Spotkałem dziś kolesia z tego mema o róży i mleczu. Beton, no i za⁎⁎⁎⁎ście!
#rosliny #przyroda #heheszki


Spotkałem dziś kolesia z tego mema o róży i mleczu. Beton, no i za⁎⁎⁎⁎ście!
#rosliny #przyroda #heheszki

Zaloguj się aby komentować
#zdrowie
W ten ciepły, lekko mglisty letni poranek zaczęła się u mnie starość.
Od dzisiaj będę wpierdzielał piguły na cholesterol. Nigdy nie łykałem żadnych prochów systematycznie a tu proszę, co wieczór będę popijał piwem procha.
I to pomimo tego że jestem szczupły i piękny, dobrze się prowadzę, nie jem padliny ani masła łyżkami to cholesterol poza skala.
SKS
Starość k...wa starość.
Z fartem modreczki

Zaloguj się aby komentować
A oto najciekawsze znalezisko pochodzące z tegorocznej wyprawy nad Bałtyk. Co roku kieszenie pełne kamieni, ale ślimaki znalazłem pierwszy raz. Okaz imponujący, 2 cm średnicy 😀
Dla zainteresowanych - chyba sylur albo ordowik, czyli trochę ponad 400 milionów lat.
#natura i trochę #zwierzeta
I #geologia choć jest jeden tylko obserwujący, być może ja.

Zaloguj się aby komentować
#tworczoscwlasna
Wracając z urlopu wypadło nam zatrzymać się na Dolnym Śląsku. Hotel w niewielkiej miejscowości, na obrzeżach centrum, choć przy takich małych mieścinach granica co jest centrum, a co peryferiami bywa trudna do zakreślenia. Widok mam na spore rondo połączone ze skwerem, placem z pomnikiem postaci zasłużonej dla polskiej literatury, z jedną pierzeją zamkniętą peerelowskim bloczyskiem z rzędem lokali usługowych na parterze. Wśród nich jeden jest kluczowy, oczywiście sklep z alko, który animuje życie w tej części miasteczka.
W hotelowym telewizorze polska reprezentacja jest ogrywana przez inną narodową drużynę, a na naszym skwerku prawie wszyscy faceci są w barwach narodowych. Spora grupka, za plecami naszego noblisty, zaimprowizowała strefę kibica, na murku stoi bateria puszek. Nie wiem czy oglądają na telefonach, jak na boisko wchodzi inny nasz czempion, ostatnia nadzieja białych mająca odmienić losy turnieju, chłopakom na skwerze jednak sytuacja na boisku lub też brak w niej rozeznania nie przeszkadza chyba w dobrej zabawie, w ruch idą piszczałki czy też trąbki, po chwili z ogólnej kakofoni głosów podlanych harnasiem wybija się przyśpiewka dotycząca lokalnego klubu, o ile moja skromna znajomość sportu pozwala to ocenić znanego z innej zupełnie dyscypliny sportu.
Mężczyzn, jacy przewijają się przez plac łączy też inna cecha ubioru. Wszyscy, od naszych kibiców, poprzez przechodniów, których szlaki przecinają się głownie w rejonie monopolowego, po gości podjeżdżających pod hotel mają dżinsiki do kolan i skarpeteczki poniżej kostki. No taka moda, cóż poradzisz. Z wściekle żółtego (zielonego?) porsche wysiada dżentelmen w identycznym stroju wzbogaconym szalikiem w brawach narodowych i pakuje się do hotelowej restauracji gdzie witany jest gromkimi okrzykami, najwyraźniej strefa kibica dla lepiej usytuowanych. Niezależnie od sytuacji materialnej łączy fanów naszej reprezentacji coś jeszcze. Choć jak pisałem nie jestem na bieżąco z sytuacją w polskim futbolu to pamiętam hasło - łączy nas piłka. Nie wiem czy dalej jest aktualne ale chłopaki w większości biorą je na poważnie i chowają swoje pod koszulką na wysokości brzucha.
Parę słów poświecić należy też płci pięknej. Tutaj, wydawałoby się moda będzie dawała większe możliwości ale towarzyski naszych kibiców z tej możliwości nie skorzystały, wybrały najwyraźniej stroje klubowe obowiązujące w tym sezonie: dzianinowa, obcisła sukienka na ramiączkach z długim rozcięciem na udzie. Dominuje kolor czarny i beżowy. Na pewną odmianę - być może obowiązują tu jakieś reguły - zdecydowała się przyszła mama, której wyraźnie zaznaczający się brzuszek opina kiecka w kolorze czerwonym. Jej status wydaje się też podkreślać nonszalancko palony papieros.
Po południu padało, ulica szybko wysycha ale powietrze jest parne, lekko zamglone, trudno odróżnić przygasające o zmroku kolory nieba od ciemnych chmur oddalającej się burzy. Transmisja meczu się skończyła, coraz wyraźniej zaznacza się działanie lokalnego centrum ciążenia, pod monopolowym przecinają się wszystkie drogi. Cały dzień spędziłem w samochodzie, trzeba się nawodnić, idę do po browara. Płacę i na ladzie koło kasy widzę pięciolitrowy karton wina z kranikiem. Można kupić na kubki. Być może w piłce do Hiszpanii nam daleko ale przynajmniej w tym aspekcie poczyniliśmy postępy. W sklepikach koło parku w Madrycie też można było nabyć wino oraz kubki a uprzejmy sklepikarz użyczał korkociągu. Wraz z ociepleniem klimatu dołączamy najwyraźniej do południowoeuropejskiej strefy kultury winiarskiej, Dolny Śląsk jest być może forpocztą tej fali.
Pod hotel podjeżdża skoda na węgierskich numerach, pewnie ostatni goście. Wysiada kierowca w dżinsikach do kolan. Nad wzgórzami otaczającymi miasto zapada niechętnie najkrótsza noc w roku.
Zaloguj się aby komentować
Kiedy przed 2020 jeździłem nad morze gałka loda kosztowała 3 zł a ja zarabiałem ponad 3 tysiaki.
Teraz gałka loda kosztuje 8 zł a ja 8 tysięcy nie zarabiam.
Co poszło nie tak?

Zaloguj się aby komentować
Kolejne wakacje nad Bałtykiem to już syndrom sztokholmski. Od tygodnia piździ i trochę pada.
Ale za to plaża pusta.
Dzisiaj wiatr na plaży zanikł kompletnie, woda nawet ciepła, w oddali deszczowe chmury. Coś cudownego!

Zaloguj się aby komentować
#motoryzacja
Zespół się mi auto i muszę coś kupić.
Mam do wyboru w okolicy jakieś lambo i Porsche ale to niewygodne i mało pakowne więc waham się pomiędzy
- C5 II 2.0 z LPG i hydro oraz automatem, dosyc zadbane i utrzymane
- C-Max 1.6 diesel, stoi u mojego mechanika gdzie był robiony przez właściciela i jest podobno ogarnięty na bieżąco
-Sprowadzone mondeo Mk4 2.0 pb ale to już stan nieznany i jakie 20kzl
Kurna, jak ja nie lubię zmieniać aut.
Dodam że do tej pory mondeo MK3, po tym jak się ford prowadzi to citroen jakbym wanną z kołami jechał. Niestety UPG więc chyba nie opłaca się robić bo i dziura w progu wychodzi i coś tam jeszcze.
Ehhh....
@pigoku bierz tego c maxa.
Przez ostatni rok kupiłem kilkanaście samochodów i żadnej wpadki. Prosta zasada – kupujesz od osoby prywatnej, pytasz i sprawdzasz co było robione.
Nie znam się na samochodach, ale po 20 latach pracy z klientem, znam się na ludziach. Kupuję sprzedawcę, nie samochód.
Biedaka, dzbana, handlarza oszusta wyczujesz po pierwszej rozmowie.
@pigoku "C-Max 1.6 diesel, stoi u mojego mechanika gdzie był robiony przez właściciela i jest podobno ogarnięty na bieżąco"
Kiedy ktoś sprzedaje auto które stoi u mechanika to znaczy że mechanik na 99% powiedział "sprzedaj pan to zanim trzeba będzie to robić...." z resztą diesle to teraz nieopłacalna sprawa jak na auto które ma być jak rozumiem tanie w eksploatacji
Zaloguj się aby komentować
Mam dziś wolny dzień przed kompem to mogę powrzucać różne głupoty
Właśnie trafiłem na to w moim archiwum, miałem jako sygnał budzika w telefonie.
https://www.youtube.com/watch?v=cD3QlR98--A
Tylko trzeba poczekać ok. 20 sekund zanim się rozkręci na dobre i wyjaśni dlaczego dobre na budzik.
#muzyka
Zaloguj się aby komentować
Powinienem wcisnąć "podziel się znaleziskiem" bo w głębi szafki natrafiłem na moją starą kawopodawajkę, która zrobiłem w jakimś przypływie natchnienia i oczywiście nie używam bo jest niepraktyczna. Ale za to fajna, prawda?
Smacznej kawusi w ten deszczowy poranek!
#kawa #kawatime

Zaloguj się aby komentować
#koty
Nie muszę sprawdzać prognozy pogody animoatrzec na termometr. Kot w takiej pozycji oznacza, że nie wychodzi się dzisiaj na zewnątrz.
Zapas chrupek jest, puszki też, zostajemy w domu człowieku.

Zaloguj się aby komentować
#ptaki
Na tarasie przed drzwiami mamy wycieraczkę, na której wylegują się nasze siersciuchy. A kiedy sikorki zaczynają budowę gniazda to mają w niej świetne źródło miękkiej wyściółki z kociej sierści 😀


Zaloguj się aby komentować
Jest kampania do wyborów samorządowych i nie wiem czy nie krecić afery.
Do skrzynki pocztowej trafiła nam koperta z ulotkami jednego z kandydatów, bez znaczka więc najwyraźniej sam roznosił, nie przez pocztę. I na kopercie nasze imię nazwisko i adres.
O teraz się zastanawiam, skąd gość ma nasze nazwiska powiązane z adresem (oraz zapewne innych mieszkańców bo przecież nie przyniósł ulotek tylko nam).
Takie dane nie są publicznie dostępne, mógł je uzyskać wg mnie jedynie w gminie. Czyli nie powinien mieć do nich dostępu.
Skąd jeszce gość mógł mieć dane adresowe?

Zaloguj się aby komentować
Ale się nawpierdzielałem, i to tak jak lubię, same jarzyny i kefir. Kolacji już chyba nie będzie, może piwo, więc dziś deficyt kaloryczny elegancki żeby odrobić sernikczek z weekendu 😀
#dieta #jedzenie #jedzzhejto

Zaloguj się aby komentować
#elektryka
Jestem na fixly jako wykonawca (dla niezorientowanych - serwis gdzie klienci szukają fachowców). Przychodzi zapytanie, gdzie niezbyt składnie gość pisze, że chce zainstalować saunę. W kamienicy. I że on już ma 400V do piecyka i ile będzie kosztować taka usługa pociągnięcia dodatkowego kabla. I potem następuje rzut oka na zdjęcie. Jprdl... Najlepsze, że gość dostaje od razu oferty.
Ja się czegoś takiego nie tykam, poradziłbym gościowi jakieś uporządkowanie tego szajsu ale nie mój problem. Jeszcze potem pewnie będzie miał pretensje że bezpieczniki wywala i na pewno jest źle zrobione.
Jeżeli reszta mieszkania tak samo wygląda, a podejrzewam że tak, bo wrzucił zdjęcia piecyka, to faktycznie brakuje tam sauny.

@pigoku Skąd ja to znam xD Na zdjęciu rozdzielnica w moim mieszkaniu przed remontem. Połączenia prowadzone pod płytą z tekstolitu, stycznik ch.. wie od czego, moc przyłączeniowa 16kW a do tego kocioł elektryczny ~20kW i podgrzewacz przepływowy 18kW. Według poprzedniej właścicielki mieszkania działało super, tylko nieraz bezpiecznik na korytarzu "opadał" xD Wszystko wyprute i zrobione od nowa na Hagerze, ogrzewania elektrycznego się właśnie pozbywam.

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#rekodzielo #diy
Pochwalę się bo mi się podoba jak wyszło.
Zrobiłem sobie ładowarkę indukcyjną bo kiedy siadam do kompa chciałem mieć telefon pod ręką.
Kupowałem jakiś gadżet teściowi na allegro, a że brakowało do smarta dobrałem najtańszą ładowarkę. Trafiła od razu pod pile i takie coś wyszło.
Ja za to nie trafiłem z wysokością montazu i nie chciał sie ładować telefon co pewnie jest winą badziewnej ładowarki, pętla indukcyjna jest mała i trezba nią trafić dosyć dokładnie. W samochodzie mam wrażenie że mam ładowarkę z większą tolerancją ale tam jest jakaś firmowa a tutaj no name. Niemniej musiałem podłożyć mały klocek na dole żeby smartfon lądował na odpowiedniej wysokości.
Nie ma tu oczywiście żadnych mistycznych połączeń stolarskich takich jak pokazują na filmikach na FB bo nie miałem zamiaru robić jej przez tydzień tylko przez godzinę więc jest tylko klej patex express 😁

Zaloguj się aby komentować
Jest ktoś z was na diecie pudełkowej? Bo zastanawiam się czy nie zacząć od dzisiaj.
#dieta #jedzenie

Zaloguj się aby komentować
#tauron #elektryka #fotowoltaika
Przyszła właśnie faktura za prąd, prognoza na pół roku jak zawsze.
Oboje z żoną jesteśmy inżynierami, żona w branży okołobudowlanej zajmuje się kosztorysami więc siedzi z nosem w excelu caly dzień.
I k@#@#wa nie jesteśmy w stanie powiedzieć ile płacimy za prąd i konkretnie za co. No nie i koniec.
Mogliby nam wystawić na dowolną sumę, po prostu nac robić w ch...ja co miesiąc na parę stów i łykalibyśmy jak pelikany bo nie wiemy za co płacimy tak naprawdę.
No ale przynajmniej rachunek niski to niech się walą
W dodatku jakieś nadpłaty, wyrównania i dopiero pierwsza płatność będzie w kwietniu na parę dych a potem po ok. 150 zł miesięcznie.
A teraz część druga - fotowoltaika.
Jeżeli kogoś to interesuje, zrobiłem podsumowanie za poprzedni rok jak to wychodzi z tymi panelami u nas.
Z e-licznika taurona mam zużycie i sprzedaż, ze sterownika pv produkjcję. Jesteśy na starych zasadach czyli 80% produkcji możemy sobie odebrać za free w rozliczeniu rocznym. Moc zainstalowana 5kW.
Wychodzi mi, że całkowite zużycie na jednorodzinny domek, 3 osoby, wszystko na prąd oprócz grzania kominkiem i trochę dogrzewania podłogówką to 4800-5000 kWh (dane pełne mam z 3 lat).
Jakieś 15-17% produkcji zużywamy w autokonsumpcji bo żona pracuje zdalnie więc komputer, pralka, piekarnik chodzą jak jest słonko w ciągu dnia.
Uwzględniając produkcję i to, że tauron działa w zasadzie jak bank energi skąd możemy odkupić swoją energię po potrąceniu kosztów przechowywania, to realnie kupujemy i płacimy za ok. 25% zużytej energii. Czyli zamiast 5000-6000 zł rocznie płacimy jakieś 1500.
Ponieważ instalację kupiliśmy w dotacji i realnie zapłaciliśmy ok. 7000 zwrot mamy już w zadzie w kieszeni po 3 pełnych latach używania. Realny koszt instalacji jaki nam wtedy podawali goście montujący mógł być ok. 25-30 tys. gdybyśmy ją brali jako klient indywidualny więc na zwrot trzeba by poczekać jeszcze ładnych parę lat. Czy się opłaca? Opłacało się z dotacjąi na starych zasadach, bez dotacji - do przemyślenia zależnie od sposobu i ilości używania prądu. Teraz, dogrzewam trochę w zimie, przy mrozach podłogówką na prąd, ogrzewanie mam z kominka. Gdyby ogrzewane, gotowanie i grzanie wody miałby być np. gazowe a zużycie prądu ograniczało się do oświetlenia nie opłaciłoby się.
Z drugiej strony gdybym kupił elektryka i chciał go ładować z gniazdka to miałoby to sens przez parę letnich miesięcy, poza tym okresem buliłbym za prąd jak za zboże i musiał mieć instalację 4x taką jak obecnie.

@pigoku mam to samo co roku kwoty wyssane z totalnej d⁎⁎y szukają naiwnych którzy po prostu zapłacą bo każda partia rządząca tym łata budżet to jest dodatkowy podatek. mam pompę ciepła i wszystko ustawione tak że w 85% zużywam tylko w trzeciej taryfie i co prześlij pis-owcy i rozjebali że po przekroczeniu jakiejś śmiesznej wartości 3 mwh nie ma różnicy która godzina. każde pismo do taurona kończy się tak samo jeśli się pan nie zgadza proszę podać swoje zużycie a ja im odpisuję dobra to zużycie co napisaliście niech będzie super idealne tylko wytłumaczcie mi skąd się wzięła ta kwota bo wychodzi ponad 4 zł za jedną kilowatogodzinę i tak w kółko te baby co tam pracują powinny być wystrzelone w kosmos
Zaloguj się aby komentować
#pogoda
Jak to jest, że jesienią, kiedy temperatura spada poniżej 10 stopni to telepie mną z zimna i wydaje mi się, że za chwile zesr*am się lodem w kostkach, a teraz, kiedy po kilku dniach mrozu zrobiło się +5, leje deszcz i pizga to biegam w cienkiej kurtce z gołą głową z bananem na twarzy i zastanawiam czy już bociany za chwilę nie przylecą.
Też tak macie?
Obrazek z AI binga. Co ciekawe kobietę w bikini wygenerował ale stwierdził, że nie wyświetli. Hm...

Zaloguj się aby komentować