a więc na tym etapie jesteśmy jako społeczeństwo
#edukacja #wiadomoscipolska

a więc na tym etapie jesteśmy jako społeczeństwo
#edukacja #wiadomoscipolska

@Cybulion ja mam problem, muszę sporo pomyśleć jaka jest godzina i sobie przypominać przy większość co jaka liczba oznacza. Wiem od razu ze 7 to 19 i odliczam przy tych dalszych od niej, 2 to 13, bo po 12, itd. ale żebym miała od razu powiedzieć jak np. moja mama która spojrzy o od razu wie, że jest 21:48 to nie ma bata. Nie mam rozwiniętej tej automatyzacji jako dyslektyk. Muszę myśleć co jest czym, a i tak się pewnie pomylę.
Miałam z tego powody kompleksy i nawet jako nastolatka siedziałam z zabawkowym zegarkiem ze wskazówkami, aby ogarnąć, ale widocznie jestem za głupia. Teraz mam cyfrowy i nie muszę się tym przejmować. Ot taka ciekawostka, że są dorośli ludzie co nie potrafią w zegarek analogowy. 😂
@Fafalala ja mam do dziś problemy z tabliczką mnożenia. Co do zegarka, to ogarniam analogowy od dziecka ale i tak zawsze muszę się zastanowić te 3-4 sekundy, która jest godzina. Nie jesteś sama z brakiem umiejętności w podstawowych rzeczach. Kiedyś to był mój ogromny kompleks a teraz mam to w dupie.
@WatluszPierwszy tabliczke mnożenia to tylko wyrywkowo, a serio się uczyłam tego więcej niż inni, ale nadal muszę się zastanawiać i nie powiem na szybko. Mimo wszystko, też mam to w dupie. Wolę się ważniejszymi rzeczami przejmować, a najlepiej w ogóle. 😂
@enkamayo czy ty próbujesz podważyć to co napisałem faktem tego że ludzie umierają?
jedno odchodzi drugie przychodzi.
taka zamiana, wieczny ruch, taka sytuacja...
@enkamayo zresztą już dawno to wyjaśniły umysły wiele tęższe od mojego.
masz możliwość doedukowania się bez niczyjej pomocy
@Gepard_z_Libii akurat się tym interesuję i zgodnie z moją wiedzą, czas to mierzalna wielkość fizyczna, wprawdzie względna, ale jednak. Psychologia zajmuje się subiektywnym odczuwaniem upływu czasu,który istnieje niezależnie od naszych interpretacji.
@enkamayo Mierzalne wielkości fizyczne to narzędzia stworzone na potrzeby nauki.
To że coś możesz zmierzyć nie znaczy jeszcze że to istnieje na fundamentalnym poziomie jako cząsteczka czy inny składnik wszechświata.
Czas jest tylko narzędziem do mierzenia zachodzących zjawisk fizycznych.
Gdyby był czymś fundamentalnym, a nie konstruktem umysłowym, to nie zachodziło by zjawisko zwane dylatacją czasu.
Posilam się wiedzą z internetu, ja jestem na to za głupi i zaraz rozboli mnie głowa
@Gepard_z_Libii ale to by znaczyło, że czas nie istniał, jak ludzi nie było? Ale tak, możemy sobie dać spokój. W końcu to niedziela :)
@enkamayo składowe tej iluzji pewnie były od zawsze od początku istnienia wszechświata czyli ruch i zmiana z tym ruchem związana i chyba przepływ informacji też ma tutaj jakieś znaczenie, a tego jak inne stworzenia interpretują te składowe to już chyba nigdy się nie dowiemy.
Chyba że uda się wynaleźć coś w rodzaju telepatii
@enkamayo z tego co kojarzę z psychologii i filozofii to istnieje tylko ta chwila i ona jest wieczna, a pamięć zdarzeń i percepcja zachodzących zmian tworzy iluzję czasu
@Gepard_z_Libii ale jaja. zobacz najnowsza rozmowa na didaskaliach, wrzucona kilka minut temu :D
https://www.youtube.com/watch?v=nVTnC6ZDQZg
@festiwal_otwartego_parasola
Jedna gazeta wymyśla sobie temat, pozostałe się nad nim pastwią, nikt się nie zastanawia, czemu k⁎⁎wa miałaby to być wina szkoły, a nie rodziców (o ile ten problem nie jest zmyślony lub wyolbrzymiony)
@Ragnarokk bo tak jest najłatwiej, zwalić winę za wszystko na szkolnictwo, państwo. Rodzice to nieomylni i idealni ludzie, wychowują swoje dzieci w sposób perfekcyjny, każdy rodzic w tym kraju to robi, tylko to złe państwo i ta zła szkoła psuje te dzieci ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@Ragnarokk @Ragnarokk nie bez powodu gamonie typu ekipa friza czu bandżi kręcą miliony wyświetleń na youtubie
@Ragnarokk no nie wiem, mnie uczyli tego w szkole akurat, mimo ze ojciec mnie nauczyl wiele wczesniej
@Cybulion Mojego mini-me też uczyli w szkole. Ale nie zmienia to faktu, że szkoła nigdy wszystkiego nie nauczy, koniec końców to zawsze jest na rodzicach by uzupełnić luki
@Ragnarokk Młody jest w 1 klasie podstawówki. Mieli na lekcjach naukę odczytywania godziny z takich zegarów.
@SST82 Mój drugi młody też w pierwszej i nie mieli. Są różne szkoły.
Oczywiście umie czytać godzinę, ale nie dlatego że w szkole uczyli
@Mr.Mars niestety nie. Moja siedmioletnia siostrzenica mi ostatnio mówiła, że ona i inne dzieci w szkole nie umieją czytać zegara
@bishop nauka zegara rozłożona jest na klasy 1-3, siedmiolatka jak najbardziej może jeszcze nie umieć
@Mr.Mars u mnie w pracy mam 20-letniego ziomka który właśnie ma ogromny problem z odczytywaniem godziny z analogowego zegara. Przypadkiem udało mi się o tym dowiedzieć jak spytałem się go o godzinę. Ja byłem w pomieszczeniu bez zegarka i swojego telefonu, a on tam gdzie był analogowy zegar. Jak sie go spytałem o godzinę to zamiast popatrzeć na ten zegarek to wyszedł on z ponieszczenia do mnie gdzie leżał schowany jego telefon i powiedział mi z niego godzinę xd.
@KatieWee niestety pracując z dziećmi w obec których zastosowano środki wychowawcze muszę to potwierdzić. Zegar analogowy, alfabet, tabliczka mnożenia, kontynenty, nawet sąsiedzi Polski o ich stolicach nie wspominając to dla większości czarna magia. Pojedyncze przypadki to i czytanie, pisanie jest czymś bardzo trudnym. A mówimy o poziomie szkolnym od podstawówki do szkoły ponad podstawowej. Zaniedbania, czy demoralizacja i tak dzieciaki funkcjonują.
@festiwal_otwartego_parasola mam prawie 40 lat i też muszę na ten zegarek patrzeć minimum 5 sekund żeby odczytać godzinę.
Nigdy w życiu nie używałem takiego zegarka i korzysta mi się z niego skrajnie niekomfortowo.
@starebabyjebacpradem przecież to jest zakres 1 klasy podstawówki więc nie win rodziców tylko szkole, że nie potrafi tego nauczyć. I wiem to, bo mój ma to w książkach.
@Amhon wiesz ile w szkole na raz wciskają ci informacji na już a nie na zrozumienie. Rodzic też powinien usiąść i próbować wytłumaczyć
@starebabyjebacpradem ja książki widzę jak młody się raz na miesiąc uczy do sprawdzianu, bo nie wolna im nosić co by się nie przeciazali. Z czego mam go uczyć xD
Oni normalnie przerabiają główny materiał z nauczycielem prowadzącym, a potem po godzinach powtarzają że swietlicowym, a ci z brakami ze wspomagającym.
Ogólnie moja PUBLICZNA szkoła to jest jakiś kosmos, bo serio tam ich mocno cisną i mają bardzo dobre podejście. Ja miałem w podstawówce jednego nauczyciela, a oni mają trzech do robienia tego samego materiału.
@festiwal_otwartego_parasola Będę adwokatem diabła - umiejętność używania analogowego zegara jest już obecnie prawie zbędna, a za paręnaście kat będzie kompletnie zbędna, tak samo jak obecnie zbędna jest umiejętność używania telefonu z obrotową tarczą, czy pisania piórem maczanym.
Zegary cyfrowe są dokładniejsze, potrzebują mniej miejsca aby pokazać taką samą informację, i są tasze. Zegary analogowe oczywiście pozostaną w wąskim użyciu ze względów estetycznych, ale nie wiem czy warto się ekscytować tym, że młodsi od nas zatracili umiejętność, która jest już niemalże zbędna.
@LondoMollari @KatieWee @Mr.Mars @bishop moje też miało z tym problem, nawet kombinowałem specjalną infografikę zrobić, ale akurat to wynika nie z lenistwa czy kretynizacji, tylko z tego że te zegary są co raz rzadsze, a nawet jak jest, to obok zawsze masz cyfrowy więc nie ma ciśnienia by się naumieć.
@LondoMollari wybacz ale to bzdury. Tu się nie ma nad czym zastanawiać, to umiejętność tak podstawowa jak korzystnie z łyżki i widelca. Zegary analogowe nie znikną.
@LondoMollari zegarki na reke raczej beda mialy sie dobrze. Poza tym w szkole poznaje sie wiele mniej przydatnych informacji w życiu codziennym, ale warto je wiedzieć aby nie być kretynem.
@LondoMollari zbędna umiejętność? Przecież to nie jest nic skomplikowanego.
To jak powiedzieć, że zbędna jest umiejętność kręcenia śrubokrętem, bo mamy wkrętarki.
@bishop NIe znikną ale będą tak powszechne jak chłodnica samochodu, czyli dekoracja i symbol czegoś, a nie coś potrzebnego.
@MostlyRenegade Tak się nam wydaje bo przywykliśmy, ale np. "kwadrans" "w pół do" "ćwierć" - to są określenia które się rozpowszechniły tylko i wyłącznie za sprawą zegarów analogowych, jak ktoś ich nigdy nie używał to nie jest to dla niego takie oczywiste.
@LondoMollari Dla mnie zegar ze wskazówkami jest czytelniejszy, bo wskazówki pokazują mi moment dnia.
A gdy patrzę na cyfrowy to i tak w głowie konwertuję informacje na obraz zegara analogowego i dopiero wtedy widzę w którym momencie dnia jestem.
Tu się nie ma nad czym zastanawiać, to umiejętność tak podstawowa jak korzystnie z łyżki i widelca.
XD
@LondoMollari sam nigdy nie lubilem zegarow analogowych i od lat sie irytuje, kiedy je widze, mimo ze odczytanie ich to nie jest wielki problem. Cyfrowy wszystko upraszcza. Ale tutaj nie chodzi o uzytecznosc zegaru, tylko o mozliwosci dziecka. Kiedys dzieci to po prostu lapaly. Dodaj do tego fakt, ze w rzeczywistosci prawie nic, co robisz w szkole ci sie nie przydaje w zyciu. Nie przyda ci sie, ale twoj mozg powinien podejmowac pewne zadania i sie nieco wysilic, zeby ci nie zgnil.
Zegary wskazówkowe mają zalety w przestrzeniach publicznych
@Ragnarokk Fajnie, że wymieniasz te zalety. Jedyna zaleta jaka mi przychodzi do głowy, to taka, że ładnie wyglądają w miejscach zabytkowych.
@LondoMollari Dokładnie. To chyba boomerzy narzekają, że dzieci nie potrafią czytać zegara analogowego, jakby to było niezbędne do życia, a sami za chwilę nie będą ogarniać najnowszych technologii.
@SST82
No to była pierwsza z tych o których pomyślałem, z pewnością. Ale też nie jebie po oczach ludzi nocą - ja dla przykładu tego nie lubię. Być może też mniejsza awaryjność (choc tu może pierdolę), mniejszy koszt utrzymania (jw),
Ale estetyka miast to nie jest mało. Przyzwyczailiśmy się do polskiej reklamozy i chaosu i to nie jest dobre
@SST82 Kolejna przewaga (choć to też kwestia mentalności - pewnie bez analogów to umarłoby w 10 lat) - ogarnianie tematu pół godziny/kwadrans i pokrewnych zwrotów jakie naturalniejsze są przy wskazówkowych
@Ragnarokk Ogromnie na siłę to wymyślasz. Określenie "pół godziny" by wymarło bez analogów? To tak samo jak byś twierdził, że po zastąpieniu wag szalkowych, wagami elektronicznymi zniknie określenie "pół kilo".
Co do trwałości, to i te i te zegarki (mówię o produkcjach współczesnych) mają elektronikę, tylko we wskazówkowym dodatkowo są elementy ruchome, co sprawia że jest to sprzęt bardziej awaryjny.
Świecenie po oczach - częściowo masz rację, bo myślisz o ledowych wyświetlaczach. Zapominasz, że są jeszcze ciekłokrystaliczne. (Takie jak wyswietlacze w kalkulatorach).
@pawlox przecież to nie ma nic wspólnego z „umiejętnością” tylko logicznym myśleniem i analizą. Społeczeństwo głupieje przez m.in. Socjal media.
@SST82 zaletą analogowego zegara jest prostota w oszacowaniu np. godziny startu i zakończenia jakiejś czynności zajmującej określoną ilość czasu, np. obejrzenie filmu trwającego 1,5h - patrzysz na tarczę zegara i w wyobraźni nakładasz półtoragodzinny wycinek i od razu możesz odczytać o której rozpocząć, żeby skończyć o określonej godzinie. Inny przykład to planowanie czynności cyklicznych np. branie tabletki co 6 godzin - patrząc na tarczę zegara od razu widzisz o których godzinach wypadnie kolejne zdarzenie. Przy zegarze cyfrowym trzeba wszystko wielokrotnie przeliczać na cyferkach w głowie.
W pierwszej klasie tego ucza , corka zalapala w godzine moze calosc. Niedawno mieli sprawdzian no i uczylismy za 15 czwarta, 10 po dziewiatej itd a tam tylko pelne godziny byly.
@ostrynacienkim może i teraz wie, ale jak nie będzie z tego korzystać to szybko zapomni i w tym jest raczej problem. Jeśli to w ogóle problem, bo tak jak tu już pisano, mało kto korzysta z analogowych zegarów.
@dzangyl moze tak moze nie. W sumie po co uczyc sie czytac skoro sa audiobooki i technologia w telefonach ktora czyta za ciebie
@ostrynacienkim sprowadzasz temat do absurdu. Czytanie jest potrzebne do funkcjonowania i nie zawęża się tylko do książek. Dziecko uczy się czytać i korzysta z tego przez całą ścieżkę edukacji, za to z umiejętności odczytania godziny z zegara ze wskazówkami już nie. Sprawdź za kilka miesięcy, np. w wakacje czy córka odczyta godzinę i ile jej to zajmie czasu
Dlaczego nie uczą odczytywania godzin z zegarów słonecznych? Zegary analogowe, tak jak słoneczne odejdą w niebyt. Taka jest kolej rzeczy.
@dzangyl czytanie zegara słonecznego jest jeszcze prostsze niż wskazówkowego. Masz tam dosłownie jedną wskazówkę...
@ostrynacienkim ja nie robię problemu, ja tylko mówię, że żeby coś umieć to nie wystarczy się nauczyć, "sprawdzian" i fajrant. Trzeba powtarzać, korzystać z tego. Sprawdź córkę, za kilka miesięcy, poważnie.
@dzangyl
sprowadzasz temat do absurdu.
Domyslam sie, ze to zdanie ma wskazac, ze kolega ucieka sie do jakiejs patologii. Podczas gdy samo reductio ad absurdum to merytoryczny argument.
@dzangyl
może i teraz wie, ale jak nie będzie z tego korzystać to szybko zapomni i w tym jest raczej problem. Jeśli to w ogóle problem, bo tak jak tu już pisano, mało kto korzysta z analogowych zegarów.
O to właśnie o mnie. Gdzieś w dzieciństwie nauczyłem się tej umiejętności na chwilę, lecz od dzieciaka cały czas nosiłem zegarki cyfrowe i przez wiele lat miałem problem z odczytaniem czasu z zegara analogowego. Myślę, że dopiero w okolicach liceum znów nauczyłem się robić to jako tako, bo nigdy wcześniej nie było mi to do niczego potrzebne. W liceum w sumie też nie było, ale się nauczyłem tak sam dla siebie. No i dopiero po 30 odczytywanie godziny z zegarka analogowego stało się dla mnie czymś naturalnym, bo kupiłem sobie zegarek automatyczny ze względów estetycznych. Obecnie mam bliżej 40 niż 30, więc to nic nowego, że umiejętność odczytywania godziny z zegara analogowego jest średnio potrzebna i niektórzy mogą mieć z tym kłopot.
@MostlyRenegade no są, bo ktoś je ustawił, ale nauka obsługi zegara słonecznego to też umiejętność jego ustawienia. To przecież oczywiste.
Pamiętam, jak nas uczyli tego w podstawówce. Śmieszy mnie to, że jak uczniowie nie umieją używać zegara, to rozwiązaniem ma być usunięcie zegarów, a nie nauczenie uczniów korzystania z nich xd
Hmmm... Gdyby tylko istniała instytucja, która teoretycznie powinna zajmować się edukacją dzieci, i mogłaby je nauczyć obsługi zegara... Gdyby taka istniała...
@Airbag no w dużej części niestety ta instytucja sprowadza się teraz do odbierania świadczeń 800+ i wręczania dzieciom telefonu żeby nie zawracały głowy
Dla większości ludzi którzy aktywnie walą konia do zegarków analogowych druga klasa podstawówki i lekcje o czytaniu tarcz to jeden z ostatnich punktów kiedy faktycznie materiał ich intelektualnie nie przerósł i z sentymentem wspominają ten rzadki dla nich moment kiedy zaskoczyło i zrozumieli coś.
Dla mnie czytanie analogowego zegara ma sporo wspólnego z wykresami. Obstawiam, że ludzie także nie kumają wykresów, a pomijam też fakt jak wykresami się manipuluje (głównie skalą). Dorzućmy do zupy te badania, z których wyszło, że 40% polaków nie rozumie tekstu czytanego i mamy wybuchowy miks.
Jestem za tym, żeby uczyć dzieciaki analogowych zegarów, ale też wiem, że i tak w dużej skali to nic nie zmieni.
Za to jestem zdecydowanie przeciw "dzieci tego nie umieją, więc się tego pozbądźmy", bo w ten sposób można wywalić z programu nauczania w zasadzie wszystko, oprócz WFu
CO JA TU CZYTAM XD. Goście wmawiają, że używania zegara analogowego zapomina się jak jezyka XD. Chyba jak sie ma 69IQ
CO JA TU CZYTAM XD. Goście wmawiają, że nieużywanie zegara analogowego to upadek intelektualny XD. Chyba jak sie ma 69IQ
Ale spójrzmy prawdzie w oczy. Dziś analogi są ciekawostką i biżuterią na nadgarstku. Dosłownie wszędzie są zegary cyfrowe, bo mamy 2026 rok a nie 1950
Ale ta młodzież gupia teraz jest, pewnie z suwaka logarytmicznego też nie umiom korzystać!!!1 Nic nich nie uczom w tej szkole, koniec cywilizacyi!
Ciekaw jestem jaki procent kierowców umie ustawić zapłon w starym fiacie. Albo ilu ludzi umie kaligrafować piórem wiecznym, napisać, zaadresować i nadać list, ogolić się brzytwą, ewentualnie repasować pończochy. Kluczowa k⁎⁎wa umiejętność, czytanie wskazówek, bez tego tylko rów i głód.
To wszystko są fajne rzeczy żeby umieć, ale proszę sobie odpuścić udawanie, że kluczowe we współczesnym świecie, a ich brak jest jakimś powodem do wstydu.
Trochę tego sobie nie potrafię wyobrazić. W każdej klasie keidys był zegar i odliczanie do przerwy to najciekasze co sie na lecji działo, a znajomosc kazdego zegara o ile sie spóźnia/przyspiesza dawała wiedze co do sekundy kiedy będize dzwonek. Co oni tylk osiedzą i sie gapią w ściane?
Śmieszne jest to, że PKP z uporem maniaka montuje na peronach praktycznie tylko zegary analogowe xD i to jeszcze bez cyfr. Nie powiem, trochę to trenuje mózg, młodsze pokolenia pewnie nie będą miały odczytać godziny z takich wynalazków.
@najwiekszy_baklazan_ A po co ci odczytywać godzinę, jak pociąg i tak przyjedzie wtedy, kiedy mu się zachce? xD
Panie władzo, nie przyjmuję mandatu za przekroczenie prędkości, bo mam tylko analogowy prędkościomierz, w związku z tym nie wiem jak szybko jechałem. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@festiwal_otwartego_parasola Chyba chodzi o to, że korpo nie uczy, bo się nie opłaca. Więc z punktu widzenia Gen Z i Gen Alpha idącego ich śladem, jeśli coś nie jest podane na tacy to się to atakuje przez udawany brak umiejętności i wtedy za zadanie bierze się osoba najbardziej kompetentna.
To prosta droga do albo potężnych indywiduów albo do jeszcze potężniejszych idiotów. Znając dzisiejszy trend, trzeba ich wsadzić w oktagon i sprawdzić kto wygra mecz.
Post z gazety. Pl który ma wywoływać emocje . To tak jak ostatnio informacje na temat braku wiedzy o strachu przy tankowaniu auta przez młode osoby
@festiwal_otwartego_parasola Jestem rocznik '99 i od zawsze miałem z tym problem xD. W sensie potrafię to zrobić ale muszę się chwile zastanowić xD. Głównie przez to, że dosłownie od urodzenia otaczają mnie wszędzie zegary cyfrowe i jedynie w szkole widziałem takie zwykłe.
Zaloguj się aby komentować