Radzieccy oficerowie oglądający zdobyty fiński czołg lekki T-26 (model 1938 lub 1939 - niestety nie znam się żeby to rozróżnić), Finlandia, około 1944 r.; ten czołg mógł zostać wcześniej zdobyty przez siły fińskie od Sowietów podczas wojny zimowej w latach 1939–1940.
1:35 Tamiya Cromwell Mk. IV
#modelarstworedukcyjne #modele #hobby #czolgi
Po męczeniu się z modelem od IBG potrzebowałem lżejszego projektu. Z pomocą, jak zazwyczaj, przyszła Tamiya i jej model Cromwella. Spasowanie elementów jest bardzo intuicyjne i proste, jedynym mankamentem była frontalna szpara między dołem a górą pancerza, ale da się to wypełnić chemią lub zaaplikować ścisk oraz mocniejszy klej. Jakość części jest dobra jak na wiek całego zestawu, chociaż kratowanie wydechu będące siatką z tworzywa nieco mi się odkleiło podczas końcowego lakierowania. Odpuściłem linkę holowniczą, gdyż nie lubię malowania sznurka, który ją imituje (po malowaniu taki sznurek staje się irytująco sztywny i kłopotliwy w ułożeniu) oraz jedno narzędzie, które wymagało nawiercenia ścianki czołgu (jakoś tego wcześniej nie zauważyłem i nie chciałem niepotrzebnie niszczyć pomalowanych obszarów). Zamiast gumowych gąsienic dodałem te od HobbyBossa.
Wykończenie to ołówki do zadrapania farby, różne gwasze (rdza, błoto etc.) oraz nieco oleju. Zdaje się, że lakier nieco rozpuścił mi gwasze na powierzchni, ale ostatecznie nie wszyło tak tragicznie, bym chciał jeszcze coś tutaj poprawiać. Na pewno muszę w przyszłości przetestować interakcje między poszczególnymi substancjami mojego rosnącego zapasu chemii modelarskiej.
Żołnierz niemieckiej dywizji Großdeutschland ćwiczący z ruchomym modelem radzieckiego czołgu T-34 zbudowanego na bazie polskiej tankietki TKS, 5 listopada 1943 r.
ISU-152 na skrzyżowaniu ulic Fecske i Déri Miksa, Budapeszt, Węgry, 30 października 1956
Zdjęcie wykonane podczas powstania węgierskiego 1956, nazywane też rewolucją 1956. Było to zbrojne wystąpienie Węgrów przeciw reżimowi komunistycznemu panującemu na Węgrzech, które wybuchło 23 października 1956 roku i trwało do 10 listopada tego roku, kiedy to zostało ostatecznie brutalnie stłumione przez zbrojną interwencję Armii Radzieckiej. Zginęło około 2,5 tys. Węgrów, tysiące zostało rannych lub aresztowanych, a setki skazano na śmierć. Przywódca powstania Imre Nagy został po procesie powieszony, a nad Węgrami władzę objął proradziecki János Kádár. W obawie przed represjami blisko 200 tys. Węgrów uciekło z kraju.
76 mm Gun Motor Carriage M18 „Hellcat” był amerykańskim niszczycielem czołgów z okresu II wojny światowej i najszybszym pojazdem gąsienicowym tego konfliktu. Do walk w Europie wszedł w 1944 roku i szybko zyskał opinię bardzo udanej konstrukcji.
W przeciwieństwie do M10 Wolverine, opartego na podwoziu Shermana, M18 zaprojektowano od podstaw jako niszczyciel czołgów. Był lżejszy, mniejszy i znacznie szybszy, a jednocześnie uzbrojony w armatę 76 mm. Pięcioosobowa załoga miała do dyspozycji zapas 45 nabojów.
Pojazd pozostawał w użyciu także po wojnie — m.in. podczas walk w Bośni i Chorwacji w 1992 roku.
Prace nad pierwszymi czołgami prowadzone były równolegle we Francji i Wielkiej Brytanii praktycznie od pierwszych dni Wielkiej Wojny. Krótko po rozpoczęciu działań wojennych, gdy kolejne pola bitew zaczęły zapełniać się okopami francuski inżynier Louis Boirault stworzył koncepcję pojazdu, który miał służyć do niszczenia drutu kolczastego i torowania drogi przez ziemię niczyją. Jego pomysł zyskał zainteresowanie władz, które 3 stycznia 1915 roku zleciły rozpoczęcie prac nad pojazdem.
Już pierwsze testy wykazały, że chociaż Maszyna Boiraulta potrafi rozjechać drut kolczasty, na tym jej zalety się kończą. Zbyt wolna, praktycznie nie mogąca skręcać, zwłaszcza w warunkach bojowych, pozbawiona jakiejkolwiek ochrony załogi konstrukcja była pozbawiona walorów bojowych. Projekt oficjalnie zamknięto 10 czerwca 1915 roku, ale Louis Boirault nalegał, aby dać mu drugą szansę.
4 listopada 1915 roku przeprowadzono kolejną próbę, a 13 listopada jeszcze jedną. Obie zakończyły się w praktyce podobnym rezultatem co pierwsze testy więc i tym razem projekt zamknięto, a pojazd rozebrano.
@suseu projekt był dobry! To był proof of concept. Nikt nie znał takiego pojęcia jak "czołg". Tak na prawdę to co zbudował ten człowiek to pojedyńcza, prosta gąsienica z napędem. Tak na prawdę jest to prototyp napędu gąsienicowego. Do dzisiaj podobnie wyglądają konstrukcje gąsienicowe. Później po prostu ta koncepcja została rozwinięta do większej ilości sekcji(podejżewam że w tamtym czasie wykonanie czegoś takiego bez uzasadnienia było by bardzo drogie). Widać wyraźnie że w późniejszym czasie po prostu dopracowano te konwencję. Ja tutaj widzę bardzo dobre podejście inżynierskie - minimalizacja założeń do dostępnych środków i technologii. Dobra robota Panie Louis!
@DexterFromLab dobra, dobra. Jeśli chcieli z tym czymś wyjechać na front to mieli coś z głową.
To co pojawiło się w 1917 miało z tym projektem wspólny tylko napęd - o ile się zmrużyło mocno oczy i wypiło wcześniej butelkę wina.
@AureliaNova jasne. Dzisiaj komputery robi się z krzemu bombardowanego promieniowaniem z dokładnością do 4 um. W 1945 zbudowali komputer ENIAC na lampach. Mogli na krzemie - z współczesnymi komputerami mają wspólną tyko logikę boola jak się zmróży oczy i wciągnie nosem działkę koksu. - sorry musiałem
@suseu żagań? Też mieszkałem przy koszarach. Też mieszkalem w takim starym poniemieckim bloku. Było zimno, zwłaszcza na początku,.zanim zmodernizowali kotłownie. Potem było drogo, dopiero jak ocieplili budynek to zaczęło być komfortowo.
@bori najlepszy czolg 2giej wojny, dobry bo tani a tani bo dobry, skrzynie biegow naprawialo sie napierdalajac mlotkiem az zaskoczyla, moze 1vs1 z nasza panterka niema szans ale jak mowi staropolskie przyslowie; nawet herkules dupa kiedy ludzi kupa