
pierdonauta_kosmolony
- 432wpisów
- 2613komentarzy
bążur

bążur
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Krzyż choleryczny, krzyż morowy, karawaka - zwykle stawiany dla upamiętnienia epidemii. Tutaj na zdjęciu krzyż sprzed bazyliki w Myszyńcu z roku 2020, można się domyśleć na okazję jakiej epidemii.
#ciekawostki

Zaloguj się aby komentować

Pan Chieftain odwiedza festyn kolekcji Wheels of Liberation poświęconej rekonstrukcji wyposażenia Polskich Sił Zbrojnych podczas Drugiej Wojny Światowej. Począwszy od Wojny Obronnej, przez obronę Francji, walki w Afryce, Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie (przede wszystkim I Dywizja Pancerna) i...
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#seriale
Pamiętacie jak napisałem że trzeci sezon serialu "Fundacja" zabierze nas do Świątyni Opatrzności Bożej?
Miało być heheszki ale rzeczywiście tak jest. Zarówno bryła budynku jak i wnętrze.
Z tego co pamiętam to akcja powieści Asimova dzieje się jakoś tak z 50 tys lat w przyszłości.

Ale jakie heheszki jak to było w zwiastunie https://www.youtube.com/watch?v=C53xEOdxz70 1:23
Zaloguj się aby komentować
#kompost #kompostownik #ogrodnictwo
Po lewej beczułki na herbatkę z pokrzywy, na środku kompostowniki, po prawej pryzma na wermikompost. Pod włókninę trafia przesiany kompost i dżdżownice.
Na drugim zdjęciu wczesny wermikompost, wydobyty z pryzmy, bo akurat był potrzebny


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#heheszkipolityczne
Patrz Bożenko. W sierpniu zaprzysiężenie Nawrockiego, 2026 przedterminowe wybory i znów rządy Kaczyńskiego.

Zaloguj się aby komentować
#pracbaza #korposwiat
Wiadomo że w międzynarodowych korporacjach z komunikacją bywa trudno - różnice kulturowe, różnice w znajomości języków.
Jak prawie wszędzie dominuje angielski ale ze znajomością angielskiego u azjatów bywa różnie. Fonetyka jest dość mocno niekompatybilna, do tego całkiem obca gramatyka i alfabet.
Pracowałem w jednym projekcie z Che, który miał to do siebie, że po angielsku mówił i pisał w przestawnym szyku niczym Mistrz Yoda.
Pewnego razu zrobiłem mały eksperyment i odpowiedzi na jego maile przepuszczałem przez generator Yoda Speak. Miał to być w założeniu głupi dowcip ale zacząłem odnosić silne wrażenie, że taka komunikacja była dla Che bardziej zrozumiała. Kawał się nie udał.

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#polityka
Czy przerzucanie przez Niemców migrantów do Polski nie spełnia czasem znamion poniżającego i nieludzkiego traktowania?

Zaloguj się aby komentować
#pracbaza #korposwiat
W poprzednich wpisach było co nieco o pracy w projekcie koreańskim. Ja tam bardzo polubiłem Koreę, szczególnie tamtejsze jedzenie i pierdylion wersji kimchi. Dla mnie to nadal będzie Kraj Kisnącej Kapusty.
Czasami, chociaż rzadko, różnice kulturowe mogą zagrać na naszą korzyść. Korea bowiem to kraj w którym bardzo szanuje się klienta, ludzie mają problem z odmawianiem czy zaprzeczaniem w relacjach formalnych, do tego panuje trochę denerwujący patriarchat.
To była już moja kolejna wizyta w Korei Południowej i pamiętając, że jeden z kolegów poprzednio dostał pokój z widokiem na damską toaletę szkoły językowej oraz baterię klimatyzatorów postanowiłem zatroszczyć się o to żeby mnie to nie spotkało. Jedna ściana hotelu była bowiem przyklejona do ściany budynku usługowego.
Na recepcji zastałem nieśmiałą panią, poprosiłem o pokój z "nice view", co spotkało się z widocznym zakłopotaniem. Chodziło mi tylko o to, żeby za oknem nie huczał klimatyzator, bo zawsze miałem problemy ze spaniem.
Dostałem piętrowy pokój na ostatnim piętrze. Na zdjęciu będzie to górne prawe okno. Z ciszy i spokoju i tak były nici bo wyżej było piętro techniczne z pralnią.
Pokój początkowo mi się podobał, załączę nawet zdjęcie. Na antresoli było łóżko, a obok łóżka ściana wyłożona lustrem, lustro było też "w nogach". Ktoś mi potem powiedział, że parę lat wcześniej był to głównie "hotel miłości".
Pralnia z kolei była wściekle droga ale było jacuzzi. To sobie wymyśliłem, że będę prał w wannie.
Oczywiście przy drzwiach był slot na kartę-klucz, więc jak klucza w nim nie było, to prądu też nie. Ale ponieważ był tam zwykły kontaktron to wsuwałem tam jakąś kartę zniżkową, wrzucałem pranie do jacuzzi, trochę proszku, cyk i do roboty. No i zawsze wywieszałem wywieszkę "do not disturb", dosłownie po to, żeby mi nikt nie zdisturbował prania. Następnego dnia to samo, tylko program płukanie.
Zapytacie się: a to firma nie zwracała za pranie? Otóż nie. W ogóle niewiele zwracała dlatego na miejscu do roboty chodziłem piechotą, jadłem w zakładowej stołówce.


@Mati800
Z praniem kojarzy mi się jeszcze jedna historia.
Dział HR lokalny, tu w Polsce, z niezrozumiałym mi uporem wymagał, żeby na fakturze z hotelu widniała pieczątka, grożąc nierozliczeniem delegacji. Ten hotel pieczątkę miał, za to hotel Castle, w innej części miasta, takich pieczątek nie posiadał. W ogóle hotel Castle miał przypominać zamek, a bardziej przypominał chatę Don Wasyla w Ciechocinku.
Zwykle nie kwaterowano tam "naszych" ale tym razem coś się zmieniło.
Prosiłem, błagałem obsługę recepcji o pieczątkę. Pan nie potrafił mi odmówić. W końcu zniknął na jakieś 15 minut i wrócił z ostemplowaną fakturą. Jakiś Koreańczyk wyjaśnił mi potem, że była to pieczątka z pralni.
Ale dział HR zaspokojony.
@pierdonauta_kosmolony - ja też zasmakowałem w koreańskiej kuchni.
W ogóle piękny kraj i można sporo ugrać na głupiego turystę bo oni nie znoszą konfrontacji - chociaż podobno się to od kiedy byłem trochę zmieniło.
Pamiętam jak w Seulu mieli świetną aplikację do metra na Androida - była super użyteczna i funkcjonalna i po angielsku w czasach jak aplikacje na komórki dopiero raczkowały.
Zaloguj się aby komentować
#ogrodnictwo #ogrod #kompost
W zeszłym roku do plastikowego kompostownika trafiły jakieś resztki dyni. Nie potrafiłem go rozgrzać więc w tym roku mam pumpkin patch

Zaloguj się aby komentować