#dinozaury

3
80

Zaloguj się aby komentować

Z okazji Dnia Dinozaura bonusowa ciekawostka przyrodnicza w tym tygodniu Ze skamieniałościami dinozaurów często jest kojarzona charakterystyczna, dramatycznie wyglądająca "śmiertelna poza", znana jako poza opistotoniczna: jej cechy to bardzo mocno odchylona ku tyłowi głowa i podwinięty ogon.


W pierwszej chwili można by pomyśleć, że świadczy ona o tym, że dinozaur przed śmiercią nadepnął na Lego bardzo cierpiał, względnie doświadczał silnych przedśmiertnych drgawek. W rzeczywistości jednak ta poza to rezultat pośmiertnego skurczu mięśni i więzadeł rozmieszczonych wzdłuż grzbietu zwierzęcia. W wyniku takiego skurczu, postępującego w miarę rozkładania się ciała, szkielet stopniowo się naciągał, aż w końcu zastygał w charakterystycznym wygięciu. Badania współczesnych ptaków - najbliższych żyjących krewniaków dinozaurów - pokazują, że ich ciała również potrafią wyginać się w podobny sposób w trakcie rozkładu, szczególnie gdy zostaną zanurzone w słodkiej wodzie. W słonej ten mechanizm nie wydaje się działać.


Poza opistotoniczna stała się przyczyną błędnego rekonstruowania niektórych skamieniałości. Dla przykładu, diplodok był początkowo często rekonstruowany jak żyrafa, z pionowo wyciągniętą szyją i wysoko uniesioną głową. Dziś jednak naukowcy wiedzą już, że ta "śmiertelna poza" znana ze skamieniałości nie odpowiadała pozie właściwej zwierzęciu za życia - diplodoki trzymały szyje bardziej w poziomie niż w pionie.


Chyba najbardziej znaną skamieniałością, która pięknie prezentuje tę pozę, jest tak zwana Black Beauty, jeden z najbardziej kompletnych szkieletów tyranozaura znajdujący się w Royal Tyrrell Museum w Drumheller w Kanadzie. Wyróżnia się unikalnym, czarnym kolorem kości spowodowanym składem mineralnym podłoża, w którym został odnaleziony.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #paleontologia #przyroda #natura #zwierzeta #dinozaury

986ea976-2df2-49f0-90e7-786056968f9b

Zaloguj się aby komentować

26 lutego:


  • Dzień Kabanosa

  • Światowy Dzień Pistacji

  • Dzień Dinozaura

  • Dzień Pozdrawiania Blondynek

  • Dzień Tosta

  • Dzień Opowiadania Bajek


#nietypoweswieta #kalendarz #ciekawostki #kabanosy #pistacje #dinozaury #tosty #bajki

4f40c3e2-bbf1-41fe-b21f-1429944b54b5

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

W dużej dziupli zmieści się 10 wiewiórek lub 2 sowy, ponieważ sowy są większe od wiewiórek.

Dinozaury mają przeważnie 3 palce.

Nie Diplodoki. Diplodoki nie mają palców w klasycznym znaczeniu tego słowa.


#dzieci #dinozaury #wiewiorki

432e67f9-0997-40d3-9487-c377a7674e3d
005a6980-fcc3-4ae5-bff1-02a293534464
entropy_ userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

FILMIK

DLACZEGO TYRANOZAURY MIAŁY TAK MAŁE ŁAPKI? [8 minut]


To nie ewolucyjna pomyłka, tylko skutek milionów lat zmian. A ich sens - jeśli w ogóle był - pozostaje zagadką.


Każde dziecko wie trzy rzeczy o Tyranozaurze: był ogromny, był straszny, i miał śmiesznie małe rączki. Ten król późnej kredy dominował tereny dzisiejszych zachodnich Stanów Zjednoczonych między 68 a 66 milionów lat temu i był największym lądowym drapieżnikiem swojego czasu. Ale mimo przerażającej reputacji, posiadał cechę, która od dekad bawi naukowców i dzieci - miniaturowe, dwupalczaste przednie kończyny, które miały zaledwie ułamek długości tylnych nóg i były pewnie tylko trochę większe od rąk przeciętnego człowieka. Dlaczego? I czemu ich w ogóle nie stracił, skoro były aż tak małe? Dla uproszczenia bedę nazywał tego dinozaura T. Rexem, tak jak prezenter w tym filmiku.


Od Guanlonga do Raptorexa

Najdawniejsi przodkowie T. Rexa - jak prosauropody z triasu - mieli przednie kończyny tak długie jak tylne. Ale z czasem zaczęli chodzić na dwóch nogach, a ręce zostały "uwolnione" do pełnienia innych funkcji. W wielu liniach ewolucyjnych drapieżnych dinozaurów ręce zakończone pazurami służyły do ataku. Ale w jednej z nich - Tyrannosauroidea - coś poszło inaczej, bo te zaczęły używać głównie szczęk. 150 milionów lat temu żył Guanlong, niewielki tyranozaur z Chin, który miał długie przedramiona i małą głowę. 25 milionów lat później pojawił się równie mały - około metr wysokości - Raptorex, o znacznie większej głowie i znacznie krótszych ramionach - wyglądał jak miniaturowy T. rex i był zapowiedzią tego, co miało nadejść. Przez 90 milionów lat w tej linii ewolucyjnej głowy robiły się coraz większe, a ręce coraz mniejsze. Gdy przyszedł czas na Tyrannosaurusa, jego czaszka była nie tylko ogromna, ale też uzbrojona w szczęki, które potrafiły miażdżyć kości z siłą do 57 000 niutonów (taki ziomek miażdżył kości jak zapałki). Przy takim arsenale pazury przestały być potrzebne. Co więcej, mogły wręcz przeszkadzać. Dinozaury nie musiały balansować rękami jak ludzie podczas biegu, bo to ich długie ogony działały jak przeciwwaga. Mniejsze ręce mogły więc po prostu ułatwiać poruszanie się. I faktycznie - wiele skamielin przedstawia tyranozaury z ramionami przyciśniętymi do tułowia, co pasuje do ich budowy mięśni i kości. Co ciekawe, wiemy też, że nie mogły obracać nadgarstków w dół - więc jeśli ktoś naśladuje T. Rexa z rękami skierowanymi w dół, robi to źle. Ręce były złożone jak do modlitwy, skierowane ku sobie.


Miłość, walka, czy ewolucyjna pozostałość?

Skoro te rączki były takie bezużyteczne, czemu ewolucja się ich nie pozbyła? Długo sądzono, że są po prostu szczątkową pozostałością - jak ogon u człowieka. Ale dobrze zachowane skamieniałości pokazały, że ramiona T. Rexa miały mięśnie i były zdolne do ruchu. Może nie były silne, ale działały. Pojawiły się więc teorie. Jedna z najczęstszych mówi, że ręce służyły do… przytulania. Dosłownie. Ruch zwany addukcją - czyli zbliżanie kończyn do siebie - był u T. Rexa całkiem sprawny. Może więc samiec chwytał samicę podczas godów? Może "ramiona miłości" były niezbędne, by nie spaść w kluczowym momencie. Inna hipoteza sugeruje funkcję bojową - krótkie, ale umięśnione kończyny zakończone pazurami mogły ranić ofiarę wspomagając atak szczęk. Albo były formą "śmiertelnego uścisku", podczas którego tyranozaur wbijał zęby, ale jednocześnie unieruchamiał zdobycz. Tyle że… pazury były malutkie - mniejsze niż jeden z jego zębów. To raczej wsparcie niż broń. I tak naprawdę - jest też opcja, że ręce nie służyły do niczego. Czasem ewolucja zostawia po sobie ślady, które nie mają sensu same w sobie. Takie "spandrele", czyli produkt uboczny zmian, które zaszły gdzie indziej. Może, gdyby nie wyginęły, przyszłe tyranozaury pozbyłyby się ich zupełnie?


Na dziś jednak nie wiemy. Może kiedyś znajdziemy skamielinę z ofiarą, która ma ślady po tych pazurach. Albo - co byłoby rewelacyjne - skamielinę z dwoma tyranozaurami w trakcie kopulacji. Dopóki czegoś takiego nie wykopiemy, na ten moment możemy tylko zgadywać.


W ramach ciekawostki, z takich najnowszych propozycji w kwestii skrócenia ramion u T. Rexów pojawiła się hipoteza która sugeruje bardziej grupową funkcję. Gdy kilka Tyranozaurów ucztowało przy jednej ofierze, posiadanie długich rąk mogło ułatwiać odgryzienie ich przez innego Tyranozaura, co nie jest raczej niczym przyjemnym.


Postanowiłem streszczać te filmiki, choć nadal warto obejrzeć, jak zainteresuje was taki temat, bo tam są grafiki.

JAK MIEĆ POLSKIE NAPISY? - nie zawsze będą piękne, ale powinny wystarczyć.

Więcej tego typu wpisów znajdziesz w społeczności Oglądaj z DZIWENEM

#ciekawostki #dinozaury #filmikdokumentalny #minidokument #ogladajzdziwenem #pbseons #prehistoria

@Dziwen Wiele wskazuje, że ewolucyjna presja dążyła do całkowitego zaniku, ale po drodze pojawiła się inna korzyść, choćby właśnie ta "społeczna", jeśli można to tak nazwać. Nawet w naszym mózgu szyszynka pierwotnie miała szersze zadania, ale w toku zanikania i przejmowania funkcji przez resztę mózgu i też po prostu oczy - znalazła swoje zastosowanie jako "trzecie oko", czyli niszę i specjalizację, która nie pozwoliła zaniknąć. Tak upraszczając oczywiście.


Niemniej nadal trudno orzekać, bo to wszystko przypuszczenia.

@onpanopticon Jeden dinozaur urodził się z małym fiutkiem, a drugi z zajebistym, ogrooomnym. Zastanawiasz się, który jest szczęśliwszy? Żaden, jeden ma krótkie rączki, a drugiego zjadł skurwodaktyl. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować