Bylem na maslanym tripie #cebuladeals #zakupy #stokrotka


Społeczność
Bylem na maslanym tripie #cebuladeals #zakupy #stokrotka

Zaloguj się aby komentować
Świat Według Kiepskich dla jednych jest serialem kultowym, dla innych papką zaserwowaną dla szarych mas. Ma tylu zwolenników, co i przeciwników. Humor jest tu często płytki i absurdalny, pokazując przerysowaną polską rodzinę z początku lat 2000, Polaków w krzywym zwierciadle, ale mnie intryguje pewien trend, chyba sprzed kilku lat na wypoku i jebzd, wychwytywania ponurych, depresyjnych i pesymistycznych treści znanych, jako kiepski nihilizm.
Jest to zarazem śmieszne, wyrwane często z kontekstu, ale z drugiej strony brutalnie szczere i nihilistyczne do kości. Do polskiego, wiecznego narzekania pasuje, jak ulał, ale ponieważ to satyra, to brakuje tego naszego "jakoś to będzie", co całe pokolenia popychało do przodu
#kiepskinihilizm #swiatwedlugkiepskich #czarnyhumor





Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Zaloguj się aby komentować
Polecam stronę: https://whenisgood.net/
Wiele razy pozwoliła mi zorganizować grupowe wyjścia.
Zaloguj się aby komentować
Geberit w schronisku na polanie Chochołowskiej, z pozdrowieniami dla @PrzylecialWiekszySamolot #urlop

Zaloguj się aby komentować
#heheszki #humorobrazkowy #takaprawda W sumie prawda, sprawdziłem rozmowy z teściem i tak średnio to 18 sekund. Nie, nie mamy kosy, ogólnie jest spoko ale gadanie przez telefon po krótko, po męsku.
-Synek, pożycz wiertarkę. -Wiesz gdzie jest to podejdź i weź. -OK, nara.

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Gdzieś w Wyemouth. #uk #tworczoscwlasna #fotografia

Zaloguj się aby komentować
#heheszki #humorinformatykow

Zaloguj się aby komentować
#efcekaznajduje #glupiezabawy
Miś Gumiś (Blue Urban Camo) (rzadki)
Statystyki (w stanie spoczynku):
50 HP
Siła: 1
Po posypaniu amfetaminą robi wielkie oczy i lata po mieście zamieniając się w berserkera.

Zaloguj się aby komentować
Planet płonie, haha lewagu
#klimat #pogoda #thisisfine


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Niestety od jakiegoś czasu mam w głowie rodzące się ślady frustracji do kobiet. Przy czym wiem, że one są bezsensowne. Bo to ja dalej nie mogę zejść z wagi, nie spełniłem powiedzianego słowa, bo się bałem, ja potrafiłem dzwonić 6 razy dziennie, by usłyszeć ten jeden głos codziennie lub popisać (co ciekawe z nikim innym takich problemów nie miałem) i doskonale wiem, że każda z płci mierzy się ze swoimi problemami, tłem i przeszłością.
Myślałem, że skoro przeżyłem problemy rodzinne, samotność, odrzucenie i inne zawody, to dam radę. Choć wtedy to po prostu cieszyłem się, że kogoś mam i żyłem wierząc, że wszystko będzie dobrze i wszystko ogarniemy. A tak to mnie wyjebało z kapci na miesiące.
Możliwe, że gdybym został zdradzony, to byłoby to łatwiej przeboleć. Bo po prostu bym się wkurwił, a tak to obwiniam siebie.
Gdybym wiedział to, co wiem teraz, to rozpocząłbym randkowanie w wieku 21 lat, gdy osiągnąłem jakąś stabilność finansową. Ale k⁎⁎wa skąd miałem to wiedzieć. I słysząc wtedy, że trzeba „zbierać doświadczenie”, to w głowie miałem coś typu: „ludzie to nie zabawki”.
Mam swoje ego, bywam egoistyczny i może jestem narcyzem, c⁎⁎j wie. Mam też wyjebane na to, co mówią do mnie obcy. To, co mówią bliżsi i kumple, ulatuje po chwili.
Moim problemem jest to, że gdy mi zależy, to między impulsem/emocją a działaniem jest krótka droga.
Widzę znajomych z mojego wieku, którzy się żenią. A u mnie wyszło, że mam lęki, które potrafią rozwalić relacje.
I najgorsze jest to, że wiesz co z czego pochodzi i tak dalej, jednak nie potrafiłeś zachować się inaczej.
Zastanawiałem się nad tym, dlaczego chcę związku. I co może być złego w byciu samemu. Długo to nie trwało xd.
Nie chcę tego życia spędzić sam. Chcę być szczęśliwy z kimś i cieszyć się z tego, co mam. Wychodzić gdzieś na randki czy gdziekolwiek i spędzać czas w różnoraki sposób.
Chcę być tym, kim jestem, bez żadnego osądzania. Jeśli zachce kupić kwiaty, to je kupię, chce obrzucić śnieżkami, to obrzucę. I jestem tym gościem, który powie, że nie chce kogoś stracić, rzuci „dobrze, że jesteś”, jeśli ta osoba jest dla mnie ważna.
Ale boję się, że nie potrafię dać bezpieczeństwa i tego, by druga połówka poczuła się zrozumiana.
Częściej mam doły niż dobry humor.
#przemyslenia #zalesie #refleksje #emocje #zwiazki
A nie mylisz samotności z reakcją na nudne, przewidywalne życie w ktorym każdy dzień wygląda tak samo, że nawet jak coś dodasz od siebie to jest to "twoje" a nie coś z zewnątrz, że prowadzisz życie z którego nie jesteś zadowolony ?
Stąd potrzeba kogoś z kim byś "wychodził gdzieś, spedzał czas w różnoraki sposób" stąd "chce być szesliwy z kimś" - jako kogoś kto rozwiąże ten problem.
U mnie to okazało się nie być samotnością, bo inna osoba to nie źródło problemu tylko jego potencjalne rozwiązanie. Problemem było prowadzenie życia niedostosowanego do kombo autyzmu+ADHD. Z jednej strony parłem na stabilne spokojne życie piwniczaka bo taka jest moja osobowość a z drugiej ADHD domagało się swojego - zmian, nowości. Pomogły mi leki i mogę żyć tak jak chce, bez ratowania się "druga połówka".
Po wejściu na leki tak mnie one rozruszały że wszedłem w związek, i nie byłem pewien czy pomogły mi leki same w sobie czy ten związek, po kilku miesiącach tego związku odczuwałem nude, spotkania były tak bardziej z przyzwyczajenia, niekiedy spotykałem się mimo że wolałbym zostać w domu i pograć. Związek się po kilku miesiącach rozpadł a ja wróciłem do grania i po kilku miesiącach od rozpadu wiem że problemem nie był brak związku, tylko brak leków, które pomogłyby mi akceptować życie takim jakim jest. Przy lekach nie mam takich życiowych rozkmin, po prostu żyje z dnia na dzień.
Zaloguj się aby komentować
Łobiod. Pszne młode ziemniaczki, jądra (oba #pdk ), zasiedziałe mleko, szczypior, sól, pieprz.
#jedzenie #jedzzhejto #gotujzhejto

Zaloguj się aby komentować
No i po kolejnym wyjeździe do Polski i kolejny raz jestem zaskoczony zezwierzęceniem na drogach. Nie wiem, jak to możliwe, że jestem kilka razy w roku, a za każdym razem dziwie się tak samo xD
Oczywiście sytuacji była masa, zarówno jako kierowca, jak i pieszy, ale tym razem moja ulubiona wydarzyła się w Gdyni, jak chciałem przejść przez jezdnię.
Ulica Morska, czyli długa prosta, dwa pasy prosto w każdą stronę przedzielone wysepką, plus miejscami oddzielne do lewoskrętu. Miejsce już przy wylocie z miasta, ale nadal są przejścia dla pieszych i ograniczenie do 50, więc trzeba zachować jakąś ostrożność.
Oczywiście dla polskiego mistrza kierownicy ograniczenie prędkości to tylko sugerowana prędkość minimalna, a bezpieczny odstęp od poprzedzającego pojazdu jest dla ciot.
Podchodzę do przejścia dla pieszych, każdy zapierdala na oko z 80-90 km/h. Dwóch, którzy wg przepisów powinni się zatrzymać przejechali bez hamowania. Może to i dobrze, bo przy takiej prędkości mogłoby się skończyć utratą kontroli nad autem. Na pasie bliżej mnie w końcu następny dał po hamulcach, na następnym pasie kierowca ogarnął, co się dzieje i też zaczął się zatrzymywać, a cała reszta małp siedzących sobie nawzajem na dupach zaczęła hamować z piskiem opon. Ostatecznie nie doszło do kolizji, ale myślę, że najmniejszy odstęp w jakim udało się zatrzymać dwa auta, to było mniej niż 5cm.
Na plus, że chyba wszyscy byli świadomi, jak bardzo są upośledzeni umysłowo, bo nikt nie wysiadł z auta i nie zaczął wyzywać mnie, ani tych, co się zatrzymali pierwsi.
#patologiadrogowa #gdynia

Na takich przejściach trzeba iść z telefonem w łapie, trzymanym tak jakby się nagrywało kierowców. Nagle się okazuje, że pieszego widać i nawet mistrzowie kierownicy kojarzą przepisy PoRD, jak należy się w takiej sytuacji zachować.
Wątek dotyczący tego, w jaki sposób takie przejścia nadal istnieją, jest równie jak najbardziej do poruszenia.
Zaloguj się aby komentować