#alkoholizm

34
1172

Trudno mi nawet zliczyć ile razy sam jechałem tym CPR.


Siła uderzenia była tak duża, że jednego z nastolatków odrzuciło na znaczną odległość. Dwa rowery, cztery buty, jeden chłopak, gdzie jest drugi? Szukamy - opowiadał jeden ze świadków zdarzenia, który poinformował, że z początku sądzono, że potrącony nastolatek mógł "w szoku" gdzieś się schować. 5 minut później znaleziono go w pobliskim ogródku.


https://www.rmf24.pl/regiony/warszawa/news-pijany-kierowca-bmw-wjechal-w-grupe-dzieci,nId,7626613


#wypadek #alkoholizm #rower

Zaloguj się aby komentować

Jutro robię grilla dla juniorów z mojej pracy (taka forma pozafirmwoej integracji i jednocześnie podziękowanie ode mnie za współpracę).

Będę robił smashburgery, kiełbachę, skrzydełka w glazurze, warzywa i jakieś ciasto marchewkowe.


ale młodzi ślinią się do czegoś innego - pic rel


Trzymajcie kciuki co by mi chałupy nie rozjebali xd


#grill #alkoholizm #gownowpis #impreza

f4d580e2-9293-443e-8c88-f7d5f06d6e85
702e7025-6e44-4b1e-8b36-a6ed782bf6d9

Szakunec za Nemiroffa. Bardzo dobra wódka. Lata temu przywiozłem sobie taką z Ukrainy, na szczęście teraz jest na luzie dostępna w sklepach.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dobra stuknely mi 2 miechy wolnosci od alko, więc szybka rozpiska profitów:


- poziom energii jest kosmiczny xD Pompki, worki bokserskie, rowerek, trening siłowy, pływanie ostatnio. Zdarza się, że wszystko robie jednego dnia i czerpie z tego radochę. Możliwe że zastąpiłem jeden nałóg drugim


- zdrowy mindset, czystość umysłu. Nie myślę o rzeczach które mnie dołowały, o złych wspomnieniach, w weekend nie siedzę na⁎⁎⁎⁎ny do 3 rano przed telefonem słuchając starych piosenek. Liczy się tu i teraz.


- cera chyba lepiej wygląda. Widzę też po paznokciach u stóp, że jest spora poprawa.


- wysypiam się, wstaje wcześniej, dni są dłuższe bo mam więcej czasu na aktywności. Gdy rano wstaję cieszę się nowym dniem.


- mam więcej siana... ale zamiast przewalać je alkotrunki przewalam je na zapachy, także sporych oszczędności z tego tytułu nie ma xd


- kiedy jadę gdzieś do znajomych nie martwię się jak dojechać, jak wrócę, z kim się zabrać, kto będzie kierowcą xd Poprostu wsiadam do swojego passata, jadę i wracam.


- pamiętam następnego dnia z kim i o czym rozmawiałem. Nie muszę się martwić że wysłałem po jakieś imprezie cringowe wiadomości będąc pijanym.


- pewność siebie wyjebało mi poza skalę. Czuję się naprawdę jak główny bohater jakiegoś filmu, gry czy serialu. Rozmawiając z ludźmi nie czuje wstydu, że jestem na kacu, czy coś. Patrzę im w oczy, a kiedyś często uciekałem wzrokiem.


- wreszcie zaczynam być szczęśliwy? Może to wniosek nad wyrost, ale dostrzegam ile traciłem z życia. Humor od rana do wieczora.


Teraz małe wady:


- Podczas wypadów ze znajomymi przestałem być tym śmiesznym zabawnym gościem który inicjował różne pierdoły, zwijał ostatni. Teraz jak mi się nudzi to jadę poprostu do domu.


- Urwał mi się kontakt z dwoma kumplami, z którymi lubiałem sobie wypić od czasu do czasu. No i z jedną koleżanką z którą lubiłem wypadać do klubu na imprezy.


Czy neguje picie alkoholu tym wpisem? Nie. Przeżyłem w życiu dużo przygód dzięki procentom, pewnie jeszcze nie jedną przeżyje, poznałem wielu za⁎⁎⁎⁎⁎tych ludzi, ale aktualnie nie potrzebuje go. To nie jest tak, że ja sobie postawiłem cel, że nie pije i c⁎⁎j, jestem mnichem abstynencji. Naprawdę gdybym chciał to bym wypił coś. Niedługo mam urlop, swoją trzydziestkę, nie wykluczam że coś wypije, ale nie wykluczam także że nic nie wypije. Poprostu narazie sprawy się tak mają


#gownowpis #alkoholizm

395038f2-1622-4209-9491-405760af6f9b

Zaloguj się aby komentować

@A_I dlatego ci wszyscy dlugowieczni ludzie jak ich popytać pili jakiś alkohol do praktycznie swojego końca xD


Moze to być tylko przypadek, pewnie i jest to tylko przypadek


Jednak zawsze z ogromnym dystansem podchodzę do każdego fanatyzmu


Jestem przeciwnikiem na pierdolenia się jak szpadel, jednak drinka czy 2 wieczorem od czasu do czasu go nawet trzeba xD

Zaloguj się aby komentować

Robiąc porządki znalazłem flachę, którą kupiłem na początku roku. Nie mogę jej teraz spożyć i nie wiem co robić bo szkoda wyrzucić. #alkoholizm

4e9d0edf-a424-40cd-bbd5-66e64ab1f606

Zaloguj się aby komentować

580 + 1 = 581


Tytuł: Bez alko i dragów jestem nudna

Autor: Marta Markiewicz

Kategoria: Biografia, autobiografia, pamiętnik

Wydawnictwo: Newhomers

Liczba stron: 225

Ocena: 6/10


Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5121911/bez-alko-i-dragow-jestem-nudna


Dziś na tapet wrzucam książkę Marty Markiewicz, znanej w sieci jako @tylkoprestizsieliczy, organizatorki imprez SobeRave.

Marta jest jedną z pierwszych soberinfluencerów, jakich zaczęłam obserwować, dlatego byłam niezwykle ciekawa jej debiutu literackiego.


To, czym ta książka nie jest, to poradnik, jak trzeźwieć. Z góry uprzedzam - jest to bardziej pamiętnik, jej spowiedź. Dużą część książki zajmują opisy tego, jak wyglądał jej czynny alkoholizm i czynna narkomania.

Autorka stara się przedstawić wszystkie czynniki, które doprowadziły do jej choroby, oraz każdy element, który tę chorobę pogłębiał i zaogniał.


Jest to dobra pozycja dla kogoś, kto nie rozumie motywów alkoholików i narkomanów, ich sposobu działania oraz tego, w jaki sposób funkcjonują. Dla kogoś, kto już "siedzi" w temacie, książka ta może się wydawać nieco redundantna.


Na minus mogę zaznaczyć dwie rzeczy: lekką chaotyczność rozdziałów i brak przemyślanej struktury oraz pewne niechlujstwo językowe (kojarzycie, jak spisuje się swoje słowa mówione? Brzmią one zupełnie inaczej, niż gdyby się miało je napisać), które jednak wydaje się być przemyślanym zabiegiem, aby ukazać autentyczny głos autorki.


Oceny "bardzo dobrej" wystawić nie mogę, więc zostanie "dobra".


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #alkoholizm #narkomania #czytajzhejto #ksiazki

f03ec671-185b-4ea5-a207-8e3961a51edf
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

Takich konsultacji w Warszawie nie było. "Trzaskowski nie będzie mieć pola manewru"


Temat nocnego zakazu sprzedaży alkoholu w Warszawie wywołuje emocje. Właśnie zakończyły się konsultacje społeczne, w których złożono rekordową liczbę ankiet. O tym, czy nocna prohibicja w stolicy zostanie wprowadzona, zdecydują władze miasta i miejscy radni. Tymczasem tylko w tym roku warszawski urząd planuje wydać na walkę z problemami alkoholowymi 70,6 mln zł.


Zdecydowana większość mieszkańców Warszawy jest za wprowadzeniem nocnej ciszy alkoholowej, Trzaskowski może nie mieć wyjścia i przyjąć taką uchwałę. Niemniej to dopiero pierwszy krok do wprowadzenia nocnej ciszy alkoholowej na terenie całego kraju. Później czas na stacje paliwowe i zakaz sprzedaży etanolu w dyskontach.


https://wydarzenia.interia.pl/mazowieckie/news-takich-konsultacji-w-warszawie-nie-bylo-trzaskowski-nie-bedz,nId,7617843


#wiadomoscipolska #warszawa #zdrowie #alkoholizm #alkohol #polityka

Czy nocna cisza alkoholowa w Warszawie przyniesie pozytywne efekty?

323 Głosów

Jeśli radni i konsultacje społeczne określą że mieszkańcy są za nocna prohibicją, warto wolę ludzi spełnić. Myślę że z takiego przepisu jest więcej korzyści niz szkody.

@cyber_biker ja bym wrzucił zmienna minimalną cena za napoje alkoholowe = % alkoholu * pojemność * 2 w dzień i *5 w nocy, żeby picie nie było tanie.

Zaloguj się aby komentować

Spotkałem się wczoraj, żeby obejrzeć euro, oraz UFC. Był alkohol, na szczęście nikt nie miał problemów, że nie piłem. Jednak trochę tęsknię za nim. Chciałbym czasem spożyć. #alkoholizm

041d523b-de3b-4602-90fb-a90ae6105d4a
321df66b-883b-42fa-b00c-83132861b3bc

Zaloguj się aby komentować

Nie pije już tydzień. Żeby to jakoś przeżyć raczę się piwkami 0%. Wyłoniłem najlepsze według mnie:


Kategoria piwa smakowe

Lech FIT Grejfiut - fajne lekkie, mało kalorii, słodzone stewią. Szybko się kończy i ma troche mało piwnego posmaku.


Kategoria lagery

Zatecky 0% - chyba najlepszy, od takich żywców czy hejnekenów zero to rzygać się chce, a tutaj wchodzi gładko i przyjemnie.


Kategoria 'kraftowe'

Miłosław IPA Bezalkoholowy - smakuje prawie jak normalna IPA tylko jest bez alkoholu. Jak większość ipów i apów jest dosyć ciężkie i nie da sie tego wypić dużo.


#przegryw #alkoholizm

f9a11774-fdcb-4c85-9a10-393c2844e47d

Nie wiem jakie to może mieć znaczenie dla ciebie, ale sprawdzaj czy jest to piwo 0,0%, czy <0,5%, bo te drugie mogą zawierać jakieś tam ilości. Miłosław IPA jest właśnie <0,5%

Jeżeli planujesz w ogóle nie pić alko to zastępstwo w postaci zerowek w większości przypadków nie działa i po krótkim czasie wraca się do zwykłego. Bardzo prosty mechanizm, nie polecam

Zaloguj się aby komentować

A propos usuniętego wpisu na temat reklamy sieci Dino promującej pewną markę alkoholu jako świetny sposób na spędzenie dnia ojca, UOKiK poinformował, że choć sprawa średnio leży w ich kompetencji jako urzędu, to przekazali zawiadomienie o ewentualnym popełnieniu przestępstwa w związku z łamaniem ustawy o wychowaniu w trzeźwości i zapobieganiu alkoholizmowi.


CC: @smierdakow , bo to chyba Twój wpis był.


#alkoholizm #reklama #uokik

0aa50a17-15af-4ce3-b6df-229ce67bfa59
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

KOLEJNY DZIEŃ TRZEŹWOŚCI (139 JUŻ) DLA JEGO

Tag do obserwowania/czarnolisto - #huopwsiowy


CUMRODZINY

Dzisiaj mam urodziny, pierwsze od dawna w trzeźwości. No ogólnie dalej nie piję i nie ciągnie mnie do alko. Czasami jest taki przebłysk, że zimnego piwka bym wypił w ten upał ale piję sobie inne napoje gazowane i luzik. Babcia dzisiaj u huopa była to 150zł zarobione, tyle co Mietek dostaje za 500km xD. Babcia życzyła znalezienia dziewczyny, ale nie „pierwszej lepszej szui” xD


MORDERCZA POGODA DLA JEGO

ASZ ASZ! Ostatnio pogoda wariuje niczym HUOPSKI MIKRUS na widok płodnych, skąpo ubranych Juleczek! I to jak! ODBYT HUOPSKI mocno przepocony, cząsteczki potu mieszają się z kałem i powstaje SKURUPA na d⁎⁎ie dla jego, taki ochraniacz. PASTA BHP idzie w ruch i chodzę szorować dupsko w #kolchoz ze 4 razy dziennie. No masakra jakaś. Dodatkowo dorzucić mi chcą obowiązków w zamian za minimalną premię, co zamierzam odrzucić i już dzisiaj wyraziłem swoje niezadowolenie. Nie dość, że więcej obowiązków to będę musiał współpracować z BABĄ.


ROWEROWE PLANY

Jutro kołchoz ale piątek i sobota wolne, to trzeba ruszyć dupsko i na rower iść, zamierzam też zrobić coś czego dawno nie robiłem – DELOADING LEŚNY. No zesrać się chce w lesie bo tak. Dodatkowo grzyby podobno dorodne są, to też zerknę, no i trzeba coś dla jego ponagrywać na vloga huopskiego, ale to na spokojnie xD.


Taki krótki post bo nudaż kompletny. Odechciewa się ostatnio na tym wyCUMpie siedzieć bo takie nudy ehhh.

#huopwsiowy #przegryw #alkoholizm #wychodzimyzprzegrywu

9d62fc76-897d-4f5c-bbab-a14a9feed62f

Zaloguj się aby komentować

Według badań coraz mniej Polaków pije piwo. Z czego to wynika? Tutaj pocieszę wielu, którzy sytuację wiążą z potencjalnym brakiem zainteresowania alkoholem oraz postępującą falą abstynencji (Teoria Postępującej Abstynencji jest tylko teorią, nie ma na nią naukowych dowodów). Odpowiedź jest prostsza niż wielu mogłoby się wydawać. Polacy coraz częściej przerzucają się z piwa na alkohole wysokoprocentowe.


#ciekawostki #alkoholizm

@Rimfire tak tylko poprawię, że skoro nie ma na nią naukowych dowodów to w takim przypadku możemy mówić o hipotezie.

I jeśli chodzi o ową hipotezę to mam dowód anegdotyczny: ja i co najmniej dwie osoby z mojego otoczenia w zeszłym roku przeszły na abstynencję lub mocno ograniczyły wszelki alkohol.

Z poznanych ostatnio osób również dwie zaprzestały picia całkowicie (na przestrzeni trzech ostatnich lat) a braki "imprezowe" zastąpiły marihuaną (oczywiście z polecenia lekarza ;)).

@Rimfire produkty lokalne-bez akcyzy. od domowej whiskey, poprzez bimberki skończywszy na nalewkach.


"dziękuje Ci bardzo *wręcza butelkę* szkłem się nie sugeruj..."

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

KOLEJNY DZIEŃ TRZEŹWOŚCI (137 JUŻ) DLA JEGO


Tag do obserwowania/czarnolisto - #huopwsiowy


MORDERCZY DZIEŃ KOŁCHOZOWY

Dzisiaj święto w #kolchoz dla huopa – CUMWENTURA. Z tejże okazji musiałem wstać o godzinie 4:00 rano. Po zjedzeniu płatków owsianych i wypiciu szejka białkowego zrobiłem kanapki do pracy, ogarnąłem się i jazda na 6:00 do fabryki depresji i niedoboru pieniędzy. Dzień zapowiadał się wspaniale.


Niesamowity skwar i duchota nie dawały spokoju HUOPSKIM DŻONDROM w czarnych, długich spodniach. Dodatkowo od samego rana odbyt domagał się DELOADINGU BOŻEGO. W końcu gdzieś o godzinie 12:00 huop nie wytrzymał.


Dzierżąc w dłoniach kartkę papieru szybkim krokiem (atrybuty bycia mocno „zajętym” pracownikiem) udałem się do wychodka. Po usadowieniu mojego dupska na tronie nastąpiły narodziny typu BATON BIAŁKOWY, a co za tym idzie doszło również do rozszyfrowania transmisji typu BATĄ BATĄ. Efekty w filmiku w komentarzu.


Po udanym sraniu oczywiście przemyłem dupsko przy zlewie PASTĄ BHP (z ziarenkami piasku) i akurat przyjechał obiad, który był opłacony z kieszeni szefa. HUOP JEST HUOP – musi jeść! Udałem się czym prędzej na stołówkę i po otwarciu pudełka z jedzeniem mogłem poczuć się jak #programista15k z własnym cateringiem. Moje oczy zostały uradowane widokiem ziemniaków z cebulą. Zjadłem takie dwa obiady.


Reszta dnia w kołchozie minęła szybko na poceniu się, drapaniu po d⁎⁎ie, przemierzaniu kilometrów (zrobiłem 34k kroków). O 18:30 doszło do zamknięcia zmiany pracowniczej a ja po krótkim dylemacie czy iść na #silownia ruszyłem jednak do domu. No nie dałem rady już.


MORDOWNIA ODBYTU

Na #silownia chodzę w miarę regularnie, jest progres siłowy, ale czasem już nie daję rady i muszę odpuścić. Doprowadza mnie to do szewskiej pasji, bo mój autystyczny mózg nienawidzi jak plany się zmieniają. Nie uśmiechało mi się jednak dzisiaj iść brudny i ćwiczyć, a prysznicu na siłowni nie wezmę, bo się boję, że mnie jakiś SAM SULEK wyrucha swoim sterydowym mikrusem. Trening odbędzie się w niedzielę bo jutro mam… 12h pracy (okrzyki radości).


CUM-PIEL HUOPSKA

Za to, że odpuściłem siłownie zrobiłem sobie kąpiel typu CUMPIEL. Pierw doszło do ponownego DELOADINGU ODBYTU. Następnie do wanny, chłodna woda. Wymyłem dokładnie odbyt, wyszorowałem go wpychając lekko pumeks do środka. To pobudziło knagusa dla huopa, więc zwaliłem konia do wody. Spucha ma właściwości odmładzające dla skóry, więc umyłem się potem cały w tej wodzie. Teraz huop ma włosy mięciutkie, twarz jak niemowlak. Odżywka dla jego.


ROWEROWA AKTYWNOŚĆ

Ostatnio znowu rowerek był i to w towarzystwie łojca huopskiego. Był też z tej okazji odwiedzony #mcdonalds gdzie oczywiście huop został potężnie zmoggowany przez Julczyska i Oskariat. Przynajmniej nauczyłem tatę obsługi tego dotykowego gówna i płatności blikiem. Zjedzone było po zestawie z burgerem (nawet nie wiem jakim z tego stresu). Podczas powrotu rower mi się zjebał i musieliśmy poprosić jednego Pana z autem czy pożyczy nam klucz do śruby, na szczęście Pan miał odpowiedni klucz i dojechaliśmy jakoś do domu.


I tak to jest. Do alko nie ciągnie. Z pozytywnych zmian to poza #silownia i w miare regularnym, zdrowym jedzeniem udało mi się odstawić papierosy na rzecz epapierosa. Inb4 „to tak samo/bardziej szkodliwe”, to ja nie pod tym kątem patrzyłem. Bardziej chodziło mi o brak smrodu, mniejsze wydatki i ograniczenie palenia – wszystko udało się spełnić i obecnie wydaję ułamek kasy jak podczas palenia papierosów, nie śmierdzę, a czy zdechnę szybciej to mi to lata.


#huopwsiowy #przegryw #alkoholizm #wychodzimyzprzegrywu

cc5a681e-8381-4cec-a14f-df714cb4ba7a

Zaloguj się aby komentować

Jednoosobowa działalność gospodarcza nie oznacza organizacji w której działa jedna osoba. "Jednoosobowa" znaczy tutaj, że firma jest włastnośćią jednej osoby, odpowiada ona swoim "prywatnym" majątkiem za zobowiązania firmy i może ona samodzielnie podejmować decyzje dotyczące firmy. Odróżnia to ją od różnorakich spółek gdzie jest więcej niż jeden właściciel albo spółka ma oddzielny majątek od majątku swojego właściciela.

JDG mogą mieć pracowników - największa powszechnie znana firma to Hotele Gołębiewski, która bardzo długo funkcjonowała jako JDG.

Zaloguj się aby komentować

Widać że kiedyś się uczył sztuki kamuflażu. Ukryty bocian przyczajony absolwent ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#heheszki #humorobrazkowy i pewnie też #alkoholizm

559731ee-16d5-4d83-b770-2a4631c7c6d3

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Byłem na weselu bez alkoholu i bawiłem się świetnie.


Zacznijmy jednak od początku...


Kolega zaprosił na wesele. Na miejscu okazało się, że impreza jest bez alkoholu. Z trzema innymi kolegami poprosiliśmy go na stronę i pytamy, co to ma być i dlaczego wcześniej nie powiedział. On na to, że jego żona i teściowie tak zdecydowali, a nie powiedział nam, bo wtedy byśmy nie przyszli.


Przyszlibyśmy, choćby przez wzgląd na szacunek do niego i wieloletnią znajomość. Szkoda tylko, że on nie okazał szacunku nam...


Wyszliśmy w czterech na papierosa, omówić sytuację i uradzić, co robimy. Widać było, że reszta gości jest podobnie zażenowana i rozczarowana jak my.


Jesteśmy w domu weselnym na wsi. Dookoła tylko inne wsie. Kolega jednak znalazł na mapach, że kilkaset metrów od nas jest wiejski bar. Tam skierowaliśmy nasze kroki.


Widok czterech obcych, wystrojonych facetów zdziwił barmana i kilku gości tego wspaniałego przybytku. Podając piwo, zapytał, skąd się tu wzięliśmy. Opisaliśmy sytuację, a on mówi, że jak jest nas tam więcej to serdecznie zaprasza.


- W sumie - pomyślałem - czemu nie?


Wysłałem kilka wiadomości i po krótkim czasie zaczęli się schodzić ludzie z wesela. W miarę wychylania kolejnych trunków, nawet nie zauważyłem jak kilku kolegów dogadało się z barmanem, który za odpowiednią opłatą zorganizował porządne jedzenie i nawet sprzęt grający z muzyką. Nie przesadzając, impreza przeniosła się niemal całkowicie do wiejskiego baru. Ludzie pili, jedli i tańczyli. Na weselu została tylko para młoda i ich najbliższe rodziny. Według relacji gości, którzy dołączyli do nas później, atmosfera tam przypominała bardziej stypę.


My zaś bawiliśmy się w najlepsze, zwłaszcza że dołączyły do nas miejscowe dziewczyny. Chłopaki zresztą też. Zrobiła się naprawdę duża impreza, która trwała prawie do świtu. Barman i właściciel lokalu (w jednej osobie) był szczególnie zadowolony, jako że zostawiliśmy u niego kupę pieniędzy.


Wszyscy szczęśliwi, wszyscy zadowoleni. No, prawie, bo kolega od tamtego czasu się do nas nie odzywa. Może to i dobrze?

#alkoholizm #pasta

@Felonious_Gru Wy (obywatele pasty) wyszliście. Moja mama jako kelnerka była na takim, gdzie świadek w imieniu gości przez mikrofon wprost zwrócił się do matki młodego, która uczyniła wesele imprezą bezalkoholową, "Pani Iksińska, goście chcą wódki"

Ja wiem ze to pasta, ale dobrze to oddaje społeczne podjescie do alkoholu.

Nie da się po prostu siedzieć i gadac,

trzeba lać wódę do mordy.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować