19 680,25 + 23,12 = 19 703,3
Dziś późno i luźno, za to w pełnym Słońcu xD
Miłej niedzieli! ♥️
#bieganie #sztafeta


19 680,25 + 23,12 = 19 703,3
Dziś późno i luźno, za to w pełnym Słońcu xD
Miłej niedzieli! ♥️
#bieganie #sztafeta

Zaloguj się aby komentować
19 606,91 + 2,29 + 16,01 + 16,10 + 21,37 = 19 662,68
Tak, dobrze widzicie. To już koniec codziennych papatonów. Oczywiście nie oznacza to końca papatoningu, czego dowodem jest choćby dzisiejsza przebieżka 😉 - ale generalnie życie bez konieczności zaliczenia równego #2137 dzień w dzień jest trochę łatwiejsze xD
No i w sumie jest jeszcze jeden powód, dla którego zakończyłem zabawę na takim etapie: 42 x 21 brzmi fajnie i otwiera pewne możliwości... ale to nie teraz, zdecydowanie nie teraz. Nie wiem czy kiedykolwiek. Ale nie mówię nie 😏
Dobranoc - i miłej niedzieli! ♥️ #bieganie #sztafeta

Zaloguj się aby komentować
19 268,29 + 21,37 + 21,37 = 19 311,03
42 to absolutna odpowiedź dotycząca życia, wszechświata i całej reszty.
Skoro całej reszty, to jest też odpowiedzią na pytanie "ile papatonów póki co Enron zrobiłł z rzędu?
Dziś nawet ciut szybciej niż zwykle, choć generalnie tempo luzackie. Póki co nie przerywam passy, bo nie ma w sumie większego powodu by to robić. Pewnie niedługo się trafi logistyczna przeszkoda, ale póki taka nie nastąpiła - to korzystam
W tym miesiącu będzie jeszcze jedna ciekawsza chwila. Ale to jeszcze nie teraz
Wiem że późno, ale strasznie niepozbierany dziś jestem. Za to wrzucam wyjątkowo gifa
Miłej reszty wtorunia!
#bieganie #sztafeta #2137

Nie żebym podpuszczał, ale oglądałem kiedyś dokument o gościu, który przez miesiąc codziennie biegł maraton 🫣
Parę statsów:
- widać po kadencji, że się ciut starałem
- widać też, że mimo tego nie bardzo wyszedłem poza drugi zakres. Coś czuję, że trzeba by te zakresy jakoś zrewidować, póki co jedyny pomysł to test wydolnościowy a trochę mi się nie chce i szkoda kasy ( ͡º ͜ʖ͡º)
- nie wiem jak interpretować czas kontaktu z podłożem - zmniejszył się na koniec, gdy pod górkę słabiutko człapałem? Non capisco ( ಠ_ಠ)
- jak zwykle burdel w bilansie prawa/lewa, im później i im bardziej zmęczony jestem tym gorzej
Wnioski? A na co to komu xD

Zaloguj się aby komentować
18 958,65 + 21,37 + 2,03 = 18 982,05
Może popsułem rękę, ale w końcu na nogach biegam. Żonę udobruchałem wspólną kawką i obietnicą, że wrócę szybciej do tomu jak zauważę że umieram 😉 i mogłem się wybrać - dość późno, bo po 7 rano - na jubileuszowy, czterdziesty papatonik z rzędu 😄
Teraz można się oddać słodkiemu lenistwu ☺️
Miłej niedzieli! ♥️
#bieganie #sztafeta #2137

@enron Jesteś prze-Ziomkiem z tym bieganiem i uważam że motywujesz innych, za to wielkie dzięki.
Ale mam pytanie, co polecasz jako zegarek do chodzenia / biegania, coś co wytrzyma na GPS ponad dzień ?
No i takie odczyty z paska to ja rozumiem, a nie te abominacje z nadgarstka

Zaloguj się aby komentować
18 678,60 + 21,37 + 21,37 + 21,37 = 18 742,71
Na południu bez zmian 😄
Kolejne trzy dni porannego człapanka - bez jakichś znaczących szaleństw, ale i bez jakiegoś strasznego obijańska... a nie, zaraz, dzisiaj przecież sobota, wstałem późno i sobie pozwoliłem na czilerkowy papatonik 😎 Z drugiej strony finisz nie był taki leciutki, bo ostatni kilometr targalem dwa plecaki pełne zakupów, w tym też sporo arbuza xD Ważne, że wróciłem do domu przed 9 rano, bo potem to był już zaduch totalnie nie do życia 🙄
Wczoraj, mimo że nie poleciałem jakoś ekstremalnie późno, zostałem namierzony i obfotografowany przez kilka niezależnych osób xD więc dołączam fotkę ciut inną niż zwykle 😉
Ostatnie dwa dni postanowiłem polecieć z paskiem HRM, bo mnie zaczyna mocno wkurzać pomiar z nadgarstka, który chwilami bywa totalnie z rufy. Parę dni temu też na pełnym chillu truchtałem sobie z górki w tempie spacerowym, a #garmin mi pokazał 171bpm xD Dziś w podobnych warunkach (tempo nawet ciut wyższe, jakieś 5:30/km) pomiar z paska pokazał 120 bpm. Chyba będzie się trzeba poświęcić i polatać z paskiem - poświęcić, bo nie wiem czemu ale od niedawna pasek mnie paskudnie obciera. Nie wiem dlaczego, nigdy tak nie było, a nie spasłem się raczej (o dziwo nawet zeszło parę kilo w dół. Ktoś też tak ma?
Życzę cudnej, leniwej soboty! ❤️
#bieganie #sztafeta #2137

update: paskudnie się wyjebałem ba schodach podczas czyszczenia tarasu karcherem i całe moje cielsko wylądowało na krawędzi schodka mięśniem lewego przedramienia , aż skóra pękła

@enron na zdjęciu użytkownik enron popisuje się swoim przebojowym numerem podczas którego podrzuca telefon, robi sobie selfiaczka i ma takie tempo, że jeszcze go łapie
Zaloguj się aby komentować
18 439,52 + 21,37 + 21,37 = 18 482,26
Miałem tego nie robić, ale ch...yba skoro się obudziłem wystarczająco wcześnie to czemu nie?
To już będzie 36 papatonów z rzędu xD
Nie wiem do ilu dociągnę, prawdopodobnie w przeciągu tygodnia/dwóch zdarzy się coś co mi uniemożliwi śmignięcie #2137 - ale i tak moja misja już wykonana, a teraz to już tylko bonusy lecą
Dziś wybiegłem przed 4:50, było już po wschodzie Słońca ale widoki były tak cudne że aż się zatrzymałem żeby popodziwiać naturę
Miłej środuni życzę
#bieganie #sztafeta

Tak przy okazji, to statystyki kalorii i pomiar tętna z nadgarstka to jest jakiś kurna żart xD
Trzy kolejne biegi:
Poniedziałek: 19°C, tempo 4:52/km, 156 bpm, 1242kcal
Wtorek: 16°C, tempo 6:04/km, 157 bpm, 1501 kcal
Środa: 13°C, tempo 5:26/km, 148 bpm, 1229 kcal
Nawet nie próbuję tego zrozumieć
Zaloguj się aby komentować
18 251,82 + 21,37 = 18 273,29
Oops! Ja niechcący 🤭
Miłego poniedziałku, kochani ♥️
#bieganie #sztafeta #2137

Zaloguj się aby komentować
18 028,28 + 21,37 = 18 049,65
Do końca maja i jeden dzień dalej! 🚀
Miłej niedzieli, wszystkiego dobrego dla dzieci małych i dużych ♥️
#bieganie #sztafeta #2137

Zaloguj się aby komentować
17 651,29 + 21,37 = 17 672,66
No i stało się!
Piękny był to my, nie zapomnę go nigdy.31 dni, 31 papatonów... i nie tylko, bo nie byłbym sobą gdybym nie uległ pokusie dociągnięcia majowego przebiegu do 700 kilometrów
Pamiętam, jak dobrych parę lat temu w pewnym miesiącu udało mi się po raz pierwszy przekroczyć przebieg 300 km i ostatecznie dobiłem do 350 - powiedziałem sobie wtedy, że to chyba maksimum tego, do czego jestem zdolny. Oj, jakże mało wiedziałem
Tym razem to już jest naprawdę max. Nie sądzę, żebym kiedykolwiek przebił lub choćby powtórzył ten wyczyn. Nawet nie chodzi o #zdrowie - kolejny level to 1000 km czyli zaledwie dodatkowe 10 km dziennie, spokojnie do ogarnięcia... ale nie samym bieganiem człowiek żyje, urwanie kolejnej godziny z życia byłoby aktem egoizmu wobec rodziny i solidnie by utrudniło życie codzienne. Nie warto
Co do zdrowia... Decyzję o pociągnięciu całego tygodnia podjąłem gdzieś pod koniec przedłużonej majówki, gdy już miałem za sobą tydzień papatonów i widziałem, że nie będzie problemów z utrzymaniem ciągłości. Gdzie te czasy, gdy człowiek po półmaratonie robił sobie dzień-dwa pauzy
Niektórzy pytali ile schudłem - ech, żeby to takie proste było to życie by było łatwiejsze
Dobra, czas brać się za obowiązki domowe
Czerwiec będzie luzacki, nadal oczywiście będę biegał codziennie (jak od października) ale już bez takiego ciśnienia
#bieganie #sztafeta #2137

Zaloguj się aby komentować
17 360,37 + 21,37 + 7,64 + 21,37 + 1,17 = 17 411,92
To już jutro! 🤩
Miłego piątunia! ♥️
#bieganie #sztafeta #2137

Plan dnia Tomeczka @enron :
Śniadanie - papaton
Drugie śniadanie - 7km easy
Obiad - papaton
Deser - sprint po pączka do cukierni
W jednym z wyzwań zostałem zepchnięty na drugie miejsce na ostatniej prostej... ale z jaką klasą! Szacun dla gościa, to jest prawdziwy wariat ja to jestem popierdółka 😅

Zaloguj się aby komentować
17 134,21 + 21,37 + 21,37 + 21,37 = 17 198,32
KONIEC JEST BLISKI
Obowiązki papatońskie nakazują mi doliczyć kolejne trzy sztuki.
Dwa dni nieco uczciwsza pora startu, rzędu 4:50 - ale dzisiaj zaspałem i wyruszyłem niemal o wpół do szóstej
Może dlatego dzisiaj zrobiłem nieco lepsze tempo, choć planowałem luzackie człapanko xD
Nic to, jeszcze trzy dni!
Miłego środeczka!
#bieganie #sztafeta #2137

Zaloguj się aby komentować
16 647,99 + 21,37 + 21,37 = 16 690,73
No i cyk kolejne dwa, papatonowa majówka 25/31
Co tu dużo pisać - fajnie się biega w weekend, tak na luzie ☺️
Miłej niedzieli! 😊♥️
#bieganie #sztafeta #2137

@enron bijesz jakiś rekord przebiegniętych papatonow?
A tak na serio podziwiam, w mojej obecnej formie przebiegłbym max 10km, choć walczę z nią ostatnio trochę 🤣
Zaloguj się aby komentować
16 407,07 + 21,37 + 21,37 + 10,03 + 21,37 = 16 481,21
No to kolejne trzy papatony z przyległościami wjechały, a zostało ich do zaliczenia całe 8 sztuk
Muszę powiedzieć że dobrze że już piątek, bo o ile środa i czwartek były na luzie, to dzisiaj miałem tak koszmarną niechcicę że nie wiem jakim cudem zwlekłem się z łóżka
Wczoraj nawet tak jakoś wyszło, że byłem obok Zakrzówka i wypadła mi godzina czekania - a że przypadkiem
Przede mną weekend, jedno wiem - nie ustawiam budzików i idę biegać wtedy gdy się obudzę. A co!
Miłej reszty piątunia!
#bieganie #sztafeta #2137

Zaloguj się aby komentować
15 988,68 + 21,37 = 16 010,05
Miałem dzisiaj nie wrzucać, bo ileż można spamować... jo ale wrzucam xD
Papatonowa majówka 19/31
Dzisiaj zaspałem, obudziłem się o 4:44 - byłoby OK, gdyby nie to że do mnie należy przygotowanie drugiego śniadania dla dzieci 😅Ogarnąłem się, ubrałem, pomknąłem do kuchni, machnąłem kanapki młodym, łyknąłem szybkie espresso, zagryzłem bananem (tak eksperymentuję sobie ostatnio z bieganiem po zjedzeniu czegośkolwiek) i o 5:20 wystartowałem.
Lekko siąpiło - nawet przyjemne to było przy 6°C i pomijalnym wietrze. Po paru minutach uspokoiło się, by po chwili lunąć z pełną mocą 😃 Lało tak, że chwilami ledwo widziałem dokąd biegnę 🤪
Mimo deszczu biegło mi się bardzo dobrze - nawet chwilami nieco przyspieszałem i generalnie trzymałem się okolic 5:09/km. Na sam koniec się ciut wypogodziło, ja zaś nieco wytraciłem tempo wspinając się na swoje wzgórze, by ostatecznie zamknąć bieg poniżej 1h50m ☺️
Było fajnie, a ja się zastanawiam które buty jutro założyć - bo żeby te wyschły, to nie wiem jak musiałoby grzać xD
Miłego poniedziałku! 😊♥️
#bieganie #sztafeta #2137

Zaloguj się aby komentować
15 829,39 + 21,37 + 21,37 = 15 872,13
Nażresz się, natańczysz, nockę zarwiesz a poranny papaton i tak się przydarzy 😅
Kolejne dwa dni maja minęły, mamy już za sobą 18 z 31 codziennych papatonów. Niby weekend i łatwizna - i wczoraj faktycznie tak było, bo sobie na luzaku poleciałem.
Natomiast nie doceniłem tego, że jedziemy na ślub i wesele poza Krakowem 🙂 Założyłem, że będzie spoko bo jadę autem i nie muszę dzięki temu pić - i pod tym względem faktycznie było spoko. Gorzej z jedzeniem - no niestety było pyszne i były go ogromne ilości, a że bawiliśmy się dobrze to w domu byłem dopiero koło 2 rano, cięższy o jakieś 20 kilo xD Postanowiłem nie ustawiać budzika i poszedłem w kimono.
Obudziłem się nawet nieźle, bo o 7 rano. Nie było pośpiechu, ale ociężałość z wczoraj nie wróżyła dobrze. Dość rozmemłany wypiłem z żoną kawę, pobawiłem się trochę z najmłodszym synem i dopiero ciut przed 9 rano postanowiłem wyruszyć w trasę.
I co? I kurczę nie wiem jak, ale mimo bulgoczącego bebzona biegło mi się zaskakująco dobrze. Pogoda, która według prognozy miała być koszmarna - sprzyjała jak rzadko kiedy: deszczu brak, sporo miłych przebłysków Słońca, lekkie schładzający wiaterek, temperatury całkiem znośne, a dopiero pod koniec coś odrobinę pokropiło. Do domu dotarłem przed 11 i można było już zjeść pysznego arbuza w nagrodę 😎
Przede mną parę cięższych dni, w które będę musiał się bardzo pilnować ze snem by startować dzień w dzień nie później niż o piątej z groszami. Trzymajcie kciuki!
A w ogóle to już 400 km na liczniku 😁
Miłej reszty niedzieli 😊♥️
#bieganie #sztafeta #2137

@enron SZALONY
Zaloguj się aby komentować
15 568,33 + 21,37 = 15 589,7
Papatoniczny maj 16/31
No to oficjalnie już półmetek za mną
Trochę się bałem czy się wyrobię i wstanę wystarczająco wcześnie, tym bardziej że wczorajszy wieczór nie do końca poszedł jak planowałem - zasnąłem usypiając najmłodszego syna i obudziłem się o wpół do drugiej. Szybki prysznic i w kimono - ale na szczęście udało się wstać na czas i wystartowałem parę minut po 5 rano
Biegło się fajnie, pewnie dlatego że się spieszyłem xD
Teraz weekend, więc luzy, a potem stres w poniedziałek i luźniej we wtorek. Tak czy siak trzymajcie kciuki!
Miłego piątunia
#bieganie #sztafeta #2137

@enron ladnie idzie, widzialem ze pod jakims twoim postem na fb byla gownoburza ze jak ktos biega wiecej niz 70km tyfodniowo to panie kaplica niezle skisnalem xD
@BoguslawLecina tam zaraz gównoburza, zaledwie jedna pokojowa rozmowa 😅Nic i tak nie przebije bodajże 3.7k reakcji pod moim śmigusowodyngusowym wpisem xD
@enron Krejzi, Ja sobie kilka lat temu robiłem wyzwanie 5k codziennie przez miesiąc, ale papaton to jest dla mnie inny poziom abstrakcji
@pluszowy_zergling w sumie to miniwyzwanie "biegać codziennie" ciągnę jakoś od połowy października
Na wielu wyzwaniach zajmuję 2-3 miejsce, np. tutaj niby jestem pierwszy ale konkurencja nie śpi

Zaloguj się aby komentować
15 400,19 + 21,37 + 21,37 + 21,37 = 15 464,30
No to co, dorzucamy do puli kolejne papatony, tym razem trzy w trybie easy 😁
Easy, bo przez egzaminy ósmoklasisty i maturalne nie trzeba było rano się szczególnie spieszyć z powrotem do domu. Nie zmienia to faktu, że najmłodszego syna i tak trzeba było odprowadzać do przedszkola, więc też nie mogłem sobie specjalnie pofolgować z późnym startem.
Dzisiaj, muszę przyznać, pogoda nie należała do szczególnie sprzyjających: 4°C, silny wiatr i zacinający deszcz nawet jak na moje standardy było ciutkę poza moją strefę komfortu – no ale przecież nie jestem z cukru, nie będę rezygnował z biegu przez jakiś tam deszczyk. W sumie nie wyobrażam sobie warunków, przy których musiałbym zrezygnować z biegu – zwłaszcza teraz, gdy dotarłem niemal do półmetka papamaja 😏
Muszę przyznać, że póki co jest łatwiej niż przypuszczałem. Kondycyjnie zero problemów - w końcu to nie żaden specjalny dystans. Organizacyjnie - no jest spoko, ale to była ta łatwiejsza połowa miesiąca, druga będzie większym wyzwaniem. No i czasem trochę mi się nudzi to latanie koło dwóch godzin - ale fochów strzelać przecież nie będę i walczę dalej 😅
Jutro trzeba będzie się wcześniej pozbierać, ale potem już weekend. Oby wszystko szło gładko.
Miłego minipiątku! ❤️
#bieganie #sztafeta #2137

@enron ale z Ciebie "papatoniarz" xD
Co jest lepsze od papatonu?
Dwa papatonu!
A co jest lepsze od dwóch papatonów?!
Trzy papatony!
Zaloguj się aby komentować
15 174,55 + 21,37 = 15 195,92
Dobra, udało się. To był najbardziej ryzykowny poranek wyzwania póki co - teraz parę dni spokoju, bo dzieci mają wolne i nie muszę się jakoś dramatycznie spieszyć. Dziś trochę późno wróciłem i dostało mi się po uszach 😉
Miłego poniedziałku! ❤️
#bieganie #sztafeta #2137

@enron nooo jak ja Cię rozumiem. Człowiek musi kombinować żeby się z domu czasem wyrwać. Zamiast normalnie cieszyć się życiem, to chwilę jest się na tej wolności i pilnuje zegarka i zastanawia się ile można nacignąć czasu żeby nikt nie był pokrzywdzony.
@DexterFromLab no życie 😉Najstarszy syn musi na 6:30 na tramwaj lecieć to wypada mu choć drugie śniadanie zrobić, najmłodszy z reguły rano czeka na mnie żeby go nakarmić, ubrać i zawieźć do przedszkola, a środkowym też wypada się trochę zająć i jakiegoś precelka do szkoły skombinować. No i jeszcze rano choć łyka kawy z żoną zaliczyć 😊
@enron tak z ciekawości, czy przy tak intensywnym i częstym tupransku suplementujesz mineraly i mikroelementy? Mi po jednym papatonie hemoglobina mocno spadła a nie wyobrażam sobie jak jest u Ciebie chyba że jedząc zupe pochłaniasz również łyżki:D
Zaloguj się aby komentować
14 949,83 + 21,37 + 17,44 + 21,37 = 15 010,01
Wiem, pogrzało mnie. Wczoraj spokojny, wymęczony papaton - ciężko było, bo na noc się pizzy nażarłem i piwa popiłem, a potem jeszcze dogryzłem arbuzem xD
Dziś miał być luzacki dzień - no prawie luzacki, bo wczoraj z synami byłem na koncercie jakiegoś rapera i ścisk był taki, że mam obolałe barki i coś mnie pobolewa przy oddychaniu xD - BTW koncert rozpoczął się o 21:37 😃
No w każdym razie dziś dość późno wstałem, poszedłem przed dom i wyruszyłem. I było spoko, dopóki nie zobaczyłem że zapomniałem o naładowaniu zegarka 🙄 Było na styk, ale im dłużej biegłem tym bardziej widziałem, że bateria zdechnie. Urodził mi się w głowie szatański plan, by dolecieć w miarę blisko domu i jak padnie - wskoczyć, naładować i dokończyć.
Plan dobry, realizacja gorsza. Na niespełna 4 km przed końcem zegarek zasnął, doleciałem do domu, podłączyłem go, żona zaproponowała kawkę, pijemy... a tu w telefonie info od stravy z gratulacjami. NOSZ KURRRRR... Tak, zegarek się uruchomił w trybie kontynuacji i sam zakończył aktywność 🤬
I co ja zrobię, jak już ładnie 10 papatonów strzeliłem w maju?
Nie było innego wyjścia.Wieczorem pobiegłem jeszcze raz xD
Tak, pojebało mnie. Zwłaszcza że skoro to zrobiłem, to jutro rano znowu papaton...
Miłej nocki! ❤️
#bieganie #sztafeta #2137

Zaloguj się aby komentować
Becia przystopowała, Sylwo fatalnie sobie popsuł nogę na zawodach, a ja samotnie ciągnę do przodu... A może nie samotnie? Chyba wdałem się w nowy konflikt i kolejną spiralę przemocy xD
#bieganie #heheszki

Zaloguj się aby komentować