Zdjęcie w tle

enron

Gruba ryba
  • 503wpisów
  • 1621komentarzy

29 850,44 + 17,32 + 17,32 + 17,32 + 32,71 = 29 935,11


ODWIEDZIŁ CIĘ ENRON 😉


Koniec miesiąca się zbliża, a tu żadnego papatonu tylko jakieś podróby! No kto to widzioł... 🙄


Nie wiem, czy jutro będzie uczciwe #2137 czy znowu coś przekombinuję xD


A dzisiejsza przebieżka zaowocowała hattrickiem #koteczkizprzypadku 😍


Miłej soboty! ♥️


#sztafeta #bieganie

ae6755ee-cecf-4677-84f8-1afaa99dd009

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

29 496,26 + 21,37 + 2,09 + 17,32 = 29 537,04


A w sumie wrzucę bo czemu nie.


Wczoraj poniedziałeczek. Miałem trochę skrócić bieganie, ale nawet fajnie mi się leciało i gdy już się zbliżałem do osiedla, stwierdziłem że odlatuję na drugi krąg - dzięki czemu dobiłem do #2137 w tempie 5:16/km.


Wczoraj też nastąpiło moje pierwsze wyjście na siłownię - trochę sp⁎⁎⁎⁎⁎yłem przy zapisywaniu się, bo za cicho mruknąłem że chcę od 1. września i babka mnie zapisała "od teraz", więc nie było wyjścia i muszę korzystać już w sierpniu xD Ale w sumie mi zależało, bo od dwóch tygodni napierdzielają mnie plecy w okolicy łopatek. Coś tam się próbowałem rozciągać i niewiele to dało, wziąłem fizjo i też w sumie niewiele to dało, żona poleciła żebym sobie rozgrzał termoforem i dopiero zaczęło solidnie napierdalać


Dlatego wczoraj wieczorem zebrałem klamoty i, trochę jak sójka za morze, w końcu polazłem na pakernię. Przeleciałem się po 5-6 maszynach na plecy i kilku na klatę, a na koniec sobie strzeliłem króciutkie 2 km pokojowym 6:00/km na bieżni. Przyznam, że w takim tempie nawet jest znośna - za to się cholernie dłuży i nawet 5 km nie chciało mi się robić. No ale nic, polazłem, poćwiczyłem i... aż nie wierzę że to piszę, ale chyba pomogło! Jest o wiele lepiej! Na razie wdrożę siłkę 2-3 razy w tygodniu, zobaczymy jak będzie


A dzisiaj sobie wybiegłem dopiero o 6 rano, a że żona marudziła to postanowiłem zrobić niepapaton i zakończyłem zabawę na 17,32 km. Tempo pokojowe, 5:29/km. Było przyjemnie, cudna pogoda i fajne Słońce. Obwarzanki kupione


Miłego dnia!


#sztafeta #bieganie

458b7b07-2dab-4f10-8db2-572bab2bc58e

Zaloguj się aby komentować

29 154,92 + 17,23 + 21,37 + 23,71 = 29 217,23


Kolejnych parę dni grzecznego tuptania. W sumie to nie takiego grzecznego, bo co grzecznego jest w leniwym spaniu do późna? Bo śpioch i leń ze mnie ostatnio okropny! Dzień w dzień, nawet jak się jakoś w miarę obudziłem to i tak końcu wychodziłem późno 🙄


W piątek to już w ogóle masakra jakaś była, niechcicę miałem tak potężną, że każda wymówka była dobra by zostać jeszcze chwilę dłużej xD a jak w końcu pobiegłem, to tak międoliłem ten bieg, że ledwo człapałem w tempie emeryta (5:51/km) i koniec końców zakończyłem bieg na niepapatonie 17,23 km (nawet do 17,32 nie dociągnąłem!) 🤪


Nic to, każdemu może się zdarzyć 😉


W sobotę było ciut lepiej, ale też późno wybiegłem. Leń nadal trzymał mocno, ale tym razem postanowiłem nie schodzić poniżej papatonu - i postanowienia dotrzymałem! Tempo też już bardziej podobne do biegu, 5:34/km 🙂


Ale dzisiaj to przegiąłem. Obudziłem się dopiero o 7 rano! Jakieś totalne przegięcie, kto to widzioł tyle spać... A na domiar złego tak zamarudziłem, że ostatecznie wybiegłem po 9 xD Dobrze że to weekend i można spokojnie zjeść śniadanie w południe 😅 Ale tym razem już postanowiłem się sprężyć i coś uczciwiej pobiec. Pogoda pomagała - cudne Słońce dodawało energii, a rześki wiatr równie cudnie chłodził 😌 Po 5 km dotarłem do piekarni, kupiłem pyszny chlebek i potuptałem w kierunku wałów wiślanych. Tempo było nawet uczciwe, bo się rozpędziłem od siebie z górki 😉 a im bliżej wałów byłem, tym lepiej mi się biegło. Na samych wałach to już bajka - Słońce w twarz, wiatr w plecy i banan na mordzie 😃 Już dawno mi się tak miło nie śmigało 😁


Doleciałem do Lasku Mogilskiego, a stamtąd pomknąłem ku Kopcowi Wandy - przez fuszerkę przy planowaniu obwodnicy da się do niego teraz dotrzeć tylko z jednej strony, tunelem pod S7. Tak mi się fajnie biegło, że pokićkałem drogę i zamiast dotrzeć do kopca, doleciałem do pętli tramwajowej. Głupio tak było biec torami i między torami, zwłaszcza gdy tramwaje poganiają xD Na szczęście kilkaset metrów dalej mogłem wrócić na trasę i pod kopiec, a następnie swoim zwyczajem potuptałem budowaną ekspresówką aż do mojego osiedla. Nie było szans się wstrzelić w #2137 więc zrobiłem lekki manewr okrążający i doleciałem pod dom idealnie po 23,71 km ze średnim tempem 5:05/km 😊


Od jutra znowu w kierat, ale miże się jakoś pozbieram i zacznę biegać w uczciwych godzinach 🙂


Dobra, czas wrzucać wpis bo późno się robi, ale spacer z najmłodszym synem był dość absorbujący. Miałem wrzucić przed śniadaniem, a wrzucam przed obiadem xD


Miłej reszty niedzieli! ♥️


#sztafeta #bieganie

54756401-1586-4b91-8a6e-73c8ab2d40a5

Zaloguj się aby komentować

28 607,30 + 17,23 + 21,37 + 21,37 + 23,71 = 28 690,98


Takie tam luźne wybiegania, papatony nr 122 i 123 i dwa niepapatony - jeden ciut poniżej, drugi powyżej


Ciężko mi coś idzie wstawanie, co bym nie robił to nie idzie wybiec tak solidnie przed 5:30 i potem człowiek prawie do 8 rano biega... Za to pogoda git! Miło, chłodnawo - żyć nie umierać!


A jutro rano ma być deszczyk


#sztafeta #bieganie #2137

99163c16-a3d2-4293-baad-0eb2f629f3ca

Zaloguj się aby komentować

28 118,01 + 21,37 + 25,19 = 28 164,57


Po powrocie do Krakowa nie mogłem zacząć inaczej, niż klasycznym #2137 😉 Dzisiaj chciałem coś dłuższego, ale koniec końców tak przyjemnie się biegło, że zamiast połówki zrobiłem ćwiartkę xD


Dziś przy okazji były #koteczkizprzypadku i #zajaczkizprzypadku a nawet #dupasarnyzprzypadku 😆


Miłej niedzieli! ♥️


#sztafeta #bieganie #biegajzwykopem #ruszkrakow

d9dc2271-1d53-4445-9ffe-1a24197b2656

Zaloguj się aby komentować

27 817,43 + 27,31 = 27 844,74


Wszystko co dobre, to się kończy

I tak jest właśnie z moim wyjazdem do #ustka


To były cudne dwa tygodnie, i choć pogoda nie była plażowa to bardzo dobrze je spędziliśmy. Spacery, rowery, plażowania coś tam też było (no i dzisiaj będzie). Jutro wyjazd skoro blady świt, więc cud będzie jeśli w ogóle jutro uda mi się pobiegać wieczorem


Fajnie było pobiegać z @EmPfLiX, przebiec Grand Prix Ustki i sobie tutaj luźno pobiegać


Pękło właśnie 300 km w sierpniu, nie jest źle


Miłego czwartko-piątunia!


#sztafeta  #bieganie

34019c8e-8f60-494c-a27f-c47212384cda

Zaloguj się aby komentować

27 733,20 + 23,71 + 2,79 + 21,37 + 2,79 = 27 783,86


Dni mijają, a mój pobyt w #ustka zbliża się ku końcowi 😢 Niemniej korzystam ile się da - biegowo i nie tylko 😅


Wczoraj losowo wpadł ciut wydłużony wariant papatonu, ale na dzisiaj już był konkretny plan: pełne #2137 z @EmPfLiX - który ambitnie postanowił ponownie zaatakować ze mną papieski dystans 😁


Umówiliśmy się przy piekarni nieco ponad 2 km od mojej kwatery, żebym mógł sobie na luzie kupić bułki (w tym te, które schodzą jak - hehe - ciepłe bułeczki) i przechować je w jego aucie 😎 I tak, tuż przed 6:30, wyruszyliśmy na podbój Ustki i okolic 😄


Biegło nam się bardzo fajnie - tempo luźne w porywach do ciut szybszego, by wcelować mniej więcej w dwie godziny. Kilometr przez miasto, dwa kilometry plażą a potem już głównie przez lasy. Pogoda była bardzo łaskawa - 17°C, Słońce skryte za lekkimi chmurkami, delikatne powiewy wiatru, a trafił się nawet moment gdy parę kropel spadło z nieba! W każdym razie nie było mowy o zdychaniu z gorąca ☺️


Muszę pochwalić @EmPfLiX - mimo ciężkich przejść (2x konkretne zawody w ostatni h dniach) nie poddawał się i równo przebierał nogami 😎 a i sporo gadane było.


Na metę dotarliśmy tuż po dwóch godzinach, odebrałem bułki i tam się rozstaliśmy. Jeszcze raz dzięki za towarzystwo! 😊


Potem już pozostało sobie dobiec niecałe 3 km do domku, połączone z zakupami w biedrze - a jakże!

No i można już było rozpocząć dzień kawą z żoną ☺️

Miłego! ♥️


#sztafeta #bieganie

8ace6565-cf17-4bc1-844e-67d0afccb0d4

Zaloguj się aby komentować

27 370,85 + 21,37 = 27 392,22


Dziś spokojny i luźny papatonik w #ustka (numer 120).


Leniwie, bo nic mi się po wczorajszym nie chciało ale bułki się same nie kupio xD


Miłego! ♥️


#sztafeta #bieganie #2137

54aa6c1c-37ae-45c1-b6f7-914335520ec1

Zaloguj się aby komentować

Takie dni to ja lubię. Rano zakupy i biegiem po pakiecik, trucht na stadion, zawody, spokojny bieg z powrotem połączony z zakupami, następnie 8,5 km spaceru z rodziną po plaży i przez miasto Na dobicie wyprawa z majmłodszym synem na plac zabaw - uczy się jeździć na rowerze, więc był to szybki marsz przechodzący w bieg. A na końcu czas na pizzę. Ale nie, nie ma tak lekko - najlepsza pizzeria w #ustka jest tak oblegana, że dodzwonienie się wieczorem graniczy z cudem. Ale od czego jest rower? Myk na miejsce, zamówienie, powrót promenadą i chwilę później pan zadzwonił że przyjechał już z picką 😋


Nabite 43k kroków 😎


Czuje dobrze człowiek 😅


#rower #bieganie #sport #zdrowie #pizza

6ca04d25-f191-4272-8a66-4b38d06042a1

@hesuss Al Dente z zachodniej części. Dzwoniłem do nich bez większej nadziei i z zerowym efektem, gdzieś tak dopiero koło 20:30 przyszedł SMS że numer jedt dostępny xD

A Ustkę uwielbiam, ma pod sobą wszystkie te sezonowe "kurorty", gdzie poza plażą, budami z drogim żarciem i paroma stanowiskami z pierdółkami nic nie ma

Zaloguj się aby komentować

27 289,30 + 21,37 + 5,40 + 1,17 + 9,61 + 4,21 = 27 331,06


Papatonik numer 119 na luzie, a dzisiaj dla odmiany coś innego: Grand Prix Ustki na 10 km 😃 Od kiedy ustaliliśmy termin wyjazdu do #ustka byłem najarany na ten bieg, bo generalnie bardzo rzadko biegam coś poza Krakowem.


Spodziewałem się trasy takiej jak kilka lat temu - plaża, klif, las - a okazało się, że w tym roku jest wersja płaska i szybka. Nie byłem na to przygotowany, tym bardziej biegając te codzienne papatony - ale stwierdziłem, że to przecież tylko dycha i jakoś się sprężę 😄


A że w sumie się niczym nie przejmowałem, to rano jeszcze zaliczyłem piąteczkę na zakupy i potem na sam bieg też dobiegłem xD Na domiar złego śniadanie skończyłem pół godziny przed startem 🤪 No geniusz xD


Pogoda niemal idealna - 20°C, chmurki, wiatr. Nawet popadało tuż przed biegiem. Co prawda na sam bieg wyszło Słońce, ale i tak było dość spoko.


Na początku myślałem, że wszystkie błędy się na mnie mszczą - prawdziwi biegacze wypruli do przodu, a ja poczułem, że ledwo wydalam i to mimo słabego tempa. Moje przemyślenia zweryfikował zegarek, meldując pierwszy kilometr po 4:17 😅 więc się nieco rozchmurzyłem i poprułem dalej. Od drugiego kilometra lecieliśmy już przez las - z jednej strony lepiej bo chronił przed Słońcem, z drugiej gorzej bo nie było wiatru który potrafił cudownie chłodzić. Tak czy siak kolejnych 5 kilometrów było leśnymi ścieżkami, chwilami nawet trudniejszymi, z sypkim piachem. Raz niemal zahaczyłem o korzeń i od tego momentu uważniej patrzyłem pod nogi 🙂


Na 7. kilometrze wróciliśmy na finiszowy dobieg asfaltem - i było cudownie, bo wiał mocny wmordewind. Znikąd dołączył do mnie gość i tak sobie lecieliśmy aż do finiszu, który obejmował też 3/4 obiegu bieżni - tak na dobicie xD Na ostatnich kilkuset metrach się sprężyłem, tempo doszło do 4:18/km i tak wleciałem na metę.


PR na dychę nie było - i dobrze, bo bym był zły, jako że przez zmianę trasy w ostatniej chwili zabrakło 400 metrów 🙄


Ale nic to, fajnie było, zabawa była przednia. Pakiet był bogaty, a w cateringu hotdog i hamburger - mogłem poczuć się manulem xD


Wynik bez rewelacji, ale nie żebym narzekał - open 31/155, M40 9/40. Za rok przejdę do M50 to może wtedy fajne wyniki w kategorii wiekowej wpadną 😉


Po biegu się trochę posnułem po stadionie, pokibicowałem, zwłaszcza ostatniemu biegaczowi, panu Edwardowi, który dobiegł w 106 😎


A potem pobiegłem jeszcze po jajka i szczypiorek 🙂


Aha, no i biegł też @EmPfLiX i bardzo ładnie pobiegł 💪😎


Miłej niedzieli! ♥️


#sztafeta #bieganie #2137

404fe440-5002-4127-b49b-20b19b356429

Zaloguj się aby komentować

26 912,19 + 23,71 + 21,37 + 23,71 = 26 980,98


Takie tam sobie nudy w #ustka - papaton właściwy (nr 118) z dwoma izotopami towarzyszącymi 😉


Pogoda różnie - z reguły pogodnie z chmurkami, ale zdarzają się nagłe ulewy, intensywne jakby ktoś wiadrami wodę lał z nieba xD Dobrze, że doszła suszarka do butów, bo inaczej byłoby niewesoło 😅


Tempo różne - od spacerowego do średnioprzyzwoitego. Ale mi się nigdzie nie spieszy ☺️


Dobra, Słońce wyszło, idę na plażę. Miłego piątunia! ♥️


#sztafeta #bieganie #2137

c821036f-4eb3-4fb4-80ec-76e86f188d79

Zaloguj się aby komentować

26 597,56 + 21,37 + 21,37 = 26 640,30


Kolejne dwa papatony w #ustka - ale dzisiejszy był wyjątkowy, bo dołączył do mnie @EmPfLiX 😁


Rzadko zdarza się okazja, by pobiec na wyjeździe w towarzystwie, więc bardzo się ucieszyłem gdy wczoraj @EmPfLiX zaproponował, że dołączy - i to od razu na poranny bieg i mój ulubiony dystans! 😎 Stawił się równo jak w zegarku i o 6:34 wyruszyliśmy na podbój Ustki .


Tempo było niespieszne, idealne na konwersację - i tak sobie właśnie trajkotaliśmy przez bite dwie godziny xD Było bardzo fajnie, co jest oczywiste w dobrym towarzystwie 😁


Po drodze były dwa przystanki - jeden na końskiego selfika xD a drugi na bułki, bo bieg biegiem a śniadanie śniadaniem 😉


Aura była nawet lepsza niż w zapowiedziach - padać zaczęło dopiero w połowie dystansu i zresztą bardziej siąpiło niż padało.. Tak czy siak dzisiaj przychodzi suszarka do butów, przyda się 😎


Dzieki @EmPfLiX za wspólny bieg, było ekstra! Liczę na powtórkę 😊


Miłego dnia wszystkim życzę! ♥️


#bieganie #sztafeta #2137

26a1a1e3-87ee-456c-aaf9-a04b3c6c1d9b

Zaloguj się aby komentować

26 328,02 + 21,37 = 26 349,39


Na powitanie Ustki klasyczny papatonik. Przy okazji drobne zakupy - samo zło: mini pączusie, zawijańce francuskie, drożdżówki... ok trzeba będzie to spalić xD


Ale po wczorajszym dniu w sumie nie mam co sobie odmawiać, to ile się nadźwigałem przy zakupach wczoraj po drodze z dworca to głowa mała. Nie ma to jak 3km "spacer farmera" xD w dodatku w rzęsistym deszczu 🤪


Uroczej Niedzieli! ♥️


#bieganie #sztafeta #2137 #ustka #biegajzwykopem

e6122e08-9bbb-43c2-9f5d-c836e1e6f0e2

@enron Raczej poranne strzały, do około 10 muszę się wyrobić. A co do odległości to muszę się zastanowić bo ogólnie w sobotę mam extremalny bieg godzinny w Koszalinie. Ale myślę, że Ustecki papaton po płaskim w doborowym towarzystwie to nie tylko obowiązek ale i przyjemność :) akurat 2dni na regenerację:)

Zaloguj się aby komentować

26 221,81 + 23,71 + 13,72 = 26 259,24


Ach, #gdynia miłości ma  (♥ ͜ʖ♥)


Ależ ja uwielbiam to miasto! Co prawda planowałem #2137 - ale wczoraj wieczorem pokonałem w nocy bestię (zdjęcie BESTII w załączniku) i zmęczony walką trochę zaspałem, przez co brakło czasu rano (trzeba było zdążyć na śniadanie i na pociąg). Pogoda była super, ale choćby prało żabami to bym nie odpuścił - nie wybaczyłbym sobie zmarnowanej okazji by tu pobiegać 😄


Dziś więc był króciutki izotop - z mieszkania przez nabrzeże z Błyskawicą i Darem Pomorza, potem promenadą do końca, lasem przez redłowskie wzgórza (mimo wieczornej ulewy nie było błota 😅) do Orłowa na molo, a stamtąd przez Spacerową już do Alei Zwycięstwa i na koniec oczywiście Świętojańską ☺️


Nawet zaliczyłem zakupy w biedrze, fuksło mi się i był arbuz pocięty 😋więc po powrocie sobie pofolgowałem. Rzecz jasna kawkę dla siebie i małżonki też nabyłem ☕️😎


Miło było tu potuptać, zawsze zazdraszczam Gdynianom ♥️


Miłej soboty! ❤️

#bieganie #sztafeta

91cae3cc-6b27-4956-a363-a983091a53f4

Zaloguj się aby komentować

25 904,64 + 12,73 + 17,23 + 21,37 = 25 955,97


No to tym razem dwa izotopy papatonu i uczciwy papatonik na koniec miesiąca


Jakbym nie miał wczoraj lenia to by było bardziej papatonowo, ale ja nawet nie tyle zaspałem co zbierałem się do biegania jak ostatnia fleja i zmarnowałem mnóstwo czasu xD


Dzisiaj w końcu jakoś się pozbierałem i wybiegłem tuż po 5 - i tak później niż zamierzałem, ale nie było bezsensownego marnowania czasu Poleciałem tym razem dość nietypową trasą, zaliczywszy przy okazji wały wiślane. A tam spotkałem #koteczkizprzypadku :heart_eyes:


No to skoro jest koniec lipca, to wypada podliczyć. Wyszło ładnie - 608 km, co jest moim drugim najlepszym wynikiem w historii po szalonym, 700+ maju. Czerwiec w sumie był spokojniejszy, 530 km - ale tak generalnie to widzę że mi się coś optyka poprzestawiała jeśli chodzi o liczenie czy miesiąc jest spoko czy nie xD Nie wiem czy to się leczy...


Miłego czwartunia zatem i do zobaczenia w sierpniu!


#sztafeta #bieganie #2137

c7f23957-7c32-466e-9547-e1c7b29100f2
64408e00-17a7-41a3-b0df-d1c0e4d7326b

@mordaJakZiemniaczek Różnie, przy czym jako prawdziwy krakus buty wyrzucam dopiero gdy wyjdą dziury w podeszwach i w dodatku mi to przeszkadza xD

Lidlowe paście to ledwo 1000 km wytrzymywały. Takie Kiprun KD500 wymiękają u mnie w okolicach 2000 km, Ultraboosty jakoś koło 3000. Rekordzistą są Novablasty 3, przetrwały 4300 km (choć może dziury wyszły wcześniej, ale nie zauważyłem).


Zobaczymy jak Nike Air Zoom Pegasus - póki co jako drugie buty, mają tylko 306 km. Obecnie ujeżdżam kolejne ultraboosty, ale mają dopiero miesiąc więc okolice 600 km

Zaloguj się aby komentować

25 492,99 + 21,37 + 23,71 + 21,37 = 25 559,44


No to takie leniwe i nudne #2137 plus wariacja na temat a dzisiaj powtórka papatonu, tyle że w deszczu


Nie powiem, miałem może i jakieś większe plany, ale leń był od nich jeszcze większy xD i skończyło się dość skromnie. Niemniej plan miesięczny przebiega w miarę podobnie do tego co zaplanowałem, więc narzekać nie zamierzam


Tempo... no jest jakie jest, bardziej się relaksowałem niż ścigałem - i dobrze, przecież nigdzie się nie spieszę


Miłego poniedziałku!


Papatony numer 114 i 115


#sztafeta #bieganie

d33d5653-08a6-4707-a73e-5dca56b4d9cd

@mordaJakZiemniaczek eee, wtedy to już popierdółka była a nie ta turboulewa z poprzedniej nocy xD Choć buty nadal nie wyschły 🤣

BTW, jednego biegacza spotkałem 😎

Zaloguj się aby komentować

24 823,66 + 13,82 + 15,02 + 17,32 + 21,37 = 24 891,19


Od wtorku jakiś leń straszny mnie dopadł - dzień w dzień za długo spałem, biegało się słabo i w ogóle...

Wczoraj już prawie się wziąłem za wiadomy dystans ale skończyło się tylko na rzadkim izotopie papatonu (najcięższy pierwiastek we Wszechświecie, o liczbie masowej 2137) i stwierdziłem, że już mi się nie chce


Dzisiaj wstałem znowu zbyt późno (jakoś 5:30), ale tym razem spiąłem poślady i stwierdziłem że lecę #2137 choćby nie wiem co. No i poleciałem Nie było lekko, było parę przyspieszeń ale im później tym wolniej. Trzeba coś popracować nad formą.


Może w weekend coś sensownego pobiegam? Się zobaczy


Miłego piątunia!


#sztafeta #bieganie

4e40e6a1-354f-4e95-8ed1-768952cd83d5

Zaloguj się aby komentować

24 565,66 + 27,31 = 24 592,97


Czasem człowiek ma lenia, czasem ma chcicę 😅 Co robić? To co się chce! Nawet jeśli nie ma #2137 to coś tam w temacie wpadło xD


Widoki takie, że nogi same niosły 😍


Miłego poniedziałku! ♥️


#sztafeta #bieganie

5756a83b-8499-44ad-be16-e297b72ca76b
32ae895b-26b5-4422-8819-f9ff06ba9970
7cd6ecb0-ef3e-4321-acc2-abc6fb437aa7
52c8bbd6-615d-4bbb-8280-3d84f1dba3ce

Zaloguj się aby komentować

24 373,38 + 13,28 + 21,37 = 24 408,03


Wczoraj trochę zaspałem, trochę zaleniwiłem, trochę zamarudziłem i skutek taki, że pobiegłem grubo poniżej zakładanego dystansu. No ale miałem zobowiązania wyjazdowe. Nic to, przynajmniej tempo było takie w miarę.


Dziś też tak ciutkę zaspałem - ale tylko ciutkę, a że była jeszcze rezerwa to udało się przynajmniej uczciwe #2137 zrobić Ale nie obyło się bez przeszkód - im bliżej końca, tym bardziej czułem że bez poważnego postoju technicznego się nie obędzie. Na 14. kilometrze moje myśli były już wyłącznie skupione na tym, że za 2 km będzie stacja Lotos xD Dobrze, bo byłoby naprawdę niewesoło


Potem, z lekkością i świeżutki wskoczyłem jeszcze do piekarni, gdzie kupiłem pyszny chleb i drożdżówki (chyba jedyna w okolicy kilkunastu km czynna od 8 w niedziele) i stamtąd już było z górki... no dobra, pod górkę, bo trzeba było wrócić na wzgórze xD


Po drodze spotkałem #koteczkizprzypadku - fotka w komentarzu


A w domu wsunąłem pół arbuza, potem jeszcze ćwierć, potem resztkę czereśni, sok pomarańczowy i generalnie wszystko co zimne. Ależ mnie ssało!


Miłej niedzieli!


#bieganie #sztafeta

bd60aee8-860b-43d3-8a2f-f5ec6130f22c

Zaloguj się aby komentować