Na nagraniu z dzwonka do drzwi słychać, jak dorosła osoba pyta chłopca, co robi. Chłopiec przyznaje, że chciał zrobić "ding-dong-ditch", co jest żartem polegającym na dzwonieniu do drzwi i uciekaniu. Przeprasza i mówi, że jego tata wie o tym, a następnie jego tata, który woła "run!", biegnie w jego stronę. Słychać, jak dorosły w drzwiach mówi, że to nieprawdopodobne, by ojciec brał w tym udział. Chłopiec wyjaśnia, że dla jego taty to "podstawowe wspomnienie z dzieciństwa" i chce być jego częścią. Film kończy się, gdy obaj uciekają.
Trochę ciąg dalszy #spierdotrip Pamiętacie kasztelik Korona Podlasia? No to następnego dnia pojechaliśmy do Walimia (?), bo tam jest minizoo i minipark rozrywki, a wiadomo, że jak dzieci mają do wyboru zwierzęta, jakich nie zobaczą nigdzie poza zoo, a parkiem rozrywki, to wybiorą park... Więc oblecielismy na szybko zoo, a tam takie cuda jak kukabura. O tym ptaku usłyszałam pierwszy raz oglądając kreskówkę Bluey... No, ale człowiek uczy się całe życie. Widziałam także osła, którego mrówka nie niosła, ale był osobliwy i znów przeżyłam coś pierwszy raz, bo to był osioł poitou. Trochę mnie wystraszył, bo w pierwszej chwili przypomniał mi tego włochatego skurwola z widelcem z serialu Przyjaciele wesołego diabła, ale jak się zapoznaliśmy, dzięki miłości osiołka do marchewki, to okazał się bardzo przyjemnym stworem.
Więc jak macie bombelki, wybieracie się na Podlasie i będziecie w okolicach nadbużańskich to walcie do Walimia. Miejscowość w mianowniku to Walim
"Ty tato szukaj a my będziemy układać" - w skrócie historia odbudowania ostatniego z zestawów z tego zakupu .
Paru części jeszcze brakowało, a parę było za dużo, ale daliśmy radę. #dzieci niechętnie do tego podchodziły widząc górę klocków, ale gdy zacząłem sam układać przyleciały z tym hasłem. Przebrnęliśmy wczoraj przez dwa helikoptery i samochód. Klocków zrobiło się mniej i dziś już same odbudowały komisariat. Zabawy też było sporo. To tak wyjaśniając, dlaczego większość moich zestawów to bawialne sety a nie stacze półkowe wiecznie zakurzone.
@Opornik chciałbym czasami poleżeć trochę ale od 7.00 była już draka, a o 10.00 nie wytrzymałem i dzieciaki dostały zjebe- reprymendę, bo ile można znosić napierdalania się. Córa o 6.30 siedziała już na parapecie i czekała, aż pojedziemy do parku dinozaurów, otwarty od 11.00 xD Asperger mocno.
Najstarszy nic nie zjadł i robił się histeryczny więc dostał przykaz i ze łzami (luj wie czemu) zjadł parówkę i bułkę i humor elegancki rozpierdol w bani jak renkom odjoł (ADHD mocno). Najmłodszy zazdrosny bo za coś córkę pochwaliłem za⁎⁎⁎ał jej z całej siły słownikiem polsko angielskim (autyzm intensifies) za co nie dostał mini rożka loda o oczywiście draka ale nie popuszczę. A to dopiero 10.30 była. Teraz z pół godziny luzu bo zjeżdżają.
Temat pobytu w #szpital mojego syna, w końcu mamy z głowy, został dzisiaj wypisany. w końcu, bo tak naprawdę doskonale czuł się już od piątku, a był trzymany aż do dzisiaj. I oczywiście rozumiemy powagę sytuacji, ryzyko sepsy, aczkolwiek z drugiej strony opieka ograniczyła się do 3x kroplówka z antybiotykiem, ibuprofen i probiotyki na dzień. Na obchodzie, lekarze wpadali rano, tutaj mieliśmy wodę w kolanie i nara, tyle ich widziałeś cały dzień. Troszkę przestaliśmy widzieć sens dalszego pobytu tam. Niestety, nie ma też odpowiedzi, co spowodowało powyższy stan, w sensie z Posiewu nie wyszło nic, aczkolwiek podwyższone ASO, sugerowało infekcję paciorkowcem (dr. ChatGPT, bo lekarze nie powiedzieli nic). Mamy na szczęście rodzinnego lekarza, który takie tematy ogarnia, więc pociągniemy z nim kontrole, może wpadnie też na pomysł, co to spowodowało, aby uniknąć w przyszłości.
I jeszcze raz dzięki, za wszystkie pioruny, życzenia zdrowia, czy wymienianie w wiadomościach przez @bojowonastawionaowca . Troszkę mi głupio, bo po za tym, że to był szpital, to poza pierwszym dniem, nie poczuliśmy się aż tak chorzy, jak wielu z was niestety musiało z swoimi pociechami w szpitalach koczować wiele dni, czy tygodni.
Ogólnie nie polecam takich przeżyć, aczkolwiek ten rok jest dla nas obfity, w różne takie - wczoraj pojawił się przeciek w domu, bo obfitych deszczach, ehh.
@DKK @moll Wy byliście kiedyś na wsi? Na prawdziwej, polskiej, katolickiej wsi od morza do morza? Przeca, to na łobrazku to jest do jasnej cholery gęś, a nie kaczka. Tak nie wygląda kaczka. Wyście kaczkę chyba w szpitalu widzieli. Albo może na Netflixie, tak wyglądają lewackie kaczki? Nie wiem
@moll Ani się obejrzysz a młody ogarnie AirFryera i będzie gwiazdą lokalnego podwórka - wszystkie dziewczyny będą chciały przychodzić na fryteczki czy mięsko ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Znaleziony na olx, odebrany osobiście. Cena to 250zł. Wydaje mi się, że na tle innych ogłoszeń cena raczej ok. Zestaw jest kompletny poza sznurkiem. Hub śmiga. Kupiłem bo szukam elementów systemu powered-up. Poza tym zauważyłem, że bez mojego dużego zaangażowania dzieci nie bardzo ogarniają mindstorms, bo nie do końca rozumieją co się tam w środku dzieje. Może ten prostszy zestaw im trochę pokaże. Marysia ma już 8 lat a ten zestaw niby jest 7+.