Stary już jestem. W weekend miałem wątpliwą przyjemność postać w kilku kolejkach do różnych atrakcji turystycznych.
I powiem wam, że ten bełkot i pierdolenie głupot dzisiejszej młodzieży to jest dramat.
Serio, jak potem byłem w kolejce, gdzie stało sporo skośnych, to z przyjemnością słuchałem ich gęgania, bo nic z tego nie rozumiałem (nie żebym tych naszych za wiele zrozumiał) xD
30 here, do 2005 jeszcze miałem sporo kontaktu bo mam sporo w rodzinie, na chillu da się pogadać, po prostu czesto w towarystwie słychać bardziej te głowy które są sprane od tiki taka xd
Jak sam byłem młodzieżą i miałem te 16-18 lat to zawsze sobie myślałem, że nie będę taki jak te wszystkie stare gbury i w przyszłości jak będę starszy to normalnie będę miał o czym rozmawiać z młodszymi itp. A potem na pełnej weszła era instagrama, tiktoka, pato influencerów, famemma, brainrota itp. I teraz mam 27 lat i nie jestem w stanie słuchać osób które mają te 10 lat mniej xD. Za to dobrze dogaduje się z ludźmi 10 czy 20 lat starszymi.
Ale miałem fajny sen. Najpierw mi się śniło że chodzę po kopalni(byłem w kilku) i zbieram minerały do koszyka, uzbierałem pełen kosz różnych kolorowych kryształów. Potem śniło mi się że w centrum miasta w zielonej górze otworzyłem świetlicę dla dzieci. Rozłożyłem wystawę klocków LEGO, powystawystawiałem roboty NXT żeby roboty z LEGO chodziły po wystawie. Powystawiałem te minerały co nazbierałem w kopalni. Powystawiałem dzieciom książki, kolorowanki, klocki i jeszcze zanim zdążyłem otworzyć, dzieci przyszły i zaczęły się bawić klockami, małe dziewczynki zaczęły wyciągać kredki i rysować kolorowanki. I świetlica była pełna dzieci, jeszcze zanim zdążyłem ją przygotować xD taki sen. Było tak fajnie że nie chciałem żeby się kończył... Ehhhh... #chwalesie #pieknysen #wpiszdupy
Mamy kryzys demograficzny w kraju, proszę o realne rozwiązania na zwiększenie liczby loszek, dla osób chcących mieć dzieci, a nie mogących, z faktu nieposiadania partnerki.. xD
Biorę od państwa 200zl i słucham odpowiedzi.. ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
kiedys przyrost byl dodatni, bo ludzie, ktorzy nie chcieli, albo nie powinni miec dzieci i tak je mieli i przez to teraz jest za duzo ludzi, ktorzy mieli niefajne dziecinstwo. z drugiej strony fajnie by bylo gdyby w kraju zylo sie wystarczajaco dobrze zeby bez podejmowania przerazajacego ryzyka i wysilku dalo sie zdecydowac na dziecko. rozjazd oczekiwan w stosunku do zwiazkow ze strony kobiet i mezczyzn tez nie pomaga, ale tych problemow zadna ustawa sie nie rozwiaze, potrzebna jest wielopokoleniowa transformacja spoleczna
To wynik tego, że ostatni wolny zespół lotniskowców zabierają z Pacyfiku(gdzie zostają z opuszczonymi gaciami) na Ocean Indyjski, po tym jak dwa inne lotniskowce im się wysypały.
Najlepsze jest to że dzieje się tak pomimo, tego że amerykańska flota nie gania po Oceanie imperialnej floty Japonii, tylko po pół rocznym okładaniu kijami kraju 3-go świata
A jak Bartosiak mówił ponad 10 lat temu, że Ameryka się zwija to było straszne oburzenie na niego
BTW Wojczal dalej pisze, że USA wygrywa w Iranie czy nagle zmienił zdanie?
Wczoraj w Grudziądzu odbywał się Festiwal Wisły, na który popłynęliśmy sobie ze @splash545 SUPami. Na miejscu czekała na nas @Patkapsychopatka. Wypatrując nas przy brzegu usłyszała jak kilka osób nazywa nas debilami, hehe. Niektóre ludzie to dziwne som
W końcu!
Dodałem coś o co męczyłoby mnie masa osób.
Pełne sterowanie padem w grze.
Menu, rozgrywka czy nawet przeokropna mapa jest teraz w pełni sterowalna za pomocą padów.
Można nawet sobie zmienić mapowanie klawiszy na padzie, oczywiście w pewnych ramach.
Możemy zmienić sterowanie postaci, ale zachowanie w menu jest stałe, zoomowanie czy przewijanie mapy ma tylko i wyłącznie jeden system i tam klawisze zostają bez zmian.
A dlaczego?
Ponieważ mapa bazuje na matematyce i to w ogromnej większości, prędkość przewijania, blokady, marginesy etc.
Zmiana zmiennoprzecinkowa na Float byłaby dość trudna i problematyczna.
Ale resztę możecie zmieniać bez ograniczeń, możecie biegać na RT i LT, atakować przyciskiem PS czy X (tymi od menu)
Jak dusza zapragnie.
Zaszło trochę zmian w kodzie, aby podświetlić wybrany przycisk, ponieważ myszka nie potrzebowała oznaczenia, że wybrałeś aktualnie ten a nie inny przycisk, bo widać kursor myszy.
Teraz tylko zaimplementować oznaczenia przycisków do pozostałych menu i wszystko gotowe.
Menu będzie prawie w końcu skończone, bo pozostaje mi jeszcze Kronika, która raczej wyleci.
Albo zastąpi ją coś innego, co opisze sterowanie, potwory i ogólną pomoc w czasie gry.
Jestem zadowolony, że udało się to gaornąć.
#rhr #programowanie #pixelart #chwalesie #gry
No, miałem napisać zupełnie coś innego i wystawić ocenę 6/10. Może zacznę od pierwotnej wersji tej recenzji:
Dziś wyjątkowo krótka notka, bo nie ma o czym pisać. Jest to po prostu sprawnie napisana książka popularnonaukowa dla takich laików medycznych jak ja. Poszczególne odkrycie lub wynalazek jest opisywany na kilku stronach. Układ rozdziałów jest chronologiczny, zaczynamy od trepanacji czaszek w neolicie, kończymy na Eboli. Sprawdza się w sam raz jak chce się poczytać coś lekkiego w poczekalni u lekarza czy w pociągu, jak chce się na szybko odświeżyć wiedzę o historii medycyny lub by przybliżyć ten temat nastoletniemu dziecku, który kończy właśnie szkołę podstawową.
No to teraz ważna aktualizacja, ale najpierw zacytuję opinię niejakiej Sofii z lubimyczytac.pl, która miała historię medycyny na studiach:
Niestety, książka zawiera momentami tak rażące błędy, że czytanie jej nie jest przyjemne. Określenie "woreczek" zamiast "pęcherzyk" to klasyk pomyłek za które wylatywało się z zajęć z anatomii. Pisane że HIV przez 20 lat jest może być uśpiony zanim da objawy świadczy o absolutnym braku pojęcia autora o przebiegu zakażenia tym wirusem. Nikt mi nie wmówi że 20 lat nic się nie dzieje i BAM! Człowiek nagle ma AIDS. Pisanie o 4 zarodźcach malarii gdy od kilku lat wiadomo ze jest ich 5. Na koniec moje ulubione zdanie: "Dzisiaj jedynymi śmiertelnie groźnymi chorobami, przeciwko którym nie istnieje szczepionka, są HIV i malaria." Ech... jakieś 2-3 lata temu zasypywano mnie informacjami o przełomowej szczepionce na malarię, która oficjalnie trafiła do Afryki niecały rok temu.... na HIV są teraz tak dobre leki że jedyną różnicą pomiędzy zdrowym a zakażonym człowiekiem jest łykanie przez tego drugiego raz dziennie jednej tabletki... a co do tych "jedynych śmiertelnych chorób bez szczepień", no cóż, myślę że Ebola, Zika, denga i cała masa innych przyjemniaczków z tropików mają na ten temat odmienne zdanie ;)
No i całą przyjemność z lektury szlag trafił, bo napakowałem sobie do głowy ciekawostki, które trzeba będzie weryfikować, bo autor paplał trzy po trzy, a polski wydawca zdecydował się takie bzdury przetłumaczyć i wydać. Ale strzeliłem gafę, biorąc się za lekturę w ciemno.
już się kładłem spać a tu taki bydlak wleciał do pokoju. Okna otwarte na full więc liczyłem że wyleci, parę razy siadał na brzegu okna ale jednak wracał do środka no to musieliśmy walczyć. Najgorzej że jak dostał pierwszego hita to latał jak opętany i trudniej było go trafić. Ale jak już go sprowadziłem do parteru to dostał parę hitów i umarł że aż sok z niego trysnął pół metra dalej. Czuję się jakbym pokonał bossa w tibii
@roadie jakbym widział jakieś biedronko-coś, które mi się potrafi wpierdolić do pokoju jak dłużej coś robię w lecie i mam otwarte okno- lata, obija się o wszystko, obija się dalej, ciągle się obija, nawet usiąść toto na niczym nie chce i weź to spróbuj ubić.
Siedzę z koleżeństwem, #alkohol oczywiście od dawna, ale oni też zaczęli #narkotykizawszespoko
Mi to nie przeszkadza, nie namawiają, ale ja nie spożywam takich środków, jednak czuję się nieswojo więc #chcepogadac po oni są trochę na innej planecie XD
jak są jakieś koleżanki to zagaduj. jak nie ma a już i tak piłeś to pij. jak nie chcesz pić sam kiedy inni bawią się na planecie dosko to jak masz sie tam kisić to już idź poszukaj jakiejś knajpy i tam pij z ludźmi.
@wielkaberta GPS na 99% nie ma sensu bo swobodnie biegający kot szybko zgubi obrożę. Przede wszystkim futrzaka zachipuj - gdy ktoś przyniesie "zgubę" to jedno skanowanie i weterynarz będzie wiedział do kogo się odezwać.
Jeśli rzeczywiście jakimś cudem nie zgubi jej przez np. pół roku to wtedy można kombinować z elektroniką. GPS możesz kupić w zasadzie dowolny, jest tego mnóstwo od chińczyków więc Tractive na pewno nie jest jedyną opcją. Zasadniczo potrzebujesz sprzętu, samorozpinającej się obroży i jakiejkolwiek karty SIM z długim okresem ważności i odrobiną internetu (lub sms), zwykle 5zł spokojnie wystarcza na cały rok.
tak jak na niego spojrzałem wygląda całkiem sensownie, plus ciekawym dodatkiem jest mierzenie biometrii.
Tańszą i wygodniejszą (mały GPS to mała bateria i krótkie działanie) opcją jest tracker w stylu Airtagów, ale te sensownie działają raczej w mieście, a już na pewno nie w nieużytkach.
Jako że czasem mam wrażenie że powinienem być nauczycielem ale od starych memów to coby to dzieło nie zostało zapomniane proszę obejrzeć i przekazać potomnym https://www.youtube.com/watch?v=DMwetl4t2ng
Poniekąd od tego filmu wziął się na studiach mój nick
#heheszki #youtube #ludziehejto
Słuchajcie jako że #hejto to #portalstarychludzi to chciałbym Wam przedstawić pana Marka. Pan Marek to kolega z pracy, ma 67 lat. Niestety pomimo wieku, pan Marek, nie nauczony doświadczeniem postanowił wybrać się z nami na wyrypę do Bornego, zechciał smażyć się w upale i kurzu na zlotowej patelni, wąchając spaliny z czołgów, potem przejechać się po lesie jeepem po największych dziurach, żeby na koniec spać nawet nie w namiocie a po prostu pod tarpem, wypić rano kawę i łazić z nami po bunkrach, wieczorem wypić kielicha i zjeść kiełbasę z ogniska. A postanowił tak bo bardzo lubi jak opowiadam o swoich wypadach i stwierdził że on by też tak chciał ale nie ma z kim pojechać, bo żona na pewno się na coś takiego nie zgodzi. Więc zaproponowałem żeby pojechał z nami, pan Marek, nie narzekał ze coś mu nie pasuje, na koniec bardzo podziękował za wspólny wyjazd, i stwierdził, że pomimo tego że nigdy tak nie robił, to bawił się świetnie jako wrocławski mieszczuch w dziczy. Pan Marek pokazuję że wiek nie jest przeszkodą, w robieniu nowych rzeczy. Chciałbym mieć tyle energii co Pan Marek gdy będę miał tyle lat co on. Bądźcie jak Pan Marek, tego Wam dziś życzę!
#nivaznegdziedroga
#podrozujzhejto
#offroad
#militaria
#historia
#czujedobrzeczlowiek
To wystarczylo sie zapisac ???!!! Kielba ognicho kielon bunkry i jeeepem po wertepach ??? Za darmo i jeszcze chwala za to??!! Przecie to weekend zycia !
Igrzyska gladiatorów za Trajana – tysiące wojowników na arenie
Za panowania cesarza Trajana (98-117 n.e.) igrzyska gladiatorów osiągnęły ogromną skalę. Jednym z najbardziej spektakularnych wydarzeń były igrzyska zorganizowane w 113 r. n.e., podczas których przez około cztery miesiące na arenie walczyło 2 tysiące gladiatorów.
Nie był to jednak jedynie pokaz brutalnej rozrywki. W swoim panegiryku na cześć Trajana Pliniusz Młodszy przedstawiał igrzyska jako widowisko, które miało kształtować charakter rzymskiej publiczności. Według niego oglądanie gladiatorów miało budzić podziw dla odwagi, gotowości do ponoszenia ran oraz pogardy dla śmierci. Szczególnie wymowne było to, że wartości te Pliniusz dostrzegał nawet wśród niewolników i skazańców walczących na arenie.
W interpretacji Pliniusza igrzyska mogły więc pełnić niemal wychowawczą funkcję. Gladiator, który walczył o zwycięstwo pomimo grożącej mu śmierci, stawał się przykładem odwagi. Dla rzymskiego odbiorcy arena była zatem miejscem, w którym można było obserwować nie tylko przemoc, ale również takie wartości jak virtus, sława i pragnienie zwycięstwa.
Co ciekawe, Pliniusz wskazywał również na zmianę charakteru samych widowisk. Chwalił Trajana za to, że podczas jego igrzysk widzowie mogli swobodnie wyrażać swoje opinie i kibicować wybranym gladiatorom. Była to wyraźna aluzja do wcześniejszych cesarzy, za których krytykowanie ulubionego gladiatora mogło zostać potraktowane jako obraza władcy.
Skala igrzysk pokazuje, jak ważną rolę odgrywały one w kulturze politycznej Cesarstwa Rzymskiego. Organizacja wielomiesięcznych widowisk wymagała ogromnych nakładów finansowych, odpowiedniej liczby wojowników, zwierząt, personelu oraz infrastruktury. Trajan wykorzystywał więc igrzyska nie tylko do zapewnienia mieszkańcom Rzymu rozrywki, lecz także do budowania wizerunku hojnego i sprawiedliwego cesarza.
Warto przy tym pamiętać, że 113 r. n.e. nie był jedynym okresem wielkich widowisk Trajana. Wcześniej, w 107 r., po zwycięstwie nad Dakami, cesarz urządził jeszcze większe igrzyska, podczas których według Kasjusza Diona wystąpiło około 10 tysięcy gladiatorów, a widowiska trwały cztery miesiące.
Igrzyska z czasów Trajana pokazują więc, jak daleko rzymskie widowiska gladiatorskie odeszły od swoich dawnych, funeralnych korzeni. Początkowo walki miały związek z kultem zmarłych, lecz w epoce cesarskiej stały się wielkimi, wielomiesięcznymi spektaklami, które łączyły rozrywkę, politykę, propagandę i rzymskie wyobrażenie o odwadze.
Dla współczesnego odbiorcy szczególnie interesujący jest sposób, w jaki Pliniusz próbował uzasadnić sens tych krwawych widowisk. Nie przedstawiał ich wyłącznie jako zabawy tłumu. Widział w nich lekcję odwagi i pogardy dla śmierci, a gladiatorów – mimo ich niskiego statusu społecznego – jako ludzi zdolnych demonstrować cechy, które Rzymianie szczególnie cenili.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
O widzę że wylądowal nasz Orzeł o 21 w Budapeszcie, nasza "ekipa ratunkowa", dobrze że dzisiaj a nie jutro xd Kraj z gowna i kartonu
#lotnictwo #stanpanstwa
@MementoMori Można się spodziewać jednak, że mają karetki i szpitale. Więc w tej materii nasza "pomoc" jest zbędna. Można tylko sprowadzić do domu tych, których stan na to pozwala (domyślam się, że po to tam posłali samolot).