
smierdakow
- 6015wpisów
- 15481komentarzy
Co za uposledzony mem xD
Jedynym odstępstwem które tu trochę widzę to spółki skarbu państwa. Ich zyski zasilają państwowe konto i jako nieliczne pochodzi od sprzedaży jakichś dóbr np paliwo Orlen. Natomiast patrząc na ogólny wynik np "Grypy" Azoty to może nawet bilansować się na zero. Są jeszcze obligacje jako pożyczki i w sumie nic innego co mogło by mieć jakiś realny wpływ na budżet nie widzę.
@smierdakow nie wywołuj libertarianina z sejfu.
A tak poważnie to no niestety, ale bogactwo ludzi bierze się z tego ile mogą zarobić i wydać. Wydawanie na kredyt nie poprawia bogactwa ludzi, ergo nie poprawia bogactwa kraju. Masowy dodruk pieniądza jest bardzo zły i niebezpieczny.
Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj startuje serwis https://xyz.pl/ na stronie trwa odliczanie do 21:00.
Zebrał się tam ogrom doświadczonych dziennikarzy i z tego co widzę, będzie to taki bardzo szeroki serwis informacyjny z ekspertami z bardzo różnych dziedzin.
Zobaczymy czy podbije Polskę.
#polityka

Zaloguj się aby komentować
Tuż po przemówieniu Karola III w parlamencie australijskim ubrana w tradycyjny aborygeński strój senatorka Lidia Thorpe zaczęła krzyczeć w kierunku monarchy: "To nie jest twoja ziemia. Nie jesteś moim królem. Oddajcie nam naszą ziemię. Oddajcie nam to, co nam ukradliście! Nasze kości, nasze czaszki, nasze dzieci, naszych ludzi. Zniszczyliście naszą ziemię. Dajcie nam traktat! Nie jesteś naszym królem, nie jesteś suwerenem. Popełniliście ludobójstwo na naszym narodzie".
https://youtu.be/18DCUS_ZNi4?si=RFC0P4_OniBD5Rwt
#wiadomosciswiat #uk #australia

Bardzo dobrze. Gorzej że sami Aborygeni, z tego co słyszałem, nie są w zbyt dobrej formie jako społeczeństwo, że tak powiem. Dali by sobie radę z prowadzeniem swojego państwa czy była by powtórka z RPA czy Liberii?
Dodam tylko iż ona jest tylko w 50% aborygengą, drugi rodzic ma pochodzenie brytyjskie kek.
I bardzo k⁎⁎wa dobrze
Zaloguj się aby komentować
https://x.com/Piegziu/status/1848291182910075277?t=j8kpzjvxteV4ZZA17lU1BA&s=19
Ciężko powiedzieć co sądzi każdy Japończyk o Polsce, ale przeczytałem chyba z 50 japońskich książek dotykających w jakimś tam stopniu historii Polski oraz miałem szansę na niezliczone pogaduchy i mniej więcej taki jest ich obraz o nas:
1. Nie jesteśmy dla nich pussy narodem i łatwo się nie poddajemy w obronie naszej niepodległości. Walczmy do upadłego, co im bardzo imponuje. Nasza historia w ostatnich 150 latach (wcześniej o nas nie wiedzą nic) jest dla nich zwyczajnie inspirująca.
2. Mamy wspólnego wroga - Rosję. Zawsze w tej materii się dogadywaliśmy. Polska pod tym względem jest ważniejsza dla Japonii niż Niemcy, które Japończycy podziwiają i nie mogę ignorować, ale też średnio im ufają.
3. Polacy nigdy nie uczestniczyli w kolonizowaniu świata w rozumieniu zachodnim. Nie narzucaliśmy nigdy nikomu nierównoprawnych traktatów, co powoduje, że nie ma do nas negatywnego resentymentu “białego dominatora".
4. Polacy szanują kulturę japońską i świetnie się wtapiają do japońskiego społeczeństwa. Bardzo mało z nami jest problemów prawnych i społecznych, językowo też dajemy radę.
5. Polska jako pierwsza pomogła Ukrainie wojskowo i humanitarnie w 2022 roku, co Japończycy zauważyli od samego początku. Można powiedzieć, że jak dowiadywali się, że jestem Polakiem, to żyłem na “God mode” przez kilka miesięcy, zanim wyprowadziliśmy się z Tokio. xD
#japonia #ciekawostki
Brzmi jak świetny grunt na zawiązanie silnych stosunków z Japonią i tańsze pióra XDD
@smierdakow wspolnego wroga Rosje, ale niewspolnego sojusznika Niemcy, lepiej nie wspominac co o nas mysleli w latach 1939-1945

@smierdakow Te punkty mogą być prawdziwe, ale chyba tylko dla jakiś wyedukowanych Japończyków bądź też takich, którzy interesują się historią itp. Przeciętny Japończyk nie wie prawie nic o Polsce a jeżeli już to będzie to coś związanego ze sportem (Lewandowski i Świątek). Albo ewentualnie może to być też coś związanego z muzyką klasyczną ponieważ Chopin jest tam bardzo popularny, ale najśmieszniejsze jest to, że wielu Japończyków nie zdaje sobie nawet sprawy, że był polakiem...
Dosłownie wczoraj oglądałem o tym film, gdzie Japonka wpisała hasło "Polska" po japońsku w google i streściła o czym były pierwsze artykuły jakie jej wyszły.
Zaloguj się aby komentować
Myślicie, że gdyby nie brexit to jakiś polski-brytyjski sojusz wewnętrz UE był możliwy?
Dla Jarosława Kaczyńskiego, o czym mówił wielokrotnie, Unia Europejska pozostawała narzędziem w rękach Niemiec, które z jej pomocą dążyć miały do ustanowienia swej hegemonii na kontynencie.
Początkowo lider PiS zakładał, że na forum unijnym uda się temu przeciwstawić, budując sojusz polsko-brytyjski. Dlatego w wygłoszonym w styczniu 2016 r. w Sejmie exposé nowy szef dyplomacji Witold Waszczykowski podkreślił, że w Europie Polska będzie „utrzymywać dialog i regularne konsultacje na różnych szczeblach […] w pierwszej kolejności z Wielką Brytanią, z którą łączy nas nie tylko rozumienie wielu ważnych elementów agendy europejskiej, ale także podobne podejście do problemów bezpieczeństwa europejskiego".
Jednak wkrótce potem rozpoczął się proces opuszczania UE przez Wielką Brytanię, który zakończył się ostatecznie z początkiem 2020 r., co sprawiło, że pisowski rząd stracił na forum unijnym potencjalnego głównego sojusznika. Co więcej, Kaczyński uznał, że brexit tylko ułatwił Berlinowi realizację „strategicznego i dalekosiężnego” planu zakładającego – jak tłumaczył w 2021 r. – przekształcenie Europy w „superpaństwo, całkowicie niedemokratyczne, z hierarchizacją narodów polegającą na tym, iż jedne utrzymują status suwerennych – na przykład Niemcy i obywatele niemieccy – a Polska i Polacy już nie. Realizacja takiej wizji Unii Europejskiej stała się możliwa po wyjściu Wielkiej Brytanii. Na Londyn mieli za krótkie ręce – Wielka Brytania w tę stronę nie chciała iść. Po brexicie uznali, że droga jest otwarta. My z kolei organizujemy front oporu”.
#polityka

@smierdakow Nie sądzę aby którakolwiek ze stron była tym faktycznie zainteresowana... Sojuszników trzeba szukać wśród sąsiadów, a nie wyspiarzy i w drugą stronę - dla UK Polska też nie ma co zaoferwać za bardzo poza 'tanią siłą roboczą'.
Myślicie, że gdyby nie brexit to jakiś polski-brytyjski sojusz wewnętrz UE był możliwy
Tylko oś Warszawa-Berlin-Paryż.
Mieliśmy już kiedyś sojusz z tym państwem. Starczy.
Zaloguj się aby komentować
Nie ogarniam. Bycie za ruskimi to jak zaproszenie do domu kogoś kto cię okradnie, wyje wszystko z lodówki, wyrucha, nasra na środku pokoju a potem powie, że przyjdzie po więcej.
A może oni kalkulują w ten sposób że lepiej być pod ruskim butem niż iść na zachód i otrzymać specjalną operację wojskową w pakiecie za kilka lat. Oni nie mają żadnych gwarancji od nikogo, chyba że by weszli do nato ale z kolei dla nato mogą być problemem z tak liczną prorosyjską reprezentacją.
@smierdakow w 2,5mln Mołdawii prawie pół miliona ludzi to Naddniestrze. więc to nie jest sukces "o włos", bo to tak jakby w referendum czy Ukraina chce do UE wliczać głosy z Krymu i Donbasu. to takie nierówne wybory, które i tak wygrały siły demokratyczne. można by to porównać do zeszłorocznych wyborów w... a nie. tutaj zakończę xD
Zaloguj się aby komentować
891 + 1 = 892
Tytuł: Historia polityczna Polski 1989–2023
Autor: Antoni Dudek
Kategoria: historia
Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe SCHOLAR
ISBN: 978-83-67450-66-9
Liczba stron: 783
Ocena: 10/10
Czytałem już kiedyś tę książkę w wydaniu 89-12, no i teraz również stwierdzam, że to książka perfekcyjna. Jest to ogromne źródło wiedzy, które pozwala część politycznej historii poznać, część przypomnieć, a część zrozumieć bardziej.
Poza elementem edukacyjnym wydaje mi się, że zapoznanie się z tak szerokim obrazem polityki pozwala patrzeć na nią chłodniej i zdystansować się choćby do "kultury przesady", o której prof. Dudek pisze wielokrotnie w latach późniejszych.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
@smierdakow czyli zyskiwali ci, którzy dostawali 500+. Dodatkowo brak krótkoterminowych zysków i negatywne zyski w średnim okresie (szczególnie wśród najbiedniejszych). Ogólne oszczędności wzrosły o 20%.
Btw czat dżipiti przygotowywał część edycji tekstu xdddd autor również nie udostępnia danych (a raczej nie ma pozwolenia na udostępnienie ich).



Zaloguj się aby komentować
Trochę o tym dlaczego ludzie woleli faszystów z Pisu od Platformy ze stolycy:
W latach 2008–2014 skumulowany wzrost polskiej gospodarki wyniósł 23,8%, co sytuowało Polskę na pierwszym miejscu w całej Unii Europejskiej.
Jednak towarzyszyło temu pogłębianie się różnic między najbogatszymi regionami, skupionymi wokół głównych metropolii z Warszawą na czele, a resztą kraju. Dla przykładu o ile w latach 2000–2010 PKB na głowę mieszkańca wzrósł w mazurskim Ełku z 11 tys. do 19,7 tys. złotych, to w stolicy w tym samym czasie zwiększył się z 54,9 tys. do 112 tys. złotych. W 2008 r. szacowano, że 5,6% Polaków żyje poniżej minimum egzystencji, zaś po sześciu latach rekordowego w skali Europy wzrostu gospodarczego ten odsetek zwiększył się do 7,4%.
Działo się tak, ponieważ szybkiemu wzrostowi PKB nie towarzyszył też równie znaczący wzrost płac. W 2014 r. udział płac w polskim PKB wyniósł 46%, podczas gdy średnia dla całej UE była o 10 pkt proc. wyższa. Jego zwiększenie o zaledwie 1 pkt proc. dałoby każdemu z 16 mln pracujących Polaków wzrost dochodów o równowartość blisko 350 dolarów.
Powodowało to rosnące niezadowolenie mieszkańców mniejszych ośrodków, w których nie odczuwano zbyt wielkiej satysfakcji ani z budowy kolejnych odcinków autostrad (ich długość wzrosła od 2007 r. dwuipółkrotnie), ani też ze stadionów otworzonych w 2012 r. z okazji mistrzostw Europy w piłce nożnej. Niepokój budziło zaś zamykanie kolejnych połączeń kolejowych, urzędów pocztowych, a nawet posterunków policji, których liczba spadła w latach 2007–2015 o ponad połowę z 817 do zaledwie 399.
Wszystkie te decyzje rząd Tuska uzasadniał racjonalizacją wydatków, ale wśród ludzi mieszkających na wsi oraz w najmniejszych miejscowościach powodowało to wrażenie opuszczenia przez państwo.
#polityka
PiSowi Lech Kaczyński dosłownie "spadł z nieba" i dzięki temu mogli stać się sektą z żelaznym elektoratem a polacy nagle zapomnieli że pis był zły no bo nie wolno źle myśleć o ofiarach tragedii. Spora część homosovieticus która zamieszkuje Polską wieś i wschód tego kraju chętnie łyknęła pisowskie kłamstwa i populizmy. Do tego wszystkiego rządzący byli nijacy i nie radzili sobie z komunikacją z polakami. Nawet nie umieli przekuć w sukces tego że Komorowski poleciał do Japonii i załatwił nam ruch bezwizowy bo opozycja podniosła wielki lament o stanięcie na krześle.
@smierdakow podziwiam za to że chce ci się tutaj dzień w dzień kopać z koniem xd
@smierdakow pracować w DE i mieszkać w PL, to jest rozwiązanie, które polecam długoterminowo
Zaloguj się aby komentować
Istotnym czynnikiem, który wpłynął na przebieg kampanii, stała się wielka powódź, jaka nawiedziła Polskę w drugiej połowie maja 2010 r., doprowadzając do śmierci 25 osób i olbrzymich strat materialnych, zwłaszcza na południu kraju. Bronisław Komorowski próbował przekonać wyborców, że angażuje się w niesienie pomocy powodzianom, ale w mediach największy rozgłos zdobyła jego wypowiedź z 18 maja na temat wody, która „ma to do siebie, że się zbiera, stanowi zagrożenie, a w końcu spływa do Bałtyku”. W dwa dni później dodał do tego niefortunne stwierdzenie, że „miał przyjemność wizytować tereny zalane”, a 21 maja wygłosił wyzbyte z wszelkiej empatii słowa: „w zeszłym roku powódź, w tym powódź, więc pewnie ludzie obyci z żywiołem”.
#polityka #heheszkipolityczne
Zaloguj się aby komentować
W październiku 2009 r. rządem Tuska wstrząsnęła afera hazardowa. (...) Reakcja premiera była bardzo szybka i doprowadziła do usunięcia z zajmowanych stanowisk nie tylko wspomnianych polityków, ale także kilku innych, których związek z aferą nie został udowodniony. Stanowisko utracił m.in. wicepremier i minister spraw wewnętrznych Grzegorz Schetyna, który zajmował dotąd pozycję najbardziej wpływowego po Tusku polityka PO. Premier wykorzystał wybuch afery do marginalizacji Schetyny, ponieważ ten zaczął zdradzać aspiracje do przejęcia kierownictwa nad partią, co Tusk odebrał jako zagrożenie dla swej osobistej pozycji.
Tyle lat, a chłop nic się nie zmienił
#polityka
Ktoś pamięta Olechowskiego i Płażyńskiego? ;)
@smierdakow O tym że Tusk może być prymitywnym psychopatą świadczy historia opowiedziana przez Palikota:
Ilekroć myślę o Tusku, widzę przede wszystkim jedną scenę. To był bodaj maj 2010 roku. Wchodzę do sekretariatu jego gabinetu w KPRM i słyszę jakieś dziwne hałasy, łomot. Pytam sekretarkę, co się dzieje. W odpowiedzi słyszę tylko: niech pan wchodzi. Otwieram pierwsze drzwi i znów ten sam łomot. Wchodzę i widzę Tuska w jednym z tych swoich świetnych, ciemnoniebieskich garniturów, dobrych butach skórzanych, wyglądały na Zegnę. Nogę miał opartą o piłkę nożną. Wyglądał naprawdę dobrze. Spojrzał na mnie i zachęcił: wejdź, wejdź. Po czym mówi: widzisz tę roślinę w rogu? Jak się tu wprowadziłem, odwiedził mnie Leszek Miller. Powiedział wtedy, że dała ją mu żona i poprosił, żebym o nią dbał, podlewał. Po tych słowach Tusk kopnął piłkę z całej siły w kierunku tej rośliny. Piłka odbiła się od niej, następnie od biurka i telewizora. Po czym poszła kolejna ścięta piłka w tę roślinę. Uderzał w coś, co należało do Millera, którym był autentycznie zafascynowany. Miałem jednoznaczne skojarzenie. Było w nim ewidentnie coś z bohaterów jego ulubionych lektur o małych tyranach greckich z czasów Sokratesa, Platona czy Herodota, którzy mieli w zwyczaju na przykład mordować wszystkich swoich synów zaraz po urodzeniu. Każdy z tych bohaterów pławił się w okrucieństwie, a pamięć o nich to pamięć o tym jednym ich straszliwym czynie.

Tak było. Tusk został o to zapytany i tak odpowiedział
Zaloguj się aby komentować
https://www.voanews.com/a/court-halts-italy-s-contested-migrant-centers-in-albania/7828624.html
#wiadomosciswiat #wlochy #albania

Zaloguj się aby komentować
No to Sikorski wygrywa w zdjęciach, Trzaskowski musi szybko iść do metra czytać książkę
#polityka

Trzaskowski to uosobnienie wszystkiego tego za co reszta kraju nienawidzi warszawiaków. Cwaniaczek, karierowicz, nadaje się bardziej do bajerowania dup przy barze niż na stanowisko prezydenta. Jeśli KO chce wygrać te wybory to musi wystawić Sikorskiego. Lewactwo zagłosuje nawet na psa zamiast na pisowca, a rozchodzi się tutaj o umiarkowanie konserwatywny elektorat, dla którego Trzaskowski będzie nie do przełknięcia i albo nie pójdą na drugą turę, albo zagłosują na pisowca.
Do tego co wyżej napisano dodałbym jeszcze, że Trzaskowski już jedne wybory na prezydenta przegrał. I to przegrał je w środku pandemii i związanych z nią niepopularnych decyzji PiS. Im dalej od wyborów z 2023, tym pamięć wyborców słabsza a zużywania się obecnie rządzących większe (to naturalny proces).
Trzaskowski w 2025 będzie miał trudniej, niż w 2020 (przy założeniu, że PiS nie wystawi Błaszczaka albo kogoś podobnego). Sikorski nie jest obciążony porażką i jest wybieralny nawet dla niektórych wyborców PiS (w porównaniu z przykładowym Błaszczakiem) o wyborcach Konfederacji czy PSL nie wspominając.
@smierdakow sam nie wierze w to co pisze, ale wole Trzaskowskiego niz Sikorskiego.
Sikorski jest troche nieobliczalny, mam wrazenie, ze czasem zachowuje sie podobnie jak ja, gdy wypije w ciagu dnia o kilka kaw za duzo. Jest dziwnie nakrecony, pobudzony i troche traci obiektywizm i realna ocene sytuacji i do tego jest mega reaktywny i reaguje na wszystko emocjonalnie. W niektorych momentach jest calkiem ok, ale chwile potem po prostu strach go sluchac.
W dodatku szczerze mnie wkurzyl z ta narracja wolynska. Oczekiwalem, ze ma jaja i nie da sie wciagnac w te konfederacko/ruska gierke, ale jednak zobaczyl, ze na tym mozna ugrac troche glosow. Trzaskowski w tym wszystkim jest bardziej odporny, umie sobie radzic ze stresem, ma wiekszy dystanc i czesto lepsza ocene sytuacji. Nie boi sie tez robic rzeczy, ktore moga go teoretycznie pozbawic wielu glosow.
Nie jestem wielkim fanem Trzaskowskiego, ale chyba jednak na niego oddalbym glos
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Ale Woś to jest upadek człowieka i zmarnowany potencjał
#polityka

@smierdakow Znam mniej więcej poglądy Wosia ale nie znam Twoich.
Zadam tylko jedno pytanie: Czy zgodzisz się z twierdzeniem, że państwo emitujące własną walutę utrzymuje się z podatków?
@smierdakow woś mail jakiś potencjał? Ten typ jedyne co potrafi to pisać teksty na poziomie liceum (i to raczej klasy matematycznej niż językowej) i powielać pisowska narrację. To taki Sroczyński na sterydach, ale tamten chociaż ma miły głos.
@smierdakow symetryzm wszedl za mocno
Zaloguj się aby komentować
Katarska agencja prasowa Alaraby poinformowała, że dron, który Hezbollah wystrzelił w kierunku Cezarei, uderzył w rezydencję premiera Netanjahu.
Izraelskie wojsko potwierdziło, że dron uderzył w budynek w Cezarei.
https://en.mehrnews.com/news/223150/Drone-reportedly-hits-Netanyahu-s-residence-place
#wojna #izrael #liban
Zaloguj się aby komentować
- w pierwszych latach rządów PiS skrajne ubóstwo znacząco spadło,
- ale w ostatnim roku rządów PiS skrajne ubóstwo bardzo wzrosło,
- w pierwszych latach rządów PO-PSL skrajne ubóstwo znacząco wzrosło,
- ale w ostatnich latach spadało,
zarówno rządy PO-PSL (6,6 proc. w 2007 roku, 6,5 proc. w 2015 roku), jak i rządy PiS (6,5 proc. w 2015 roku, 6,6 proc. w 2023 roku) zostawiły następcom niemal identyczny poziom skrajnego ubóstwa jak na początku swoich rządów.
Jasne jest, że wprowadzenie 500 plus znacząco przyczyniło się do redukcji ubóstwa w Polsce, szczególnie wśród rodzin z dziećmi. To właśnie rodziny z kilkoma dziećmi są wśród najbardziej zagrożonych ubóstwem grup społecznych. Gdy jednak program wymyślono w 2015 roku i wprowadzano rok później, mało kto wspominał o redukcji ubóstwa. Ta wydarzyła się przy okazji – bo dodatkowe środki obiektywnie poprawiły sytuację materialną osób z dziećmi.
Ale jednocześnie rząd PiS nie wpisał w program żadnego systemu waloryzacji. To uzależniło poziom redukcji ubóstwa w przyszłości. To charakterystyczne dla rządów PiS (ale także PO-PSL) – odmowa reformy świadczeń społecznych tak, by nie traciły w czasie na wartości.
Dokładnie to było jednym z kluczowych problemów w 2023 roku – mieliśmy zabójcze połączenie niemal recesji (wzrost PKB o jedynie 0,2 proc.) i wciąż wysokiej inflacji (11,4 proc. w skali roku). Rząd PiS w niewielkim stopniu odpowiadał za poziom inflacji, w żadnym – za kryzysy międzynarodowe, które znacząco obniżyły polski wzrost gospodarczy. Odpowiadał natomiast za odpowiedź na te kryzysy i za ochronę najuboższych. W tym wymiarze w 2023 roku poniósł porażkę.
Politycy, zamiast pokazać kompleksowy, wieloletni plan redukcji ubóstwa wolą przerzucać się odpowiedzialnością i przechwalać się osiągnięciami, za które niekoniecznie odpowiadają. Bardzo możliwe, że poziom ubóstwa skrajnego w tym roku spadnie. To oczywiście samo w sobie jest bardzo dobrą informacją, jednak istnieje ryzyko, że uśpi rząd w dalszej walce z ubóstwem.
Rekomendacje specjalistów są jasne: dobrze zaprojektowana pomoc społeczna; walka ze stygmatyzacją społeczną osób w kryzysach; systemowa, a nie uznaniowa waloryzacja świadczeń. Rozwiązania są, należy po nie tylko sięgnąć. Do tego potrzeba jednak woli politycznej i uznania, że walka z ubóstwem jest priorytetem państwa. Na razie wciąż tego nie widać, bez względu na to, z jakiej partii pochodzi premier.
https://oko.press/raport-o-ubostwie-dane-za-rok-2023-eapn-polska
#polityka
Zaloguj się aby komentować
ukradłem, podobno z książki Czasy ostateczne
#polityka #czytajzhejto

@smierdakow nie zdarzyło się w całej historii demokracji żeby wprowadzono jakieś zmiany na korzyść zwykłych obywateli.
A jeżeli tak, to było to przypadkiem przy wprowadzaniu na korzyść elit
Zaloguj się aby komentować









