Jestem dość początkującym perfumiarzem (niecałe 2 tygodnie od pierwszego flakonu). Stwierdziłem że Davidoff cool water intense się w miare szybko ulatnia, więc żeby nie stracić całego zapachu w drodze na randke, stwierdziłem że użyje go "nieco" więcej. Założyłem też na siebie świeżo kupioną koszulkę, i zacząłem psikać
.
.
.
Ta jedna randka wystarczyła, żeby ta koszulka pachniała do teraz. Robię to dobrze? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Dzisiaj się dowiedziałem że istnieją perfumy w kremie. Co powinienem o nich wiedzieć, i czy macie jakieś względnie niedrogie (powiedzmy do 170zł za opakowanie) do polecenia na lato?
I ogółem czy są jakieś perfumy które powinienem chociaż znać? Kojarzę że kiedyś głośno było o dior sauvage, ale nie pamiętam dlaczego (z tego co kojarzę to dla jednych był super, a dla drugich ch⁎⁎⁎wy, nic pomiędzy)
obejrzałem 6 minutowy tutorial, kupiłem 2 flakony (bo jak kupiłem pierwszy to nie przeczytałem że jest raczej na jesień XD btw pytanie: czy na zimniejsze dni STR8 original eua die toalette będzie spoko pomysłem? W sensie, na powiedzmy 10-14 stopni, czy już lepiej wtedy davidoff cool water intense. I ile tego psikać? Znalazłem informacje że davidoffa jakieś 7 psiknięć, a str8 koło 3-4)
Czy jestem już godnym bratem perfumiarzem? Czy dopiero jak kupię jakiegoś po⁎⁎⁎⁎nego araba po jednej recenzji na yt od jakiegoś hindusa
Stary, nie chodzi o araba. Jeśli interesujesz się zapachami to nieuniknione jest popełnienie jakiejś liczby "błędów" - nawet, jeśli obejrzysz sto tutoriali. Niestety: nie ma tak, że STR8 czy jakiś arab za 1500 zł będzie się zachowywał na wszystkich tak samo. Chemia skóry jest w tej kwestii nieubłagana. To, co aktualnie lubisz, jest dla Ciebie w tej chwili najlepsze. Jeśli czujesz, że trzeba za⁎⁎⁎ać 12, daj 15. Na tym i tak nie zaoszczędzisz. Im bardziej siedzisz w zapachach, tym więcej to kosztuje - i to nie do końca ze względu na bycie lub nie bycie owcą w stadzie. Wiele z nas zapewne ma taki jeden dzień w roku, kiedy chciałoby się pewnie cofnąć o te kilka lub więcej lat i po prostu pozostać przy STR8. Ale i tak przez większość dni w roku to bardziej inni mają problem z Twoim hobby niż Ty sam XD (i mówię tu naprawdę o wielu dziedzinach życia)
Masz tak samo, jak 99% osób z tagu. Po prostu chcesz lepiej pachnieć. Od pierwszego postu jesteś godnym bratem opatem. A do Hindusów jeszcze dojdziemy
Zastanawia mnie to, bo widzę często że jak są rozlewki, to ludzie biorą po 3-4ml, i się zastanawiam czy to starczy na tydzień (zależnie oczywiście ile psiknięć), czy na miesiąc, czy na pół roku
@redve to zależy jak kolega @saradonin wspomniał, świeżaki to 2-3ml potrafią na jedno wyjście wlecieć i nikogo nie duszą, ale killery to 1-2 psiki więc taki dekant 5ml mogę mieć przez bardzo długi czas
@redve nogi sa za duzym miesniem zeby laczyc je z góra, przynajmniej takie jest moje zdanie. Na nogi potrzeba minimum 20 setów i łydki oddzielnie czyli kolejne minimum 6 setów podczas jednej sesji, chyba ze dopiero zaczynasz to spoko
kupiłem na lato davidoff cool water intense (były polecane na notino, pani w sklepie zachwalała XD). Chciałem je dać do przenośnego atomizera bo jutro wyjeżdżam, ale problem mam taki że atomizer jest za gruby, i nie może dobić na tyle żeby sie zacząć napełniać. Da się jakoś go napełnić, bez kupowania nowego atomizera?
Ja bym Ci proponował pójść sobie do Zary i sprawdzić Zary oraz do Rossmana i sprawdzić Jaguary jak również Antonio Lodówkasa. Ale nie kupować od razu tylko zabrać blotery/mapę ciała do domu i przemyśleć sprawę. Nie wiem, na ile jesteś "wsiaknięty" - stąd przepraszam, jeśli mówię rzeczy dla Ciebie oczywiste.
@redve Niestety, dla mnie dość standardowa sytuacja. Mi się jeszcze zdarzał znikomy input. Nic tak dobrze nie uczy notowania, prowadzenie dokładnej korespondencji mailowej oraz tworzenia własnych dokumentów, jak roszczeniowy klient, który nie wie czego chce. ¯\_(ツ)_/¯
@redve Kiedyś kazali mi zrobić mahjonga. Dostałem zgłoszenie błędu od klienta, że nie da się zdejmować kostek ze środka Klienci, którzy wiedzą czego chcą, zdarzają się, ale bardzo, bardzo rzadko.
Czy myślicie że chat gpt byłby spoko opcją na początek, do ogarnięcia jakiejś konkretnej diety, i planu treningowego jeżeli nie stać mnie teraz na trenera? Wiem że robi różne głupie błędy, i mam podchodzić bardzo ostrożnie do tego co wypluje, ale myślę czy próbować, czy robić po swojemu
Na początku, to trzeba zacząć cokolwiek robić by nabrać nawyk, potem myśleć o dietach. Wiele ludzi to "zmienia" całe swoje życie i potem psycha nie wytrzymuje i rzucają po miesiącu. Tak jest w 90% wypadków.
To tak jak ludzie mnie pytają jakie farby kupić na początek malowania, a malujesz cokolwiek. NIE. To zacznij od tego.
Zanim napiszecie że powinienem narpierw trochę pochodzić / mam słomiany zapał i się napaliłem na siłownię:
Przeczytajcie moją odpowiedź pod komentarzem e5aar. Chodzę już chwilę na siłownię (wróciłem w tym tygodniu po prawie rocznej przerwie przez brak kasy na karnet), ale chciałem po prostu coś więcej się dowiedzieć
@redve po prostu nie akceptuj i nie pisz gówno kodu na odpierdol, co się daje to rewaloryzując nie zapominając o testach. Gorzej jeśli jakiś baran pisze pliki po 1k linijek kodu, w zależności od języka warto też doda lintery które będą pilnować podstawowych przyjętych zasad.
@redve to zalezy jak szybko chcesz zmienic prace. Ja nie lubie skakac co roku - i tak w moim wieku juz coraz ciezej nauczyc sie nowych rzeczy na perfa, tak wiec przejmuje sie kodem. Inna sprawa tez zawuwazylem, ze kod mniej ch⁎⁎⁎wy wychodzi jak znasz szerszy obraz projektu. Wiesz - jakas funkcje dopisac czy cos tam zalatac to spoko, ale jak wiesz, ze pozniej bedzie trzeba jeszcze wiecej rzeczy dorobic - to raczej staralbym sie nie pchac do repo / na produkcje balaganu
@redve a wiesz dlaczego tak jest? Bo można…. Użytkownik jest się w stanie do wszystkiego przyzwyczaić. Program przestał działać? Zrestartuj…
Błąd na stronie? Odśwież…
Działa wolno? Zmień telefon/laptopa…
No one cares…
Technika poszła do przodu, pamięć jest relatywnie tania. Kod może dużo ważyć i być pisany w językach, które same z siebie są dosyć ciężkie. Ograniczenia sprzętowe nie są już dużym problemem. Brakuje zasobów? Można postawić kolejną instancje EC2…
W większości przypadków nie ma już potrzeby oszczędzania zasobów czy pisania wydajnego kodu.
Z jednej strony znak czasów i dużego poziomu informatyzacji (więc deweloperów ma być dużo, więc i średnia jakość kodu spada). Z drugiej strony jest to przerażajace z perspektywy użytkownika - oprogramowanie samolotów (niedawna afera z Boeingiem 737 MAX), autonomicznych aut….
Bardzo w tej kwestii podoba mi się poniższy artykuł. Daje do myślenia:
@Gustawo_Albiono większość świata wie jaką opinię o rosji ma reszta słowian. Wszyscy wiedzą dlaczego. Takie zdanie o dowolnej innej nacji byłoby powodem do wstydu, ale nie jest wobec kraju który w ciągu ostatnich 100 lat, nie umiał wytrzymać 10 lat, bez "wyzwalania" innych krajów.
@tatarysh czego ty szukałeś? Uniwersalnego kursu który nauczy cię bycia dobrym programistą? Gdyby kurs do tego wystarczył, programistom by płacono tyle co kasjerom w Biedronce
próbuje od 3 miesięcy przytyć, ale idzie totalnie chujowo.
Od stycznia próbowałem trzymać dietę 3500 kcal, ale efekt był taki że w styczniu w tydzień z 70kg wskoczyłem na 75, a od tamtej pory waga oscyluje między 72-74. Mam podejrzenie że po prostu waga łazienkowa mi się zjebała xD
Obecnie mam 195cm wzrostu, i wg tej wagi 74kg. BF mam dosyć mało, ale cytując koleżankę "Jestem pierdolonym patykiem". Macie jakieś protipy co mogę robić nie tak, albo jak przytyć? W lato będzie to jeszcze trudniejsze, bo przez wysokie temperatury nie mam totalnie apetytu
@redve 194 cm i dieta 3500 nie brzmi jak cos przy czym latwo przytyc. Ja bym dal takie rady:
Wspomniales, ze nie masz apetytu, to wymowka podobna jak u osob odchudzajacych, ze czegos nie moga bo.. jak chcesz przytyc to przytyjesz, nie usprawiedliwiaj sie wymowkami.
Kazdy organizm jest inny, i nie bez powodu sa ludzie ktorzy 'nie moga przytyc' lub 'latwo tyja', objawia sie to rozna iloscia metabolizmu spoczynkowego (sa pewne 'normy', ale roznica tez potrafi byc znaczaca). Jezeli przy 3500 masz problem, to zwiekszasz do 4000. Dalej jest problem ? To do 4500 itd. To matematyka, jesz wiecej energii niz zuzywasz = tycie.
Licz kalorie/makro, na chlop to w szpitalu umarl. No chyba, ze Ci nie zalezy, i bedizesz mogl przez lata marudzic, ze nie mozesz przytyc, zarazem nie traktujac sprawy powaznie. Po 35tce pewnie bedziesz juz tzw. 'grubo-chudy', czyli chude raczki i barki, ale brzuszek juz jest.
Powtorzenie. Jezeli nie mozesz schudnac/przytyc to oznacza, ze przyjmiesz za duzo/za malo kalorii na swoj organizm. Zmien wartosci.
Nie chcesz przytyc samym tluszczem, to niestety czeka Cie silka. Jezeli Ci pasi tluszcz, to np. napierdzielaj dietke jak wspomnial @Kubilaj_Khan
Znowu powtorzenie, ale napisales ze najpierw przytyles, a potem waga oscyluje. Wazyc sie mozesz raz w tygodniu, rano najlepiej po 'toalecie'. Przy tym wroscie to 1-2kg to Ty mozesz miec rozna wage w zaleznosci od tego jak duzo piles plynow xd
Powodzenia, zycie jest zbyt krotkie, zeby byc malym