Zdjęcie w tle

enron

Gruba ryba
  • 503wpisów
  • 1621komentarzy

24 075,78 + 32,17 = 24 107,95


Dziś miało być klasyczne #2137 - ale stało się coś dziwnego. Zamiast tradycyjnego porannego lenia dopadła mnie chcica biegowa 🤪


Udało mi się zebrać o w miarę znośnej porze, więc mogłem sobie beztrosko truchtać... ale nogi niespokojne coś mnie poniosły 😉 na tyle, że mimo słabszego tempa przy końcowym wspinaniu się na moje wzgórze finalnie wyszła uczciwa średnia.


Po biegu miałem takie ssanie, że na dzień dobry obtrąbiłem pół arbuza xD a teraz śniadanko i do roboty 😁


Miłego piątunia! ♥️


#bieganie #sztafeta

a85dea49-e208-466b-aa3e-378c742df0be

@BoguslawLecina żebym się wcześniej obudził to by i więcej było. Ale się nie obudziłem, bo dopiero o północy skończyłem odkurzać dom a potem jeszcze mnie jakaś gastrofaza dopadła xD A rano na powrót się spieszyłem, bo zapomniałem śmieci bio wystawić i bałem się, że już będzie po ptokach. Na szczęście jeszcze nie jechali i wystawiłem na czas

Zaloguj się aby komentować

24 001,39 + 15,01 + 21,37 = 24 037,77


Jest! Nareszie!


DESZCZYK!!!

Od tygodnia na niego liczyłem, w końcu doświadczyłem - cudna zlewa przez caluteńki bieg


Od razu czuje lepiej człowiek


Miłego czwartunia!


#bieganie #sztafeta #2137

19b2ea61-15da-48d6-8c60-b0ff88417893

Zaloguj się aby komentować

23 799,62 + 21,37 + 21,37 = 23 842,36


Kolejne dwa dni w #makowpodhalanski - i w sumie trochę leniwie mi idzie. Dzień w dzień się kładę z postanowieniem, żeby pobiec coś dłuższego, potem się budzę później niż planowałem, potem ooś kombinuję, koniec końców wyruszam zbyt późno z myślą że dzisiaj pobiegnę mniej bo mi się nie chce, a kończy się na papatonie xD Zbyt przewidywalny jestem 😏


Przynajmniej tyle, że każdego dnia zupełnie inna trasa - poprzypominałem sobie różne ładne okolice. Każdego dnia coś tam po górkach było, choć dzisiaj najostrzej z kilkoma dość morderczymi podbiegami 🥵 i łącznie niemal 450m w pionie 😎 Tempo słabe, ale nigdzie mi się nie spieszy xD


Zaliczone po drodze #owieczkizprzypadku #koteczkizprzypadku (ale tylko jeden dał się trochę sfocić) i #czaplezprzypadku 😉


Dziś już wracam do Krakowa, od jutra powrót na stałe trasy. Chyba.


Miłego wtorunia! ❤️


#bieganie #sztafeta #2137

f964de7c-e56a-4570-b2c5-8324cd20e4b3

Zaloguj się aby komentować

23 513,32 + 21,37 + 17,01 + 16,01 + 10,21 + 21,37 = 23 599,29


No i tak sobie tuptam po powrocie, prognozy zapowiadały niemal non stop deszcze - niespecjalnie mnie to martwiło, bo po tych chorwackich upałach dałoby to jakąś ulgę... tyle, że już piąty dzień z rzędu mam piękną pogodę xD Nie żebym narzekał 😉 ale coś te prognozy ostatnio słabo się sprawdzają.


Wczoraj przyjechałem na działeczkę w Makowie Podhalańskim, więc dziś oczywiście przebieżka po górkach 😃 Miało być wcześniej i dalej, ale miałem dzisiaj takiego lenia, że pospałem i ostatecznie zadowoliłem się skromnym papatonem - w spokojnym tempie, ale za to z 400m przewyższeń 😎 


Teraz leżakowanie ☺️


Miłej niedzieli! ♥️


#bieganie #sztafeta #2137

5861d0c8-ce94-4636-afe1-30662e27d70a

Zaloguj się aby komentować

22 975,77 + 6,02 = 22 981,79


No i kończymy przygodę z #chorwacja - było cudownie, wręcz lepiej niż się spodziewałem 😊 Swoje pobiegałem, pospacerowałem, popływałem i wybyczyłem się na plaży 😉


Dziś, żeby nie drażnić żony, spokojna i krótka przebieżka pożegnalna po Petrčane. Uwielbiam to miasteczko!


Pewnie za parę lat powtórzymy ten wypad, a póki co wracamy do dżdżystego ponoć Krakowa.


Miłego dnia! ❤️


#bieganie #sztafeta

0d506775-665a-464f-9496-61dbf6811c1c

Zaloguj się aby komentować

22 857,63 + 21,37 + 21,37 = 22 900,37


Końcówka z przytupem - lotniskowym


Wypad do #chorwacja zbliża się ku końcowi, dziś ostatni/przedostatni bieg - zależy od pogody jutro rano, bo jeśli będzie tak prało i grzmiało jak dzisiaj rano to raczej nie pobiegam xD


No właśnie, miałem ciut inne - dłuższe - plany na dziś, powiązane z pobudką o 4:30. Ale gdy się obudziłem, zobaczyłem że jeszcze nie włączył się alarm - za to obudziła mnie nawałnica, jakiej nie widziałem od naprawdę dawna Normalnie u siebie bym pewnie pobiegł, ale tutaj jednak większość moich tras to polne drogi i ścieżki, więc średnio by się biegło w ciemnościach i rzęsistym deszczu wspomaganym wichurą xD


Przysnąłem i obudziłem się akurat przed 6 rano - na zewnątrz już było spoko… nawet bardzo spoko, bo było wyjątkowo rześko - okolice 21°C i Słońce za chmurami - coś, czego się tu nie spodziewałem Wybiegłem z jedną myślą: urwać tę przeklętą sekundę albo dwie na lotniskowym odcinku. Najpierw obczaiłem w ogóle odcinek, potem się zebrałem i wbiłem na 6. pozycję, ale do 5. brakowało zaledwie sekundy, a do 4. trzech. Potruchtałem niespiesznie, oszczędzając siły, ku początkowi odcinka. Ziemia tutaj ewidentnie potrzebowała wody - mimo nieziemskiej ulewy wszystkie ścieżki były suche, jedynie w kilku miejscach gdzie była asfaltowa droga były kałuże. Już myślałem, że mi się upiecze, a tu na ostatnich kilkunastu metrach przed lotniskiem trafiło się błocko xD


Na lotnisku okazało się, że nie jestem sam - jakaś lokalna laska sobie ćwiczyła jakieś karate, taj chi albo kto wie co jeszcze innego. Uznałem, że nie ma żartów - w sumie ostatnia szansa na wbicie w top5, więc postawiłem wodę, zdjąłem saszetkę z telefonem, a na koniec i koszulkę - swoje już ważyła, bo mimo chłodu zdążyłem ją przemoczyć Wziąłem łyk wody, przygotowałem się mentalnie i ruszyłem z kopyta Szło chyba dobrze, ale nie byłem do końca pewien jak mi poszło - na mój gust było tak na granicy… ale się starałem!


Na końcu lotniska chwilę odetchnąłem, po czym śmignąłem - już znacznie spokojniej - w drugim kierunku. Tam się ogarnąłem, z powrotem ubrałem, wziąłem bety i ruszyłem raz jeszcze na koniec pasa startowego, tak dla zasady. Tam zawróciłem i już sobie pobiegłem w kierunku drogi, którą miałem wrócić do hotelu.


Gdy już dobiegałem do miasteczka, zobaczyłem że w sumie jest akurat na tyle czasu by zaliczyć papaton i jeszcze się wyrobić na śniadanie więc zamiast zakończyć trening pod hotelem zrobiłem jeszcze jedną rundkę wokół miejscowości i akurat przy domknięciu stuknęła magiczna liczba xD


Potem już nawet nie poszedłem do restauracji, tylko prosto do pokoju żeby się ogarnąć. I po chwili, gdy przyszło podsumowanie - uśmiechnąłem się. Tak, wbiłem do top5. Pokonałem tę cholerną jedną sekundę 


I w zasadzie to tyle jeśli chodzi o to lotnisko. Może jak tu jeszcze kiedyś przyjadę to pokuszę się o urwanie dodatkowych 3 sekund i wbicie na 4. pozycję - ale to już kraniec moich możliwości, bo top3 to zdecydowanie nie jest moja liga Niemniej jestem zadowolony - miałem plan i go wykonałem. Hell yeah Obok podrzucam swój progres na odcinku.


Miłego dnia!


#bieganie #sztafeta #2137

f1cfcaad-9529-4582-8f6e-549eaf301a9a
4ce8f3d9-d1ca-49d1-ac94-3b6935e7a5ed

Zaloguj się aby komentować

22 417,19 + 21,37 = 22 438,56


Jestem prosty człowiek. Jest poranek, jest czas, to wpada papaton 😎

A wczoraj zerknąłem na podsumowanie biegu i zobaczyłem, że na pasie startowym top10 jest spokojnie w zasięgu nogi 😃więc nie myśląc za wiele stawiłem się tam ponownie, tym razem nastawiony na solidniejsze tuptanko 😉


Plan wykonany, ale chyba muszę tam znowu zajrzeć - w zezucie ekranu jasno widać, że mam coś do pogasankananj 🤣


Po drodze drobne zakupy, przez co trochę późno wróciłem i znowu skończyłem przy 30°C 😵💫 i do hotelu wlazłem półżyw, wywołując uśmieszki u personelu - "o, znowu ten z obłędem w oczach, zeżre połowę zapasu arbuza i powłócząc nogami pójdzie na górę, żeby za chwilę wrócić i zeżreć tyle co trzech chłopa" xD


Teraz czas iść se popływać i się posmażyć 😄


Miłego dnia! ❤️


#bieganie #sztafeta #2137

e575a460-e09e-4017-8534-6e3d81539f51
27679d64-c568-426f-adba-e8c513814d6c

Zaloguj się aby komentować

22 306,87 + 23,17 + 27,13 = 22 357,17


Tym razem dwie wariacje wokół #2137 czyli czeskie papatony. Oj, muszę wcześniej wybiegać bo dzisiaj to już pod koniec zdechnąć szło 🥵 gdy temperatura doszła do 30°C, a cienia nie było nic a nic 😵💫


Miłego dnia! ❤️


#bieganie #sztafeta

3d5ae1e5-c878-49b8-ac31-aa517d5c9fe3
d41f64fc-e0b8-4da0-acc0-26ac4badcb0a
50b2ef74-2baa-49d1-93b3-c0b7851d0112
ded76363-6651-4d16-a743-c8baf02cabda

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

21 749,40 + 21,37 = 21 770,77


Papatonik na wyjeździe liczy się podwójnie! 😁 Trochę mnie pokarało za lenistwo i wstawanie o 5:50 - pod koniec było już 31°C a cykady dawały taki koncert, że własnych myśli nie słyszałem 😃


Fajny był to miesiąc. Skończyłem obiegać ziemię, zaliczyłem setny papaton, pękło 3K w roku. Sam miesiąc kilometrażowo bez rewelacji, 530 km - sporo, ale z rozsądkiem 😉


Czas na lipiec - oj, będzie gorąco! 😅


Miłego poniedziałku! ♥️

<br />

#bieganie #sztafeta #2137

f7537643-1386-4e29-b7d2-ab31ed630dc9

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

21 405,94 + 15,02 + 3,11 + 17,17 + 3,11 + 21,37 = 21 465,72


No to dzisiaj papatonik numer 101


Tak, bo zapomniałem ostatnio wspomnieć, że jednocześnie wpadł setny papaton i m.in. z tego powodu byłem taki rzułciutki Ależ ten czas leci... BTW, dziś też cały na żółto, tyle że buty czarne


W międzyczasie sobie pozwoliłem na krótką przygodę z #mikrokoksy - akurat sobie siedziałem w parku i pilnowałem jak młody się bawi, gdy do mnie podeszła jakaś parka proponując wizytę w lokalnej siłowni i konsultację z trenerem. Szczerze mówiąc, to trochę mi chodziło po głowie by robić coś więcej niż samo bieganie, bo nie można być takim flakiem od pasa w górę


Stawiłem się na miejscu o ustalonym czasie, przywitałem z trenerem, ten mnie oprowadził po sprzętach które powinny być dla mnie odpowiednie, porobiłem pod jego okiem parę serii - było bardzo sympatycznie i całkiem znośnie. Parę maszyn zdecydowanie przypadło mi do gustu i chyba faktycznie wykupię karnet i zacznę regularnie chodzić, czemu nie


Na koniec stwierdziłem że skoro mam na sobie nowe buty to je przetestuję na dziecku urwy i diabła, czyli bieżni elektrycznej. Było okropnie jak zawsze xD ale przemęczyłem te 3 kilometry z hakiem. Jak zwykle #garmin miał swoje zdanie co do dystansu - zaniżył, choć nie jakoś drastycznie. Da się to dokalibrować? Swoją drogą, muszę spróbować z micoachem, zobaczymy czy wtedy będzie precyzyjnie mierzył.


Trener jeszcze mnie wziął na super-hiper-wagę, która mierzy wszystko co się da. Efekty w załączniku do komentarza, ale w sumie byłem dość miło zaskoczony: BF na poziomie 14%, za to masa mięśniowa niemal równe 50% - zabawnie, ale myślałem że mam z czego zrzucać kilogramy xD Nic to, będzie trzeba tak czy siak popracować nad górą. Najlepsze, że według wagi ani nie mam przybrać w mięśniach, ani zrzucać tłuszczu xD


A póki co skutek siłowni jest taki, że mnie cycki przy bieganiu bolą xD Ale do przeżycia, jakoś to będzie.


Wczoraj oprócz standardowego porannego biegu zaliczyłem wieczorem 3 km z haczykiem na lokalnej bieżni tartanowej, żeby wyskalować micoacha na nowych adidasach (Ultraboost 1.0). Dzisiaj pobiegłem właśnie w tych nowych ultraboostach - nawet są spoko, choć trochę udziwnione są te boczne usztywnienia przy sznurówkach... ale ujdzie, przyzwyczaję się


Jutro jestem w podróży - sam nie wiem, czy klepnę króciutki bieg rano czy raczej na miejscu wieczorem, choć chyba wolałbym o poranku zaliczyć i mieć święty spokój ( ͡º ͜ʖ͡º)


Miłej soboty życzę!


#bieganie #sztafeta #2137

5bcb5c17-e455-42ce-8a3a-8561a8316778
169acc28-9d64-4a4f-ba96-4f3e870fc91d

@Opornik no tak, wysłani z lokalnej siłowni. Już się bałem że będą mi o zbawieniu opowiadać, a tu miłe zaskoczenie

Piękne określenie na taśmę do biegania xD ja odpuściłem kalibrację, bo one chodzą inaczej w każdej siłowni. Robię na nich na czas, żeby całość była na niskim zielonym HR i tyle. Skoro już zestaw ubrań do prania i nic się nie traci na dojazd itd to czemu nie

Polecam chociaż raz w tygodniu, regularnie siłkę. Imho dzięki średnio ogarniętemu, ale regularnemu dźwiganiu mogę teraz biegać na chłopski rozum, bez trenera i się nie skontuzjowac. Żadnych Wymysłów, skoków na jednej nodze przez hantel tylko podstawowe ćwiczenia, 3-4 serie na partię, w miarę blisko upadku i będzie fajnie. Powodzenia!

@mordaJakZiemniaczek tak właśnie zamierzam - spokojnie sobie porobić 1-2x w tygodniu na maszynach na plecy, klatę i brzuch (łącznie chyba 6 sprzętów) i oczywiście dobić się paskową abominacją zniechęcającą do biegania xD

Zaloguj się aby komentować

21 117,12 + 15,20 + 10,68 + 21,37 = 21 164,37


Czy można w jednym biegu zaliczyć 3000 km w roku, strzelić papaton i zamknąć pierwsze okrążenie wokół Ziemi?


JESZCZE JAK!


11 lat i 2 miesiące temu po raz pierwszy pobiegłem na poważnie - pojechałem nad Zalew Nowohucki, przebrałem się w ciuszki biegowe i odpaliłem apkę, żeby zmierzyła jak w ogóle biegam. Nie wiedziałem czy mi się spodoba, ale czułem że chyba przez jakiś czas będę to robił. Niemal po 3300 biegach udało mi się przekroczyć magiczną liczbę 40 tysięcy km


Czy uwierzyłbym w to 15 lat temu? Wyśmiałbym totalnie, przecież bieganie to taka głupota, po co się męczyć xD


Nic to, pozostaje sobie życzyć dość sił, by zaliczyć i drugie okrążenie Nie będzie to proste zadanie, ale kto wie...


Miłej środuni!


#bieganie #sztafeta #2137 #chwalesie

38f80bfa-0650-48bc-a7e5-42368a1a652b
f7fb9b93-d68b-491d-a147-05c0e7a5cf74

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

20 545,93 + 21,37 = 20 567,35


No skoro jestem jeszcze w #ustka to czemu by nie popełnić papatoniku? 😎


Miało być o poranku, ale po koncercie siadłem kolegami i pić skończyliśmy tuż przed świtem więc ten tego... 🤪


Miłej soboty! ♥️

<br />

#bieganie #sztafeta #2137

8725d72d-5d7b-49b9-9beb-459542fc6b34

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

19 606,91 + 2,29 + 16,01 + 16,10 + 21,37 = 19 662,68

Tak, dobrze widzicie. To już koniec codziennych papatonów. Oczywiście nie oznacza to końca papatoningu, czego dowodem jest choćby dzisiejsza przebieżka 😉 - ale generalnie życie bez konieczności zaliczenia równego #2137 dzień w dzień jest trochę łatwiejsze xD

No i w sumie jest jeszcze jeden powód, dla którego zakończyłem zabawę na takim etapie: 42 x 21 brzmi fajnie i otwiera pewne możliwości... ale to nie teraz, zdecydowanie nie teraz. Nie wiem czy kiedykolwiek. Ale nie mówię nie 😏

Dobranoc - i miłej niedzieli! ♥️ #bieganie #sztafeta

41d49f7b-3e21-4e94-a368-5efca127c256

Nie wiem co robię źle,

ta liczba prześladuje mnie ( ͡º ͜ʖ͡º)


Ale serio, nie planowałem tego dystansu - jedno i drugie tak po prostu wyszło 🤷♂️

6c9bee1f-28ed-4fd4-8314-d001bb43d5ff

Zaloguj się aby komentować

19 268,29 + 21,37 + 21,37 = 19 311,03


42 to absolutna odpowiedź dotycząca życia, wszechświata i całej reszty.

Skoro całej reszty, to jest też odpowiedzią na pytanie "ile papatonów póki co Enron zrobiłł z rzędu?


Dziś nawet ciut szybciej niż zwykle, choć generalnie tempo luzackie. Póki co nie przerywam passy, bo nie ma w sumie większego powodu by to robić. Pewnie niedługo się trafi logistyczna przeszkoda, ale póki taka nie nastąpiła - to korzystam


W tym miesiącu będzie jeszcze jedna ciekawsza chwila. Ale to jeszcze nie teraz


Wiem że późno, ale strasznie niepozbierany dziś jestem. Za to wrzucam wyjątkowo gifa


Miłej reszty wtorunia!


#bieganie #sztafeta #2137

eea7169a-cb9b-4e6f-a2e4-af592695616f

Parę statsów:

 - widać po kadencji, że się ciut starałem 

 - widać też, że mimo tego nie bardzo wyszedłem poza drugi zakres. Coś czuję, że trzeba by te zakresy jakoś zrewidować, póki co jedyny pomysł to test wydolnościowy a trochę mi się nie chce i szkoda kasy ( ͡º ͜ʖ͡º)

 - nie wiem jak interpretować czas kontaktu z podłożem - zmniejszył się na koniec, gdy pod górkę słabiutko człapałem? Non capisco ( ಠ_ಠ)

 - jak zwykle burdel w bilansie prawa/lewa, im później i im bardziej zmęczony jestem tym gorzej

Wnioski? A na co to komu xD

a632b802-4653-46fb-8ee7-3e0812fc9214

Zaloguj się aby komentować