Zdjęcie w tle

onlystat

Gruba ryba
  • 56wpisów
  • 2795komentarzy

Nie ruszaj narkotyków, bo cię ku*wa zmiotą z planszy.


W drugim odcinku #cojesli poruszymy kategorię, która teraz znowu jest na fali, bo mamy Polaka w finałach NBA!!! Brawo Jeremy - najwazniejsze to nie przeszkadzac #nba


#cojesli Len Bias by się nie zaćpał? Brutalnie? Tak. Ale taki jest właśnie tutaj cel.


Na samym zawodniku nie chcę się dziś skupiać bardzo mocno. Dla #cojesli ważny jest przede wszystkim fakt, że został wybrany z numerem 2 w drafcie przez Boston Celtics i był uważany za większy talent niż Michael Jordan.


Larry Bird (chyba mój ulubiony koszykarz ever) powiedział, że był gotowy odejść na emeryturę po przyjściu Biasa do składu, bo wiedział, że ten zawodnik będzie w stanie sam poprowadzić Celtics do mistrzostwa i że dla drużyny może być bardziej przydatny niż starzejący się i poobijany Bird.


Talent przeogromny - ale takich talentów sport widział wiele. Tylko że nie o każdym Larry Bird mówił, że miał potencjał być lepszy niż Jordan. A właściwie… nie mówił tak o nikim ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Krótko po dostaniu się do NBA Len Bias tak „poświętował”, że serce przestało mu bić. I zostało juz tylko gdybanie...


Wg mnie Bias to chyba najciekawsze #cojesli ,bo tu nie chodzi tylko o jednego zawodnika. Tu mogła zmienić się cała historia NBA:

  • Celtics dalej dominują ligę,

  • Jordan nie zdobywa sześciu pierścieni,

  • lata 90. wyglądają kompletnie inaczej.

Znaliście historię Biasa? Jeśli lubicie #koszykowka to raczej powinniście.

A jeśli nie, to jakie wnioski? Kojarzy Wam sie z jakas inna historia?

Nie trzeba nurkowac w sport, kazde zycie bezsensownie stracone przez dragi depre czy nawet glupi wypadek drogowy zmienia nieskonczone mozliwosci w permanente nic, finalistow championow laureatow i doktorantow zmienia w szame dla robali. Czasami prawie “nic” mogloby zmienic outcome, moze gdyby queresma mial kochajacego ojca to on bylby goatem zamiast Ronaldo, nigdy sie nie dowiemy.

Zaloguj się aby komentować

Siemanko, hejtowe świry #sport owe!

Wpis @bojowonastawionaowca zainspirował mnie, żeby w końcu coś więcej tu wrzucić. A jako że lubię sport, to nie będę się wysilał i stworzę krótką (a kto wie, może nie taką krótką ( ͡~ ͜ʖ ͡°)) serię o sporcie.


Dużo aktualnie się dzieje - play-offy #nba (Go NYK, Go SAS), ligi piłkarskie się kończą #pilkanozna (Arsenal w końcu to zrobił!) itd. itp.


Dlatego ja skupię się na rzeczach z przeszłości, a konkretnie na rzeczach… które się nigdy nie wydarzyły, a mogłyby. Albo inaczej - miały wielkie prawdopodobieństwo, żeby się wydarzyc. O tym właśnie chcę z Wami pogadać. Wrzucę kilka wpisów pod tagiem #cojesli , w których opiszę największe moim zdaniem historie „what if?” w sporcie. Jeśli nie lubicie sportu, to tym bardziej zachęcam, bo będzie krótko, zwięźle i najczęściej krwawo albo ogólnie smutno.


Zaczynajmy! Dzisiaj #tenis


#cojesli jakiś szajbus nigdy nie zaatakowałby nożem Monici Seles? Na korcie, PODCZAS MECZU!


Nawet jak nie śledzicie tenisa, to znacie pewnie Serenę Williams. Mówi się, że to najlepsza tenisistka w historii. Jak ktoś już trochę śledzi tenis, to równie często mówi się o Steffi Graf w kwestii bycia najlepszą w historii. A co, jeśli powiem Wam, że 30 lat temu była taka gówniara z paletką, tyle że z Rumunii, która w 3 lata zdobyła 8 tytułów wielkoszlemowych (więcej niż nasza polska gówniara) i wyrosła na dominatorkę całego damskiego tenisa aż do momentu, w którym… fan Steffi Graf wbił jej nóż w plecy w trakcie meczu przeciwko… Steffi Graf.


Na szczęście nie doszło do tragedii i Monica Seles przeżyła, a nawet wróciła później do grania. Udało jej się wygrać jeszcze jeden turniej wielkoszlemowy, ale sama poszkodowana powiedziała, że to wydarzenie całkowicie zmieniło jej życie i nigdy nie potrafiła wrócić na poziom, jaki prezentowała wcześniej.


Jeśli znaliście tę historię, to czy uważacie, że Seles byłaby teraz w jednym rzędzie z Sereną jako GOAT? Jeśli nie znaliście, to co o tym myślicie?

@onlystat tak teraz patrzę jeszcze - ONA MIAŁA NIECAŁE 20 LAT i już miała na koncie 3x z rzędu AO, 3x z rzędu RG i 2x z rzędu US Open. Nawet przy pamiętaniu o tym, że wtedy kariera zawodnicza często była sporo krótsza niż obecnie, to i tak potencjał miała gigantyczny na spokojnie tyle co Serena, wow

Zaloguj się aby komentować

Zobaczyłem to zdjęcie i aż mi się siarka odbiła


Prawie co do dnia, 19 lat temu pewien użytkownik tego portalu wypił całą taką butelkę, a kilka godzin później zwymiotował w przedpokoju, budząc przy tym śpiącego ojca… Nie będę mówił, kto dokładnie, ale podpowiem, że ten osobnik ma Wolverine’a w avatarze…


Macie jakieś swoje wspomnienia z tą ambrozją? A może gustowaliście w czymś innym?


#hejto30plus #nostalgia

fbe21044-92bf-4086-8040-6f0eb51d4136

@onlystat Kiedyś były klasyczne mózgojeby, czyli woda, farbka, spiryt i aromat i jakoś to było do wypicia. Za stary jestem na picie tych cudów w plastiku, ale jak miałem okazję spróbować to od samego zapachu robiło się niedobrze. I zastanawiam się czy z tego wyrosłem, czy to po prostu stało się taką podłą chemią.

Zaloguj się aby komentować

Ja się pytam, Ty dumny z siebie jesteś @bojowonastawionaowca ? Zrobiłem w końcu jedno z #jesiennewyzwania i patrzcie co się stało... Uciekł mi chyba najłatwiejszy boost jaki jest.


Także zgodnie z zasadami:

zadania, których możesz wykonać dowolną liczbę:

  • Zrób jesienną akcję sprzątania świata i podziel się zdjęciami

  • Znajdź zaniedbany pomnik na pobliskim cmentarzu i postaraj się o niego zadbać

  • Zrób sobie jeden dzień dla siebie, bez komputera ani internetu w telefonie (jeśli to niemożliwe, to rozpocznij od zakończenia dnia pracy)

Cały dzień nie sprawdzałem nic na necie (a kusiło, bo chciałem zobaczyć czy Bublik wygrał #tenis )

I wiecie co? Wygrał, i nic to nie zmieniło w moim życiu

Tak samo jak żałosna wygrana Lecha i przegrana Legii. A nawet więcej emocji to dostarczyło jak wszystko sprawdziłem dzisiaj rano.


Także jedno z głowy. Termin chyba przedłużony do 11/11, także na pewno posprzątam za tydzień, ale tutaj w okolicy chyba żadnego cmentarza nie ma, a poza tym żadna frajda ogarniać pomniki brytolom #uk . Ale chyba jest niedaleko mnie "pomnik" ducha lasu. Przejdę się tam również i ogarnę dookoła jak będzie taka potrzeba, a jak nie to wam wyśle zdjęcie jako swoje alibi ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Czuje dobrze czlowiek

9fb97574-6b52-43e7-8c29-9e378e2bd55c

@bojowonastawionaowca rusz swoje kontakty i dawaj te 20 pkt, a w zamian OBIECUJĘ że zrobię zdjęcie tego ducha lasu walijskiego

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

1420 + 1 = 1421


Tytuł: Księga imion

Autor: Jill Gregory, Karen Tintori

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Liczba stron: 319

Ocena: 6/10


Ostatnio byłem w domu rodzinnym i zobaczyłem to cudo. Świetna książka! (Sarkazm tylko połowiczny )

Dla wszystkich fanów thrillerów sci-fi, którzy wciąż czują się nastolatkami, to będzie idealna lektura. Taki trochę wstęp do Dana Browna (sam przeczytałem ją właśnie po obejrzeniu "Kodu da Vinci", ale jeszcze przed przeczytaniem jakiejkolwiek z jego książek).


Napisana w przyjemny sposób, z dość spójnym wątkiem głównym i ciekawym, kabalistycznym motywem końca świata. Dorzucam w komentarzu opis z okładki, bo naprawdę może zachęcić bardziej niż te moje hejtowe wypociny.


A co do recenzji - pomyślcie o filmie sensacyjnym z Jasonem Stathamem. Włączacie go w piątek wieczorem, kiedy nie ma nic lepszego do roboty: czas mija przyjemnie, nie oczekujecie cudów, piwko w jednej ręce, popcorn na stole, a co poniektórzy jeszcze najedzeni pizzą z Da Grasso.

Taka właśnie jest ta książka - fajna, choć raczej nie przeczytacie jej drugi raz. Nie zmienia to jednak faktu, że jest ciekawa i warto po nią sięgnąć (zwłaszcza, jeśli akurat się Wam nudzi ).


#bookmeter

4e4c6534-464c-4023-9663-6b7800bf9c4e

Zabili piętnastu i wybuchł Wezuwiusz. Zlikwidowali dwudziestu, a Czarna Śmierć zmiotła blisko połowę mieszkańców Europy. Wyeliminowali osiemnastu, co dało początek Inkwizycji. Pozbyli się dwunastu, a Żółta Rzeka w Chinach wystąpiła z brzegów. Zamordowali trzydziestu, a naziści napadli na Polskę. Teraz jednak są bliżej osiągnięcia celu niż kjedykolwiek w przeszłości.

Zaloguj się aby komentować

Był chlop i nie ma chłopa...

Oczywiście żart i wszystkiego dobrego na nowej drodze życia @maximilianan , ale jak zobaczyłem fotkę to się zacząłem zastanawiać:


#hejtopytanie #slub

Na której dłoni nosicie (albo nosilibyscie) obrączkę?

41 Głosów

Zaloguj się aby komentować

1391 + 1 = 1392


Tytuł: Ballada ptaków i węży

Autor: Suzanne Collins

Format: książka papierowa


Jeśli opisałem najnowszą książkę z serii, a przeczytałem ją tylko dlatego, że spodobała mi się ta poprzednia, to aż głupio nie napisać nic o tej „lepszej”


(Plus dostałem komplement, więc będę jak ten piesek z mema — zdjęcie w komentarzu, pozdr. @Hoszin )


Zacznę podobnie jak przy recenzji „Wschodu słońca..." Jeśli czytaliście trylogię Igrzysk Śmierci i wam się podobała, to ta książka też wam się spodoba. Jedyne, co może lekko irytować, to masa śpiewanek, ale główna bohaterka to pieśniarka (na dodatek taka trochę „cygańska”), więc to było nieuniknione.


Generalnie, jako fan serii, gdy dowiedziałem się, że Suzanne Collins pisze kolejną książkę - i to osadzoną kilkadziesiąt lat wcześniej, gdzie bohaterem ma być prezydent Snow - to miałem takie: „Lojezu, a po co to komu, a komu to potrzebne?”. Ale muszę przyznać, że się fajnie zaskoczyłem.


Historia poprowadzona sprawnie, fabuła się kleiła, no i przede wszystkim miało to sens, czemu Snow był takim złolem kilkadziesiąt lat później, gdy Katniss wygrywała Igrzyska. No i postać Lucy Gray - bardzo fajna. Nie sądzę, żeby to był spoiler, więc napiszę: po tej książce okazuje się, że to Lucy jest oryginalnym „Kosogłosem”. Co jest bardziej puszczeniem oka do fanów niż czymś, co realnie wpływa na „lore” tej serii.


Ogółem - fajna książka, bardzo przyjemnie się ją czyta.


#bookmeter

e18f87e0-bdb3-4780-9099-3a047b8ed7e6

@onlystat Muszę sobie odświeżyć trylogię, wtedy zabiorę się za balladę i wschód słońca. Jak czytałam w liceum to mi bardzo podeszła ta seria, oby i teraz odbiór był podobny

@Trypsyna tez mialem taki zamiar, ale w sumie przeczytanie tego "chronologicznie" ma swoj urok :)

Ja dorwalem serie na studiach i na fali tych wszystkich "zmierzchow" nie chcialem tego czytac, ale jak brat mi powiedzial, ze to jest bardzo podobne do japonskiego filmu "Battle Royale" to polknalem trylogie w mniej niz tydzien

Zaloguj się aby komentować

1390 + 1 = 1391


Tytuł: Wschód słońca w dniu dożynek

Autor: Suzanne Collins

Kategoria: fantasy, science fiction

Format: e-book

Ocena: 7/10


Pierwszy mój wpis na Bookmeterze, także wyluzujcie. Może nie będzie interesująco, za to będzie nudno (i może za długo).


Nowa książka z serii „Igrzysk Śmierci” to bardzo dobra książka, ale tylko pod warunkiem, że czytaliśmy i podobały się nam poprzednie części z serii.

Co do oryginalnej trylogii - to się nie umywa, ale w sumie mieliśmy tutaj dostać historię Haymitcha, no i ją dostaliśmy.

Należy też pamiętać, że autorka została nieco „zmuszona”, żeby kontynuować - przez to, jakim sukcesem okazała się książka o 10. Głodowych Igrzyskach i historia młodego prezydenta Snowa, który po przeczytaniu „Wschodu słońca…” znowu może być postrzegany jako bezwzględny, choć bardzo przebiegły tyran (a poprzednia książka pokazała nam miłego, młodego mężczyznę z sercem po dobrej stronie).


Książka dokładnie opisuje, jak Haymitchowi udało się przeżyć swoje Igrzyska oraz dlaczego w oryginalnej trylogii jest taką cyniczną, zapijaczoną mordą

Ogólnie - dla fanów serii, polecam. Bunkrów nie ma, ale czyta się przyjemnie, jak wszystko ze świata Panem.


#bookmeter

4839d2a2-b1db-4cb1-a889-f4e58b0d1a9a

Zaloguj się aby komentować

Taka pamiątka z Bobolina musiała pokonać grubo ponad 1500 km, aby finalnie wylądować na lodówce w mieście nad morzem - tyle że nie Bałtyckim, a Celtyckim (no, też nie do końca, ale mniejsza z tym).


W każdym razie - wielkie dzięki, @winiucho ! A Bobolin wlatuje na listę miejsc, które koniecznie muszę odwiedzić w Polsce.


#podroze

d273bee7-7107-4807-b5c2-21450431d4de

Zaloguj się aby komentować

#tenis


Trzeba przyznac, ze chlopaki juz od dwoch lat bardzo sprawiedliwie sie dziela tymi szlemami


8 wielkich szlemow: 4x Alcaraz, 4x Sinner

21038b05-0424-4cf2-8523-30e4ae4496f5

Zaloguj się aby komentować

Zostając w temacie aktualnego miksta na US Open - Iga i Casper poniżej przypominają braci Tachibana z „Kapitana Tsubasy” kojarzycie? ( ͡° ͜ʖ ͡°) #anime

#tenis

99912c97-e7a8-45ce-a20b-66da5956333f

Poza fanami tenisa mało osób wie, że oficjalnie rozpoczęło się US Open (nie mówię o kwalifikacjach). Najlepsi singliści grają w mikście, a Iga występuje w parze z Casperem Ruudem - radzą sobie naprawdę nieźle i dziś w nocy zagrają w półfinale.

Mecze są rozgrywane „męskimi” piłkami, które są nieco cięższe od tych, którymi grają kobiety.

A to miał do powiedzenia Casper na temat tego, jak Iga radzi sobie z innymi piłkami


#tenis #heheszki

f2ea2027-c7c8-48e3-8c87-062182f079ae

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@MrHardy_ jak Ty ten wpis sprzed miesiąca odkopałes?

Większość użytkowników tutaj przyszła z wykopu gdzie była ta nomenklatura więc zasadne pytanie bo widzę cały czas jak ktoś woła "tosie" "kasie" itp

@onlystat Jak odkopałem? Zajrzałem na twój profil

Wiem, że na Wykopie też jakaś nazwa funkcjonuje, ale tak samo jak tutaj jest to kompletnie głupie.

Zaloguj się aby komentować

Kto ogladal wczoraj mecz mlodziezowki ten wie dlaczego. Pozostawienie go na stanowisku to totalna wtopa wizerunkowa, przyspiewki na stadionach i odplyw sponsorow. Kulesza musial obsrac zbroje i pozwolic Probierzowi wyjsc z resztka twarzy, a szkoda bo mogl go wy⁎⁎⁎ac wpisem na twitterze.

Zaloguj się aby komentować

#sport #nba #koszykowka


Ladna zmiana warty nastapila przez ostatnie lata w NBA


Ponizej lista 16 ostatnich MVP sezonu zasadniczego oraz kraj ich pochodzenia.

What happened USA? ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

e8ae3ca7-cb86-401c-afec-eda1c910dd66

Zaloguj się aby komentować

Krzysztof Stanowski powiedzial u Bogdana Rymanowskiego o Karolu Nawrockim vel. Tadeuszu Batyrze, ze:


To jest facet, z którym się dobrze czujesz. Nie wyjdziesz z nim na jedno piwo, tylko na dwanaście, i wrócisz o szóstej rano, a żona będzie krzyczała: 'Gdzie byłeś?!'. To jest po prostu fajny gość.


Tak to zarezonowalo, ze az powstala piosenka, a dzis mamy teledysk.

Taki woodstockowy vibe troche


#wybory #woodstock #ai


https://youtube.com/shorts/kQ1-1j-yokc

Zaloguj się aby komentować