Taka pamiątka z Bobolina musiała pokonać grubo ponad 1500 km, aby finalnie wylądować na lodówce w mieście nad morzem - tyle że nie Bałtyckim, a Celtyckim (no, też nie do końca, ale mniejsza z tym).


W każdym razie - wielkie dzięki, @winiucho ! A Bobolin wlatuje na listę miejsc, które koniecznie muszę odwiedzić w Polsce.


#podroze

d273bee7-7107-4807-b5c2-21450431d4de

Komentarze (5)

Zaloguj się aby komentować