić przyczynę, więc nie mam mu nic do zarzucenia. A że wspomniał o tej Penicylynie, to jak piszesz, anegdotka, medycyna poszła do przodu, a kiedyś pewnie od takiego kolana, można było stracić życie
Młody dziś dzielnie walczył z pociągiem. Mimo, że zepsuł jeden klocek, to całość poskładał praktycznie bez pomocy. Dopiero przy lokomotywie, za którą zabrał się w ostatniej kolejności ze dwa razy musiałem mu pomóc.
Wcześniej złożył samochód jeżdżący po torach i wywrotkę. Uszkodzony element próbowałem kleić, ale nic to nie dało. Póki co jest zastąpiony jak na zdjęciach.
Przy okazji pokazuję jak odmienna od innych jest ta lokomotywa. Jako jedyna ma napęd na przód, bo nad silnikiem jest battery box. Również przy okazji wyszły małe braki:
4x tile 1x1 czerwony
1x plate 1x6 był w innym kolorze
2x barierka (sprawdziłem wcześniejsze zdjęcia i brakowało ich w aucie).
@hejtooszukuje LEGO nie lubi gorąca i się deformuje. Pizza tym ten odłamany element musi być elastyczny żeby można go było przyczepiać do innych. Ogólnie ciężka sprawa
Konstrukcja młodej z dziś Myślałem, że to młody pierwszy złapie się za ulice, a jednak nie. Na uwagę zasługuje plaża z morzem, figurki do połowy zanurzone w wodzie (mam nadzieję, że zanurzone, a nie że rekin je tak załatwił :D).
Jej kreatywność ciągle powoduje u mnie opad szczęki
Dzień jak codzień, zadyma w robocie, jakieś mega długie spotkanie, ale jak żona napisała, że syna boli noga i jedzie do przychodni, to nie spodziewałem się, że 3h później, wylądujemy na oddziale szpitala dziecięcego, przez dziwny kolor płynu w kolanie. 3 kłócia zaliczył biedak i padł, od stresu i wrzasków. Ciekawe kiedy mnie dopadnie. Mam tylko nadzieję, że to będzie czysto obserwacyjne, niby pierwsze wyniki krwi, miał super.
Dzięki wszystkim za słowa otuchy. No nic, mieliśmy szczęście bo przez 13 lat (8 starszego i 5 młodszego), mimo naszych wariatów z ADHD, udało się uniknąć szpitala. Co ciekawe, podejrzewają jakieś zakażenie wirusowe lub bakteryjne, nawalają mu pełno badań, pewnie jutro rano coś się dowiemy. Po cichu liczę, że jutro go puszczą, aczkolwiek, wiem że szpital lubi trzymać na 3 dni. Dzisiaj żona poszła na ochotnika, a ja z drugim, ale pewnie jutro będzie wymianka
A teraz pora na ogarnianie prania, maili i takie tam ...
@zomers Jak ja byłem kiedyś to mówili mi że muszą trzymać 3 dni aby dostać zwrot kosztów za pacjenta z NFZ więc nie spodziewaj się szybszego wypuszczenia niż te 3 dni. A jeszcze dodatkowo dziś jest piątek więc te 3 dni miną podczas weekendu gdzie na 90% nie będzie jego lekarza na zmianie to najwcześniej w poniedziałek go wypiszą jeśli to nic groźnego.
@Catharsis tak, 3 dni to wiem, że standard, sam tego osobiście 10 lat temu przed ślubem doświadczyłem. Aczkolwiek w jego przypadku, muszą wyhodować z płynu w kolanie, co za badzie się tam zagnieździł, aby podać antybiotyk kierowany i to zapewne jest generator czasu. Wstępnie po obchodzie, może się uda do poniedziałku, aczkolwiek przy przyjęcie wspominali nawet o 7 dniach.
@zomers zdrówka i wytrwałości. Jak wyniki z krwi a super to na bank miał crp i ob robione. Może nie będzie tak źle, może to coś mimo wszystko związane z jakimś urazem. Trzymajcie się i wytrwałości. Czas dla chłopaka na komiksy xd
@pi0t CRP 0.5, ale ordynator powiedział, że może nagle skoczyć do 300 (chyba przesadził, albo żona nie zrozumiała). No ten płyn z kolana był jasno żółty, jak ropa jak masz jakieś zakażenie i dlatego go zatrzymał. Ogólnie nie był jakiś osowiały czy coś, po prostu zaczął się skarżyć na ból kolana. Skąd i co się przypałętało, nie wiem, mam tylko nadzieję, że to nie Borelioza.
@zomers z crp miał rację, znam przypadek skoku do prawie 1 tys. Tam groziła już sepsa albo nawet była. Mniejsza z tym.
Wynik dobry niech szukają dalej, jak infekcja to mogą chcieć dać ten płyn na wymaz i patrzeć co się wychoduje. Parę dni trzeba czekać m, ale jest konkret i można celowany antybiotyk podać. Tak czy inaczej współczuje. Pewnie rower czy piłka w te wakacje, a przynajmniej najbliższy tydzień odpadanie.
Miałem traktor z tym żóltym klockiem najpierw nie trzymała już łyżka i latala sobie jak chciała a następnie tak samo sie ułamało. To pięta Achillesowa tej części Lego nic z tym raczej nie zrobi.