Zaloguj się aby komentować

stan kundli na wsi -0,5 bo żyje albo juz nie to -1

właśnie słyszałem głuche puk i kwiczenie

Tabliczka odpadła z auta.

Sytuacja rozwojowa będę na bierząco monitorował z okna


Milicja przyjechała

#tygrysekcontent

5627410a-25ff-4ce4-a102-bb90742e5c62

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ponieważ zadomawiając się na hejto stałem się koneserem wykopofobii chciałbym nieco zmienić tradycję poniedziałkową.

Zamiast młyna z heroes III (ten tytuł uwielbiam), proponuję coś innego.


Np zaplusuj piracką przystań to zdobędziesz mnóstwo złota ze statków kupiekich na cały tydzień


#gry #heroes3 #mlyn #poniedzialek #glupiehejtozabawy

032e485e-5e41-46cb-9f28-15c9c037cc8e

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Skrzynka-grymuar z czaszkami i mackami oraz inne podobne skrzyneczki z mojej mikropracowni polecają się jako prezenty dla miłośników #rpg i nie tylko

Tradycyjnie drewno zdobione w technice mixed media, z grafiką nakładaną w technice decoupage, ręcznie formowanymi i malowanymi detalami wypukłymi z naturalnej glinki, wzorami z pasty szklistej i imitacjami stron, okuć i zwięzów, dzięki którym skrzynka wygląda jak prawdziwa księga. W centrum oko pod szklanym kaboszonem.

Wnętrze wieczka zdobione grafiką i wypukłym motywem, środek podzielony przegródkami i wyklejony na dnie czarnym filcem. Z przodu metalowe zapięcie. W grafikę wkomponowałam fragmenty oryginalnego średniowiecznego grymuaru dla lepszego klimatu. Wymiary skrzynki z zewnątrz: ok. 22,5 x 17 x 4,5 cm.

Skrzyneczka jest dostępna tutaj, a inne moje pudełka dostępne od ręki - tutaj. Więcej moich prac do obejrzenia jak zawsze na tagu #apaturiart


#rekodzielo #handmade #tworczoscwlasna #diy #gry #lovecraft #zewcthulhu #fantastyka #pracowniaapaturium

aa26b620-ebf6-47c8-af42-7c4d9aa09a94
0fe8bd19-83ba-4b0c-bace-59a908c82899
1914c8a7-b2cb-4554-b4d2-6dc0c8756784
1299873a-8bd9-4169-afe2-4d24b2f34270
a606f398-23bd-4ef7-b0da-b3213f4deb8f

Zaloguj się aby komentować

@Deykun 4F wczoraj opublikował ofertę sposorską 4F na 3 IO. https://x.com/4F_official/status/2020552815291036082

Z tego co widziałem to jest tak ze adidas ma jakieś customy. Są chyba olimpijczycy którzy noszą także 4f ale to chyba standardowa linia.l ttzn ze adidas nie dostarcza wszystkich strojów


A pan piesiewicz oczywiście z typowa pisowska gemba gdzie Niemcy tym razem mu pasuja

Zaloguj się aby komentować

278 + 1 = 279

Tytuł: Sprawiedliwość królów

Autor: Richard Swan

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: MAG

Format: książka papierowa

ISBN: 9788367793353

Liczba stron: 432

Ocena: 7/10


Tym razem przyszła pora na kolejną trylogię ze stajni MAGa, taką, której premiera nie odbiła się żadnym echem w rodzimym książkowym światku (a zagraniczny niewiele mnie obchodzi). Nie jest to w sumie wielkie zaskoczenie, gdyż seria nie wymyśla koła na nowo - koniec końców ciężko o to w dzisiejszych czasach - i oferuje po prostu kolejną wariację na temat intryg, rebelii, ukrytych spisków i rozłamów zarówno między pojedynczymi ludźmi, jak i znacznymi ich zbiorowościami.


Opowieść toczy się z jednej perspektywy - Heleny, opisującej losy jej oraz jej mistrza Vonvalta i pomagiera tegoż, czyli Bressingera w ostatnich chwilach względnego spokoju - choć na dwóch torach: tym przybliżającym proces powolnego pogrążania się Imperium w nieładzie i widmo nachodzącej wojny oraz tym opowiadającym o nieumiejętności znalezienia swojego miejsca na świecie oraz towarzyszących temu sprzecznych emocjach. Pierwszy z nich toczy się głównie na szczeblu lokalnym, lecz otrzymujemy też niemało informacji o raku rozwijającym się w różnych punktach Imperium, poza bezpośrednim zasięgiem paczki, co z pewnością zostanie rozwinięte w kontynuacjach. Drugi natomiast skupia się na rozterkach narratorki - Vonvalt wyciągnął ją z ubóstwa i do tego poniekąd szkoli na sędzinę (zawód trochę inny niż rzeczywisty odpowiednik) i z jednej strony jest zaszczycona i niezmiernie wdzięczna za dostąpienie takiej możliwości, z drugiej natomiast miewa wątpliwości, zarówno wobec swoich możliwości i godności piastowania istotnego urzędu, jak i prowadzenia tak bogatego w najróżniejsze przypadki życia, gdzie może i uboższe, ale zdecydowanie bardziej prostolinijne bytowanie w niewielkiej mieścinie niekiedy kusi, zwłaszcza po pierwszym zauroczeniu (które swoją drogą jest jak dla mnie zupełnie bez sensu, bo spada jak grom z jasnego nieba, choć dla rozwoju bohaterki jest to jednak dosyć ważne).


Autor często i gęsto rzuca fragmencikami poszerzającymi wiedzę o świecie przedstawionym, które tworzą obraz Imperium rozległego, zróżnicowanego i w efekcie również niepozbawionego konfliktów różnych rozmiarów. Widoczne są tutaj etniczne uprzedzenia i niechęć, choć nie będę przytaczał konkretnych przykładów. Czasem wychodziło to dosyć przeciętnie, jednakże jedna okazja "gotowała się" całkiem długo i dobitnie ukazała paskudność tego typu niesnasek. Należy również wspomnieć o procesie, który był obecny i w naszym świecie, mianowicie wplatanie bogów, zwyczajów, świąt i symboli do własnej kultury z podbitych terenów. Ich pierwotne formy są oczywiście zakazane, ale nowe, zaadaptowane, jak najbardziej w porządku, co nie powstrzymuje jednak "pogan" przed kultywowaniem tradycji z dziada pradziada.


Generalnie kreacja postaci prezentuje raczej poprawny poziom, przy czym nie brakuje sytuacji, gdzie ni stąd, ni zowąd przejawiają one zachowania, których niekoniecznie byśmy się po nich spodziewali. Niezmiennie znalazło się też kilka głupich decyzji, byle tylko fabuła potoczyła się w odpowiedni sposób - jedną z nich jest oczekiwanie pewnego czarnego charakteru dobrych kilkunastu, jak nie kilkudziesięciu, minut aż uciekinier zwoła ziomków i wróci do jaskini lwa. To był zdecydowanie najgłupszy moment w książce. Dialogi zdają się momentami sztywne i patetyczne, ale w znacznej większości przypadków nie ma się do czego przyczepić. Orientacyjnie w połowie książki miała miejsce świetnie zrealizowana scena, w której faktycznie czuć było grozę, przy czym jej intensywność można zawdzięczać porozrzucanym tu i tam fragmencikom napotykanym przez całą książkę - tak to się powinno robić i z tym konkretnym aspektem autor radzi sobie bardzo dobrze.


Po skończeniu lektury mam odczucia, jak gdyby ta książka była jednocześnie o wszystkim i o niczym; chwyta za ogon całkiem sporo wątków i tematów, ale koniec końców bodaj żadnego z nich nie rozwija w maksymalnym stopniu. Nie zostałem ani porwany w niepowstrzymany wir opowieści, ani doszczętnie rozczarowany, po prostu dobrze się to czytało, a nawet kilka razy, nie ukrywam, nie mogłem się doczekać poznania wydarzeń na kolejnych stronach. Jak dla mnie jest to przykład wzorcowej siódemki. Zobaczymy co tam się podzieje w kontynuacjach, choć nie przewiduję diametralnych zmian w formule.


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #richardswan #mag #ksiazkicerbera

bb922bf5-7083-4a39-9cb1-d6673670b8fb

Zaloguj się aby komentować

#losowemiasto <-- Tag do obserwowania

#ciekawostki #historia #ciekawostkihistoryczne #suseuspamuje


  • Miasto: Włoszczowa – miasto powiatowe w Polsce w województwie świętokrzyskim. Siedziba władz gminy Włoszczowa i powiatu włoszczowskiego. Włoszczowa jest małym miastem z liczbą mieszkańców wynoszącą 9 467(Źródło: GUS, 31.XII.2024). Pierwsza wzmianka o Włoszczowie pochodzi z roku 1154. Prawa miejskie nadane w 1539 roku przez króla Zygmunta I Starego staraniem starosty chęcińskiego Hieronima Szafrańca. Od II połowy XVII wieku wzmożone osadnictwo żydowskie. W języku jidysz miasto było określane jako Vlotscheve. Koniec XVIII wieku – miasto było własnością rodu Małachowskich, m.in. wojewody sieradzkiego Mikołaja Małachowskiego. Od września 1939 roku pod okupacją niemiecką w Generalnym Gubernatorstwie. We Włoszczowie w latach 1940–1942 istniało getto w rejonie ulicy Kilińskiego na południe od Rynku. We wrześniu 1942 roku hitlerowcy wysiedlili prawie całą ludność żydowską miasta. W 1969 roku powstaje największe włoszczowskie przedsiębiorstwo Zakład Stolarki Budowlanej Stolbud Włoszczowa. W 1980 roku oddany do użytku nowy szpital, który jako jeden z pierwszych w Polsce (jeszcze w okresie PRL) otrzymuje imię Jana Pawła II. W pierwszej połowie grudnia 1984 r. odbywa się Strajk szkolny we Włoszczowie. W październiku 2006 miasto uzyskało ekspresowe połączenie kolejowe z Warszawą i Krakowem. Decyzję tę podjęto na skutek osobistych zabiegów ówczesnego ministra Gosiewskiego z Kancelarii Premiera RP, posła z tutejszego okręgu wyborczego. W tym celu przystosowano położoną na przebiegającej na zachód od miasta Centralnej Magistrali Kolejowej stację Włoszczowa Północ do obsługi pociągów pasażerskich, Włoszczowa posiada jeszcze drugą stację kolejową. We Włoszczowej znajduje się Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska która należy do czołowych producentów mleczarskich w Polsce, zarówno pod względem przychodów, jak i ilości przetwarzanego mleka. Znajdziemy tutaj zabytki takie jak: kopiec św. Jana Nepomucena z XII–XIII wieku., Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny z XVII wieku, Kaplica Wszystkich Świętych wybudowana w latach 1786–1788 przez Ewę Małachowską żonę Mikołaja Małachowskiego.

  • Wieś: --

  • Data wykonania zdjęcia: 1890 r.

  • Opis zdjęcia: Widoczny na zdjęciu Stanisław Niemojewski "Ataman" przed dworem rodzinnym na Podzamczu we Włoszczowie. Urodził się 3 maja 1834r., w Krakowie. Był synem Edwarda Niemojewskiego, właściciela dworu w Olesznie. W trakcie nauki w gimnazjum stał się pasjonatem jazdy konnej oraz dżygitówki. Przez całe swoje życie ubierał się w stylu kozackim, jeździł na wojskowej kulbace, na koniach stepowych, które z upodobaniem hodował na Podzamczu. Dzięki swojemu charakterystycznemu stylowi zyskał miano "Atamana". Był również społecznikiem, m.in. członkiem założycielem Towarzystwa Zachęty Chowu Koni i Wyścigów Konnych.

  • Zwycięzca losowania: @dradrian_zwierachs

Jak chcesz wziąć udział w losowaniu kolejnego miasta kliknij w ten link

1c8c6293-e7f9-4623-95e1-40d2a01ddb86

Jakbyście kiedyś wylądowali we Włoszczowie na stacji Północ, to na wschód drogą główną (Włoszczowa to taka wieś, ino ma bloki i jest dłuższa tj 9km do stacji Włoszczowa), jest bar PRYMAS, kawałek dalej na krzyżówce z młynarską jest miejscówka " za stodołą", dalej jest nocny, potem rynek, następnie dzielnica "Włoszczówka". Przy cmentarzu skręcając na północ jest "kopiec" i podobno dawny gród, idąc dalej jest podzamcze i tam można naGrzeszyć, później już wylotówka na CK. Dzięki MOIM podatkom zbudowali sobie OBWODNICĘ. Polecam to miejsce pod względem turystycznym: można czasami spotkać MNIE, jest mnóstwo miejscówek na lasdrinking and pole losing, a na cmentarzu STRASZY przy pierwszym winie!

@suseu We Włoszczowej znajduje się Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska która należy do czołowych producentów mleczarskich w Polsce, zarówno pod względem przychodów, jak i ilości przetwarzanego mleka.

lubię ich ser królewski, dostępny w Lidlu

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować