#420

12
135

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Kto dziś świętuje #420 ?


Pozdro dla wszystkich jaraczy, konsumentów i pacjentów


#narkotykizawszespoko #420zhejto #hejtojointclub #marihuana

f535e0e1-d4ea-463f-bb01-de621d9c91ef

@roadie nie ma w aptece Aurory, Greenoutem się dzisiaj zaprawię, bo w obecnym miejscu do niczego więcej dostępu nie mam

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@cebulaZrosolu To ja mam inną historię związaną z gastro. Na początku wieku jechałem na tzw boże narodzenie do domu. Dzień przed wigilią. Poszedłem na osobowy, ale to były jeszcze takie czasy, że pociągi osobowe znikały między Gdynią Główną a Gdańskiem. Bez śladu. Po prostu opóźnienie się zwiększało, zwiększało, aż pociąg znikał. Po dwóch godzinach wkurwieni ludzie w końcu wjebali się do pospiesznego, ale mi się nie uśmiechało kisić się jak sardyna, więc wróciłem do mieszkania. Kumple z którymi mieszkałem poszli na imprę, a ja siedziałem jak ten debil, bo nie poszedłem z nimi, bo chciałem pojechać na chatę. Net wtedy był zupełnie nieoczywisty, telewizora nie mieliśmy, ale o, przypomniałem sobie że ma jeszcze z pół grama haszu. To odpaliłem. To był mocny hasz i co przeżywałem w międzyczasie zostawmy w spokoju. No w każdym razie przyszła gastrofaza. Ale przecież zara wszyscy jada na święta do chaty, to w lodówce i wszędzie pustki. Była tylko w zamrażalniku jakaś wałówa kumpla. Nikt poza nim tego nie jadł, bo wyglądało i zalatywało obrzydliwie i choć kolega, nie powiem, oferował spróbowanie, to z drugim kumplem zawsze odmawialiśmy, choć kolega miał tego dużo i chwalił. No ale gastro to gastro, wciągnie się wszystko. To wyciągam, do gara, jak robił to kolega i grzeję. Zagrzało się na talerz i... K⁎⁎wa gastro jak c⁎⁎j, a tego gówna się i tak nie dało zjeść. K⁎⁎wa nie wiem co to było. Kocie żarcie też bym chyba wciągnął, a tego gówna nie.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Kilka slow o tym jak dziala, poki co, jaranie batow w Tajlandii.

Po piatku i sobocie spedzonych w Bangkoku mam odciski na stopach i niezbyt chce mi sie lazic gdzies poza hotel, wiec znalazlem na necie sklep z jarankiem, napisalem z zapytaniem czy dostarczaja, okazalo sie ze tak.

Zrobili mi zdjecia dostepnego asortymentu wraz z cenami, przyjeli zamowienie i podali godzine dostawy.

Teraz czekam na smazone krewety, mily pan podjechal na skuterku i przywiozl mi 7g z 3 gatunkow za 144 zl, klima dziala, muzyczka gra i fajno jest :)

#420 #hejtosmokeclub #narkotykizawszespoko

bad8873e-4bf9-4a86-8446-fbcfc06cbecf
b054a338-f308-4d24-bf6e-8a7d02509088

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Pożyjemy zobaczymy, róbcie screeny, jak ktoś lubi jarać jointy to w końcu przestanie się oszukiwać i do nich wroci, każdy jaracz który odkrył vapo przechodził przez to.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować