Zdjęcie w tle

Społeczność

Kawiarnia "Za Firewallem"

77

"Mnie to się marzy, żeby ona była miejscem wszelkich swawoli słownych" @George_Stark #naczteryrymy #nasonety #naopowiesci #klubczytelniczy

Zgodnie z tradycjami remiusu i cichym przyzwoleniem @Piechur , razem z @KatieWee otwieramy dzisiejsze #naczteryrymy !


Temat: kąpiel w wodzie, której temperatura została wybrana przez kobietę!

Rymy: mycie - trwoga - życie - noga


Miłej zabawy i udanego rymowania :]


#zafirewallem

sireplama userbar

Niedziela wieczór i czekam w kolejce do mycia

i lepiej niech mi krew zmrozi jakaś trwoga.

Temperaturę wody wybrała kobieta mego życia,

od tego wrzątku rozpuści mi się noga...

Rozkoszą lub katorgą ciała może być mycie

Gdy żona wodę nalewa ogarnia mnie trwoga

Co temperaturę ma magmy, ryzykujesz życie

Gdy w piekelnej wannie postanie twa noga.

Zaloguj się aby komentować

Nie wiem. Przebudziłem się o 3 w nocy na niespodziewane #srajzhejto Okazało się, że nie wziąłem żadnego czytadła ani telefonu, a była tylko stara krzyżówka i długopis. Więc głowa też postanowiła się najwidoczniej wysrać. Dzisiaj przeczytałem ten "strumień świadomości" i gdy już przestałem się śmiać, postanowiłem że przepiszę tę kloaczaną wypocinę i się podzielę xd


Egzystencjalna pieczara


Samotna podróż przez czas.

Bulwarny gwar.

Bezsenna pogoń wśród mas.

Opium gar.


Życiem drapane epitafium.

Śmierci piec.

Żelazne jego kalendarium.

Szpaler świec.


Gorzki wywar z egzystencji.

Cierniowy sznur.

Sprawczości własnej impotencji.

Zapiał kur.


W bezsilności składane origami.

Boski kit.

A jednak wszyscy tacy sami.

Jesteście git.


Donikąd sami nie kroczycie.

Oto sedno.

Prześmiejmy wspólnie życie.

Mamy jedno.


Ale czy na pewno?


------


Gościu, litości - nie zaśmiecaj społeczności. xd

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Pani @UmytaPacha pomogła mi - choć nieświadomie - wczoraj wygrać, więc dzisiaj ja Państwa częstuję. Poniższy zestaw rymów sponsoruje - równie nieświadomie - pan Andrzej Poniedzielski. A skoro kradzione nie tuczy, to zapraszam, proszę się do woli częstować.


Temat: Nic nie wiem

Rymy: głowie - powiek - wrażeń - marzeń


Miłej zabawy i udanego rymowania 


#zafirewallem #naczteryrymy

Dziko szumi mi w głowie,

Powidok sączy się z powiek,

Doświadczam znów przesytu wrażeń,

Chyba wreszcie nadszedł kres marzeń.

Zaloguj się aby komentować

22 września


Ledwie sierpień, a wyczerpałem butlę z animuszem

Jeszcze jakoś zipie, dziwne, żywię się zdrowo

Lato szare, a ja przecież marzę na kolorowo

Jeden plus to powietrze - nie ma tak, że się duszę


W pracy nie mam co robić, wręcz przeżywam katusze

Z nudów grzeszę sobie czynem, myślą i mową

Zaniedbać nie ma co, w głowie już mam jądrową

Eksplozję - zaraz tak wybuchnę, jak się nie ruszę


Muszę coś, muszę szybko, cokolwiek, bo czas goni

Nieważne, czy legalnie, bo rękę myje ręka

Nieważne, czy moralne - malkontenctwo i tak stęka


Muszę coś, muszę szybko, bo zanurzam się w toni

Muszę, bo łatwo życie na drobne roz⁎⁎⁎⁎⁎olić

Muszę wstać i już pójść, bo nie widzi mi się klękać


#nasonety #zafirewallem #diriposta


Poeto, litości - pamiętaj o społeczności.

Zaloguj się aby komentować

No i znów: miałem zabrać się za coś innego, ale zabrałem się za czytanie wątku kolegi @Olmec i w tymże wątku moją uwagę bardzo mocno przykuły wypowiedzi kolegów @eloyard, @NiebieskiSzpadelNihilizmu i @Mikel , a w związku z tym czytaniem ich wypowiedzi pojawiły się u mnie miliony skojarzeń, wspomnień, przemyśleń, refleksji i obserwacji własnych. Z jednej strony to smutne, że świat wygląda tak, jak wygląda i – niestety – trzeba umieć się poruszać w świecie takim, jakim ten świat jest. Z drugiej jednak strony to bardzo budujące, że ze swoimi przemyśleniami, obserwacjami czy ze swoim czuciem tego świata nie jest się całkowicie osamotnionym i że gdzieś tam są jeszcze ludzie, którzy widzą to wszystko podobnie, a przynajmniej taki mi się wydaje, że to widzą.


Oprócz tych milionów skojarzeń, wspomnień, przemyśleń, refleksji i obserwacji związanych z własnym postrzeganiem świata, pojawiły się, jak to zwykle u mnie, również i skojarzenia literacko-muzyczne. Podzielę się jednym, a fragment ten pochodzi z utworu Idź swoją drogą, którego we wspaniałym wykonaniu zespołu Raz Dwa Trzy można posłuchać na przykład tutaj, a do którego tekst jest wykonanym przez pana Wojciecha Młynarskiego tłumaczeniem fantastycznego tekstu fantastycznej piosenki My Way pana Franka Sinatry:


bo przecież jest niejeden szlak

gdzie trudniej iść, lecz idąc tak

nie musisz brnąć w pochlebstwa dym

i karku giąć przed byle kim





No i to niemal wszystko, co chciałem tutaj tytułem wstępu. Bo jeszcze tylko jedna rzecz – zastanawiam się mianowicie, czy odzywające się ciągle z tyłu głowy te wciąż jeszcze w jakiś tam sposób żywe młodzieńcze ideały nie są przypadkiem objawem jakiegoś tam nietypowego wariantu kryzysu wieku średniego.


Jakby tam jednak nie było, zapraszam do wytworu:


***


Bunt młodzieńca


Ach, wstrzymam Ziemię i Słońce poruszę!

Wisłę gałęzią zawrócę sosnową!

Bo choćbym miał koło wymyślić na nowo,

to ja chcę więcej niż pełny brzuszek.


Bo są uczucia, których nie zgłuszę,

bo chcę by coś moje znaczyło słowo,

bo jednak znaczy coś „honorowo”,

bo skąd w ogóle bierze się „muszę”?


Bo co to za życie, że tylko gonić?

W imię wygody przed kimś tam klękać?

A później? Nad swoją niedolą stękać?


Ja tak żyć nie chcę, jak żyją oni,

fakt: bywa trudno, lecz nie składam broni –

na karku trzydziecha, a bunt młodzieńca.


***


#nasonety

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Oczekiwanie na pociąg się nie dłuży

przybył punktualnie na start podróży

dziwnie mi z tym i moja w tym racja

że to znowu kolejna PKP prowokacja

Jedziemy, jedziemy, strasznie się dłuży

Od 25 lat nie byłem w podróży

Ale wiadomo, mojsza musi być racja

Wycieczka pod tytułem gliwicka prowokacja

Wycieczka Pani @UmytaPacha


Absencja Pachy już nam się nie dłuży,

Wróciła do nas ze swojej podróży,

Skończyła się z hejto jej separacja,

To fakt autentyczny, nie prowokacja!


@UmytaPacha Nie do końca wróciła? Czy fakt nieautentyczny? Ale chociaż wiemy, że gdzieś jest i o nas pamięta.

Zaloguj się aby komentować

Dobrze, ostatni (przynajmniej na dziś) no bo trzeba iść zająć się zajęciami:


***


Apel


…i broń mnie, ocal ode pokuszeń –

zgrzeszyłem myślą, uczynkiem, mową.

A chciałem, chciałem kiedyś być z Tobą

i właśnie Tobie zawierzyć swą duszę.


Ale co widzę, gdzie się nie ruszę?

Ci, którzy głoszą nam Twoje Słowo

nie zachowują się raczej wzorowo.

Jak faryzeusze – rzucę passusem.


Do Ciebie nic nie mam, mam raczej do nich –

na płacz mnie zbiera, zgrzyta mi szczęka

bo brzmią jak cymbał, jak miedź co brzęka,


więc może poślij już Jeźdźców do koni?

Śmiem wątpić, czy świat się uda obronić

gdy widzę, kto tam przed Tobą klęka.


***


#nasonety

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Jest coś co dziś powiedzieć wszem i wobec muszę,

chociaż dla wielu to jest takie tabu słowo,

jak murzyn, upośledzony, och polska mowo!


Sama się ograniczasz! Powiedzieć to muszę,

choć doskonale wiem, że kopie tutaj kruszę.

Jestem gruba! Mam prawo! Cztery ważne słowa

Cóż to za coming out? patrzysz na mnie surowo


A ja do własnego ciała praw muszę bronić,

choć od "to dla twego zdrowia" głowa mi pęka,

słuchanie ludzkiego pieprzenia to udręka.


Wam niech gdzieś tam w głowie sygnał do startu dzwoni,

niech jeden za drugim w głupim wyścigu goni,

przed waszą wizją piękna nie mam zamiaru klękać!


#nasonety #zafirewallem

#grubancypacja

@moll @George_Stark @KatieWee Zawsze powtarzam, że najważniejsze to lubić siebie i dobrze się ze sobą czuć, bo w końcu to ze sobą najwięcej czasu się spędza. Dlatego również się podpisuję.

Zaloguj się aby komentować

Grubaski szczupłe marzenie


Chciałabym, ach chciała, tak zgubić swą tuszę

Najlepiej na słodko, na czekoladowo!

Tak, by się nie odbijało po posiłku awokadowo

Bo do diety się po raz setny nie zmuszę...


Na myśl o poście znoszę katusze,

Bo jak mam się najeść brukselki połową?

Choć głoszą, że to wszak - zdrowo?

Jarmużem też podniebienia nie skuszę...


Lub dajny na to, owsa, jak dla koni,

Nad miską owsianki animusz mój klęka,

Czyż śniadanie to ma być kolejna udręka?


A tu chałeczka, tak kusi i woni,

Pan piekarz kruszonką ją pięknie przystroił,

I tylko waga widoku się tego lęka.


#diriposta #zafirewallem #nasonety

@moll

Lubię owsiankę i brukselkę też lubię,

I zdrowym jelitkiem po nich się chlubię,

A wiem to na pewno, że jelitka mam zdrowe,

Bo moje stolczyki foremne są i brązowe.


Ale chałeczkę też lubię. Zwłaszcza taką z masełkiem, podsmażoną na patelni i posmarowaną powidłami ze śliwki.

Zaloguj się aby komentować

Tytuł wiersza poprzedniego skojarzył mi się z pochodzącym z języka angielskiego skrótowcem MILF (Man, I Love Fishing – jakby ktoś nie widział), ale nie o rybach będzie, choć ponoć zapach podobny (nie wiem – tak słyszałem, ja tam powonienie mam raczej słabe i właśnie tak się z tej swojej niewiedzy będę tłumaczył).


A skoro skrótowiec pochodzi z języka angielskiego, no to cały wytwór poniższy ułożył mi się również na dwóch angielskich słowach, często mylonych ze sobą, bo w języku polskim takiego rozróżnienia nie ma. Chodzi mianowicie o zwrot have to, który oznacza przymus zewnętrzny i must, które też oznacza przymus, ale wynikający z własnej potrzeby (takie silniejsze would like to). I właśnie o tym drugim przymusie jest wiersz poniższy.


Tak na marginesie: have to to byłoby chyba wówczas, gdyby opisywana Natalia była podmiotu lirycznego żoną?


***


NIMF

(Natalia I Must Fuck)


No i co z tego, że trochę ma tuszę?

Że twarz tak jakby ma gargulcową?

Że w Gaussa rozkładzie jest przed połową

w sprawie rozumu, wzrostu, cycuszek?


Nocami sobie o niej świntuszę

(aż prania robię trzy tygodniowo),

bowiem wybrałem trochę pechowo,

ale Natalię przeleć muszę!


I chciałbym teraz po nią zadzwonić,

a później chciałbym razem z nią stękać.

Ech – twardy jestem niczym osęka:

pre rigor mortis – to znak agonii.


Natalii nie ma – jest jej synonim.

Natalii nie ma. Jest tylko ręka.


***


#nasonety

#zafirewallem

#diriposta

@George_Stark Ja nie wiem jakie Ty masz słowniki języka angielskiego, ale ja znam zupełnie inne rozwinięcie MILF. Albo po prostu za dużo internetów się naoglądałem. W każdym razie próbuję powiedzieć, że mi się podoba. Tak obleśnie mi się podoba. Żonie też - chociaż się skrzywiła i pozdrawia.

Zaloguj się aby komentować

Grudziądz, jak wiadomo, jest miastem nowoczesnym, a czasami nawet i postępowym. Wobec powyższego, nie mogło w ramach cyklu Sonetów Grudziądzkich zabraknąć wiersza postępowego, wiersza zaangażowanego, wiersza walczącego o równouprawnienie. Bo, w dobie walki o feminatywy, należy zwrócić uwagę na to, że i mężczyźni mają jakieś tam swoje prawa, w tym również i prawo do maskulinatywów:


***


Nimf


Nimf – grudziądzki wodny duszek

z cerą, cóż: cokolwiek płową,

ale z dużą wodo-głową,

z ciała ci zabierze duszę.


Nie, że jakieś tam katusze –

ot, przytrzyma cię pod wodą

aż narodzisz się na nowo,

aż zostaniesz jego druhem.


Zamieszkasz wówczas w wiślanej toni,

wieczność ci będzie niczym chwileńka

i czuł nie będziesz, nie będziesz się lękał,


i za żywymi ty będziesz gonił,

i sprawiał, że dzwon będzie im dzwonił,

ty – nowy duch Wisły, ty – nimfi bękart.


***


#nasonety

#zafirewallem

#diriposta – dla formalności, bo legalista edycję prowadzi i być może będzie się czepiał (proszę pozdrowić żonę)

@George_Stark już sam „nimf” budzi zachwyt, ale „nimf bękart” jest po rostu piękne. Albo raczej piękny. 😁

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Zrzędzenie losu sprawiło, że przypadło mi dzisiaj w zaszczycie, choć powinienem raczej napisać “w zastępstwie”, otwarcie kolejnej, LXXXVII (słownie: 87) edycji naszej zabawy #nasonety w Kawiarni #zafirewallem


Kiedy szukałem odpowiedzi na pytanie, jaki utwór i jakiego poety dla Państwa wybrać, to całkiem literalnie na tę “Odpowiedź” wpadłem. Wpadłem na nią, ponieważ tomik wierszy, który akurat miałem pod ręką, na “Odpowiedzi” się otworzył (dopiero za szóstym razem, ale się jednak otworzył). Cudzysłów jak najbardziej zamierzony, ponieważ chodzi o wiersz o tytule “Odpowiedź”, którego autorem jest pan Julian Tuwim. 


Bardzo się z powodu tego wiersza, a jeszcze bardziej z jego tytułu, ucieszyłem, ponieważ zwracając się z tego miejsca do Państwa z prośbą - nie, nie z prośbą - z apelem o czynny udział, na Państwa odpowiedź właśnie liczę. Nie mówiąc już o tym, że sam wiersz doskonale oddaje nasze, tutaj w Kawiarni, zmagania.  


Przedstawiam Państwu zatem utwór #diproposta:  


Odpowiedź


Gdzież mnie do poematów! Ledwo wiersz wykrztuszę

Z rozdygotanej krtani, drżąc o każde słowo,

Trwożąc się, czy coś znaczysz, o zawodna mowo,

Dla której dźwięków tajnych żyć i umrzeć muszę.


Znakami czarnej męki pstrząc białe arkusze

Modlę się, płaczę, płonę, śmierć słyszę nad głową,

Oczy na świat podnoszę – świat patrzy surowo,

A ja myślałem przecież, że niebiosa wzruszę.


Spróbuj, proszę, lancetem na swej własnej dłoni

Wyryć choć jedno słowo, którym serce pęka,

A potem prawdę powiedz: rozkosz to czy męka?


Tak bym poemat pisał, co mi z ziemi dzwoni,

Tak bym to zasłuchanie żarem krwi roztrwonił,

Tak by serce zabiła ta pisząca ręka.


Dla formalności zaznaczę jeszcze tylko, że zabawa trwa do najbliższego piątku, czyli do 08.08.2025, kiedy to zwycięzcę wyłonimy klasycznie - na podstawie Państwa głosów, a ja tę naszą zabawę będę miał przyjemność podsumować. Mam szczerą nadzieję, że dostanę od Państwa bogaty wkład do analizy i podsumowania.


Na koniec jeszcze szybkie przypomnienie zasad: układamy sonet, w którym rymy w poszczególnych wersach zgadzają się z rymami w tych samych wersach w powyższym utworze "dawcy".


Powodzenia i udanego rymowania!


#zafirewallem #nasonety #diproposta

Nie wiem czy Pani @KatieWee wróci, tak jak nie mam też pojęcia czy wrócą Panie @moll albo @Wrzoo . Nie mówiąc już o Pani @UmytaPacha . A bym chciał, żeby wróciły. Albo choć jedna.


EDIT: A za link dziękuję. Przyda się, jeśli wezmę się za porównanie edycji.

Zaloguj się aby komentować

Dobry wieczór.

Mamy 1. dzień sierpnia 2025 roku i zapraszam Państwa do zabawy.

Mój debiut jako "zapodawcy" rymów i tematu.

Temat: W ciszy cierpimy

Rymy: smok - rok - rak - ptak

#zafirewallem

#naczteryrymy

@Mila

Czterdzieści ogonów ma smok

Cztery głowy

Zieje ogniem z nich co rok

W dymie do połowy

Płomień wypala mozgi jak rak

Dałbyś już spokój

Rozłóż swe skrzydła jak ptak

I wypierdalaj smoku

Zaloguj się aby komentować

Tak że, proszę Państwa, kończymy ten bal. Przez tydzień tańczyliśmy wierszem rymowanym poleczkę, do której zaprosił nas pan Andrzej Rosiewicz, więc teraz, wzorem porządnych bali, w naszej porządnej spelunie #zafirewallem czas na białe tango! Czyli, wierszem białym:


Panie proszą panów.

Nie ma pań?

No szkoda.

Ale trudno.

Wobec tego

przechodzimy

do podsumowania.


***


A więc #podsumowanienasonety w LXXXVI tego konkursu wydaniu.


Rymowali:

@George_Stark , który zabłysnął swoją łaciną (albo umiejętnością obsługi translatora – kto wie?) i napisał że Cavere flumen ;

@splash545 , który wrzucił kotka tak ładnego, że zastanawiam się, czy ładniejszy jest kotek czy jego wiersz bez tytułu tylko po to, żeby na koniec uznać, że są one komplementarne;

@RogerThat , który pięknie odpalił się powątpiewając w kryzysy, a szczególnie w Kryzys demograficzny? ;

@George_Stark , który przypomniał sobie o polskim bohaterze narodowym mongolskiego pochodzenia i napisał Gwiazdę ułanbatorską ;

@George_Stark , który , podchwyciszy pomysł kolegi @RogerThat również o jakimś kryzysie zapragnął napisać, więc napisał o Kryzysie męskości, no bo czemu by nie?;

@RogerThat , który nie przechodzi kryzysu, a przynajmniej nie przechodzi kryzysu twórczego, tylko pielęgnuje sobie Roślinki;

@fonfi , który sugeruje rzeczy, które się w głowie nie mieszczą (ale mieszczą się w dłoni) i w związku z tym napisał wiersz Kajaczek ;

@fonfi , który nie pozwoliłby sobie przecież na zaniedbanie legalizmu (jak liczysz, kolego, trzynaście sylab na dziesięciu palcach, co?) i napisał formalnie poprawny sonet Rusałka ;

oraz @RogerThat , który chyba jednak przechodzi kryzys tytularny, bo trzeci wiersz zatytułował Numer 3 (trzeci) (ale przynajmniej wiadomo, że do trzech liczyć potrafi, co w naszej kawiarni bywa wyczynem nie lada!).


***


Ja również przechodzę kryzys, kryzys czasowy, bez zbędnych więc wstępów, od razu przechodzę do rzeczy:

zwycięzcą LXXXVI edycji zabawy #nasonety w kawiarni #zafirewallem zostaje kolega @splash545 ! Jest to drugie zwycięstwo z rzędu Kolegi-Zwycięzcy co się nam chyba jeszcze nigdy do tej pory nie zdarzyło, więc Koledze należą się podwójne gratulacje: gratuluję i gratuluję!


Nagrodę jednak zdobywa kolega @fonfi i to właśnie on (za te sugestie parszywe, kalumnie oburzające) za karę poprowadzi edycję kolejną.


***


Dziękuję bardzo. Za różne rzeczy.


Do zobaczenia w najbliższej edycji kolejnej i (mam nadzieję) następnych kolejnych po niej następujących!

@George_Stark Wspaniała to była edycja, nie zapomnę jej nigdy.

Panu @splash545 gratuluję kolejnego zwycięstwa, Panu @RogerThat wspaniałych sonetów a Panu @George_Stark domknięcia kolejnej edycji z całkiem okazałą liczbą wytworów.

A sobie współczuję.

No bo jak tu sobie nie współczuć, skoro nie dość, że nie wygrałem, to jeszcze w organizację kolejnej zostałem wrobiony, którą to organizację nagrodą dla niepoznaki Kolega nazwał.

@fonfi przyznać trzeba, że @George_Stark skubany zrobił to cwanie. Wyczekał do napisów końcowych, a potem do sceny po napisach. Nieźle

Zaloguj się aby komentować

To trzeci mój sonet w tej edycji, więc na szybko skopiuję tytuł od Abelarda Gizy. Obrazek to odnośnie tego jednego wersu xd


Numer 3 (trzeci)


Gdy się uśmiechasz, w policzkach masz dołeczki

Gdy się zamyślisz, twarz twa jakby zastyga

Gdy się spotykamy, zawsze robisz koreczki

Z oczu z serca zeszłaś nigdy, bo laga dyga


Rys twój podkreśla ledwie jedna kreseczka

Moim hobby jest wieszanie ci firan

Czasem z granatu nam wypadnie zawleczka

Potem wieczorem gra nam do wina Ed Sziran


Gdy się budzę rano to czuję że mnie mnie

Coś, jakiś ktoś oznacza swe istnienie

I czuję nogi trochę kolczaste i gołe


Tak to nawet zima się odznacza kolorem

I w łóżku mam siebie i ją i ciebie

Stąd tytuł utworu - pozdrawiam poliplemię


hehe


#nasonety #diriposta #zafirewallem


Poeto, litości - pamiętaj o społeczności.

8e71c464-48bd-4bf5-a915-ecc8306a6048

Gdy się spotykamy, zawsze robisz koreczki

Obiektem westchnień PL'a jest milf u której bywa w gościach / PL robi na kuchni - dziwnej, bo mają specjalistę od koreczków.

Rys twój podkreśla ledwie jedna kreseczka

Narkotyki.

Moim hobby jest wieszanie ci firan

Może też chodzić o czyjąś babcie.


btw: koreczki są spoko

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry się z Państwem,

Muszę się Państwu przyznać, że wziął mnie pod włos. Pan @George_Stark wziął mnie pod włos, pisząc tutaj"Taki legalista niby, a rygoru sonetowego nie zachował wcale". I jak on to napisał, a ja to przeczytałem, to ten rygor sonetowy nie chciał mi już dać spokoju. Przez całą noc się wierciłem, kręciłem, stękałem, aż w końcu postanowiłem, że muszę coś z tym zrobić, bo nie dość, że ja - to jeszcze żona się nie wyśpi. Jak sobie tak pomyślałem, to od razu mi się lepiej spało.


Ale jak się już obudziłem, to doszedłem do wniosku, że jednak nie mogę tego tak zostawić, więc na rozbudzenie, jeszcze przed pierwszą kawą, napisałem specjalnie dla Pana Organizatora sonet, co nie dość, że rygor trzyma, to o topieniu traktuje i jeszcze po trzynaście zgłosek ma w wersach.


Proszę się częstować.


Rusałka


Gdy od życia swojego zapragnął ucieczki,

Od życia bez miłości, bo już dosyć go miał,

To ze smutku utopić się w wodach chciał rzeczki,

I gdy w nurt się zanurzał, to witając go łkał.


A gdy woda bezduszna zalała usteczka,

Jak noc zimna i czarna, otuliła go toń,

To w objęcia swe wzięła rusałka-dzieweczka

Ciało chłopca, by ze swoją móc spleść jego dłoń.


I na widok jej twarzy, tak pięknej jak we śnie,

Wnet zabiło uczuciem serce chłopca przy dnie,

Lecz zabrakło mu siły by walczyć z żywiołem.


Teraz chłopiec z rusałką na dnie rzeczki społem,

W wodorostach splątani się tulą do siebie,

A muł rzeczką niesiony zgniłe ciała grzebie.


#nasonety #diriposta #zafirewallem

@fonfi niby się dał podejść jak dziecko i to zadziałało (witaj w klubie, na mnie też to działa xd), ale za to wyszło zacne dzieło Ostatecznie tupanie nóżką @George_Stark dało naprawdę kozacki sonet.

35a12be5-3794-46b0-8510-5146a159787e

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry, z tej strony @pingWIN, mamy czwartek 31 lipca 2025 roku, minęła 20:00, to dokładnie nie pamiętam które wydanie #naczteryrymy, zapraszam!


Temat: A gdyby tak

Rymy: piękna - zalotnie - tętna - samotnie


Powodzenia!


#zafirewallem

A gdybyś tak


A gdybyś tak żono moja piękna,

Nie zerkała na innych zalotnie,

Nie leżałabyś teraz bez tętna,

Na dnie Wisły zupełnie samotnie.

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Cierpię. Cierpię, ponieważ byłem dzisiaj na kajaczku. I na kajaczku tymże umordowałem się okrutnie przez co teraz bolą mnie ręce:

  • bolą ramiona - to od wiosłowania

  • bolą odciski na dłoniach - to od wiosła ściskania

I kiedy skubałem te odciski to przypomniałem sobie poniedziałkowe rymy pana @George_Stark i rymów tych implikacje. Co z kolei zainspirowało mnie do napisania sonetu, którym się z Państwem poniżej dzielę.


Kajaczek


Dość mam książeczek, gazetek, leżaczków,

Znudziła mnie nawet rowerem jazda,

Na łono natury mnie zabierz w kajaczku!

Więc płynę z żoną po rzece Wda.


I snuje, i wije, i kręci się rzeczka,

Przez pola, przez łąki a nawet przez las,

I końca się zdaje nie mieć wycieczka,

W kajaczku z żoną po rzece Wda.


Ona szczęśliwa, w kajaczku się śmieje,

A mnie na oczy pot ciurkiem się leje,

Ją słońca promyki liżą po czole,

A ja wciąż muszę wiosłować z mozołem.


I teraz - jak George - też odcisk mam jeden,

Ale od wiosła, a nie gwałcenia siebie.


#nasonety #diriposta #zafirewallem

d0e4a9eb-eeca-41d9-8b09-9c4040273410
8bf89709-0888-4bd1-ae16-ecd586bb7e9d
a7c9e0e4-f826-45e5-8130-bbab3a97dd66

Taki legalista niby, a rygoru sonetowego nie zachował wcale. Pff!


Co do samego wytworu, to pochwalę powtórzenie wersu z rzeką Wda - bardzo ładnie, prawie jak nad Wdą.


No a ostatni wers skwituję w taki sposób: jedną z większych pomyłek w interpretacji literatury jest utożsamianie narratora (albo też podmiotu lirycznego) z autorem. No ale każdy ma przecież prawo swoje błędy popełniać, prawda?

@George_Stark A gdzie było napisane, że mamy się rygoru jakiegoś trzymać. A nawet jakby było tak napisane, to gdzie jest napisane, że nie mogę sobie takiego wymogu bezczelnie olać?

A co do interpretacji - no cóż, jak dobrze, że każdy może mieć swoją.

Zaloguj się aby komentować

Razem z 3 innymi kolegami wygraliśmy wczorajsze piorunowanie, ale obawiam się, że skazani jesteście na mnie


Zatem czynię honory:

Temat: lipcowa pogoda

Rymy: woda - przygoda - tsunami - umami


Powodzenia i udanego wieczoru

#zafirewallem #naczteryrymy

Jak to mówią: krew nie woda -

Staśka czeka dziś przygoda!

Choć za oknem jest tsunami,

pędzi do burdlu Tak Jak u Mami.


EDIT: Aż mi jeszcze do głowy fraszka taka przyszła, no bo niby mówi się "pogoda barowa", to dlaczego nie pójść by dalej? W końcu na "p" jest nie tylko picie.


A kiedy smutna za oknem plucha,

to dobry pretekst żeby poruchać.


EDIT 2: Fraszka się rozwija dalej, w niemal pełnoprawny wiersz:


A kiedy smutna za oknem plucha,

to dobry pretekst żeby poruchać

i żeby niżowe podnieść ciśnienie

ściągnąć należy z kogoś odzienie.


Ale:

lipcowa pogoda wykańcza chłopa -

w spodniach, tak jak za oknem, opad.

Zaloguj się aby komentować

Roślinki


Ciężko mnie zobaczyć bez koneweczki

Cud, że nie używam na liściach mydła

Robię im spa, robię maseczki

Przesadzam - bo doniczka właśnie ostygła


Była wyparzana - moja morda też z deczka

Być być może powinna, gdy się odpalam

Na tematy roślinne - bo to nie przelewka

Przelewać w zimie, czy pan nie uważa?


I gorączka mnie bierze

I czerwienią się mienię

I lico mamy spocone


Z kolegami pospołem

Gdy widzimy ciebie

Grzebiącego cośtam znowu za długo przy moich cudek glebie


#nasonety #zafirewallem #diriposta


Poeto, litości - pamiętaj o społeczności.

Zaloguj się aby komentować