Jeśli ciekawi kogoś ciąg dalszy wczorajszego wpisu, to mimo chwili słabości nie poddałem się i dziś dokończyłem, nie widzę u siebie objawów udaru cieplnego, zostało parę docinek ale tarcza powiedziała dość
Ostatnie 15m2 położone, tak jak mówiłem. Prędzej padne niż dam zarobić złodziejowi brukarzowi
😍
#ogrodnictwo #ogrod #chwalesie Morele duperele pierwsze w tym roku. Ale trzeba pryskać na mszyce bo się przysposabiają. A i czereśnie miałem 9 sztuk 2 zżarły robale i 1 szpak pierdolony.
@Alawar na czereśnie to znam dobry patent. Hamak, splift i takie oto coś na szpaki xD w tamtym roku cały weekend u teściowej leżałem i szczelalem do tych chujów
@razALgul debil being debil. Sam jak jest nagrzany to do zimnej wody nie wejdzie, bo się będzie trzepać jak to mu zimno nie jest i tak dalej, ale psa to tam j⁎⁎ać- psa to można wrzucić. Serio niektórzy to powinni być trzymani na łańcuchu i ciągle monitorowani...
Lata temu kiedy mieliśmy owczarka (tego z awatara tak na marginesie), jeździliśmy z nim nad leśne jeziora w okolicy ilekroć było odpowiednio ciepło i taplaliśmy się wszyscy włącznie z psem. Sam właził biegiem wody i z lubością w niej siedział, wystawiając nad powierzchnię trochę łba jak kudłaty krokodyl.
Aha, ze zwierząt pływać nie umieją tylko ludzie i małpy, psy i koty umieją genetycznie. Co prawda nie jak wydra czy inny bóbr, ale dają radę.
@jonas ach mój aktualny owczarek też uwielbia wodę i najchętniej by nie wychodziła. Aczkolwiek nigdy psa do wody nie wrzuciłem. Moja pierwsza owczarkowa, pływać umiała, ale wody się bała. Wchodziła z reguły "po mnie", żeby mnie wyciągnąć jak ja pływałem. Ale to też było komicznie-straszne, bo ona po prostu płynęła... Chyba panikowała w wodzie i jakby się jej nie zawróciło, to by płynęła, aż by nie opadła z sił.
@Barbara_Maj Jest trzecia droga. Można reagować jak cywilizowane państwo, jednocześnie nie popadając w histerię i głupie ruchy. Można wykorzystać standardowe kanały komunikacji pomiędzy rządami jak ministerstwo spraw zagranicznych, ambasady czy konsulaty, przekazać swoje stanowisko i oczekiwania, zaprosić do dialogu i wypracowania kompromisu. Nie trzeba wymazywać historii, można do niej dodać komentarz i przypis. Łupaszka (i w mojej opinii tak samo Bandera) może być pochowany z honorami w pięknym grobowcu za działalność narodowo-niepodległościowo-wyzwoleńczą, a jednocześnie mieć na nim tabliczkę z komentarzem, że w wyniku jego działań śmierć ponieśli także cywile, w liczbie takiej a takiej, w miejscu takim a takim.
"Cześć pamięci jego oraz ofiar, kultywujmy historię i dbajmy o nią, aby się nie powtarzała."
@KsRobag sugerujesz, by Polacy nie stosowali paternalizmu wobec narodu starszego od siebie o minimum 100 lat, który aż po późne średniowiecze i wczesny renesans był piśmienny na poziomie który szokował zachodnich podrózników, bo umieli tam czytać nawet chłopi? Na jakim ty świecie żyjesz? Przecież jeśli Polak nie postawi Ukraińcowi ultimatum to w Polsce spadnie dzietność, wzrosną statystyki alkoholizmu oraz słońce zacznie wstawać na zachodzie a Wisła płynąć w drugą stronę. To się nie godzi. To nie po polsku.
@Barbara_Maj Niepotrzebny cynizm. Trzeba nam w tym obszarze Europy odrobiny chłodnej głowy, ktoś do spokoju i rozwagi nawoływać musi, bo zostaną tylko ci łapiący za widły, a jak to się kończy to już wiemy.
umieli tam czytać nawet chłopi
Ciężko mi w to uwierzyć, zwłaszcza że Rusi już wtedy nie było, daj źródło.
@kopytakonia sranie w banie, nikt go w Europie oprocz Turasow nie chcial i nikt mu tyle zaplacic gotow nie byl :) zrobil slusznie, bedzie gwiazda dla ktorej bedzie zapelnial sie stadion polskimi kibicami, Anka zamieni Hiszpanow na latynosow, a dzieci pojda do najlepszych koledży xD potem jakies stanowisko eksperta w ESPN, odcinanie kuponow jako celebryta albo inwestycja w klub jak Beckham ;) tam mu ponoc nawet jakis pakiet akcji klubu zaoferowali ;) na jego miejscu zrobilbym tam samo zamiast robic z siebie pacynke dla Arabskich ksieci
To skoro goracy już temat ludzi, którym powinno zbadać się nogi bo na głowę za późno, to nie jest koniec wydarzeń w świecie polskiego ultra.
Główny Szlak Beskidzki to ważny element polskiej sceny ultra i bicie rekordu na nim było popularne w latach między Covidem a 2023, kiedy to Kamil Leśniak ustanowił obecny rekord - 93 godziny 42 minuty i 22 sekundy. Na szlaku co ma ponad 500km, więc nie w kij pierdział
Po tym rekordzie trochę już wyluzowali i liczba prób spadła, ale jak widać nie do końca, bo teraz mamy dwie osoby, co na pewno będą chciały choć powalczyć o FKT (Fastest Known Time). Będzie o tyle ciekawe, że walczą w dwóch kategoriach
Już dziś zaczął Michał Sitarek, który startuje samodzielnie, bez supportu. Jego kropka już biegnie po Bieszczadach: https://poltrax.live/gsb-michal - ma do pobicia rekord wynoszący 129h 35m.
Jutro zaś rusza Łukasz Wróbel, były rekordzista świata w Backyardzie, o którym nie raz już tu pisałem. Start jutro jak wstanie dzień: https://poltrax.live/gsb-lukasz - on jest z ekipa, więc ma do pobicia owe 93 godziny + VAT.
dobre wariaty, z lukaszem sluchalem podcastow przyjemny czlowiek trzymam kciuki i btw nawet nie wiedzialem ze poltraxa mozna na pojedyncze tripy wypozyczyc
Na to pytanie główny bohater powieści 451° Fahrenheita odpowiada "popiół" i właśnie w tej odpowiedzi tkwi wg mnie sedno tej krótkiej historii. Cała historia toczy się wokół ratowania zasobów umysłowych, które są zawarte w książkach zakazanych przez rząd. Ale to nie próba pokazania reżimu jest istotna, a to jak człowiek wpływa na otaczający nas świat co po sobie pozostawi i czy śmierć takiego człowieka jak kolwiek będzie odczuwalna dla tych co pozostają.
Autor porównał to do dotknięcia - każdy czyn który wykonujemy ma sens bo ktoś to zapamięta i ktoś zacznie działać pod jego wpływem. Takim dotknięcie są między innymi książki, czytając je często mamy refleksje i zmienia się sposób myślenia, który utrwala się tym bardziej im bardziej o niej myślimy. Jeden z efektów tego dotknięcia była poezja przeczytana przez bohatera koleżankom swojej żony. Mimo, że słuchaczek było kilka tylko jedna zalała się łzami i jej nastrój zupełnie się zmienił pod wpływem tego co słuchała, to też pokazuje, że ten dotyk nie działa tak samo na wszystkich i czasem trzeba długo szukać żeby poczuć coś co będzie oddziaływać na odbiorcę w specyficzny sposób.
Tak też robi i główny bohater który mimowolnie stał się nośnikiem fragmentów książki, która przeczytał i przeszedł przemianę od tego co zostawia po sobie jedynie popioły w tego który niesie wiedze.
W zasadzie myślę, że książki są tylko symbolem bo bardziej chodzi tu o to czy to co po sobie zostawimy przetrwa i będzie dotykać innych ludzi tak żeby nasz żywot nie był taki bezsensowny i jakkolwiek mieć wpływ na rozwój przyszłego pokolenia naszego gatunku, który może w końcu nauczy się nie zostawiać po sobie zgliszczy. Można tu przytoczyć przykład biblioteki Aleksandryjskiej, ile wiedzy w niej spłonęło i jak bardzo nasza cywilizacja zatrzymała bądź nawet cofnęła się w rozwoju pozbawiać się tak cennej bazy danych, które być może już nigdy nie zostaną ponownie odkryte.
Moim zdaniem można się tam również doszukiwać snobistycznych wniosków, że książki tracą na jakości że ludzie teraz tylko by tiktoka oglądali i że mimo że została ta powieść wydane parę dekad temu to jest dalej aktualna, ale nie sądzę by tak prosty przekaz był tym głównym o którym autor chciał powiedzieć, a przynajmniej dla mnie to był marginalny element tej historii.
Podsumowując polecam, aczkolwiek książka jest napisana w dość chaotycznym stylu, której fragmenty niekiedy zakrawają o bycie strumieniem świadomości. Ale ma w sobie coś co sprawia, że jest niepowtarzalna i na pewno pobudza do myślenia niezależnie od tego jakie wnioski się z niej wyciągnie.
Marksizm to taki ekonomiczny analog Światków Jehowy - obie grupy piorą mózgi członkom własnych rodzin, ślepo wierzą w świetą księgę oraz od 150 lat oczekują końca świata/kapitalizmu. Na korzyść marksizmu przemawia tylko to, że część marksistów zorientowało się, że żadnego upadku kapitalizmu nie będzie już ponad 100 lat temu.