Jakie są rzeczy, co do których byliście święcie przekonani, że są zupełnie powszechne, ale okazały się czymś, co dotyczy tylko was, albo jesteście w zdecydowanej mniejszości?


Moja dziewczyna, ponad 30 lat, kilka tygodni temu dowiedziała się, że to nie jest normalne, że pierwszy kęs jedzenia powoduje kilkusekundowy, przeszywający ból w szczękach. Okazało się, że to jest tzw. first bite syndrome i jakiś odsetek ludzi ma taką upierdliwą przypadłość. Jak ją obserwuje, to faktycznie potrzebuje się delikatnie przygotować mentalnie do jedzenia, a jak zaczyna żuć, to robi to bardzo powoli. Całe życie myślała, że wszyscy ludzie tak żyją.


#pytanie #doswiadczenia

Komentarze (80)

What the hell? W życiu bym nie pomyślał że można mieć taką przypadłość ale to ciekawe że nigdy nikogo nie spytała czy też czuje coś takiego podczas jedzenia.

@RastaaMastaa nie spytała, bo to było z nią całe życie i do tego przywykła. Tak jak są ludzie, którzy genetycznie mają zakodowane, że kolendra smakuje jak mydło/metal.

@mtriciak33 nie jesteś zmutowany i czujesz normalny smak kolendry


Większość społeczeństwa ma mutacje genu i nie czuje mydlin - kolendra ma wtedy smak takiego… egzotycznego koperku xD

@mtriciak33 czy ja wiem, chyba fakt, że jednak obie grupy współistnieją świadczy o nas nieźle, ogólnie jesteśmy bardzo słabo zroznicowani genetycznie


Ale czy to dobrze czy źle to nie mam wiedzy oceniać

@Sweet_acc_pr0sa ma znaczenie to co po sobie zostawiasz dla innych, możesz umrzeć dziś a możesz umrzeć za 50 lat. Odsyłam do medytacji(apka Waking up jest super) i stoicyzmu(tag stoicyzm), za konsultację należy się 200.

myślałem że każdy się wkurwia jak ktoś mlaska, ciamka, siorbie, charka, albo chrapie, a nagle okazuje się że mam mizofonię i jest to zaburzenie psychologiczne o podłożu nieznanym. serio, jak ktoś mi na przykład przy jedzeniu mlaska/mulda/cyca/gula/ciamka nie mówiąc o siorbaniu, to budzi to u mnie na tyle silne negatywne emocje, że w najlepszym wypadku unikam wspólnego jedzenia, a przeważnie po prostu jeżeli mam możliwość to unikam takiej osoby zupełnie. choćby to była matka boska.


a dowiedziałem się o tym przypadkowo z filmiku na youtube: https://youtu.be/YxXgA9EV7u4?si=szsZMoj9r_4tz2Rx

@solly-1 kiedyś myślałem, że każdemu chce się kichać jak patrzy w stronę słońca, albo nawet na zwykłą lampkę


Kichanie od słońca nazywa się zespołem ACHOO (Autosomal dominant Compelling Helio-Ophthalmic Outburst). Jest to dziedziczne, autosomalnie dominujące zjawisko, które dotyczy od 18 do 35% populacji. Polega na występowaniu odruchu kichania wywołanego nagłym bodźcem światła słonecznego lub sztucznego światła, choć jego dokładny mechanizm naukowy nie jest w pełni poznany. Podejrzewa się, że światło stymuluje nerw wzrokowy, a informacja ta jest błędnie odbierana przez mózg jako sygnał z dróg oddechowych, co wywołuje kichanie.

@solly-1 kiedyś myślałem że wyczuwanie emocji u innych to normalna sprawa i każdy tak ma, ale okazało się że to połączenie wysoko wrażliwości i dda. W sumie fajna cecha, jak wchodzę do pokoju pełnego obcych ludzi to umiem bardzo dokładnie określić kto ma jaki nastrój i jak on się zmienia w oparciu o jakiś drobny gest czy drobną zmianę w sposobie mówienia i to mega pomocne przy nawiązywaniu nowych kontaktów, na rozmowach o pracę, czy przy wystąpieniach publicznych, no i mega szybko łapię gdy ktoś kłamie. Z drugiej strony każdy hałas słyszę bardziej i męczy mnie zwykłe przebywanie na ulicy, i nie słyszę co się do mnie mówi jak się idzie obok mnie na chodniku, bo hałas to zagłusza. To jest słabe, bo często trzeba do mnie krzyczeć, albo muszę prosić żeby wstrzymać się z rozmową

@Maciek pewnie można nie być DDA i mieć wysoką wrażliwość, ale jednak jak się w wieku lat powiedzmy dziesięciu przeszło już przez wszystkie możliwe stany emocjonalne i widziało pełen zakres również w najbliższym otoczeniu, to naturalnie wyłapuje się takie rzeczy natychmiastowo u innych. podczas gdy ktoś inny po prostu pewnych emocji z autopsji nie zna, więc i u innych nie zwraca na nie uwagi.


wydaje mi się że to też cecha pokoleniowa. dzisiaj mniej jest DDA, bo i pije się inaczej. i mniej.

@Maciek Pracujesz dla rządu Indii i to daje supermoce?


Edit: Aaaa, jak dodałem "po polsku" do wyszukania to znalazło.

0c6b42c8-5c48-4d36-8170-51801acac5d4

@voy.Wu

 ale jednak jak się w wieku lat powiedzmy dziesięciu przeszło już przez wszystkie możliwe stany emocjonalne i widziało pełen zakres również w najbliższym otoczeniu, to naturalnie wyłapuje się takie rzeczy natychmiastowo u innych.

No wysokowrażliwość daje rozpoznanie emocji po sygnałach wysyłanych przez ciało, a ja umiałem rozpoznać stan trzeźwości starego i sposób upojenia po tym jak pracował silnik jego auta - to już level mentalista

Mnie najbardziej zaskoczyło że są ludzie którzy nie mają możliwości wyobrażenia sobie czegokolwiek, mają po prostu pustkę. Termin który określa taki stan to afantazja. Oprócz tego są też ludzie którzy nie mają swojego wewnętrznego głosu, i nazywa się to anendofazja. Jedno i drugie to dla mnie całkowita abstrakcja, natomiast dla tych ludzi sprawa wygląda chyba podobnie jak dla ludzi niesłyszących czy niewidomych od urodzenia, po prostu nie wiedzą co tracą bo nigdy tego nie mieli.

344d2b9f-16fe-4fd5-9d90-249edc24a2e8

@Pekci-Sajmon dowiedziałem się że to mam jak miałem 24 lata xD, na początku trochę deprecha że mnie coś takiego omija, ale po jakimś czasie już się tym nie przejmuje. To też tłumaczyło czemu miałem problem z przekrojami na rysunku technicznym, do tego wyobraźnia jest bardzo przydatna xD

@Mynameis60 nie było aż takiej tragedii bo były proste kształty. Kończyłem wydział elektryczny, kresek miałem tylko jeden przedmiot na szczęście :D

Gęsia skórka i zimny dreszcz przechodzący po całym ciele na zawołanie. I to nie, że przypominam sobie coś, co u większości ludzi wywołuje taką reakcję, jak np. pazurem po tablicy czy widelcem po talerzu. Tak po prostu: chcę, to mam. A latem się przydaje taki chłodek, nawet jeśli to tylko odczucie xD

@pvintage oj tak, bardzo przydatna umiejętność, choć np. zimą czasem przypadkiem zdarzy się "aktywować" i jest zbyt zimno

@pvintage Ja mam tak połowicznie, to znaczy często się "otrząsam" i wywołuję dreszcze ale to nie tak że w każdej chwili potrafię tak zrobić.


W ogóle zaczyna się od tego że tak kręcę głową jak hindus i przeważnie potem samo idzie.

Umiem ruszać miesniami na glowie/karku w taki sposób, ze ruszają mi się uszy. Podobno jest to relikt po umiejetnosciach naszych przodków, który pozostał już tylko u 20% ludzi

@mtriciak33 Też potrafię ruszać uszami, jakkolwiek absurdalnie to brzmi XD i odpowiadając na Twoje pytanie to nie. Kierunkiem ustawienia nie da się sterować. Zaciskasz mięśnie i obszar ciała przy uszach się porusza tył/przód. Trochę jak zaciskanie pięści.

@mtriciak33 Ja jeszcze potrafię na zawołanie drgać gałkami ocznymi z dosyć dużą częstotliwością w lewo i prawo tak że widać po źrenicach. Ludziom ciężko uwierzyć że to na zawołanie tak się da jak widzą to pierwszy raz.

@solly-1 nieodczytywanie/niezwracanie uwagi na mowę ciała. Dopiero książka na ten temat pomogła mi się tego nauczyć, i po latach jest znacznie lepiej.

Zwijanie języka w trąbkę. Może nie w zdecydowanej mniejszości, ale zdaje się że około połowy populacji tylko potrafi.

I jeszcze kontrolowane ruszanie nozdrzami.

@solly-1 ja mam potrzebę zmieniania tego jak wygląda moje otoczenie. Przemeblowanie któregoś pokoju w mieszkaniu raz w roku, przearanżowanie układu książek na półce, zmiana układu folderów na dysku itp. Co jakiś czas muszę cos zmodyfikować, bo inaczej mam wrażenie, że jest stare/zakurzone/nieświeże.


Dlatego też nie lubię funkcji przenoszenia danych na telefonach. Jak kupuję nowy, to chce sobie wszystkie kontakty i apki od nowa poinstalowac i poukładać.

@Spleen bardzo częstą przypadłość wśród projektantów graficznych interfejsów użytkownika i frontendowców (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻

@Spleen miałem to samo za dzieciaka w domu rodzinnym 😁 często robiłem przemeblowanie, czułem w tym jakąś radość, teraz też mam takie zapędy, ale już lenistwo wygrywa i nie ruszam póki nie muszę ;)

Takie jakby pykanie w stawie skokowym podczas chodzenia (nie zawsze występuje) ale potrafię też pukać tym stawem w spoczynku bez poruszania stopą.

I drugie znacznie gorsze, nie pamiętam ludzi z którymi rozmawiałem, jeżeli ich nie znam, nie pamiętam twarzy, nie rozpanaje gdy ich później mijam. Do tego stopnia, że mogę z kimś rozmawiać pół godziny i 5 minut po zakonczeniu rozmowy, gdy zobaczę go na korytarzu to mogę powiedzieć dzień dobry, nie będąc świadomym że przed chwilą z nim rozmawiałem. Osób które już trochę znam i zazwyczaj rozpoznaje, mogę nie rozpoznać jeżeli zmienią ubranie. Potrzebuje około miesiąca (od poznania osoby) żeby być wstanie rozopanc go na ulicy jeżeli pracuje z nim codziennie w jednym pomieszczeniu, jeżeli kogoś nie widuje codziennie i z nim nie rozmawiam, to zapamiętanie jego imienia i twarzy może mi zająć pół roku, albo nawet nigdy jej nie zapamiętam.

Wyjdzie ą ę ale dokładnie wczoraj posłuchałem jak moja 8letnia córka dziwi się że jej 8letnia koleżanka nigdy nie była za granicą. Musiałem interweniować bo już zbierała się by z tego szydzić.

@RobertCalifornia Mam 28 i nigdy nie byłem za granicą w celu turystycznym. Nawet jak w niedzielę siedziałem u klienta i ten zrobił wycieczkę po Luksemburgu to szef poszedł a ja siedziałem przed laptopem bo miałem studia zdalne.

@solly-1 mam stale powiększony jeden węzeł chłonny za uchem, taką jakby kulka. Myślałem że wszyscy tak mają, aż się dowiedziałem że to tzw. Węzeł reaktywny, czasami zostaje po przebytej infekcji za dzieciaka. Ot ciekawostka

@solly-1 ostatnio jadąc samochodem mój mózg zawędrował na dziwne rejony i zmieniając bieg (na piątkę) pomyślałem, że zmieniam na niebieski xD skojarzyły mi się cyfry z kolorami i tak np. 4 to czerwony, 3 zielony, 2 zółty, 1 biały. Wcześniej nad tym się nie zastanawiałem a jak pomyślę sobie to dość naturalne wydaje mi się, że liczby mają przypisane kolory xD to ma chyba nazwę synestezja.

Do tego bardzo lubię różne zapachy i tak dla mnie każdy z moich znajomych/rodziny i ich domy mają charakterystyczny zapach. Nie chodzi o perfumy tylko jakby zapach własny, ofc nie każdy ma ten zapach intensywny mocno.

@solly-1 Mam bardziej wyczulony węch niż większość ludzi. W sumie jest to spoko jak coś ładnie pachnie i bardzo nie spoko jak coś śmierdzi. Zawsze byłem zdziwiony że moja różowa np. nie zwraca uwagi na je⁎⁎⁎cy kosz który wybitnie trzeba opróżnić, i myślałem że to z jej węchem jest coś nie tak ale zacząłem pytać znajomych czy coś im pachnie/kurwi i okazało się że to ja jestem mutantem xD

@hellgihad oj tak, to jest i fajna i irytująca funkcja. Ja czyste naczynia ze zmywarki czuję, że mają taki specyficzny zapach. I na korytarzu w pracy poznaję po zapachu kto przeszedł. A jak się do tego doda nadwrażliwy słuch to już w ogóle ciężko żyć

@solly-1 a więc to tak się nazywa! Dzięki wielkie, mam podobnie jak Twoja dziewczyna, tylko zamiast bólu odczuwam takie jakby odretwienie/igiełki wbijane w te miejsca w szczęce, zawsze tylko przy pierwszym gryzie i zawsze mija w ok 5 sekund i dalej mogę już jeść normalnie

@Pilara Też to mam ale bardzo rzadko. kKedyś myślałem że to bezpośrednio po umyciu zębów ale z czasem wyszło że nie ma reguły a zdarza się raz na nawet kilka tygodni, już nie pamiętam kiedy ostatnio.

Niezawodnym sposobem na wyczucie że bierze mnie infekcja jest fakt, że zaczyna mnie wówczas swędzieć skóra na brodzie między ustami a czubkiem brody. Chyba ze to jest normalne i też tak macie

@Ragnarokk mnie szczypią / bolą "włosy"

Od maleńkosci tak mam. Potem dochodzi ból gałek ocznych przy poruszaniu a potem już agonia wraz z gorączką 37,7

@solly-1 jak byłem dzieckiem to wyobrażałem sobie że każdy jeździ do dziadków na wakacje na wieś tak jak ja i że wszystkie domy na wsi wyglądają mniej więcej tak samo, że są kury, krowy pies i zapach obornika potem zorientowałem się że tak nie jest i nie wszyscy mają dziadków.

Zaloguj się aby komentować